Reklama
Reklama
Reklama

TKMS: początek budowy korwet dla Izraela

13 lutego 2018, 12:36
p1700201
Wizja korwety Sa’ar 6 z 2016 r. Fot. TKMS

W stoczni Thyssenkrupp Marine Systems w Kilonii przeprowadzono operację cięcia blach pod pierwszą z czterech korwet Sa’ar 6, które mają być zbudowane dla sił morskich Izraela.

Całej operacji nadano bardzo uroczystą oprawę i wzięli w niej udział m.in. dowódca izraelskiej marynarki wojennej admirał Eli Sharvit oraz jego niemiecki odpowiednik wiceadmirał Andreas Krause. Rozpoczęto tym samym budowę okrętów, które zamówiono w maju 2015 r. i które mają pomóc izraelskim siłom morskim przede wszystkim w ochronie należącej do Izraela przemysłowej infrastruktury na Morzu Śródziemnym.

Zgodnie z kontraktem budowa tych okrętów ma kosztować około 430 milionów euro z czego Izrael ma zapłacić tylko dwie trzecie. Jedną trzecią środków ma natomiast zapewnić rząd niemiecki. Oficjalnie wskazuje się, że okręty Sa’ar 6 będą zbudowane w oparciu o projekt korwet K130 typu Braunschweig, które są wykorzystywane w niemieckiej marynarce wojennej od 2008 r.

Rozwiązanie takie nie odpowiadałoby jednak potrzebom izraelskich sił morskich, które muszą działać w o wiele bardziej wymagających warunkach niż obecnie Niemcy, odpierając m.in. niespodziewane ataki z lądu oraz chroniąc przybrzeżne platformy wiertnicze w rejonie Morza Śródziemnego i inne strategicznie ważne miejsca (jak np. cywilne porty morskie).

Dlatego koncern TKMS zaprojektował tak naprawdę praktycznie zupełnie nową jednostkę pływającą o wyporności 2000 ton, długości 90 m, szerokości 13,5 m i wykonaną w technologii stealth. Ograniczenie pól fizycznych może bowiem zmniejszyć zagrożenie wykryciem ze strony systemów brzegowych i zapobiec atakowi rakiet oraz systemów artyleryjskich.

Przypuszcza się, że korwety Sa’ar 6 będą małymi odpowiednikami niszczycieli i krążowników AEGIS. Podstawowym źródłem informacji dla ich systemów bojowych ma być bowiem radar ELM-2248 MF-STAR z nieruchomymi, czterema, aktywnymi antenami ścianowymi AESA opracowanymi przez izraelski koncern IAI (Israel Aerospace Industries) i rozmieszczonymi na szczycie przedniego masztu. Jego zadaniem ma być m.in. wskazywanie celów dla systemu rakiet przeciwlotniczych średniego zasięgu Barak 8 (z 32 stanowiskami startowymi).

Ale zakłada się również zainstalowanie na pokładzie nowych okrętów systemu obrony dookólnej C-Dome lub dwóch wyrzutni rakietowych Naval Iron Dome. Mają być one przeznaczone m.in. zwalczanie pocisków rakietowych i moździerzowych wystrzelonych np. przez siły terrorystyczne. Uzbrojeniem korwet mają być dodatkowo: szesnaście rakiet przeciwokrętowych (nieznanego jeszcze typu), jedna armata OTO Melara kalibru 76 mm, dwa zdalnie sterowane systemy artyleryjskie Typhoon kalibru 25 mm lub 35 mm oraz wyrzutnie torpedowe kalibru 324 mm. Wstępne rysunki wskazują na plany zbudowania na korwetach Sa’ar 6 lądowiska i hangaru dla średnich śmigłowców – prawdopodobnie typu SH-60.

Zadanie dla TKMS jest o tyle trudne, że oficjalnie ujawniony harmonogram zakłada dostawę pierwszego okrętu już pod koniec 2019 r., a więc w czasie krótszym niż dwa lata. Dodatkowo kolejne jednostki mają być przekazywane co 6 miesięcy.

KomentarzeLiczba komentarzy: 36
ryszard56
czwartek, 15 lutego 2018, 13:13

I TAKIE PROSZĘ ZE 4 DLA Polski plus niszczyciele rakietowe i OPL

papuga
czwartek, 15 lutego 2018, 12:32

W tekście jest mowa o tym, że okręt będzie wyposażony w rakiety Barak. Czy rakieta osiągająca prędkość tylko o k. 2 Ma może być skuteczna? CAMM ma 3 Ma, czyli znacznie więcej.

Davien
czwartek, 15 lutego 2018, 17:26

Przy zwalczaniu pocisków pokr prędkość nie gra az takiej roli, nie musisz gonic celu, to cel leci do ciebie. CAMM ma znacznie mniejszy zasieg od Baraka bo zaledwie 20km do 75-80 dla Baraka 8

WojtekMat
czwartek, 15 lutego 2018, 12:01

Wychodzi 450 mln złotych za gotowy okręt. Ślązak juz kosztował 500 mln. Niech ktoś mi teraz powie, że należy koniecznie promować własny \"przemysł\".....

Marcin
czwartek, 15 lutego 2018, 11:54

A my budujemy Gawrona prawie 20 lat i to na licencji, a uzbrojeniem ma byc armata z człowiekiem na foteliku kręcącym korbką.

kubuskow
czwartek, 15 lutego 2018, 11:01

Czy może ktoś wie gdzie planują upchnąć te 32 wyrzutnie rakiet Barak 8? Jak rozumiem na śródokręciu mają być rakiety przeciw okrętowe, a 32 Baraki mało miejsca nie zajmą!

kubuskow
czwartek, 15 lutego 2018, 11:00

Czy może ktoś wie gdzie planują upchnąć te 32 wyrzutnie rakiet Barak 8? Jak rozumiem na śródokręciu mają być rakiety przeciw okrętowe, a 32 Baraki mało miejsca nie zajmą!

ciekaw
czwartek, 15 lutego 2018, 09:30

A za jakie pieniądze się ja pytam to wsztsko? Wciąż odszkodowanie za Holokaust? http://www.defence24.pl/niemiecki-okret-podwodny-w-drodze-do-izraela

Zdziwiony
czwartek, 15 lutego 2018, 04:18

Za cztery maja zapłacić około 1 mld euro!!!

ANITKA
czwartek, 15 lutego 2018, 02:42

\"Zgodnie z kontraktem budowa tych okrętów ma kosztować około 430 milionów euro z czego Izrael ma zapłacić tylko dwie trzecie. Jedną trzecią środków ma natomiast zapewnić rząd niemiecki. \" ze co xd

Boczek
czwartek, 15 lutego 2018, 02:36

Wyjaśnijmy parę rzeczy, bo trochę już piany ubito. ### 1) To jest cena bez uzbrojenia i tylko z integracją machinery-IPMS - bez integracji uzbrojenia - czyli sama platforma. Wisienką jest na tak małej jednostce prawdopodobnie brak Stabilizatorów (ale nie stabilizacji). ### 2 ) Uzbrojenie i sensorykę (brak sonaru) stawia do zainstalowania Izrael i integruje sam. Tych kosztów nie znamy. Sytuacja nieco zbliżona do Iver Huitfeldt - ale nie w pełni, bo tam były jeszcze prace po przyjęciu do służby ### 3) Przytoczona cena, jest to cena którą żąda tkMS i nie ma nic wspólnego bełkotem - krommer środa, 14 lutego 2018, 17:03, czy Observer środa, 14 lutego 2018, 11:13 czy inna, czy które się jeszcze pojawią- 30% upustu to sprawa G2G. ### Zatem; jedna zintegrowana platforma zdolna do: \"okręt pływa\" i \"okręt chodzi\" to 430/4x1,3 = 130 mln €, natomiast \"okręt strzela\", to działka Izraela. Wychodząc z założenia, że platforma to ca 25-33% kosztu całości - w zależności od uzbrojenie i zdolnosci platformy. Nie widzimy doków i furt - to potania. Nie widzimy kominów, zatem prawdopodobnie wydech jest poziomy i chłodzony wodą do temperatury otoczenia - w czym tkMS się specjalizuje nawet dla turbin - to podraża i przy zraszaniu wodą nasłonecznionego i z maszyny czy reszty wnętrza nagrzanego poszycia/pokładu, okręt jest w podczerwieni niewidoczny i zlewa się z morzem. Zatem przypuszczalna cena całkowita to ca. 425 mln €. Ze zdolnością ZOP byłoby ca. 450 mln € i są to w miarę normalne ceny dla okrętów tej klasy (nie w sensie typu). ### Dlatego jeszcze raz - proszę nie stawiać tego (platformy) w pobliżu jakichś Sigm, czy Gowindów dla \"Tylnego Zanzibaru\"! Nie ma Mercedesów w cenie Dacii! ### Ponieważ naszym potencjalnym przeciwnikiem jest nieco inna kategoria niż to ma miejsce dla \"Tylnego Zanzibaru\", nie stać na po prostu na okręty tanie, ale jak widać, na 90 m można wyhodować niezłego \"bałtyckiego pitbula\". I żadne, ale to absolutnie ŻADNE fregaty nie są nam potrzebne i jest to wymysł PGZ aby wydoić więcej kasy - abstrahując od tego że aktualny miecznik to już de facto fregata - był prezentowany w zeszłym roku w czerwcu w Warszawie. No ale Antoni the Einstein uwalił program i postawił PMT na głowie, tak że jest nierealizowany, abstrahując od tego, że go w ogolę niema i jedziemy bez trzymanki. ### Dlatego nawet w przypadku G/S - gdyby otrzymał pełne planowana możliwości walki, to też mówimy o okręcie w cenie 380-420 mln € (pomijam naszą historię, gdzie przerywano bez przerwy finansowanie). Budowanie u nas potania całą historię o jakieś 25-35 mln €, dla pierwszego podejścia - np M+C. Przy następnym projekcie będzie to 30-40(50) mln.

oskarm
piątek, 16 lutego 2018, 01:10

@Boczku, Sama platforma okretowa w stanie, o ktorym piszesz o Sa\'ar 6 w przypadku Iverow kosztowala okolo 105 mln Euro za okret.

Boczek
piątek, 16 lutego 2018, 13:46

Może, ale na bazie istniejącego design Absalon, wybudowana w blokami Kłajpedzie i Loksa, nie wiadomo do jakiego stopnia skończona, nie wiadomo co i za ile było robione na raty i w końcu stocznia padła i nie opanowała świata, swoimi konstrukcjami - w cenie o połowę niższej niż budują wszyscy inni na świecie, a miała szanse brać udział w międzynarodowym przetargu na MKS180 i zdeklasować wszystkich. Pierwszy okręt przekazano FNT w styczniu 2011, instalacja systemów trwała jeszcze cały 2011, później zamontowano APAR - na Iver Huitfeldt po 2013, Peter Willemoes jako pierwszy z serii osiągnął pełną operacyjność w listopadzie 2015. Od października 2012 NIEGOTOWY Iver bierze udział w operacji na Zatoce Adeńskiej. Sorry Oskarmie tak to się buduje drożej, a nie taniej. ### I jeszcze raz - nie ma Mercedesów w cenie Dacii, są za to piękne bajki o Iverze za 325 mln $. Tyle że nikt na świecie w to nie wierzy - \"The Danish frigate displaces twice that which an LCS does (6,600 tons versus 3,300 tons), but costs only $332M per ship excluding weapons.\". Wiara w Ivera z 325 mln $ skończy się tak jak wiara w Gawrona za 240 mln € - okrętu de facto w cenie ~350 mln €. #### Nie dyskutujmy już na ten temat. NIE ZMIENIĘ ZDANIA! - za długo jestem w biznesie.

oskarm
sobota, 17 lutego 2018, 16:08

Boczku, Dunczycy byl ostatnia stocznia w Eruopie, ktora konkurowala z Azja w budowie duzych kontenerowcow i tankowcow. Nie srobowali w kosmos wymagan i jak zamkneli projekt to nie wpadali na \"pomysly racjonalizatorskie w czasie prac\". Widac, ze projekt robila firma, ktorej inzynierowie mieli na koncie pp kilkanascie, kilkadziesiat zaprojektowanych konstrulcji, a nie jak to soe dzieje w biurach typowo okretowych, ze gotowych projektow robi sie jeden na kilka-kilkanascie lat i pozniej wychodza bledy. Poza jednym APARem, po przekazaniu okretow MW byly ma nim poza kontraktem instalowane Millenium, dodatkowe opancerzenie pod kontem misji pirackich. Obecnie maja dojsc jeszcze sonary holowane i dziobowe Millenium oraz na jednym Smart-L ma byc wymieniony ma wersje z antena AESA. Ale umowmy sie, ze to + wyrzutnie Harpoonow czy Carosy nie ppdrazaja dwukrotnie kosztu okretu. Na koniec jest pytanie czy stocznie PGZtu maja isc w kierunku eurpejskich i amerykanskich budujacych tylko okrety czy moze uniwersalnych, budujacych i okrety i statki. Jakos tak Koreanczykom udaje sie budowac ichniejsze Burki za o 25% taniej niz amrykanom... To znaczy, ze kadlob jest o polowe tamszy niz w USA... Magia kurcze, czy lepsza organizacja pracy, gdy sie trzaskaw stoczni nie jeden okret rocznie, ale keden okret i kilka-kilkanascie statkow. Duzo lepsze wykorzystanie maszyn i zalogi.

Boczek
poniedziałek, 19 lutego 2018, 03:33

No przecież sam piszesz, że kończenie Iver-ów jeszcze trwa, zatem skąd wiadomo ile kosztowały? Ale zostawmy to. ### Jak najbardziej polskie stocznie nie powinny się ograniczać do budowy jedynie wojennych. Nasi sąsiedzi np. nigdy tak nie robili. Lürssen buduje głównie mega yachty, a prostsze jednostki - patrolowce niejako przy okazji. TKMS przeszedł do takiego trybu ostatnio, ale pozbył się stoczni - z wyjątkiem OP. W Europie jest prawie niemożliwe konkurowanie z Azją poniżej kontenerowców. Polska może dałyby radę, ale celem powinny być jednostki specjalne - pogłębiarki, kablowce, nawet gazowce, heavy lifter i inne offshore jak np. jack up, gdzie na tym ostatnim jakieś 5 lat temu np. Korea się wyłożyła i okręt został zabrany do Europy bez funkcjonującego systemu jask-up, podczas kiedy Crist zbudował już wtedy 5-6 takich jednostek. Powinniśmy wykorzystać to, że jesteśmy jednym z wiodących państw w technologiach spawania stali specjalnych. No tylko podejście musi być kompleksowe, ale jak to chcesz zrobić, kiedy masz matołów u władzy, nie rozumiejących konieczności rozwoju technologii energetyki offshore i OZE generalnie - nie nie jestem wielkim fanem, ale w Polsce zostało to mądrze zorganizowane i uchroniło nas od eksplozji cen prądu - inaczej niż w Niemczech. No i trochę poza okrętownictwem - nie tylko wiatraki offshore, a i na lądzie w sprzężeniu z rozbudową szczytowo-pompowych - a nie jakieś dyrdymały z bateriami. Naturalnie, że nie da się z OZE zrealizować całego zasilania, bo w ciągu roku jest kilka dni, na całym bez mała terenie kraju, bez wiatru i z mgłą. Może przemówiłoby tu bezpieczeństwo kraju i zasilania w energię elektryczną w przypadku W, bo jedną elektrownię można wyłączyć w 5 minut jednym atakiem, ale nie 10.000 wiatraków i tyle samo farm fotowoltaiki. Plus kogeneracja indywidualna i lokalna. I dodatkowy efekt - miejsca pracy a nie 500+. To jest miłość do ojczyzny i patriotyzm - nie ten budowany na trupach. Wiele można, ale nie da się bez rozumu. ### P.S. Samochód elektryczny nie ma bez OZE najmniejszego sensu. W przypadku elektrowni cieplnych - jak u nas - ma jedynie 5-15% sprawności.

oskarm
poniedziałek, 19 lutego 2018, 13:51

@Boczku, Przy takim podejaciu to nie wiem czy u nas juz skonczona wykanczanie OHP, bo jeszcze jakis sprzet moze tam dodadza przed wycofaniem. Koszty zarowno w konfiguracji w jakiej okrety zostaly przekazane Dunskiej MW, jak i ile kosztowaly modyfikacje sa znane.

Boczek
poniedziałek, 19 lutego 2018, 21:24

Ach oskarmie, ja tu roztaczam wizje świetlanej przyszłości Polski, a Ty mi to o tych cholernych Iverach ;). Z tego co wiem to OHP nie są tak naprawdę nasze i musimy je zwrócić - jeżeli miałeś na myśli kanibalizację.

Marek
czwartek, 15 lutego 2018, 14:35

Powiedz mi jeszcze tylko, czy przy tym, co zamierzają upchnąć w tym okręcie, nie będzie ryzyka ze statecznością. Tym bardziej, że jak piszesz, prawdopodobnie nie będzie stabilizatorów. Niby dziś projektuje się zupełnie inaczej, ale zarówno Niemcy jak i Japończycy mieli swego czasu kłopoty z okrętami, w których upakowano więcej uzbrojenia niż można było.

Boczek
czwartek, 15 lutego 2018, 16:11

Wychodzę z założenia, że projektant okrętu wie co robi - w odróżnieniu od Szwedów w przeszłości ;). ### Stabilizatory aktywne nie mają nic wspólnego ze statecznością okrętu jako takiego - chodzi o zdolność do walki i komfort załogi wąskiego okrętu. Zamiana układu wydechowego z pionowego na poziomy obniża nieco środek ciężkości, bowiem z wyjątkiem niewielkiego odcinka, wszystko mieści się pod pokładem głównym. ### Napisałem - \"brak Stabilizatorów (ale nie stabilizacji)\" - a to co innego, bowiem przy większych okrętach bywa to realizowane maszyną sterową. ### Dzisiaj jest komputer, który wszystko mniej lub bardziej liczy ad hoc. W fazie konstruowania bierze to z konstrukcji 3D - to tyle na temat bełkotu w artykule artykułu o liczniu na papierze. Liczenie mas odbywa się normalnie co 4-6 tygodni. Konieczna jest niestety wiedza z doświadczenia ile będzie systemów (tory kablowe z kablami, wentylacja i rurociągi z wypełnione swoimi mediami) i jakie będą miały masy i położenie środków ciężkości). Dlatego NIE JESTEŚMY W STANIE ZBUDOWAĆ czy raczej ZAPROJEKTOWAĆ pierwszej partii takich okrętów samodzielnie, bo nie mamy takich danych i nikt nam takich danych nie udostępni, bo jest to największy skarb każdej stoczni (plus kilka innych tricków). Tam trzeba się najpierw poprzez kilka prostszych projektów wspiąć. Inaczej wyjdzie galeon Vasa, albo zabraknie w najlepszym wypadku zapasów konstrukcyjnych.

Boczek
czwartek, 15 lutego 2018, 10:49

\"tak że jest nierealizowany\" - to też, ale chodziło o \"nierealizowalny\"

sorbi
środa, 14 lutego 2018, 20:07

Uzbrojenie stanowić będą: Wyrzutnie, rakiet średniego zasięgu Barak 8 (z 32 stanowiskami startowymi), wyrzutnie systemu obrony dookólnej C-Dome lub dwie wyrzutnie rakiet Naval Iron Dome, szesnaście rakiet przeciwokrętowych, OTO Melara kalibru 76 mm, dwa systemy artyleryjskie Typhoon kalibru 25 mm lub 35 mm oraz wyrzutnie torpedowe kalibru 324 mm i do tego śmigłowiec !!! A wszystko to przy 2000 tys. ton wyporności??? To chyba będą najsilniej uzbrojone korwety na świecie.

1234
środa, 14 lutego 2018, 18:07

Tak mógłby i tak może wyglądać nasz Miecznik. Potrzeba tylko decyzji.

JÓZEK
środa, 14 lutego 2018, 18:05

na warunki Polskie jest to okręt co najmniej trzy razy za mały ....takiej wielkości to tylko nadaje się na zatokę jako kanonierka lub dla Straży Granicznej i Służby Celnej.... Polski priorytetem jest uruchomienie dialogu do budowy lotniskowców typu Invincible w ilościach sztuk 3 -5 ...

cvb
czwartek, 15 lutego 2018, 00:58

Ciszej, bo zaraz pewne środowisko zza Buga zacznie pleść swoje mądrości, że Bałtyk jest za ciasny dla korwet i powinniśmy kupić pontony i kajaki(bez uzbrojenia oczywiście, bo to by jedynie prowokowało pewnego sąsiada i sprowadziłoby na nas słuszną zagładę i armagedon...).

krommer
środa, 14 lutego 2018, 17:03

100 mln euro za fregatę ? zamówmy kilka za 100% ceny :) jak widać dla Izraela niemieckie fregaty i \"polskie obozy\" to sprawy nierozłączne

zibi
czwartek, 15 lutego 2018, 05:26

100% !!!!!!!!!

SWW
środa, 14 lutego 2018, 16:16

tradycyjnie rząd niemiec zapłaci 1/3 kosztów budowy serii okrętów .... pogratulować INF

bolo
środa, 14 lutego 2018, 15:50

przy ponad 2000 brt korweta to raczej nazwa bardzo umowna

Observer
środa, 14 lutego 2018, 11:13

To chyba za jedną sztukę. W przeciwnym wypadku to nawet KORMORAN II jest droższy o 30% a mimo wszystko jest przecież dużo mniejszy i mniej skomplikowany.

Marek1
środa, 14 lutego 2018, 01:08

Wooowww ... przy 2 tys. ton TAKIE uzbrojenie/wyposażenie naprawdę robi wrażenie. Jak zresztą i cały projekt Sa\"ar 6. NIE przestaję również podziwiać Żydów, że od ponad 75 lat permanentnie potrafią perswadować Niemcom, ze powinni robić mu takie prezenty ;). Echhhh ... zazdrość bierze

Extern
czwartek, 15 lutego 2018, 14:24

Nie za darmo przecież, tylko za ciszę.

Marek
czwartek, 15 lutego 2018, 08:57

Sa’ar 6 od dawna robił na mnie wrażenie. Napchali tam tyle różnego \"dobra\", że aż trudno uwierzyć. Ciekawe tylko jak przy tym wszystkim, co zamierzają wpakować będzie ze statecznością. Jak OK to wyjdą śliczne malutkie fregaty, bo korwetami tych okrętów bym już nie nazwał. Nie muszę dodawać, że nie pogniewał bym się na takie właśnie okręty dla PMW. Swego czasu zresztą Żydzi próbowali nas taką konfiguracją uzbrojenia zainteresować. I słusznie, bo K130 przy Sa’ar 6, to taki trochę lepiej uzbrojony patrolowiec.

Halo
wtorek, 13 lutego 2018, 23:25

430 mln EUR za 4 korwety, to chyba mniej więcej tyle i kosztowała produkcja naszego Ślązaka. Patrolowca. 1 sztuki. Bez komentarza.

Extern
czwartek, 15 lutego 2018, 14:34

Ciekawe ile by kosztowała budowa tych okrętów gdyby Niemcy i Żydzi finansowali ten projekt tak jak Polski rząd finansował budowę Gawrona/Ślązaka, czyli przez 15 lat smarkali by co parę lat trochę gotówki a potem znowu przestoje. Samo utrzymanie pustego kadłuba w stoczni kosztowało 30 mln PLN rocznie.

Quetzalcoatl
czwartek, 15 lutego 2018, 11:05

Tyel, że zauważ, iż jednostki dla Izraela pozbawione są uzbrojenia, elektroniki etc. - jaki tego koszt pokazuje historia ze Slazakiem wlasnie, gdy zrezygnowano z czesci wyposazenia. Co do ceny za Slazaka, to tak powinan byc nizsza nzi w stoczniach zagranicznych ale pod warunkiem plynnego finansowania, a nie ciecia srodkow i budowy okretu przez dekade - to podraza zabawe, winni takiego stanu rzeczy sa politycy rzadzacy ze wszystkich opcji. Co ciekawe poprzedni minister taki \"złotousty\" niczego w temacie nie zrobil, jedyne co mu wychodzilo to PR odnosnie wlasnej osoby.

Janina
środa, 14 lutego 2018, 19:03

Nie rozumiem wzburzenia, to normalna cena za okręt tego typu na świecie.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama