Reklama

Rosyjski S-500 wykorzysta doświadczenia z Syrii

3 lutego 2017, 12:01
S-400 Rosja
Fot. mil.ru
Reklama

Rosyjski wicepremier Dmitrii Rogozin poinformował, że prace nad systemem przeciwlotniczym S-500 idą zgodnie z planem, który zakłada wprowadzenie nowego uzbrojenia do służby do 2020 roku. Obecnie eksperci koncernu Ałmaz-Antej analizują doświadczenia z operacji w Syrii. 

S-500 jest opracowywaną przez koncern Almaz-Antey wersją rozwojową systemu przeciwlotniczego S-400 Triumf. Pojedyncza bateria S-500 ma być zdolna do jednoczesnego atakowania więcej niż 10 celów lecących torem balistycznym z prędkością większą niż 7 kilometrów na sekundę oraz ponaddźwiękowych rakiet manewrujących. Rosjanie podają, że zasięg skutecznego ognia do pocisków międzykontynentalnych ma wynosić ok. 600 km, natomiast w przypadku samolotów ma wynosić ok. 400 km.

Czytaj też: Przeciwrakietowy S-500 dla Rosji. Zestrzeli pociski międzykontynentalne?

Są to wymagania wychodzące naprzeciw przyszłym zagrożeniom i znacznie większe niż jakiegokolwiek obecnie stosowanego systemu przeciwrakietowego dalekiego zasięgu. W rozmowie z rosyjskimi dziennikarzami wicepremier Dmitrii Rogozin poinformował, że udało się już przezwyciężyć problemy ujawnione w testach pocisków rakietowych dla systemu S-500. Obecnie trwają badania i testy systemów przedprodukcyjnych.

Już w ubiegłym roku zapowiadano, że „niebawem” trafią one na wyposażenie sił zbrojnych. Głównym wyznaniem w tej sytuacji jest dla koncernu Ałmaz-Antej uruchomienie seryjnej produkcji nowych pocisków rakietowych, przy utrzymaniu dostaw dotychczas produkowanego sprzętu. 

Czytaj też: Rosyjska „prawda” o systemie S-400

KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Reklama
Anuluj
WARS
niedziela, 5 lutego 2017, 11:12

testy i testy...a co niby zestrzelil jakikolwiek sowiecki system w ostatnim czasie ?...oprocz cywilnych samolotow... Patriot jaki jest taki jest ale tez dokladnie sprawdzony w warunkach bojowych

dron
piątek, 3 lutego 2017, 23:31

nie przesądzam czy S 500 jest dobry czy zły, ale czy Pilica jest lepsza, a wszystkim naśmiewającym się z Rosji i jej techniki proponuję przypomnieć sobie wspomnienia niemieckich generałów którzy przecierali oczy ze zdumienia na widok T 34 historia magistra vitae

Vvv
piątek, 3 lutego 2017, 23:31

T-34 nie był jakimś wyśmienitym czołgiem. Był prostym i tanim czołgiem a wyprodukowano 38tys a stracono 36tys

scorpion
piątek, 3 lutego 2017, 19:27

Czuje tu ironie w komentarzach, ale spójrzmy w lustro........Pilica

Wawiak
piątek, 3 lutego 2017, 19:27

Zdecyduj się: oceniasz jakość wykonania i skuteczność, czy zastosowanie. Tak jakbyś porównywał samochód miejski do TIRa. TIR więcej przewiezie, ale pojeździj nim po zakorkowanym centru miasta...

Downien
piątek, 3 lutego 2017, 19:07

Cóż no, Rosjanie to nie pigmeje z Amazonii i nie stoją w miejscu :) Ja wiem że to niektórych boli, ale technologia idzie do przodu. Z góry mówię, że nie ma takich celów o których piszą nam tu fanboje amerykańskie, piszą nam tu o samolotach mających 0,00000000000000000000000001 m2 RCS :) Nie ma czegoś takiego :)

ast
piątek, 3 lutego 2017, 19:07

Niestety, wiedza nikła. Właściwości radaru naziemnego są takie, że im dalej tym większa strefa martwa. Nad Krzesinami radar z Kaliningradu zobaczy dopiero obiekty powyżej 8200 m. Bez systemu sieciocentrycznego kierowania ogniem i samolotów AVACS są nieomal bezradni.

grvev
piątek, 3 lutego 2017, 16:37

hmmmm....jednocześnie atakować ponad 10 celów? 4 rakietami?

mazi
piątek, 3 lutego 2017, 16:37

1 Bateria rakietowa to nie jeden samochód z 4 wyrzutniami tylko kilka takich samochodów

OBS
piątek, 3 lutego 2017, 16:37

S500 to nazwa systemu w skład którego dopiero wchodzą wozy transportujące rakiety, radarowe itd.

ppp
piątek, 3 lutego 2017, 15:51

A co będzie jeżeli samoloty, tudzież rakiety manewrujące będą leciały np. poniżej 3000 metrów?

Maruda
piątek, 3 lutego 2017, 15:51

Projektowany system ma wykorzystywać kilka typów efektorów do zwalczania celów aerodynamicznych i poza atmosferycznych

Ferdek
piątek, 3 lutego 2017, 14:21

S-600 to będzie niszczył cele które nie powstały jeszcze na deskach kreślarskich konstruktorów.

LOL
piątek, 3 lutego 2017, 14:21

A S-700 takie, których konstruktorzy jeszcze się nie narodzili ;p

olo
piątek, 3 lutego 2017, 14:20

Izrael pokazał że ruskie S-400 to wydmuszka propagandowa. Izraelskie lotnictwo co tydzień bombarduje składy Assada pod Damaszkiem z uzbrojeniem dla Hezbollah a Rosjanie śpią.

Piotr
piątek, 3 lutego 2017, 14:20

To ze nie strzelają nie znaczy ze nie mogą! Decyzje polityczne o odpaleniu rakiet są trochę bardziej skomplikowane niz ci sie wydaje

magazynier
piątek, 3 lutego 2017, 14:20

Olo to nie samoloty a rakiety ziemia- ziemia. Ale Syryjczycy im się zrewanżują.

LL
piątek, 3 lutego 2017, 14:20

Sugerujesz, że Rosjanie podejmowali próby zestrzelenia izraelskich samolotów, ale im się nie udało? Jeśli Rosjanie nie próbują to nie można ocenić skuteczności systemu.

Hiszpan
piątek, 3 lutego 2017, 14:20

Problemem jest porozumienie Rosja- Izrael. Dlatego Rosjanie nie atakują celów Izraelskich. Ciekawe tylko kiedy Rosjanie opracują system sieciocentryczny tj. Taki który bazuje na informacjach ze wszystkich radarów i innych środków wykrywania (np. Pasywnych) przekazywanych do efektora poprzez sieć?

chorąży
piątek, 3 lutego 2017, 14:20

@olo Mógłbyś doprecyzować, bo o ile pamiętam to od ostatniego Izraelskiego ataku na magazyny "obok" lotniska w Damaszku wykonane przez rakiety wystrzelone z powiedzmy Negev lub najnowszy nabytek Izraelskiego Lotnictwa ...., po 2 dniach od tego ataku wybuchł pożar w magazynach paliw jednej z największych baz Izraelskiego lotnictwa. Od tego czasu samoloty Izraela nie atakowały celów w Syrii czy Libanie. Zdarzenie to też na tym forum było opisywane, także na temat przyczyn tego pożaru plotka "różnie mówi" .... ps. Oczywiście Ty możesz dalej wypisywać te swoje baśnie z "mchu i paproci", niestety fakty są inne, a na ziemie Syrii powoli wraca pokój. Rosyjskie samoloty wraz samolotami Turcji wspólnie atakują cele terrorystów. Samoloty USA zaczęły skutecznie atakować. Ty nie tak dawno pisałeś że Turcja Putinowi z "liścia", że "nuki", że zablokują cieśniny, że zaatakują, że Turcja to 2 Armia NATO, że Rosja zbankrutowała itd, itd .... litości dla czytelników ..

anda
piątek, 3 lutego 2017, 14:20

a jakie to składy bombarduje? za pierwszym razem cos tam trafili a za drugim to atrapy a ponadto strzelali z nad własnego terytorium. Odkąd zainstalowano S-400 żaden izraelski samolot nawet nie zbliżył się do granicy syryjskiej czy też libańskiej.

lolo
piątek, 3 lutego 2017, 14:20

Izraelskie lotnictwo dopiero dwa razy atakowało składy i od czasu zestrzelenia ich F-16 w Syrii wszystkie pociski wystrzeliwuje z terytorium Libanu bojąc się jak ognia wlecenia na terytorium Syrii.

Polanski
piątek, 3 lutego 2017, 14:20

A to może te doświadczenia wpłynęły na decyzje budowy tego S-500. Trzeba wreszcie coś wyprodukować co chociaż spróbuje zadziałać.

Podbipięta
piątek, 3 lutego 2017, 14:04

Jak wyrzutnie ustawią na Mont Everest to ten zasięg im wyjdzie.

Kazio
piątek, 3 lutego 2017, 13:55

Ruscy znowu budują mit kolejnego supersystemu OPL. Polecam lekturę artykułu "Rosyjska „prawda” o systemie S-400" na tym portalu. Spojrzenie przez pryzmat praw fizyki obnaża "cudowność" rosyjskich "supersystemów OPL".

tylko w Rosji.
piątek, 3 lutego 2017, 13:33

Jeśli tempo nie zwolni to za 10 lat w Rosji będzie system S-900. Szpiegom się już w głowach miesza od mnogości zestawów S-500 rakieta ma mieć długość 12m.i wagę 4 ton..

mich.
piątek, 3 lutego 2017, 12:39

7 km/s ??? serio ?

Maruda
piątek, 3 lutego 2017, 12:39

Obecnie wykorzystywany pocisk 53T6 w systemie obrony Moskwy osiąga bez trudu 5500m/s

2zdk
piątek, 3 lutego 2017, 12:29

Mam pytanie czy planowany system s-700 będzie miał możliwość niszczenia wrogich planet czy jeszcze nie ?

Maruda
piątek, 3 lutego 2017, 12:29

Jesteś zacofany, trwają już prace nad systemem S-1000

dziadek
piątek, 3 lutego 2017, 12:29

Jeszcze nie - to planują dopiero w systemie S-800 nad którym prace rozpoczną się w przyszły wtorek

wieloletni_czytelnik_Wyborczej_81
piątek, 3 lutego 2017, 12:29

Jak wygladałaby Rosja demokratyczna, bez technologii antydostępowych na Bałtyk i Morze Czarne, bez krymu i Kaukazu, a nawet połowy dawnego terytorium Finlandii. Oraz bez broni rakietowej ? Niektóre ofensywy i bronie w filmach, nawet przy podejrzanych śmierciach niektóych generałów, lepiej by poszły dalej na Wschód, w trakcie II Wojny Światowej.

Franky
piątek, 3 lutego 2017, 12:27

W takim tempie za rok będzie S-600, czyli rosyjska super rakieta która niszczy cel który jeszcze nie zdąrzył się rozpędzić na pasie startowym.

qqqq
piątek, 3 lutego 2017, 12:27

Te systemy już są, ich przedstawicielem jest np. Iskander ;)

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama