Reklama

Rosyjskie S-400 dla Turcji. Erdogan: Pierwsza rata zapłacona

12 września 2017, 17:16
S-400
Fot. Defence24.pl
Defence24
Defence24

DOTYCZY:


Prezydent Recep Tayyip Erdoğan poinformował o podpisaniu kontraktu na zakup rosyjskiego systemu przeciwlotniczego S-400. Rosyjsko - tureckie porozumienie jest kolejnym sygnałem pogarszających się relacji między Turcją a Zachodem. 

Szacowana wartość zawartego kontraktu wynosi 2,5 mld USD i tym samym jest to największa tego typu umowa zawarta miedzy Turcją a Rosją. Jak powiedział dziennikarzom prezydent Erdoğan, na poczet zakupu przekazano już pewną kwotę pieniędzy. Przeciwlotniczy system dalekiego i średniego zasięgu S-400 Triumf zaliczany jest przez Rosjan do czwartej generacji. Według informacji strony rosyjskiej, jest on zdolny do zwalczania wszystkich współczesnych i perspektywicznych środków napadu powietrznego i kosmicznego, z wyjątkiem międzykontynentalnych pocisków balistycznych.

Z obecnie stosowanymi pociskami starszego systemu S-300PMU-2, S-400 może razić cele na odległości do 240 km. Zasięg wykrywania i śledzenia obiektów powietrznych przez komponent radarowy wynosi około 600 km, z możliwością jednoczesnego zwalczania do 10 celów i naprowadzania do 20 rakiet. 

Informacji o zawartym kontrakcie towarzyszą inne doniesienia świadczące o napięciu w relacjach między Ankarą a zachodnimi stolicami. Chodzi przede wszystkim o zgodę Waszyngtonu na pomoc Kurdom walczącym z tzw. Państwem Islamskim. To z kolei budzi niepokój Turcji sprzeciwiającej się umacnianiu ich pozycji, co w odległej perspektywie mogłoby doprowadzić do utworzenia niezależnego państwa po zakończeniu walk w Syrii i Iraku bądź uzyskania pewnej formy autonomii.

Czytaj więcej: Referendum w Kurdystanie. Krok do niepodległości? [ANALIZA]

Warto również wspomnieć o napięciach na linii Ankara - Berlin, które dotyczą m.in. mniejszości tureckiej w Niemczech oraz problemów z dostępem niemieckich parlamentarzystów do żołnierzy Bundeswehry stacjonujących w tureckiej bazie w Incirlik. Spór ostatecznie zakończył się ich przeniesieniem żołnierzy i infrastruktury do Jordanii. 

Czytaj więcej: Turecko-niemiecka wojna na słowa [KOMENTARZ]

Doniesienia o zbliżeniu z Rosją są tym bardziej niepokojące, że Turcja dysponuje drugą pod względem wielkości armią w NATO, a jej strategiczne położenie nad cieśninami czarnomorskimi, w sąsiedztwie Kaukazu oraz na teatrze działań bliskowschodnich stanowi niewątpliwy atut dla Sojuszu. Tymczasem od pewnego czasu można zaobserwować wyraźne ocieplenie relacji na linii Ankara - Moskwa, co w połączeniu z niedawno zawartym kontraktem pogłębia obawy państw członkowskich Sojuszu. Nowy turecki system obrony powietrznej prawdopodobnie nie zostanie włączony w zintegrowaną obronę przeciwlotniczą NATO, a samo zacieśnienie współpracy z Rosją niesie ze sobą również określone ryzyka dla partnerów przemysłowych z NATO.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 49
wyż
środa, 13 września 2017, 10:55

Turcja 'korkuje' dostęp "na" i "z" Morza Czarnego dla członków NATO. Rumunia, Bułgaria oraz pretendująca do NATO Gruzja (zwłasza ona) nie będą miały łatwego życia z zamkniątym dostępem do Morza Śródziemnego (i dalej). Oczywistym jest, że kluczowa jest kwestia Kurdów, którzy mają jeduną szansę na stworzenie własnego państwa (oczywiście kosztem terytorów również samej Turcji). Budowa nowego Imperium Osmanów w oparciu o Rosję i Iran jest możliwa zwłaszcza w kontekście budowy przez Chiny wielorakich tras komunikacyjnych z Europą Zach. i kluczowa rola Turcji na południowej odnodze tych szlaków. Na koniec - jest jeszcze takie państwo co się nazywa Izrael i ono nie zabardzo ma interes w rozbudowie wpływów turecko-irańskich w regionie. Tak więc czy Turcja wybrała właściwą drogę ?

Polanski
wtorek, 12 września 2017, 20:45

Interesy Turcji i Rosji są z natury sprzeczne. To tak jakbyśmy chcieli się "przyjaźnić " z Rosją. Oksymoron.

Lehu
środa, 13 września 2017, 00:27

Kurdowie + USA. i znasz odpowiedź na wszystkie pytania.

adam
środa, 13 września 2017, 10:41

Będzie integracja rosyjskiego systemu S400 z natowskimi systemami OPL ?

Davien
środa, 13 września 2017, 13:22

Raczej na pewno nie, juz wcześniej przy okazji checi zakupu chińskich OPL usłyszeli że nic z tego, tym bardziej teraz.

yaro
wtorek, 12 września 2017, 20:29

Jakby na to nie patrzeć jest to policzek dla całego NATO, żeby nie było jeszcze tak, że Rosja pomoże Turcji budować jej własny system OP w oparciu m.in. o swój S-400, tak jak Chinom wykonała system dowodzenia armią.

b
środa, 13 września 2017, 04:51

Policzek to zestrzelic czyjs samolot. Erdogan stara sie grac na stworzenie nowego Imperium Osmanskiego i wsparcie Kurdow moze te plany pokrzyzowac (chodzi o Kurdow z Syrii ) bo z Barzanim ma dobre relecje, moze planuje jakis rodzaj Uni Turecko /Kurdyjskiej ale pod wlasnymi rzadami.

Victor
wtorek, 12 września 2017, 20:12

To już nie zdarzy się Turkom nigdy zestrzelenie rosyjskiego samolotu. Natomiast zazdroszczę im trochę ceny za uzyskane zdolności. Rozumiem że nie chcemy rosyjskiego sprzętu ale szacowany koszt Wisły w zestawieniu z ceną zapłaconą przez Turków osłabia. Wygląda że ktoś nas nieźle doi bo nie przypuszczam żeby Rosjanie dopłacali do kontraktu.

Kris
środa, 13 września 2017, 13:17

Turcy kupują kota w worku, ponadto z niepewnym serwisem w przyszłości oraz możliwością użycia. Ten zakup ma swoje zalety, ale i wady oraz ryzyko.

d.
środa, 13 września 2017, 00:16

A możesz podać przykłady faktycznego dobrego sprawdzenia się bojowo S-400 czy wcześniejszych S-300 ? Pomijając oczywiście rosyjskie, oficjalne i bez dopuszczania do sprawdzenia, wyniki strzelań i tak zawsze "otliczno", obojętnie w którą stronę nie poleciałaby omyłkowo rakieta ?

rozczochrany
wtorek, 12 września 2017, 22:57

Bo Turcy są pragmatyczni i racjonalni w swoich decyzjach. Dla tureckiego polityka i obywatela ważny jest tylko interes Turcji a nie obcych. Uczmy się od Turków pragmatyzmu i budowania potęgi własnego państwa bronienia swoich interesów i nie oglądania się na innych.

NN
wtorek, 12 września 2017, 19:33

To najlepszy dowód na to, że S-400 szału nie robi. ZSRR nawet ściśle podległym mu satelitom, jak Polsce, NRD czy Czechosłowacji sprzedawał zubożone wersje T-72. MiG-15 trafił do Polski w momencie, gdy rozpoczynała się już produkcja MiGa-17. Toczki mogliśmy kupić po 12 latach od wprowadzenia do służby w Armii Radzieckiej. I, nagle, tak nie wiadomo skąd, Rosja sprzedaje supernowoczesne "nie imiejet anałoga w mirie" S-400 państwu NATO - Turcji. Serio?

seba
środa, 13 września 2017, 08:54

Nic nowego. Turcja już próbowała kupić chińską wersję S-300 ale w ostatniej chwili zrezygnowano. Ponoć w wyniku interwencji USA. Teraz maja nowszą wersję i w oryginale. Gdy Putinowi udało się osłabić NATO w tym regionie może być ciekawie...

FUN USA
środa, 13 września 2017, 15:59

Nowsza wersja ? owszem na papierze i w Sputniku:) ale ważne jest to, jakie posiada rakiety i radar, a tu jak się okazuje, to po prostu Turcja kupi system S-300 PMU w opakowaniu S-400, więc bez zachwytów:)

Marek L.
środa, 13 września 2017, 03:29

Amerykanie, w związku z tym teraz aktualnym zakupem przez Erdogana rosyjskich S-400 (a nawet i znacznie wcześniej, z powodu powtarzających się regularnie nielojalności Erdogana wobec paktu NATO !!), powinni, i to teraz, czyli w trybie natychmiastowym, CAŁKOWICIE wycofać udział Turcji w programie F-35. Inaczej, to ten absolutnie najdroższy, i też najbardziej technicznie zaawansowany pojedynczy program zbrojeniowy we współczesnej historii USA (i w związku z tym, też i świata!), będzie podany prosto "na złotej tacy" putinowskiej Rosji .......

Marek L.
czwartek, 14 września 2017, 22:40

PS. W tej mojej tu powyżej opinii, odnośnie tego, żeby Amerykanie, i to TERAZ, czyli w trybie absolutnie natychmiastowym, powinni całkowicie wykluczyli Turcję z programu F-35, to chodzi mi tu głównie o to, iż Turcja, pod tą obecną (i, niestety najprawdopodobniej to już "na wieki-wieków"!) totalitarną i totalną kontrolą Erdogana i jego islamskiej partii, stanowi bardzo duże zagrożenie dla tego wojskowego programu, pojedynczo to najdroższego, i najbardziej zaawansowanego na świecie, i mającego chronić (być i tarczą, i "młotem") całe NATO, i to na wiele dziesiątków lat do przodu. Ryzyko, że putinowska Rosja otrzyma, w ten czy w inny sposób, pełen i całkowity "wgląd" w ten program, jest bardzo duże!!! Wynika to zarówno z obecnych, ciepłych, i coraz cieplejszych stosunków Turcji i Rosji (czytaj: Erdogana i Putina), gdzie oba te kraje mają dużo ze sobą wspólnego, chociażby udawanie (coraz słabsze!) demokracji przy całkowicie totalitarnych tam rządach bezprawia, jak i z poprzednich, i to wielokrotnych nielojalności Turcji w stosunku do pozostałych partnerów NATO. Przypomnę tu, m.in. : chociażby odmowa przepuszczenia przez swoje terytorium wojsk, a później to nawet i zaopatrzenia (!!), dla najważniejszego sojusznika w NATO, czyli USA, w czasie wojny z Irakiem, lub choćby ostatnio, to ten bardzo "kontrowany przeciek" ze strony tureckiego wywiadu wojskowego, który wskazał dokładne pozycje wszystkich jednostek armii amerykańskiej (i tych specjalnych, i tych bardziej "zwykłych") na terytorium całej Syrii, co mogło je narazić zarówno na ataki sił całkowicie wrogich, jak ISIS lub Al-Nusra Front, ale i też na ataki ze strony sił bardzo im "nieżyczliwych", jak Armia Syryjska, IRGC, Hezbollah, Iracki Hezbollah, oraz oczywiście także i przebywających tam wojsk rosyjskich.... Czy tak się postępuje w stosunku do najbliższego sojusznika w NATO ?? To jest przecież czysta zdrada.... A teraz jeszcze to kupno tych baterii S-400 od Rosji ---- przecież jest to krok wymierzony na 100% przeciwko NATO, ponieważ jest wiadome, iż system ten nie może być, i NIGDY nie będzie zintegrowany z OPL NATO.... A jeśli chodzi o przyszłe zaangażowanie się Turcji w NATO, dotyczące NASZEGO regionu, to ja osobiście bardzo wątpię, aby Erdogan posłał do walki choć jednego tureckiego żołnierza, gdyby np. putinowska Federacja Rosyjska za jakiś czas zdecydowała się na militarną napaść (lub na prowokację, model: "zielone ludziki"), np. na Polskę, Estonię, Litwę, Łotwę, i trzeba wtedy będzie walczyć o wolność tych krajów.......

NN
środa, 13 września 2017, 09:43

A może ten wspaniały "samyj łuczszyj w mirie" S-400 został podany "na złotej tacy" USA?

SZARIK
wtorek, 12 września 2017, 18:35

Turcja zamierza w przyszłości zbudować swój własny system obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej w oparciu o rosyjską i francuską technologię. Turcja kupiła 4 baterie S-400 , w tym 2 gotowe z Rosji i 2 , które zostaną zmontowane w Turcji. W późniejszym terminie Turcy zamierzają kupić SAMP/T. Zakup S-400 jest najszybszym i najtańszym sposobem stworzenia przeciwlotniczego systemu dalekiego zasięgu a nowy SAMP/T gwarantuje uzyskanie nowatorskiego i skutecznego systemu przeciwlotniczego i przeciwrakietowego o zasięgu 100 km. System francuski ma być również związany z częściowym transferem technologii, a nowy radar z wirującą głowicą i rakietą Aster-30 NG , gwarantują uzyskanie zdolności przeciwrakietowych porównywalnych z MEADS I Patriotem za 50 % ich ceny.

Wolf
wtorek, 12 września 2017, 20:24

tak tylko S400 bije na głowę MEADS i Patriota pod względem skuteczności i parametrów technicznych ...

magazynier
piątek, 15 września 2017, 21:46

Pytanie do bywalców: Skoro USA ma takie systemy WE dlaczego istnieją w Korei jakiekolwiek reaktory atomowe i składy z głowicami atomowymi? Dla takiego bankruta ekonomicznego jak USA wojna z Koreą to jedyna szansa na przetrwanie w roli żandarma świata i mocarstwa 1 rangi. Za rok, dwa to się już nie uda! Bańki spekulacyjne niedługo pękną, by bogaci byli jeszcze bogatsi, a reszta wreszcie mogła zrozumieć na czum ma polegać "Nowy Ład".

Marek L.
sobota, 16 września 2017, 16:08

Ponieważ, wbrew pozorom, i wbrew oczywistej i silnej "nieprzewidywalności" Trump'a, to USA, pomimo wszystko, jest całkowicie normalnym i w pełni demokratycznym państwem, i w związku z tym nie ma zamiaru rozpocząć wojny nuklearnej, nawet z tak słabym, i tak łatwym w tego typu wojnie do pokonania przeciwnikiem, jakim jest Korea Północna.

tia
wtorek, 12 września 2017, 18:17

Czyli Turcja jedynie już tytularnym członkiem NATO

olo
wtorek, 12 września 2017, 18:09

Turcja jest uzależniona od współpracy z NATO a Rosja zawsze będzie jej rywalem patrz Syria.

niunios
wtorek, 12 września 2017, 18:04

No super interes zrobili jakie to mityczne S400 jest skuteczne pokazali nie jeden raz żydzi ostatnio rozwalili fabrykę jak powiedzieli broni chemicznej niedaleko Lataki .Czyli w zasięgu rosyjskich systemów S400 . Podobno S300 i S400 mają osłaniać też Irańskie fabryki pocisków manewrujących w Syrii już czekam na filmy i doniesienia o zniszczeniu tych fabryk.

Monki
wtorek, 12 września 2017, 21:20

Jak na razie nic nie można powiedzieć o ich skuteczności nie wiadomo czy rosjanie próbowali namierzyć i zniszczyć F35. Rosjanom nawet na rękę było zniszczenie tych celów a F35 nie znajdowały się w kill zone zestawów S400 tylko na granicach zasięgu. Poza tym prowokowanie izraela to tak jakbyś trącał kijem niedźwiedzia.

Davien
wtorek, 12 września 2017, 18:02

Ciekawe z jakimi pociskami i radarami je dostana czy będą to 48N6E3 czy zwykłe 48N6 i czy będą 9M96, a jak tak to w jakiej wersji

Playmaker
środa, 13 września 2017, 01:05

No cóż. Policzek Turcji wymierzyły USA /NATO. W związku z tym nie wszyscy nadstawiają drugi /Turcja/ stąd jest co jest. Druga sprawa ze chcą rozwijać swój przemysł nie patrząc na innych. Pozazdrościć.

polak mały
wtorek, 12 września 2017, 17:39

Szczerze mówiąc dziwię się Rosji. Turcja to "partner", który może zmienić strategię o 180* w ciągu doby. A oni sprzedają swój najnowocześniejszy sprzęt. Muszą sobie zdawać sprawę, że USA dość szybko będą w stanie sprawdzić jego faktyczne możliwości, a więc i opracować pewne sposoby neutralizacji. Wychodzi na to, że albo już się to stało, więc w Rosji uważają, że tajemnica się wydała, albo.... tajemnica nie jest niczym niezwykłym (w sumie to poprawiony S-300). Dziwię się też obecnej postawie Turków. Oni uważają, że mogą prowadzić samodzielną politykę i wybrać sobie sojuszników, a tak naprawdę będą uzależnieni albo od Zachodu, albo od Rosji. Kupują system, do którego może zabraknąć części jak już się przestaną przyjaźnić z Rosją, a nie wiadomo, czy Rosja nie będzie w stanie wpływać zdalnie na jego zdolności bojowe (nie znam się, ale przejęcie kontroli sterowania nad lecącą rakietą chyba jest możliwe?).

Patryk
wtorek, 12 września 2017, 23:10

Oczywiście jest możliwe przejadz taką rakietę trzeba mieć kody źródłowe ale sądzę że Turcy kupili je z kodami

Monki
wtorek, 12 września 2017, 21:22

Turcja ma mocną dywersyfikację systemów więc w ewentualnej wojnie nikt im wszystkich systemów nie wyłączy.

xd
wtorek, 12 września 2017, 19:26

oni kupują sobie ten system, z tej samej obawy co piszesz, ale w odniesieniu do systemów tzw. zachodnich, na wypadek gdyby ich obecni sojusznicy chcieli wprowadzić u nich demokrację, (w zeszłym roku już sie do tego przymierzali i to wtedy turcy zaczęli mówić o kupnie s400)

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
środa, 13 września 2017, 00:46

PRZECIWNOŚCI ....z którymi mierzyła się Turcja z Rosją..sprawiała że stawali się silniejsi ...a to co niektórym mariaż tych krajów wydaje się stratą ....jutro może okazać się zyskiem....oni patrzą daleko i mają wspólny cel ..

wania
środa, 13 września 2017, 11:36

Myślę, że za chwilę możliwości S400 i metody zakłóceń będzie znało całe NATO. Jak tylko Turcji znowu się przestawi wajcha. Rosja zrobiła interes życia. Najnowszy system sprzedają do kraju NATO. To tak jakby USA sprzedały F35 Białorusi.

jk
środa, 13 września 2017, 10:43

chętnie poznam choć jeden kraj, który długoterminowo zyskał na współpracy z Rosją/ZSRR.

anons
środa, 13 września 2017, 00:19

Oj chyba turek liczy na inżynierię odwrotną bo wątpię aby za tę cenę kupił sprzęt nad którym miałby suwerenność eksploatacyjną. Grecja kupiła S300 z systemem radiolokacyjnym nadzorowanym przez Rosjan. Zobaczymy co z tego wyniknie, jakie radary i rakiety. Rośne znaczenie Rumunii jako kluczowego partnera USA w rejonie Morza Czarnego

Kowalskiadam154
środa, 13 września 2017, 14:36

Rośnie znaczenie Rumunii jako kluczowego partnera USA nie tylko w rejonie Morza Czarnego ale całej Europy Środkowo Wschodniej i to wbrew temu co się wydaje naszym decydentom że to Polska jest najważniejsza

Ludwik
wtorek, 12 września 2017, 23:48

Pięknie ktoś zauważył od północy Rosja od południa Syria powodzenia Turcjo. Geopolityka jest naprawdę ważna powodzenia !!!

KrzysiekS
wtorek, 12 września 2017, 23:46

Turcja kupiła to głównie dlatego żeby uzyskać własne zdolności może my powinniśmy się czegoś uczyć od Turcji. PS USA im nic nie zrobi Turcja jak Polska jest punktem dostępowym do danego terenu ważnego strategicznie.

magazynier
środa, 13 września 2017, 12:30

Informacja dla miłośników portalu: natowski system nie zestrzeli natowskiego samolotu. Zabezpieczenia nie pozwolą. A Turcy nigdy się nie zgodzą na Kurdystan. IRAN i Syria też.

poku
środa, 13 września 2017, 20:18

I tu się mylisz systemy pozwalają na zniszczenie samolotu sojusznika, nawet Polska wyrzutnia ręczna Grom ma przycisk swój-obcy. Co pozwala wybrać ;).

polak mały
środa, 13 września 2017, 18:11

Powiedz to pilotom, którzy stracili życie w Iraku w 2003r. Można oczywiście twierdzić, że Patrioty zostały przeprogramowane, ale w jednym wypadku (Tornado RAF o ile pamiętam) pilot nie wiadomo dlaczego miał wyłączony IFF.

[sic!]
wtorek, 12 września 2017, 23:26

No to Turcja może powoli zacząć myśleć o budowie własnego potencjału nuklearnego. Kraj którego całe siły powietrzne opierają się na amerykańskim F-16 i jego liniach montażowych robi jak dla mnie karkołomny rozkrok.

PolExit
wtorek, 12 września 2017, 23:17

Turcja przestała już być wiarygodna dla kogokolwiek. To dobra wiadomość. Erdogan prowadzi ten kraj do wojny i upadku - i to też jest dobra wiadomość. Konstantynopol wróci w ręce Greckie, lub wpadnie w Rosyjskie.

polak mały
środa, 13 września 2017, 18:22

A propos S400... Oczywiście jest jakiś postęp w porównaniu do poprzedniej wersji (no bo nie oszukujmy się, to jest modernizacja S300), ale biorąc pod uwagę wszystkie dotychczasowe przypadki użycia systemów rakietowych made in ZSRR, czyli Wietnam, Egipt, Syria, Jugosławia - za każdym razem wyniki były mizerne. Dlaczego S400 miałby być lepszy? Owszem zdarzały się zestrzelenia, w Wietnamie nawet całkiem sporo, były ciężkie straty lotnictwa izraelskiego (jeden dzień!), ale w odniesieniu do nakładów, czyli ilości zużytych rakiet i lotów wykonanych przez przeciwnika, efekty były żenujące. A w Wietnamie i Egipcie to były najnowsze wówczas systemy. Największą wg mnie wartością tego systemu jest to, że może używać kilku różnych pocisków, a więc pełnić różne role. Słabości - jak zwykle u sowietów podatny na zakłócenia radar, a kierowanie jak wiadomo TVM, więc tego radaru potrzebuje. Turcja kupiła ten system chyba na złość USA, żeby pokazać swoją niezależność. Zakup głupi, nawet bezsensowny, ale kto bogatemu zabroni.

tak tylko ... proszę, litości .....
czwartek, 14 września 2017, 09:58

@polak mały Po raz kolejny sugeruję zapoznać się z doskonałym opracowaniem pod tytułem: "Gorące niebo nad bliskim wschodem Obrona......." i dopiero później publicznie zabierać głos i przy okazji: @poku " ..nawet Polska wyrzutnia ręczna Grom ma przycisk swój-obcy. Co pozwala wybrać...." Przycisk o którym piszesz nie służy do wyboru czy zniszczyć samolot swój albo obcy, ale do identyfikacji obiektu latającego, sugeruje aby zapoznać się ze znaczeniem skrótów "IFF", "SSR" i interrogator itd...

Nojatotamnwm
czwartek, 14 września 2017, 04:46

A w Jugosławii lotnictwo dokonało niezłego blamażu niszcząc 13 czołgów pomimo tysięcy godzin misji bojowych. Nie udało się pokonać radzieckich systemów z lat 60... "jak zwykle u sowietów podatny na zakłócenia radar" W USA takie dziadostwo produkowali, że po pojawieniu się nad Syrią radzieckiej maszyny z systemem zakłóceniowym żadna z 57 rakiet systemu Hawk nie trafiła celu. "a kierowanie jak wiadomo TVM, więc tego radaru potrzebuje. " Znajdź system przeciwlotniczy, który nie potrzebuje radaru (poza rakietami z naprowadzaniem IR i działami holowanymi) ;)

jan22
wtorek, 12 września 2017, 22:49

Jakimś cudem - po zestrzeleniu samolotu Rosji nad Syrią - następuje PUCZ ? I odwrót o 180*w stronę Rosji - ciekawe godne do zastanowienia jak i większego przedyskutowania merytorycznie ! Umowa o rurze po dnie Morza Czarnego w stronę Turcji a teraz kupno S-400 ? Tak wiele faktów i żadnej logiki ? Na dodatek zerwanie z Niemcami jak i utrudnianie korzystania wojsk z lotnisk ( baz ) na terenie Turcji ! W ciąż szukam logiki - aspekt że po USA ( NATO ) - miejsce zajmuje Rosja ? To tak jak USA zajmuje miejsce po obecności CCCP w poszczególnych krajach po sowieckiej obecności przez wiele lat po 1945r. Jak GEOPOLITYKA - zmienia się i to dość szybko ! Gdyby KTOŚ chciał - logicznie podjąć się w wyjaśnieniu naszych domysłów a zarazem w rozwianiu naszych wątpliwości ?

Ignorant
środa, 13 września 2017, 01:41

Tam zdaje sie nie nastapil pucz tylko wylapywanie niedoszlych puczystow przez Erdogana. Prawdopodobnie na podstawie rosyjskich danych wywiadowczych, ktore prawdopodobnie jednoznacznie wskazywaly, ze architektami puczu byli zachodni sojusznicy Turcji. Ja inaczej nie umiem tej ukladanki zlozyc w logiczna calosc.

nik
środa, 13 września 2017, 11:50

nie kupią

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama