Reklama

Pierwszy lot Su-57 z nowym silnikiem [WIDEO]

6 grudnia 2017, 17:25

Z lotniska Żukowskim wystartował prototyp samolotu Su-57 wyposażony w nowy silnik o znacznie większych osiągach. Był to pierwszy lot jednostki napędowej noszącej robocze oznaczenie „Produkt 30” (Izdielielije 30), która docelowo ma napędzać nowe rosyjskie myśliwce 5. generacji, zapewniając im większą moc i mniejsze zużycie paliwa. 

Napęd obecnych prototypów, jak również maszyn planowanych w pierwszej transzy seryjnych Su-57, stanowią silniki AL-41F1. Jest to zmodyfikowany do potrzeb nowej konstrukcji silnik AL-41 (117) stosowanych w myśliwcach Su-35S. Zarówno ten silnik jak i Produkt 30 stanowią kolejny krok w rozwoju silników AL-31 stosowanych w całej rodzinie samolotów bazujących na Su-27, a więc Su-30, Su-33 czy Su-34.

Silnik 117 stosowany obecnie w samolotach Su-57 posiada względem poprzednich wersji znacznie zmodyfikowane sprężarki o większej średnicy, zmodyfikowane oprzyrządowanie, a przede wszystkim cyfrowy system sterowania (FADEC) i dysze o zmiennym wektorze, znacznie podnoszące manewrowość.  Przy tym wszystkim jego masa jest o ponad 150 kg niższa niż starszych wersji, dzięki zastosowaniu nowocześniejszych materiałów. Ciąg tych silników to 14,9 tony, czyli około pół tony więcej niż w jednostkach AL-41F-1S stosowanych w Su-35S.

W dniu 5 grudnia 2017 roku wzbił się w powietrze na 17 minut dziewiąty prototyp myśliwca Su-57 wyposażony w standardowy silnik 117 po lewej stronie i nowy, docelowy silnik „Produkt 30” na prawej burcie.  

Nowa jednostka napędowa „Produkt 30”, której produkcyjnym oznaczeniem ma być prawdopodobnie AL-41FU ma mieć osiągi wyższe niż poprzednik. Dokładne dane nie są znane, jednak ciąg ma sięgać 19 ton. Przede wszystkim jednak zmiany mają dotyczyć niezawodności i żywotności jednostki napędowej, która dzięki nowym rozwiązaniom, mniejszej ilości ruchomych części i nowym materiałom ma mieć dłuższe okresy międzyremontowe oraz niższe koszty eksploatacji i mniejsze zużycie paliwa.

Su-57 Rosja
Nowy silnik "Produkt 30" (po lewej stronie) ma inny kształt dyszy niż jego starszy brat zamontowany po prawej stronie maszyny. Fot. mil.ru

W obecnej chwili trudno jest powiedzieć, czy uda się osiągnąć tak wyśrubowane wymagania. Jedyne co można z pewnością powiedzieć, to że nowy silnik działał sprawnie i bez zakłóceń. Na nagraniu widać też, że jego dysze o zmiennym wektorze ciągu mają nieco inny kształt i wielokątne krawędzie spływu poszczególnych ruchomych segmentów w odróżnieniu od prostej krawędzi dyszy silnika typu 117. Nowy silnik jest też nieco krótszy.

W nowe jednostki napędowe „Produkt 30” mają być wyposażone samoloty Su-57 produkowane po roku 2020. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 53
0libob
czwartek, 7 grudnia 2017, 21:10

Hehe a jednak panowie. Maja dilnik. Dodac radar i.... nono. Jak ten suchoj dojdzie F-35 to juz wspolczUje yankesowi. Krótka tak ma myśl. Otóż panowie podejrzewam ze Su-57 szybciej wejdzie do służby niż my zakupimy F-16 ( bo ta maszyna niestety zapewne jest pewnikiem by zastąpić su22 i mig29 ) i to jest najważniejsza i nie wesoła perspektywa a nie bo dyrdymaly typu co jest lepsze ruski czy amerykański bo to akurat z grubsza mi dynda.

Waniusza
piątek, 8 grudnia 2017, 07:37

Tak towarzyszu. Ale nastąpi to za 10 lat. USA pracują nad kolejną generacją. I co szybkości wejścia do produkcji seryjnej też mam wątpliwości.... Obawiam się, że my kupimy szybciej kolejne efy. Rosja ma silnik - prototyp, radar prototyp, awionika prototyp, kadłub do wymiany bo świeci jak stodoła... A to wszystko kosztuje. Zobaczymy, czy wiecie zbrojeń Rosja wytrzyma. Wyścig, który znowu sama zaczęła. Z USA nie ma szans. Z Chinami już zaczyna przegrywać.

wanialezypodplotem
czwartek, 7 grudnia 2017, 09:59

Bardzo się cieszę, że wreszcie udało im sie wsadzić jakiś niezardzewiały silnik do samolotu. Proszę obudźcie mnie za 15 lat kiedy wejdą do produkcji te Su-57. Rosyjski MON zamówił ich aż... mniej niż 30 sztuk, więc pewnie produkcja zejdzie się do 2053 roku.

halo_pobudka
czwartek, 7 grudnia 2017, 12:49

Raport takimi słowami porównuje samolot amerykański z rosyjskimi. "Charakterystyka pracy samolotów F-35 wypada niekorzystnie na tle rosyjskich myśliwców czwartej generacji MiG-29 Fulcrum oraz Su-27 Flanker, które są wykorzystywane przez różne armie na całym świecie. Są to również samoloty, z którymi F-35 zmierzy się w razie jakiegoś konfliktu. Chodzi tutaj o udźwig (wyjątkiem jest wersja C), transsoniczne przyspieszenie oraz stosunek masy do ciągu. Wszystkie warianty F-35 mają również znacznie niższą prędkość maksymalną - 1,6 Ma do 2,2 Ma dla Su-27 i 2,3 Ma dla MiG-a-29. Symulacje walk w powietrzu prezentują jeszcze gorszy obraz sytuacji. W 2009 roku Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych wspólnie z Lockheed Martin przekonywali, że F-35 w walce z MiG-ami-29 i Su-27 osiągnie wynik 3:1 - pomimo tak zaawansowanej awioniki oraz technologii stealth. Wyniki innych symulacji były tylko gorsze. Z analizy zleconej przez RAND Corporation wynika, że F-35 poniósłby straty w starciu z Su-35s - 2,4 zniszczonych maszyn amerykańskich na 1 rosyjską.

wenga
środa, 6 grudnia 2017, 20:52

Bardzo dobrze ,że Rosjanie nie spieszą się z myśliwcem V generacji bo amerykański F-35 w Japonii się rozleciał w powietrzu ( tak donoszą media)...F-35 budowany był w ramach współpracy wielu krajów pieniądze poszły takie ,że można było by dla całej Europy pobudować domki jednorodzinne z basenem a efekt tylko na kolorowej reklamie jak w telewizji...

wanisław
czwartek, 7 grudnia 2017, 16:33

Bardzo dobrze, że Rosjanie od 20 lat nie spieszą się do odpowiednika F-22, F-35 i B2. Amerykanie już pracują nad kolejną generacją a Rosja do MIG-29 dokleja kolejne plusiki (już 2 dokleili i pewnie jeszcze ze dwa dokleją 4++). Dobrze że Rosja te niewyobrażalne pieniądze na rozwój kolejnych generacji samolotów wołała wydać na domki z basenami dla ludności. Na street view widać zamożność Rosjan. Nawet polskie jabłka przestały im smakować przy tej okazji w przeciwieństwie do białoruskich. Na razie ta bogata Rosja wydaje niewyobrażalne pieniądze na oligarchów i wodza.

łuki
czwartek, 7 grudnia 2017, 13:13

Z rosyjskich Su nic nie odpada... spadają całe ;)

Davien
czwartek, 7 grudnia 2017, 10:17

Odpadł niedmknięty panel osłaniający wlot paliwawiec bajki ze Sputnika sobie daruj:)

chateaux
czwartek, 7 grudnia 2017, 04:37

Mógłbyś wskazać konkretnie, które media donoszą o rozleceniu się F-35 w Japonii?

Maras
czwartek, 7 grudnia 2017, 00:45

Nie siej propagandy od f-35 odleciala klapa 70x30 cm od jakiegos panelu. Tak wiec jeszcze daleko mu do rozpadu w powietrzu. Za to f-22 w korei nie mogl wrocic do miejsca postoju na lotnisku

MarvoloRidl
środa, 6 grudnia 2017, 20:15

AL-41FU to : nowa zmodyfikowana dysza ; mniejsza o 150 kg masa ; większy ciąg o 400 kg ; mniejsza ilość ruchomych części ; dłuższe okresy międzyremontowe oraz niższe koszty eksploatacji i mniejsze zużycie paliwa. Pozostaje teraz tylko do pełni szczęścia rozwiązać problem szybkiego zwiększenia możliwości produkcyjnych.

Holender
czwartek, 7 grudnia 2017, 00:06

Silnik 117 stosowany obecnie w samolotach Su-57 posiada względem poprzednich wersji znacznie zmodyfikowane sprężarki o większej średnicy ciąg to 14,9 tony ????? ten nowy - AL-41FU ma mieć osiągi wyższe niż poprzednik. Dokładne dane nie są znane, jednak ciąg ma sięgać 19 ton. (....) Tak piszą w tym artykule, więc co Ty tu wymyślasz ??

maruda
środa, 6 grudnia 2017, 23:58

to nowy silnik projektowany od początku, jeśli twierdzisz, że jest inaczej to poprosimy i źródełka

AAK
środa, 6 grudnia 2017, 20:10

Kolejna - moderka a nawet nowość ? Nasz wróg NR.1 ( tak warszawa uważa ) dalej w prowadza nowości i ulepszenia w swoim uzbrojeniu . My oczywiście - na lewo patrz w stronę NATO - USA ! Co innego nam przypadnie - skoro wróg dozbraja swoje wojsko ? Sylwetka wspaniała .

Łowcapiękna
piątek, 8 grudnia 2017, 02:05

ale ładny samolot jest ładniejszy płatowiec od raptora prawda?

Suawek
wtorek, 12 grudnia 2017, 15:40

Wedle części estetów Su-35 najpiękniejszy. No ale przy braku innych zalet niech chociaż piękny będzie. N

zyg
piątek, 8 grudnia 2017, 09:52

Chyba każdy się zgodzi że PZL P-11 czy P-24 były piękniejsze od P-47 Thunderbolta? A o "zaawansowaniu" rosyjskich silników świadczy chyba najlepiej fakt że głowni odbiorcy nielicznych samolotów pasażerskich produkowanych przez ten kraj włącznie z Aeroflotem zamawiają je z silnikami produkcji zachodniej (RR) lub produkowanych przed sankcjami w kooperacji z P&W czy Snecma.

Waniusza
piątek, 8 grudnia 2017, 07:44

Oczywiście, że nie. Rosja już pracuje nad nowym platowcem bo ten ma echo radarowe jak stodoła. Zresztą się przyjrzyj... Wystające brudne i gołe silniki, pokraczna sylwetka...taki su-27 przerobiony w stodole na F-22, który ma kilkadziesiąt lat. Słabo.

Amator
środa, 6 grudnia 2017, 19:46

Co na to nasi eksperci ? Ruskie jakieś tam silniki nowe produkują, niemożliwe pewnie jaka atrapa

yaro
środa, 6 grudnia 2017, 19:36

no to się zacznie :-), ale polska agencja lotnicza podaje: "Według nieoficjalnych informacji jego ciąg wynosi 172-187 kN." ______ Ale krytykantom których tu zaraz będzie bez liku :-) przypomnę, że silnik Pratt & Whitney F135 to wersja rozwojowa starego już jakby nie było Pratt & Whitney F119 stosowanego w F22 która jest od niego cięższa o 700 kg i ma 20% większą moc. Podawany przez różne źródła ciąg wynosi 191.3 kN.

Batory pod Pskowem
środa, 6 grudnia 2017, 19:02

Jest i lata jeszcze 20 lat i kto wie.

Dropik
środa, 6 grudnia 2017, 18:37

19 ton to wiecej niz 2 silniki z miga-21 bis . jest moc

CB
środa, 6 grudnia 2017, 22:31

Ale i sam samolot jest ze 4 razy cięższy.

yaro
środa, 6 grudnia 2017, 21:57

pomnóż przez dwa, F35 ma jeden o ciągu 191 kN a inne agencje podają nieoficjalnie, że ten ma 178-187 kN do tego jest mniejszy od poprzednika z ciągiem zdaje się 141 kN

Maras
czwartek, 7 grudnia 2017, 00:56

Tym silnikiem Rosja zrownala sie z USA. A kto wie moze i ich przeskoczyla. Trudno to oczywiscie ocenic ale wydaje sie ze ten i f135 sa porownywalne. Ciekawe ile chinczyki by dali zeby miec ten silnik. Czytalem ze Rosjanie maja pomoc chinczykom w ich nowym silniku do j20 ale patrzac po parametrach to bedzie cos na poziomie 117

Kościuszko
czwartek, 7 grudnia 2017, 19:20

No tak masz tyle szczegółów że twoja analiza porównawcza zapewne jest wiele warta...

fanklub Daviena
czwartek, 7 grudnia 2017, 13:18

F-135 nie jest porównywalny - jest gorszy! Swoją moc zawdzięcza zwiększeniu stopnia dwuprzepływowości. Ale dla samolotu myśliwskiego ma to tragiczne skutki - fatalne osiągi przy prędkościach naddźwiękowych. F135 jest w zasadzie tym samym silnikiem co F119 z F-22 - część gorąca jest ta sama, ma tylko zmienione wentylatory i zwiększony stopień dwuprzepływowości. Dzięki temu jego moc na małych prędkościach wzrosła z 156kN (z dopalaniem) na 191kN (z dopalaniem). Ale jak w przypadku wszystkich silników o dużej dwuprzepływowości, wraz ze wzrostem prędkości wentylatory (zupełnie jak śmigła!) stają się źródłem oporu a nie ciągu i wraz z prędkością taki silnik szybko traci moc i na prędkościach naddźwiękowych "słabszy" F119 daje ciąg dużo silniejszy od F135. Pierwotnie to F119 miał trafić do F-35, zapewniając przyzwoite osiągi naddźwiękowe, ale drastyczne przekroczenie zakładanej masy przez F-35 wymusiło zwiększenie ciągu. Ponieważ USA nie ma silniejszego silnika do prędkości naddźwiękowych o zbliżonych wymiarach, było zmuszone zwiększyć dwuprzepływowość tego silnika by utrzymać sensowne osiągi F-35 na prędkościach poddźwiękowych, ale z tragicznym skutkiem dla osiągów naddźwiękowych. Tak tragicznym, że F-35C jest samolotem naddźwiękowym tylko z nazwy - tak długo rozpędza się do takiej prędkości i do tego musi to robić na dopalaczu, że zużywa do tego całego zapasu paliwa i po osiagnięciu tej prędkości musi zwolnić i zatankować, więc praktycznie ta prędkość jest dla F-35C nieużywalna. Samo porównywanie więc katalogowej mocy, bez sprawdzania jak jest uzyskiwana, w silnikach odrzutowych jest mylące. Np. silniki z Tu-160, gdyby wyposażyć w duże wentylatory celem zwiększenia dwuprzepływowości i ciągu, byłyby jednymi z najmocniejszych silników do samolotów pasażerskich (część gorąca na to pozwala), ale wtedy zupełnie nie nadawałyby się do samolotu naddźwiękowego. Ogólnie to z tej samej "gorącej" (najtrudniejszej do zrobienia!) części silnika turboodrzutowego możesz iść w dwóch kierunkach: małego ale szybkiego przepływu - wtedy dostajesz słaby silnik "na lotnisku" ale znakomity przy prędkościach naddźwiękowych (klasyczny przykład: "słabe" silniki MiG-25, wymagające długich pasów i rozbiegu, ale do dziś nie mające sobie równych przy prędkościach naddźwiękowych), albo przepływ może być duży, ale wolny - takie są silniki turbowentylatorowe w samolotach pasażerskich (dlatego współczesne samoloty pasażerskie o "pękatych" silnikach latają z Polski do USA o godzinę, dwie wolniej niż ich stare wersje ze "smukłymi" silnikami) i wtedy są mocne, ale zupełnie nie nadają się do prędkości naddźwiękowych. Możesz też wybrać wariant pośredni o pośrednich osiągach. Z przymusu konstruktorzy F-35 musieli zwiększyć moc kosztem osiagów naddźwiękowych. Dlatego mimo większego ciagu statycznego silnik F-35 jest gorszy do myśliwca od silnika F-22 i oczywiście od "Produktu 30".

Pim
czwartek, 7 grudnia 2017, 10:59

Zrówna się jak przejdzie z prototypu do produkcji seryjnej (większej niż np. 10 szt/rok) i ta wejdzie do użycia. A od prototypu do produkcji seryjnej w przypadku współczesnych silników droga daleka. Więc drogi Marasie na prawdziwy zachwyt trzeba będzie poczekać.

kanon
czwartek, 7 grudnia 2017, 00:49

Biedny F22 tyle lat te 190 sztuk czeka na jakiegoś rywala na niebie i wreszcie jakaś jaskółka na horyzoncie się pojawiała pytanie ile lat będzie jeszcze czekał żeby tej jaskółki było jakieś 80 sztuk ???? pewnie jeszcze z 10 lat

bj
czwartek, 7 grudnia 2017, 00:47

Niesmiertelny Su-27, tylko troche bardziej ociosany.

Eryk
środa, 6 grudnia 2017, 18:28

A podali ŻYWOTNOŚĆ tych wysilonych silników ?

filozof
czwartek, 7 grudnia 2017, 00:08

Ty o masz ;) a może jeszcze cenę mieli podać ?

lowacz
środa, 6 grudnia 2017, 23:44

do Eryk__________tak podali - milion razy wieksza niz polskich ktorych nie mamy i nigdy nie bedziemy miec

Smuteczek
środa, 6 grudnia 2017, 23:34

Maja byc niby bardziej zywotne od starszych, jednak trudno to zrozumiec biorac pod uwage mniejsza mase. Poczekajmy na wiecej info

Kubuspuchatek
środa, 6 grudnia 2017, 18:09

Zaraz zaraz, ale to niemożliwe Davien pisał ze nie maja nic awioniki, silnika, i ze to wszystko tektura. Jak na jeden miesiąc to troche dużo tych nowości. A100, nowy tankowiec , tu160m3, odremontowany an124, teraz nowy silnik, kolejne su30/35, koalicja na podwoziu kołowym , jeszcze nie napisano o nowym pancyrze-SM , na podwoziu kamaza tajfun , ale davien twierdzi ze to niemożliwe. A tutaj jeszcze prace nad migiem41, satanem2,s500, szybkim śmigłowcem

Davien
czwartek, 7 grudnia 2017, 02:09

No to zaczynamy panie kubus: Silnik izdielje 30 istnieje jak widac w jednym przedporototypie i nawet wg samych rosjan zacznie próby państwowe w 2020r, awioniki dalej nie maja zaczynają dopiero jej pierwsze testy, radar N036 jest jedynie na jednym prototypie-nr 3 a w ogóle istnieje w trzech egzemplarzach. A-100 czyli awionika z A-50U załozona na nowy płatowiec i z radarem o osiagach gorszych niż na starych E-3B Tu-160M3?? A co to za potworek, ostatnio ledwo zrobili jeden egzemlarz Tu-160M2 a u ciebie juz M3 powstał:)) A-124 bez zgody Ukraińców poza Rosja sobie nie polata a ci juz zapowiedzieli że Rosja tej zgody nie otrzyma, Rosjanie chca sobie modernizowac całe 20 sztuk tego samolotu-wiecej nie maja i nie będą mieli. Su-30/35 czyli maszyny gorsze od EF-2000 i rafale, o setkach F-15C/E nie mówiąc:)) Toz samych F-22 USA maja 2x tyle ile w ogóle ma byc Su-35S:). Koalicja na podwoziu kołowym- ale mi nowość działa na tych podwoziach sa uzywane od dzięsięcioleci a rosjanie w koncu dogonili zachodnie haubice:) Pancyr to system obrony wojsk i zmiana nosnika nie polepszy jego parametrów gorszych nawet od NASAMS. MiG-41?? A za ile dziesiecioleci?? Sarmat jak na razie nie może testów pierwszego stopnia ukończyć, S-500 czyli póba dogonienia THAAD-a najwcześniej za 3-4 lata wiec juz może daruj sobie te "nowości"

Kristo
środa, 6 grudnia 2017, 23:32

Hmm...w sumie wszystko,co wymieniłeś,to ewidentne przykłady rosyjskiego,generacyjnego zastoju...A Su - 57 ma grubo ponad dwie dekady zapóźnienia za F-22,a i tak odstaje od niego ,jak (co najwyżej) Opelek wobec Merca.

ivo
środa, 6 grudnia 2017, 23:09

F22 produkcja od 1997 roku, Su 57 tylko prototyp z prototypowymi silnikami 2017 .. coś pominąłem?

yaro
środa, 6 grudnia 2017, 22:48

avionikę mają już dawno do tego jest napisany nowy system operacyjny dla samolotu oparty o wielordzeniowe (w informacji była mowa o 4 procesorach ale nie traktował bym tego jako pewnik) Elbrusy 8S które są więcej niż wystarczające do takich zadań, no ale oczywiście mamy fan boy'i co to wiedza lepiej.

kij
środa, 6 grudnia 2017, 22:03

Bo nie mają. Nawet licząc ten prototyp silnika to do pełnego myśliwca 5 generacji mają jeszcze długie lata pracy, podczas gdy Stany mają je już w ilościach hurtowych. Mig41 to na razie ładna grafika oraz zamierzone osiągi, które są praktycznie nierealizowalne przy obecnym stanie techniki.

Whiro
środa, 6 grudnia 2017, 21:49

To dobrze niech pracują. Szybciej im się kasa skończy, a NATO i chinom i tak mogą naskoczyć. Mogą pracować i pracować. Ale przełomu żadnego nie ma. Dochodzą jedynie cyferki do starego sprzętu.

09ko
środa, 6 grudnia 2017, 21:49

A ile z tego kupili ? # Kubuspuchatek Dzisiaj, 06 Grudnia, 17:09. Programy mają, ale z tego co opracują nie wszystko wchodzi do służby. Za drogie, za mało pieniędzy, albo szybko się psuje, To jest Rosja tego nie ogarniesz.

Batory pod Pskowem
czwartek, 7 grudnia 2017, 16:27

Podziwiam specjalistów głównie tych ze wschodu. Naprawdę trzeba być specjalnym człowiekiem żeby po jednym filmie (propagandowym)wyciągać daleko idące wnioski. Tak czy tak ciesze się ,że mieszkam w normalnym kraju gdzie każdy może napisać i myśleć samodzielnie.

Tomasz
czwartek, 7 grudnia 2017, 11:42

W tekście napisano...Su-57 wyposażony w standardowy silnik 117 po lewej stronie i nowy, docelowy silnik „Produkt 30” na prawej burcie. Podpis pod zdjęciem mówi zaś: Nowy silnik "Produkt 30" (po lewej stronie) ma inny kształt dyszy niż jego starszy brat zamontowany po prawej stronie maszyny. To który jest który? Czy to specjalnie tak podane "aby się wróg nie dowiedział" ?

Davien
czwartek, 7 grudnia 2017, 13:55

izdielje 30 to ten krótszy silnik .

yaro
czwartek, 7 grudnia 2017, 13:30

krótszy to jest nowym silnikiem ..

magazynier
czwartek, 7 grudnia 2017, 13:25

Na nagraniu widać też, że jego dysze o zmiennym wektorze ciągu mają nieco inny kształt i wielokątne krawędzie spływu poszczególnych ruchomych segmentów w odróżnieniu od prostej krawędzi dyszy silnika typu 117. Nowy silnik jest też nieco krótszy. :)

Maras
czwartek, 7 grudnia 2017, 13:18

Nowy jest po lewej już im zwracałem uwagę ale widocznie jest to test ... tylko na co?

Courre de Moll
czwartek, 7 grudnia 2017, 13:08

"Nowy silnik jest też nieco krótszy" - więc raczej druga wersja.

Courre de Moll
czwartek, 7 grudnia 2017, 11:42

W czasie startu wyraźny dym leci tylko z prawego silnika (widać przez sekundę czy dwie na tle nieba). Czy wy widzicie na tym filmie jakiekolwiek objawy pracy lewego?

Maras
czwartek, 7 grudnia 2017, 13:20

Równiez na innych forach ludzie podnoszą ten fakt. Czyzby Rosjanie ostatecznie pozbyli sie dymu ze swoich silnikow? No chyba ze wystartowal na jednym silniku (czy to jest wogole mozliwe?) a nowy odpalili w czasie lotu.

Frank
środa, 6 grudnia 2017, 21:43

Troche ociosana 35-tka na kształt F22, wiecej w tym propagandy jak techniki.

wic
czwartek, 7 grudnia 2017, 03:35

Najlepszy jest F-35 co przegrał w zderzeniu z bocianem :) A F-22 na razie to wiecej propagandy niż techniki, bo jak nazwać samolot co potrafi zniszczyć namiot na pustyni:)

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama