Reklama

Wolniejszy wzrost budżetu armii. Autopoprawka MON do projektu ustawy

26 czerwca 2017, 23:26
Twarde
Fot. Sierż. Paweł Gołębiowski

Rada Ministrów wkrótce zajmie się projektem ustawy, pozwalającej na zwiększenie polskich wydatków na obronę do 2,2 proc. PKB do 2020 roku i do 2,5 proc. PKB do roku 2030. Ministerstwo Obrony Narodowej wprowadziło jednak autopoprawkę, na bazie której proces ten będzie się odbywał wolniej, niż pierwotnie zakładano.

Rada Ministrów 27 czerwca ma zająć się projektem ustawy o zmianie ustawy o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych RP oraz ustawy Prawo Zamówień Publicznych. MON w przeddzień posiedzenia Rady Ministrów przesłał jednak autopoprawkę do projektu, spowalniającą proces zwiększania wydatków obronnych.

Zgodnie z treścią autopoprawki wydatki obronne mają bowiem wynosić 2,0 proc. PKB z danego roku w roku 2018 i 2019. W kolejnych latach udział w PKB nie zmienia się w stosunku do projektu z kwietnia br. i wynosi 2,2 proc. w latach 2020-2023, 2,3 proc. w latach 2024-2025, 2,4 proc. w latach 2026-2029 i 2,5 proc. od roku 2030.

Czytaj więcej: Obniżenie wieku emerytalnego zagrozi modernizacji armii [OPINIA]

 

W zamieszczonym przez Rządowe Centrum Legislacji piśmie adresowanym do Sekretarz Rady Ministrów szef MON Antoni Macierewicz podkreśla, że projektowana ustawa nadal spełnia założenia Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju o zwiększeniu budżetu obronnego do 2,2 proc. PKB do 2020 roku i 2,5 proc. do roku 2030, tak jak znalazło się to w dokumencie przyjętym przez rząd. Obrano jednak nieco inną „ścieżkę” dojścia do pierwszego etapu celu. Pierwotnie planowano podnoszenie udziału w PKB w latach 2018-2020 stopniowo.

Zmiana metodologii obliczania udziału wydatków obronnych w PKB oznacza bowiem faktyczny wzrost budżetu o ponad 2 mld zł (przy uwzględnieniu aktualnych założeń makroekonomicznych). Następnie udział budżetu obronnego miał być zwiększany o 0,1 proc. PKB rocznie, do osiągnięcia pułapu 2,2 proc. PKB. Obecnie jednak ma on pozostać na poziomie 2,0 proc. PKB do roku 2019, a następnie w roku 2020 zostać zwiększony od razu do 2,2 proc. Pula „dodatkowych” środków dla MON (w stosunku do kwot, jakie zostałyby przeznaczone na obronność zgodnie z obecnymi przepisami) wyniesie więc w 2018 roku 2,378 mld zł, w 2019 – 2,564 (w pierwotnym projekcie planowano 4,781 mld), a w 2020 – aż 7,462 mld (wzrost o około 4,9 mld rok do roku).

W zaktualizowanym projekcie uwzględniono też nieco zmodyfikowane długookresowe założenia ekonomiczne, wskutek których wartość dodatkowych funduszy dla MON ma wynieść do 2028 roku nie 117,217, a 113,883 mld zł. O ile w niektórych latach (np. w 2018 roku) zwiększenie budżetu obronnego będzie nieco większe niż planowano jeszcze w kwietniu (2,378 mld zł w stosunku do 2,278 mld zł), to w 2019 roku będzie niższe o 2,217 mld zł, również w długim okresie będzie nieco niższe. Rok 2019 ma kluczowe znaczenie (z łącznej różnicy nieco ponad 3,3 mld zł ok. dwóch trzecich przypada właśnie na rok 2019).

Przyjęcie nowej ustawy w kształcie uwzględniającym autopoprawkę nie zagraża osiągnięciu celów Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju i planowi zwiększania wydatków obronnych, o ile wszystkie założenia będą realizowane. Nie powinno też spowodować większego spowolnienia procesu modernizacji w krótkim okresie.

Jednakże, zmodyfikowany projekt niesie ze sobą pewne zagrożenie, związane ze specyfiką finansów publicznych. W budżecie na 2020 rok konieczne będzie dokonanie „skoku” aż o 0,2 proc. PKB, podczas gdy wcześniej planowano osiąganie pierwszego celu „Strategii Morawieckiego” w bardziej stopniowy i równomierny sposób. W wypadku ewentualnych trudności budżetowych znalezienie prawie 5 mld zł „rok do roku” może być dużo trudniejsze, niż gdyby dokonano tego stopniowo.

Poprzednio projektowane rozwiązanie było więc obarczone mniejszym ryzykiem i bardziej korzystne z punktu widzenia finansowania potrzeb obronnych armii. Nie zmienia to faktu, że plan zwiększania wydatków obronnych do 2,2 proc. PKB do roku 2020 i 2,5 proc. do roku 2030 jest kluczowy z punktu widzenia zapewnienia Polsce odpowiedniego poziomu możliwości obrony. Aby jednak tak się stało, musi niezwłocznie zostać wdrożony w życie.

Załączniki

KomentarzeLiczba komentarzy: 46
niki
wtorek, 27 czerwca 2017, 23:18

Nie ważne ile pieniędzy idzie na armię ważne ile na zakup nowych broni i amunicji plus modernizacje. Jakby choćby na to szło 1% PKB to by było bardzo dobrze. U nas sporo pieniędzy idzie na rzekomą obronność ale duża część jest marnowana lub pozornie wydawana na armię.

pawka
środa, 28 czerwca 2017, 11:29

ot chociażby s-ty vipowskie

Bla bla bla
wtorek, 27 czerwca 2017, 10:52

Przecież to było wiadomo że tak będzie. Nawet samochodu terenowego nie potrafili kupić dla armii. A gdzie tu Wisła Homar czy orka. Żenada propaganda i nic więcej.

john
wtorek, 27 czerwca 2017, 22:21

Nie potrafią terenówki kupić? A ty byś kupił jak cwaniaki oferowali terenówkę, która normalnie 160 tyś zł kosztuje a armii wystawili cenę za tą samą furgonetkę 2300 tyś zł czyli 2,3 mnl zł co jest ponad 10 - krotnie więcej nawet przy założeniu najbogatszych wersji.

kobuz#
wtorek, 27 czerwca 2017, 16:30

Ja się pytam, gdzie te 2% PKB, skoro armia do tej pory od czasu zakupu Masters´ów i F16 (za poprzednich rządów) nie otrzymało istotnego sprzętu?. Helikoptery są ade, lodzie podwodne pozostają w sferze marzeń, OPL (mimo pielgrzymki do Washington`u) grozi spaleniem "na panewce". MW (okręty nawodne) musi się zadowolić złomem australijskim, podobnie, jak US Navy (Perry wraca do łask). I tak można bez końca wyliczać. Tylko MON przedstawia (na papierze) nowe liczby, a w rzeczywistości brak postępu. Już nie jest żadną tajemnica, ze WP zbiera baty za obietnice plusów +++. A generalicja?. Generalicja przygląda się biernie wygłodzeniu i tak już słabo uzbrojonej armii.. so what

Fxx
wtorek, 27 czerwca 2017, 10:41

Obłuda - uchwalamy autopoprawkę która zwala wydatki na następny rząd...

Kurzciel
wtorek, 27 czerwca 2017, 11:48

Standardowa procedura polskich partii politycznych. Dlatego armia ma sprzęt, jaki ma

Teodor
wtorek, 27 czerwca 2017, 10:37

Wg mnie bardziej bezpieczne byloby liniowe dochodzenie do tej docelowej kwoty, poniewaz ktos zaprojektowal to na wzrost gospodarczy. Nie jest jednak tak, iz jest to funkcja, ktora tych 2,5% nie osiagnie nigdy w przypadku wzrostu PKB rok do roku?! Nalezy pamietac, iz wiele ekip rzadowych co roku zabieralo pieniadze przeznaczone na wojsko, a przeciez tutaj nie da sie nikogo oszukac.

gregor
wtorek, 27 czerwca 2017, 12:54

Przecież to klasyczne spychanie decyzji poza obecna kadencję. Potem będą wybory w czasie których można będzie mamić wyborców nawet 3 % wydatkami na ON a po wygranych wyborach się je zrewiduje i urealni... Priorytetem każdej partii politycznej jest utrzymanie się przy korycie. Obecnie rządzący wybrali opcję: "wpieraj socjalny elektorat a nuż cię znowu wybierze". Niestety, socjal jest bardzo kosztowy i z czegoś trzeba zrezygnować. Zwyczajowo w takim wypadku tnie się wydatki wojskowe. Naprawdę wierzyliście że rząd rozdający pieniądze publiczne na lewo i prawo znajdzie jeszcze dodatkowe środki na modernizację armii??

pacodegen
środa, 28 czerwca 2017, 11:25

pod przyszłe wybory, a jak nie wygra PiS to wrzuca nastepcom 2,2 PKB, stara praktyka. Brzydka, nieodpowiedzialna. Cały tren wzrost wydatków na obronność, z którego każdy żołnierz się cieszy, jest jedynie polityczną zagrywką, budżet państwa nie udźwignie tego, nie ma takiej opcji.

racjus
wtorek, 27 czerwca 2017, 16:10

A czy będzie konferencja? Bo jak obiecywali 2,1% już w 2018 to była.

robertpk
wtorek, 27 czerwca 2017, 10:11

podpis na dokumencie: Antoni Maciarewicz ??? a kto to taki ?

Forumowicz
wtorek, 27 czerwca 2017, 18:11

To taki stary urzędniczy myk, w razie późniejszych procesów mówi się ja nic nie podpisywałem, ba nie byłem nawet urzędnikiem - za nic nie odpowiadam

czarny bez
wtorek, 27 czerwca 2017, 14:16

Hehe, w razie czego nic mu nie udowodnią:)))

robertpk
wtorek, 27 czerwca 2017, 10:08

czyli wzrost - po wyborach standard ..

As
wtorek, 27 czerwca 2017, 09:03

Czym dalej od dzisiejszej daty tym bardziej można sobie w polskich warunkach wodze fantazji popuszczać. Nowa partia jak przychodzi do władzy to wymienia służby wszelakie i całe dowództwo wojska. Dotychczasowe programy się anuluje i zaczyna ze swoimi i taki sposób działania będzie się pogłebiał. Dlatego studenckie dywagacje, co by było gdyby za 20 lat to nie na nasze warunki.

dimitris
wtorek, 27 czerwca 2017, 08:00

Ręce opadają, prawda ? Zauważcie - nie Sejm odrzuca, a to MON sam wprowadza "autopoprawkę" tak aby nic zauważalnie nie poprawiło się w finansowaniu, do końca jego kadencji. Mnie przypomina to adwokata, zwracającego się do Sądu o wyższy wymiar kary, dla swego klienta.

Mart
wtorek, 27 czerwca 2017, 02:41

Za 3 lata będą kupować "fizycznie" Wisłę a to duży jednorazowy wydatek.

WP
wtorek, 27 czerwca 2017, 09:18

A jesteś pewien że Wisła będzie ??? Bo ja tej pewności nie mam,Amerykanie za żadne skarby nie godzą się na transfer technologi czego tak bardzo chce MON.I albo MON skapituluje i weźmie wszystko co raczą dać nam USA albo zostaniemy z ręką w nocniku.Bo przecież tak bardzo chcemy Patriotów,żadne inne systemy się dla naszego rządu nie liczą a szkoda

Dumi
wtorek, 27 czerwca 2017, 13:57

Ta autopoprawka to strzał PiS we własną stopę. Moja cierpliwość wobec obietnic PiS, które obiecało zwiększenia nakładów na armię zaczyna w szybkim tempie topnieć. Co prawda będzie więcej pieniędzy na armię, ale to jest niewielka podwyżka wobec dużych obietnic, które złożyli. Bo podwyżka PKB na armie nastąpi po ich kadencji. Czyli może dojść do władzy inna formacja i wszystko jednym podpisem cofnąć... Niestety tutaj PiS DAŁO PLAMĘ. Szkoda bo jestem ich gorącym zwollennikiem ... Po drugie dodam tutaj, że w moim przekonaniu w tym roku Polska nie podpisze kontraktu na WISŁĘ. Proszę przestać mamić opinię publiczną, że wszystko zależy od elastyczność. System IBCS jest nie gotowy, ma kilku letnie opóźnienie i kropka. Powiedzcie lepiej ci jeszcze w tym roku można kupić.

Bartek 1
wtorek, 27 czerwca 2017, 01:37

Jest rok 2019. W Polsce odbyły się wybory... Sytuacja 1 - wybory wygrywa opozycja - wydatki na wojsko zostają na 2% - wytłumaczenie: "gdybyśmy wygrali wybory, już przyszłym roku wojsko dostałoby znacznie więcej pieniędzy, mieliśmy na to realny i ogłoszony plan" Sytuacja 2 - wybory wygrywają rządzący- wydatki na wojsko zostają na 2% - wytłumaczenie: "autopoprawka -wzrost budżetu MON od 2024 roku"

bbb
wtorek, 27 czerwca 2017, 12:23

To jeszcze byłoby pół biedy gdyby nie to, że nawet te 2% będą starali się wydać poza wojskiem.

Z prawej flanki
wtorek, 27 czerwca 2017, 00:53

Czyli uchwalają ustawę mówiącą o tym, że do końca kadencji tego rządu wzrostu budżetu MON nie będzie, a pierwsze zwiększenie finansowania ma nastapić w pierwszym roku kolejnej kadencji sejmu... Ktoś wierzył, że ci nędzni populiści zrobią inaczej?

jurgen
wtorek, 27 czerwca 2017, 00:24

może wyliczyli, że się w 2020 skumulują wydatki z już zawartych umów i umów obecnie zawieranych, stąd nacisk na 2020, choć wydaje sie, że wzrost równomierny był bardziej sensowny. Ale to i tak się może jeszcze 18 razy zmienić

Podbipięta
wtorek, 27 czerwca 2017, 14:03

Wielce prawdopodobne stąd to wniosek MON a nie MF.

Osprey
wtorek, 27 czerwca 2017, 00:04

Jeszcze nie zaczęli a już tną :D

Podbipięta
wtorek, 27 czerwca 2017, 09:33

Od przyszłego roku zwiększają a nie tną.Cięła to poprzednia ekipa ..jednego roku to aż 4 mld. zł a łącznie ponad 10 mld.

Wiesiek
poniedziałek, 26 czerwca 2017, 23:49

Czyli wzrost wydatków po wyborach , ha ha, a niech mnie kule biją , nic się nie zmieniło w laniu wody przez polityków

gts
wtorek, 27 czerwca 2017, 09:34

Dokladnie tak, to standardowe podrzucanie kukulczego jaja nastepnej ekipie. Na koniec w zaleznosci od sondazy albo niekupia nic i poqoedza ze po wyborach (jak beda na przodzie), albo podpisza jakies umowy zeby nastepny rzad sie na tym "wylozyl" jak ten na Caracalach (w razie tylow) w ten sposob zostawi sie nastepcom faktury do zaplacenia na kilkadziesiat miliardow i bedzie sie ich punktowac z fotela opozycji. Machiaveli by sie nie powstydzil.

King
wtorek, 27 czerwca 2017, 12:36

Odnoszę wrażenie że większość komentatorów nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Badania statystyczne niestety to potwierdzają. Już od przyszłego roku będzie 2,4MLD więcej dla MON, więc jest to realna podwyżka jakiej w ostatnich latach nie było. To źle? Bo tak wynika z tych komentarzy.

Jaksar
środa, 28 czerwca 2017, 08:56

podwazka dfotyczy oddziałów OT (rekonstruktorów historycznych) a nie WP

Dropik
wtorek, 27 czerwca 2017, 21:32

Bredzisz. 2014 33 mld. 2015 38mld

kobuz#
wtorek, 27 czerwca 2017, 19:00

To źle? Bo tak wynika z tych komentarzy. .. Nie to nie jest źle, lecz tragiczne. MON do tej pory tylko obiecywał i pokazywał cyferki na papierze, a tak na prawdę to wraz z "podwyżką" 2% PKB na wojsko, powinno być widać zmiany w nowych zakupach. A tymczasem MON odracza, przesuwa, eliminuje, przekształca, rezygnuje, wycofuje się, itd itd. Jak już wspomniałem, po 20 miesiącach urzędowania, można szefa MON´u spotkać na świętowaniach wraz z Kompanią Honorową (niemal co dziennie). Tylko z Kompanią Honorową nie można zastraszyć, ani zatrzymać każdego wroga.. so what

mux
wtorek, 27 czerwca 2017, 15:27

Dokładnie tak. Poza tym pomija się fakt, że za poprzednich rządów budżet MON nie był wykorzystywany w całości, nie mówiąc o tym, jak był realizowany, a raczej nierealizowany PMT.

box
środa, 28 czerwca 2017, 00:38

No cóż. Jest to fatalna i niezrozumiała decyzja rządu szczególnie jeśli weźmiemy ostatnie wyniki gospodsrcze. Wiele wskazuje na to ze po latach rozwalania państwa udało się wreszcie zacząć likwidować patologie w kolejnych obszarach: po okresie marnotrawienia dziesiątek miliardow rocznie możliwe ze w tym roku uda się odzyskać nawet 40mld zl (zwiększone wpływy z podatków, zyski państwowych spółek, rozbijanie mafii paliwowych itd). Wygląda więc na to ze dodatkowe środki na armie spokojnie by się znalazły. Wizerunkowo jest więc to katastrofa ale również merytorycznie jest to bardzo zła decyzja. Przywodzi bowiem namysl sytuację z roku 39 kiedy to w wyniku przekonania ze wojna wybuchnie najwcześniej za kilka lat, opóźniono masową produkcję uzbrojenia. Nie wiem czym podyktowana jest ta decyzja i przychodzą mi na myśl dwa powody: pierwszy: ze może jest to zapowiedź jakiegoś zaangażowania usa które ogłosi trump, ale nawet gdybyśmy mieli otrzymać jakieś niesamowite wsparcie czy gwarancję to nie powinno to powodować rezygnacji z jak najszybszego wzmocnienia armii jeśli jest to możliwe, a sytuacja gospodarcza pokazuje że jest. Drugi powód który przychodzi mi do głowy to, to ze ktoś wymyślił ze będziemy ścinać deficyt tak żeby jak najszybciej zacząć się oddluzac. Jednak to jest balansowanie na krawędzi. To czy będziemy mieli parę mld rocznego deficytu w ta czy w ta nie jest warte opóźnień jeśli chodzi o wzmocnienie armii. Trzeba zdawać sobie sprawę ze w naszym położeniu geopolitycznym silna armia jest jednym z czynników bardzo mocno wpływającym na naszą pozycję a to z kolei przekłada się bezpośrednio na gospodarkę. Inaczej mówiąc środki na armie szybko się zwrócą. Przykładowo silna Polska w kontekście nieobliczalnej Rosji to przyklejone do nas kraje bałtyckie w tym litwa, a co za tym idzie robienie nam mniej różnych problemów, szczególnie w tym ostatnim kraju ( jak choćby przykład mozejek, która to kwestie być może własne dzięki wzmacnianiu się pozycji naszego kraju udało się teraz rozwiązać ). Posiadanie silnej armii zwiększy tez determinację usa żeby nas bronilo i w nas inwestowalo a to jeszcze bardziej zwiększa nasza pozycję w regionie w tym także w krajach grupy wyszechradzkiej które teraz zerkaja to na Moskwę to na berlin. Silna Polska spowodowała by ze coraz bardziej zaczęły by się ukierunkować na nas. To samo Ukraina która teraz szuka pomocy głównie w Berlinie. Gdyby wiedziała że jej los zależy od nas szybko był by porządek z ulicami upamiętniajacymi przedstawicieli upa, a wszystko powyższe przekłada się też na konkretne zyski gospodsrcze. Silna armia jest wiec inwestycja i jeśli tylko mamy taką możliwość nie możemy na niej chytrzyc. Dlatego nie powinno być żadnego ograniczania pierwotnego planu zwiększenia finansowania armii

xwro
środa, 28 czerwca 2017, 12:41

Bo 500+, niższy wiek emerytalny i inne socjale, a te dodatkowe 40mld zł to tylko na razie na papierze są, więc wyniki gospodarcze nie muszą się przekładać na stan finansów....

mux
wtorek, 27 czerwca 2017, 12:09

Czyli reasumując, jedyna zmiana dotyczy roku 2019, kiedy budżet MON wyniesie 2,0% zamiast 2,1% PKB.

Leśny dziad
wtorek, 27 czerwca 2017, 11:51

Patrioty też nam odlatują. Amerykanie nie chcą sprzedać technologii.Coś mi się wydaje, że przetargi są tak ustawione żeby nic nie kupić.

igdhjh
wtorek, 27 czerwca 2017, 13:57

Istnieją nowsze zestawy plot

Jasio
wtorek, 27 czerwca 2017, 13:25

Zaczynam myśleć podobnie,przecież od samego początku było wiadomo że nie będzie żadnego transferu technologi.Antoś myślał że amerykanie się ugną i dadzą mu czego chce.......... Zamiast zacząć myśleć o europejskich systemach to dalej brną w Patrioty a później powiedzą że nic nie kupią bo USA się nie godzi na transfer technologi a to bylo pewne od początku.500+ swoje kosztuje i żadnego wielkiego zbrojenia nie będzie

dropik
wtorek, 27 czerwca 2017, 13:12

bo to było naiwne że za 9-10 miliardów kupimy sobie produkt w połowie produkowany w Polsce.

Ygrek
wtorek, 27 czerwca 2017, 13:07

Co do przetargów to bardzo możliwe. PiS utrzyma się przy władzy rozdając socjal a nie dzięki modernizacji armii.

miki
wtorek, 27 czerwca 2017, 17:29

Bardzo sprytnie jak wynik wyborczy będzie inny (chociaż wygrać może ponownie PiS) to nowa władza zostanie z kukułczym jajem i jak nie sfinansuje szybkiego wzrostu nakładów na armię to będzie kolejny odcinek Polsko polskiej wojenki.

Drzewica
wtorek, 27 czerwca 2017, 11:39

Zwalniamy nieco tempo zbrojenia się, ale nie ma co marudzić, wydatki te konkurują z kosztem odkręcenia zmian emerytalnych Tuska i podwyższenia płac minimalnych oraz 500+. Ważne jest wspieranie patriotyzmu w narodzie!

vis
wtorek, 27 czerwca 2017, 13:44

Dzięki za wypowiedź. W końcu szczera prawda, do czego potrzebny jest MON i jego budżet. A ja naiwnie myślałem że do obrony kraju

Ygrek
wtorek, 27 czerwca 2017, 13:11

Koszty odkręcenia zmian emerytalnych czyli dorzucić na utrzymanie tym 16 milionom pracujących Polaków kolejny milion emerytów.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama