Reklama

"Początek nowej ery". F-35 oficjalnie w Norwegii

13 listopada 2017, 17:16
Defence24
Defence24

Norwegowie oficjalnie przyjęli do służby pierwsze trzy myśliwce F-35A, które znajdą się na wyposażeniu Królewskich Norweskich Sił Powietrznych. "NATO podejmuje największe wzmocnienie naszej zbiorowej obrony od dziesięcioleci. Norweskie samoloty F-35 to ważny wkład w tę modernizację i  tworzą one Sojusz jeszcze silniejszym" - powiedział z tej okazji sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg.

Jak podkreślają przedstawiciele norweskich władz, myśliwiec F-35 to "początek nowej ery dla norweskich sił zbrojnych". Podczas oficjalnych uroczystości, które odbyły się 10 listopada, czyli w dniu święta norweskiego lotnictwa wojskowego, podkreślono, że myśliwce F-35A pozostają kluczowe dla "nieprzerwanej modernizacji sił zbrojnych" oraz "zdolności do ochrony norweskiego oraz sojuszniczego bezpieczeństwa i interesów". Jak zaznaczył podczas uroczystości szef krajowego resortu obrony Frank Bakke-Jensen, nowy myśliwiec bojowy będzie kluczowym czynnikiem odstraszającym jakikolwiek atak na Norwegię. 

Udział Norwegii w tym programie zwiększa naszą zdolność do współpracy z innymi krajami NATO, a jednocześnie daje nam dodatkowe możliwości, których nigdy nie moglibyśmy sami zdobyć. To ilustruje wartość Sojuszu, którego jesteśmy częścią. Pokazuje również, że ponosimy naszą część odpowiedzialności za zapewnienie, że NATO ma nowoczesne i skuteczne zdolności.

Erna Solberg, premier Norwegii

"F-35 znacząco wzmacniają strategiczne zdolności norweskich sił zbrojnych, pod względem sensorów, uzbrojenia i żywotności" - podkreślają w oficjalnym komunikacie Norwegowie. 

Jens Stoltenberg F-35 Norwegia
Fot. NATO

W oficjalnym przyjęciu maszyn w Norwegii uczestniczył także sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Baza w Ørland jest bowiem kluczowym komponentem obrony powietrznej NATO w regionie. Stacjonują tam m.in. samoloty AWACS.

Żyjemy w coraz bardziej niepewnym świecie. NATO podejmuje największe wzmocnienie naszej zbiorowej obrony od dziesięcioleci. Norweskie samoloty F-35 to ważny wkład w tę modernizację i tworzą one Sojusz jeszcze silniejszym.

Jens Stoltenberg, sekretarz generalny NATO

Pierwsze trzy samoloty myśliwskie 5. generacji F-35A, przeznaczone dla norweskich sił powietrznych, wylądowały w kraju 3 listopada 2017 r. w bazie Ørland. Siły powietrzne tego państwa zamierzają docelowo posiadać 52 samoloty F-35A, zakupione za cenę ok. 8,36 mld USD. W cenie tej zawarte są koszty uzbrojenia i wsparcia technicznego. 40 maszyn zostało już zakontraktowanych. 

Samoloty Lightning II zastąpią norweskie F-16, przewidziane do wycofania w roku 2021. Norweskie F-35A będą stacjonować w bazie Ørland w regionie Sør-Trøndelag, niedaleko Trondheim. Począwszy od 2019 roku do przyjmowania do 15 samolotów 5. generacji będących na dyżurze QRA (Quick Reaction Alert) zostanie dostosowana baza Evenes w regionie Nordland za kołem polarnym. Jednocześnie władze norweskie zamkną po wycofaniu ze służby F-16 bazę lotniczą Bodø, która jest obecnie drugą po Ørland najważniejszą bazą myśliwców. 

Czytaj więcej: Norwegia zwiększa wydatki na obronę przeciwlotniczą

F-35, które wylądowały w Norwegii, nie są pierwszymi samolotami tego typu, które noszą norweskie oznaczenia. Pierwsze dwa egzemplarze Lightning II, przeznaczone dla lotnictwa norweskiego, przekazano w 2015 r. W kolejnym roku Norwedzy otrzymali jeszcze dwa F-35, trzy kolejne w roku bieżącym. Wszystkie te samoloty stacjonują jednak w bazie sił powietrznych USA w Luke, gdzie wykorzystywane są do szkolenia pilotów.

F-35 Norwegia
Fot. Torbjørn Kjosvold/Norwegian Armed Forces

Producent maszyn, koncern Lockheed Martin, od 2018 r. będzie dostarczał nowe samoloty dla Norwegii w tempie sześciu rocznie. Norweskie F-35 to pierwsze samoloty tego typu wyposażone w spadochrony hamujące. Konstrukcję i rozwój tego elementu wyposażenia samolotu sfinansowała Norwegia. Pierwsze próby spadochronów miały miejsce 18 kwietnia 2017 r. Norwegia jest partnerem trzeciego stopnia programu JSF w wyniku, którego powstał F-35. Nad fiordami powstał pocisk manewrujący Joint Strike Missile (JSM) opracowany przez Kongsberga, który w przeciwieństwie do np. amerykańskich rakiet JASSM może być przenoszony w wewnętrznej komorze na uzbrojenie F-35. 

F-35 spadochron Norwegia
Ilustracja: Lockheed Martin

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
PolExit
poniedziałek, 13 listopada 2017, 23:44

A dzisiejsza "opozycja" zamiast podjąć decyzje o przystąpieni Polski do programu jako partner wolała "solidarność z partnerami europejskimi"

NN
wtorek, 14 listopada 2017, 13:37

Dobra Zmiana przegapiła przystąpienie do współpracy z Airbusem. Ale wciąż ma szansę przystąpić do francusko-niemieckiego programu budowy czołgu kolejnej generacji. Zobaczymy czy ją wykorzysta.

T
wtorek, 14 listopada 2017, 11:19

Dobrze że dzisiejszy "rząd" sprawujący również władzę w czasach przedtuskowych przystąpił do programu JSF.A nie czekaj...

CB
wtorek, 14 listopada 2017, 08:29

Wiedziałem, że prędzej czy później okaże się, że to wina Tuska... Ale zdajesz sobie sprawę, że nawet po przystąpieniu do programu, trzeba płacić za samoloty? To co wpłacały te kraje w czasie realizacji, to były jakieś drobne. Prawdziwe koszty zaczynają się teraz. Nic nie stoi zresztą na przeszkodzie, by obecny rząd "wyraził zainteresowanie kupnem" albo jeszcze lepiej kupił. Słyszałeś takie deklaracje?

KOSA
poniedziałek, 13 listopada 2017, 22:51

Już Dawno powinniśmy dogadywać się z NORWEGAMI W TEMACIE F35 TO NIE ZAKUP BUŁKI CZY COLI. A NASI TYLKO GADAJA .. SZKODA ZE NIE ZDOBYWAJA WIEDZY .... NA TEMAT F 35

WERS
wtorek, 14 listopada 2017, 14:36

A co ma Norwegia do F35? a oni dogadywali się z nami? chyba jesteśmy suwerennym państwem prawda? w każdej kwestii zakupu uzbrojenia mamy się z kimś dogadywać, co to za brednie. Wiedzy? człowieku masz kasę to kupujesz, nie masz to siedzisz cicho i podziwiasz jak to robią inni. My kasy na F35 nie mamy, zupełnie jak nie mamy na czołgi, okety i obronę plot. TRUDNO TO POJĄĆ?

JKK
wtorek, 14 listopada 2017, 17:55

Co ci panowie z usa robia, ze sprzedaje sie taka ilosc praktycznie nikomu nie potrzebnego sprzetu. Tramp jest jrdnak genialny

Boczek
środa, 15 listopada 2017, 20:53

A co ma Trump z tym wspólnego? Z pamieci; Norwegia przystąpiła do programu w 2002 roku, a maszyny zamówiła w 2008.

Morgul
poniedziałek, 13 listopada 2017, 22:32

oooo taka flota :) pomarzyć można :) 50 F16V i 50F35 te posowieckie manele posprzedawać tu i ówdzie i mieć prawdziwą NATOwską armię ...

Wojciech
poniedziałek, 13 listopada 2017, 22:05

Czas już kupić F-35 na kredyt tak jak F-16, nie ma na co czekać.

brawo my!
poniedziałek, 13 listopada 2017, 21:32

52 maszyny kosztowały ich tyle, co Polska rocznie wydaje na 500+

Junger
wtorek, 14 listopada 2017, 09:48

Rocznie 500+ kosztuje nas jakieś 23 mld złotych, ale gdyby przeznaczyć te pieniądze na obronę i rozwój przemysłu to niebawem moglibyśmy być w zupełnie innym miejscu.

kubuspuchatek
wtorek, 14 listopada 2017, 10:36

A poza świetnym pijarem to do czego zdolne są te Norweskie F35? - bo w chwili obecnej do niczego - poza występem w hangarze. 160 mln dolarów za samolot , który jest niezdolny do walki w chwili obecnej i nie wiadomo kiedy będzie , a godzina lotu kosztuje 42 tys dolarów - czyli ok 150 tys PLN - czyli roczny koszt nalotu ok 100 godzin dla każdego pilota / na 1 samolot przypada od 4-5 pilotów i to minimum/ ok 60 mln rocznie za same latanie/na 1 samolot bez używania broni ćwiczebnej - za samolot na chwilę obecna treningowy. No to trzeba być naprawdę niespełna rozumu aby płacić tyle za zwykłe szkolenie pilotów A kiedy F35 będzie zdolny do wykonywania misji bojowych - nie tam żadna wstępna lub przedwstępną - tylko zwykła gotowość jaką ma obecnie każdy f16 to na chwilę obecną nie wiadomo. Trzeba naprawdę być wielkim

prawda
wtorek, 14 listopada 2017, 18:41

Dobrze, że u nas tyle ekspertów i zamiast kupować te beznadziejne F-35 nie kupujemy nic.

Konrad
wtorek, 14 listopada 2017, 18:13

Odpowiedz jest prosta. Stac ich. Jakim samochodem jezdzisz? Jak nie nowym klasy co najmniej D, to ich nie zrozumiesz.

Jævel
wtorek, 14 listopada 2017, 14:05

Nawet nie w hangarze. Stoją w namiotach bo stare hangary są za male a nowe jeszcze nie wybudowane. Z rozbudową lotniska i hangarami też się przeliczyli jak z cena za samolot czyli prawie dwukrotnie. No ale kto bogatemu zabroni?

Olaf
poniedziałek, 13 listopada 2017, 20:28

Odkupimy kiedyś od Norwegów za 1 euro. Jak Leosie.

Krek
wtorek, 14 listopada 2017, 09:53

52 samoloty F-35A zostały kupione pzez Norwegię za ok. 8,36 mld USD. To daje 160 769 230,77 $ za 1 samolot. (słownie: sto sześćdziesiąt milionów siedemset sześćdziesiąt dziewięć tysięcy dwieście trzydzięści dolarów i 77 centów). Dzisiejszy (14.11.2017) kurs $ do PLN to 3,62 PLN To znaczy że 1 samolot kosztuje Norwegów prawie 582 mln złotych. W cenie są zawarte koszty uzbrojenia i wsparcia technicznego. Pierwsze pytanie: ile tego uzbrojenia oraz przez jaki czas zapewniono wsparcie techniczne. Drugie pytanie: czy wskazana cena za 1 samolot to dużo czy mało... Trzecie pytanie: Na co stać PL?

yaro
wtorek, 14 listopada 2017, 14:09

Norwegia kupuje 52 samoloty F-35. A Rosja nadal nie może skonstruować Su-57. Czołg Armata T-14 też zatrzymał się na etapie atrapy znanej tylko z propagandówki na Placu Czerwonym. Sytuacja militarna wokół Rosji zmienia się zdecydowanie na jej niekorzyść. Jak zareaguje Putin?

Obserwator
poniedziałek, 13 listopada 2017, 18:24

A my dalej dialogi i analizy...

ivo
poniedziałek, 13 listopada 2017, 22:59

raczej nas nie stać, to po pierwsze, a po drugie, w przypadku F35 zwłoka wcale nie oznacza coś złego. za kilka lat konstrukcja oraz systemy zostaną dopracowane, pewne rzeczy udoskonalone, a i cena pewnie nieco spadnie.

mlah
poniedziałek, 13 listopada 2017, 22:43

jak się nie ma pieniędzy to sobie pogadać można

Maciek
poniedziałek, 13 listopada 2017, 21:31

Ważne, żeby wąsate dziadki z mentalnością z poprzedniego systemu mogły sobie dalej remontować su czy dospawać blachę do t-ciaków.

NakrapianyJas
poniedziałek, 13 listopada 2017, 20:35

Bo pieniążków ni ma...

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama