Reklama

Rosyjski ciężki myśliwiec MiG-41. Czy przekroczy Mach 4? [ANALIZA]

12 listopada 2017, 09:53

W Rosji trwają prace nad samolotem MiG-41, mającym zastąpić maszyny MiG-31 w roli ciężkich myśliwców dalekiego zasięgu, dedykowanych przede wszystkim do działania w Arktyce i na Dalekim Wschodzie. Nowy samolot ma rozpocząć testy w locie już w 2020 roku, a w latach 2025-2028 ma wejść do służby. W tym czasie służące od 1975 roku myśliwce MiG-31 będą już całkowicie przestarzałe, pomimo zmodernizowania ponad 60 spośród nich do standardu MiG-31BM. 

Rosyjski dziennik „Prawda” poinformował, że we wrześniu 2017 roku projekt przeszedł z fazy badawczej do wykonawczej. Oznacza to, że biuro konstrukcyjne MiG rozpoczyna prace nad prototypem. O rozpoczęciu prac projektowych następcy myśliwca przechwytującego MiG-31 informował w 2013 roku dowódca Sił Powietrznych FR gen. Wiktor Bondariew.

Zgodnie ze skąpymi informacjami na temat prac nad ciężkim myśliwcem MiG-41, nowy samolot ma w znacznym stopniu bazować na programie następcy MiGa-31 z lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, oznaczonym jako „Projekt 70.1”, zamkniętym w 1993 roku, po zakończeniu fazy analityczno-badawczej, bez budowy prototypu. Decyzja wynikała z ówczesnej zmiany strategii Rosji, jak też z zakładanego pozostawienia MiGów-31 w linii do roku 2025, gdy miały je zastąpić samoloty całkowicie nowej generacji.

PROJEKT 70.1 MiG-41
Układ aerodynamiczny samolotu "Projekt 70.1" który prawdopodobnie stanowi bazę dla programu ciężkiego myśliwca MiG-41. Fot. OKB MiG

Projekt 70.1 miał aerodynamiczny układ delta z przednimi płaszczyznami sterującymi, pojedynczym usterzeniem i silnikami ponad kadłubem. Uzbrojenie miało być przenoszone w wewnętrznych komorach, przede wszystkim dla obniżenia oporów, ale też uniknięcia uszkodzeń uzbrojenia związanych z wysokimi prędkościami lotu, planowanymi nawet na Mach 4. Miało to umożliwiać przechwytywanie nawet amerykańskich samolotów rozpoznawczych SR-71 Blackbird, osiągających prędkość Mach 3,5. Zasięg planowano na ponad 11 tys. km, co umożliwiałoby długotrwałe patrole w rejonach pozbawionych infrastruktury.

Można się spodziewać, że MiG-41 czerpie bardzo szeroko z Projektu 70.1, ale też z prac nad myśliwcem Su-57, co może skutkować próbą obniżenia sygnatury radarowej. Zgodnie z zapowiedziami maszyna ma osiągać pułap ocierający się o przestrzeń kosmiczną, co ułatwi osiąganie wielkich prędkości.

Czytaj też: MiG-31 w Syrii. Ciężkie myśliwce zamiast rosyjskich "AWACS-ów"?

Głównym problemem w tym projekcie będą z pewnością odpowiednie silniki, pozwalające osiągnąć założoną prędkość Mach 4,3. Kolejnym może okazać się opracowanie odpowiedniego uzbrojenia rakietowego, nadającego się do skutecznego użycia przy tak ogromnych prędkościach. Rosjanie zakładają możliwość uzbrojenia MiGa-41 w laser wysokiej mocy, mogący zwalczać wrogie pociski i samoloty. Kolejny futurystyczny pomysł to przekształcenie tego samolotu w maszynę bezzałogową.

Są to bardzo ambitne koncepcje, szczególnie przy założeniu wprowadzenia ich do służby już w 2025 roku. Do 2028 roku samoloty MiG-41 miałyby zastąpić flotę ponad 120 eksploatowanych obecnie MiGów-31, z których około połowa została zmodernizowana do standardu MiG-31BM.

MIG-31 Arktyka
MiGi-31 służą patrolowaniu rozległych obszarów Arktyki. Fot. mil.ru

MiG-31BM jest dziś jednym z najszybszych myśliwców przechwytujących na świecie. Jego prędkość maksymalna to Mach 2,83 (3000 km/h), a maksymalny zasięg to 1,450 km. Wyposażony jest w radar Zasłon-M (w układzie PESA) umożliwiający śledzenie jednocześnie 24 celów powietrznych na dystansie ponad 320 km. Nowy system kierowania ogniem wraz z radarem oraz układem kodowanej łączności szerokopasmowej umożliwiają maszynom MiG-31BM pełnienie także roli samolotu dowodzenia i wczesnego wykrywania (AWACS), ich wyposażenie pozwala na śledzenie jednocześnie wielu celów - zarówno powietrznych, jak i naziemnych i wskazywanie ich dla innych samolotów bojowych. Uzbrojenie MiGa-31BM to pociski R-37 (RWW-BD) (AA-X-13 Arrow w kodzie NATO), a radar Zasłon-M umożliwia jednoczesne naprowadzanie sześciu tego typu rakiet na cele oddalone o 280 km.

Czytaj też: Rosjanie ćwiczą zestrzeliwanie celów w stratosferze

Wprowadzenie w planowanych czasie następcy tych maszyn w postaci myśliwca MiG-41 zdaje się mało prawdopodobne, zwłaszcza jeśli prześledzimy rozwój samolotu Su-57 (S-50 PAK-FA). Jednak jeśli Rosji uda się ten projekt zakończyć sukcesem, uzyska znaczną przewagę, dysponując maszyną o nieporównywalnym zasięgu, pułapie i prędkości. Łatwo wyobrazić sobie wariant samolotu MiG-41 przeznaczony nie tylko do zadań myśliwskich, ale również zdolny przenosić pociski z głowicami jądrowymi. Wobec tego typu środka napadu powietrznego większość obecnie stosowanych systemów obrony powietrznej byłaby bezsilna.

KomentarzeLiczba komentarzy: 111
jurgen
niedziela, 12 listopada 2017, 12:22

mają rozmach

Kowalskiadam154
niedziela, 12 listopada 2017, 12:17

Górna Wolta nie potrafi zbudować prostych schodów a pracuje nad nowym super hiper mega samolotem

Adamkowalski451
niedziela, 12 listopada 2017, 16:45

Dolna Wolta nie potrafi zbudować krzywych schodów a pracuje nad nowym mega hiper super samolotem.

dim
niedziela, 12 listopada 2017, 16:09

I to nie pierwszym MIG-u, znakomitym jako płatowiec - mają w tym kilkudziesięcioletnie doświadczenie. Pozostaje pytanie skąd wezmą także silnik ? Jak przeskoczą oczywiste na razie problemy technologiczne ? Czytaj tu inny mój komentarz, w tej sprawie, w tym artykule.

ryszard56
niedziela, 12 listopada 2017, 12:10

A My jakie wprowadzimy?

gość
niedziela, 12 listopada 2017, 17:30

Su22

Piotr34
niedziela, 12 listopada 2017, 16:12

F-35.

Gda
niedziela, 12 listopada 2017, 13:18

My żadne. Dla przykładu nawet Bangladesz ostatnio wprowadził do użytku dwie korwety, które sam zaprojektował. Ale za to możemy niedźwiedziowi nasikać na nogawkę.

ito
niedziela, 12 listopada 2017, 12:09

Charakterystyka samolotu to raczej szybki bombowiec przełamania OPL- taki B 58 w wersji XXI w, oczywiście o przeznaczeniu zadecyduje wyposażenie. Termin wprowadzenia całkowicie nierealny, tym bardziej, że przy zasięgu 11 tys. km (!!!???) w grę wchodzi raczej wersja bezzałogowa- nawet ruski człowiek w kabinie typu myśliwskiego nie wytrzyma kilku godzin w stanie pozwalającym na efektywną walkę- ale koncepcja ciekawa i ambitna. Ciekawe czy i jak wyjdzie realizacja.

Teufel
niedziela, 12 listopada 2017, 22:03

11000 km to chyba jako żaglowiec lol A na poważnie , plany to wszyscy maja super hiper - jak przychodzi do realizacji - sprawa wyglada całkiem inaczej. Obecnie koszty nowych konstrucji są tak ogromne iż nikt nie podejmuje się tego samodzielnie tylko szuka współpracy. I tu Rosja akurat stoji na straconej pozycji , bo nikt normalny z nimi nie będzie się dzielił nowymi technologiami , maja jedynie to co im się uda ukraść i później wdrożyć u siebie.

yaro
niedziela, 12 listopada 2017, 19:45

Piczytaj sobie o projekcie Uragan dla którego zbudowano demonstratora technologii w postaci Mig-105. Ostatnio odtajnione źródła podają, że było już przeszkolonych 6 pilotów. Dziś sie mówi tylko o Mig-105 ale to nie on był celem tego projektu jak przez wiele lat sądzoni a właśnie tajny projekt Uragan z innym samolotem. Więc biuro Mikojana ma z czego czerpać.

Rain
niedziela, 12 listopada 2017, 12:08

Osiągnie 4mach raz.

LNG second (d. Nabucco first)
niedziela, 12 listopada 2017, 12:03

Skoro Rosja ma jeszcze kasę na zbrojenia to znaczy, że trzeba zaostrzyć sankcje i zmniejszyć zakupy węglowodorów.

yaro
niedziela, 12 listopada 2017, 19:59

Masz poczytaj tylko z dzisiejszej prasy; 20 lat temu koncern BP dążył do dywersyfikacji produkcji przez mocniejsze postawienie na odnawialne źródła energii. Dziś wraca do ropy naftowej, która zdaniem ekonomistów, będzie przynosić inwestorom zyski wiele lat. Cały plan uwalenia Rosji spełzną na niczym.

yaro
niedziela, 12 listopada 2017, 19:51

Jasne, o 14 % wzrosła sprzedaż błekitnego paliwa w stosunku do 2016 roku a 2018 jeszcze peognozuje wzrost, ceny paliw w górę, łupki amerykańskie ledwie zipią a Ty o ograniczaniu zakupów, myślusz, że świat jest jednobiegunowy?

fd
niedziela, 12 listopada 2017, 16:30

cena ropy znów rośnie, kończąc definitywnie 2-letnie uklepywanie dna. wiele wskazuje na to że cen 70-80 USD w ciągu dwóch lat będzie osiągnięta. Najtrudniejsze Rosja ma za sobą.

Realista
poniedziałek, 13 listopada 2017, 12:19

Może zbudują prototyp, a raczej demonstrator technologii. Raczej za dekadę, może koło 2030. Natomiast seryjna produkcja operacyjnej wersji bojowej ze wszystkimi zaawansowanymi systemami [w tym laser bojowy wysokiej mocy] i budowa środowiska sieciocentrycznego dla jego użycia - to dla obecnej Rosji jest zwyczajnie nierealne i technicznie i produkcyjnie - i przede wszystkim jest to nierealne kosztowo. A będzie gorzej, bo już zjechali ostro z PAK-FA, czy nawet czołgiem Armata.

Bunio
poniedziałek, 13 listopada 2017, 13:45

W połowie tekstu pomyślałem "jaaasne i jeszcze lasery w oczach" i bum - ma mieć lasery... zasłona dymna, propaganda, fantastyka, no ale gdyby faktycznie coś takiego popełnili to byłby ciężki orzech do zgryzienia

Wandi
niedziela, 12 listopada 2017, 11:53

Heh, Mach 4? Będą potrzebować silniki z ciągiem pewnie ze 180kN.

Polanski
niedziela, 12 listopada 2017, 11:38

Najpierw trzeba go zbudować, o bezsilności wtedy będzie można podyskutować.

dim
niedziela, 12 listopada 2017, 11:23

Co jeszcze bardziej uwypukla potrzebę zaistnienia równowagi strachu. Skoro niemożliwa byłaby do osiągnięcia równowaga zbrojeń konwencjonalnych, pomiędzy nami, a zagrażającymi nam, znacznie silniejszymi państwami. I tak aż do... samolikwidacji ludzkości. Która nie wiadomo kiedy nastąpi, niemniej rachunek prawdopodobieństwa mocno sugeruje, że w ciągu kilku pokoleń może nastąpić. Gdy nie będzie już czasu na wahanie się oficera dyżurnego lub telefony deeskalujące. Wydaje się, że główne państwa Europy Zachodniej już wybrały "lekarstwo" na te zagrożenia, ewidentnie planując ewolucyjną zmianę kulturową w kalifaty. Czy naiwnie licząc, że Islamizacja, to dla elit Europy szansa przetrwania ? Czy tylko dla elit? Nic nowego, gdyż Bizantyńczycy przejechali się już tak na Turkach. Wiemy, że Konstantynopol mógł być obroniony, a nie był. Wiemy, że Kościół Greckoprawosławny wręcz był zwolennikiem "katharsis" - "oczyszczenia się" chrześcijaństwa, przez nową niewolę babilońską... Elity liczyły na mądrą, a bogatą władzę sułtanatu... I nawet z początku rzeczywiście tak było. Miejscami. Ale potem już nigdzie i pozostała beznadziejna niewola. Nawet dla bardzo bogatych elit. Właśnie naszym dzieciom przyjdzie żyć w świecie, w którym ten przełom dokona się. Przez nas.

Geoffrey
niedziela, 12 listopada 2017, 20:10

Ciekawe rozważania o upadku Konstantynopola pod tekstem o myśliwcach :) Myślę, że nikt nie "planuje" swojego upadku - ani Europa, ani Konstantynopol. To raczej w obliczu nieuchronnej zagłady cywilizacji "elity" naiwnie próbują sobie wmawiać, że nie wszystko stracone, że obronią ich pieniądze. A zawsze jest tak, że zdobywcy sobie sami te pieniądze wezmą.

emigrant
niedziela, 12 listopada 2017, 16:48

Przeludnienie.To nas wykończy.

kubuspuchatek
poniedziałek, 13 listopada 2017, 17:20

Ach wikpediowi znafcy - wszystko wiecie najlepiej - bo tak napisano w wikipedii i w popular mechanics - no i taka jest właśnie wasza wiedza. A ludzie którzy przed laty stworzyli samolot latający 3+ Ma to nic nie potrafią - za to wasze grono zaprojektowało ile przepraszam samolotów? A do tego jak na razie to nikt z was nie ma bladego pojęcia o prawidziwych parametrach i wartościach bojowych ŻADNEJ maszyny bojowej. Wicie to co chcą abyście myśleli że wiecie koncerny - zwykły pijar. Tak jak z pijarową V gnereracją - która jakiż to niesamowity kształt mają samoloty V generacji? latający stożek, spodek, kula? nie to zwykłe samoloty które mają skrzydła jak samoloty z lat 60, podobne wloty powietrza, stateczniki i wszystko inne - więc dalej wierzcie w mityczne kształty - a jaka dysza silnika jest w F35 - ośmiokątna? stożkowa? - nie zwykła okrągła i tak samo w F33 silniki sa po prostu okrągłe - a dlaczego? a wynika to tylko i wyłącznie z fizyki i wytrzymałości ciśnieniowej konstrukcji - a te mityczne dysze - śmiech na sali - i w zaprojektowanym 10 lat później samolocie przy pomocy najlepsiejszych komputerów zrezygnowali z tego? - ciekawe dlaczego skoro to takie odkrywcze było - bo to wszytko to zwykły pijar i nic więcej. Bo od zawsze od pierwszego samolotu braci Wright - samolot był tym lepszy im mógł latać wyżej, szybciej i być bardziej manewrowy. - i to do dnia dzisiejszego się nie zmieniło. A to że Amerykanie nie potrafią zaprojektować i wykonać działającego i niezawodnego sterowania wektorem ciągu, a ich płatowce to aerodynamiczna katastrofa - to rozpoczęli pijar pod tytułem - stealth. I ten stealth czyli samolot zaprojektowany w XXI wieku nie jest w stanie dogonić uciekajacego MIG-a 29 z lat 70 XX wieku. To tak jakby wam zbudować samochód który jeździ wolniej, przyspiesza gorzej, i gorzej skręca niż samochód z ubiegłego wieku ale włożyć w niego aktywny tempomat i kamerę cofania i ogłosić wszystkim że jest lepszy bo ma lepszą świadomość sytuacyjną. - no tak też można. Tak samo zbudowano świetny pijar przeciętnego samolotu jakim jest F16 - bo ani on świetnie lata, ani daleko, ani nie przenosi dużo broni, ani nie ma i nie miał niesamowitych rozwiązań - ale za to ma "czadową" owiewkę i wciśnięto go na kredyty każdemu członkowi NATO / taki deal za obronę/. i dołożono wyśmienity pijar. Więc dalej śmiejcie się z Rosjan. Tylko SR-71 to była katastrofa - samolot musiał tankować bez paliwa, następnie w locie uzupełniać paliwo jak się rozgrzeje i nie mógł przenosić żadnej broni oraz nigdy nie wleciał nad terytorium ZSRR - a MIG-25 stał na lotnisku w Syberii na śniegu i po 20 min od zapuszczenia silnika był w powietrzu z kompletem broni gotowy do walki - więc po co ten cudak za niebywałe pieniądze. A jak 141 - 20 lat temu potrafił to co obecnie nie potrafi wykonać żaden F35 - nie mówiąc o systemie automatycznego lądowania na statku bez udziału pilota.

mc
wtorek, 14 listopada 2017, 00:40

Jak 141 to zupełna katastrofa - lot w zawisie max 160 sekund inaczej rozgrzewał się do czerwoności, pierwsze lądowanie na lotniskowcu - popękany kadłub, no i jeszcze jedno: skąd informacja że miał system automatycznego lądowania ???? Jak 38 wymagał od pilota setek wylatanych godzin żeby mógł posadzić go "pionowo" !

ckhn
poniedziałek, 13 listopada 2017, 22:55

ale pamiętasz, że F-35 podczas symulowanej walki z F-16 zestrzelił 6 sztuk bez bycia w ogóle wykrytym, a piloci F-16 nie wiedzieli, że zostaną zniszczeni do samego końca? Zaskakuje też czemu coraz więcej krajów (nie uczestniczących w programie F-35) chce kupić ten samolot. Widać jednak jest bardzo skuteczny.

Hgw
poniedziałek, 13 listopada 2017, 19:40

Ale oczywiście pamiętasz, że ta katastrofa SR71 powstała ponad pół wieku temu i do dziś ruskie nie wymyśliły nic szybszego

obalaczmitow
niedziela, 12 listopada 2017, 11:09

Jeśli ten Mig 41 ma korzystać z prac nad Su 57 to znaczy że nigdy nie wejdzie do służby

Realista
niedziela, 12 listopada 2017, 11:01

Jak znam Rosjan to przekroczy, ale będzie z nią leciał tylko dwie minuty, wypalając przy okazji połowę paliwa.

Realista
piątek, 17 listopada 2017, 14:22

Prędzej, jak za dekadę tak zaawansowanej konstrukcji nie oblatają. Do tego czasu Rosja zbankrutuje, zadłużona w Chinach. Sami siebie takimi projektami jak Mig-41 wykończą finansowo, dużo, dużo gorzej, niż padł ZSRR pod koniec wyścigu zbrojeń w latach 80-tych. Przedtem same przygotowania do gwiezdnych wojen wykończyły Rosję, teraz niby słabsza Rosja miałaby podołać takim "gwiezdnym wojnom".? Nierealne, zwyczajnie poziom technologii za niski, embargo na zagraniczna technologię, a i finansowo przecież co z tego, że tanio w przeliczeniu rubli na dolary, skoro samych rubli ludzie mało wypracowują i wpływy do budżetu FR w rublach realnie coraz mniejsze. 20 mln Rosjan żyje na "bonach" czyli na pomocy kartek żywnościowych. Powstała nowa grupa społeczna - 5 mln ludzi oficjalnie jest "pracującymi ubogimi", którzy zwyczajnie nie wiążą końca z końcem, ale że pracują, to pomocy nie dostaną, a perspektywy poprawy żadne, będzie tylko gorzej. Decydują warunki brzegowe - z pustego i Salomon nie naleje. MiG-41 to zwyczajna propagandowa "maskirowka" - jak zrobią, to makietę z silnikiem do kołowania wystawioną przed hangar i niby na testy lotniskowe, żeby zagraniczni analitycy mogli się podniecać zdjęciami satelitarnymi i robić naiwnie PR, jaka to Rosja silna - gdy jest słaba, tnie wszystko co można, a i tak musi od 2018 zmniejszać nominalnie wydatki na armię w kolejnych latach, co jeszcze pogorszy inflacja - licząc w realnej sile nabywczej i w realnych zakupach.

CB
niedziela, 12 listopada 2017, 10:50

Prędkość Mach 4,3 i zasięg 11tys km. To praktycznie się wyklucza już na starcie. Zresztą nawet przy jakiejś "ekonomicznej" prędkości (czyli poniżej Mach 1), osiągnięcie takiego zasięgu dla myśliwca jest praktycznie niemożliwe. A tu jeszcze mowa o jakiś laserach...

Realista
niedziela, 12 listopada 2017, 18:47

Ale na pułapie 20-30km, gdzie jest rozrzedzona atmosfera to już realne. Z tym że ruski z technologią silników scram-jet dopiero raczkują, a tylko taki napęd by się tutaj sprawdził, zatem rok 2025 jest nierealny. Może 2035.........

dim
niedziela, 12 listopada 2017, 16:06

A gdzie napisano, że prędkość 4M to przez całą drogę maksymalnego zasięgu ? W strefę bojowego patrolu, ten na pewno znakomity płatowiec, dolecieć ma, niemal doślizgać się, na prędkości najbardziej ekonomicznej. Prędkość maksymalna, jeśli zostanie użyta, to tylko w trakcie wykonywania manewru ataku lub obrony. W razie wywołanego manewrami wzrostu zużycia paliwa, jasne że MIG powracający wylądaować może na lotnisku rezerwowym. Wtedy nieodległym i wyłącznie uzupełniając tam paliwo. Przyjrzałbym się raczej tematowi silników. Precedensy już były, toteż przyjrzałbym się bardzo uważnie rozpoczynającej się właśnie współpracy projektowej tureckiego zespołu inżynierskiego i takiegoż zespołu firmy R-R. Niegdyś R-R także wiedział świetnie, że jego znakomite silniki użyte zostaną do konstrukcji nowych rosyjskich myśliwców. Niemniej sprzedał je prosto do ZSRR. Teraz czynić to może przez Turcję. I może to być właśnie tłem sprzedaży Turkom S-400, Rosjanie twierdzą, że bez technologii, gdy Turcy upierają się, że właśnie dostaną od Rosji technologię i S-400 i nawet także S-500. Możliwe, że Turcy wiedzą, co mówią.

ED
niedziela, 12 listopada 2017, 14:36

Ekonomiczna prędkość dla szybkich maszyn jak SR-71 to ok. 2,8 Macha, "znafco". Nie chodzi o czas utrzymania się w powietrzu, tylko o przebyty dystans. Zasięg SR-71 przy prędkości poddźwiękowej był znacznie niższy niż przy 2,8 Macha. Jeszcze masz jakieś "genialne" przemyślenia? Takie szybkie maszyny muszą latać na wysokich pułapach: na 30 km jest już tylko 1% atmosfery i po prostu trzeba tam szybko lecieć by dostarczyć odpowiedniej ilości tlenu do silników i mieć dostateczną siłę nośną. Z drugiej strony jest tam niski opór aerodynamiczny.

BC
niedziela, 12 listopada 2017, 13:35

nic się nie wyklucza, jeśli założysz, że będą dwa typy silników ...

Smuteczek
niedziela, 12 listopada 2017, 10:47

Bez silnikow cały projekt nie ma sensu a wiadomo ze juz Su 57 ma z tym duzy problem.

ac/dc
niedziela, 12 listopada 2017, 15:53

Przy takiej prędkości niezbędne będą silniki strumieniowe, takie jak w P-800 Oniks. Jeżeli miałby przekraczać 5 Ma to potrzeba zainstalować nawet silniki strumieniowe z naddźwiękową komorą spalania takie jak w 3M22 Cirkon. USA też prowadzi prace nad bombowcem z naddźwiękową komorą spalania mającym osiągać ponad 5 Ma. Su-57 czy F-22 to inny typ samolotów, one ponad 4 Ma nie osiągną nawet lecąc pionowo w dół.

Helmut
niedziela, 12 listopada 2017, 10:39

Rosja nie uzyska żadnej przewagi tylko znowu zmarnuje czas i pieniądze. Ten samolot to koncepcja lat 70-tych. Obecnie wszystkie cele strategiczne i obronne do jakich projektują ten samolot są realizowane przez rakiety. Jedyne zastosowanie to podlecieć na niską orbitę i odpalić rakietę do satelity i to może się opłacać.

wG
niedziela, 12 listopada 2017, 10:31

Jestem dziwnie spokojny, że do 2030 nic z tego nie wyjdzie. Najlepsze jest to, że nowych typów wprowadzają dziesiątki, najwyżej małe setki (Su-34) a nie duże setki lub tysiące (np. MiG-29) jak w przeszłości. Do 2025-30 wykruszy się duża część Su-24, 25, 27, MiG-29 i Rosja nie będzie taka silna.

czarny bez
poniedziałek, 13 listopada 2017, 11:45

Oni też o tym wiedzą. Pytanie co zrobią teraz póki nie jest jeszcze tak źle, a u nas nie jest jeszcze dobrze? Lepszej okazji chyba już nie będzie...

Janusz
niedziela, 12 listopada 2017, 10:08

No to wejdzie do służby w 2035 r., ale poprawki będą trwać 10 lat, a nie będzie kasy.

Plasmy, lasery, ruskie bajery
poniedziałek, 13 listopada 2017, 16:48

Matko, czego to już Ci ruscy nie będą mieli... A prawda jest taka, ze za te 15 lat dalej będą wysyłąć dumę radzieckiej floty z wozami straży pożarnej na pokładzie

pg
niedziela, 12 listopada 2017, 20:14

Coraz większy odsetek rosyjskiej potęgi tworzy propaganda. Brak nowych konstrukcji pokrywają coraz to nowymi zapowiedziami albo manipulacjami dotyczącymi nazewnictwa. Ile to już "nowych" samolotów powstało ze starego Su 27? Ile to już "kamieni milowych" zaliczył program myśliwca V generacji, w rodzaju zmian nazw czy kolejnych rewizji harmonogramu? ZSRR nie zbudował przez kilkadziesiąt lat żadnego prawdziwego lotniskowca, ale za to Rosja ma w planach super-hiper, i do tego z rampą i katapultą naraz! Zapowiadają kolejne odsłony S-X00, ale jak na razie najnowsza nie może się doczekać docelowych rakiet, a zapowiadają, że jak się doczeka, to już będzie kolejna generacja. Oczywiście, w wielu obszarach starają się maksymalnie ofektywnie wykorzystać to, czym dysponują, ale niektóre pomysły to wynik ewidentnej desperacji - vide de facto jednorazowe okręty wielkości korwety z potężnym uzbrojeniem rakietowym. Niektórzy się podniecają, że inne marynarki potrzebują znacznie większych okrętów, żeby przenieść porównywalne uzbrojenie. No i cóż z tego, tamte okręty zaplanowano do więcej niż jednej misji, gdy tymczasem rosyjskie w warunkach pełnoskalowego konfliktu nie mają szans na powrót do portu. Natomiast efekt propagandowy duży, można zastraszać sąsiadów i robić pokazówki, zrzucając rakiety na dżihadystów z kałachami. Zapowiedź Miga 41 można potraktować jako kolejna przykrywka dla braku konkretów - można powiedzieć, że rosyjska propaganda przyzwyczaiła nas już do tego, że co kilkanaście tygodni robi takie wrzuty na temat kolejnych "przełomowych" i "nie mających odpowiednika na świecie" konstrukcji, które nigdy nie powstaną.

jb
poniedziałek, 13 listopada 2017, 00:35

"niektóre pomysły to wynik ewidentnej desperacji - vide de facto jednorazowe okręty wielkości korwety z potężnym uzbrojeniem rakietowym. Niektórzy się podniecają, że inne marynarki potrzebują znacznie większych okrętów, żeby przenieść porównywalne uzbrojenie. No i cóż z tego, tamte okręty zaplanowano do więcej niż jednej misji, gdy tymczasem rosyjskie w warunkach pełnoskalowego konfliktu nie mają szans na powrót do portu. " Te male okręciki, co to z Morza Kaspijskiego odpalają rakiety przelatujące dwa i pół tysiąca kilometrów (czyli w razie potrzeby dolatują do Polski i równają z ziemią Warszawę), to też propaganda i przejaw desperacji? W czoło się puknij. A sam tekst, to co drugie zdanie "ma bazować", "można się spodziewać", prawdopodobnie stanowi" itp., czyli dużo spekulacji i zero faktów.

Polanski
poniedziałek, 13 listopada 2017, 00:05

Bujany nie od parady mają taką nazwę. Jak powieje na Bałtyku z 10 to nawet z portu nie wyjdą. Jednorazowe zabawki do toczenia wojny w sprzyjających warunkach. A co będzie jak zaatakujemy w czasie sztormu na Bałtyku?

gnago
poniedziałek, 13 listopada 2017, 11:09

Mig 31 jest samolotem specyficznym zrobionym dla obrony bezludnych terytoriów Arktyki Syberii i jako taki nie miał odpowiednika na świecie Dopiero zmałpowany względem założeń F22 dorównuje mu koncepcyjnie radarem etc To samo dotyczy nowego modelu tak jak stary ma zabezpieczyć terytorium bez współpracującej infrastruktury naziemnej stąd socjal dla załogi niespotykany w innych myśliwcach

mc
wtorek, 14 listopada 2017, 00:50

MIG 25 to była odpowiedź na XB-70 Walkiria. Miał zapobiec przenikaniu super szybkich bombowców nad terytorium ZSRR. Są tylko 2 problemy: 1/ Amerykanie uznali, że nie warto budować tego typu bombowca, że skuteczniejsze będą rakiety 2/ Rosjanie zbudowali MIG-a 25, a wtedy okazało się że: - pierwsze wersje miały trwałość silnika na poziomie 6 godzin (i do remontu) - samolot spalał na jeden wylot (40 minutowy) 12 ton paliwa - zbudowali ich (MIG-ów 25) 1200 szt Koszt budowy samych samolotów, lotnisk (długich) na dalekim wschodzie, systemu remontowego, stacji radiolokacyjnych dalekiego zasięgu, rakiet (dla tego typu samolotów) - był GIGANTYCZNY. i tylko pytanie: - Po co ? - Kto ich chciał napadać ? Bo jako myśliwiec frontowy, za bardzo by się nie sprawdził.

b
poniedziałek, 13 listopada 2017, 17:04

Pan to napisal powaznie? Mozna powiedziec, ze lada samara i chevrolet corvette to super samochody i szczyt mozliwosci oraz szczescia, trzeba tylko dodac, ze pierwszy dla mieszkancow Rosji a kolejny dla Amerykanow . Rosjanie stoja w miejscu z technologia od ok 30 lat (stac w miejscu, to sie cofac ) podjeli jakies starania aby to zamaskowac np T14, PAK FA, Tajfun itp przewaznie wiekszosc z tych projektow to zestaw poboznych zyczen lub "kiedys bedzie" ., "kiedys zrobimy, poprawimy ". Obecnie cala strategia rozwoju RA to. ........ modernizacja 40 letniego sprzetu.

wilke
poniedziałek, 13 listopada 2017, 13:44

"Zmałpowany F22" zaledwie dorównuje Mig 31, który jest jednocześnie samolotem specyficznym. No i oczywiście, jak to zwykle z techniką (i propagandą) radziecką - nie miał odpowiednika. Abstrahując od absurdalności tych twierdzeń - po co Amerykanie małpowali samolot "specyficznie zrobiony dla obrony bezludnych terytoriów Arktyki Syberii"?

rowi
poniedziałek, 13 listopada 2017, 10:56

...ale po co komu mach 4? manewry? walka? ...moze inaczej - dlaczego wszystkie hornety, f16 czy f15 maja inne osiagi? bo mach 4 w samolocie mysliwskim tom idiotyzm, rozumiem, ze Rosjanie chca ''przelatywac'' kolo przeciwnika ;) tak, wiem, ze sa rakiety, jest naprowadzanie itd. ale chyba nie o to chodzi. raczej wykrywanie jest kluczowe niz ''niepotrzebne'' osiagi. zatem nie ma znaczenia ile jednostek mach'a osiagnie ten samolot.

iwor
poniedziałek, 13 listopada 2017, 14:08

Idiotyzmem to są twoje tezy. MiG-31 może atakować czołowo cele z wzajemną prędkością zbliżania przekraczającą 7500km/h, o czym zachodnie myśliwce mogą tylko śnić (wymaga to specjalnego radaru o bardzo dużej mocy krótkiego impulsu i dużych odstępach między impulsami oraz rakiet z półaktywnym systemem naprowadzania - AMRAAMy się nie nadają, bo mają na to za prymitywne radary. Dlatego R-33 są półaktywne a R-37 do celów szybkich przechodzą w tryb półaktywny, choć mają własny radar.). Co oznacza, że na kursie spotkaniowym lecąc z dużą prędkością jest bezkarny, bo SKO F-16, F-15, F-35, F-22 zwyczajnie nie wypracują warunków do otwarcia ognia, natomiast sam ostrzelać te maszyny może, co daje mu ogromną przewagę. Z tyłu zaś też jest nie do przechwycenia, bo lata szybciej od większości rakiet powietrze-powietrze a jak jakaś lata szybciej, to chwilowo i musiałaby być odpalona blisko za uciekającym MiG-31, a tego F-16 lecący 2000 km/h wolniej oczywiście zrobić nie potrafi. Podobna jest sprawa z naziemną OPL - duża prędkość celu zmniejsza strefę możliwych strzelań - taki Patriot ze 120km zasięgiem do wolnych celów ma zaledwie 12 km zasięg przeciw rakietom balistycznym, które są dużo szybszym celem. Duża prędkość jest też niezbędna w takich myśliwcach jak MiG-31 też z innych przyczyn - po wykryciu przeciwnika, np. zbliżających się z Arktyki amerykańskich bombowców, może szybko wyjść na rubież otwarcia ognia - im szybciej lata, tym dalej od bazy i szybciej jest je w stanie przechwycić. Jak tego nie rozumiesz i nie rozumiesz dlaczego daleki dystans przechwycenia celu jest ważny, to współczuję IQ. USA chciały zrobić myśliwiec Mach 3 - taki był przodek SR-71, ale im się nie udało. Konieczność startu bez paliwa i tankowania w powietrzu, wymóg specjalnego trudnozapalnego paliwa i manewrowość ograniczona do 1,5g wykluczyła tą konstrukcję z zastosowań myśliwskich i zamieniono ją w maszynę zwiadowczą, gdy MiG-25 był bardzo udanym myśliwcem.

Bunio
poniedziałek, 13 listopada 2017, 13:43

A czy - twoim zdaniem - arsenał środków, którymi można skutecznie zwalczać samolot lecący z Mach 4 nie jest aby mocno ograniczony? Przykładowo prędkość taka oznacza bycie poza zasięgiem np. sidewinderów oraz praktycznie również AMRAAM. A nikt ci przecież nie zagwarantuje, że taki samolot byłby używany wyłącznie jako myśliwski. Co zresztą zauważono w tekście.

ivo
poniedziałek, 13 listopada 2017, 13:26

A wziąłeś pod uwagę, że nie chcą przelatywać, a dolatywać do niego a raczej na odległość pozwalającą odpalenie rakiety?

yaro
poniedziałek, 13 listopada 2017, 21:59

No to z kolejnej ciekawostki beznadziejnej techniki Rosjan Kompaktowy wahadłowiec powstał na bazie amerykańskiego samolotu orbitalnego HL-20, który z kolei został zmontowany na bazie radzieckiego modelu bezzałogowego rakietoplanu BOR-4, czytamy na stronie internetowej NASA. Nie darmo pisałem o projekcie Mig-105 i tajnym projekcie Uragan. Znów zabrakło Von Brauna.

Roy
wtorek, 14 listopada 2017, 10:41

Poproszę link do źródła bo pobieżna weryfikacja tych informacji wskazuje całkiem odmienną wersję.

Davien
wtorek, 14 listopada 2017, 07:14

Oj yaro:) MiG-105 jest zerżnieciem z X-20 Dyna Soar ze zmiana sposobu wynoszenia, a BOR-4 to jego zmniejszona do połowy bezzałogowa wersja HL-20 ma tyle wspólnego z BOR-4 że wygladają podobnie a sam HL-20 bazuje na pracach z programu Space Shuttle i pojazdach takich jak X-24A/B które latały zanim jeszcze Rosjanie wpadli na pomysł BOR-4 czyli własciwie kto od kogo zrzynał ?:))

ale super
wtorek, 14 listopada 2017, 06:47

Świetną mają technikę, szkoda że tylko gdzieś w lesie i to raczej tym propagandowym... Co do tematu, program o ogromnych kosztach, na które kraju o gospodarce mniejszej od Kalifornii (wliczając eksport paliw) po prostu nie stać, ale niech robią :)

zyg
poniedziałek, 13 listopada 2017, 10:32

W wywiadzie dla "Russia Today" naczelny dyrektor Miga Ilja Tarasenko stwierdził że Mig-41 będzie latał z prędkością "hipersoniczną" (czyli powyżej Ma 5 ?) i "w kosmosie" (powyżej 118 000m ?). Może to ma związek z sezonem wyborczym w Rosji, trzeba czymś karmić propagandowo naród ale z drugiej strony znając jak rosyjska "demokracja" działa i znając kto wygra wybory po co się ośmieszają do takiego stopnia?

gyz
poniedziałek, 13 listopada 2017, 12:12

Jasne, ale gdyby Ci sie chciało trochę poczytać, zamiast zamieszczać kpiące komentarze, to bys sie dowiedział, że biuro mikojana miało juz samolot który te parametry spełniał a teraz moga z tego zamkniętego projektu korzystać mając już przeprowadzone wiele badań i potwierdzonych wyników.

realista
poniedziałek, 13 listopada 2017, 10:19

Czy od 1990 Rosji udało się z sukcesem wprowadzić i w miarę znaczących ilościach chociaż jeden typ samolotu wojskowego?

zyg
poniedziałek, 13 listopada 2017, 17:17

Jedyny raz w historii lotnictwa Rosjanom udało się wprowadzić typ samolotu przewyższający konstrukcje zachodnie (aczkolwiek na bardzo krótki czas). Mig-15 płatowiec skonstruowany w łagrze przez niemieckich inżynierów - jeńców a silnik skopiowany bez licencji z RR Nene. Inne próby kopiowania jak Tu-4/B-29 Ił-62/VC-10 "Vicynov" czy "Concordskiy" zakończyły się tak jak się zakończyły?

Ja24
poniedziałek, 13 listopada 2017, 14:56

Tak. Su -34

fernando
poniedziałek, 13 listopada 2017, 10:14

Skoro nielot F-35 to stara koncepcja z lat 70 myśli USA - a rozwój nastąpił w latach 90 realizacja z lat 2000. To czy Rosja jest w stanie swoją koncepcję z lat 70 - zrealizować obecnie ? Forowicze - zwani rusofoby już twierdzą że nie , to tak jak by odpowiedzieć na pytanie - dlaczego nie skoro NATO apeluje o porozumienie z ROSJĄ ? A przecież znając potencjał Rosji do naszego w sprawie produkcji samolotów nie tylko wojskowych z góry orzekamy iż Rosja niczego nie zbuduje a jak już to będzie to złom ? Wedle wizji rusofobów nasi piloci latają obecnie na złomach z lat 70-80 ? A piechota posługuje się jeszcze nie ze złomowanymi pojazdami produkcji Radzieckiej minionego okresu ! Samolot jeśli przyjąć że uda się spełnić w pełni zadania postawione przed konstruktorami - to może okazać się w pełni spełniające zadanie jako myśliwiec o naturalnym potencjale bojowym . Co dla nas w Polsce oznacza iż znów PUTIN ( Rosja ) podnosi nam ale i nie tylko nam poprzeczkę w uzbrojeniu ?

Bunio
poniedziałek, 13 listopada 2017, 13:51

Porównywanie potencjału Rosji do naszego w dziedzinie budowy samolotów bojowych kompletnie nic nie mówi, ponieważ cokolwiek dzielone przez zero daje nieoznaczoność. Oczywiście Rosja może zrealizować jakaś ambitną koncepcję z lat zimnej wojny, jeśli się weźmie za to z energią, zapewnią stałe finansowanie, to już za jakieś 20 lat (i nie ma w tym żadnej złośliwości, to tyle po prostu trwa).

Elektronik
poniedziałek, 13 listopada 2017, 21:36

Pamiętam bombastyczne grafiki i opisy "cudownego czołgu" Armata, jak to w 2020 będzie Rosja pierwsza w świecie potęgą pancerną nowej generacji z 2300 czołgami Armata w linii. Teraz cichutko mówią o Armacie jako "opcji rezerwowej". Z wielkich planów będzie 100 sztuk serii testowej, wliczając już obecnie wyprodukowane prototypy. I to dotyczy techniki czołgowej, o trzy poziomy niższej w wymaganiach, niż wyśrubowany projekt MIG-41. Szczerze ? - skończy się najwyżej na kilku prototypach, pytanie czy operacyjnych, czy też dobrych do pokazowego prężenia nieistniejących muskułów i czarowania na defiladach w ramach "maskirowki" wobec Zachodu i wobec Chin.... A i to opcja optymistyczna, bo raczej skończą na demonstratorze.

anda
wtorek, 14 listopada 2017, 10:35

czołg T-14 to już jest 100 egz. a mabyć jeszcze 100 szt. Wbrew naszym wyobrażeniom Rosjanie są piekelnie racjonalni. T-14 to calkowicie odmienne podejście do broni pancernej, wymaga odpowiednich garaży, oprzyrządowania, symulatorów / podobniez jest ich już ok 50 szt. / taktyki użycia, przeszkolonych ludzi po co mają produkować czołgi które nie byłyby odpowiednio użytkowane. Ponieważ zmodernizowane T-72 i T-90 doskonale sprawdzaja się w Syrii to na ich modernizację przeznaczane są środki co skutkuje tym, że armia pancerna Rosji jest prawdopodobnie najnowoczesniejsza w świecie. Program T-14 został spowolniony i jest dopracowywany, jak się czyta rosyjskie strony to wyszły błędy projektowe, konstrukcyjne ujawnione podczas próbnej eksploatacji. Jest opracowywane oprzyrządowanie do utrzymania czołgów w bazach szkoleni są ludzie do ich obsługi ale jest to robione bez pośpiechu. Prawdopodobnie plany przewidują aby rocznie przezbrajać 1 - 2 pułki pancerne mniej więcej od ok 20 -22 roku.

halny
wtorek, 14 listopada 2017, 10:14

No ale czołgu o wadze 72 to to ie wyprodukowali.

jang
środa, 15 listopada 2017, 11:53

no to nam 153 gospodarka świata obrodzi seryjna produkcją super-samolotu...

pg
poniedziałek, 13 listopada 2017, 09:07

No tak, skopiował fragment książki na temat osiągnięć radzieckich sprzed kilkudziesięciu lat, jakby to miało dzisiaj jakikolwiek wpływ na program Mig 41, do tego przywołał brak polskich porównywalnych osiągnięć (no, tutaj korelacja.nie budzi już żadnych wątpliwości), i już zabłysnął swoją wiedzą "ekspercką". Wszystko to są czynniki, które bez wątpienia będą miały decydujący wpływ na powstanie i sukces nowego samolotu. Nawiasem mówiąc, Polacy również w innych dziedzinach nie dorównują osiągnięciom radziecko-rosyjskim, np. w ilości wymordowanych obywateli własnego i innych krajów.

BUBA
poniedziałek, 13 listopada 2017, 22:04

Różnica między Tobą a mną i mi podobnymi hobbystami którzy interesują się lotnictwem dość wnikliwie jest taka że czytamy większość książek ze zrozumieniem i potrafimy myśleć samodzielnie. "W połowie lat sześćdziesiątych opracowano projekt myśliwca przechwytującego, oznaczonego w OKB Mikojana jako E-155A, zdolnego do przechwytywania celów w zakresie wysokości od 100 do 30000 m latających z prędkościami 3500-4000 km/h." Oznacza to ni mniej ni więcej że firma RSK MiG posiada niezbędną wiedzę popartą doświadczeniem z prac nad MiGami-25 by zająć się budowa takiego samolotu. Mało tego wykonała kiedyś taki projekt MiG-25PA. Przy czym autor artykułu wskazał inny projekt MiG 70.1 co moim zdaniem jest mylne, gdyż ta maszyna miała osiągać jedynie 2500 km/h. O tym nie miałeś pojęcia jak i inni bo skupiłeś się na ośmieszaniu innych.

P
czwartek, 16 listopada 2017, 20:14

Wszystko jest bzdurą,tylko ...to Ruscy spuscili USA tego super hiper drona. Dokonali tego dwoma rakietami kierowanymi analogowymi systemami naprowadzania. Sprawę wy sypał Syryjczyk sąsiad ruskiej bazy.Na tweeterze dał info.,,o godz ...rosjanie odpalili dwie rakiety widze smugi.,, A na yt Rosyjski oficer powiedział...,,podobno macie niewidzialne samoloty Przyślijcie je,tylko nie bądźcie zdziwieni,,. Mit techniki USA padł A wyposazenie ich miało być super hiper. Takie samo jak w bombowcach i myśliwcach. A co wyszło? Katastrofa w Kaliforni.

fanrosji99
niedziela, 12 listopada 2017, 16:53

MiG - 31BM to potwór! Aż boje się pomyśleć co będzie potrafił jego następca!

Infernoav
niedziela, 12 listopada 2017, 20:58

Do tego czasu USA będzie miało funkcjonujące lasery bojowe i działa szynowe. Ciekawe czy mach 4,3 da radę pocisków kierowanemu z prędkością mach 8-10

obalaczmitów
niedziela, 12 listopada 2017, 20:12

Nigdy nie wzniesie się w powietrze.

Kiks
poniedziałek, 13 listopada 2017, 14:56

Brud, smród i ubóstwo jak było tak jest. Na większości tego rozległego terytorium. Trzeba mieć jakoś szybko zawiesić na nim oko.

Bankier-lotnik
wtorek, 14 listopada 2017, 10:07

Czyli na 99% będzie jak z Buranem - kupa kasy zmarnowana na prototyp i loty próbne, zaś operacyjne użycie - zero. Tylko tak dalej, a Rosja w pięknym stylu zbankrutuje, bo to nie ta liga dla udźwignięcia wyścigu zbrojeń supermocarstw - gdy Rosja ma PKB na poziomie nieco większym, niż Włochy...A już masowa produkcja MiG-41...najpierw by musieli rozkręcić produkcję mniej zaawansowanego i "już gotowego" Su-57, a z tym cieniutko - do 2020 będzie 12 egzemplarzy, a miało być wg planu 200...Nawet przy pokonaniu trudności technicznych zwyczajnie brak kasy skasuje produkcję seryjną MiGa-41. Kreml wyliczył sobie konfrontację na początek lat 20-tych, stąd program modernizacji technicznej Armii Czerwonej był ustawiony na 2010-2020. Tymczasem oba supermocarstwa idą na "długi bieg", przynajmniej do 2030, a to zwyczajnie wykończy Rosję, która już robi bokami i tnie, co może, a i tak za dekadę będzie bankrutem - albo spasuje. Tylko że spasowanie, to ostatnie, co zrobi Kreml - tam układ tylko podnosi poprzeczkę i podbija bębenek...na zgubę Rosjan. Ktoś pisał o przejęciu Syberii przez Chiny, oni już teraz krok po kroku przejmują złoża np. Wankor i udziały np. w Rosniefcie. I Rosja jak ma zamknięte rynki kapitałowe na Zachodzie to idzie po dolary na rolowanie starych długów do Chin - i dostaje kredyty, ale na zbójecki procent. Po 2030 Chiny zwyczajnie zlicytują zadłużoną Rosję, a tu takie bombastyczne plany z MiG-41 - chyba dla lemingów, którzy nie znają ekonomicznego i finansowego realu... I technologicznie - Rosja już teraz jest zapóźniona i potrzebuje transferu technologii - na Zachodzie szlaban, a Chiny to ostatni kraj, który udziela technologii, zwłaszcza Rosji za miedzą... Po 2030 Chiny będą kolosem technologicznym z masową produkcja nowych klas broni, a Rosja....no comment. A ceny ropy to nie dawne 115 dolarów za baryłkę, tylko 50 max w porywach. Żeby budżet się spinał dla planu zbrojeń, to wg Dumy musi być minimum 85 dolarów za baryłkę. Rosjanie bardzo wiele wytrzymają, ale wszystko ma swoje granice - rezerwy funduszy dobrobytu i inne, naskładane za wysokich cen ropy, kończą się. Im później odwlekane [np. chińskimi kredytami], tym większe będzie na koniec załamanie. Wenezuela teraz - kraj przecież na ropie - to w miniaturze przyszły los Rosji, gdzie ludzie na ulicach będą walczyli o kawałek chleba, jak wyjdzie bankructwo. Więc do ruskich trolli, jak czytacie, to ostrzeżcie swoich, póki można, bo zwykłych Rosjan szkoda, a szaleńcy z Kremla prowadzą ich przy orkiestrze i w snach o potędze do przepaści.

Latawce antygrawitacyjne z gwiazdą
wtorek, 14 listopada 2017, 14:30

Dobrze gada, polać mu. Niestety w Russlandzie nie patrzy się trzeźwo, zawsze pod wpływem. Szkoda ich, bo z tym bogactwem ziem mogli by dojść do wielkości, ale nie z tym przeżartym korupcją, jak gangreną, systemem i brakiem JAKICHKOLWIEK innowacji. Nowe technologie to nie ich liga. Gdzie niegdyś wspaniały kompleks kosmiczno-badawczy, fakt nastawiony na wojnę, bo oni już tak mają, ale jednak osiągający ogromne sukcesy. Gdzie? Przecież to żenujące, że taki SpaceX robi dzisiaj 100000 więcej niż Roskosm i ska (i nie jest tu wytłumaczeniem indolencja NASA, bo to Rosja gonić ma, a nie goni), gdzie nowe technologie rakietowe, gdzie nowe projekty komercyjne, przecież mogliby... no właśnie, mogliby. Ale nie, lepiej dać na placu czerwonym Armatę i resztę żelastwa, pochwalić się jacy to my nie jesteśmy, a następnie wystawić na śmieszność, de facto likwidując plan modernizacji sił zbrojnych (to co nowe, będzie w "zapasie", czyli - w sumie na szczęście - na nigdy). Mig41 to kompletna bzdura, jeszcze większa niż PAK-DA (też bzdura i też nic z tego nie będzie) aka B-2 za kopiejki. Ba, nawet ten Su57 też nie będzie i to z bardzo, bardzo prostego powodu... Rosja była konkurencyjna cenowo (i właściwie tylko to) przed pojawieniem się Chińczyków. Dzisiaj NIE MA ROSJA NAJMNIEJSZYCH SZANS NA RYWALIZACJĘ Z CHINAMI na rynkach, żadnych. To jest K.O. w każdej dziedzinie. Już teraz, a zaraz zwyczajnie będzie twarde NIE byłych kontrahentów, z najbardziej bolesnym NIE od Indusów (bo ci co prawda nie kupią od Chin nigdy, ale od zachodu to i owszem i wygląda na to, że wszystko). Pozamiatane. Nie będzie środków na prowadzenie badań, na opracowanie czegokolwiek i Rosja będzie wyautowana. Trwale. Ten Mig to w ogóle zabawna sprawa, z zabawna ze względu na to, że biuro Mikojana jest w stanie permanentnej zapaści. Od niemal 2 dziesięcioleci. Oni już nie potrafią robić zaawansowanych konstrukcji, awangardowych, mogą klepać co najwyżej starą 3 generację (z ogromnymi problemami) oraz robić moderkę, czytaj pudrowanie. I ten MIG ma niby się urzeczywistnić, taki 4Machowy, awangardowy, laserowy, w kosmosie latający. Tak, oj tak, z całą pewnością. To potwierdzenie ogromnej słabości, to że tak mocno to propagandowo rozkręcają, bo tam zawsze wszystko sikretno i nikt niczego nie zdradzał, bo realnie robił. Teraz realnie mizeria, to głośno się krzyczy...

lew
wtorek, 14 listopada 2017, 12:37

bym się nie cieszył,słaba Rosja to wojna,a tu rożnie bywa,odpalą atom gdziekolwiek i zagłada jest wszędzie,to nie 39r....

Obserwator finansowy
poniedziałek, 13 listopada 2017, 14:50

Ok. 2023-5 Chiny wprowadzą silniki co najmniej równie dobre i dopracowane, co rosyjskie. Po kolejnych kilku latach chińskie silniki będą bezapelacyjnie lepsze od rosyjskich. Dlatego - biorąc pod uwagę i technologie i zaplecze badawczo-rozwojowe i techniczne, i przede wszystkim potencjał ekonomiczno finansowy - stawiałbym REALNIE nie na MiG-41, tylko raczej na J-41 Mach 4/5. Zwłaszcza w masowej produkcji i służbie.

ciekawy
wtorek, 14 listopada 2017, 12:14

No nie wiem - budowa nowoczesnych silników odrzutowych jest bardziej skomplikowana i trudniejsza niż... rakiet kosmicznych! Potrafią to tylko USA, Rosja, Francja, Wielka Brytania a państw potrafiących wystrzelić satelitę na orbitę jest znacznie więcej. Nowoczesnych silników odrzutowych nie potrafią skonstruować Japończycy, Niemcy, Włosi, więc dlaczego uważasz, że za 6-8 lat uda się to Chińczykom?

Edward
poniedziałek, 13 listopada 2017, 04:33

Podobno będzie potrafił wznosić się w przestrzeń kosmiczną, a nawet wykonywać loty wokół Księżyca.

starszy oborowy
poniedziałek, 13 listopada 2017, 21:05

Ale będzie musiał wtedy zabierać więcej węgla i dodatkowego palacza.

Spokojny o wynik
poniedziałek, 13 listopada 2017, 14:44

Rosja jest za słaba, żeby obronić 13 mln km swojej azjatyckiej kolonii. To tylko kwestia czasu. Kreml z pustego nie naleje - zwyczajnie zbankrutują w nowym wyścigu mocarstw supermocarstw, gdzie Chiny zamierzają prześcignąć USA technologicznie, co pewnie realnie nastąpi do ok. 2030 roku. Przy okazji Rosja - TERAZ silna - za dekadę będzie zwyczajnie przestarzała i słaba, zbankrutuje, a mimo wszelkich wysiłków będzie niezdolna do wprowadzenia, i to masowego, broni nowych generacji. Tu żaden lifting posowieckiego sprzętu nie pomoże, zwłaszcza w elektronice. USA i Chinom trzeci konkurent nie potrzebny, więc nim gruby schudnie, chudy zdechnie - już raz w ten sposób wykończono ZSRR, tylko że przyszły upadek Rosji będzie nieporównanie głębszy - i nieodwracalny.

Polanski
poniedziałek, 13 listopada 2017, 15:56

Bo na jego upadek złożą się dwaj giganci. GIGANCI powtarzam! Tramp do "bulu" pragmatyk mówi Putinowi: daj spokój nie szarp się. Nie masz szans samemu. Z nami może przetrwasz ale kosztem podległości. Jak inni. I co narzekają? Takie Niemcy, Japonia czy Indie maja gorzej czy lepiej? Warto być w orbicie supermocarstwa. Bez dwóch zdań. Po co się buntować? Tylko kosztów można sobie narobić.

dim
poniedziałek, 13 listopada 2017, 14:33

Tak, czy owak, w końcu to zbudują, czyż nie tak ? Ale znacznie łatwiej skonstruować fajną, odpowiednio celną "rakietę meteo", niż cały superszybki myśliwiec, czyż nie tak ? Czyli powinniśmy też zacząć już nasze treningi.

ŚWIERGOT
niedziela, 12 listopada 2017, 16:02

na wielkie obszary i rozległe "interesy" Rosji potężny wielozadaniowy samolot spełniający rolę myśliwca i bombowca jest zasadny klucz takich samolotów ma siłę uderzeniową zdolną wyeliminować z walki batalion..a pojedynczy samolot podjąć równorzędną walkę z F-15 ....

mickey93
poniedziałek, 13 listopada 2017, 00:35

MiG 31 nie jest w stanie podjąć walki sam na sam z F-15C/D

małe be
poniedziałek, 13 listopada 2017, 20:02

może ja troszkę nie na temat ale uważam że ceny ropy i gazu są znacznie za wysokie. taniej będzie doprowadzić do trwałej obniżki cen niż się zbroić.

Bolesław
poniedziałek, 13 listopada 2017, 22:11

Ceny węglowodorów będą na pewno długofalowo spadały. Przyczyna - rozwój elektromobilnościm spadek popytu paliw, ale także rozwój biopaliw, zwłaszcza docelowo z alg. To kwestia dekady, gdy będzie to wyraźnie odczuwalne. Dlatego Saudowie idą zawczasu na restrukturyzację dochodów, na budowę funduszy inwestycyjnych pod nowe technologie i pod rynki kapitałowe. A Rosja...tam się nic nie zmieni...prócz ekstensywnego zwiększania wolumenu wydobycia - aż do gorzkiego uwiądu i bankructwa niereformowalnego, skostniałego systemu.

Ślązak
niedziela, 12 listopada 2017, 15:53

Super koncepcja ambitna dość ale realna technicznie tylko że wszystko kosztuje a tu koszty widzę ogromne - sam samolot napęd uzbrojenie.

CB
niedziela, 12 listopada 2017, 21:57

W obecnych realiach raczej nierealna technicznie. Na pewno nie, jeśli ma zachować jakieś cechy i zdolności myśliwca.

BUBA
poniedziałek, 13 listopada 2017, 00:57

Bardzo zabawne są poniższe komentarze o słabości technologii Rosji...szczególnie z strony przedstawicieli narodu którego obecności w kosmosie wyprzedził pies Łajka...i który "własnymi rencyma" zniszczył swój przemysł lotniczy...a najszybszy samolot produkcji polskiej nigdy nie przekroczył w locie poziomym bariery dźwięku...1.1 Ma. Na szczęście poza "ekspertami" są jeszcze hobbyści którzy wyczytali np. że pewien rosyjski "nielot" Т-50-11 śmiał ustanowić rekord wznoszenia...i to bez magicznej mocy Yedi w którą są wyposażone standardowo samoloty USA, ale za to na "starych" Saturn AL-41F-1 wznosił się z prędkością 384 m/s...a to nie jego ostatnie słowo. "W ciągu roku od pierwszego lotu E-155R-1 do FAI trafiły dokumenty o ustanowieniu na nim przez A.Fiedotowa 16 marca 1965r. rekordów świata prędkości samolotów z masą 1 i 2 tony na pokładzie. Samolot zarejestrowano jako E-266, a silniki - R-266. Podany do rejestracji ciąg silników, wynoszący 10000 kG nie był specjalnym zaskoczeniem (taką samą wartość podano 4 lata wcześniej przy rejestracji rekordów samolotu E-166 - specjalnej odmiany E-152 - z silnikiem nazwanym R-166. Sensację wzbudziła natomiast podana prędkość samolotu uzyskana na zamkniętej trasie 1000 km - 2319 km/h. Specjaliści zachodni wiedzieli, że chodzi o samolot pochodzący z OKB Mikojana (chociaż część prasy pisała też o biurze Jakowlewa) wyposażony w silniki konstrukcji S.Tumanskiego - długo jednak nie wiedziano jak wygląda nowa maszyna... ...W roku 1967 na prototypach ustanowiono kilka nowych rekordów świata. 5 października M.Komarow na zamkniętej trasie o długości 500 km osiągnął średnią prędkość 2981.5 km/h. Tego samego dnia A.Fiedotow wzniósł się z ładunkiem 1 tony na wysokość 29977 m. W oficjalnych zgłoszeniach samolot nadal nazywano E-266. Loty związane z próbami bicia rekordów wykazały, że mimo stosunkowo niewielkiego wydłużenia skrzydeł ich sztywność jest zbyt mała i przy dużych prędkościach dochodzi do rewersu lotek. Próbowano temu zaradzić wprowadzeniem ograniczeń prędkości, jednak nie miało to oczywiście sensu w czasie lotów rekordowych... ...8 kwietnia 1973 r. A.Fiedotow przeleciał 100 kilometrów w obwodzie zamkniętym ze średnią prędkością 2605.1 km/h, 4 lipca B.Orłow wzniósł się na wysokość 20000 m w czasie 2 min. 498 sek, a P.Ostapienko osiągnął wysokość 25000 w ciągu 3 min. 12.6 sek. i 30000 m w 4 min. 3.86 sek. Najbardziej sensacyjny wynik uzyskał 25 lipca A. Fiedotow - z ładunkiem 1 tony osiągnął wysokość 35230 m, co przekraczało dotychczasowy rekord aż o 5253 m. Bez ładunku wysokość wyniosła 36240 m co stanowiło absolutny rekord świata. Do dzisiaj nie wiadomo dokładnie na których prototypach ustanowiono konkretne rekordy - wiadomo tylko, że były to specjalnie przystosowane, pozbawione zbędnego obciążenia prototypy E-155R-1, R-3 i P-1..." Tak wiec niech "eksperci" wrócą do projektowania drzwi od stodoły...może za 100 lat Polak stanie na Księżycu wyniesiony polskim pojazdem kosmicznym...jak obecni "eksperci" i ich uczniowie wymrą. Wtedy patrząc z powierzchni Księżyca wspomni psa Łajkę która widziała z góry Ziemię ponad 110 lat wcześniej i pilotów oblatywaczy MiGa-25 z przełomu lat 60 i 70... I wisienka na torcie dla "superspecjalistów": "MiG-25PA (E-155PA) - projekt W połowie lat sześćdziesiątych opracowano projekt myśliwca przechwytującego, oznaczonego w OKB Mikojana jako E-155A, zdolnego do przechwytywania celów w zakresie wysokości od 100 do 30000 m latających z prędkościami 3500-4000 km/h. Przewidywano zastosowanie w nim nowej stacji radiolokacyjnej Smiercz-100 (Zasłon) i uzbrojenie w kierowane pociski rakietowe R-100. Zespół napędowy, składający się z dwóch silników R15BW-300 w specjalnej wysokościowej odmianie, miał zapewnić prędkość maksymalną M=3.5. Zmiana wymagań w stosunku do myśliwców przechwytujących, między innymi ich prędkości i właściwości pilotażowych, spowodowała rezygnację z tego projektu. Stację Zasłon wykorzystano później w samolocie MiG-31. Tak wiec jak mówiłem, drodzy "eksperci" zabierzcie się za zbijanie desek..może to coś poleci..można jeszcze np. czytać książki, ale to niepopularne zajęcie...

b
poniedziałek, 13 listopada 2017, 13:17

Bo Polska to nie tylko zbrojenia, to programy pro rodzinne jak np 500, mieszkanie +, pomoc dla ubozszych, darmowe leki dla emerytow, nowoczesna infrastruktura, autostrady jakie Rosjanie moga tylko w TV zobaczyc , wolnosc slowa, demokratyczne wybory i homogeniczne spoleczenstwo ( nie ma w Warszawie islamskich dzielnic jak w Moskwie ) . Pewnie, mamy mniej czolgow ale wiecej przedszkoli czy zlobkow a to juz pokazuje jak kraj dba o obywateli, produkujmy i eksportujemy na caly swiat sprzet agd, meble czy technologie, Rosja eksportuje bron (przestarzala, dla 3 swiata ) i rudy oraz gaz ( rope i benzyne z Bialorusi bo brak nowoczesnych rafinerii ). W Polsce placa 500 € to teraz takie minimum, ktore nie problem znalezc w Rosji takie minimum to ok 200 -300€. To rosyjskie myslenie "nasze jest najlepsze " to efekt slabego wyksztalcenia, wierza , ze Rubin to najlepszy telewizor bo. ......jest najciezszy.

olo1
poniedziałek, 13 listopada 2017, 09:07

Szanowny panie, do komentarza należało by dodać, że były to lata 60-te. ZSSR rabował 1/3 państw świata: z zasobów materialnych, terytoriów, zasobów ludzkich, zasobów intelektualnych. Kradł pomysły i wynalazki we wszystkich pozostałych państwach świata. Ówczesny gwałtowny rozwój "radzieckiej" myśli technicznej wspomożony był ideami i pomysłami zdobytymi w Niemczech po II WŚ. Poprzez rabunkową gospodarkę nawet względem swojego społeczeństwa aparat państwa miał nieograniczone środki finansowe na cele militarne i stąd niewątpliwe sukcesy tamtych lat. Oczywiście im dalej w las, tym było gorzej, a od rozpadu ZSSR i odzyskaniu niepodległości przez byłe "demoludy" to już tylko równia pochyła w dół i nic tego stanu nie zatrzyma. Przy przejściu do gospodarki rynkowej Rosja nie ma szans na odbudowanie imperium. Brak kasy, brak ludzi, brak potencjału intelektualnego.

Davien
poniedziałek, 13 listopada 2017, 08:53

Panie BUBA wszystkie te rekordy osiągnieto na specjalnie przystosowanych do tego celu maszynach specjalnych a z normalnymi MiG-25 czy 31 niewiele miały wspólnego poza wyglądem. W tym samym czasie SR-71 Blackbird latał regularnie z prędkościa 3,2 Ma na wysokosci 26km, jak standardowy MiG-25 tak się rozpędził to potem wymagał remontu a jego silniki nadawały sie na złom A co do przechwytywania to jakoś nogdy nie przechwyciły Blackbirdów Prędkość wznoszenia osiągnięta przez protytyp Su-57 w konfiguracji gładkiej jest o całe 48m/s większa niz naszych F-16 ze standardowym wyposażeniem wiec tez nie tak cudownie

Pim
niedziela, 12 listopada 2017, 15:26

To jest jeden z projektów "technologii bezsilności". Przykłady: 1. Szkwał: nie mamy jak podejść skrycie na tyle blisko, by efektywnie atakować grupę uderzeniową z lotniskowcem? Zróbmy torpedę kawitacyjną, którą można odpalić z większego dystansu. Nie naprowadza się, nie można zakłócić. Dajmy głowicę taktyczną, precyzja nie będzie tak ważna. 2. OP lira - przeciwnik ma torpedy przed którymi nie mamy jak uciec, nie wiemy jak zakłócić? Weźmy tytanowy kadłub, reaktor chłodzony ciekłym metalem i dajmy 43w. 3. Granit: nie mamy jak zniszczyć lotniskowca, to wystrzelny rakiety spoza zasięgu jego obrony ASW. Pocisk ma wielkość awionetki głowicę taktyczną, albo o masie 1t. Współczesny krążownik po takim "strzale" idze do gruntownego remontu, a jak trafimy dwiema, trzema to i lotniskowiec ucierpi. 4. Na końcu MIG. Nie mamy szans na zbudowanie samoloty na poziomie, lub lepszego niż F22, to zbudujmy coś co będzie latać szybciej od rakiet. Czyli Myśliwski Blackbird. To że na razie nikt nie ma technologii silnika. Który będzie działał przy prędkościach 1-4Ma z akceptowalny zużciem paliwa, nic to. Jak powstanie, loty będą się odbywać raz do roku, bo koszt godziny lotu będzie większy od Blackbirda. Do tego jeszcze "dobnostka" jak nowe typy rakiet, które da się odpalić przy 4Ma, chłodzenie kadłuba (przy Ma 4 tochę się nagrzewa) itp...itd... Nowa Akuła: największą, najwięcej głowic, najlepsza, a porażka. A koszt programu to czynnik pogrążający kraj.

tak tylko... uzupełniam
niedziela, 12 listopada 2017, 21:05

@Pim ad. 1 zawsze jest ryzyko że nie uda sie podejsć skrycie bez względu na stronę konfliktu. ad. 2 zeykły wyscig pancerz pocisk ad. 3 nowatorski system, trzymający w szachu US Navy ad. 4 Mig-31 projektowany jest pod specyficzne warunki a więc bezkresne przestrzenie Syberii i okolice Bieguna. Nie można Go porównywać z F-22 bo projektowane były/są wg różnych założen. F-22 nie dałby rady bronić kraju pzred atakiem jak robić to może Mig-31, bo każdy z nich predysponowany jest do innych celów.

Analityk EY
niedziela, 12 listopada 2017, 15:05

To już nie ta liga dla Rosji. Kasa nie ta i technologia nie ta. To nie ZSRR. Nawet PAK-FA z 200 sztuk na 2020 obcięli do serii testowej 12 sztuk Nawet T-14 Armata z 2300 sztuk zredukowany do 100 sztuk na 2020 i odłożony w masowej produkcji jako "rezerwa" na "lepsze czasy", które nie nadejdą. Wywala kupę kasy i zostaną z prototypem.

ss25
poniedziałek, 13 listopada 2017, 12:14

Nie jest istotne ile mega-nowoczesnego sprzętu wyprodukujesz ale czy masz technologię do ich produkcji. F117 powstał w latach 70-tych, zbudowano go tylko 59 sztuk, ale w tamtych czasach w razie konfliktu mógłby nieźle namieszać przeciwnikowi. To samo z PAK-FA, T-14 i tym MIG 41. Jeżeli ten samolot rzeczywiście powstanie i zbudują tego nawet tylko 30 sztuk to można takim sprzętem zadać bardzo duże straty przeciwnikowi.

J0231
niedziela, 12 listopada 2017, 14:25

MiG--41 to zdaje się rosyjska odpowiedź na projekt kosmicznego samolotu Boeinga XS-1 zdolnego do lotu z prędkościami 10 Mach (12 250 km/h). Pierwszy lot planowany jest na 2020r.

Polanski
niedziela, 12 listopada 2017, 19:53

Ale chyba na 30-40 kilometrach?

no tak
wtorek, 14 listopada 2017, 07:02

Widzisz, ale przez opublikowanie nawet takiego rysuneczku, ten samolot w świadomości ludzi już zaczyna istnieć i dodaje jakichś tam punktów Rosji. Co człowiek gdzieś na świecie wie o rosyjskich działaniach psychologicznych? Raczej nic, dostaje informację i myśli że to coś realnego. Kuku jest dopiero, gdy ta rosyjska psychotechnologia ma się skonfrontować z wysoko stechnizowanym przeciwnikiem.

szajswaffe
poniedziałek, 13 listopada 2017, 18:52

Zawsze tak jest, że cokolwiek Ameryka zbudować nie potrafi, a potrafią to Rosjanie, to propaganda i mit :) Zobaczymy. Ja jestem pewien że ten samolot powstanie. A co do Chin, to do czasu aż nie znajdą sposobu na naturalizację rosyjskiego arsenału nuklearnego (co wydaje się niemożliwe w nawet odległej przyszłości) to mogą sobie tylko pomarzyć o podbijaniu Syberii. A Rosja stworzyła wiele wspaniałych projektów których zachód po prostu nie umiał zrobić, choćby MiG-25. Naprawdę, Rosja to nie tylko walonki i onuce.

Davien
wtorek, 14 listopada 2017, 07:17

Szajs, MiG-25 powstał w jednym celu, czyli przechwytywania B-70, tylko ze jak USA zrezygnowało z Valkyrie to Rosjanie zostali z kiepskim mysliwcem, którego jedyna zaleta była prędkość a reszta leżała i kwiczała co ładnie wyszło w 1976r kiedy Bielenko uciekł do japonii. PS F-15 rozwija 2,5Ma w stsunku do 2,83 MiG-a 25 a buije go pod kazdym wzgledem jako mysliwiec wiec...

ZZ
poniedziałek, 13 listopada 2017, 23:02

Primo: to ile MiGów-41 lata? Póki co opowieści o MiG-41 to tylko zbiór chciejstw i marzeń. Secundo: jakie nowe jakości wniósł MiG-25? Tylko tak w wymiarze praktycznym, nie, że "szybki był". O ile wzrosła skuteczność lotnictwa w zakresie zadań wykonywanych przez MiGa-25 po jego wprowadzeniu?

zyg
poniedziałek, 13 listopada 2017, 22:06

jeszcze gdybyś nam opowiedział jak to MIG-25 sprawdził się w walce? Jak pozostałe Migi wlącznie z rosyjskimi pilotami za ich sterami to już wiemy? Wraki Migów upiększają krajobraz krajów gdzie piloci przeciwnika uczynili z nich tarcze strzelnicze?

Roy
poniedziałek, 13 listopada 2017, 21:19

A co takiego wyjątkowego jest w MiG-25, że zachód nie był wstanie tego osiągnąć? To że był najszybszym myśliwcem? Amerykanie wcześniej zorientowali się że to nie prędkość jest najważniejsza. Nikt dalej nie kontynuował tej drogi. Nawet Sowieci z Mig-31. Trochę jak bym słyszał swojego syna: a jaki samolot, pociąg, samochód itp. jest najszybszy

yaro
niedziela, 12 listopada 2017, 13:38

A @Davien ostatnio pisał, że to mrzonka i takich prac w Rosji się nie prowadzi, kiedy już kilka osób pisało, że jest taki projekt realizowany w Rosji to on pisał, że to tylko popularny serwis video o tym sieje propagandę.

droma
poniedziałek, 13 listopada 2017, 13:11

co jak co ale propagande ruskie maja dobra ,narazie sa 30 lat za usa w lotnictwie i widac ze sie cofaja ,usa ma prywatne rakiety ,rosjanie portret putina a maja tez niewidzialny czolg i dobrobyt pracuja nad niewidzialnym lustrem zeby jak zobacza rzeczywistosc nie padli trupem ,rosja nikogo nie doscignie ,brak zaplecza ...

Willgraf
niedziela, 12 listopada 2017, 13:03

projekt 70.1 to stary projekt pamiętający czasy Tu-22 nie mylić z Tu-22M

detektor bajań
niedziela, 12 listopada 2017, 14:23

No i? Chodzi o koncepcję, a nie realizację, która w tamtych latach była niemożliwa. To tak jakbyś bredził, że X-37 to stary projekt pamiętający lata 60., "znafco", bo wtedy projektantom coś takiego się marzyło, tylko nie było materiałów i elektroniki, by coś takiego zrealizować, ale plany były praktycznie identyczne. Zresztą to żenujące by naśmiewać się z rosyjskiego myśliwca Mach 4 w kraju, który nie potrafi zbudować samolotu naddźwiękowego.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama