Reklama

Pancerne przygotowania do defilady [Defence24.pl TV]

11 sierpnia 2017, 13:19
Reklama

Około 1,5 żołnierzy oraz ok. 200 pojazdów weźmie udział w defiladzie, która odbędzie się w Al. Ujazdowskich w Warszawie we wtorek, 15 sierpnia, w Święto Wojska Polskiego obchodzone w 97. rocznicę bitwy warszawskiej 1920 r. Piechurzy ćwiczą na lotnisku Warszawa-Babice, żołnierze z pojazdami – w garnizonie Warszawa-Wesoła. Próba generalna do defilady odbędzie się w nocy z piątku na sobotę.

Jak już informował Defence24.pl, po raz pierwszy w defiladzie wezmą udział samobieżne moździerze Rak na podwoziu kołowego transportera opancerzonego Rosomak, przyjęte na uzbrojenie Wojska Polskiego zaledwie pod koniec czerwca.

Czytaj więcej: "Artyleryjska" defilada w Warszawie. Premiera Raków [News Defence24.pl]

Scenariusz defilady będzie bardzo podobny do tych z ostatnich lat. Uroczystość rozpocznie się o godz. 12 – wówczas na Placu Trzech Krzyży szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. broni Leszek Surawski złoży prezydentowi Andrzejowi Dudzie meldunek, następnie obaj w odkrytym pojeździe przejadą przed pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego obok Belwederu. Tam prezydent wygłosi przemówienie. Po jego zakończeniu nad Warszawą rozpocznie się parada lotnicza, następnie przemarsz pododdziałów i pocztów sztandarowych a w końcu - defilada pojazdów, które są obecnie na zgrupowaniu w garnizonie Warszawa-Wesoła.

Dowódca 1 Warszawskiej Brygady Pancernej płk Jan Rydz powiedział Defence24.pl, że przygotowania do defilady trwają od kilku tygodni, na początku obejmowały przede wszystkim logistykę, a w ostatnim tygodniu – treningi pododdziałów. "Jest to specyficzne zadanie. Na co dzień nie jeździmy na defiladach w dużym mieście, więc żołnierze muszą nabrać określonych nawyków, a przede wszystkim utrzymywać zadany szyk. Najtrudniejszy element to sam przejazd i utrzymanie szyku i właściwych odległości i odstępów pomiędzy wozami" – powiedział Rydz.

Zastępca dowódcy zgrupowania Wesoła ppłk Waldemar Pawelec powiedział z kolei, że żołnierze, którzy mają uczestniczyć w defiladzie przyjechali do garnizonu w Warszawie-Wesołej osiem dni przed Świętem Wojska Polskiego, czyli nieco później niż w poprzednich latach, ale płynnie weszli w treningi. "To również proces dość żmudny, wymagający przygotowania żołnierzy pod względem teoretycznym, w którym trzeba jasno określić, jak wygląda szyk, jakie będą odległości między pojazdami, jak pojazdy się będą poruszać" – powiedział Pawelec w rozmowie z Defence24.pl.

PT-91
Fot. R. Surdacki/Defence24.pl.

Jak dodał, do treningów praktycznych pojazdy są podzielone na osiem grup szkoleniowych – trzy obejmujące pojazdy gąsienicowe i pięć z pojazdami kołowymi. Każda z grup w czasie zgrupowania przed defiladą odbędzie od 15 do 20 przejazdów.

W około 200 pojazdach, które we wtorek przejadą Al. Ujazdowskimi, będzie prawie 500 żołnierzy, nie tylko z Polski, ale także z państw należących do batalionowej grupy bojowej NATO w Polsce. Kolumnę będą otwierać pojazdy najlżejsze, a zamykać – najcięższe. W tym roku liczna będzie reprezentacja wojsk pancernych, łącznie 40 czołgów. Po 10 maszyn wystawią 1 Brygada Pancerna w Warszawie-Wesołej i 34 Brygada Kawalerii Pancernej w Żaganiu (obie na Leopardach 2A5), 10 Brygada Kawalerii Pancernej w Świętoszowie (Leopard 2A4) oraz 9 Brygada Kawalerii Pancernej w Braniewie (PT-91 Twardy).

Wyróżniać się będzie także artyleryjska część defilady. Prócz wspomnianych na wstępie debiutujących Raków, publicznie zaprezentuje się pełna bateria, czyli osiem 155-mm haubic Krab. Nie zabraknie wyrzutni rakietowych WR-40 Langusta, 152-mm haubic Dana, ani wozów dowodzenia różnych typów.

Jak co roku będzie można zobaczyć kołowe transportery opancerzone Rosomak (także w wersji ewakuacji medycznej), wyrzutnie pocisków przeciwokrętowych NSM należące do Morskiej Jednostki Rakietowej, przeciwlotnicze zestawy rakietowe Osa, wozy zabezpieczenia technicznego WZT-3 i Bergepanzer 2 oraz transportery minowania narzutowego Kroton. Zaprezentuje się także szereg mniejszych pojazdów, m.in. należące do Wojsk Specjalnych MATV, Mercedes Gelendwagen, czy Ford Ranger, a także pojazdy saperskie i inżynieryjne Topola i WŁWD, samochody HMMWV oraz pojazdy należące do Żandarmerii Wojskowej.

Według DGRSZ istnieje szansa, że pojawią się kołowe transportery opancerzone Stryker z USA, wielozadaniowy samochód terenowy Panther i pojazd rozpoznawczy Jackal z Wielkiej Brytanii oraz samochód ciężarowy DAC 665T z armatą przeciwlotniczą kalibru 35 mm GDF 103 z Rumunii.

Bergepanzer
Fot. R. Surdacki/Defence24.pl.

Zanim Al. Ujazdowskimi ruszą pojazdy, odbędzie się parada lotnicza i przemarsz pododdziałów pieszych. Samoloty i śmigłowce mają przelecieć nad Warszawą z północy na południe, warunkiem jest odpowiednia pogoda, prognozy są jednak optymistyczne.

Jak co roku rozpocznie zespół akrobacyjny "Biało-Czerwone Iskry" na sześciu samolotach TS-11 w formacji grota; przelatując nad Al. Ujazdowskimi samoloty wypuszczą biały i czerwony dym. Następnie przyjdzie kolei na śmigłowce – począwszy od SW-4, przez W-3 i Mi-8/Mi-17 po Mi-24. Po nich pojawi się ugrupowanie trzech śmigłowców US Army: AH-64 Apache, CH-47 Chinook i UH-60 Black Hawk.

Po wiropłatach przyjdzie kolej na samoloty. Najpierw turbośmigłowe – M-28 Bryza, C-295M, C-130 Hercules oraz PZL-130 Z zespołu akrobacyjnego "Orlik". Następnie odrzutowe – Su-22, MiG-29 oraz F-16. Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało w czwartek, że liczy na pojawienie się na koniec defilady lotniczej także F-16 należących do US Air Force.

Po lotnictwie przyjedzie czas na część lądową. Rozpocznie ją przemarsz około tysiąca żołnierzy. Na czele defilować będzie Kompania Reprezentacyjna Wojska Polskiego oraz kompanie reprezentacyjne Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej i Żandarmerii Wojskowej.

Pododdziały reprezentacyjne wystawią też Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych, 6 Brygada Powietrznodesantowa, 10 Brygada Logistyczna, 25 Brygada Kawalerii Powietrznej i 21 Brygada Strzelców Podhalańskich oraz uczelnie: Wojskowa Akademia Techniczna, Akademia Marynarki Wojennej oraz wyższe szkoły oficerskie – Wojsk Lądowych i Sił Powietrznych. DGRSZ zapowiada udział pododdziałów z państw, które tworzą batalionową grupę bojową NATO w Polsce, czyli USA, Wielkiej Brytanii i Rumunii. Oprócz tego przedefilują także poczty sztandarowe, reprezentujące kilkadziesiąt jednostek wojskowych.

Na defiladzie zadebiutuje pododdział reprezentujący nowo sformowane Wojska Obrony Terytorialnej. W jego składzie maszerować będą żołnierze terytorialnej służby wojskowej z trzech obecnie powstających brygad – podkarpackiej, lubelskiej i podlaskiej. Żołnierze WOT po raz pierwszy zaprezentują się w beretach nowego wzoru w kolorze oliwkowym, które będą ich docelowym nakryciem obok czapki rogatywki. Jak powiedziała Defence24.pl rzeczniczka Dowództwa Garnizonu Warszawa ppłk Joanna Klejszmit, maszerować będą także reprezentanci klas mundurowych i organizacji proobronnych.

Zobacz, jak było w ubiegłym roku: Święto Wojska Polskiego razem z sojusznikami. Warszawska defilada [RELACJA] [FOTO]

Po zakończeniu defilady wojsko zaprasza na piknik na Agrykoli, który potrwa do godz. 18. Uczestnicy będą mogli obejrzeć uzbrojenie i sprzęt wojskowy, nie tylko pojazdy tych samych typów, które pojawią się na defiladzie, ale także np. indywidualne wyposażenie żołnierzy. Według DGRSZ na pokazie statycznym mają pojawić się także czołg Abrams i bojowy wóz Bradley z USA. Jak co roku piknikowi będą towarzyszyły także pokazy wyszkolenia żołnierzy, tor saperski i punktu promocyjne. Będzie też można honorowo oddać krew czy spróbować produktów kuchni polowej.

Rafał Lesiecki, Rafał Surdacki

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
Anuluj
Anty C-cal przed 500+
wtorek, 15 sierpnia 2017, 18:32

..."od SW-4, przez W-3".. pisze przecie. taki Puszczyk testowany w flocie atomowego mocarstwa. Gdy WZremontownia fakt prezentuje ale tylko prototypy bsl. Taki W-3 PL ma ten ckm z Tarnowa? bo jak odrzucili 20mm dla SalamandroHuzara...Stacja - promiennik podczerwieni fakt z Ukrainy-jakich podobno nie mieli nad Donbasem, jak i termowizor z Izraela. Ale na tych Abramsach rok temu to nie ma armaty licencyjnej? Z Niemiec

ZEZEM.....patriota.
poniedziałek, 14 sierpnia 2017, 15:22

A GDZIE AKCENT POLSKI..bo widzę tylko sprzęt z Hiszpanii, Włoch,Francji, Finlandii,Rosji,USA, Niemiec, Czech/Słowacji ,Korei Południowej...poproszę o jakiś mały malutki akcencik z Polski ...bo jakoś tako multikulti a nie narodowo....proszę pokazać chociaż nasze 60 letnie "ISKRY" jak nie mogą latać to na lawetach ciągnionych przez chyba polskie Jelcze..dobrze że chociaż żołnierze to Polacy

Lord Godar
poniedziałek, 14 sierpnia 2017, 15:22

Niech no kolega przeczyta jeszcze raz artykuł , tylko wolniej i dokładnie ... Bo ja tam wyłapałem taki fragment : "Jak co roku rozpocznie zespół akrobacyjny "Biało-Czerwone Iskry" na sześciu samolotach TS-11 w formacji grota; przelatując nad Al. Ujazdowskimi samoloty wypuszczą biały i czerwony dym. "

arek
poniedziałek, 14 sierpnia 2017, 13:54

to przypomina lata trzydzieste: silni, zwarci, gotowi a potem flucht

roland
poniedziałek, 14 sierpnia 2017, 13:20

To zupełnie niepotrzebne przedsięwzięcie: po pierwsze nie ma się czym chwalić, po drugie koszty, po trzecie lepiej kupić amunicję dla żołnierzy, bo nie mają czym strzelać i się szkolić.

Łukasz
poniedziałek, 14 sierpnia 2017, 13:20

Defilady i pokazy są ważne ponieważ dobrze wpływają na morale żołnierzy i społeczeństwa. Natomiast należy się zastanowić czy w aktualnej sytuacji takie działanie przyniesie jakikolwiek skutek.

weteran
niedziela, 13 sierpnia 2017, 22:09

A ja tak z strony. Defilada ważna sprawa ale dlaczego w trakcie akcji ratunkowej harcerzy na pomorzu zabrakło naszego wojska. Strażacy nie mogli się przebić przez powalone drzewa do dzieci. A przecież wystarczył BWP lub któryś z WZT i pomoc zamiast 6 godzin był by w godzinę lub nawet szybciej. Co znaczy powalony pień dla BWP-a lub ciężkiego sprzętu. A przecież ten był niedaleko w Drawsku. Wstyd mi za dowódców bez jaj. Za moich czasów (rocznik 1989-1991) w przypadku jakichkolwiek katastrof byliśmy podrywani w trybie alarmowym.

Beserk
niedziela, 13 sierpnia 2017, 22:09

Bo taki BWP mógłby przejechać po harcerzach żeby pomóc harcerzom. Katastrofa, kogo to trzeba objaśniać.

Block
niedziela, 13 sierpnia 2017, 22:09

Wojsko pracuje w godzinach 8-15

jkk
sobota, 12 sierpnia 2017, 23:26

Wszystko super al. ujazdowskie tylko ciężko znaleźć opis z trasą. Czy początek będzie na al. róż ?

roland
sobota, 12 sierpnia 2017, 17:45

To wywalanie pieniędzy w błoto. Niepotrzebne są te defilady. Żołnierze nie mają czym strzelać.

...
sobota, 12 sierpnia 2017, 11:05

zanim jest czołg to trzeba najpierw mieć ludzi chętnych i przeszkolonych oraz amunicję poco modernizacja czołgu bez tego tylko by zarobiły zwiazki zawodowe państwowych spółek

Buba
sobota, 12 sierpnia 2017, 00:09

Teardy to coś jak t-72 b-3

Piotr
sobota, 12 sierpnia 2017, 00:09

Bliżej T-72A po założeniu pancerza reaktywnego czyli T-72AW. T-72B3 ma dużo mocniejszy silnik, nowszą armatę, wieżę o grubszym pancerzu oraz co najważniejsze skuteczniejszą stabilizację armaty.

August
piątek, 11 sierpnia 2017, 21:04

Pojazdami pojadą tylko kierowca + 1,5 żołnierza. Dowódców (oficerów) minister przygotował do zwolnienia, więc nie pojadą.

realista
piątek, 11 sierpnia 2017, 16:38

Te czołgi pt 91 twardy powinny już jechać na złom szkoda modernizować tego przestarzałego trupa ten czołg wzbudza tylko śmiech i politowanie kogo ma on przestraszyć

Extern
piątek, 11 sierpnia 2017, 16:38

Jak najbardziej się jeszcze przyda np. jako pojazd wsparcia. Ale rzeczywiście wystawianie go do równorzędnej walki z czołgami nowszymi byłby nie za bardzo fair wobec załóg pt-91.

Orm Bywały
piątek, 11 sierpnia 2017, 16:38

Jeżeli Twardy jest trupem-to co powiesz o niemodernizowanych t-72 których mamy 250

Bicu
piątek, 11 sierpnia 2017, 16:38

Ukrainskie t64 byly w stanie niszczyc separackie t72b. Twardy tez moze zatem niszczyc t72b3. Nowa amunicja, nowy stabilizator, termowizja i lacznosc i pewna wartosc wniesie.

PL1
piątek, 11 sierpnia 2017, 16:38

Żeby je zmodernizowali do standardu PT-16 to by mogły jeszcze posłużyć bo według producenta,PT-16 ma pancerz odporny na równi z Leo 2a5.Nasze 2a4 też będą modernizowane tylko do standardu 2a5 tylko z innym kształtem pancerza.

zxxc
piątek, 11 sierpnia 2017, 16:07

mniej parad, a więcej szkoleń i kasy na sprzęt i żołnierzy. Za bardzo mi to przypomina sytuację z 1939 roku.

tagore
piątek, 11 sierpnia 2017, 16:07

Gratuluję "wiedzy" na temat przedwojennej polskiej armii.Jej wartość najlepiej ilustruje porównanie kampanii wrześniowej i francuskiej.

Chow
piątek, 11 sierpnia 2017, 16:07

Niestety historia lubi się powtarzać, a polak wcale nie mądry po szkodzie.

gosc
piątek, 11 sierpnia 2017, 16:07

Bardzo trafna uwaga,

Macorr
piątek, 11 sierpnia 2017, 15:42

A Mastery? Mogli by pokazać te nasze treningowe Orły mieliby...

August
piątek, 11 sierpnia 2017, 15:42

Przecież to nieloty. Tak w ogóle - wielki skandal!

Zawisz_Zielony
piątek, 11 sierpnia 2017, 15:41

Chyba wszyskie sprawne czołgi sciągają na defilade.

WP1
piątek, 11 sierpnia 2017, 15:38

Parada zabytków a tego czego Polska najbardziej potrzebuje czyli OPL jak nie było tak i niema

PaN
piątek, 11 sierpnia 2017, 13:59

1,5 żołnierza? to kto poprowadzi te 200 pojazdów? Może będą zdalnie sterowane, mamy przecież pulpity sterowania od 1000 dronów.

ktos
piątek, 11 sierpnia 2017, 13:59

Polski zolnierze jest tak dobry ze sam poprowadzi wszystkie pojazdy na raz. Te dodatkowe pol zolnierza dodano dla zartu. Wlasciwie nie jest to konieczne, ale co tam...

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama