Reklama

Pancerna kawaleria wraca do Polski

15 stycznia 2018, 18:38
Zrzut ekranu 2018-01-15 o 18.37.42
Reklama

Armia Stanów Zjednoczonych poinformowała, że 1. Brygada Pancerna 1. Dywizji Kawalerii zostanie latem tego roku przerzucona do Europy, w ramach operacji Atlantic Resolve, stanowiącej wsparcie dla sojuszników na wschodniej flance. Elementy 1. Brygady służyły w Polsce już w 2014 roku, będzie to więc "powrót" kawalerzystów.

Zgodnie z komunikatem US Army, 1. Pancerna Brygadowa Grupa Bojowa 1. Dywizji Kawalerii stacjonująca w Fort Hood w stanie Texas zostanie przemieszczona do Europy latem tego roku, aby zastąpić w naszym kraju 2. Pancerny Brygadowy Zespół Bojowy 1. Dywizji Piechoty (Wielkiej Czerwonej Jedynki). Dowódca brygady płk Wilson Rutherford IV zaznaczył, że jednostka jest przygotowana i wyszkolona do pełnego spectrum operacji, i oczekuje na "powrót" do Europy, aby wesprzeć sojuszników. Najprawdopodobniej duża część jej działań będzie prowadzona w Polsce.

Wydzielone jednostki brygady "Ironhorse" zostały bowiem rozmieszczone w Europie Środkowo-Wschodniej, w tym w Polsce, jeszcze w drugiej połowie 2014 roku, aby wziąć udział w ćwiczeniach rotacyjnych zorganizowanych po aneksji Krymu. Była to więc pierwsza amerykańska jednostka pancerna, uczestnicząca w dodatkowych szkoleniach na Starym Kontynencie.

Wtedy jednak w ćwiczeniach, które były realizowane od 15 września do końca 2014 roku, udział wzięło około 800 żołnierzy. Obecnie do Europy uda się cała brygada, a więc około 3,5-4 tys. (i więcej) żołnierzy wraz ze sprzętem. Jak wiadomo, podstawę wyposażenia amerykańskich brygad pancernych w standardowej strukturze stanowi około 90 czołgów M1A2 SEP Abrams, około 140 BWP i BWR Bradley, jak i dywizjon 18 haubic samobieżnych Paladin. Oczywiście są one wspierane przez szereg innych systemów uzbrojenia i różne typy pojazdów wsparcia, łącznie w ABCT jest ponad tysiąc różnych pojazdów.

Amerykańskie brygady pancerne, dowodzone na ogół z Żagania, są rozmieszczane w trybie ciągłym w Europie od stycznia 2017 roku. Jako pierwsza taką misję pełniła 3. Pancerna Brygadowa Grupa Bojowa 4. Dywizji Piechoty, którą w drugiej połowie ub.r. zastąpiła 2. Brygada, pełniąca służbę do dziś. 

W Europie od kilku lat nie ma bowiem stacjonujących na stałe amerykańskich jednostek pancernych, a dzięki rotacjom dowództwo US Army Europe zyskuje związek pancerny o bardzo dużym stopniu gotowości, który może zostać szybko użyty w sytuacji zagrożenia. Na kontynencie jest natomiast dodatkowo rozmieszczany sprzęt dla sił wzmocnienia (w tym docelowo dwóch brygad pancernych, a także jednostek artylerii), tak aby w razie potrzeby konieczny był jedynie przerzut żołnierzy.

Część sprzętu w ramach tzw. Army Prepositioned Stock będzie najprawdopodobniej do początku przyszłej dekady rozmieszczona w Powidzu. Natomiast "rotacyjna" brygada pancerna jest jednostką najwyższej gotowości, przeznaczoną do użycia na całym kontynencie europejskim. Z tego też powodu poszczególne jednostki są często w ruchu i ćwiczą w różnych częściach Europy, między innymi w Polsce, w Niemczech, w krajach bałtyckich oraz w Rumunii.

Czytaj więcej: „Ważniejsze, niż dodatkowe brygady”. Priorytety US Army w Europie [5 PUNKTÓW]

W trakcie kolejnych rotacji brygady doskonalą swoje zdolności współdziałania z europejskimi sojusznikami, jak i szybkiego przerzutu po Europie, często też napotykają trudności natury administracyjnej, czy związane z brakiem odpowiedniej infrastruktury. Już wiadomo jednak, że amerykańskie możliwości przerzutu – pomimo powtarzających się problemów – są na wyższym poziomie, niż jeszcze rok czy półtora roku temu. Rozwiązania w celu przyspieszenia przemieszczenia wojsk wymagają jednak szeroko zakrojonego doskonalenia, zarówno jeżeli chodzi o szkolenie, sprzęt amerykański i sojuszniczy (np. zestawy do przewozu czołgów, których zarówno w US Army Europe jak i w armiach państw europejskich jest zbyt mało), ale i cywilną infrastrukturę, czy wreszczie dostosowanie procedur prawnych.

Część ekspertów wskazuje, że rotacje brygad powinny zostać zastąpione rozmieszczeniem jednostek stacjonujących na stałe. US Army zdecyduje się jednak prawdopodobnie na takie rozwiązanie dopiero wtedy, gdy zostaną podjęte decyzje o znacznym zwiększeniu ogólnej liczebności wojsk lądowych (naturalnie wraz z zapewnieniem finansowania). Wiadomo też, że przed sformowaniem dodatkowych jednostek pancernych Amerykanie będą chcieli w większym stopniu, również w Europie, odtworzyć zdolności wsparcia – obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu, czy artylerii.

Wreszcie, sam proces formowania nowej brygady musi trwać co najmniej kilka lat. Z kolei doświadczenia z działań w Europie są bardzo cenne dla amerykańskich wojskowych, w przeszłości skupiającyh się głównie na misjach ekspedycyjnych w innych obszarach geograficznych. Wszystko wskazuje więc na to, że rotacje będą kontynuowane.

Czytaj więcej:  Amerykański pancerz przybył do Gdańska [Defence24.pl TV] 

KomentarzeLiczba komentarzy: 0
Reklama
Anuluj
Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama