Reklama

Wojsko zamawia 6 tys. pocisków moździerzowych Pluton-1

5 stycznia 2017, 15:30
moździerz LM-60D
Fot. MON

Spółka Dezamet dostarczy dla Sił Zbrojnych RP 6,5 tys. sztuk pocisków moździerzowych Pluton-1. Amunicja do moździerzy kal. 60 mm ma zostać dostarczona w latach 2017-2020.

Inspektorat Uzbrojenia ogłosił informację o wyborze spółki Dezamet S.A. na dostawcę 60 mm naboi moździerzowych Pluton-1 z pociskiem odłamkowym. Postępowanie zostało przeprowadzone z tzw. wolnej ręki. IU podjął taką decyzję w związku z tym, że nabój Pluton-1 został pozyskany dla Sił Zbrojnych RP w drodze pracy rozwojowej, zaś Dezamet wraz z Wojskowym Instytutem Technicznym Uzbrojenia przeprowadził jego wdrożenie dla wojska. Dlatego też "dostawy muszą być realizowane przez dotychczasowego Wykonawcę z przyczyn technicznych: użytkowane w SZ RP 60 mm moździerze LM-60D posiadają specyficzną, niespotykaną na świecie tolerancję średnicy wykonania lufy 60 mm+0,08 mm. Tym samym pozyskanie innych niż wprowadzone na wyposażenie SZ RP nabojów spowoduje, że wyroby będą całkowicie niekompatybilne z użytkowanymi w Siłach Zbrojnych 60 mm moździerzami LM-60D".

Kierując się tymi kryteriami Inspektorat Uzbrojenia, wznowił dostawy u poprzedniego oferenta czyli spółki Dezamet z Nowej Dęby. Ostatnia umowa na dostawę pocisków moździerzowych Pluton-1 była zawarta w 2015 roku.

Zgodnie z informacjami podanymi w ogłoszeniu Siły Zbrojne RP pozyskają w latach 2017-2020 6 tys. sztuk nabojów moździerzowych Pluton-1 z pociskiem odłamkowym. Opublikowano ogłoszenie o dobrowolnej przejrzystości ex ante, co oznacza, iż obecnie trwają rozmowy co do wartości podpisanego kontraktu.

Lekki moździerz LM-60D to polski moździerz zaprojektowany pod koniec lat 90. XX wieku w Ośrodku Badawczo-Rozwojowym Sprzętu Mechanicznego w Tarnowie, zaś obecnie produkowany jest przez Zakłady Mechaniczne Tarnów. Przeznaczony jest do niszczenia siły żywej i środków ogniowych nieprzyjaciela znajdujących się na przeciwstokach, w wąwozach i za przeszkodami w warunkach wysokiej zabudowy, a także do niszczenia punktów obserwacyjnych i dowodzenia oraz lekkich umocnień typu polowego w dzień i w nocy, w każdych warunkach atmosferycznych. Zgodnie z danymi producenta jego zasięg wynosi od 70 do 2350 m, przy szybkostrzelności wynoszącej 25 strzałów na minutę. Jest typowym uzbrojeniem pododdziałów piechoty, zwłaszcza piechoty górskiej, wojsk aeromobilnych, wojsk desantowych, powietrzno-desantowych i grup specjalnych.

 

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 21
Ojciec 7 dzieci
czwartek, 5 stycznia 2017, 18:16

Czy nie lepiej pozbyć się tych niestandardowych moździerzy jak najszybciej?

krzysiek
czwartek, 5 stycznia 2017, 16:50

6500 sztuk starczy na niecałe 4 godziny strzelania dla jednego moździerza docelowo to my mamy tych moździerzy jakoś 500 sztuk tak więc 13 pocisków na jedną jednostkę broni starczy na jakieś 30 sekund strzelania w trzy lata produkują pociski na 30 sekund strzelania nieźle

Piotr34
czwartek, 5 stycznia 2017, 23:29

Bzdura.Nikt nie prowadzi tak intensywnego ognia przez 4 godziny ze wszystkiego co ma jednoczesnie.Patrzac z tej strony to to jest na jakis tydzien wojny.

Gienek Hollywood
czwartek, 5 stycznia 2017, 16:45

To aż 4 i pół godziny strzelania na jedną lufę.

gucio
czwartek, 5 stycznia 2017, 16:41

dobry pomysł dla OT ..pod warunkiem że będzie po jednej sztuce na drużynę a nie na kompanię

Rumcajs
sobota, 7 stycznia 2017, 09:51

W Polsce mamy dwie firmy zdolne do opracowania i produkcji nowoczesnych pocisków Mesko i Dezamet ale ktoś pozbawił nas wytwórni zdolnych do opracowania i produkcji nowych prochów. W przypadku wyżej opisanego moździerza to pół biedy ale problem pojawia się w moździerzach samobieżnych i nowych haubicach w których zastosowanie starych prochów doprowadziłoby do samobójstwa załogi. Kilka lat temu była podjęta próba integracji polskich pocisków z leopardem która skończyła się tragicznie dla jednej z załóg.

Przeciętny Polak
czwartek, 5 stycznia 2017, 16:17

"...użytkowane w SZ RP 60 mm moździerze LM-60D posiadają specyficzną, niespotykaną na świecie tolerancję średnicy wykonania lufy 60 mm+0,08 mm. Tym samym pozyskanie innych niż wprowadzone na wyposażenie SZ RP nabojów spowoduje, że wyroby będą całkowicie niekompatybilne z użytkowanymi w Siłach Zbrojnych 60 mm moździerzami LM-60D". - Jak to się stało, ze takie cudo wprowadziliśmy na uzbrojenie, czy to ma jakikolwiek sens?

Patcolo
piątek, 6 stycznia 2017, 10:02

Nie jestem pewny ale gdy organizowano konkurs na ten wyjątkowy moździerz to starano się w ten sposób obejść traktat o konwencjonalnych siłach zbrojnych w europie w zakresie artylerii gdzieś to dawno czytałem jeżeli pamięć mnie nie myli.

inny przeciętny Polak
piątek, 6 stycznia 2017, 02:26

Ja także przecierałem oczy ze zdumienia (WTF?!?), jednakże czytamy dalej : "Lekki moździerz LM-60D to polski moździerz zaprojektowany pod koniec lat 90. XX wieku w Ośrodku Badawczo-Rozwojowym Sprzętu Mechanicznego w Tarnowie, zaś obecnie produkowany jest przez Zakłady Mechaniczne Tarnów" I nagle jest to bardziej zrozumiałe.

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
piątek, 6 stycznia 2017, 16:32

moździerz kalibru 60 mm ..ok bo tani w wykonaniu itp ale w tej konfiguracji powinien być to moździerz lekki np typu "Lekki moździerz LM-60 K „KOMANDO” w sam raz dla OT ..a przede wszystkim jego zamiennikiem odpowiadającym dzisiejszym wymaganiom powinien być 40mm powtarzalny granatnik rewolwerowy w różnorodnych konfiguracjach ...do szybkiego niszczenia przeciwnika i jego komponentów powinno być jak powiedział przedmówca "Afgan" holowane moździerze kalibru 120 mm które powinni posiadać wojska operacyjne ..pukawki 60 mm nie przekażą OT a w zamian niech przemysł wykona dla wojsk operacyjnych 40 mm granatników rewolwerowych by uzupełnić lukę po 60mm moździerzach

kozaki
sobota, 7 stycznia 2017, 14:11

granatniki...GRANATNIKI! oficjalnie potwierdzone nawet w tv - ochotnik z Brytanii - jeden z trzech oficjalnie zabitych - ginie od rpg. w walce przeciw ISIS.i to wcale nie kuchta, gentelman po przeszkoleniu...

anty c-cal przed 500+
piątek, 6 stycznia 2017, 13:57

a tymCzasem lawina ognia bo ..."separatyści mieli do dyspozycji haubice 2S1 Goździk 122 mm oraz moździerze 120 mm...!!. to z def.24. z niedalekiego wschodu. Czy to nie od lat 90-tych raczkuje Krab? Mieli nasi "dwa w jednym" - udane podwozia "kwiatuszka" domowej roboty + takiej- lufy gotowe do produkcji...ale geniusze uparcie parli do podwozia KTO. widzi forum efekt? projekcja ognia kal. 60mm...? na flance

wolf
piątek, 6 stycznia 2017, 13:14

Patrząc po ilościach i czasie dostaw....to może podarujmy sobie tą modernizację armii. Ten moździerz przy sprawnej obsłudze wystrzeli 18-20 granatów na minutę. Jego słabą celność ma rekompensować pokrycie ogniem. I nie mówimy tutaj o rakietach do Langusty, tylko o granatach 60 mm. Coś mi się wydaje że nie licząc stanów magazynowych pamiętających lata 80-te to mamy amunicji na kilka godzin walki. Mamy zamiar wprowadzić do uzbrojenia 120 Krabów, więc czas zadać pytanie jakie będą stany amunicji na te haubice???? Po 5 szt. na lufę???? Do Langust nie mamy nawet pełnego kompletu amunicji o przedłużonym zasięgu.

Afgan
piątek, 6 stycznia 2017, 12:55

W działaniach obronnych tanim i skutecznym środkiem walki są moździerze o kalibrze 120mm. Walki na całym świecie pokazały skuteczność używania moździerzy kalibru 120mm i ogień z tego typu broni zadawał wrogowi bolesne straty. Holowany moździerz 120mm to tani, prosty i skuteczny środek walki. Takich moździerzy mamy w Polsce niewiele i są to stare wzory radzieckie opracowane u schyłku II wojny światowej i w latach 50-tych. Krokiem w dobrą stronę jest samobieżny moździerz 120mm Rak, jednak powinniśmy jak najszybciej opracować i wdrożyć do produkcji na masową skalę nowy, prosty, tani i niezawodny holowany moździerz kalibru 120mm. W jednostkach Obrony Terytorialnej i w wojskach operacyjnych powinny być setki a nawet i tysiące sztuk takich moździerzy.

=t=
piątek, 6 stycznia 2017, 13:48

Ty sobie zdajesz sprawę, że obowiązuje nas traktat o ograniczeniu zbrojeń konwencjonalnych narzucający ścisły limit na wszystkie środki artyleryjskie o kalibrze ponad 100mm? Ty wiesz że od lat balansujemy na górnej granicy limitu, a z Krabami i Rakami szybko go przekroczymy? Ty wiesz że właśnie dlatego zaprojektowano i wdrożono moździerz holowany 98mm, do którego mamy jedyną na świecie amunicję kasetową (DPICM) która daje tej broni skuteczność dużo większą, niż standardowe moździerze 120mm?

trenk
czwartek, 5 stycznia 2017, 19:23

I to tez jest wzmocnieniem polskiej armii !

Tomson
czwartek, 5 stycznia 2017, 19:21

Co nie tak z tą ,,niespotykaną na świecie tolerancję średnicy wykonania lufy 60 mm+0,08 mm" ?. Nie jestem fachowcem ale widziałem jak w Syrii chałupniczo robią pociski moździerzowe i wszystko działa.

Kamil
czwartek, 5 stycznia 2017, 20:20

A co do niestandardowego kalibru... to ktos sobie zaklepal mozliwosc wylacznosci na dostawe amunicji bez wzgledu kto bedzie ;)

KAMIL
czwartek, 5 stycznia 2017, 20:11

CHODZI O PRECYZJE STRZALU. ZA DUZY POCISK UTKNIE MNIEJSZY BEDZIE ZBACZAL Z KURSU. TAK TO UJMIJME

staszek
piątek, 6 stycznia 2017, 12:11

Niezły sprzęt dla OT. Obsługa nie powinna być skomplikowana.

45
czwartek, 5 stycznia 2017, 19:03

Ludzie to granat. Pocisk jest do haubicy i armaty. Jest bardzo źle że to nie standartowa broń. To powinno być na kaliber typowy dla NATO. W UW by to nie przeszło. Tam wszystko musiało być standartowe.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama