Reklama

Nowy czołg dla Polski oparty na rozwiązaniach Rheinmetall [Defence24.pl TV]

27 listopada 2017, 11:05

„Nowy czołg będzie z pewnością pojazdem polskim, opartym na pomysłach Rheinmetall” - powiedział Defence24.pl ppłk rez. Otmar Schultheis, członek zarządu i dyrektor zarządzający Rheinmetall Defence i podkreślał: „Mówiąc nowe czołgi mówimy o faktycznie nowych czołgach, nie modyfikowanych czy modernizowanych". 

Ministerstwo Obrony Narodowej w ramach Strategicznego Przeglądu Obronnego ogłosiło koncepcję budowy czołgu nowej generacji, przeznaczonej do realizacji w ramach współpracy przemysłowej. Projekt nowego czołgu będzie mieć z założenia długoterminowy charakter. W jego efekcie do Sił Zbrojnych RP powinien trafić system bojowy, spełniający wymogi współczesnego i perspektywicznego pola walki.

O koncepcji nowego czołgu dla Polski opowiedział Defence24.pl przedstawiciel niemieckiego koncernu zbrojeniowego Rheinmetall.

Nowy czołg będzie z pewnością pojazdem polskim, opartym na pomysłach Rheinmetall, ideach Rheinmetall, koncepcji Rheinmetall i technologii Rheinmetall. To jest główna idea tej inicjatywy. Więc, by wyjaśnić: nie jest to czołg niemiecki. Jest to czołg polski. I może MON zdecyduje o połączeniu lub podzieleniu się tego typu technologią z innymi państwami NATO.

ppłk rez. Otmar Schultheis, Rheinmetall Defence

Rheinmetall Defence jest odpowiedzialny za uzbrojenie większości niemieckich wozów bojowych - wszystkich wersji czołgów Leopard 2, w tym najnowsze A7V, a także nowego bwp Puma. Na początku lat 90. przejął także po MaK (Maschinenbau Kiel) dokumentację i prawa do produkcji oraz rozwoju czołgów Leopard 2.

Mówiąc nowe czołgi mówimy o faktycznie nowych czołgach, nie modyfikowanych czy modernizowanych.

ppłk rez. Otmar Schultheis, Rheinmetall Defence

Rheinmetall Defence jest zagranicznym partnerem w procesie modernizacji czołgów Leopard 2 A4 do wersji Leopard 2 PL. Prace na 128 zakontraktowanych wozach mają zakończyć się do 2020 roku, dalszych 14 jest planowanych do modernizacji w ramach opcji w roku 2021. Czołgi otrzymają m.in. ulepszone opancerzenie wieży, nowe układy stabilizacji armaty i wieży, nowe przyrządy obserwacyjne, możliwość użycia nowych rodzajów amunicji oraz generator pomocniczy (APU).

Dla Rheinmetall, Polska jest dedykowanym partnerem strategicznym, jest to także jeden z powodów założenia oddziału Rheinmetall Defence Polska, co ma na celu pokazanie istotnego znaczenia polskiego rynku, (…) jest to nasz pomost do Polski.

ppłk rez. Otmar Schultheis, Rheinmetall Defence

 

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 92
Mietek
poniedziałek, 27 listopada 2017, 14:58

Nowy czołg będzie oparty o krwawicę obywatela tj. pieniądze, bezinteresowność naszych polityków, mądrość związkowców, talent negocjatorów z nadania politycznego. Czołgi te zostaną rozproszone po wszystkich pododdziałach WOT a obsłużą je największe talenty po weekendowych kursach. Nieee....

Grzesiek
wtorek, 28 listopada 2017, 12:29

Jest Pan w wieku poborowym? Ma Pan kategorię A? Czy służy, albo służył Pan w wojsku lub miał styczność z organizacjami paramilitarnymi? Jeżeli odpowiedzi kształtują się w kolejności: tak, tak, nie, to podejrzewam, że w razie potrzeby będzie Pan w znacznie gorszej sytuacji niż te "talenty po weekendowych kursach".

box
wtorek, 28 listopada 2017, 02:23

Pomijajac ogolna bzdurnosc twojej wypowiedzi, wolisz talenty po dwu dniowym szkoleniu, bo to jak narazie jedyna alternatywa bez ot? Moze zamiast obrazac ludzi ktorzy poswiecaja z wlasnej woli swoj czas dla bezpieczenstwa pozostalych wspolobywateli bys troche pomyslal. Wyszlo by ci na korzysc

Grzyb
poniedziałek, 27 listopada 2017, 14:53

Czytam komentarze i nie wierzę własnym oczom! Renomowana na świecie firma Rheinmetall na zlecenie polskiego rządu ma stworzyć czołg do spółki z BAE Systems, czołg 4 generacji do którego państwo polskie będzie miało prawo własności i wam jeszcze źle?! Idźcie sobie zbadać głowy i przestańcie trolllować!

dropik
wtorek, 28 listopada 2017, 09:04

nie ma żadnego zlecenia polskiego rządu.

cynik
poniedziałek, 27 listopada 2017, 22:39

Będzie tak polski jak polskie są Leopardy 2. A tu tłumaczenie wypowiedzi tego pana na język polski: "Jak będzie nas stać i zapłacimy, to będziemy mogli kupić czołgi produkowane przez Rheinmetall". Teraz też możemy kupić. żadna różnica, ile razy w zdaniu użyjemy przymiotników "polski", "narodowy", "patriotyczno-onanistyczny"...

Marek
poniedziałek, 27 listopada 2017, 18:28

Najwyraźniej dla niektórych fanatyków pomysł jest "nie europejski". ;)

infernoav
poniedziałek, 27 listopada 2017, 18:22

BAS odpada, zamarzył im się czołg lekki.

Dong
poniedziałek, 27 listopada 2017, 14:47

Brać koreański K2. Najlepszy czołg na konflikt konwencjonalny + transfer technologii bez łaski.

Brzmi znajomo ...?
poniedziałek, 27 listopada 2017, 17:44

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU Czwartek, 17 Grudnia 2015, 0:17 tzw "wyciek konstruktorski".....KANT -masa 64 ton własna, bojowa 77 ton, armato -wyrzutnia 152mm XM150, która oprócz samej amunicji armatniej może wystrzeliwać rakiety typu Shillelagh, pociski podkalibrowe APFSDS ( powrót do koncepcji czołgu MBT-70),System kierowania ogniem może śledzić jednocześnie 8 ruchomych celów w tym 2 powietrzne ,przedział desantowy jak w :Merkawie " 6 +1(operator dronów i systemów naprowadzania dla desantu) +4 załogi , zestaw plot ATLAS uzbrojony2x mistrale,1x armata automatyczna kaliber 40 mm ( uzbrojona w amunicje tzw. inteligentną służąca do oplot i ostrzału przedpola ) ,autonomiczny 1x granatnik40 mm rewolwerowy jak w Merkawie, ( różnorodny asortyment granatów ,dymne ,odłamkowe ,zapalające, gazowe ), zdalnie sterowany moduł wyposażony w karabin 1x 12,7 mm na korpusie obrotowym ( pole ostrzału 360 stopni) ostrzał przedpola i nisko lecących celów ,automatyczny 1x 7,62mm sprężone z armatą, 6x wyrzutnie ochrony pasywnej i aktywnej ,1x zestaw minowania (tzw czołg w zasadzce) -służy do minowania przepraw oraz przedpola czołgu lub stawiania zasadzek , silnik wielopaliwowy mocy 2700KM (zastosowanie różnorodnego rodzaju paliw od oleju spożywczego ,poprzez benzynę lotniczą, poprzez klasyczne paliwa różnej rektyfikacji , jeden silnik hybrydowy elektryczny mocy 330 KM zasilany aku.litowo -wodorkowymi do cichego dojazdu,( źródło zasilania na postoju) (zmniejszona sylwetka czołgu o 38cm wydłużona o 2,26 metry , 4x stanowiska ogniowe dla desantu , na wyposażeniu moździerz kalibru 60mm (ostrzał można przeprowadzać z przedziału desantowego lub wystawiać przez desant ) walizkowy autonomiczny zestaw kilku dronów określający współrzędne dla czołgu , rozpoznania sytuacyjnego przedpola i pola walki ,zasięg niszczenia armatą pociskami ppanc 8-9km , odłamkowe-zapalające 10-12 km ,rakietowe do 20km , zestaw plot zasięg 8km , szerokość gąsienic kompozytowych zwiększona o 15cm ( w porównaniu do Leclerc)nacisk na grunt zmniejszony prawie 1,2x w porównaniu do LEO2 , prędkość szosa 100km , teren 70 km , system umożliwiający przeprawę prze wodę za pomocą nakładek kontenerowych ( pływak platforma w którą wjeżdża czołg gdzie ruch gąsienic czołgu napędza pływak z czołgiem ) .przeprawa przez brody o gł 2 m ( system chrap i peryskopów ) pokonywanie 1,8 metrowych murów ( zastosowanie tzw kotw ) , pochyłości terenowe rzędu 45 stopni odporność pancerza klasy 6+ pancerz kompozytowy modułowy ( z możliwością wymiany płyt w warunkach polowych .lub doposażania w dodatkowe płyty) płyty hologramowe dostosowujące się do charakterystyki terenowej oraz posiadające sensory zakłócające widmo radarowe poruszającego się czołgu ,czołg może działać samodzielnie jako autonomiczne opancerzone stanowisko ogniowe...nazwa robocza pojazdu "Fantom"..z racji zastosowania technologi stealth.. ( hologramowe płyty ,cichy dojazd silnik elektryczny , sensory zakłócające widmo radarowe czołgu , silnik chłodzony jego termika .. azotem absorbowanym z otoczenia a następnie schładzanym na zasadzie lodówki )

WRZECIONO
poniedziałek, 27 listopada 2017, 14:28

nowy czołg już jest kwestia akceptacji projektu niemiecko-francuskiego..tzw "Kant"..tzw "wyciek konstruktorski".....KANT -masa 48 ton własna, bojowa 52-56 ton, armato -wyrzutnia 152mm XM150, która oprócz samej amunicji armatniej może wystrzeliwać rakiety typu Shillelagh, pociski podkalibrowe APFSDS ( powrót do koncepcji czołgu MBT-70),wieża w układzie klinu powodująca rykoszetwanie pocisków ( tak jak w Merkawie 4 )System kierowania ogniem może śledzić jednocześnie 10 ruchomych celów w tym 4 powietrzne ,przedział desantowy podobny jak w :Merkawie4 " 4 +1(operator dronów i systemów naprowadzania dla desantu) +3 załogi , zestaw plot Atlas uzbrojony2x mistrale,1x armata automatyczna kaliber 30 mm ( uzbrojona w amunicje tzw. inteligentną służąca do oplot i ostrzału przedpola ) ,autonomiczny 1x granatnik40 mm rewolwerowy jak w Merkawie, ( różnorodny asortyment granatów ,dymne ,odłamkowe ,zapalające, gazowe ), zdalnie sterowany moduł wyposażony w karabin 1x 12,7 mm na korpusie obrotowym ( pole ostrzału 360 stopni) ostrzał przedpola i nisko lecących celów ,automatyczny 1x 7,62mm sprężone z armatą, 12x wyrzutni ochrony pasywnej i aktywnej ,1x zestaw minowania( 8- 10-MIN) -służy do minowania przepraw oraz przedpola czołgu lub stawiania zasadzek , silnik wielopaliwowy mocy 2300/ 2500KM (zastosowanie różnorodnego rodzaju paliw od oleju spożywczego ,poprzez benzynę lotniczą, poprzez klasyczne paliwa różnej rektyfikacji , jeden silnik hybrydowy elektryczny mocy 330 KM zasilany aku.litowo -wodorkowymi do cichego dojazdu,( źródło zasilania na postoju) (zmniejszona sylwetka w stosunku do czołgu LEO7 o 35cm wydłużona o 2,20 metry (cała długośc platformy kolejowej), 4x stanowiska ogniowe dla desantu , na wyposażeniu moździerz kalibru 60mm (ostrzał można przeprowadzać z przedziału desantowego lub wystawiać przez desant ) walizkowy autonomiczny zestaw kilku dronów określający współrzędne dla czołgu , rozpoznania sytuacyjnego przedpola i pola walki ,zasięg niszczenia armatą pociskami ppanc 8-9km , odłamkowe-zapalające 10-12 km , pociski rakietowe do 16-18km , zestaw plot zasięg 8km , szerokość gąsienic kompozytowych zwiększona o 14cm ( w porównaniu do Leclerc)nacisk na grunt zmniejszony prawie 1,3x w porównaniu do LEO2 , prędkość szosa 110km , teren 65-70 km , system umożliwiający przeprawę prze wodę za pomocą nakładek kontenerowych ( pływak platforma w którą wjeżdża czołg gdzie ruch gąsienic czołgu napędza pływak z czołgiem ) .przeprawa przez brody o gł 2 m ( system chrap i peryskopów ) pokonywanie 1,8 metrowych murów ( zastosowanie tzw kotw ) , pochyłości terenowe rzędu 45/47 stopni odporność pancerza klasy 6+ pancerz kompozytowy modułowy tzw rybia łuska ( z możliwością wymiany płyt w warunkach polowych .lub doposażania w dodatkowe płyty) płyty hologramowe dostosowujące się do charakterystyki terenowej oraz posiadające sensory zakłócające widmo radarowe poruszającego się czołgu ,czołg może działać samodzielnie jako autonomiczne opancerzone stanowisko ogniowe...nazwa robocza pojazdu "Fantom"..z racji zastosowania technologi stealth.. ( hologramowe płyty ,cichy dojazd silnik elektryczny , sensory zakłócające widmo radarowe czołgu , silnik chłodzony jego termika .. azotem absorbowanym z otoczenia a następnie schładzanym na zasadzie lodówki..czołg ma sprzężone dwa stanowiska kierowania nim gdzie zamiennie w zależności od sytuacji rolę kierowcy może objąć operator

jg
wtorek, 28 listopada 2017, 16:30

Nic z tego. Wisła pochłonie wszystkie środki.

W-T
poniedziałek, 27 listopada 2017, 19:48

Wygląda, że RhD postrzega siebie jako ...POLSKIE przedsiębiorstwo. Tak właściwie, patrząc na to, że dla nich Niemcy przestają być nie tylko strategicznym klientem, ale i przyjazną geolokalizacją... To wbrew pozorom ma sens - wyobraźcie sobie panowie, jak - w przeciwieństwie do Bundestagu - wyglądałaby na Wiejskiej dyskusja nad wydaniem zgody dla Gliwickiej firmy Rheinmetall Defence na sprzedaż 700 czołgów do Arabii Saudyjskiej. To może być też oczywiście gra pod publiczkę, albo ostatnie ostrzeżenie pod adresem Berlina, gdzie, wydaje się, niepodzielnie panują lobbyści Krauss-Maffei-Wegmann. Tylko że taki spektakularny transfer korporacyjny wywołałby już nie ruchawkę, ale trzęsienie ziemi w polityce wewnętrznej za Odrą... Nie żeby go tam nie było.

hmm
wtorek, 28 listopada 2017, 01:10

francuzi kupili opla od amerykanów i trzęsienia ziemii nie było

Saracen
poniedziałek, 27 listopada 2017, 14:14

Skoro "Nowy czołg będzie pojazdem opartym na pomysłach Rheinmetall, ideach Rheinmetall, koncepcji Rheinmetall i technologii Rheinmetall" to będzie to czołg jedynie będący na wyposażeniu wojska polskiego. Fabrycznie będzie czołgiem niemieckim. Ja wiem, że w Polsce jest moda na tzw. naszość w związku z czym pan Niemiec uderza w polską patriotyczną nutę. Ale nie budujmy z tego powodu zakłamanej rzeczywistości.

Marek
poniedziałek, 27 listopada 2017, 18:13

Miło by było, gdybyśmy tak jak Koreańczycy robiący K-2 mogli samodzielnie pomyśleć o czołgu IV generacji. Tyle tylko, że jakieś siedemnaście lat temu dzięki pomysłom "fachowców" od gospodarki odpuszczono sobie tutaj rozwój czołgu generacji trzeciej. Niestety pewnych rzeczy nie da się zrobić ot tak sobie, bo nie są królikami, które wyskakują magikowi z kapelusza. Zaś RM swój pomysł na taki czołg ma, ponieważ pracował nad takim pojazdem jeszcze podczas Zimnej Wojny. Naszość zaś jak sądzę polegała będzie na tym, że pojazd będzie tu produkowany. A to znacznie więcej niż możnaby liczyć w przypadku niemiecko-francuskiego KANTa. Patriotyczna nuta nie ma tu nic do rzeczy. Może poza tym, że koledze ona nie za bardzo pachnie.

citizen
poniedziałek, 27 listopada 2017, 14:12

"Nowy czołg będzie z pewnością pojazdem polskim, opartym na pomysłach Rheinmetall, ideach Rheinmetall, koncepcji Rheinmetall i technologii Rheinmetall. To jest główna idea tej inicjatywy. Więc, by wyjaśnić: nie jest to czołg niemiecki. Jest to czołg polski" na czym wiec ma polegac jego polskosc?

Marek
wtorek, 28 listopada 2017, 13:09

W najlepszym dla nas układzie być może na tym samym, na czym koreańskość K1. Biorąc pod uwagę to, że USA jest państwem wielonarodowym, nie wykluczam, że w jego projektowaniu brali udział także i Koreańczycy. Tyle, że zatrudnieni przez Chrysler Defense.

Podbipięta
poniedziałek, 27 listopada 2017, 19:30

A mówiłem tu o Reńcach od dwóch lat bodajże.. .taniej a i szybciej niż w duecie franc,niem.Zmodernizowane podwozie Leo i nowa130 ka z opracowanym już przed 30 laty automatem..

De Retour
wtorek, 28 listopada 2017, 10:49

"Taniej a i szybciej"... Jak Krab ?  Pan Szatkowski, Defence24 : "ale dopiero przy zakupach kilkuset sztuk takich Krabów z naszych analiz wynika, że ich cena mogłaby w ogóle zacząć być konkurencyjna na rynkach zagranicznych". Jeżeli chodzi o czołg KNDS ( KMW+Nexter), to w marcu podano, że Niemcy robią podwozie i silnik, a Francja wieże.

dropik
wtorek, 28 listopada 2017, 08:55

Mówiłeś no i co z tego to że niemiecka firma coś ma jakiś pomysł aby naszym kosztem robić sobie prototypy to jeszcze nie powód aby to finansować. budowa nowego czołgu w oparciu o podwozie leo a4 to nie jest dobry pomysł.

gts
poniedziałek, 27 listopada 2017, 21:47

To akurat tez pamietam i popieram. Tylko taka wspolrpqca pozwoli nam opracowac cokolwiek. Odkad kmw jest w fuzji z nexterem nowilem ze trzeba probowqc przekonac Rheinmetall ze tylko z nami pozostana w biznesie pojazdow pancernych. Oczywuscie jest to zwykla fantazja, no ale nie ma to jak przekonac do tego Niemcow z R. Dla nas to sytuacja win-win. Obydwie strony zyskuja.

ads
wtorek, 28 listopada 2017, 16:02

Moze byc w tym drugie dno, Rheinmetall scisle wspolpracuje z amerykanami w produkcji abramsa ....

FDolas
poniedziałek, 27 listopada 2017, 14:06

Jakieś wrażenie że pan ppłk rez nasłuchał się o Polsce wypowiedzi jakich belgów i innych holendrów w Brukseli. Wyciądnął na tej podstawie jakieś dziwna wnioski i próbuje grać na jakiejś dziwnej nucie. Fajnie że rheinmetall chce brać udział w opracowaniu czołgu wraz z polskim przemysłem, ale zdecydowanie nie ma powodu grać na narodowościowych nutach. Fakt, u nas liczy się kto jest właścicielem firmy od której uzależniamy dostawy sprzętu, ale ma to wyłącznie wymiar bezpieczeństwa.

Szyba
poniedziałek, 27 listopada 2017, 17:51

Akurat panowie Belgowie i Holendrzy z Brukseli mówią prawdę i warto słuchać co mają do powiedzenia.

AA
wtorek, 28 listopada 2017, 15:48

Trzymać się z dala od kooperacji z Niemcami! Dostaniemy co najwyżej jakąś małpią wersję i bez najnowocześniejszej amunicji, albowiem Niemcy w ramach planów ewentualnościowych (6 różnych) rozważali m. in poza wojną z Rosją koncepcję wojny z Polską wspieraną przez państwa Wsch. Europejskie. Po tym jak dostaliśmy w "prezencie" 100 Leo wypaliliśmy napalmem i zaoraliśmy zdolność budowy czegokolwiek. Jaki Twardy był taki był, ale jakby był dalej rozwijany pewnie byłby jednak coś warty.

Myślący
środa, 29 listopada 2017, 04:45

Pan Schultheis krótko i źwięzle uświadomił polskiemu Ministrowi Obrony Narodowej kto jest jego partnerem strategicznym i jaki czołg ma kupić- Polski oparty na pomyśle Rheinmetall, koncepcji Rheinmetall, idei Rheinmetall i technologii Rheinmetall. Szkoda że Nemcy nie chcą kupić czołgu opartego na koncepcji, idei, pomyśle i technologii Rheinmetall. Wybrali KMW i Nexter. Rheinmetall musi poszukać pieniędzy na wdrożenie swoich idei i pomysłów w polskim budżecie. Dobre i takie typowe dla Rheinmetall. Raz się udało za ideę Rheinmetall o nazwie Leopard 2PL płaci polski budżet.

hermanaryk
wtorek, 12 grudnia 2017, 16:57

Pan Schultheis nie musiał niczego uświadamiać, bo MON już od dawna robi podchody pod Rheinmetall i wzajemnie, zresztą ku obopólnemu zadowoleniu.

rezerwista
czwartek, 7 grudnia 2017, 17:20

No to może trzeba pogadać z ruskimi na temat zakupu technologii i licencji czołgu ARMATA. Generał od służb specjalnych może w tym pomoże, i poczułby się chłop potrzebny?

Też myślący
środa, 29 listopada 2017, 12:11

Gdyby Polska wybrała ofertę KMW, za modernizacje polskich Leopardów i wdrażanie tutaj ich pomysłów chętnie zapłaciłby budżet niemiecki. A może w typowy dla KMW sposób, firma. która znana jest ze swojej filantropii zdecydowałaby się za darmo modernizację nam zrobić?

DNA
poniedziałek, 27 listopada 2017, 13:46

Dobrze niech przestana snuć baśnie z mchu i paproci tylko kupią nowoczesna amunicje dla czołgów które posiadamy obecnie.

Gość
środa, 29 listopada 2017, 04:21

Nowy czołg niemiecko francuski został skierowany do Krause Maffei Wegmann i Nexter. Nie ma w tym projekcie Rhieinmetall. Minister Obrony Narodowej w ostatnim wywiadzie wskazując zainteresowanie udziałem Polski w tym projekcie chyba zaniepokoił Rheinmetall. Kontrakt dla niemieckiej armii podpisał Krause Maffei Wegmann a udział firmy Rheinmetall w tym kontrakcie jako podstawy KMW wynosi niewiele ponad 15%. To cała tajemnica uruchomienia Rheinmetall Polska.

asd
poniedziałek, 27 listopada 2017, 18:34

"Nowy czołg będzie z pewnością pojazdem polskim, opartym na pomysłach Rheinmetall, ideach Rheinmetall, koncepcji Rheinmetall i technologii Rheinmetall" Tylko ja widzę sprzeczność ?

Stojgniew
poniedziałek, 27 listopada 2017, 21:47

Zero sprzeczności. My mamy fantazję ułańską, a oni całą resztę. Oni rumaka nam zaprojektują wg naszych wymagań, razem będziemy je produkować i będziemy większość z nich używać. Krokodyl jak uwolni wyobraźnię, to że 2 tysiące sztuk zamówi... albo tylko zapowie, obieca...

niki
poniedziałek, 27 listopada 2017, 13:26

Niech Niemcy (Rh) opracują nam średni czołg o masie ok 50-55 t a my przez ok 8 lat przygotujemy jego produkcję w kraju. Tylko kaliber 120 mm bo jak pójdziemy w 130 mm nie będzie miało sensu kupować nowoczesnej aminicji do Leo2PL bo taką MON już powinien zamawiać. Na obecną chwilę mamy już przestarzałą DM-33 i aż się pali pozyskać np. DM-63.

Marek
poniedziałek, 27 listopada 2017, 18:17

Sądzę, że raczej będzie 130mm. To ją właśnie całkiem słusznie RM przewiduje jako uzbrojenie dla czołgu nowej generacji.

vvv
poniedziałek, 27 listopada 2017, 15:03

55ton to nie "Czolg sredni" ale jest to wiecej niz wazy t-90ms, t-84oplot m, type-10, czy k-2. 55ton z bezzalogowa wieza ma sens i jest to przyblizona masa t-14.

Ernest Treywasz
poniedziałek, 27 listopada 2017, 18:25

Zanosi się na wielką bitwę pancerną pomiędzy USA a Niemcami, bitwę o nowy MBT. Czy wygra francusko-niemiecki następca Leoparda/Leclerca z nową armatą Rheinmetall 130mm czy tez następca Abramsa z amerykańskim kalibrem 140mm? Ta bitwa może rozegrać się w Polsce. Jeśli MON namówi do podjęcia wspólnej decyzji Skandynawów, to tym razem będziemy mogli naprawdę sporo ugrać. Jak widać Niemcy są tego świadomi, stąd ich granicząca z bezczelnością pewność siebie, połączona z obietnicami gruszek na wierzbie. Warto mieć też świadomość że w Niżnym Tagile jest już pewnie projektowana (a być może testowana) nowa 152-ka dla T-14...

Stojgniew
poniedziałek, 27 listopada 2017, 21:38

I tylko Niemcy w Europie mogą sprostać temu zadaniu

cooky
poniedziałek, 27 listopada 2017, 20:42

to całkiem niegłupie bo Rheinmetal zostali wysiudani z programu nowego czołgu więc gdybyśmy namówili inne państwa regionu i Skandynawów pomysł mógłby wypalić. My klepalibysmy czołgi dla siebie i moze w jakimś procencie dla innych też, a Rh dla tych którzy nie mają takich możliwości i wszyscy by skorzystali, tylko standard działa dla NATO trzeba by ustalić 130 czy 140

box
wtorek, 28 listopada 2017, 02:38

Jesli okazalo by sie to prawda to bylo by to wrecz genialne posuniecie. Lepiej miec nawet troche slabsza wersje leo ale z dostepem do technologi i produkowana w calosci u siebie niz kupowac z polki nawet supernajnowoczesniejsza i nie miec nic do powiedzenia

LOL
wtorek, 28 listopada 2017, 13:33

O jakiej "produkcji w całości u siebie" opowiadasz? Przecież z powyższego tekstu jasno wynika że polskie w tym czołgu miały by być elementy SKO (termowizja) i kupowane w programie modernizacji Leo2 patenty pancerza. No i montaż końcowy. Jak wyprodukujemy 600 sztuk, to zwróci się koszt zakupu niemieckich obrabiarek...

Drzewica
poniedziałek, 27 listopada 2017, 13:03

Czołg będzie polski chociaż oparty o myśl i technologię Rheinmetal, ale kto będzie dysponentem kompetencji?

ewas
poniedziałek, 27 listopada 2017, 12:55

Nie wiedziałem że firma Rheinmetall to nasza firma....hmmmm...fajnie....czyli wszystkie Leo, Pumy używają naszych armat, naszej amunicji i naszego pancerza....SUPER!...polski pojazd oparty na technologii, koncepcji, ideach Rheinmetall....powiem tak, może MON lubi jak się go robi w wała - ja nie. Tu chodzi o naszą kasę jako podatników i takie kłamstwa pod bubliczkę może są dobre w batustanie. W tym czołgu - nasze, Polskie, będą tylko banknoty euro które ta firma przytuli. Czy my nie możemy jak ludzie iść w projekt europejski tylko jak zwykle znajdować 3 drogę i pakować kasę w projekt bez przyszłości??? no ludzieeeeeee. Na zachodzie jakoś państwa umieją się dogadać i razem coś budować i nikt samodzielnie nie porywa się na projekty przekraczające ich możliwości finansowe i technologiczne. U nas za to wszystko na opak.

Nottok
wtorek, 28 listopada 2017, 01:22

Wkrótce będzie, jak przeniesie siedzibę do Radomia. Pomysł dobry. Czekam tylko na finał pierwszego projektu 2PL

Marek
poniedziałek, 27 listopada 2017, 18:24

Rozumiem, że dla ciebie "podatniku" lepiej jest iść w projekt czołgu produkowanego gdzieś tam w Europie? W odróżnieniu od ciebie wolę pojazd, który będzie produkowany w Polsce. No i jeszcze pozwól, że zapytam. Twoim zdaniem RM i rodzime zakłady, które będą z nią współpracować to są nie europejskie lecz na przykład firmy? Na koniec jeszcze skąd przyszło ci do głowy, że projekt RM jest bez przyszłości?

KrzysiekS
poniedziałek, 27 listopada 2017, 17:49

Trochę przeraża mnie to zdanie: "Nowy czołg będzie z pewnością pojazdem polskim, opartym na pomysłach Rheinmetall, ideach Rheinmetall, koncepcji Rheinmetall i technologii Rheinmetall. To jest główna idea tej inicjatywy." Czy aby przypadkiem nie będziemy jego jedynym użytkownikiem a zarazem sponsorem.

sony
poniedziałek, 27 listopada 2017, 12:47

Czyli Polska wynajmuje firme Reinmetal do opracowania i produkcji czołgu dla Polski w czym po części maja uczestniczyc polskie firmy ? Dobrze rozumuję ?

jurgen
poniedziałek, 27 listopada 2017, 14:49

nawet zakładając, że dobrze rozumujesz, to co w tym złego ? Sami przecież czołgu nie opracujemy i nie wykonamy, a KMV+Nexter nas do spółki przy Leo3 nie dopuszczą. A więc wyjście PGZ + Rheinmetall (plus ewentualnie do tego - oby BAE Systems), to rozwiązanie optymalne. A Rh ma już swoje ważne powody, żeby takie rozwiązanie się powiodło po tym, jak ich własny rząd ich wydudkał przy Leo3. Moim zdaniem takie wyjście z Main Ground Combat System od RH jest absolutnie warte przeprowadzenia.

Marek
poniedziałek, 27 listopada 2017, 14:44

Chyba niezupełnie. Rzecz polega na tym, że Reinmetall mający własny pomysł na czołg nowej generacji został "wykantowany" przez rodaków z KMW, którzy kombinują z Francuzami. A to jest bardzo dobra sytuacja dla nas, gdyż istnieje podstawa do współpracy z tą bardzo dobrą i mającą doświadczenie firmą.

Gość
poniedziałek, 27 listopada 2017, 12:40

Jeżeli by się udało wypracować taki model współpracy który byłby korzystny dla obu stron, to efekt ekonomiczny byłby pewny. Nasza armia tez na tym by skorzystała, ponieważ Rheinmetal Defence to dobra firma, posiadająca doświadczenie i nowoczesne technologie.

Myślący czołgista
wtorek, 28 listopada 2017, 19:19

Prakycznie całe europejskie NATO używa Leoparda lub marzy o zastąpieniu muzeum po ZSRR Leopardem -- przez następne 20 lat, do stworzenia następcy Leoparda, czyli czołgu nowej generacji, do którego stworzenia zaprasza nas spółka KANT (KMW i NEXTER Defence Systems). Moim zdaniem lepiej mieć za te same pieniądze lepszy czołg polsko-niemiecko-francuski, który następnie kupi całe NATO, niż słabszy "polski czołg". Możemy --- wydać miliardy euro na udział konstrukcyjny (obliczony na nasze siły) oraz produkcyjny,może nawet ponad 50% tego znakomitego czołgu następnej generacji, albo --- wydać tyle samo na stworzenie wraz z Rheinmetall'em "polskiego czołgu" mającego parę części wspólnych z Leopardem. Ten czołg KANT'a kupi następnie całe NATO, co zwróciłoby polski wydatek na czołg nowej generacji dla polskiej armii. Natomiast ten "polski czołg" Reheinmetall'a nie będzie tak dobry, jak ten tworzony przez spółkę KANT, bo będzie miał tylko małą część wartości bojowej czołgu "Armata T-14", od której niemiecko-farancusko-polski czołg nowej generacji byłby dużo lepszy. Lepiej jest meć czołg lepszy i zarobić na jego sprzedaży dla NATO, niż "polski czołg" o małej wartości bojowej, którego w NATO nikt nie kupi.

Grzyb
środa, 29 listopada 2017, 08:52

Powyższy artykuł zawiera wypowiedź prezesa Rheinmetallu, że będą tworzyć na zlecenie naszego MONu czołg. Jakoś jeszcze nie przeczytałem wypowiedzi szefów Nextera i KMW że zapraszają nas do spółki. Jak w DEFENCE.24 przeczytam takie oświadczenie to wtedy podyskutujemy. "Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma"! P.S. I trzeba nauczyć się z tego cieszyć, bo wygląda na to że w końcu uśmiechnął się do nas ślepy los. Pozdrawiam!

Ad_summam
środa, 29 listopada 2017, 01:22

Lepiej mieć jakikolwiek swój i móc z niego strzelać niż mieć coś kosmicznego i nie móc go użyć. Zalecam zapoznanie się z historią wojny w 20 roku.

Grzyb
wtorek, 28 listopada 2017, 13:57

Patrząc na to się dzieje w przemyśle pancernym, nowy czołg dla Polski powinien mieć bezzałogową wieżę z armatą 130mm i wielolufowym karabinem 12,7 mm i silnie opancerzony kadłub połączony z technologią stealth, posiadający systemy softkill oraz hardkill, mogący przewozić kilku żołnierzy desantu zaopatrzonych w ppk i drona. Plus oczywiscie wszelkiego rodzaju systemy dające załodze świadomości pola walki. To taka podstawa na chwilę obecną.

jurgen
poniedziałek, 27 listopada 2017, 12:25

to absolutnie optymalny kierunek, zwłaszcza, że Rheinmetall został w Niemczech wydymany przez własny rząd ... . a więc gdyby wziąć Main Ground Combat System od RH i rozwijać go i klepać w PL we współpracy z Rh, to WP miałoby świetny czołg na lata, a gdyby do tego dogadać się jeszcze z BAE Systems, to również rynek zbytu na lata w GB i państwach z wpływami brytyjskimi

As
poniedziałek, 27 listopada 2017, 12:17

Jeśli to nie Polska będzie odbiorcą czołgów z Rheinmetall to kto ? Tylko my jesteśmy aż tak zagrożeni i tylko my ewentualnie będziemy się bronić

Teufel
poniedziałek, 27 listopada 2017, 22:56

1. KMW prowadzi rozmowy z Francuzami przynajmniej od 10lat. 2. KANT to nazwa projektu współpracy - Krauss-Maffei Wegmann And Nexter Together - czyli KANT. 3. Obecnie KMW i Nexter założyli całkiem nową firmę - Nwewco - New Company z siedzibą w Amsterdamie. 4. Rheinmetal ma kupione prawa wyłącznie do wersji maksymalnie A4. Od wersji A5 ( A6, A7 ) - jedynym właścicielem jest firma KMW, Rheinmetal jest podwykonawcą , dostarcza miedzyinnymi rury 5. Koncepcje Rheinmetal - MBT Revolution, digital Leo to demonstratory technologi - czyli co jest możliwe. ( bazują na A4 ) Oczywiście byłaby to super możliwość na współpracę. Ale też są ale, np unia dotuje zakup jedynie Leo2 A7 , a wynalazek Rheinmetal nie jest na liście. ( czyli może być drogo ). Chyba, że rzeczywiście dałoby radę przenieść całość do Polski. Ale tu raczej będę się obawiał tzw polskiej rzeczywistości, czyli wielkie słowa, a na koniec wychodzi wersja 2pl. Aha , Rheinmetal ma to na co zasłużył , czyli lewe interesy z Erdoganem i z Turcja ( mimo iż Rząd Niemiec nie wyraził na nie zgody ) , także nie ma się co dziwić iż nie jest w planach przy Leo3.

Marek
wtorek, 28 listopada 2017, 09:21

"Oczywiście byłaby to super możliwość na współpracę. Ale też są ale, np unia dotuje zakup jedynie Leo2 A7 , a wynalazek Rheinmetal nie jest na liście." Tyle tylko, że nie rozmawiamy o leopardzie 2, lecz o MGCS od RLS. A to jest już zupełnie inna sprawa, która nie polega na modyfikacji Leopardów 2, o których jest mowa. Gdyby trzymać się ściśle tego, o czym piszesz, to niemiecko - francuski nowy czołg także nie powinien otrzymać ani jednego centa dotacji, bo on także nie będzie Leo2A7.

Marek1
poniedziałek, 27 listopada 2017, 12:06

..."Nowy czołg będzie z pewnością pojazdem polskim, opartym na pomysłach Rheinmetall, ideach Rheinmetall, koncepcji Rheinmetall i technologii Rheinmetall" ... należy rozumieć przez to, że czysto polskie będą tylko miliardy E jakie zapłacimy za to cudo od Rheinmetall

xkfkfkffk
poniedziałek, 27 listopada 2017, 14:10

Nikt za darmo cudów nie dostaje

Marek
poniedziałek, 27 listopada 2017, 13:47

Wręcz przeciwnie. To znaczy, że RM nie chcąc dać się wysiudać z rynku pancernego przez swoich niemieckich kolegów, którzy z Francuzami nawiązali spółkę, podchodzi do sprawy bardzo racjonalnie. Jest to bardzo dobra wiadomość, potwierdzająca pogłoski krążące już wcześniej. A także, biorąc pod uwagę dotychczasowe podejście ze strony tej firmy do rzeczy, szansa na to, że podobnie jak oni my także możemy skorzystać. A o tym akurat można by było jedynie śnić sobie, przy niemiecko - francuskim projekcie.

Grzesiek
poniedziałek, 27 listopada 2017, 13:26

No ten mityczny transfer technologii, którego nie ma, a o który tak wielu z Państwa ma tu pretensje do MON w co trzecim komentarzu, może się ziści.

Extern
poniedziałek, 27 listopada 2017, 13:04

Rheinmetall przy 2PL już udowodnił że jest bardziej skłonny podzielić się z nami technologiami niż KMW. A do handshake między KMW a Nexterem na pewno się już nie wciśniemy.

Andrzej
poniedziałek, 27 listopada 2017, 22:08

Wniosek jaki płynie z wypowiedzi tego pana jest prosty - szef MON zdał sobie sprawę z totalnej impotencji PGZ w dziedzinie pojazdów pancernych i zlecił (lub zamierza zlecić ) procesy koncepcyjne , konstrukcyjne i wytwórcze dla Rheinmetall Defence , krótko mówiąc od pomysłu do przemysłu u Niemca . Może w ten oto sposób faktycznie powstanie jakiś czołg bowiem NASI inżynierowie i wojskowi planiści będą trzymani z dala od niego . Zapewne ten mityczny warunek pływalności i wiele jemu podobnych nie będzie miał szans zaistnieć co mnie bardzo cieszy .Skończą się wojenki prowadzone przez lobbystów i związkowców "zakładów traktorów gąsienicowych" . Pewne jest jedno , wykorzystano sytuację rynkową w przemyśle niemieckim i może ona dać całkiem ciekawe owoce.Trzymam kciuki za produkt finalny o ile ta informacja ma jakieś mocowanie prawne między MON a RhD a jeśli nie to warto się nad podobnym scenariuszem pochylić i to poważnie .

reA
niedziela, 10 grudnia 2017, 14:52

W piosence było: "odwalcie się wszyscy od miłości...". Andrzeju, zrób to samo odnośnie pływalności albo inaczej - nie obnoś się ze swoją indolencją. To żałosne, że nawet tego nie czujesz jak bardzo się kompromitujesz. Warunek pływalności zawsze można zastąpić dodatkowym pancerzem a odrotnie - nigdy.

SZARIK
wtorek, 28 listopada 2017, 13:06

Przypuszczam , że "Reńscy" zaproponują nam konstrukcję opartą na głęboko zmodyfikowanym podwoziu BWP PUMY z bezzałogową wieżą i armatą Rh-130 mm. Kilka lat temu "Reńscy" lansowali pomysł budowy lekkiego czołgu opartego na konstrukcji PUMY. Czołg miał mieć znacznie wzmocniony pancerz zasadniczy i pancerz aktywny z przodu i z boków. "Reńscy" ostatnio skonstruowali również ASO. Jeżeli nowy "polski" MBT zostanie w ten sposób zbudowany , to może mieć masę 40-45 ton , bezzałogową wieżę z armatą Rh 130 mm , ASO i 3 osobową załogę umieszczoną w pancernej kapsule. Koncepcja ta nie jest taka głupia jak się to wydaje zwolennikom 60-70 tonowych czołgów , ponieważ rosyjskie czołgi strzelają głównie pociskami rakietowymi z głowicami kumulacyjnymi, a pocisków podkalibrowych mogą używać wyłącznie w samoobronie. Pancerz aktywny powinien skutecznie chronić nasze lekkie czołgi , a ASO zwalczać Kornety.

Extern
wtorek, 28 listopada 2017, 17:08

Wzmianka o strzelaniu z działa wyłącznie w samoobronie mnie zafascynowała. Czy pancerniacy Rosyjscy wiedzieli o tym podczas wojny z Ukrainą o Donbas? Bo tam podczas potyczek wyłącznie pancernych raczej większość zniszczonych Ukraińskich czołgów poległa od ognia dział Rosyjskich czołgów a nie od rakiet.

Podbipięta
wtorek, 28 listopada 2017, 15:05

Bo NGP miał być tankiem a wyszła z tego Puma.Teraz z tego ma wyjść podwozie pod nowy tank ale silnik to raczej przerzucą do tyłu..( NGP miał z przodu) bo patrzą na przedni pancerz Armady.

Tank
poniedziałek, 4 grudnia 2017, 21:41

Koreański K2!

Akula
poniedziałek, 27 listopada 2017, 11:20

Czyli, że cała Europa za kilka/naście lat będzie wojowała na czołgach LeoClerc 3, a my będziemy mieć swój/inny czołg...?

Pablo
poniedziałek, 27 listopada 2017, 16:39

Nie wiadomo jeszcze czy jakikolwiek Leoclerk powstanie- wszystkie dotychczasowe inicjatywy w tym temacie kończyły się fiaskiem, i tym razem również nie jest różowo. Niemcy szukają frajera, który będzie gotowy partycypować w kosztach opracowania nowej konstrukcji, jednoscześnie wszystkie istiotne podzespoły pozostawiając do produkcji w DE. A francuzi głupi nie są, i pozsiadają własne zdolności produkcyjne w tym temacie. To raz. Dwa- Europa, to nie tylko Francja i Niemcy. Przed koniecznością znalezienia następcy dla obecnych MBT stoją też Włosi, i ci również dysponują pewnym potencjałem, który nie pozwoli im kupić gotowca. No i cała biedota środkowoeuropejska, która potrzebować będzie czołgu skrojonego na skromne możliwości finansowe. W europie jest miejsce PRZYNAJMNIEJ na dwie konstrukcje MBT, i przynajmniej jedna z nich będzie niemiecka.

P
poniedziałek, 27 listopada 2017, 14:33

A kto powiedział że wszyscy będą chcieli je kupić i że wszystkich będzie na nie stać ? Kto wgl. Powiedział że ten czołg naprawdę powstanie ? To tylko ludzie sobie wymyślili że tak będzie (w sensie z tym że wszyscy będą go chcieli a nie że będą go budować)

Xd kek
poniedziałek, 27 listopada 2017, 14:32

LeoClerc będzie bardzo a to bardzo drogi może przesadzam ale będzie tak samo albo nawet droższy niż obecne czołgi. Nasz może być słabszy niż LeoClerc ale lepszy niż obecne nasze czołgi. Nasz czyli Rheinmetallu może być na inne rynki np Rumunia Czechy Węgry czy Bułgaria albo Afryka.

bobo
poniedziałek, 27 listopada 2017, 14:30

Przesada z tą całą Europą. Po co Hiszpanom czy Włochom czołg? Zwłaszcza, że tani ten LeoClerc na pewno nie będzie.

nic
poniedziałek, 27 listopada 2017, 14:16

A co stoi na przeszkodzie, aby był kompatybilny z leoclerc 3?

niki
poniedziałek, 27 listopada 2017, 14:04

Obawiam się że Europy może nie być stać (z wyjątkiem takich państw jak Niemcy czy Francja) na kupno superczołgów i superdrogich Leo3. Biedniejsi mogą wybrać tansze i dobre tanki od Rh.

Marek
poniedziałek, 27 listopada 2017, 13:53

Ani ty ani nikt inny nie wie na czym będzie za kilka/naście lat wojowała Europa. Ale jedno wiem na pewno. Otóż Rheinmetall Defence to taka firma, która ma niezłych menadżerów, doświadczenie i doskonałą kadrę inżynierską. Ludzie ci mniej więcej wiedzą co robią. Przypuszczam więc, że dłubiąc przy nowym czołgu nie nastawiają się tylko i wyłącznie na Polskę. Choćby tylko dlatego, że w tym przypadku skórka nie opłacałaby się im za wyprawę.

atomek
poniedziałek, 27 listopada 2017, 13:45

koncepcja LeoClerca 3 się sypie i podobno niemcy coraz bardzie skłaniają się do idei Leo 3 by germany

Wojciech
poniedziałek, 27 listopada 2017, 13:30

Ta "cała Europa" to ma na dzisiaj tyle czołgów co jedna Polska. Wielkie Niemcy mają 90 sprawnych maszyn. Pozostałe mniej niż 200 popsute albo stoją z braku części. Oni nie potrzebują czołgów bo to Polska ma ich bronić od wschodu. Cała Europa to co najwyżej będzie Polsce mówiła co ma robić.

Grzyb
poniedziałek, 27 listopada 2017, 13:22

Dokładnie tak! Sami nie damy rady go zbudowac ale dla Rheinmetall jesteśmy trampoliną do sukcesu. Mają swoją wizję czołgu i technologię a nie mają możliwości wyprodukowania go. Sfinansujemy to z budżetu i z pieniędzy unii. Poczytaj o programach wspierania przemysłu zbrojeniowego - minimum 3 firmy z 2 państw. Na pewno nie będzie gorszy niż LeoLeclerc. To będzie eksportowy hit!

SZARIK
poniedziałek, 27 listopada 2017, 13:19

Leoclerc powstanie za 20-25 lat , a my potrzebujemy nowego MBT w ciągu 10 lat. Leoclerc będzie tak drogi ,że Polska nigdy nie będzie mogła go kupić. Polski nie stać na przerobienie naszych Leopardów na Leo 2a7 a co dopiero na kupno super nowoczesnych i futurystycznych czołgów. Zresztą Leoclerc wejdzie do produkcji dopiero po 2035 roku , ponieważ współczesne czołgi są tak dobre , że zastąpienie ich ma sens po dokonaniu jakiegoś skoku technologicznego np. wprowadzeniu działa elektromagnetycznego czy grafenowego pancerza. Niemcy już planują na lata 2025-2030 wersję Leoparda 2 A8 z działem Rh 130 mm.

ppp
poniedziałek, 27 listopada 2017, 13:13

Cała Europa, to będzie wtedy pewnie miała w sumie z 300 czołgów, tak, że ten nasz pewnie będzie czołgiem podstawowym mając na uwadze jego ilość.

hmmm
poniedziałek, 27 listopada 2017, 13:12

może francuski biznes dostarczy czołgi dla niemieckiej armii, a niemiecki biznes szuka klientów w polsce? to chyba decyzja polityczna?

koko
poniedziałek, 27 listopada 2017, 12:58

Jakie to ma znaczenie, jeśli będzie dobry?

Extern
poniedziałek, 27 listopada 2017, 12:56

Czy ten projekt LEO3 się powiedzie to jeszcze nie wiadomo. Nie raz już rozpadały się takie miedzynarodowe wspólne projekty. Natomiast jest dosyć pewne że firmie Rheinmetall mogło by nawet dosyć zależeć na włożeniu kija w szprychy tej radosnej współpracy pomiędzy KMW i Nexterem, która spycha ich z rynku. Odrobina konkurencji na europejskim rynku broni pancernej wyjdzie na zdrowie wszystkim. Trochę śmieszne że to będzie głównie konkurencja Niemiecko-Niemiecka ale i Polska może na tym coś technologicznie zyskać, a na pewno więcej niż na kupowaniu gotowych LeoClerców. Choć osobiście przyznam ze wolał bym abyśmy sami kupili licencję na Japoński Type-10, ale jak rozumiem jesteśmy już na tyle zaangażowani w niemieckie technologie że może być już na to za późno.

LL
poniedziałek, 27 listopada 2017, 12:48

Myślę, że takie jest marzenie Rheinmetall, podobnie jak BAE, ale mam nadzieję, że jednak uda się to zrobić we współpracy międzynarodowej z udziałem środków unijnych.

Melkior
poniedziałek, 27 listopada 2017, 12:38

Może to nawet nie jest takie głupie, Rheinmetall jest zdeterminowane żeby pokazać niemieckiemu rządowi że popełnił błąd wybierając ich konkurencję do prac nad Leo 3. Wystarczy poszukać jeszcze jednego chętnego do współpracy np. W. Brytania albo Izrael... Pomarzyć można.

seba
poniedziałek, 27 listopada 2017, 21:17

Niemcy chcą na bezczelnego naciągnąć Polskę na swój produkt wiążąc ją z koncepcjami rozwalenia NATO od wewnątrz i zapobiegawczo odsuwając kooperację z konkurencyjnymi firmami ze świata a nikt nie widzi w tym żadnego niebezpieczeństwa. Berlin przecież nie zmienił swego stosunku do Moskwy i żadne nowe oznaki świadczące że Polska jest w jakieś uprzywilejowanej i nienaruszalnej strategicznie pozycji w polityce niemieckiej się nie pojawiły. Wręcz przeciwnie. Polska jest pod ciągłą krytyką i groźbami obcinania funduszy i restrykcji politycznych. To że Macron nie szczędził Szydło czułości to nie oznaka że Paryż zmienił retorykę. Tylko próba ocieplenia wizerunku przed wciśnięciem nam okrętów podwodnych skoro z Caracalami się nie udało. A Berlin nawet nie stara się udawać że traktuje Polskę jak partnera. Niemiecka inicjatywa armii europejskiej to przecież oczywista próba wypchnięcia amerykanów z Europy. I w tej sytuacji mamy wiązać się z niemieckimi producentami? Jaką mamy gwarancję że ten "polski" produkt w którym wszystko będzie niemieckie w ogóle znajdzie się w Polsce. Jeśli Berlinowi zechce się wpłynąć na RM lub zablokować kontrakt w dowolnej fazie lub produkcję to zostaniemy z niczym. Bez pieniędzy i bez czołgu z kolejnym opóźnieniem. A po drugie skoro KMW z Francuzami robi swój czołg to po co mamy po raz kolejny "wynajdywać proch" i robić drugi? Jeśli nie zechcą nas jako kooperanta możemy poczekać na gotowy produkt i go kupić. Wtedy odpadną problemy z logistyką i unifikacją bo będą go miały co najmniej swa kraje poza Polską. W przypadku kooperacji z RM nie wiadomo czy ktoś poza nami. To będzie droga zabawa dla naszego budżetu w każdym wariancie zatem logicznie byłoby mieć produkt który nie jest unikalny.

hmm
wtorek, 28 listopada 2017, 01:07

czyli współpraca z RH jest zła bo niemcy mogą ją zablokować, ale już czekanie na wynik współpracy francji z niemcami jest dobry, bo napewno nam korzystnie sprzedadzą swój wynalazek?

Defujo
poniedziałek, 27 listopada 2017, 15:15

Takiego MON dawno nie było żyją fantazjami z innego świata a nie potrafią parę tysięcy sztuk amunicji kupić do czołgów które teraz mamy. Przecież na nic nie ma kasy wojsko to tylko na pokazy wyjeżdża.

Majami
poniedziałek, 27 listopada 2017, 18:53

Z amunicją do leo2 jest problem bo bez modernizacji nie mogą strzelać inną niż obecna. Mogą mieć tylko 4 rodzaje amunicji.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama