Reklama

Rosja: Szkolno-bojowe Mi-28 w służbie przed końcem roku

23 sierpnia 2017, 11:34
Mi-28UB Rosja
Fot. Russian Helicopters

Zakłady koncernu Russian Helicopters w Rostowie nad Donem opuściły pierwsze seryjne śmigłowce szkolno-bojowe Mi-28UB. W tej wersji maszyna posiada zdwojony system sterowania i przyrządy kontrolne, co umożliwia szkolenie pilotów dla bojowej wersji maszyny Mi-28N. Do końca 2017 roku do służby w rosyjskich siłach zbrojnych ma trafić 8 śmigłowców szkolno-bojowych tego typu.

Zapotrzebowanie na szkolno-bojowy wariant śmigłowca Mi-28N spowodowane jest brakiem w rosyjskiej armii maszyn szkolnych o odpowiednich parametrach i równie skomplikowanym wyposażeniu, zwłaszcza w zakresie optoelektroniki. Dlatego w 2013 roku powstał prototyp Mi-28UB, którego oblot przeprowadzono w sierpniu tego samego roku w zakładach w Rostowie nad Donem.

Czytaj też: 60 śmigłowców Mi-28UB dla Rosji

Następnie maszyna została przekazana do Instytutu im. M.M. Gromowa w Żukowskim pod Moskwą. Jego publiczny debiut miał miejsce na targach MAKS 2013 w Moskwie, gdzie został zaprezentowany na wystawie statycznej. Kolejne cztery lata zajęło uruchomienie produkcji seryjnej, której celem jest wprowadzenie do służby w rosyjskiej armii co najmniej 60 maszyn Mi-28UB przed końcem 2020 roku. W każdej jednostce wyposażonej w Mi-28N powinno znaleźć się 4-6 śmigłowców Mi-28UB.

Mi-28UB zewnętrznie niewiele różni się od wersji bojowej. Górna kabina przeznaczona dla instruktora została podwyższona dla poprawy widoczności i wyposażona w dodatkowe przyrządy. Maszyna posiada sterownice i przyrządy pilota w obu kabinach. Dolna kabina, dotąd zajmowana przez operatora uzbrojenia, przeznaczona jest dla pilota-ucznia ale zachowano w niej większość systemów sterowania uzbrojeniem. Dzięki temu maszyna zachowała większość swych możliwości bojowych i nadal jest zdolna do zwalczania celów naziemnych i powietrznych w każdych warunkach atmosferycznych. Mi-28 UB, podobnie jak wersja bojowa, jest produkowany w zakładach Rostvertol w Rostowie nad Donem.

KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Cynik
środa, 23 sierpnia 2017, 21:16

Nam niestety wepchną amerykański złom bez offsetu. Szkoda już mówić o naszych śmigłowcach. Rosjanie potrafią systematycznie modernizować swój sprzęt i wprowadzać nowe wersje śmigłowców bojowych. My do swoich fabryk w Mielcu i Świdniku wpuściliśmy obcy kapitał bo nie mieli pomysłu co z nimi zrobić. Trzeba było doinwestować i własne śmigłowce robić. Tak będzie złom od USA, zresztą Włosi też do najuczciwszych partnerów handlowych nie należą.

Marek1
środa, 23 sierpnia 2017, 12:23

Szkoda, że totalnie Polska utknęła w w kompletnie idiotycznym politycznym klinczu z FR. Fajnie byłoby sprowadzać tanio z FR skorupy wraz z napędem Mi-28/35 i montować w nich zachodnią awionikę, SKO i uzbrojenie. No, ale W-wa woli prowadzić wojnę z postsowieckimi pomnikami nazywając to ... "polityką zagraniczną".

dim
środa, 23 sierpnia 2017, 19:50

Przypomnę osobom o bardzo wątłej pamięci, że faktyczne sankcję na polskie produkty obowiązują w Rosji naprzemiennie, ale systematycznie, gdzieś od roku 2005 (wystarczy wspomnieć losy eksportu żywności), a odmowę dostaw bojowych głowic do radzieckich rakiet Wojska Polskiego zanotowaliśmy chyba jeszcze zaraz po upadku ZSRR. Po prostu do tanga trzeba dwojga.

Marco
środa, 23 sierpnia 2017, 17:26

Naiwność to pana drugie imię?Kupować broń u bardziej,niż potencjalnego wroga, który w doktrynie wojennej, jawnie ,wrogiem nazywa NATO, ćwiczy od lat uderzenia atomowe na Warszawę,a ostatnio wprost ,jeden z ich generałów stwierdził,że "ćwiczone jest połączenie z Kaliningradem,co oczywiście będzie oznaczało agresję na Polskę lub Litwę..."Co do pomników,przede wszystkim tych, sowieckich generałów-zbrodniarzy,to na pewno nie są czymś pożądanym w suwerennym kraju.

Na Sybir
środa, 23 sierpnia 2017, 15:01

Z MIG-em było w planach podobnie jak i z większości z ewe.kupowanym/współprodukowanym uzbrojeniem!!! Ciekawy jestem czy też można strącić ten helikopter czterema kapiszonami 5,56...?!

tak tylko pytam...
środa, 23 sierpnia 2017, 14:30

Wstąpił Pan do WOT, by bronić Polski, mniemam że nie ze względu na zagrożenie ze strony agresywnego Hondurasu. Na prawdę chciałbyś kupować broń u potencjalnego agresora?

Patryk
środa, 23 sierpnia 2017, 16:20

" tak tylko pytam" . Oczywiście że kupował bym broń od potencjalnego agresora ale z kodami źródłowymi. Teraz kupujemy od sojuszników USA bez kodów co powoduje że praktycznie f -16 jest bezużyteczne

CB
piątek, 25 sierpnia 2017, 00:41

I znowu te słynne "kody źródłowe"... Brak kodów nie przeszkadza absolutnie w eksploatacji i masz w 100% sprawny samolot i pełnosprawne uzbrojenie. Tu jest analogicznie jak np. z Microsoftem i Windowsem. Odbiorca dostaje pełnosprawny i działający w pełni system, ale Microsoft nie udostępnia kodów źródłowych systemu, żeby nikt w tym nie grzebał. I tak samo w naszych F-16 wszystko działa tak jak trzeba, natomiast bez kodów nie możemy sami grzebać w ich systemach, implementować nowego uzbrojenia itp.

bender
czwartek, 24 sierpnia 2017, 15:31

Do czego chcialbys uzyc naszych Jastrzebi skoro uwazasz, ze sa teraz bezuzyteczne, a z Twoimi 'kodami' juz bylyby good? Ataku na Izrael? Oczywiscie mysliwce Mikojana sa lepsze bo analogowe i nie potrzeba zadnych kodow, tylko drut.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama