Reklama

USA ograniczy pomoc wojskową dla Europy Środkowej?

18 marca 2017, 12:42
Stryker
Fot. Sgt. William A. Tanner/US Army
Reklama

Przedstawiony przez prezydenta projekt budżetu na rok 2018, mimo zwiększenia o prawie 10 procent wydatków na obronę zakłada drastyczną redukcję i zmianę zasad przyznawania amerykańskiej pomocy wojskowej. Dotyczy to również regionu Europy Środkowo-Wschodniej, aczkolwiek prawdopodobnie w pierwszej kolejności nie obecności wojsk USA, a i tak już ograniczonych w naszym regionie dostaw sprzętu. Bezzwrotne subwencje na zakup amerykańskiej broni, mogą być zastąpione pożyczkami i gwarancjami kredytowymi na ten cel.

Preferencje w wydatkach rządu federalnego, jakie znalazły odbicie w projekcie budżetu na 2018 r. oznaczają nie tylko ograniczenie wydatków na programy pomocy zagranicznej Departamentu Stanu, ale i cięcia w programach pomocy wojskowej dla zagranicy - wskazują analitycy wydatków militarnych z portalu "Defense News". Analitycy podkreślają, że w projekcie budżetu na rok 2018, który jest pierwszym projektem przygotowanym za rządów prezydenta USA Donalda Trumpa, jedynie amerykańska pomoc militarna dla Izraela nie została zmniejszona.

Przedstawiony przez prezydenta projekt budżetu na rok 2018 przewiduje drastyczną redukcję i zmianę zasad przyznawania amerykańskiej pomocy wojskowej. Bezzwrotne subwencje na zakup amerykańskiej broni, mogą być zastąpione pożyczkami i gwarancjami kredytowymi na ten cel. Zmiany obejmą również program European Reassurance Initiative (ERI; Europejska Inicjatywa Wzmocnienia) - najważniejszym programem pomocy militarnej dla regionu Europy Środkowo-Wschodniej zainicjowany przez Baracka Obamę podczas wizyty w Polsce w czerwcu 2014 r.

Izba Reprezentantów zaakceptowała prawie czterokrotne zwiększenie nakładów na ten program z 789 milionów dolarów w roku budżetowym 2016 do 3,4 mld dolarów w bieżącym roku budżetowym 2017, który rozpoczął się 1 października 2016 roku.(Rok budżetowy w Stanach Zjednoczonych obejmuje okres od 1 października roku bieżącego do 30 września roku przyszłego). Zaaprobowany przez Izbę Reprezentantów przydział środków na obronę nie został jednak jeszcze w pełni rozdysponowany, ponieważ do tej pory Senat nie przegłosował swojej wersji Ustawy o przydziałach budżetowych na obronę. Ponieważ zaś Kongres nie przyjął wspólnej ustawy o przydziałach budżetowych na obronę, Pentagon od 1 października ub. r. działa w oparciu o prowizorium budżetowe, które wygaśnie 28 kwietnia br.

Dalsza działalność Pentagonu w oparciu o prowizorium - zdaniem analityków z portalu "Defense News" - "może utrudnić i opóźnić rotację amerykańskich brygad pancernych w państwach takich, jak Polska, Litwa, Łotwa, Estonia, Rumunia i Bułgaria i tym samym doprowadzić (...) Putina do błędnego przekonania, że Stany Zjednoczone nie są w stanie przeciwdziałać poczynaniom Rosji wobec sąsiednich państw". Należy dodać, że prowizorium w obecnej postaci zawiera dodatkowe środki na wsparcie wojskowe dla Europy (ponad poziom z roku fiskalnego 2016 na którym bazuje), ale wygasa 28 kwietnia.

Omawiane doniesienia dotyczą prawdopodobnie w pierwszej kolejności cięć w dostawach amerykańskiego sprzętu wojskowego finansowanych przez USA w ramach Foreign Military Financing (FMF). Polska korzysta już obecnie z takiej pomocy w dość ograniczonym zakresie, znacznie większe środki przeznaczane są na obecność wojskową USA - rotacje brygad pancernych i lotnictwa wojsk lądowych, czy rozlokowanie sprzętu w ramach Army Prepositioned Stock. Trzeba pamiętać, że funkcjonowanie w oparciu o prowizorium budżetowe powoduje opóźnienia w programach modernizacyjnych, a co za tym idzie osłabia wojska USA głównie w dłuższym okresie.

Zdaniem doradcy jednej z komisji Kongresu, który anonimowo rozmawiał z PAP, zawarta w projekcie budżetu Trumpa możliwość zmniejszenia amerykańskiej pomocy militarnej dla zagranicy w ogóle, w tym - dla naszego regionu Środkowo - Wschodniej Europy jest "bardzo odległą i jeszcze mniej prawdopodobną groźbą".

Największym zagrożeniem jest przedłużający się spór polityczny o finansowanie programów krajowych w USA. Ustawa Budget Control Act, która ogranicza wysokość wydatków Pentagonu jak i elastycznego budżetu na programy krajowe wymusza bowiem uzyskanie przynajmniej 60 głosów w Senacie USA w celu zwiększenia limitu nakładów, co oznacza konieczność przekonania do projektu budżetu części Demokratów. Ci z kolei sprzeciwiają się cięciom w programach krajowych do tego stopnia, że są skłonni blokować wzrost wydatków obronnych, jeśli ich postulaty nie zostaną przynajmniej częściowo spełnione (choć sam fakt konieczności podwyższenia finansowania Pentagonu jest uznawany przez większość przedstawicieli obu stron sceny politycznej).

Działania w Europie Środkowo-Wschodniej finansowane są z budżetu na operacje zagraniczne który nie podlega ograniczeniom, ale utrzymywanie zbyt niskiego poziomu podstawowego budżetu Departamentu Obrony negatywnie wpływa na całościową zdolność sił USA, a w tym i tych rozmieszczonych w Europie. Wszystko wskazuje na to, że polityczne spory o budżet w USA będą kontynuowane.

Senator Lindsey Graham, Republikanin ze stanu Karolina Południowa, używając terminu z raportów szpitalnej izby przyjęć stwierdził, że przedstawiony przez Trump "zarys projektu budżetu jest D.O.A. ("Dead on Arival"), czyli "martwy w momencie przybycia". Natomiasty kongresman Stany Homer, Demokrata ze stanu Maryland, nazwał projekt budżetu Trump "irracjonalną propozycją, która nawet nie może być podstawą do dalszej dyskusji o budżecie". Całość dyskusji senator Ted Cruz Republikanin z Teksasu skwitował krótko - "to Kongres ustala budżet".

JP/PAP

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
Anuluj
stray_gate
niedziela, 19 marca 2017, 15:19

No i co miłośnicy Trumpa... teraz widzicie ile znaczy dla niego Polska i kraje byłego UW?

wojtek
sobota, 18 marca 2017, 19:45

Hoyer nie Homer.

gegroza
sobota, 18 marca 2017, 16:36

Trump to przygłup i jest w stanie coś takiego zrobić. W takim wypadku powinniśmy zwinąć sie z Iraku, Afganistanu gdzie tam jeszcze USA nas potrzebuje. Trzeba dbać o własne interesy

Dyzio
sobota, 18 marca 2017, 14:28

>USA ograniczy pomoc wojskową dla Europy Środkowej< I słusznie! Wówczas Europa zacznie wydawać kasę na sprzęt wojskowy a nie na kolorowych pasożytów zwanych imigrantami.

aaa
sobota, 18 marca 2017, 13:59

A niech spier....ją od nas jak najdalej. Zawsze nas tylko oszukują dla kasy, a w USA robimy za żula i pijaka. Już ruskich bardziej cenią niż nas polaczków. To jest naród zadufany we własną potęgę - przykład - afera w Marine Corps z molestowaniem i prześladowaniem kobiet.

podatnik polski
sobota, 18 marca 2017, 13:39

Za taką "pomoc" jak mające pół wieku C-130 czy OHP, aparaturę RVG z... 1948(!), komputery PC z 1996, MRAP czy nieopancerzone humvee to ja USA "dziękuję" jako podatnik i mówię, żeby z taką "pomocą" spierd...! A patrząc na średnio 6.5x przepłacanie na zakupach w USA to mówię Amerykanom, że Polska powinna zwrócić się w kierunku europejskich producentów a najlepiej europejskiej współpracy.

dwa
sobota, 18 marca 2017, 13:09

Nie ma sie co dziwic. Tu Ameryka nie musi troszczyc sie o poklask. Wszyscy trzymaja im palec w d.. po sam łokieć. Jeszcze bedziemy dopłacać. Tak się skończy.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama