Reklama

„Zapewnić swobodę operacji lotniczych”. AARGM przeciwko systemom obrony powietrznej [WYWIAD]

6 września 2017, 12:51

„AARGM został specjalnie zaprojektowany, aby zwalczać elementy zintegrowanych systemów obrony powietrznej, zapewniając sojusznikom swobodę manewru w powietrzu – mówi w rozmowie z Defence24.pl Mike Stuart, Weapons and Advanced Programs Business Development Director w firmie Orbital ATK.

Jakub Palowski: Pocisk AARGM jest przedstawiany Polskim Siłom Zbrojnym jako system uzbrojenia przeznaczony do prowadzenia działań w środowisku antydostępowym (Anti-Access/Area Denial - A2/AD), proponowany przede wszystkim dla myśliwców F-16. Jakie są najważniejsze cechy AARGM, biorąc pod uwagę środowisko zagrożeń w Europie Środkowej, włącznie z wykorzystaniem rozwiniętej strategii A2/AD i zintegrowanych systemów obrony powietrznej przez Federację Rosyjską?

Mike Stuart, Weapons and Advanced Programs Business Development Director, Orbital ATK: Najważniejszą cechą AARGM jest zdolność do skutecznego działania przeciwko rozbudowanym, zintegrowanym nieprzyjacielskim systemom obrony powietrznej (Integrated Air Defense Systems, IADS). Te systemy przeciwlotnicze są bazą dla zdolności antydostępowej (A2/AD) potencjalnych przeciwników. To niebezpieczeństwo ma na celu wyeliminowanie bądź ograniczenie swobody manewru, potrzebnej do użycia sił powietrznych z powodzeniem. Własne lotnictwo może z kolei być niezbędne do obrony własnej przestrzeni, ale też do operacji w głębi terytorium przeciwnika. Zdolność manewru jest kluczowa w celu możliwości skutecznego użycia siły i tym samym przeciwstawienia się przeciwnikowi oraz pokonania go.

Serwis Specjalny Defence24MSPO 2017 - wiadomości i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach

Systemy IADS są wykorzystywane właśnie po to, aby zapobiec swobodnemu prowadzeniu operacji przez wszystkie statki powietrzne, w tym samoloty, pociski manewrujące oraz inne systemy. AARGM został specjalnie zaprojektowany, aby zwalczać zagrożenie ze strony zintegrowanych systemów obrony powietrznej, zapewniając sojusznikom swobodę manewru w powietrzu.

Pocisk posiada kilka rozwiązań technologicznych, pozwalających na przełamanie zintegrowanej obrony powietrznej. Po pierwsze, cyfrowa pasywna radiolokacyjna głowica samonaprowadzająca (digital Anti-Radiation Homing Seeker) pozwala na zlokalizowanie i zidentyfikowanie zagrożeń ze strony elementów obrony przeciwlotniczej przeciwnika. System naprowadzania wykorzystuje ją we współpracy z cyfrową bazą danych terenu, co pozwala na przekazanie do układu nawigacji koordynatów radaru lub zestawu rakietowego nawet, jeżeli nieprzyjacielska stacja radiolokacyjna zostanie wyłączona.

Również aktywny radar milimetrowy (Mili-Meter Wave - MMW) został wdrożony po to, aby przeciwdziałać taktyce przeciwnika, polegającej na przerwaniu pracy stacji radiolokacyjnych (ang. “shut down”/radar off). W ostatniej fazie lotu aktywny radar przeszukuje obszar celu wyznaczony przez pozycję źródła emisji elektromagnetycznych sklasyfikowanego jako zagrożenie, zapisaną wcześniej w systemie nawigacji, wykorzystującym między innymi GPS. Aktywny sensor poszukuje radarów obrony przeciwlotniczej, ale też wyrzutni rakiet i wyposażenia dodatkowego zintegrowanych systemów obrony powietrznej.

Pocisk AARGM
Fot. Defence24.pl

AARGM może zwalczać nie tylko zestawy przeciwlotnicze i stacje radiolokacyjne, ale też inne obiekty, w tym w szczególności cele, które muszą zostać porażone w krótkim czasie.

Cele „wrażliwe czasowo” (ang. time sensitive targets) mogą obejmować na przykład znane lokalizacje nieprzyjacielskich systemów lub obiektów o dużej wartości (ang. high value asset). Wysoka prędkość AARGM daje siłom sojuszniczym możliwość uderzenia na nie szybciej, z dalszej odległości i z użyciem większego ładunku bojowego, niż za pomocą jakiegokolwiek innego istniejącego systemu.

Polska zakupiła niedawno pociski manewrujące powietrze-ziemia AGM-158A/B JASSM-ER. W jaki sposób AARGM mógłby uzupełnić zestaw uzbrojenia polskich F-16, w skład którego wchodzą także inne systemy, takie jak JASSM?

Użycie AARGM pozwala na wzmocnienie i zwielokrotnienie skutków wykorzystania systemu JASSM w sytuacji penetrowania przestrzeni powietrznej przeciwnika chronionej przez zintegrowane systemy obrony. Możliwość ich pokonania „otwiera drogę” do prowadzenia swobodnych operacji za pomocą wszystkich platform powietrznych, w tym pocisków.

Polskie Ministerstwo Obrony Narodowej kładzie duży nacisk na udział własnego przemysłu w programach zakupu uzbrojenia. W jakim stopniu krajowe przedsiębiorstwa mogłyby wziąć udział w projekcie AARGM, w trakcie produkcji bądź późniejszego wsparcia w cyklu życia?

Te możliwości będą musiały zostać wypracowane pomiędzy polskim Ministerstwem Obrony Narodowej a rządem Stanów Zjednoczonych i Marynarką Wojenną USA. Obecnie AARGM jest w produkcji pełnoskalowej. Co za tym idzie, dołączenie nowych podmiotów do łańcucha dostaw mogłoby spowodować wzrost jednostkowego kosztu pocisku. Jak wspomniano, inne opcje to kooperacja w zakresie utrzymania AARGM w eksploatacji. Wypracowane rozwiązanie, jeżeli chodzi o udział przemysłowy, będzie zależało od zdefiniowanych wymogów strony polskiej oraz zgody rządu Stanów Zjednoczonych i Marynarki Wojennej USA.

Pocisk AARGM
Fot. Defence24.pl

AARGM został niedawno wdrożony do czynnej służby w US Navy i US Marine Corps. Trwają prace nad zintegrowaniem tego pocisku z włoskimi samolotami Tornado, jak i nad wdrożeniem zmodernizowanych wersji. Jak Pan ocenia obecny stan programu AARGM? W jakich kierunkach system będzie rozwijany w najbliższej przyszłości?

AARGM to bardzo dojrzały program, dysponujący potencjałem wzrostu. Kontrakt na szóstą partię produkcji pełnoskalowej AARGM (Full Rate Production 6) zbliża się do sfinalizowania. W krótkim okresie najważniejsze plany Orbital ATK obejmują wykonanie zobowiązań kontraktowych, jeżeli chodzi o dostawy AARGM.

Jednocześnie jednak rozpoczynamy bardzo istotne prace, w kooperacji z Marynarką Wojenną Stanów Zjednoczonych, aby zbudować system, który będzie zdolny do przeciwdziałania rozwijanym obecnie zagrożeniom, z którymi siły własne i sojusznicze będą się mierzyć w przyszłości. Te prace, zdefiniowane przez Marynarkę Wojenną Stanów Zjednoczonych jako projekt rozwojowy AARGM-ER (Extended Range), bo o nim mowa, zostaną zrealizowane do 2023 lub 2024 roku.

Mike Stuart, Weapons and Advanced Programs Business Development Director, Orbital ATK
Fot. Defence24.pl

W ubiegłym roku ministerstwo obrony Niemiec poinformowało oficjalnie o planie zakupu pocisków AARGM, wcześniej stosowną umowę w trybie FMS podpisała także Australia. Co można powiedzieć o innych potencjalnych rynkach eksportowych? Czy ma on szansę stania się standardowym uzbrojeniem, używanym przez grupę krajów NATO?

Zgodnie z polityką Orbital ATK nie możemy komentować działań na potencjalnych rynkach eksportowych. Widzimy jednak, że zakres zagrożeń ciągle się rozszerza, co powoduje zwiększone potrzeby dla wszystkich sojuszniczych sił powietrznych dążących do zachowania swobody operacji powietrznych.

Pocisk AARGM może odgrywać bardzo ważną rolę w środowisku zagrożeń, w którym obecne są naziemne rakietowe zestawy przeciwlotnicze, będące elementem IADS, w taki sam sposób jak rakiety powietrze-powietrze AMRAAM służyły i są nadal wykorzystywane do zapewnienia swobody manewru w wypadku zagrożenia ze strony lotnictwa potencjalnego przeciwnika.

Wróćmy do programu AARGM-ER. Niedawno ujawniono koncepcję tego pocisku. Wiadomo, że będzie on mieć większy zasięg, w porównaniu do istniejących rakiet AARGM, i będzie mógł być przenoszony w komorach wewnętrznych myśliwców F-35.

Obecna koncepcja projektowa AARGM-ER firmy Orbital ATK jest zgodny z wymogami US Navy, zawartymi w dokumentach budżetowych na rok fiskalny 2018. Obejmuje on między innymi zmodernizowany system napędowy i systemy kontrolne w tylnej części pocisku, w celu zwiększenia zasięgu, prędkości i pułapu lotu.

Jednocześnie jednak wykorzystane mają być istniejące, nowoczesne sensory AARGM, włącznie z częścią pocisku, w której zainstalowany jest system naprowadzania (radar) i pakietem awioniki. To pozwala na ograniczenie kosztów programu. Wykorzystana zostanie istniejąca głowica bojowa, pochodząca jeszcze z pocisku AGM-88B/C HARM.

Wreszcie, osłona termiczna, dodatkowe skrzydła pasmowe i inne zmiany w konstrukcji pocisku pozwalają na spełnienie wymogów dotyczących zwiększenia zasięgu oraz zdolności przetrwania. Pocisk ma być kompatybilny z myśliwcami F/A-18E/F, samolotami walki elektronicznej E/A-18G. Zostanie też dostosowany do przenoszenia w komorach wewnętrznych myśliwców F-35A i F-35C.

W jakim stopniu koncepcja AARGM-ER uwzględnia rozwój środowiska zagrożeń, w tym zwiększenie liczby zestawów przeciwlotniczych dalekiego zasięgu o dużych możliwościach bojowych, wdrażanych przez potencjalnych przeciwników?

Głównym założeniem koncepcji projektowej rozwoju pocisku koncernu Orbital ATK jest przeciwdziałanie zmieniającym się zagrożeniu. Podkreślam, że możliwość swobodnego manewrowania [operowania w powietrzu – red.] jest kluczem do powodzenia wszystkich działań lotnictwa taktycznego. Wzrost zasięgu zagrożeń [zestawów przeciwlotniczych – red.] wiąże się z wymogiem zwiększenia zasięgu środków, które mają zwalczać te zagrożenia.

Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych niedawno rozpoczęły realizację projektu Stand-in-Attack Weapon, z myślą o uzyskaniu zdolności do precyzyjnych uderzeń na dobrze chronione obiekty. Czy AARGM-ER może zostać zaoferowany bądź wykorzystany w tym programie?

Na razie nie możemy udzielić odpowiedzi na tak postawione pytanie. Zapewniam jednak, że dokładnie monitorujemy program realizowany przez USAF.

Czytaj więcej: Najnowsze informacje i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach

Myśliwce F-35 będą stanowić uzbrojenie sił powietrznych co najmniej kilku państw europejskich, w tym Wielkiej Brytanii czy Włoch. W dalszej perspektywie te kraje mogą więc stać się potencjalnymi nabywcami AARGM w zmodernizowanej wersji?

Tak, uważamy że dzięki integracji AARGM-ER z wewnętrznymi komorami uzbrojenia F-35 inni użytkownicy myśliwców tego typu mogą zdecydować się na wykorzystanie tej zdolności, aby zapewnić swobodę manewru siłom sojuszniczym.

Dziękuję za rozmowę.

KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Ferf
czwartek, 7 września 2017, 10:33

Czy rozmiar tej rakiety pozwa ok a ma integrację z małymi/średnimi dronami. Skoro celem jest oczyszczenie terenu z o.plot, to lepir, żeby przez kilkanaście godzin krążyły i wyszukiwaly celu. Odstrzelenie pancyra, czy tunguski raczej zatrzyma marsz kolumny pozbawionej osłony przed śmigłowcami i samolotami.

Luke
środa, 6 września 2017, 18:18

Bron ktura potrzebuje Polska do F16

Cesar
środa, 6 września 2017, 22:19

Wszystkie S 300, S 400 sa chronione przez pancyry. Niestety tonie doleci do radaru systemu S 400

Davien
czwartek, 7 września 2017, 22:05

Pancyr wykrywa HARM-a z całych 12km a naraz może zaatakowac 2 cele wiec nie ma szans odeprzec ataku na wyrzutnie bo nawet może nie zdąrzyc zareagować

M
czwartek, 7 września 2017, 12:05

Pancyry pozostały ślepe i głuche kiedy F-16 "Sufa" izraelskich sił powietrznych bombardowały syryjski reaktor jądrowy w trakcie operacji "Orchard" przeprowadzonej równo 10 lat temu. Skąd więc te pomysły, że tym razem będzie inaczej?

NN
czwartek, 7 września 2017, 09:46

Tomahawki też miały nie dolecieć.

polak mały
środa, 6 września 2017, 12:58

To ile to cudo kosztuje i dlaczego tak drogo. Przecież my potrzebujemy tych pocisków ze 200-300 szt. żeby mówić o prawdziwym wyeliminowaniu sowieckich radarów. Stać nas?

chateaux
sobota, 9 września 2017, 16:20

A stac nas na utratę samolotów i ich pilotów?

Wojciech
środa, 6 września 2017, 20:42

A kto powiedział, że tylko sowieckich? Do 1938 roku też cały wysiłek szedł na wschodnią granicę. Dopiero na wiosnę 38-go okazało się gdzie jest prawdziwe zagrożenie.

rozczochrany
środa, 6 września 2017, 16:39

Albo "sowieckich" albo niemieckich lub ukraińskich.

ferdi
środa, 6 września 2017, 16:36

Bazuje na GPS - więc można sobie odpuścić. Nic co bazuje na GPS nie zniszczy celu nad Rosją.

kwiatek
czwartek, 7 września 2017, 13:03

Jaki to ma zasięg

Marek1
czwartek, 7 września 2017, 16:59

Obecna wersja Block1 do 70 Mm(ok 110km) przy odpaleniu ~ z poziomu celu. W razie lotu na wyższym pułapie odpowiednio więcej. Wersja ER ma być gotowa do 2023-24r - zasięg ok 220 km

Kermit
czwartek, 7 września 2017, 11:44

Kupujcie kupujcie tylko już nie będzie na co te środki bojowe wsadzać, przydałoby się w końcu dokupić tych samolotów!

robocopx
czwartek, 7 września 2017, 00:02

Widzę, że nasi przyjaciele amerykanie chcą nas doposażyć w broń ofensywną. Ja to rozumiem, naszymi rękoma w razie konfliktu poprowadzą atak na stanowiska przeciwlotnicze na terytorium Kaliningradu. Czyli my najpierw wyłożymy gotówkę na uzbrojenie a następnie wyłożymy swoich żołnierzy. Świetna amerykańska strategia, bravo!!!!

chateaux
sobota, 9 września 2017, 16:17

Naprawdę chcą sprzedać Kremlowi? No proszę, a to przebiegli...

Levi
sobota, 9 września 2017, 01:22

Witamy rosjan - i co jeszcze powiecie? Bron antyradarowa to np. mozliwosc powstrzymania kolumn wroga przez pozbawienie oslony przeciwlotniczej. Ofensywne jak 150.

tom
środa, 6 września 2017, 19:10

błagam - jeśli kiedykolwiek to kupimy to RAZEM Z BAZĄ DANYCH o charakterystykach pracy radarów potencjalnego przeciwnika

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama