Reklama

Pierwsze lądowanie F-35C na lotniskowcu USS Carl Vinson

22 października 2017, 17:41
Fot. U.S. Navy

18 października 2017 r. na pokładzie lotniskowca US Navy USS "Carl Vinson" wylądował, po raz pierwszy, samolot F-35C Lightning II.

Seria dziennych i nocnych startów i lądowań była kolejnym krokiem ku osiągnięciu przez F-35C gotowości do działań operacyjnych. Maszyna biorąca udział w próbach pochodziła z eskadry VFA 125 "Rough Riders". Głównym celem testów było sprawdzenie poprawionego systemu wyświetlacza nahełmowego, na którego drgania w trakcie startów skarżyli się wcześniej piloci wersji C samolotu.

Obecnie przewiduje się, że wersja morska Lightninga II osiągnie początkową zdolność operacyjną pod koniec przyszłego roku. Będzie wówczas jedynym na świecie samolotem 5. generacji zaprojektowanym i zdolnym do operowania z pokładów lotniskowców.

Czytaj też: F-35C dostarczone US Navy. Pierwsze na zachodzie USA [WIDEO]

"Carl Vinson" będzie prawdopodobnie pierwszym lotniskowcem bazującym na zachodnim wybrzeżu USA, na którego pokładzie znajdzie się jednostka F-35C. Dojdzie do tego po planowym przeglądzie w 2019 r.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
pytajnik
niedziela, 22 października 2017, 20:28

To on już bojowy czy dalej Red Flag ?

Davien
poniedziałek, 23 października 2017, 10:53

F-35C ma osiągnąc FOC dopiero w 2021-22 ta wersja nie osiągnęła jeszcze IOC w przeciwieństwie od pozostałych dwóch.

obalaczmitow
niedziela, 22 października 2017, 20:28

Co będzie to będzie za 2 lata - jak na razie żaden z F35 nie nadaje się w pełni do działań operacyjnych - a co dopiero będzie za 2 lata - no LM wyciągnie kolejne mld dolców od rządu po czym ogłosi że znowu musi coś poprawiać. A to że Marynarka nie chce i nigdy nie chciała jednosilnikowego samolotu na lotniskowce i morze to już nie jest ważne - nie mamy tego o co prosiliśmy to musimy mieć to co mamy. NO JAKIS SUKCES PR MUSI BYĆ - więc to że samolot wystartował i wylądował to już powód do rozgłaszania tego całemu światu. Niedługo będą pisać jak silnik odpali - ale jaja

Davien
poniedziałek, 23 października 2017, 10:55

Oj Obalacz, i jakoś US Navy nie zrezygnowała z ani jednego F-35C jakie początkowo zamówili. Jak na razie odpaleniem silników to chwala sie rosjanie w Su-57, ale czemu sie dziwić...

Patcolo
poniedziałek, 23 października 2017, 21:17

A palcami gdzieś wylądowała? Tak u projektantów

yaro
poniedziałek, 23 października 2017, 15:41

Amerykanie kupili prawie 200 myśliwców. Obecnie są niezdolne do walki F-35 Lightning II to najbardziej zaawansowany technologicznie i najdroższy program samolotów wojskowych w historii. Nieustannie trapią go jednak problemy finansowe i produkcyjne. Przedsięwzięcie przekroczyło budżet i termin. Dziś okazuje się, że 189 samolotów F-35, które kosztowały 40 mld dolarów, może nigdy nie być zdolnych do wykonywania misji bojowych. Amerykański oficer, który przejął zwierzchnictwo nad programem F-35 powiedział, że Pentagon rozważa opcję pozostawienia 189 już wybudowanych samolotów w ich aktualnym, niepełnym stanie. Koszty związane z ich doposażeniem i uzbrojeniem, tak aby uzyskały status gotowości bojowej, może przekroczyć koszt nowych samolotów. Oznaczać to będzie, że wraz z F-35 zakupionymi przez Piechotę Morską i Marynarkę Wojenną amerykańskie Siły Zbrojne zostaną ze 189 samolotami, za które amerykańscy podatnicy zapłacili prawie 40 miliardów dolarów. Tak absurdalna sytuacja wynikła z tego, że od początku program F-35 przewidywał, że prace rozwojowe i testy będą odbywały się na równi z produkcją samolotów. Taki plan został przyjęty, żeby przyśpieszyć wprowadzenie nowych maszyn do służby. W rezultacie siły zbrojne USA będą miały w sumie 800 sztuk F-35 (dostępnych oraz w produkcji) zanim projekt zostanie w pełni ukończony i przetestowany. W związku z tym już wyprodukowane samoloty albo te budowane w starszej technologii, muszą przechodzić proces aktualizacji do najnowszej wersji. Proces jest na tyle skomplikowany i kosztowny, że może się to po prostu Pentagonowi nie opłacać. -------------- Najwcześniejsza wersja F-35 posiadająca jakiekolwiek zdolności bojowe to Block-3F, jej testy mają rozpocząć się w przyszłym roku. -------------- Wartość kontraktu na samoloty F-35 Lightning II to 406,5 miliarda dolarów. 1,1 biliona dolarów ma kosztować eksploatacja amerykańskich myśliwców do 2070 roku.

JMW
poniedziałek, 23 października 2017, 17:04

Lockheed Martin dostarczył bowiem do tej pory użytkownikom nie mniej niż 108 samolotów z software w wersji 2B, którego aktualizacja do w pełni wartościowej bojowo wersji 3F wymaga kosztownego i czasochłonnego wgrywania od 150 do 160 poprawek. Oznacza to, że pierwsze wyprodukowane dla US Air Force, US Marine Corps i US Navy F-35 stałyby się samolotami głównie do zaawansowanego szkolenia. Do prowadzenia działań bojowych, z użyciem wszelkich przewidzianych rodzajów uzbrojenia powietrze–ziemia i powietrze–powietrze, najlepiej byłoby natomiast dokupić kolejne myśliwce z oprogramowaniem 3F zainstalowanym już fabrycznie. ------------------------------------------------------ WP to nie jest dobre i wiarygodne źródło panie yaro. Ktoś gdzieś coś usłyszy i potem pisze bzdury. Problem dotyczy 108 samolotów z oprogramowaniem w wersji 2B. W USA trwa dyskusja czy przeprowadzać kosztowny proces wdrażania w te wersje samolotów oprogramowania 3F czy pozostawić je z obecnym oprogramowaniem jako samoloty przeznaczone do zaawansowanego szkolenia. Wszystkie F-35A/B w wersji oprogramowania 3i posiadające status IOC i są oczywiście gotowe do wypełniania misji bojowych choć w ograniczonym stopniu na jaki pozwala wstępna gotowość operacyjna.

Ght
poniedziałek, 23 października 2017, 16:44

To w końcu panie yaro ten F-35 w Izraelu przeprowadzał misję bojową i został trafiony przez s-200 jak twierdziłeś? Czy to niezdolne do boju samoloty trafianie przez bociany?

obalaczmitów
niedziela, 22 października 2017, 18:23

A jak tam rosyjski Su57, wylądował już na Kuzniecowie?

gh
wtorek, 24 października 2017, 10:37

no chyba lepiej niż to: On October 12, 2017, the Project On Government Oversight published a report detailing a proposal floated by Vice Admiral Mat Winter, the F-35 Joint Program Executive Officer, to leave 108 Air Force F-35As in a less-than-combat-capable status. The costs involved to make more than 200 documented modifications to the aircraft purchased before completion of the development and testing process will be significant. This would potentially create budget pressure when the Air Force asks Congress to approve F-35 production increases in the coming years.

endriu
poniedziałek, 23 października 2017, 20:41

Skoro dwa bociany wystartowały przy otwarciu luku bombowego oraz przy naświetleniu jak latarnia morska dla starego typu radarów po Radzieckich - to z tym cudem nad cudami z usa dzieje się coś nie tak ?

Nieoczekiwany zwrot wydarzeń.
wtorek, 24 października 2017, 08:42

Tak było? Logika sugeruje, że jeżeli S-tysiąc nie potrafi zniszczyć nawet jednego kulawego, o fuj- amerykańskiego samolotu-wydmuszki który według doniesień nie lata, nie startuje, nie ląduje, nie skręca, nie przyspiesza, nie przenosi uzbrojenia, dusi pilotów i generalnie jest wielkim oszustwem to raczej świadczy o WASZEJ militarnej i technologicznej impotencji.

yaro
poniedziałek, 23 października 2017, 09:28

USA na morzach to jednak potęga. Taktykę działania uderzeniowych grup opartych na lotniskowcach rozwijają od prawie 100 lat. Rosja ze swoim parostatkiem Admirał Kuzniecow oraz samolotami, które nie mogą startować z niego z pełnym obciążeniem uzbrojenia wygląda jak karykatura mocarstwa.

Polanski
poniedziałek, 23 października 2017, 12:31

Bzdura, Kuźniecow idzie do remontu i za dewa lata będzie znów groźnym krążownkiem lotniczym.

Davien
poniedziałek, 23 października 2017, 12:30

Musze sie z tym twierdzeniem nie zgodzić, USA obecnie maja ogromne braki kadrowe w lotnictwie i spadające wyszkolenie marynarzy którzy skarżą się na ciężkie warunki pracy o czym pisze nawet samo def24. Ilość awarii jakie trapią z wyeksploatowania F18 jest obecnie najwyższa w USA od 30 lat co spędza sen z powiek dowództwa floty. Potrzeba pilnych działań by odwrócić ten trend.

yaro
poniedziałek, 23 października 2017, 12:23

Miałem napisać, że Rosja nigdy potęga morska nie była i nie będzie ze względu na swoje położenie oraz inna politykę zagraniczną i nie potrzeba jej floty lotniskowców tylko słownik w telefonie coś przekombinował ;)

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama