Reklama

Rheinmetall pokazuje przyszłość Leoparda 2. Armata 130 mm

18 lutego 2016, 13:30
Leopard mod
Fot. Rheinmetall Defence

Firma Rheinmetall przedstawiła dwa nowe projekty czołgów. Pierwszy to przyszły czołg pola walki ze zmodernizowaną, wysokociśnieniową armatą kalibru 120 mm, będący modyfikacją Leoparda 2, drugi natomiast to całkowicie nowa konstrukcja, której uzbrojeniem głównym jest nowa armata kalibru 130 mm.

Koncern Rheinmetall przedstawił dwa projekty przyszłych czołgów pola walki. Pierwszy to zmodernizowana wersja czołgu Leopard, wyposażona w nowoczesną, wysokociśnieniową armatę kalibru 120 mm. Choć nie podano dokładnych szczegółów dotyczących uzbrojenia, eksperci uważają, że rozwiązanie proponowane przez firmę oparte jest na nowych technologiach, opracowanych i rozwijanych dla programu testowego pojazdu MBT Technologieträger.

Producent podaje, że proponowana modernizacja armaty poprawiłaby osiągi działa o ok. 20 procent. Koncern nie ujawnił jednak praktycznie żadnych danych dotyczących armaty tego pojazdu, nie wiadomo nawet, czy chodzi o przekonstruowanie zamka istniejącej armaty tego kalibru z lufą długości 55 kalibrów, czy też o głęboką modernizację, związaną z wydłużeniem lufy o ok. metr, czy też budowę działa na podstawie istniejącej armaty 120 mm L55, jednak z użyciem najnowocześniejszych materiałów, zwiększających jej wytrzymałość na zwiększone ciśnienie podczas strzału.

Drugim projektem jest czołg o nazwie Main Ground Combat System 2030+, z armatą kalibru 130 mm. Projekt ten jest rozwijany od 2012 r. wspólnie przez Francję i Niemcy, wóz powstały w jego wyniku ma być następcą czołgów Leopard 2 i Leclerc. Obecnie wiele danych dotyczących programu tego czołgu nie jest dostępnych publicznie, wiadomo jednak, że projekt znajduje się w początkowej fazie koncepcyjnej, podczas której badane są i dopracowywane nowe technologie. Faza ta ma zakończyć się najwcześniej w przyszłym roku.

Rheinmetall prawdopodobnie nie spodziewa się zakończenia prac nad nowym czołgiem przed 2030 r. - do tej bowiem daty oferowane są pakiety modernizacji czołgów Leopard 2, określane jako "Krok 1 modernizacji", w ramach których wprowadzona ma zostać armata wysokociśnieniowa 120 mm i nowe rodzaje amunicji, a także system aktywnej obrony i nowy system ostrzegania przed zagrożeniami.

Czytaj też: MSPO 2015 Amunicja Rheinmetall dla czołgów i haubic.

Kolejny etap wzrostu zdolności bojowych czołgu Leopard 2 ("Krok 2 modernizacji") ma polegać na uzbrojeniu go w nową armatę kalibru 130 mm, wykorzystującą nowe rodzaje amunicji. Eksperci producenta oceniają, że pozwoli to na wzrost efektywności pojazdu wynoszący ok. 50% w stosunku do obecnie używanych, zmodernizowanych wersji Leoparda 2. Faza marketingowa tego etapu modernizacji ma się rozpocząć w roku bieżącym.

Ujawnienie w listopadzie 2015 r. prac nad armatą 130 mm stanowi pewien przełom, gdyż do chwili obecnej dostępne informacje wskazywały raczej na dążenie do udoskonalania uzbrojenia istniejącego kalibru (120 mm) niż jego zwiększania. Prawdopodobnie ma to związek ze zwiększonym zainteresowaniem czołgami podstawowymi na rynku, z uwagi na wzrost napięcia międzynarodowego. W latach 90. XX wieku prowadzono prace nad uzbrojeniem Leoparda 2 w armaty 140 mm, ale zostały one zarzucone. 

Docelowo czołgi Leopard 2 i Leclerc mają zostać zastąpione nowym czołgiem powstałym w programie MGCS.

Czytaj też: Leopard 2PL - wkład polskiego przemysłu w program modernizacji czołgu.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 46
panzerfaust39
piątek, 19 lutego 2016, 10:54

Jak się widzi te ojropejskie pomysły to ręce opadają armata 130mm szkoda że nie 150mm albo od razu 200mm bo po co się rozdrabniać Silnik najlepiej 1.4 oczywiście z system start/stop albo wogle elektryczny aby było całkiem eko

Bartek
piątek, 19 lutego 2016, 18:23

Już kiedyś był pomysł uzbrojenia Leosiów w działo 140 mm, ale się Niemcy wycofali z tego stwierdzając, że 120 mm L55 i odpowiednia amunicja dadzą radę, więc 130 mm teraz to wcale nie taka przesada - przecież ruscy używają obecnie 125 mm a najnowsza wersja tego działa (2A82-1M) zamontowana na T-14 Armata ma niby osiągi lepsze od niemieckich L55 a w razie potrzeby na T-14 można zamontować też działo 152 mm, więc kto przesadza według ciebie?

Salomon
czwartek, 18 lutego 2016, 17:21

chodzi o miotanie pocisków podkalibrowych

WRZECIONO
piątek, 19 lutego 2016, 17:41

tzw "wyciek konstruktorski"..... -masa 65 ton własna, bojowa 77 ton, armato -wyrzutnia 130mm XM130, która oprócz samej amunicji armatniej może wystrzeliwać rakiety typu Shillelagh, pociski podkalibrowe APFSDS ( powrót do koncepcji czołgu MBT-70),wieża w układzie klinu powodująca rykoszetwanie pocisków ( tak jak w Merkawie 4 )System kierowania ogniem może śledzić jednocześnie 6 ruchomych celów w tym 2 powietrzne ,przedział desantowy jak w :Merkawie3 " 4 +1(operator dronów i systemów naprowadzania dla desantu) +3 załogi , zestaw plot ATLAS uzbrojony2x mistrale,1x armata automatyczna kaliber 40 mm ( uzbrojona w amunicje tzw. inteligentną służąca do oplot i ostrzału przedpola ) ,autonomiczny 1x granatnik40 mm rewolwerowy jak w Merkawie, ( różnorodny asortyment granatów ,dymne ,odłamkowe ,zapalające, gazowe ), zdalnie sterowany moduł wyposażony w karabin 1x 12,7 mm na korpusie obrotowym ( pole ostrzału 360 stopni) ostrzał przedpola i nisko lecących celów ,automatyczny 1x 7,62mm sprężone z armatą, 8x wyrzutnie ochrony pasywnej i aktywnej ,1x zestaw minowania (tzw czołg w zasadzce) -służy do minowania przepraw oraz przedpola czołgu lub stawiania zasadzek , silnik wielopaliwowy mocy 2700KM (zastosowanie różnorodnego rodzaju paliw od oleju spożywczego ,poprzez benzynę lotniczą, poprzez klasyczne paliwa różnej rektyfikacji , jeden silnik hybrydowy elektryczny mocy 330 KM zasilany aku.litowo -wodorkowymi do cichego dojazdu,( źródło zasilania na postoju) (zmniejszona sylwetka czołgu o 38cm wydłużona o 2,26 metry , 4x stanowiska ogniowe dla desantu , na wyposażeniu moździerz kalibru 60mm (ostrzał można przeprowadzać z przedziału desantowego lub wystawiać przez desant ) walizkowy autonomiczny zestaw kilku dronów określający współrzędne dla czołgu , rozpoznania sytuacyjnego przedpola i pola walki ,zasięg niszczenia armatą pociskami ppanc 8-9km , odłamkowe-zapalające 10-12 km ,rakietowe do 20km , zestaw plot zasięg 8km , szerokość gąsienic kompozytowych zwiększona o 15cm ( w porównaniu do Leclerc)nacisk na grunt zmniejszony prawie 1,2x w porównaniu do LEO2 , prędkość szosa 100km , teren 70 km , system umożliwiający przeprawę prze wodę za pomocą nakładek kontenerowych ( pływak platforma w którą wjeżdża czołg gdzie ruch gąsienic czołgu napędza pływak z czołgiem ) .przeprawa przez brody o gł 2 m ( system chrap i peryskopów ) pokonywanie 1,8 metrowych murów ( zastosowanie tzw kotw ) , pochyłości terenowe rzędu 45 stopni odporność pancerza klasy 6+ pancerz kompozytowy modułowy ( z możliwością wymiany płyt w warunkach polowych .lub doposażania w dodatkowe płyty) płyty hologramowe dostosowujące się do charakterystyki terenowej oraz posiadające sensory zakłócające widmo radarowe poruszającego się czołgu ,czołg może działać samodzielnie jako autonomiczne opancerzone stanowisko ogniowe...nazwa robocza pojazdu Main Ground Combat System 2030+ "Fantom"..z racji zastosowania technologi stealth.. ( hologramowe płyty ,cichy dojazd silnik elektryczny , sensory zakłócające widmo radarowe czołgu , silnik chłodzony jego termika .. azotem absorbowanym z otoczenia a następnie schładzanym na zasadzie lodówki

scorpion
piątek, 19 lutego 2016, 17:31

Ostatni artykuł w NTW (02-2016) opisuje tendencje w budowie nowych czołgów. I tu ciekawostka. Koncepcje ówczesnego T-14 były realizowane na zachodzie (USA i Niemcy) w formie demonstratorów technologicznych jeszcze w latach 90-tych, ale nigdy nie dorosły to stadium wozów seryjnych, bo przecież czasy zimnej wojny minęły. Za to Rosjanie cały czas wdrażali podobne idee w życie. W wyniku czego mają czołg gotowy do produkcji a Zachód ma i tylko wyłącznie ma koncepcje, które nota bene pokrywają się z koncepcją T-14 i nie jest to żadną tajemnicą. Raptem Zachód jest to 20 lat do tyłu. Modernizację Leopardów są porównywalne z modernizacjami T-72. którego ostateczna jak na dzisiaj wersja T-90A jest porównywalna z Leopardem 2A6 zarówno pod względem siły ognia, poziomu ochrony, manewrowości, czy też skuteczności systemu SKO.. Zmiana armaty na 130 mm na pewno musi się wiązać z eliminacją ładowniczego, albo selekcji na to stanowisko wyjątkowych osiłków, gdyż ciężar zespolonego naboju zdecydowanie wzrośnie. Ten temat zresztą Niemcy testowali z armatą 140 mm. Rosjanie testowali armatę 152 mm na swoich "obiektach", ale mimo zastosowania automatu ładowania problemem zaczął być mały zapas amunicji. Ciekawostką jest fakt, że obie strony testowały armaty na ciekły ładunek miotający jeszcze w latach 70-tych i to z obiecującymi efektami. Np. prędkość wylotowa pocisku podkalibrowego na poziomie 2500 m/s z możliwością jej zwiększenia (obecne ledwo dochodzą do wartości 2000 m/s), zdecydowanie mniejsze zużycie armaty po przez lepszy i kontrolowany rozkład ciśnień przy wystrzale, zwielokrotnienie ilości amunicji wobec braku ładunków miotających, wysoki poziom bezpieczeństwa z racji, że ciecz miotająca rozpylana w formie aerozolu w komorze nabojowej jest dwuskładnikowa a same składniki samodzielnie są nie palne i nie wybuchowe (ewentualne trafienie nie powoduje ich eksplozji). Te programy jakoś dziwnie utajniono, co może sugerować, że niebawem dowiemy się o istnieniu armaty pokonującej wszelkie pancerze.

dropik
niedziela, 21 lutego 2016, 10:47

T90a ma silnik 1000km wiec niby jak ma sie rownac z leo a6 pod wzgledem manewrowosci.

Davien
niedziela, 21 lutego 2016, 09:29

T-90A na pewno nie jest porównywalny z Leo2A6, jest od niego gorszy, ustępując mu we wszystkich parametrach które podałeś. Armata jak na razie to jest tylko prototyp i nie wiadomo kiedy wejdzie do produkcji seryjnej. chociaż jeżeli wprowadzą to co zapowiadają to istotnie będzie to najlepszy obecnie czołg podstawowy.

magazynier
piątek, 19 lutego 2016, 16:56

A może czołg dla ubogich? Coś na kształt M60A2, czy M551. Na amunicję klasyczną i kierowaną z perspektywicznym kalibrem 152 mm. Obecnie realne jest wykonanie takiego systemu z dobrą ochroną załogi, szybkiego i ważącego połowę tego co obecne czołgi. Nawet Łabędy dały by radę.

dropik
niedziela, 21 lutego 2016, 10:49

152mm to nie jest perspktywiczne kaliber w czolgach. Nie ma takiej potrzeby. Po drodze jest i 130 i 140

Davien
niedziela, 21 lutego 2016, 09:31

Było już kiedyś coś takiego, nazywało się Sheridan i padło przez koszty amunicji, a przy tej masie jaką proponujesz to popatrz na kłopoty M551 z amunicją HE

Marek
piątek, 19 lutego 2016, 01:40

Hmmm, na fotce ten concept ma dokładnie taka samą lukę(pułapkę)balistyczną wieży jak zmodernizowany polski Leo2 PL.

Sky
piątek, 19 lutego 2016, 10:56

Wieża ma być bezzałogowa.

Vvv
piątek, 19 lutego 2016, 01:12

W warunkach bojowych strzelają dość dużo. Czołg ma być w linii a nie po 30min wycofywać sie do serwisu by wyminic lufę. Inna sprawa to zasilanie

Arek
czwartek, 18 lutego 2016, 16:16

Ludzie po co Niemcom i Francuzom jakąś kula u nogi typu Polska ? Co Polska może zaoferować w projekcie Leoparda, no co ? Polska to se może, ale projektować karabiny. Od czołgów, samolotów, okrętów to niech Polska się trzyma z daleka !

dropik
piątek, 19 lutego 2016, 12:55

Bilety Narodowego Banku Polskiego wymienione na € . To wystarczająco dużo. Zapewne i coś innego się znajdzie

Sky
piątek, 19 lutego 2016, 11:02

Teoretycznie możemy zaoferować wsparcie finansowe w zamian za udziały w produkcji i transfer technologii. Jeśli chodzi o samo projektowanie to jak najbardziej masz rację - Polska zbrojeniówka niestety nie ma nic sensownego do zaoferowania w tym projekcie.

Malowanie
czwartek, 18 lutego 2016, 20:46

Moglibyśmy wybudować przekrój takiego czołgu w cenie samego czołgu. Moglibyśmy pokazać im jak należycie prowadzić dialog techniczny.

TTT
czwartek, 18 lutego 2016, 16:07

Czołg z armatą 155mm i mogą sobie robić pancerze jakie chcę. Żaden czołg po trafieniu pociskiem 155mm nie będzie dalej funkcjonalny. Nawet nie trzeba jakiejś specjalnej amunicji robić. Tylko odpowiednia konstrukcja, żeby wieży nie zrywało przy wystrzale.

dropik
piątek, 19 lutego 2016, 08:46

150 powstawaly juz pare ladnych lat temu. Teraz to samo lub wiecej mogą robic 130, a amunicja zajmuje mniej mniejsca.

Dana
piątek, 19 lutego 2016, 06:43

Po co zaraz nowy czołg? Krab nie wystarczy? W polu z odpowiednią amunicją raczej inne czołgi nie będą problemem a w mieście to już inne dystanse i scenariusze i nawet 155mm nie są potrzebne.

vvv
czwartek, 18 lutego 2016, 16:46

a jak posadzisz 155m armatę na podwoziu czołgoym i dasz mu jeszcze mobilność + pancerz + system magazynowania amunicji. Rosjanie testowali 152mm i lufa miałą żywotność 50 strzałów i był problem z systemem podawania podkaliborowych a anunicje scaloną. jakbyś wiedział to obecnie L55 120mm ma penetrację na poziomie 720mm RHA co w zupełności wystarczy na wszystko co ma rosja, a 130mm może osiągnąc 1200mm RHA czyli nawet t-14 będzie przebity. wiekszy kaliber = wieksza masa, wieksze podwozie, mniej amunicji, problem z zaladunkiem amunicji itp itd. 155mm to masz haubice z pociskami odlamkowo burzące ktore uszkodza ale nie zniszcza czolgu od frontu

MrAnderson
czwartek, 18 lutego 2016, 15:51

Ciekawe czy będą próbować z działami elektromagnetycznymi w czołgach... Albo szybciej, z elektrotermalnymi (nie wiem jak to po polsku napisać, w oryginale electrothermal gun), bo nie da się w nieskończoność zwiększać kalibru

Ciekawostka
czwartek, 18 lutego 2016, 20:49

K 3 czyli projektowany następca K 2 Black Panther będzie posiadać działo Elektromagnetyczne. Tak przynajmniej czytałem w ich prasie.

Speedy
czwartek, 18 lutego 2016, 18:42

electrothermal gun - działo elektrotermiczne. Ponieważ na obecnym etapie rozwoju czynnikiem roboczym jest coś w rodzaju stałego propelantu, już nie obojętny materiał jak np. polietylen, to często używa się określenia ETC - Electro-Termo-Chemical gun, co po polsku jednak robi się już trochę za długie (elektrotermochemiczne)

vvv
czwartek, 18 lutego 2016, 16:47

a jak podasz zasilanie i jak wymienisz lufe po kilkudziesięciu strzałach?

magazynier
piątek, 19 lutego 2016, 00:41

Firma Rheinmetall nic nie pokazuje. Zero pomysłów. Inni to już ćwiczyli. Merkava zabezpiecza załogę, szkolenie kosztuje. Zabiera też desant do wnętrza. Z armatami od 130 do 152 bawili się ludzie radzieccy. Dali sobie spokój. Czołg Armata to świetny pomysł. Zabezpiecza załogę i wykorzystuje nowe technologie(zacofana Rosja:))). Przyszłość czołgów to niszczyciel czołgów. Tankietka TKS-5(lubię ten numer) o wymiarach TKS z naddźwiękowymi PPK atakującymi z góry. Nie masz szans w wyścigu, bądź sprytniejszy. Klasyczny czołg wieżowy na współczesnym polu walki to wyrób jednorazowego użytku. Wszyscy na nie polują (skutecznie). A w Europie stepy są na wschód od Bugu, to informacja dla miłośników armat wysokociśnieniowych.

kilińszczak
środa, 24 lutego 2016, 12:10

Panie magazynier, nie mamy pewności, że to co napisało WRZECIONO polega na prawdzie, a z tekstu samego artykuł zbyt dalekich wniosków nie warto wyciągać, bo przecież informacja jest lakoniczna. Typowa dla D24. Po drugie, ludzie radzieccy bawili się z ciężką amunicją już podczas II wś i co? A no nic, wygrywali z Niemcami bo mieli tego dużo!! Późniejsze adaptacje kalibru 152 i 130 mm nie znalazły tam zastosowania, chociaż Suworów kłócił się kiedyś z brytyjskimi ekspertami, twierdząc, że istniały w Sowietach jakieś tajemnicze działa pancerne 130 mm (do przełamywania obrony stałej). Działo-wyrzutnię 152 mm próbowano zastosować w niemiecko-amerykańskim projekcie czołgu NATO w latach 70, ale jak wiemy też nic z tego nie wyszło. Co do ruskiej Armaty, albo jak kto woli T14, uważam, że zbyt mało wiemy o tej konstrukcji, żeby wyrokować o jej jakości. Wiadomo tylko, że to nowa rzecz, na pewno ciekawa, ale co do reszty to wróżenie z fusów. Sprawdzi się w praniu, jak cała reszta techniki tej prowienencji. Pomysł na TKS-5 bardzo fajny, pod warunkiem jednak, że rozmawiamy o niszczycielu czołgów (są kretyni, którzy nazywają to łowcą czołgów, ale nic na to nie poradzę).

Majestic
czwartek, 18 lutego 2016, 15:44

Mogli byśmy się podpiąć pod ten program tylko co my możemy im zaoferować poza kasą ? Takich jak my było by wielu.

mareczko
czwartek, 18 lutego 2016, 15:35

mogliby zwiększyc moc silnika do 1800 lub 2000 KM bo przeciez takie konstrukcje juz są opracowane albo opracować leoparda a8 bo mnie wszystkich bedzie stac na leo 3 a czymś trzeba bedzie jeździc i choc w pownym stopniu mieć czołog porównywalny do armaty.

vvv
czwartek, 18 lutego 2016, 16:48

1500km sa w stanie podkrecic do 1800km ale skraca sie resurs silnika. wiekszy i mocnijeszy silnik to - zmiana podwozia, zmiana srodka ciezkosci silnika, wymiana chlodzenia itp itd czyli duuuuzo zabawy ktora moze wysjsc bardzo kosztownie

Realista
czwartek, 18 lutego 2016, 23:29

pierwsze co działo kinetyczne zamiast ładunków prochowych drugie silnik na prąd zamiast na wachę opracują prototyp wejdzie w 2035 a w 2055 zaczniemy odczuwać niedobór paliw bo je wyeksploatujemy cały czas to samo powtarzanie pomysłów które powstały 20-100 lat temu bez ich gruntownej poprawy

Sky
piątek, 19 lutego 2016, 11:00

Działa na ładunki prochowe też są kinteyczne. Pocisków pocisków odłamkowo-burzących nie wykorzystuje się do zwalczania czołgów. A jeśli chodzi ci o działo elektromagnetyczne - obecny stopień ich miniaturyzacji nie pozwala na wykorzystanie w innych warunkach niż stałe instalacje lądowe, lub działa okrętowe. Przynajmniej jeśli mówimy o strzelaniu jakimikolwiek cięższymi pociskami.

Nemo
piątek, 19 lutego 2016, 06:44

Koncepcja słuszna. Tylko który czołg pociągnie małą elektrownię za sobą?

Vvv
piątek, 19 lutego 2016, 01:05

Błąd bo railgun jest wysoce niedoskonały i lepiej sobie poczytaj dlaczego. Tak samo silnik elektryczny który ma pchać 80km/h 70ton i zasilać railgun? :D

AXI
czwartek, 18 lutego 2016, 15:25

Podobno jakiś czas temu Niemcy pracowali nad systemem wieżowym z armatą 140 mm (podobnie jak Amerykanie). Pomysł w konfrontacji z tradycyjnymi ppk, oraz pociskami naddźwiękowymi (kinetycznymi) najwidoczniej na kolana nie rzucał. Mogę się mylić, ale gigantomania to jedno, a przełamywanie obrony aktywnej (a w dalszej kolejności osłon pasywnych), to coś zupełnie innego. Bardziej powinno chodzić o to, aby aktywne systemy obrony były bezradne w konfrontacji z nowym typem pocisku, a przekazana energia (kinetyczna, lub chemiczna) eliminowała pojazd z walki. Czy tu pomoże samo zmodernizowanie armaty ?! Jeżeli pocisk ma energię powiedzmy X, a po wystrzeleniu ze zmodernizowanej armaty osiągnie X+20% i oba zostaną przechwycone przez ASO, to skuteczność obu wyniesie zero.

vvv
czwartek, 18 lutego 2016, 16:54

ASOP sa nieskuteczne wobec APFSDS-T oraz szybkim rakietom kierowanym poniewaz odlamki nie zrobia zadnej krzywdy cięzkiemi i bardzo szybkiemu penetratorowi wiec ASOP sa tylko stosowane wobec granatnikom i rakietom kierowanym. 140mm armata jest skuteczna ale 130mm daje mozliwosc zwiekszenia ilosci amunicji, obnizenia masy i jest latwiejszy system podawania amunicji. Pocztaj sobie o ASOP zanim cos znowu takiego napiszesz. dodatkowo pancerze reaktywne ERA dzielą się na kilka typów ale nowe penetratory są odporne na ich działania. oczywiscie duplet i relikt to inna bajka ale tutaj sa plany wprowadzenie amunicji APFSDS-T z rozszczepialnym grotem który lepie szybciej, inicjuje ERA a właściwy penetrator uderza w nieosłonięty pancerz czołgu

dropik
czwartek, 18 lutego 2016, 16:27

ciezko zrozumiec o co ci chodzi. Z nową armatą ma byc skuteczniejszy o wiecej niz 20%. Moze o 40% . Jesli pocisk bedzie szybszy, a dodatkowe miec jakąś specjalną konstrukcję to poradzi sobie z ASO i nowymi pancerzami.

marek!
czwartek, 18 lutego 2016, 15:08

co stoi na przeszkodzie, zebysmy sie pod ten program podwiesili...jedyne niebezpieczenstwo to mozliwosc wycofania sie Francji - jak to maja w zwyczaju.....

rmarcin555
czwartek, 18 lutego 2016, 21:27

@marek! Najważniejszą przeszkodą jest jawnie antyniemiecki rząd. Właściwie antyeuropejski. Drugą przeszkodą jest program 500+. Będą bardzo duże problemy z przyszłorocznym budżetem.

Obsrywator
czwartek, 18 lutego 2016, 15:49

Ano to stoi na przeszkodzie, że g...o wnieślibyśmy do tej współpracy. Nie mamy wiedzy i wymaganych technologii. A kasę i tak wydamy na gotowy produkt (bo nic sami nie wymyślimy). Nikt nie ma interesu w tym żeby Polska przystąpiła do takiego programu.

szeregowy
czwartek, 18 lutego 2016, 14:00

A polscy "specjaliści" kiedy w końcu opracują i wyprodukują czołg z którego naród polski będzie dumny?

Sky
piątek, 19 lutego 2016, 11:14

Do dwóch bardzo mocnych argumentów wymienionych poniżej warto dodać trzeci: Nie ma w Polsce ani "know-how" ani inżynierów ani projektantów ani technologii które pozwoliłyby na stworzenie czołgu następnej generacji. U nas nawet są problemy z integracją Spike'ów z Rosomakami, co jest absurdalnie proste w porównaniu do tego co proponujesz.

Clarissaapple
czwartek, 18 lutego 2016, 15:19

Juz nigdy. Za biedni jestesmy. Wspolpraca FR-D tez nie jest z milosci.

góral
czwartek, 18 lutego 2016, 15:01

Nigdy. Polscy zwiazkowcy w fabrykach zbrojeniowych zainteresowani są własnym interesem i produkują pękające podwozia albo małoprzydatną amunicję czołgową

łowca mustangów
czwartek, 18 lutego 2016, 21:27

brawo!!! putin w ostatnim 10 leciu uzbroił się po zęby i znów bardzo realnie zagraża zachodowi,taki czołg i inne innowacyjne technologie to nowy impuls!znów trzeba odskoczyć do przodu i niech rusek znów goni zachód,czas się obudzić po długim okresie snu!

marek!
czwartek, 18 lutego 2016, 19:34

zdecydujmy sie, sami dekla nie zrobimy....jak bedzie gotowy F i D przyloja nam taka cene, ze sie nakryjemy nogami, moze jeszcze zaproponuja Eklerka i pozostale 50 szt Leosi..... Ale to my nadstawiamy tylka..... nawet jezeli okaze sie, ze nowy OJROPANZER nie powstanie, to przy takim duecie, nawet, jezeli nasz udzial sprowadzony zostanie do "latania po pizze i ostrzenia olowkow" to to, czego sie nauczymy - nikt nam z tylka nie wycisnie. Argumenty, przeciwne kooperacji - nie sa bezsensowne, ja jestem ZA.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama