Reklama
Reklama
Reklama

Rosja atakuje islamistów z morza. "Zaskakujące" zdolności systemów rakietowych [wideo]

7 października 2015, 19:20

Rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu poinformował o wykonaniu serii ataków na pozycje terrorystów islamskich z wykorzystaniem rakiet wystrzelonych z pokładu okrętów. Wywołało to zaskoczenie części komentatorów, gdyż wykorzystano do tego jednostki pływające należące do niewielkiej Flotylli Kaspijskiej, które według większości źrodeł nie powinny dysponować zdolnościami do zwalczania celów na odległości 1500 km i większej.

Zgodnie z komunikatem przekazanym przez agencję TACC, cztery okręty rakietowe odpaliły 26 rakiet „skrzydlatych” na 11 obiektów. Według Rosjan wszystkie obiekty miały zostać zniszczone nie odnotowując przy tym strat wśród ludności cywilnej. Atak był wynikiem intensywnej operacji rozpoznawczej, która pozwoliła na wykrycie dużej liczby różnego typu miejsc wykorzystywanych przez tzw. Państwo Islamskie.

Jakich rakiet użyli Rosjanie?

Prezydent Putin stwierdził, że ostatni atak rakiet „skrzydlatych” przeprowadzono na obiekty oddalone od okrętów o 1500 km (932 Mm). Od razu pojawiło się jednak pytanie, jaki system rakietowy został użyty. Większość źródeł wskazywała bowiem, że żaden okręt Flotylli Kaspijskiej nie ma uzbrojenia o takim zasięgu, ani systemu wskazywania celów.

fot. mil.ru

Na Morzu Kaspijskim Rosjanie posiadają bowiem tylko pięć okrętów, które teoretycznie mogłyby służyć jako pływające wyrzutnie dla rakiet manewrujących. Są to dwie korwety rakietowe projektu 11661 typu Gepard o wyporności 1930 t („Tatarstan” i Dagestan”) i trzy okręty rakietowe projektu 21631 typu Bujan-M o wyporności 949 t.

Gepardy są wyposażone albo w rakiety przeciwokrętowe X-35 kompleksu Uran (określane przez Rosjan jako „rakiety skrzydlate) o zasięgu maksymalnie do 260 km (okręt „Tatarstan”), albo w system rakietowy „Kalibr-NK” z pociskami o zasięgu (według większości źródeł) do 300 km (okręt „Dagestan”).

fot. mil.ru

Dwukrotnie mniejsze Bujany-M wbrew pozorom mają uzbrojenie o podobnym lub większym zasięgu. Może to być ośmioprowadnicowy system pionowego startu „Kalibr-NK” z pociskami o zasięgu (według większości źródeł) do 300 km lub osiem ponaddźwiękowych rakiet Oniks P-800 o zasięgu do 500 km.

Film propagandowy wyjaśnia, ale nie wszystko

Sprawę wyjaśnił nieco film z ataku przeprowadzonego przez okręty i ujawnionego przez rosyjskie ministerstwo obrony. Początkowo film był kręcony prawdopodobnie z korwety Gepard („Dagestan”), za którą w szyku torowym podążały trzy okręty typu Bujan-M („Grad Sbijażsk”, „Uglicz” i „Wielikij Ustiug”). Później pokazano nocny start rakiet z wyrzutni pionowego startu (m.in. z korwety „Dagestan”).

Można więc przypuszczać, że zastosowano system „Kalibr-NK” (o czym zresztą poinformowało Ministerstwo Obrony). Oznaczałoby to jednak, że system ten może wykorzystywać rakiety, których nie spodziewano się wcześniej tak małych okretach. Sprawa jest o tyle niepokojąca, że system „Kalibr-NK” jest również na wyposażeniu Floty Czarnomorskiej. Co więcej zaskakuje częstość z jaką można odpalać rakiety z rosyjskich wyrzutni (pięć pocisków w ciągu 20 sekund).

W 2012 roku dowódca Flotylli Kaspijskiej kontradmirał Siergiej Alekmiński stwierdził, że kompleks Kalibr-NK dysponuje pociskami o zasięgu 375 km w odniesieniu do celów morskich i 2600 km w odniesieniu do celów lądowych. W 2013 roku Moscow Defense Brief poinformował, że Kalibr-NK ma zasięg rażenia obiektów naziemnych nawet 2600 km. To wszystko czyni zastosowanie wymienionego systemu jeszcze bardziej prawdopodobnym.

fot. mil.ru

Film ministerstwa obrony Rosji jest kombinacją zdjęć z różnych jednostek o czym świadczą zdjęcia armaty AK-176 kalibru 76 mm, których nie ma na okrętach typu Bujan-M (wyposażone w armaty A-190 kalibru 100 mm). Są za to na korwetach Gepard i jednostkach artyleryjskich.

Rakiety musiały przelecieć nad terytorium Iranu i Iraku, co oznacza, że Rosja nawiązała bardzo ścisłą współpracę wojskową z władzami Teheranu.

„Żywe tarcze” przeszkodą, ale nie zaporą

Poza rakietami wystrzelonymi z okrętów swoje zadania wykonywało również rosyjskie lotnictwo, który wykonało 20 samolotolotów niszcząc 12 obiektów: w tym dwa punkty dowodzenia, składy amunicji i paliw oraz punkty bazowania i szkolenia terrorystów.

Rosjanie zwracają uwagę na coraz częstsze wykorzystywanie przez islamistów osłony budynków cywilnych, szpitali i meczetów. Podkreślają jednak, że wykorzystywanie cywilów jako „żywych tarcz” utrudnia wykonywanie zadań, ale ich nie przerwie.

KomentarzeLiczba komentarzy: 106
almost1988x
czwartek, 8 października 2015, 00:36

Ogólnie nie mam pytań jakie z was są naiwniaki. Czyżbyś cie myśleli, że Rosjanie mają takie zdolności o których nie wiadomo na świecie to odkryli by się walcząc rebeliantami w Syrii?

Jolly
czwartek, 8 października 2015, 00:43

Nie mam pytań jaki z ciebie naiwniak. Demonstracja własnych możliwości militarnych jest przedłużeniem dyplomacji i elementem budowania prestiżu państwa.

mc
czwartek, 8 października 2015, 13:44

Na Ślązakach-Gawronach jest możliwość zainstalowania wyrzutni Martin Marietta Mk 41 VLS (32 rakiety). Gdyby Marynarka Wojenna potrafiła opracować "Plan Obrony Bałtyku", a nasze władze doszłyby wreszcie do przekonania że Rosja to kraj niestabilny i trzeba być przygotowanym na wszystko - to 5-6 korwet (a nie okrętów patrolowych, czy innych Mieczników i Czapli) stanowi skuteczną zaporę dla głupich pomysłów ze wschodu. Okręty podwodne z rakietami... no nie wiem, trzeba by przeliczyć koszt/efekt, oraz wziąć pod uwagę wszechstronność zastosowania (okręty podwodne raczej na patrole morskie się nie nadają). Technologię do produkcji tych okrętów mamy od dawna, czyli tylko taki program ma szansę na szybkie wykonanie.

logik
czwartek, 8 października 2015, 00:32

Wygląda bardziej na propagandę niż prawdziwy atak. Gdyby mieli jakieś tajne super rakiety to raczej by się z nimi nie ujawniali bez powodu. Lepiej poczekać na komentarz Amerykanów czy w ogóle jakiekolwiek rakiety manewrujące latały nad Syrią bo przecież oni to wszystko na radarach widzą i wiedza czy Rosjanie faktycznie strzelają z Morza Kaspijskiego czy opowiadają bajki jak Iran z prezentacją makiet "super broni". Ten filmik to wygląda na tanią podróbkę jak propaganda Chińczyków gdzie jako film z ćwiczeń puścili kawałek Top Gun.

Sky
czwartek, 8 października 2015, 11:33

To nie są żadne tajne super rakiety. Nie ma najmniejszego powodu do paniki czy nawet jakiś rewizji.

asdasd
czwartek, 8 października 2015, 01:42

przeciez sa nagrania z syrii i widac jak te rakiety leca

Afgan
czwartek, 8 października 2015, 00:01

To jest bardzo niepokojąca wiadomość. Żaden analityk zachodni nigdy by nie przypuszczał że malutkie (niecałe 1000 ton) jednostki typu Bujan-M mają takie możliwości bojowe. Kto wie jakie "asy z rękawa" jeszcze Rosja może wytrzepać. Przewaga technologiczna NATO nad Rosją staje się coraz bardziej iluzoryczna a to nie prowadzi do niczego dobrego. Należy też pamiętać że atak ten był nie tylko demonstracją siły ze strony Rosji, ale też swego rodzaju "reklamą" systemu Kalibr-NK i demonstracją jego możliwości. Za jakiś czas po zakup tej broni zapewne ustawi się kolejka zainteresowanych i nie koniecznie będą to kraje nam przyjazne i wyznające demokratyczne wartości.

pietras
czwartek, 8 października 2015, 12:55

Mówisz o demokratycznych wartościach, których Amerykanie próbują zasiać w Afganistanie, Libii, Iraku i w Syrii? Myślałem, że takich wartości nie trzeba narzucać siłą bo to przeczy całej idei demokracji.

abc
środa, 7 października 2015, 23:57

I niech ktoś powie teraz że Polska nie potrzebuje pocisków manewrujących na okrętach podwodnych a może i nawodnych oraz szczelnej warstwowej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej.

aaaa
czwartek, 8 października 2015, 01:26

Ja ci to powiem - przynajmniej w odniesieniu do pocisków manewrujących. Nieodpowiedzialnością i profanacją jest twierdzenie że kilkadziesiąt rakiet manewrujacych jest w stanie powstrzymać rosję przed czymkolwiek. Ten kraj nie przejmował się milionami ludzi straconych w często bezsensownych operacjach w II w. św. i po niej a ma się przejąc drobnymi stratami od śmiesznej ilości stosunkowo lekkich rakiet z głowicami konwencjonalnymi ? Co im nimi zrobisz ? zdemolujesz kreml, kilka strategicznych mostów, może parę składów amunicji i co dalej ? Do spacyfikowania dużo słabszego iraku potrzeba było tysięcy szt. amunicji kierowanej w tym setek tomahawków a i tak efekt końcowy jak widać nie jest rewelacyjny. Do pełnego spacyfikowania libii zabrakło amunicji kierowanej w całej koalicji europejskiej i konieczne były ekstra dostawy z usa. Obiekty konieczne dla zniszczenia w rosji liczą się - jeśli nie w tysiącach to przynajmniej w setkach szt. Te kilkadziesiąt rakiet mogłoby natomiast wystarczyć do spacyfikowania naszego kraju gdzie jakiś "geniusz" a może nawet agent wpadł na "genialny" pomysł zgrupowania całości zapasów w raptem 3 wielkich bazach logistycznych czy też zgrupowanie trzonu lotnictwa w dwóch bazach. Konsekwentnie uważam, że ważniejsze jest dziś zakupienie dobrej i lekkiej broni broni - głownie ppanc bo dziś na poziomie naszych plutonów zmech. właściwie nie ma nic co załatwiłoby ruskie, co nowsze czołgi. Co mnie obchodzi abstrakcyjne demolowanie kremla skoro nie jestem w stanie zatrzymać ruskiego sprzętu wjeżdżającego na moją posesję ?! Z resztą u nich - jak widać - skrajnie marginalna i prowincjonalna flotylla kaspijska ma więcej konkretnych rakiet niż będzie ich miała cała nasza armia. I kto tu kogo może odstraszać ?

Tomasz
czwartek, 8 października 2015, 13:08

Kiedyś pisałem, że Polska zamiast Patriotów powinna kupować rakiety ofensywne. I to co się dzieje w Syrii to potwierdza. Rosja w stanie wystrzelić jednorazowo więcej rakiet niż my posiadać Patriotów. Dlatego jedynym wyjściem jest mieć dużo, tańszych niż Patrioty, rakiet uderzeniowych, i odpowiadać uderzeniem na atak.

Wacieńka
czwartek, 8 października 2015, 18:39

I tu jest pies pogrzebany! Proste pytanie ile trzeba mieć baterii, powiedzmy Patriot aby odeprzeć atak rakietowy z użyciem np kilkudziesieciu podcisków? I dalej.....Ile trzeba mieć PAC w rezerwie? A prawda jest taka, że Rosjanie mogliby nas zasypać gradem własnych rakiet, spadających jak widać w bardzo krótkim czasie.....

wojtek
środa, 7 października 2015, 23:21

Nareszcie mamy coś innego aniżeli wieczną reklamę sprzętu MADE IN USA... I oby tak dalej, bo ile można się podniecać amerykańską bronią... Która pomimo swojej niesamowitości jakoś od wielu lat nie pokonała terrorystów.... Nie dała żadnego skutku w bombardowaniach państwa islamskiego...

Sky
czwartek, 8 października 2015, 11:35

Rosyjska też nie pokona. Tam potrzebna jest inwazja lądowa, a nie rosyjskie filmiki propagandowe z Youtube.

szafa
środa, 7 października 2015, 23:02

Najgorsze jest to, że takie 4 okręty z Morza Północnego albo Bałtyku są w stanie rozbić naszą marną armię w kilkanaście minut. Wliczając w to wszystkie rodzaje wojsk ehh

bruś
czwartek, 8 października 2015, 22:42

Rozbiją i co dalej? Nawet zakładając, że Zachód nie odpowie, to i tak ryzyko takiej odpowiedzi jest olbrzymie. Tu są obecne spore interesy gospodarcze Niemiec, Francji, Włoch i USA. W Polsce po części nie ma zgromadzonych potężnych sił, bo NATO nie jest nastawione ofensywnie w stosunku do Moskwy. Przez rozmieszczenie takich sił z jednej strony rosłoby napięcie między blokami, a z drugiej po coś takie siły się przecież gromadzi, nie są po to żeby stały i czekały na rozwalenie z zaskoczenia...

Junak
czwartek, 8 października 2015, 00:48

U nas liczy się tylko " dialog techniczny ", interes związków zawodowych, pełna kieszeń Prezesów i niekończąca się modernizacja.

DeeJay
środa, 7 października 2015, 22:58

Jakość tego filmu otwiera furtkę do domysłów, czy przypadkiem to nie jest ściema na użytek propagandy. Piękna animacja ukazująca lot rakiet, zdjęcie satelitarne niszczonego obiektu - "patrzcie, my też tak umiemy, jak w Ameryce" słychać krzyk z offu.

iti
czwartek, 8 października 2015, 11:15

właśnie taki jest cel tego filmiku

majcin
czwartek, 8 października 2015, 12:11

Jestem w stanie uwierzyć, że Rosjanie na kaspijskim bajorku trzymają okręty z pociskami o zasięgu 1500 km (nie pytam po co), Jestem też w stanie uwierzyć, że pocisk przeciwokrętowy o zasięgu 300 km przemienił się w lądowy o zasięgu 1500, a nawet 2600 km (nauka radziecka nie takie przypadki opisywała). Ale w to, że 26 ruskich rakiet udało sie bez awarii jednocześnie odpalić, po czym wszystkie przeleciały zaplanowaną trasę i trafiły w cel nie uwierzą nigdy.

wojtek
piątek, 9 października 2015, 01:15

BBC właśnie podało, powołując się "anonimowe źródło" w Pentagonie, że 4 spadły na terytorium Iranu. Pewnie ten kontrolowany przeciek to próba odwrócenia uwagi od faktu (?), że Rosja dysponuje rakietami przewyższającymi zasięgiem Tomahawki. Ale jeśli nawet to Iran i tak wyraził zgodę na przelot rakiet nad swoim terytorium, a o ewentualnych stratach na ziemi nic się nie mówi. W zasadzie to ciekawa sprawa, kto tu tak naprawdę ściemnia - Rosjanie, czy raczej USA.

Irry
czwartek, 8 października 2015, 16:46

A czy ty wiesz, co się pod tym "bajorkiem" znajduje? A ja w te 26 rakiet wierzę. To daje do myślenia. Przecież Wyborcza mówi, że oni już głodują. A tu proszę. Są w stanie wykonywać skuteczne operacje militarne, dotychczas zarezerwowane dla największych eksporterów wolności na świecie. Kraśko powie znów, że to "czarny dzień dla wolności".

uwaga ekspert
czwartek, 8 października 2015, 14:18

Mysle, ze MO FR jak i zachodni eksperci cywilni i Ci mniej cywilni, nie będą mogli teraz spac. majcin nie wierzy znaczy lipa i trzeba szukac gdzie po drodze te na pewno w momencie startu już zepsute rakiety spadly.

yaro
czwartek, 8 października 2015, 14:05

i o to Rosji chodziło abyś w nich nie wierzył, a lepszej reklamy nie mogli sobie zrobic, w te rakiety sa równiez uzbrojone OP klasy warszawianka, a na morzu śrdziemny sa one teraz na 100%, amerykanom pozostaje sie teraz mocno drapac w głowe co z tym zrobić

maj
czwartek, 8 października 2015, 13:56

Wbij cyrkiel w mapę i odłóż 3000 km ze środka Morza Kaspijskiego to się dowiesz po co tam trzymać te okręty. Reszty nie komentuję bo łatwo znaleźć odpowiednie dane.

Urko
czwartek, 8 października 2015, 13:11

... te 2600km to oczywiście chodziło Ci o pocisk typu "3M14S" z niemieckiej strony Wikipedii ?

paw
czwartek, 8 października 2015, 13:10

,,Jestem też w stanie uwierzyć, że pocisk przeciwokrętowy o zasięgu 300 km przemienił'' - to rozumiem iż w przemianę BGM-109A w RGM/UGM-109B również nie wierzysz specu.

Urko
czwartek, 8 października 2015, 12:09

Tydzień temu Rosjanie informowali o próbnych strzelaniach na Morzu Barentsa rakietami typu "Kalibr" z okrętów podwodnych projektu 636.3 czyli "nowej" wersji "Warszawianki". Jeśli dobrze zrozumiałem, strzelano z zanurzenia. Typowo "Warszawianki" mają zabierać 4 takie rakiety, ale idą one zamiast torped więc zasadniczo nic nie stoi na przeszkodzie wziąć na rejs kilka więcej. Normalny zapas torped w tej wersji to 18 sztuk. Nie znam się na wersjach tych rakiet, ale od ostatnich wiadomości, przestałem mieć kompleksy...

Jehuda
środa, 7 października 2015, 22:23

Ruska prowokacja. Zwykły złom który można byle patriotem rozpirzyć. Co na to ONZ? Czy na to pozwalają konwencje?

Riddler
czwartek, 8 października 2015, 00:44

Patriotem walić do pocisku typu cruise? Pogięło cie? Niby co ma do tego ONZ? O jakie konwencje ci znowu chodzi? Typowy butthurt czy jak?

DZIAD moroz szaleje
czwartek, 8 października 2015, 12:08

o ile pamiętam artykuł niejakiego p.Nałęcza to w starciu w 2008 pierwsza Rossijska rakieta odpalona w kierunku gruzińskich okręcików nie trafiła. widzimy w tv zbombardowany szpital w Afganistanie. czy zobaczymy potwierdzenia celności fajerwerków urodzinowych cara? nkwdkgbowskie spece od zastraszania nie zmienili znanego jeszcze w II wojnie numeru z mnożeniem strat wroga. jeszcze dzisiaj weterani z Wietnamu wypowiadają się klęsce zadawej B-52. tak z TRZY RAZY zniszczyli więcej tychże niż usaaf przyznaje

maj
czwartek, 8 października 2015, 12:15

Okręciki ocalały?

zwinny
środa, 7 października 2015, 22:15

Tekst o "coraz częstszych żywych tarczach" w oficjalnym komunikacie rosyjskim to zapewne przygotowanie do uzasadniania strat cywilnych w razie pomyłek. Choć oczywiście według oficjalnych komunikatów każda bomba i rakieta bezbłędnie trafia w zamierzony cel, niszczy go i nie powoduje strat wśród ludności cywilnej. Ale na drugą nóżkę warto informować o masowych wykorzystywaniu "żywych tarcz" przez "islamistów" (czytaj - przeciwników Assada).

Kilo
czwartek, 8 października 2015, 12:50

Zabawne, jak Amerykanie prezentowali "chirugiczne ataki" w latach 90 I potem w Zatoce to wszyscy sie podniecali, jakie to precyzyjne I lykali jak mlode pelikany. Jakos tez "wojny dronow" nie spotykaja sie przez tutejszych proamerykanskich forumowiczow z takim sceptycyzmem mimo udokumentowanych na kazdy kraj, potwierdzonych ofiar cywilnych liczonych w setkach. A mowilmy o strzelaniu do teoretycznie zidentyfikowanych wizualnie celow (ludzi, nie instalacji). Albo o taktyce ponownego uderzenia w grupy ratownicze lub kondukty pogrzebowe, ktora Amerykanie stosuja na rowni z terrorystami. Mniej hipokryzji prosze.

gosc
środa, 7 października 2015, 22:06

I tak wlasnie wyglada prawda o zasiegu ruskich rakiet. Co innego mowia a inaczej jest w rzeczywistosci. Pije do kwestii zasiegu Iskanderow. Rosja klamie, ze nie maja wiekszego zasiegu niz 500 km i nie dzialaja niezgodnie z traktatem INF o ograniczeniu rakiet sredniego zasiegu ktore moga przenosic glowice atomowe. Ale juz od dawna sa podejrzenia, ze maja one wiekszy zasieg a Rosja jak to skryty bandyta zabojca klamie. Szkoda, ze Zachod jest tak bardzo uczciwy i pomimo pewnego zlamania przez Rosje traktatu dalej nie chce draznic Rosji odmawiajac Polsce stacjonowania wojsk NATO i usuwajac rakiety sredniego zasiego z Europy.

qwas
czwartek, 8 października 2015, 12:04

Przecież sama Moskwa wcale nie ukrywa, że są Iskandery 2 typów - 1 efektor o zasięgu do 500 km oraz 2 mogący razić cele odległe o ok.1200km(w zasięgu CAŁA Polska)

paw
czwartek, 8 października 2015, 01:19

Litości człowieku , nie wiem a się wypowiem. Analoga miałeś z Tomahawkiem którego wersja przeznaczona do zwalczania okrętów miała zasięg ograniczony do 460km, z powodu masy radarowego systemu naprowadzania na cel.Tu też masz dwie wersje.

laik
środa, 7 października 2015, 22:01

leżymy na łopatkach przed pierwszym gongiem :(

laik
środa, 7 października 2015, 22:00

"kompleks Kalibr-NK dysponuje pociskami o zasięgu 375 km". I jak to się ma do naszych NSM (ok. 200 km)... :(

Riko
czwartek, 8 października 2015, 00:09

Tak się ma, że NSMy są w praktyce bezużyteczne.

laik
środa, 7 października 2015, 21:58

A nasze planowane okręty podwodne mają dysponować łącznie 24-ema rakietami manewrującymi. To mniej niż salwa, którą dziś oddali Rosjanie :(

niedajciesiepropagadzieobustron
czwartek, 8 października 2015, 00:41

Szczerze mówiąc nie pomyślałem o tym... Coraz bardziej zaczynam się zastanawiam się nad sensem marynarki wojennej w Polsce nie jestem pewien czy nas na nią stać. W razie W flota nawodna da nogę jedynie podwodniacy ew odpalą rakiety i będą się zastanawiać co dalej...

laik
środa, 7 października 2015, 21:56

Czapla i Miecznik nawet jeśli powstaną wyglądają przy tym mizernie.

jaś
czwartek, 8 października 2015, 11:31

a czy to nie oznacza że te zardzewiaki z floty bałtyckiej mogą razić cele w tatrach?

maj
czwartek, 8 października 2015, 12:34

chyba nawet w Apeninach

Tropiciel
czwartek, 8 października 2015, 11:30

No ja nigdy nie wąpiłem że co jak co ale rakiety to rosjanie umią budować. Może w innych dziedzinach są za zachodem ale to oni zaopatrują stację kosmiczną.

Jac
środa, 7 października 2015, 21:31

No cóż. Jednak rosyjska technologia nie jest tak zacofana jak niektórzy sądzą.

bubu
czwartek, 8 października 2015, 01:13

A ty ruski trolu jak widzać dalej szerzysz propagandę. Jedno jest pewne, ruscy są naprawdę dobrzy w propagandowych kłamstewkach. Fiu i sru, wyciagają rakietki z rękawa, które maja nieskończony zasięg, islamiści uciekają w popłochu, wręcz błagają już o przebaczenie. A cały zachód jest be i nieudaczny. Śmiać się czy płakać. Tylko nikomu nie przyjdzie do głowy, że takie ma być właśnie wrażenie. Ale jedno jest pewne, tylko kretynowi może przyjść do głowy sprzedawanie jakiejkolwiek zaawansowanej technologii sowieckiej bandzie. Tak na wszelki wypadek. Lepiej dmuchać na zimne.

Edmund
środa, 7 października 2015, 21:19

Czyżby NATO i EU ponownie były zaskoczone, podobnie jak ci co twierdzą, że Rosja niczego się nie nauczyła od 1917 roku ?

Afgan
środa, 7 października 2015, 21:08

Może w końcu NATO się obudzi ze swojego snu o miażdżącej przewadze technologicznej nad Rosją. Jak wielkim zaskoczeniem za pewne jest dla analityków US Navy fakt, iż malutkie Bujany mogą wykonać takie same zadania jak wielkie i kosmicznie drogie niszczyciele Arleigh Burke czy krążowniki Ticonderoga. Z całą pewnością Rosja jak i Chiny i za pewne takie kraje jak Indie, Iran czy Pakistan mają jeszcze nie jedną "niespodziankę" w swoich arsenałach. A NATO ciągle śpi i słodko śni o swojej technologicznej wyższości nad wszystkimi, oby tylko pobudka nie była szokiem prowadzącym do "zawału".

Boruta
czwartek, 8 października 2015, 14:54

Nie mogą. Najważniejszym zadaniem Tico i Burków jest obrona przeciwlotnicza (i przeciwrakietowa) zespołów floty i dużych obszarów.

MSW
czwartek, 8 października 2015, 00:22

No bez przesady z tym porównywaniem do amerykańskich krążowników i niszczycieli. Krążownik rakietowy typu Ticonderoga dysponuje siłą ognia zdolną obrócić w pył całą Syrię. Okręty posiadają 122 pionowe wyrzutnie pocisków rakietowych MK 41 (Arleigh Burke 96 wyrzutni) w których można zamontować zarówno pociski przeciwlotnicze/antybalistyczne, rakietotorpedy oraz taktyczne pociski manewrujące Tomahawk. Ticonderoga może odpalić salwę kilkudziesięciu pocisków Tomahawk w jednym czasie do kilkudziesięciu różnych celów. Okręt podwodny klasy Virginia może odpalić salwę 16 Tomahawków. Dlatego zachłystanie się rosyjskimi możliwościmi po odpaleniu 26 pocisków manewrujących z 4 okrętów jest lekko śmieszne. To nadal nie ta liga.

tak tylko pytam...
czwartek, 8 października 2015, 11:16

Czy może mi ktoś powiedzieć ile kosztowały te fajerwerki z okazji urodzin Putina?

xyz
piątek, 9 października 2015, 00:54

Indie kupiły 28 sztuk eksportowych rakiet za prawie 190 mln$. 26 sztuk kosztowało FR co najmniej 100 mln$, a pewnie i więcej, bo zasięg indyjskich jest mniejszy. Za drogo na niszczenie lepianek, w sam raz na akcję propagandową.

maj
czwartek, 8 października 2015, 12:06

To nie były fajerwerki a kolejna wiadomość dla Erdogana. "Twoich 200 F-16 może ci nie starczyć na bazę w Latakii"

Monty
środa, 7 października 2015, 20:56

Może Rosja nie robi nowoczesnych telewizorów, komputerów i pralek ale robi zupełnie nowe rodzaje broni. Niektóre z nich wielokrotnie przewyższają parametrami broń Nato o czym wspomina autor artykułu. Rosja dziś pod względem taktyki i strategi, organizacji swoich wojsk, wyszkolenia przewyższa niestety każde państwo Nato, łącznie z kolosem z glinianą głową USA. Nowoczesność wyraźa się m.in. na olbrzymiej roli artylerii, rakietach i systemach antyrakietowych i przeciwlotniczych. Takie komponenty i możliwości posiada nawet najmniejszy oddział bojowy. Rosjanie mówią, nie ważne ile Nato posiada czołgów i samolotów, wszystkie je zniszczymy z dużej odległości. Planiści armii Nato śpią i opierają się na danych sprzed 20 lat, a potem jest zaskoczenie.

dropik
czwartek, 8 października 2015, 10:12

Rosja to nie zssr. ich zapasy nowoczesnej amunicji za zapewne jeszcze mniejsze niz to co posiada Europa.

say69mat
czwartek, 8 października 2015, 11:09

Jak powinno zostać skonfigurowane uzbrojenie naszych okrętów aby miały szanse przetrwać tego typu uderzenie rakietowe??? Kolejna kwestia, dlaczego nikt nie zabiegał o tego typu modernizację potencjału naszej MW??? Nikt nie czytał raportów wywiadu??? Czy też raporty wywiadu nie obejmowały swym zakresem marginesu, jakim jest potencjał uderzeniowy floty Federacji Rosyjskiej??? Wreszcie, czy programy Miecznik lub Czapla są odpowiedzią na tego typu potencjalne zagrożenia???

Mat
czwartek, 8 października 2015, 14:05

Jakie "tego typu uderzenie rakietowe"? Przecież mowa o rakietach woda-ląd, żeby uniknąć takiego trafienia wystarczy użyć silnika i wyjść w morze ;)

oszołom
czwartek, 8 października 2015, 13:01

Polska nie jest państwem poważnym, a świadczy o tym brak długofalowego planowania w dziedzinie obronności. Nasi Władcy wykonują "ruchy Browna" szarpiąc się z różnym koncepcjami, od pacyfikacji do militaryzacji. To jest katastrofa ...

wewiór
środa, 7 października 2015, 20:46

Tak to jest,jeśli nie docenia się Rosjan z nienawiści do nich-a tymczasem okazuje się,że jest to naprawdę bardzo groźny przeciwnik dla każdego-łacznie z USA.Trzeba się z nimi liczyć czy to sie komuś podoba czy nie.

Militarysta
środa, 7 października 2015, 20:38

Ch-35 Uran, a nie X-35 lub nie daj Boże Kh-35. Przecież miał Pan rosyjski w szkole i na początku służby w MW.... Litości...

Piotr34
czwartek, 8 października 2015, 10:53

Czyli wyglada na to ze ci "eksperci" to maja zerowa wiedze.

Lekomin
czwartek, 8 października 2015, 18:02

Tak przy okazji, Rosja użyła w jednym ataku większej ilości rakiet, niż dzięki działaniu lobbystów, bedą w sumie kupione na potrzeby naszych nowych OP. No i niby jak te kilkadziesiąt pocisków cruise z głowicą konwencjonalną "odstraszyło" islamistów? Warto było na dwa lata zatrzymać proces kupowania OP, żeby takie siły "odstraszania" posiadać?

kpr pchor rez
piątek, 9 października 2015, 10:57

I to jest najcelniejszy komentarz z tych opublikowanych. I taka uwaga - w polskim konsulacie we Lwowie wybucha granat RG-42 i co - absolutna cisza w mediach

AndyP
środa, 7 października 2015, 20:21

Kraj który dysponuje technologią produkcji pocisków dalekiego zasięgu wystrzeliwanych spod wody z łatwością może dostosować je do wersji woda-ziemia i ziemia-woda...

Marcin
środa, 7 października 2015, 20:16

Czy mógłby mi ktoś nakreślić potencjał Floty Bałtyckiej w odniesieniu do tej informacji (że każda jednostka jest w stanie posiadać takie pociski)?

v
czwartek, 8 października 2015, 00:04

Oni te pociski mogą załadować nawet do wyrzutni w zwykłych kontenerach (Klub-K )

cenzurowany
czwartek, 8 października 2015, 10:33

TO jest właśnie jakość tych "ekspertóff" od Rosji i rosyjskiej broni. Ich wywody to bajki z mchu i paproci, nie mówiąc już o forumowych ulubieńcach znetu, senkju i innych. To samo pewnie dotyczy innych rodzajów broni a jeszcze jest wiele rzeczy ukrytych, którymi Rosja się nie chwali i trzyma na ewentualny konflikt. To było tylko "delikatne" przesłanie dla NATO- Nie próbujcie nas ugryźć, i odpowiedź na medialne show generałów NATO jak to Rosjanie muszą się ich bać. Tak samo z bojowym laserem. Od 2008 laser A-60 na samolocie IL-76 ciągle jest rozwijany- ale Rosjanie nie puszczają bąków co to będą mieć na lewo i prawo.

robertpl2
czwartek, 8 października 2015, 13:55

Broń energetyczna to jeszcze długo nie wejdzie do uzbrojenia patrz amerykański railgun wykorzystuje elektor magnes jak kolej magnetyczna tylko na mniejszą skalę i o wile wile większe prędkości do zasilenia tych magnesów trzeba całego stada akumulatorów(a i tak amerykanom nie udaję się w drożyć tego systemu) a jak ja to przynajmniej rozumiem broń laserowa żeby była skuteczna wymaga stałej bardzo mocnej wiązki gdzie zapotrzebowanie energii jest o wiele większe i musi być przekazywane non stop tak że to na razie scifi jak dla mnie...

BUBA
czwartek, 8 października 2015, 10:54

W starszych rosyjskich wytworach elektroniki wojskowej dane o możliwościach systemów były permanentnie zaniżane.

vvv
czwartek, 8 października 2015, 10:53

przestan sie podniecac. USA robila to od juz cwierc wieku temu i nagle jak rosja po 25 latach ma te same zabawki to jest uuuuu łął? rosja zawsze byla dobra w broni rakietowej ale przez wiele lat nie mieli systemu naprowadzania

Rhys ap Tudor
piątek, 9 października 2015, 00:25

Nie zdziwiłbym się, gdyby odpalono dla picu jakieś jedne rakiety, dołożono filmiki z innych "puskow", Kurdowie coś tam obserwowali, mogło toto być odpalone z ziemi, a w cel (w znaczeniu: w dalszej i bliższej okolicy czegokolwiek) trafiło jakieś jeszcze inne coś odpalone z samolotów. Miszczowie picu, fotomontażu i maskirowki. Podobno 4 do 8 sztuk (różnie piszą w necie) spadło na terenie Iranu.

BUBA
piątek, 9 października 2015, 10:47

A w jakim celu? W Polsce jest moda na Iskandera który ma w teorii zasięg 300 km lub 500 km. I na Polaków bez armii taki bat wystarczy by się strasznie bali. Zapominasz o monitoringu satelitarnym działań wojennych. Z satelity widać w czasie rzeczywistym co z czego odpalono. A już gwarantuje że Rosjanie mają nadzór całodobowy. To NATO w Syrii ma problem, nie Rosjanie. Rosjanie maja mandat legalnych władz Syrii, a NATO działa bez żadnego mandatu poza własnym.

tomgru
środa, 7 października 2015, 20:03

z przykrością muszę stwierdzić, że zrobiło to na mnie wrażenie. :(

art
czwartek, 8 października 2015, 10:25

noo, a my na kiedy planujemy wdrożenie systemów Narew czy Wisła???!!

Autor
czwartek, 8 października 2015, 10:42

wtedy kiedy Putin nam na to pozwoli. Czy wy myślicie ze przez tyle lat nie posiadamy obrony przeciwlotniczej i rakiet średniego zasięgu z lenistwa, biedy, technologii? Nie! Nie posiadamy ich bo tak zadecydował Putin, który kręci naszymi jak chce.

olo
środa, 7 października 2015, 19:57

Kiedy Rosja ostrzela Syrię z GWIAZDY ŚMIERCI ? Ja uwierzę w cokolwiek jeżeli Rosja pomoże wyzwolić choć jedno miasto jak USA (Kurdowie) czy zabije znanego dowódce ISIS (Hafiz Saeed) jak USA. Inaczej to ściema i metr mułu jak za ZSRR.

Roman
czwartek, 8 października 2015, 02:05

Coś w tym może być na rzeczy z tą Gwiazdą Śmierci! Aktualna bowiem nazwa tego rodzaju wojsk brzmi "Wozduszno-kosmiczeskije siły" czyli połączenie kosmosu z powietrzem.

paw
czwartek, 8 października 2015, 01:24

,,czy zabije znanego dowódce ISIS (Hafiz Saeed) jak USA'' - kurczę ale sukces, pewnie dadzą ogłoszenie do gazety i poprowadzą rekrutację która potrwa z trzy miesiące, aby zastąpić takiego fachowca. USA jest na rękę bałagan na BW, podobnie jak Izraelowi.

Willgraf
czwartek, 8 października 2015, 16:57

nie wolno nie doceniać własnego przeciwnika...to spotkało Polske w 39 roku...a o ruskich trzeba wiedzieć jedno ..nie czekają .z programami zbrojeniowymi jak nasz MON ..oglądajcie ich program na youtube: Udarnaya Sila

frank dux
czwartek, 8 października 2015, 09:58

To powinno uciąć spekulacje niedowiarków, ze rosyjska armia jest w stanie użyć broni konwencjonalnej najnowszego typu. Wielu komentatorów wręcz śmiało się z nowych czołgów, samolotów czy parad Rosjanów (8 maja). Teraz zobaczcie jak precyzyjnie mogą razić cele zlokalizowane o 1,5 tyś. km. Polska chwali się, że jest 18 armią świata ale chyba w liczebności bo w sprzęcie to my jesteśmy chyba jeszcze za Mozambikiem, którzy mają dużo lepiej wyszkolonych włóczniarzy czy łuczników. Pozdr

miodek
czwartek, 8 października 2015, 11:28

Przecież mamy tylko o połowę mniej generałów niż 5 milionowa armia chińska. Dialogi techniczne to nas własny wkład w historii wojskowości.

dropik
czwartek, 8 października 2015, 09:46

ale sciema. Wczoraj były urodziny Władka to az dziw ze to nie kutry z Władywostoku strzelały. To strzelal Tu-160 lub rakiety bazowania lądowego.

robertppl2
czwartek, 8 października 2015, 14:03

Też mi się tak wydaje pod przykrywkom przetestowali coś zakazanego dodatkowo w warunkach bojowych ruskim są mistrzami mistyfikacji i omijania zakazów w legalny sposób przykład układu o zakazie posiadania rakiet średniego zasięgu amerykanie dalej formalnie nie mają się do czego przyczepić a putin łamie ten układ w biały dzień

Urko
środa, 7 października 2015, 19:37

Rosjanie mają gest. Podobno ten pokaz, w czasie tego ataku rakiety naruszyły przestrzeń 2 krajów był zorganizowany jako pokaz fajerwerków z okazji 63 urodzin Putina. To pewien postęp od 2006 roku, gdy na urodziny dostał tylko... Politkowską.

aom
środa, 7 października 2015, 19:33

"kontradmirał Siergiej Alekmiński stwierdził, że kompleks Kalibr-NK dysponuje pociskami o zasięgu 375 km w odniesieniu do celów morskich i 2600 km w odniesieniu do celów lądowych" to brzmi jak typowa bujda na resorach....300 nad morzem i 2600km na ladzie...nad mozrez pali 10 razy wiecej, a nad ladem szybuje przez 1500km???....pewnie odpalili rakiety ktore spadly 100km dalej do morza i tyle z tej bajki... moim zdaniem szkoda czasu na alalize rosyjskich bajek

MW80
czwartek, 8 października 2015, 12:29

Tak jak napisał "xxx" wersja do zwalczania celów lądowych (pozbawiona aktywnej, radiolokacyjnej głowicy naprowadzającej i generalnie nieco innej konstrukcji) oznaczona jako 3M14 ma zasięg ok 2500 km i nie ma w tym żadnej sensacji. Znacznie starsze, amerykańskie BGM-109 mają zasięg ok 1600 km (oficjalnie) a ich wersja do zwalczania okrętów BGM-109B (już wycofana) miała zasięg tylko ok 450 km (bo znaczną część miejsca w pocisku, zamiast paliwa zajmował moduł radiolokacyjnej głowicy naprowadzającej).

xxx
czwartek, 8 października 2015, 00:58

to są różne wersje pocisku,ten przeciwokrętowy leci z prędkością mach 2.5 ,tamten mach 0.8.

ofik
piątek, 9 października 2015, 12:39

Od drugiej połowy listopada 2014 roku, każdy obywatel Rosji ma prawo odbyć szkolenie z obsługi broni, a po jego odbyciu może kupić dowolną ilość broni i amunicji W państwie, gdzie władza ma poparcie narodu, prawo do posiadania broni palnej jest rzeczą zrozumiałą dla samoobrony i obrony państwa na wypadek obcej agresji. Przeciwne prawu do posiadania broni są jedynie Systemy Totalitarne działające jawnie lub w podziemiu państwa.

ccc
czwartek, 8 października 2015, 15:31

Jestem emerytowanym wojskowym po "rakietówce" w Toruniu. Objaśniam co się wydarzyło. Przedmiotowe rakiety KALIBR NK miały w drodze do Syrii dwa międzylądowania w Azerbejdżanie i Armenii. Ponadto przed samym Damaszkiem zostały w locie zatankowane z IŁ-76. Oto i cała tajemnica ich "zasięgu".

Afgan
czwartek, 8 października 2015, 17:59

Błagam Cie jak już chcesz się kompromitować to nie pisz że jesteś po toruńskiej rakietówce bo ta uczelnia nie zasługuje na taką anty-reklamę. Jeśli jesteś emerytowanym wojskowym to uświadamiam cię że technika poszła na przód i uzbrojenie okrętów to nie tylko rakiety P-21 i P-22 które były kiedyś na naszych Tarantulach. Twój wpis świadczy niestety o tym jak dalece zacofani są nasi wojskowi "specjaliści". Żebyś się nie zdziwił że za niedługo jednostka rozmiarów Bujana będzie w stanie zestrzelić satelitę na orbicie.

sms
czwartek, 8 października 2015, 15:10

Nie wolno zapominać, że rakiety leciały na terenami niezamieszkałymi, precyzyjnie trafiły w cel niszcząc go z dokładnością do 3 m, i nikt nie został ranny. To jest to...

droma
czwartek, 8 października 2015, 22:34

bo i nie mialy wyslaly rakiety o za siegu 300 km mowiac rosji i putinowi to glupek ze wyslay te drugie -kompletna degrengolada kacapskich gienieralow ,sraja w gacie i ni poza tym ...

Pytalski
czwartek, 8 października 2015, 01:25

Mam pytanie, czy te rakiety Bujan-M nie łamią przypadkiem układu, o zakazie posiadania rakiet średniego zasięgu?

Afgan
czwartek, 8 października 2015, 04:52

Bujan-M to nie rakieta tylko okręt przenoszący uniwersalny system rakietowy Kalibr-NK będący rozwinięciem systemu Klub-N/S. Prawdopodobnie konstrukcja tych jednostek pozwala na wymianę wyrzutni na zasadzie modułu i stosunkowo łatwe przezbrojenie w inny system rakietowy na przykład Oniks/Jachnot/BrahMos itp. Układu o pociskach średniego zasięgu nic tu nie łamie bo układ dotyczył tylko pocisków bazowania lądowego. Amerykański Tomahawk to broń tej samej kategorii jednak mniej zaawansowana technicznie z racji, że znacznie starsza.

Kaliber44
czwartek, 8 października 2015, 04:00

To jest pocisk cruise, nie stosuje się do niego traktat INF.

kapral
czwartek, 8 października 2015, 14:21

Tak naprawdę to znamy jedynie rosyjską wersję propagandową. O celności i skutecznosci uderzeń nie wiemy kompletnie nic.

kzet69
czwartek, 8 października 2015, 15:21

Ale jest okazja by rosyjskie trolle się wylęgły i siały propagandę strachu... (co widać nawet na tym forum), a rzeczywistość jest taka jak piszesz cały artykuł dotyczy... rosyjskiego filmiku propagandowego.

Arszenik
czwartek, 8 października 2015, 01:09

No to mamy odsiecz Damasceńską - do pierwszego rozbioru Rosji jeszcze teoretycznie całych 89 lat. Na szczęście teraz historia ma tempo dużo szybsze niż w XVII-XVIII wieku.

Marcin
czwartek, 8 października 2015, 01:09

A co z samolotami pasażerskimi na ich drodze

Riddler
czwartek, 8 października 2015, 01:15

Czy samoloty pasażerskie latają na wysokości ok. 100m nad ziemią?

jeżeli już
czwartek, 8 października 2015, 00:57

Redaktor Dura jak zwykle trochę poprzekręcał - do 2600 km to zasięg dla Kalibrów z głowicą konwencjonalną, 350 km z głowicą jądrową oraz 300 w wersji eksportowej jako Kłub (mają go Hindusi, Wietnamczycy, Algierczycy i Persowie na swoich Kilach) - zresztą charakterystyki wersji nieeksportowych do tej pory są w Rosji tajne. Przy okazji widać ile są warte natowskie systemy wykrywania rakiet rozmieszczone w Turcji - całe stado przeleciało sobie wzdłuż trzech granic Turcji nie wykryte

JMK
czwartek, 8 października 2015, 10:33

Lokalna kurdyjska telewizja NDR opublikowała nagrania z przelotu 12 z tych rakiet nad terytorium zajmowanym przez Kurdów.

hej
czwartek, 8 października 2015, 03:08

kto ci powiedział że nie wykryte?

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama