Dziękujemy Email dodany do subskrypcji.

Brazylia wybiera Gripeny

OPUBLIKOWANO: Czwartek, 19 Grudnia 2013, 12:44

Rząd Brazylii poinformował o wyborze dla swoich sił powietrznych szwedzkiego samolotu wielozadaniowego Saab Gripen NG (nowej generacji).

Oferta przedstawiona przez koncern Saab obejmuje dostawę 36 samolotów Gripen NG (za 4,5 miliarda dolarów), podsystemów dla tych statków powietrznych a także transfer technologii, wsparcie finansowe oraz długoterminowy program współpracy pomiędzy szwedzkim i brazylijskim rządem.

Teraz rozpoczną się mające trwać około roku negocjacje kontraktu. Przewiduje się, ze dostawy rozpoczną się 4 lata po podpisaniu umowy i będą trwały do 2023 r. (po 12 samolotów rocznie). W tyle za Szwedami pozostał francuski samolot Rafale (Dassault) oraz amerykański F/A-18E/F Super Hornet (Boeing).

Jeżeli umowa zostanie ostatecznie zatwierdzona to Brazylia dołączy do coraz większego klubu użytkowników Gripenów, do których zaliczają się już: Szwecja, Czechy, Węgry, Republika Południowej Afryki, Tajlandia i szkoła pilotażu ETPS (Empire Test Pilot School) w Wielkiej Brytanii. 

Dziękujemy Twój komentarz został pomyślnie dodany. Za chwilę strona zostanie odświeżona....

Dodaj komentarz

46 komentarzy

wolf Wtorek, 04 Lutego 2014, 0:45
to są bardzo ciekawe rozważania, ale trochę ekonomii wojny. Samolot nie musi być super ach, och we wszystkim. Jeżeli jest wystarczający dobry to liczy się ILOŚĆ. Po kilkunastu godzinach wojny większość samolotów będzie miało drobne uszkodzenia, trafienia, będzie wymagało przeglądu, a walka będzie trwała. Potrzebujemy 170-200 nowoczesnych maszyn bojowych, różnego typu. Jakie bomby przeciwbunkrowe??? Potrzebujemy 100 mysliwców do obrony naszej przestrzeni powietrznej. Kilkadziesiąt wielozadaniowych , kilkadziesiąt wsparcia wojsk lądowych. Po drugiej stronie będzie flota migów, kilka tysięcy czołgów na dole i systemy s-400. I w ciągu 10 dni musimy zadać im takie straty, żeby świat powiedział " za dużo krwi, musimy to przerwać" i nie ma znaczenia czy ten zabiera 200kg bomb więcej.....niech zabiera, ale miejmy ich nie 48 a 98 szt....
wojrew Czwartek, 26 Grudnia 2013, 23:33
Państwo oceniacie te myśliwce wyłącznie jako jedyny i najważniejszy oręż sił zbrojnych każdego państwa. Czy jest tak naprawdę ? Jakie znaczenie miałoby nawet posiadanie zamiast F-16 - stu F-22 ? Jak wyglądałoby przetrwanie eskadr w kraju w którym nie ma wielowarstwowego systemu obrony oplot ? Dziś walkę o dominację w powietrzu wygrywa się pociskami rakietowymi typu JSOW,SCALP,ISKANDER,OKA,TOMAHAWK. 2-3 takie pociski ulokowane w zabudowania bazy lotniczej i koniec bajki- miliardy dolarów za samoloty spłoną w 15 minut. A nawet "stare" Su-25 czy Su-22 użyte w odpowiedniej ilości i zaskoczeniu, także wyeliminuje lotnisko zrzucają prymitywne FAB-y w hangary czy pasy- patrz niedawno Gruzja. Samolot czy siły powietrzne to tylko jeden puzel układanki w systemie obronnym krajów. Można pod AWACS-a poczepić AIM-120, podrasować i dzięki swojemu radarowi będzie strącał wszystko nie gorzej od F-22.
Wojtekus Piątek, 27 Grudnia 2013, 3:46
Wojrew, to jest setno sprawy. Kazdy gada o braku obrony przeciw lotniczo-rakietowej ale jak do dzisiaj nic nie mamy na rakiety przeciwnika i nie zanosi sie ze bedziemy cos miec za rok lub dwa. Nawet jednej baterii do chronienia naszych F-16. Wiadomo, w przeddzien wojny prosilibysmy USA i NATO o Patrioty tak jak zrobila to Turcja. Byc moze one by do nas przyszly ale czy na czas? Sadze ze tez sama nowoczesna, wielowarstwowa OPLot nie gwarantuje niskich strat. Tak jak w pierwszych dniach wrzesnia 1939 WP stracilo duzo zasobow i mialo problem z przekazem informacji przez sabotarz mniejszosci i agentow niemieckich oraz ukrainskich, tak samo bedzie w nowoczesnym, obecnym konflikcje. Spec sluzby spenetruja teren, i nasze male pseudo bazy czyli jednostki wojskowe moga stac sie dla nich latwym celem nie wspominajac juz o elektrowniach itp. Nasze Sily Specjalne tez by dzialaly w podobny sposob po "cywilnemu" na terytorium wroga ale bylo by to o wiele bardziej trudne z powodu mniejszej otwartosci tych "potencjalnych wrogow" na zachod bedac dosc totalitarnymi krajami. Wiec tak super mamy F-16, moze dokupimy jeszcze 12 nastepnych z lepszym radarem, moze pojawi sie kilkanascie F-18, co do F-35 to do 2030 roku to bajka, ale bez OPLot i strategicznie przemieszczonych i zlokalizowanych lub konsolidowanych baz to bedziemy bezbronni jak obecnie!
Mirosław Znamirowski Piątek, 20 Grudnia 2013, 9:03
Z tego co mi wiadomo o wyborze Gripena NG zadecydowały takie atuty szwedzkiej oferty jak: niskie koszty eksploatacji samolotu, zakres transferu technologii i pakiet technologiczny obejmujący kluczowe systemy maszyny w tym kompletne kody źródłowe co umożliwi w przyszłości Brazylijczykom integrację myśliwca z rodzimym uzbrojeniem i wyposażeniem.
Piotr Czwartek, 19 Grudnia 2013, 17:17
Jeszcze nic pewnego, wszystko może się zmienić. Jeśli jednak Saab zdobędzie kontrakt, to będzie miał największe szanse na dostarczenie Brazylii kolejnych myśliwców. Rząd Brazylii przewiduje zakup 120 mysliwców wielozadaniowych.
Wojtekus Czwartek, 19 Grudnia 2013, 16:24
Ciekawa propozycja dla naszych SP. Ciekawe czy USA przedstawi bardziej slodka propozycje!
Adam Niedziela, 29 Grudnia 2013, 1:40
Nie spełnia wymagań naszych SP.

USA proponuje F-16V.
patriota Czwartek, 19 Grudnia 2013, 15:59
Gdzie Szwajcaria? No gdzie? Też wybrała Gripeny! Bardzo trafna decyzja.Widać, że Brazylijczycy przeciągali rozmowy nie tyle ze względu na brak pieniędzy (tutaj do rozważenia był leasing, czy spłata w dłuższym okresie czasu, albo umowa w części barterowa), ale potrzebę dokładnego sprawdzenia proponowanych konstrukcji i oferty producentów. Ciekawe jak Gripen NG prezentuje się tle rywali. "Stary" Gripen ustępował pod względem bojowym (za wyjątkiem zadań z zakresu rozpoznania i przeciwdziałania radioelektronicznego) zarówno Dassault Rafale jak też Eurofighter Typhoon. Wygrywał ceną, kosztami eksploatacji, prostotą obsługi naziemnej. Dassault Rafale najlepszy z tej trójki jest niestety też najdroższy (110-120 mln USD), a teraz jego cena chyba nawet wzrosła (do około 150 mln USD?) Kogo stać na tak drogi zakup?
Adam Niedziela, 29 Grudnia 2013, 1:38
Chociażby Indie, szczególnie że i tak jest tańszy od Typhoona (160-180 mln USD) i F-35 (200 mln USD).

Gripen NG jest porównywalny z F-16 E/F, obu dużo brakuje do Rafale.
Maxello Czwartek, 19 Grudnia 2013, 15:31
No proszę. Jednak można kierować się interesem swojego kraju, a nie naciskiem lobbystów. Gdyby w Polsce nie rządzili geszefciarze, można byłoby anulować pseudooffset na amerykańskie F-16 (niewywiązywanie się z offsetu), lub sprzedać je.
takjestem Piątek, 20 Grudnia 2013, 0:10
Tak, a teraz posłu9chaj pewnej histori
Otóż, gdy wchodzi się do NATO to podpisuje isę pewne dokumenty w których to kandydat na członka zobowiązuje się min do posiadania maszyn ktore sa w stanie wspopracować z natowskimi systemami.
Stąd też pod koniec lat 90tych słynny przetarg na WSB
I tak mamy 3 oferty
- przestarzałego Mirage 2000 (jakby Rafale nie mogli nam zaoferować)
- JAS 39C (bo dopiero "C" wchodziło - a przypominam w tym okresie Gripen zaliczył kilka wypadków! )
- i F-16 (przypominam gimbusom iż óczas dopieroco pracowano nad F-22, a F-35 nawet nie istniał w formie rysunków)
Przypominam tez że EF2000 wzbił się w powietrze dużo po przetargu...

I tak - SP potrzebuje na gwałt maszyny która bedzie w pelni kooperowac z NATO
- i co ma wybrać - grata z francji, czy moze Gripena ktory raz że nie jest kompatybilny (co nie jest tajemnicą) to jeszcze nie moze wykonywać takich zadań jak SEAD/DEAD (no bo nie ma czym ) a zdolności udeżeniowe też ma b. wąskie (gdzie broń stan off- tak to przynajmnie JSOW mamy już dizś )

Tak wiec nie piepr... farmazonów...
Większość z Was nie pamięta jak to wszystko wyglądało w 1999
Offset to lipa - i nie ważne cy ci go obiecają amerykanie, niemcy czy rosjanie
To taki kit dla opini publicznej i gimbazy, ktora opiera się na wierze, a nie na wiedzy...
patriota Niedziela, 22 Grudnia 2013, 19:28
"Większość z Was nie pamięta jak to wszystko wyglądało w 1999"
W latach 90 (już w 1995-1996 roku) Francuzi proponowali wypożyczenie samolotów Mirage 2000-5
2001-2002 rok Gripen przedstawił propozycję leasingu 14 JAS-39 Gripen w wersji jednomiejscowej i 2 dwumiejscowych na okres 5 lat, wtedy był to samolot na początku swojej drogi rozwoju o ograniczonych możliwościach bojowych. Lockheed Martin wypożyczenia 14 F-16 A/B ADF i 2 dwumiejscowych za 240 mln USD. W tym ostatnim przypadku polska strona musiałaby jednak pokryć szkolenia pilotów i techników, zakupu części zamiennych i uzbrojenia, oraz w przyszłości ewentualnej modernizacji samolotów.
2008 rok pierwszy JAS-39 Gripen zdolny do współpracy z natowskimi systemami w zakresie łączności, przesyłu i wymiany informacji.
Początkowo rozważana była kwestia leasingu, wypożyczenia samolotów (około 20-25 maksymalnie). W samym przetargu na WSB najtańszą ofertę złożył Gripen (zakup samolotów, koszty eksploatacji i obsługi naziemnej). Największe możliwości bojowe i ewentualnej dalszej modernizacji posiadał F-16. Jeśli uwzględnić koszty zakupu i eksploatacji, a zadania samolotu ograniczyć jedynie do obrony przestrzeni powietrznej kraju (ADF), to najlepszym wyborem jest leasing z opcją zakupu JAS-39 Gripen. Jest to rozwiązanie lepsze od zakupu używanych F-16 A/B ADF, czy też MLU. Jednak jeśli na pierwszym miejscu są możliwości bojowe i wykonywanie zadań także z zakresu niszczenia celów naziemnych, SEAD, oraz rozpoznania, a koszty mają znaczenie drugorzędne, to wybór ogranicza się tylko do F-16 C/D. Oceniając przetarg trzeba postawić pytanie jakiego samolotu potrzebowali tak naprawdę przedstawiciele sił powietrznych.
Adam Niedziela, 29 Grudnia 2013, 1:45
Przecież F-16 C/D ma mniejsze możliwości od od Mirege 200-5.

Wygrał tylko dlatego że był tańszy i kompatybilny z amerykańskim uzbrojeniem.
jang Piątek, 20 Grudnia 2013, 12:20
owszem,niektórzy pamiętają A nawet wiedza,że F-16 to samolot lat 60-tych.I dodanie elektroniki z PZL-11 nie czyni MIG-21/podobna różnica czasowa projektu/ a nie tylko Grippen zaliczył wypadki bo nasze F-16 nie mogły dolecieć do Polski..Dla innych tu fachmanów info,ze Grippen to konsorcjum brytyjsko-szwedzkie i jak sie jest w Unii to warto kupować u swoich.Z punktu widzenia polityki też uważam F-16 za niewypał.I wreszcie off-set.Polska winna,ze USA nas potraktowało jak Afrykę w XVII w?I transakcje surowcowe usiłowali rozliczyć jako off-set?NIK pokazał tylko ociupinkę transakcji będącej popisem nieudolności,serwilizmu a może nawet??
wojtekus Piątek, 20 Grudnia 2013, 16:16
Jang, F-16 jest samolotem lat 60-tych? Zartujesz.
Maxello Piątek, 20 Grudnia 2013, 11:57
Urzekła mnie Twoja historia.
A teraz po kolei.
Kontrakt na F-16 to przykład jak się robi interesy na głupkach i lizusach. Cały tzw. offset to jedna wielka FIKCJA, do Polski nie trafiły ŻADNE technologie, jankesi wykpili się paroma trzeciorzędnymi inwestycjami, których rzekoma "wartość" pomnożyli przez 5-10, żeby się "wartość" offsetu zgadzała. A skorumpowane polskie głupole się pod tym podpisały. Bez trudu w sieci znajdziesz informacje na temat offsetu z jakiego skorzystały Czechy i Węgry. Co najważniejsze SAAB wywiązał się w ciągu trzech lat ze wszystkich zobowiązań offsetowych w stosunku do swoich partnerów, USA nie zrealizowało nawet 10% zobowiązań offsetowych.
Co do tych "słabiutkich osiągnięć" Grippena:
Samolot na pewno ustępuje F skalą produkcji i popularnością na świecie, ale jeśli chodzi o wartość bojową w niczym nie ustępuje F-16. Owszem - jest mniejszy, lżejszy, zabiera mniej ładunku, ale też jest znacznie tańszy, mniej kosztowny w eksploatacji, "pasuje" do tych samych hangarów co MiG21, nie wymaga tak kosztownej infrastruktury i tylu roboczogodzin obsługi na godzinę lotu, co F-16. Czyli dla armii RP jak najbardziej optymalny (producent i serwis o 10 minut lotu) - tym bardziej, że można było pomyśleć o wspólnym centrum serwisowym (Węgry, Czechy, Polska). F 16 potrzebują czyściutkiego pasa. Kilka dobrze uplasowanych pocisków samosterujących i nie mają skąd startować.
Saab i BAE w ramach offsetu proponowały m.in. udział w produkcji samolotów szkolno - treningowych Hawk.
Dodam, że za 48 F-16 daliśmy kwotę, za którą Indie zakupiły około 100 takich maszyn. Te pieniądze wystarczyłyby na kompleksową wymianę sprzętu naszego lotnictwa - styknęłyby i na około 50 Grippenów i na eskadrę samolotów treningowych i na parę dużych transportowców i na wymianę helikopterów i jeszcze zostałoby na kilka maszyn dla śp. 36 specpułku.
Jak należy negocjować z amerykańcami pokazuje przykład Turcji.
Aha i daruj sobie ten protekcjonalny ton. Gimbaza itp jakieś kompleksy?
takjestem Sobota, 21 Grudnia 2013, 12:22
POKAŻ mi przetarg za 4,5 mld $ gdzie zwyciężca zainwestował 4,5 mld $ w gopodarkę kupca
offset to ściema!!
sorbi Piątek, 20 Grudnia 2013, 17:48
Indie zakupiły około 100 takich maszyn.?? A nie chodzi tu przypadkiem o Izrael i ponad 100 maszyn, a nie Indie?
Wojtekus Piątek, 20 Grudnia 2013, 16:24
Maxello, nie wiem w jakiej wersji Indie kupily te 100 F-16 wiec w tym moze byc roznica w cenie. Napewno nie byla to nasza wersja gdzyz ja uzywaja tylko Turcja, i Grecja. Przyklad negocjacji z Turcji-zgadzam sie z Toba na 100% ale pamietaj ze turcja byla od zawsze w NATO a nas USA najperw w NATO nie chcialy. Odnosnie offset nas wyrolowali ale to nie znaczy iz moze sie to stac po raz kolejny. Produkcja samolotow wojskowych w USA stoi wiec beda ustepstwa z ich strony. A odnosnie oryginalnego zakupu naszych pierwszych F-16 to byla to suma jak na tamte realia kolosalna i dostalismy pozyczke na dobrych warunkach tego co nie oferowal nikt inny. Czyli samoloty juz masz, lataja a Ty dopiero co zaczynasz splacac. Dodam za ta cena nie stanowila tylko 48 samolotow ale caly pakiet z uzbrojeniem, sprzetem, i szkoleniem pilotow w USA (podobno kazdego za 2 miliony dolcow) wiec nie jest to tak zle. Ze wzgledow ekonowicznych zakupienie nastepnych F-16 bylo by napewno najtanszym wariantem.
jacwol Piątek, 20 Grudnia 2013, 12:57
Z całym szacunkiem...
F-16 w ofercie dla Polski przewyższa ofertę szwedzką na samolot wielozadaniowy. Przede wszystkim widoczna jest przewaga parametrów taktyczno-technicznych i zdolności operacyjnej. Weżmy choćby zasięg do przebazowania F16 3650-4500 km, Gripen 3300 km. Bardzo ważna cecha samolotu bojowego. Im wiekszy zasięg tym wieksza mozliwość penetracji przestrzeni powietrznej.
F-16 i Jas-39 Gripen dysponują wielofunkcyjnymi stacjami radiolokacyjnymi, jednak ich możliwości są dość zróżnicowane na korzyść F-16.
Zasięg wykrycia typowego celu powietrznego: F-16 ze stacją AN/APG-68(V)9 - 110-150 km,
Gripen ze stacją PS-05/A - 90-120 km.
Pierwszy parametr dotyczy celu lecącego na tle ziemi, drugi - w wolnej przestrzeni, na tzw. kursie spotkaniowym.
Stacje mogą jednocześnie poszukiwać innych celów w tym samym czasie - zakres Track-While-Scan: F-16 - śledzi 10 celów/jednocześnie naprowadza 4 pociski, Gripen odpowiednio 6/2.
W czasie ćwiczeń powietrznych na "Loyal Arrow 09" nasze F-16 wcześniej wykrywały szwedzkie Gripeny(bezpośrednie starcie zakończyło się sukcesem naszych pilotów 4:0).
Uzbrojenie: F-16 może zabrać 6. kierowanych pocisków rakietowych pow-pow, w tym np. 4 kierowane aktywnie radiolokacyjnie AIM-120C-5 AMRAAM i 2 na podczerwień AIM-9X Super Sidewinder lub tylko 6 AIM-120C-5(razem 6 kpr p-p);
Gripen: 2 AIM-120 AMRAAM i 2 AIM-9L (razem 4 kpr).
Jak widać F-16 używa najnowszego uzbrojenia, Gripen nieco starszego o nieco mniejszych możliwościach...
Maksymalny ładunek bomb konwencjonalnych wynosi: F-16 - 9x447 kg (4023 kg),
Gripen - 7x447 kg (3129 kg).
Czyli dla tej samej siły ognia musilibysmy kupić 62-64 Gripeny.
Samolot wielozadaniowy to nie tylko misje powietrze-powietrze, ale także powietrze-ziemia. Do wsparcia sił lądowych najskuteczniejszą bronią są kierowane termowizyjnie pociski AGM-65G Maverick, spełniające kryterium "odpal i zapomnij" oraz pociski typu "odpal i pozostań z daleka"-stand-off (w stosunku do środków przeciwlotniczych bliskiego zasięgu) i bomby kierowane laserowo GBU-10/12/16 Paveway. W tym aspekcie misji bojowych skuteczniejszym samolotem w tego rodzaju zadaniach jest F-16, zaś Gripen jest znacznie uboższy pod tym względem - m.in. znacznie ograniczony wybór bomb kierowanych.
Aby zintegrować Gripena z AIM-9X czy z innym "inteligentnym" uzbrojeniem, jak bomby i pociski szybujące typu JDAM i JSOW niezbędne jest wyposazenie go w szynę danych MilStd-1760. Gripen takiej szyny nie posiada...
Gripen ma jedynie starsze szyny Milstd-1553B. Montaż nowych szyn, to m.in. przebudowa systemu zasilania elektrycznego, próby w locie, uzyskiwanie określonych certyfikatów ... Taką szynę posiada dopiero Gripen NG.
Ponadto:
Gripen nie przenosi bomb kierowanych laserowo GBU-24 Paveway III, do których nigdy nie był zintegrowany co wymagałoby szeregu poważnych prac i prób w locie. A szkoda... Bomba GBU-24 wykorzystuje głowicę burzącą z penetratorem przeciwbetonowym BLU-109. Zaprojektowana do niszczenia struktur betonowych takich jak schrony, eksplodująca dopiero po ich przebiciu.
Przenosi tylko GBU-12 Paveway II.
Gripen przenosi tylko AGM-65A Maverick.
Co do AGM-65G Szwecja nie uzyskała zgody na jego zakup...
Nie przenosi pocisków HARM...
Na chwilę wrócę jeszcze do możliwości walki na krótki dystans. Nowoczesne samoloty bojowe to platformy do przenoszenia nowoczesnych zestawów uzbrojenia i specjalistycznego wyposażenia. Decydujace znaczenie w WVR ma teraz awionika i uzbrojenie, a mniej manewrowośc samolotu. F-16 dysponuje najwiekszymi mozliwościami dzięki nahełmowemu celownikowi Boeing typu JHMCS i kpr AIM-9X z samonaprowadzająca głowicą termowizyjną. AIM-9X podczas walki powietrznej może być odpalany w kierunku przeciwnika znajdującego się w każdym punkcie całej przedniej połsfery także na trawersie samolotu-nosiciela (tzw. High-off-Boresight). Nie wymaga to od pilota manewrowania samolotem...
To obecnie najbardziej zaawansowany na świecie system do walki na bliską odległość.
Konkurencja jest tylko europejski pocisk Iris-T i brytyjski ASRAAM.
Gripen C dysponując starsza wersją pocisku AIM-9L nie dysponujacymi takimi możliwościami nawet w przybliżeniu...
Kolejna istotna sprawa... Gripeny dysponują kompletnym systemem do walki elektronicznej EWS 39. System WRE współczesnego samolotu wielozadaniowego to niezwykle ważny element. Polski F-16 dysponuje zintegrowanym systemem WRE AIDEWS - najnowoczesniejszym tego typu systemem w Europie. Przykładowo Węgrzy, aby system EWS 39 w ich Gripenach zaczął własciwie funkcjonować muszą sami wyposażyć go w bazę danych o zagrożeniach ze strony potencjalnych przeciwników a dokładniej ich radarów. Analiza promieniowania elektromagnetycznego umożliwia przygotowania odpowiedniego programu przeciwdziałania. WRE AIDEWS polskiego F-16 korzysta z gotowej już, natowskiej biblioteki danych kompatybilnej z WRE "szesnastki". Naszym bratankom należało tylko życzyć powodzenia w żmudnym zbieraniu informacji o emisjach elektromagnetycznych wykorzystywanych przez radary potencjalnych wrogów.
Co do offsetu już się wypowiadałem w innym miejscu... Co do czystości pasa dla F-16. Zacytuję pilota MiG-29 z jednego z forum... "Widziałem pas w Szawle, wrażenia niezatarte, w naszych standardach można to określić jednym słowem: gruzowisko. Regularne czyszczenie nie dawało zadowalających efektów, jednak jak sami Amerykanie podkreślali nie mieli większych problemów z uszkodzeniami silników. Tak samo Norwegowie, czy też Belgowie.
"Szesnastka" nie jest tak wrażliwa jak by się mogło wydawać, jednak czasami lepiej dmuchać na zimne niż wymieniać silnik. Stąd dość restrykcyjne procedury FOD, jednak dotyczą one wszystkich typów samolotów, a nie tylko F-16, czyli tak jak wspomniał Corran, "szesnastka" nie ma specjalnych wymagań odnośnie czystości pasa.
Dodam jeszcze, że podczas ćwiczeń goście zza granicy zaskoczeni są czystością naszych lotnisk.
Tak na marginesie, pamiętam lądowanie eskadry Su-22 w Białej Podlasce, dwa dni przed czyszczono wszystkie szwy pomiędzy płytami, na stoisku w obawie by czegoś "suczki" nie zassały, ale wtedy to Su-22 miało miano "supertechniki"."
Tyle pilot Miga-29 z Mińska Mazowieckiego.
P.S. Indie nie zakupiły żadnych F-16. Nie wiem skąd te informacje... Pewnie chodzi i Izrael. Problem w tym, że Izrael zapłacił tylko za "skorupę", radar i silnik. Cała reszta (awionika, systemy WRE) to produkcja izraelskiego przemysłu zbrojeniowego.
Adam Niedziela, 29 Grudnia 2013, 1:52
A mógłbys zrobić takie zestawienie dla Mirage 2000-5 i Rafale?
jacwol Niedziela, 29 Grudnia 2013, 18:27
Może zamiast nudnych, suchych porównań przedstawię analizę porównawczą samolotów przedstawionych do konkursu na samolot wielozadaniowy dla polskich SP.
Szczegółowe informacje można znaleźć w artykule "Dlaczego Polska wybrała F-16?" w opracowaniu "Europejskiego Centrum Studiów nad Bezpieczeństwem" z siedzibą w Niemczech. Szczególnie Rozdział III- Wydajność i interoperacyjność.
Wartość bojową współczesnego samolotu wielozadaniowego wyznacza jego zdolność do wykonywania wszelkich misji pow-pow i pow-ziemia. Czasy, gdy wyłącznym przeznaczeniem klasycznego myśliwca było przechwytywanie wrogich maszyn dawno już mineły. Na wspołczesnym polu walki samolot mysliwski musi być w pełni przygotowany do przeprowadzenia zadań zarówno w powietrzu jak i do działań naziemnych, w dzień i w nocy i w każdych warunkach pogodowych. Wyznacznikiem jakości samolotu są jego możliwości wykonywania misji pow-pow i pow-ziemia.
Aby określić ważność funkcji pełnionych przez samoloty bojowe oraz ustalić ważność cech-obszarów samolotów, wykorzystano w tych porównaniach metodę analizy porównawczej z zastosowaniem metody QFD (Quality Function Deployment). W efekcie uzyskano syntetyczne wskaźniki jakości bojowej, pozwalające sklasyfikować samoloty ze względu na ich możliwości wykonywania misji powietrze-powietrze, powietrze-ziema i wielozadaniowości.
W misjach powietrze-powietrze najważniejszymi cechami samolotu są: wyposażenie awioniczne, żywotność bojowa, parametry taktyczno-techniczne i osiągi oraz środki WRE. Najmniej ważne okazały się właściwosci dynamiczne i zdolność manewrowa.
Wśród badanych samolotów najwyższą jakość bojową w misjach powietrze-powietrze uzyskał zdecydowanie amerykański F-16C (wartość wskaźnika jakości bojowej 100%), a w szczególności podczas przechwytywania, Mirage 2000-5 (92%) podczas towarzyszenia, Jas 39 Gripen (86%) podczas przechwytywania. Najniższą jakość bojową F-16 uzyskał podczas patrolowania, Mirage 2000-5 podczas przechwytywania, Jas 39 Gripen podczas wymiatania.
W misji powietrze-ziemia do najważniejszych cech samolotu należy: wyposażenie awioniczne, środki WRE, naziemne systemy wspomagajace i żywotność bojowa. Cechy najmniej ważne to: właściwości eksploatacyjne i właściwości dynamiczne.
Wśród badanych samolotów najwyższą jakość bojową w misjach powietrze-ziemia uzyskał ponownie zdecydowanie F-16C (100%), a szczególnie przy bezpośrednim wsparciu lotniczym, drugi w rankingu Mirage 2000-5 (94%) również przy bezpośrednim wsparciu lotniczym, zaś trzeci Jas 39 Gripen (87%) podczas głębokiego uderzenia lotniczego/izolacja. Najniższą F-16C przy rozpoznaniu taktycznym, Mirage 2000-5 przy obezwładnianiu obrony przeciwlotniczej przeciwnika, Jas 39 Gripen w zwalczaniu obiektów nawodnych.
Z analizowanych samolotów pod względem wielozadaniowości zdecydowanie najwyższy wskaźnik jakości bojowej cechuje amerykańskiego F-16C Block 52+ i to w obydwu misjach (100% wartości bojowe). Samolot ten charakteryzują najlepsze wskaźniki jakości cech-obszarów, jakimi są: zaawansowane wyposażenie awioniczne i system uzbrojenia. Cechuje go bardzo wysoka zdolność do przeżycia, wyposażony jest w środki WRE najwyższej jakości. Jako jedyny nie posiada żadnych słabych cech w analizowanych kategoriach.
Drugą pozycję pod wzgledem wartości wskaźnika jakości zajmuje Mirage 2000-5 (93%). Ma najwyższe wartości parametrów taktyczno-technicznych i osiągów, najwyższą żywotność bojową oraz wysokiej jakości środki WRE. Charakteryzują go przecietne walory dynamiczne i stosunkowo mała zdolność manewrowa, szczególnie w płaszczyznach skośnych i pionowych.
Trzecią lokatę zajął Jas 39 Gripen (86%). Spośród analizowanych samolotów wyróżniają go wysokie walory manewrowe i zdecydowanie najlepsze właściwosci eksploatacyjne. Pod wzgledem pozostałych cech jest słabszy od F-16C i Mirage2000-5.
Dodam jeszcze, że porównywano łącznie 483 parametry przetargowe. Oceniano m.in. manewrowość, zakresy prędkości i zasięgi lotu, liczbę węzłów podwieszania, masę i zestaw przenoszonego uzbrojenia, zdolność przetrwania w walce, stopień zabezpieczenia pilota i możliwości wykonywania różnych misji - jak na samolot wielozadaniowy przystało. Nie bez znaczenia była też popularność proponowanych Polsce maszyn, ich kompatybilość z siłami powietrznymi sojuszników, wreszcie nieograniczona możliwość odnowienia zapasów części zamiennych i środków bojowych.
Rafale nie był brany pod uwagę... Zresztą wtedy Francuzi mogli zaproponować wersję F2 znacznie ustępującej dzisiejszej F3 z radarem AESA RBE2.
Mirosław Znamirowski Piątek, 20 Grudnia 2013, 9:14
Ciekawe, że Czechy i Węgry też wstąpiły do NATO w tym samym momencie i podpisywały zapewne podobne dokumenty. I jakoś nie przeszkodziło im to wybrać Gripena. Poza tym nasze Mig-29 i Su-22 jakoś nie poszły na złom w momencie naszego wejścia do sojuszu (zresztą część obecnie naszych 29-tek kiedyś latało w barwach RFN i jakoś nikt na to "krzywo nie patrzył"). To znaczy ni mniej ni więcej, że nawet ruska bojowa maszyna może być kompatybilna z natowskim systemem po małym doposażeniu (głównie w systemy łączności i IFF).
jacwol Piątek, 20 Grudnia 2013, 10:59
Panuje powszechne przekonanie (za wyjątkiem fachowców oczywiście!), że modernizacja Gripena do standardów NATO polegałaby tylko na zmianach w systemach łączności i wskaźników w kokpicie. Tylko gdyby wybuchła wojna, to który pilot zdecydowałby się wsiąść do tak zmodernizowanego samolotu. W warunkach wojennych z udziałem lotnictwa NATO, każdy pilot bałby się wystartować na samolocie, który nie ma NATO-wskiego systemu identyfikacji "swój-obcy". Mógłby bowiem nie zdążyć wytłumaczyć się przez zmodernizowane systemy łączności, zanim zestrzeliłby go wprowadzony w błąd sojusznik. Jednak systemy identyfikacji, to nie jedyna rzecz, o której się zapomina, zresztą dość powszechnie. Otóż o standaryzacji mówią dokumenty, zwane w NATO SOFA (porozumienia standaryzacyjne). Każda dziedzina jest w nich dokładnie opisana i po prostu trzeba punkt po punkcie przejrzeć tych kilkadziesiąt tomów i wszystkie wypunktowane elementy sprawdzać, a w razie potrzeby zmieniać. F-16 i Mirage były budowane z tymi książkami w ręku, a w przypadku Gripena szwedzcy konstruktorzy nie tylko o tym nie myśleli, ale nawet w większości nie mieli do nich dostępu, bowiem liczne SOFA-y są tajne. Jest też jeszcze inny drobiazg. Niektóre przedsięwzięcia standaryzacyjne wymagają udostępnienia specjalnych kodów i protokołów, i Szwecja musiała o to wystąpić. Większość Amerykanie udostępnili, nie wiadomo jednak, czy w pełnej i najnowszej postaci.
Tylko że to nie koniec problemów z Gripenem. Gdybyśmy bowiem chcieli dokupić uzbrojenie (dla wypowiadających się na temat na forum "ekspertów w stopniu szeregowego rezerwy", wyjaśniam - bez uzbrojenia nie można prowadzić działań bojowych, poza rozpoznaniem oczywiście), okazałoby się, że Szwecja nie dysponuje własnymi typami tegoż. Gripen lata z uzbrojeniem amerykańskim. Trochę starszym niż to używane przez F-16C/D Block 52 bo to najnowsze może otrzymać tylko członek NATO. Gripen ma np. pociski AIM-120A, zamiast AIM-120C-5, AIM-9L zamiast AIM-9X... A szkoda..., ponieważ AiM-120C i AIM-9X to bardzo zaawansowana technologia. Zaraz, ale my jesteśmy członkami NATO! To my moglibyśmy je kupić, a Szwedzi niech sobie latają ze starszym! Tylko kto nam to uzbrojenie zintegruje z samolotem, no bo nie Szwecja...? Wybierając Gripena Węgrzy i Czesi stworzyli sobie problem- dobrze że nas to nie dotyczy.
Pewnie starsze nieco wzory uzbrojenia łatwiej byłoby nam u Amerykanów kupić (ciekawe, ile kosztowałyby dla Gripena?), ale za parę lat... Samoloty MiG-29 i Su-22 wprawdzie zintegrowane w ramach NATINADS (Zintegrowanego Systemu Obrony Powietrznej Sojuszu Północnoatlantyckiego) ale nie posiadają odpowiednich certyfikatów do udziału w rzeczywistych misjach i operacjach bojowych NATO w dowolnym rejonie świata.
Mirosław Znamirowski Sobota, 21 Grudnia 2013, 9:51
Gripen nie potrzebuje integracji z nowymi wersjami Sidewindera i Amraama, bo może przenosić europejskie pociski IRIS-T i Meteor lepsze od swoich amerykańskich odpowiedników. I ciekawe co nasze Mig-29 robiły na Litwie w ramach misji "Orlik" bez odpowiednich certyfikatów? Czyżby te "biurokratyczne ograniczenia" nie miały jednak aż takiego znaczenia?
jacwol Niedziela, 22 Grudnia 2013, 9:39
Pod jakim względem Iris-T jest lepszy od AIM-9X? Jeżeli weźniemy predkość maksymalną to Iris-T jest lepszy o 0,5 macha (3 do 2,5). Za to zasięg Sidewindera jest większy niż jego europejskiego odpowiednika o ponad 10 km. Zdolności manewrowe mają na podobnym poziomie i wynoszą 60G. Niewatpliwie cena Iris-T jest niższa niż AIM-9X co jest jego poważną zaletą. O ile Iris-T i AIM-9X w wersji Block I są na podobnym poziomie to nowa wersja AIM-9X-2 Block II jest trochę z innej bajki. A w rozwoju nastepna generacja Sidewindera Block III m. in. z większym zasięgiem o 60% i manewrowaniem rzędu 70-80 G.
W Szwecji trwa proces integracji pocisków Iris-T dla Gripena - zostaną one zintegrowane w ramach programu modernizacji do 2020r. Dotyczy to także pocisku Meteor.. Bez szyny MilStd-1760 da się wprawdzie zintegrować pocisk Iris-T, ale wtedy seeker jest ustawiony do przodu i trzeba manewrować samolotem żeby złapał cel, tak jak z pociskami starszej generacji. Żeby wskazywać cel przy pomocy celownika nahełmowego samolot musi mieć wspomnianą szynę danych, a szeregowe Gripeny C jej nie mają. Dlatego integrowanie pocisku Iris-T bez szyny 1760 jest bez sensu...
Pocisk Meteor jest dopiero w fazie prób... W czerwcu odbyły się dopiero dwa próbne odpalenia pocisków Meteor z samolotu Jas 39 Gripen. Na wyposażenie Gripenów mają zacząć wchodzić w 2014r. Polska nabywając Gripeny C musiałaby już myśleć o ich modernizacji aby nie zostać w tyle... Jeszcze w tej dekadzie na wyposażenie myśliwców USAF ma wejść pocisk AIM-120E AMRAAM z miniaturowym radarem AESA oraz napędem ramjet.
Mig-29 został zgłoszony do NATO jako myśliwiec dzienny nieprzeznaczony do walki poza widocznością wzrokowa i nieprzeznaczony na misje zagraniczne (wyjątkiem jest Litwa). Nasze MiGi-29 posiadają w ramach TACEVAL (taktyczna ocena) uprawnienia STARTASSESS do przeprowadzania podstawowych zadań powietrznych w ramach zintegrowanego systemu obrony powietrznej sojuszu NATINADS (np. Air Policing). Ten certyfikat upoważnia MiGi-29 do misji NATO na Litwie.
Do operacji bojowych NATO w dowolnym rejonie świata (Deployable Forces) potrzebny jest certfikat FORCEVAL.
Polskie F-16 taki certfikat posiadają od marca 2011r.
Artwi Czwartek, 19 Grudnia 2013, 13:38
A nie "najlepsze na świecie" F-16 "Jaszczomb" Block 52+ "które są w zasadzie myśliwcami V generacji" (jak pisał jeden z oszołomów komentujących tu artykuły)? :-)))))))))))
Tom Czwartek, 19 Grudnia 2013, 16:29
Jeśli F 16 jest mysliwcem 5 generacji, to maja wiatrówka jest karabinem maszynowym))
Paweł Czwartek, 19 Grudnia 2013, 16:21
Oszołomem to jesteś najwyraźniej ty ponieważ nie wiesz że gripen prawie w każdym względzie ustępuje F-16 Block 52+.
Mimo to f-16 nigdy nie będzie samolotem V generacji ponieważ nie jest stealh.
jacwol Czwartek, 19 Grudnia 2013, 15:40
F-16 przynajmniej nie startował w przetargu... w odróżnieniu od rosyjskiego samolotu generacji 4++ Su-35. Ten samolot odpadł pierwszy i nie pomogła tutaj zachęta Rosjan w postaci propozycji danej Brazylii w postaci przystąpienia do programu PAK-FA. Faworytem w brazylijskim przetargu od samego początku był samolot F-18E/F Super Hornet - najlepszy z przedstawionych propozycji. Cięcia budżetowe i problemy finansowe rządu Brazylii spowodowały zwrot na tańszego Gripena NG.
Artwi Czwartek, 19 Grudnia 2013, 21:52
No i czemu BEZCZELNIE ŁŻESZ? Albo jesteś kłamcą albo nieukiem, bo nikt choć trochę znający temat takich bredni by nie wypisywał! F-18 nigdy nawet nie był w Brazylii poważnie rozważany i nigdy nie był faworytem! Po zablokowaniu przez USA sprzedaży transportowych Embraerów do Wenezueli z uwagi na licencyjne silniki amerykańskie i amerykańską awionikę możesz być pewny, że Amerykanie jako dostawcy technologii lotniczych są w Brazylii SPALENI! Podstawowym wymogiem przy przetargu była licencyjna produkcja i transfer technologii lotniczych mogących rozwinąć przemysł (bardziej w sektorze cywilnym niż militarnym) lotniczy Brazylii (i na tym polegli Rosjanie, których Su-35 był faworytem brazylijskich pilotów), na co USA NIGDY BY SIĘ NIE ZGODZIŁY (mimo zwodniczych obietnic Boeinga). PRAWO USA ZABRANIA OFFSETU W ZAMIAN ZA KUPNO AMERYKAŃSKIEJ BRONII dlatego od początku wiedziałem, że "offset" za F-16 to KŁAMSTWO a ci co go stręczyli są kłamcami lub łapówkarzami, bo nie wierzę by polski rząd nie znał amerykańskiego prawa pod tym względem! Ponadto F-18 też jest zasadniczo samolotem uderzeniowym, bo myśliwiec z niego jest jeszcze gorszy niż z F-16 (tylko radarem w zadaniach myśliwskich przewyższa F-16) - jest jeszcze bardziej zoptymalizowany (głównie z uwagi na służbę na lotniskowcach) pod niskie pułapy i poddźwiękowe prędkości - zresztą obie maszyny powstały pod to samo zamówienie i te same wymogi w tym samym czasie...
jacwol Piątek, 20 Grudnia 2013, 10:43
W 2012 r. brazylijski tygodnik IstoE opublikował dokumenty dotyczace przetargu na zakup 36 wielozadaniowych samolotów dla wojsk lotniczych, z których wynikało jasno, że wojskom lotniczym najbardziej odpowiada oferta Boeinga F-18E/F Super Hornet. Wg tych dokumentów najtańsza jest propozycja szwedzkiego Saaba, który wycenił swą propozycję na 4,3 mld usd. Jednak według komisji przetargowej mysliwiec ten jest ciągle rozwijany i jak podkresla w dokumentach komisja nie można mieć pewności co do jego charakterystyk techniczno-technicznych.
Francuzi wycenili ofertę Rafale na 8,2 mld usd, zaś godzinę lotu na 20 tyś usd. To stanowiło podstawę niechęci wojska do francuskiego samolotu. Dla porówniania Amerykanie za 36 mysliwców F-18 chcieli 5.4 mld usd, a koszt godziny lotu okreslono na 10 tyś. usd. Raport komisji wskazuje jasno, że sprawdzenie Super Hornetów w działaniach bojowych oraz WIĘKSZE NIŻ U KONKURENTÓW MOZLIWOŚCI BOJOWE CHOĆBY ZE WZGLĘDU NA PRZENOSZONE UZBROJENIE to coś co przewyższa pozostałe oferty.
Su-35 okazał się najsłabszy ze wszystkich ofert przedstawionych do przetargu dlatego odpadł już w przedbiegach.
Jego RCS na poziomie 3 m2 (charakterystyka podana przez producenta) od razu deklasuje go w konfrontacji z mysliwcami których RCS nie przekracza 1 m2. Nowy F-18E/F Super Hornet posiada RCS=0,1 m2, a pozostałe konstrukce startujące w przetargu wiele od tego nie odstają... Głównie co Ruskie w nim zmienili to awionikę na nowszą, ale "ruskiej roboty" więc nijak się będzie ona mieć do Super Hornetów, Gripenów czy Rafale. W Su-35 zamontowano radar N035 Irbis typu PESA, podczas gdy myśliwce konkurencyjne proponują dużo lepsze radary AESA.
Od samego poczatku wiadomo było że rosyjska propozycja nie ma szans... Nie pomogły nawet próby przekupienia Brazylii wejściem do programu PAK-FA. Widocznie Brazylia ma wyrobione już zdanie na temat kondycji rosyjskiego przemysłu obronnego.
Pierwsze słyszę aby offset nie obowiązywał Amerykanów w zamian za sprzedaż broni. Przykładem Finlandia gdzie offset za samolot F-18 został przeprowadzony wręcz wzorowo. Offset to nie darowizna tylko umowa biznesowa zawarta pomiędzy dwoma krajami dla dobra obu partnerów. Zobowiązanie offsetowe nie oznacza, że Amerykanie nagle przekażą 12 mld dolarów. Tego rodzaju kontrakt byłby uznany za absurd stulecia. Te 12 mld. to suma, która Amerykanie gotowi byli zainwestować w Polsce w zamian za nasz wybór ich samolotu. Ale żeby prywatne przedsiebiorstwo zainwestowało, musi być pewne zysku. Polska musi być dla Amerykanów partnerem opłacalnym, wiarygodnym i bezpiecznym, w którym istnieją przyjazne warunki dla inwestycji. W tej mierze Polska niewiele zrobiła, a nawet jej renoma ze względu na korupcję nawet się pogorszyła. Wystarczy tylko zajrzeć do roportu NIK w sprawie offseu za F-16. Cały offset z amerykanami dotyczył przede wszystkim wsparcia amerykańskiego koncernu Lockheed Martin w restrukturyzację i modernizację sektora obronnego. W realizację umowy offsetowej z amerykańskim koncernem jest zaangażowanych około 20 polskich podmiotów wśród których wymienić można ZM Mesko, ZM Dezamet, WSK PZL Rzeszów, WZL Nr 2 w Bydgoszczy czy też instytut Lotnictwa w warszawie.
Offset pomógł wielu zakładom poprawić ich kondycję ekonomiczna choć w porównaniu z offsetem dla Finladni za zakup samolotów F-18 Hornet możemy tylko ubolewać, że zadna polska firma nie stała się potentatem na miare Nokii. No cóż, Polska to nie Finlandia- niestety.
Adam Niedziela, 29 Grudnia 2013, 2:20
Pod jakim względem Super Hornet ma większe możliwości bojowe od Rafale i Typhoona?
jacwol Niedziela, 29 Grudnia 2013, 18:49
O to trzeba zapytać przedstawicieli brazylijskich wojsk lotniczych zasiadających w komisji przetargowej.Boeing zgłosił do konkursu najnowszą wersję Super Horneta z ulepszonymi silnikami, elektroniką i z technologią stealth. Modyfikacja dotyczy wewnętrznych węzłów uzbrojenia, zastosowania specjalnych komponentów oraz dostosowanie zbiorników paliwa do rozwiazań aerodynamicznych. Producent deklaruje redukcję RCS do poprzedniej wersji aż o 50 procent. Brazylijskie źródła szczególnie podkreślają największe z konkurentów zdolności do przenoszenia największej gamy uzbrojenia.
Artwi Sobota, 21 Grudnia 2013, 9:27
Jesteś płatnym propagandzistą i łżesz rano, w południe i wieczorem. Przy pomocy typowym zagrywek zawodowego kłamcy np. "Jego RCS na poziomie 3 m2 (charakterystyka podana przez producenta)" (bardzo proszę o podanie gdzie to rosyjski producent podaje takie RCS dla Su-35? Za to zeszłoroczny numer Air Forces omawiający wietnamskie Su-30 podaje, że mają RCS ok. 3x niższy niż wszystkie inne maszyny tej generacji a trudno się spodziewać, by Su-35 był gorszy) i MEGAKŁAMSTW "Nowy F-18E/F Super Hornet posiada RCS=0,1 m2" uprawiasz zapewne za pieniądze codziennie proamerykańską propagandę codziennie pod innymi nikami gdy pod poprzednimi udowodniono ci kłamstwa. Szkoda z tobą dyskutować bo w przypadku zawodowego płatnego propagandzisty to nie dyskusja, gdzie dwie strony dowiadują się wzajemnie jakiś nowych informacji, tylko męczące i czasochłonne prostowane twoich kłamstw. A propagandowe zagrywki z "RCS" możesz sobie w d... wsadzić, bo w przypadku maszyn z zewnętrznymi podwieszeniami RCS takiego AIM-120 czy R-77 przewyższa RCS Su-27 czy F-15 i taki F-35 nie ma wtedy ŻADNEJ przewagi taktycznej w takim zakresie, za to jest powolny, lata nisko i krowiasto i będzie mięsem armatnim dla wszystkich rasowych myśliwców generacji 4+.
jacwol Niedziela, 22 Grudnia 2013, 9:28
Panie Artwi skończ pan z tą dziecinadą. Bo dla mnie piszesz w stylu nastolatka, byle tylko udowodnić jakieś swoje tezy, zero obiektywności lecz w zamian, wesoła twórczość byle tylko pokazać, że Jankesi to "podludzie", a wszystko co zaprojektują jest nic nie warte.
Tak więc chłopie, ogarnij się, zluzuj trochę z tą swoją szewską pasją i albo zacznij pisać z sensem (tj. bez ośmieszania się karkołomnymi tezami) albo po prostu zamilknij bo takiej propagandowej papki nie da się czytać.
Źródła zachodnie podają charakterystyki samolotów Su-30MKI i Su-35S. Odnośnie skutecznej powierzchni odbicia charakterystyki te przedstawiają się nastepująco:
Su-30MKI RCS unofficjal estimate 11,5 m2.
Su-35S RCS unofficjal estimate between 1-3 m2.
Su-30 i Su-35 to nic innego jak nowe wersje myśliwca Su-27, czyli maszyny koncepcyjnie sprzed 30 lat! Nie posiadają one przede wszystkim obowiązkowych obecnie cech stealth co deklasuje je w walce z zachodnimi myśliwcami posiadającymi takie cechy, jak F-22, F-35 czy nawet Rafale, Typhoon czy Super Hornet. Nie zapominajmy bowiem, że Su-27 posiada SPO=10-15 m2 a więc bardzo dużo jak na myśliwiec. Zredukować SPO w zmodernizowanej wersji Su-27 do "ok. 3x niższej niż wszystkie inne maszyny tej generacji" to chyba jakiś żart. Nawet Amerykanie doświadczeni w technologii "staelth" nie byliby w stanie dokonać takiego cudu. Podaną przez Rosjan skuteczną powierzchnię odbicia dla Su-35 poddał w watpliwość nawet Piotr Butowski... Konstruktor prowadzący projekt T-50 A. Dawidienko podał RCS dla PAK-FA na 0,5 m2. Ten RCS dotyczy konstrukcji budowanej od podstaw, a nie nowej wersji starego samolotu której konstrukcja sięga lat 80-tych ubiegłego wieku...
Teraz trochę danych na podstawie magazynu Air International:
The minimal frontal RCS of the traditional fighters:
F-15, Su-27: 10~15 m2
Tornado: 8 m2
MIG-29: 5 m2
F/A-18C: 3 m2
F-16C: 1.2 m2
JAS 39: 0.5 m2
Rafale, EF-2K: 0.1~0.2 m2
F-18E: 0.1 m2
F-35: about 0.0015 m2
F-22: about 0.0002~0.0005 m2

AWACSs today like E-2C Hawkeye 2000 and E-3C are capable to the detect the target of RCS = 1m2 class 250~300 km away.
And their maximal effective detection range to the fighters in the world should be:

* F-15C & Su-27 (RCS = 10~15m2): 450 ~ 600 km
* Tornado (RCS = 8 m2): 420 ~ 500 km
* MIG-29 (RCS = 5 m2): 370 ~ 450 km
* F/A-18C (RCS = 3 m2): 330 ~ 395 km
* F-16C (RCS = 1.2 m2): 260 ~ 310 km
* JAS39 (RCS = 0.5 m2): 210 ~ 250 km
* Rafale (RCS = 0.1~0.2 m2): 140 ~ 200 km
* F-18E (RCS = 0.1 m2): 140 ~ 170 km

* EF2K (RCS = 0.05~0.1 m2): 120 ~ 170 km
* F-35A (RCS = 0.0015 m2): 50 ~ 60 km
* F-22 (RCS < or = 0.0002~0.0005 m2): < or = 30 ~ 45 km

Charakterystyki wykrywania celów przez radar APG-81 AESA samolotu F-35A/B/C
APG-81 AESA F-35A/B/C
For RCS 0.0001 m2 class target: 16 km+
For RCS 0.001 m2 class target: 28 km+
For RCS 0.1 m2 class target: 90 km+
For RCS 1.0 m2 class target: 160 km+
For RCS 5.0 m2 class target: 240 km+
For RCS 10.0 m2 class target: 285 km+

Jeżeli NIIP deklaruje wykrycie celu o RCS=0,01 m2 przez radar Irbis-E z odległości 90km to łatwo zauważyć, że przy powierzchni odbicia F-35 równej 0.0015 m2 ten ostatni zostanie wykryty z odległości ok. 45-50 km.
Zakładając wyjatkowo optymistyczny wariant producenta Su-35 na RCS=1 m2 wychodzi że radar F-35 wykryje Suchoja z odległości ok. 160 km. Tyle jeżeli chodzi o szanse wzajemnego wykrycia.
Natomiast w WVR system DAS + JHMCS + pocisk AIM-9X block III samolotu F-35 nie pozostawia złudzeń co do wyniku konfrontacji i w tym elemencie walki.
Artwi Niedziela, 22 Grudnia 2013, 12:58
Buchachacha :-))))))))))) RCS F-22 0.0002m2? RCS-35 0.0015 m2? Buchachacha! :-)))))))))))))))) Chyba w twoich snach i amerykańskich folderach reklamowych (z takimi bredniami jak np. reklamowany w latach 70. zasięg i uzbrojenie F-14... Czy podawana "trwałość" amerykańskich silników lotniczych - klienci nigdy takiej nie doczekali czy też rzekoma odporność amerykańskich pancerzy czołgowych...) bo nawet amerykańscy wojskowi nie zakładają, że może samodzielnie latać w "niepodbitej" przestrzeni powietrznej przeciwnika, co mógłby robić, gdyby RCS rzeczywiście takie miał. Możesz zapomnieć o tym, że F-35 czy nawet F-22 nie są wykrywane z odległości większych niż uzbrojenie Flankerów. F-35 i w BVR i WVR będzie mięsem armatnim, bo przy BVR lecący parę km wyżej i 1000km/h szybciej i rozporządzający manewrowaniem z wielokrotnie większym przeciążeniem S-35 będzie poza zasięgiem uzbrojenia F-35, a zasięg uzbrojenie S-35 będzie w takich warunkach minimum kilkadziesiąt procent większy. To samo dotyczy WVR a AIM-9X ma i będzie miał min. 30% mniejszy zasięg od wszelkich współczesnym mu pocisków czy to Archerów czy AMRAAMów czy IRIS-T, bo pocisk który ma kilkadziesiąt procent mniej paliwa (o niezmienianego od 7 lat składzie, zresztą paliwo można poprawić o kilka, kilkanaście procent najwyżej, a nie kilkadziesiąt) nie może mieć zasięgu lepszego niż konkurencja, choćby 1000 takich propagandzistów jak ty kłamało dalej. Dlatego Zachodnia Europa, po przebadanie R-73, wycofała się ze współpracy z USA w zakresie rakiet do WVR, bo USA nie godziły się na ich powiększenie (nie mieściłyby się wtedy w F-22 i F-35). Pomijając to, że najpierw ten twój F-35 musi latać (na razie nie wolno mu w pobliżu chmur burzowych, nie może latać wg instrumentów bez widoczności ziemi, nie może latać powyżej 0.83 macha itp.), potem musi zostać dopuszczony do używania uzbrojenia (bo na razie nawet nie ma do tego softu, prób z bronią i dopuszczeń) i nie wiadomo czy w ogóle będzie kiedykolwiek szeroko używany (nie usunięto kilkudziesięciu bardzo poważnych wad konstrukcyjnych jak np. niekontrolowane pochylanie się na skrzydło przy przekraczaniu bariery dźwięku, flatter usterzenia itp.), czy też nie skończy wstydliwie jak F-104... :-))))))))))) Ciekawe jakie łapówki zapłacił LM by USA odebrała 100 kadłubów do F-35 jak wiadomo, że obecne systemy paliwowe w F-35 nie nadają się do użytku ze względów bezpieczeństwa (to stąd zakaz lotów bliżej niż 30km od chmur burzowych - ciekawe jak się to przekłada na odporność na opromieniowanie wiązką radarową dużych mocy?) i specjalne procedury naziemne i jest prawie pewne, że będą musiały być przebudowane w taki sposób, że w obecnie wyprodukowanych maszynach nie będzie się dało tego zrobić? Dowódcy lotnictwa angielskiego twierdzą że F-35 jest kiepskim myśliwcem i do tej roli delegują EF, to samo mówią włoscy dowódcy lotnictwa myśliwskiego, to samo mówią koreańscy piloci którzy woleli F-15SE od F-35, to samo mówią w Izraelu, ale jacwol wie, że F-35 będzie "wymiatał" Flankery, choć nie ma ku temu ani manewrowości, ani pułapu, ani prędkości ani uzbrojenia... Ale dawaj jeszcze, chętnie się pośmieję. W następnym poście może nas oświecisz po co USA opracowuje Next Generation Jammer skoro F-18, F-35, F-22 mają takie małe RCS? :-)))))))))
jacwol Poniedziałek, 23 Grudnia 2013, 8:42
Czasami zastanawiam się po co ja jeszcze dyskutuję z takim dyletantem... Brazylijski przetarg okazał się pierwszym poważnym sprawdzianem dla Su-35. Okazał się całkowitą klapą i potwierdził, że Su-35 w konfrontacji z najlepszymi myśliwcami generacji 4+ może zająć pozycję całkowitego outsidera. Takie wnioski same się narzucają i nie rozumiem tego twojego zacietrzewienia w gloryfikacji tego niewypału. Zresztą nie jest to żadna niespodzianka. Głównodowodzący Siłami Powietrznymi Rosji Aleksander Zelin na konferencji prasowej na tydzień przed MAKS 2011, ku zaskoczeniu słuchaczy zganił Suchoja za realizacje programu Su-35S. Stwierdzil dosłownie cyt: "Stworzenie tego samolotu traci tempo", ponadto dodając: "wyposażenie Su-35 ustepuje samolotom amerykańskim". Jak się okazuje miał rację. Su-35 nie ma żadnych szans zarówno w BVR jak i WVR... Radar PESA Irbis-E to już anachronizm i raczej nie ma szans wcześniejszego wykrycia przeciwnika o niskim RCS pomimo deklaracji NIIP. Rosjanie deklarują zasięg radaru Irbis-E na 400 km dla celu o RCS=3m2 i 90km dla celu o RCS=0,01m2. Z radarem jest jak z latarką, jeśli ma sie wąski strumień światła, to straci się dużo czasu aby przeszukać z odległości całe zarośla. Po prostu wiązka jest wtedy bardzo wąska (typowa dla PESA Irbisa). To oznacza, że odległości te dotyczą przeszukiwania celu w wąskim sektorze typowym dla anteny PESA. Czyli pilot Su-35 musiałby wiedzieć wczesniej w którym sektorze znajduje się cel i tam skierować wiązkę radarową. W przeciwnym wypadku zajmie mu dużo czasu na przeszukanie wszystkich sektorów, a odległość od celu zmniejsza się z każdą chwilą. A to oznacza, że w najlepszym wypadku taki Su-35 będzie mógł odpalić rakietę w kierunku samolotu o niskim RCS z odległości 30-40 km. Jesli zaś weźniemy do tego mocno zaawansowane środki WRE to ten zasięg zmniejszy się jeszcze o połowe. Tylko wtedy pilot Su-35 już dawno przywita się z matuszką ziemią. Radar AESA nie ma takich problemów... Radary z antenami AESA zbudowane są z setek małych układów odbiorczo-nadawczych (GaAs MMIC - Gallium Arsenide Microwave Monolithic Integrated Circuit), z których każdy działa jak mały radar, dzięki temu można śledzić większa ilość celów, a precyzja jest zwykle większa od radarów klasycznych i PESA. Mówiąc w uproszczeniu, antena AESA widzi przestrzeń przed samolotem w azymucie aż do 200 stopni, a także wykrywa cele naziemne, w tym ruchome. Największą zaletą radarów z anteną z elektronicznym skanowaniem fazowym jest bardzo krótki czas przeszukiwania przestrzeni powietrznej, liczony w milisekundach, co daje ciągłe opromienienie celu. To umożliwia jednoczesne naprowadzanie rakiet kierowanych powietrze-powietrze na kilka celów bardzo od siebie oddalonych, np. jeden lecący tuż nad ziemią, a drugi na wysokości 30000 m. Do tego dochodzi możliwość pracowania w trybie LPI - czego pozbawiony jest radar PESA. Dlatego przewaga F-35 nad Su-35 w tej dziedzinie nie podlega dyskusji... Tak jak uzbrojenie średniego zasięgu. Su-35 dysponuje rakietami powietrze- powietrze średniego zasięgu R-77, R-77M. R-77 mają aktywne naprowadzanie radarowe sięgające 50km, a w wersji M to 80km. Ich myśliwce wciąż posiadają zupełnie dziś przestarzałe rakiety kierowanie półaktywnie-radarowo (SAHR) typu R-27EP1/ET1 oraz ich praktycznie bezużytecznie w BVR wersje z głowicą na podczerwień R-27ER1 o zasięgu 120-130 km. Samoloty F-35 wyposażone zostaną w nowoczesne rakiety średniego zasięgu AIM-120 AMRAAM czwartej i piątej generacji. Na szczególną uwagę zasługuje pocisk AIM-120E AMRAAM z radarem AESA i silnikiem ramjet o zasięgu 200 km.
Jeśli chodzi o rakiety krótkiego zasięgu powietrze- powietrze Su-35 posiada R-73, będące najnowocześniejszym tego typu uzbrojeniem u Rosjan. R-73 naprowadza się na źródło ciepła i (w zależności od wersji) mają zasięg do 40km. Jak to się ma do pocisków z głowicami obrazującymi naprowadzanymi termowizyjne jak AIM-9X, Iris-T czy AIM-132 ASRAAM? To nie ta generacja pocisku panie Artwi... Rosjanie pracują wprawdzie nad taką rakietą oznakowaną K-30. Dopiero ta rakieta otrzyma matrycowa głowicę samonaprowadzajacą, umozliwiajacą rozpoznanie celu wg. obrazu zapisanego w pamięci. Kiedy wejdzie do produkcji seryjnej? Tego najprawdopodobniej nie wie nawet sam producent. A znając stan rosyjskiej termowizji nie tak prędko... Tymczasem w USA już weszły na wyposażenie pociski AIM-9X-2 BlockII z systemem LOAL i manewrowością 70G (kupione także przez MON). Za parę lat F-35 i F-22 otrzymają kolejną generację pocisków AIM-9X o zasięgu ponad 50 km (obecne mają zasięg 35,4 km) i manewrowości 80G. F-35 będzie mógł odpalać te pociski bez wykonywania wysokoenergetycznych manewrów w ogóle! Będzie do tego zdolny dzięki wielokierunkowemu systemowi detekcji i śledzenia celów w podczerwieni AN/AAQ-37 DAS. System ten był pierwotnie układem ostrzegającym przed odpalonymi SAM, ale wyewoluował w o wiele bardziej użyteczną maszynerię. DAS składa się z sześciu sprzężonych wzajemnie sensorów termalnych rozmieszczonych tak aby mogły skanować całą przestrzeń wokół samolotu w poszukiwaniu zagrożeń. Poza wykryciem obcego samolotu DAS może samodzielnie sklasyfikować jego typ oraz czy jest on wrogiem. Pilot po podjęciu decyzji o ataku nie będzie musiał manewrować dziobem samolotu w jego kierunku, a tylko przyspieszyć i oddalić się od celu na bezpieczną odległość, a wystrzelona rakieta AIM-9X samodzielnie podąży do celu. Potem DAS będzie mógł stwierdzić czy cel został trafiony a jeśli nie to odpalić do tyłu kolejnego Sidewindera. W ten sposób ciężar manewru w walce spada z myśliwca na jego rakiety. Zupełna nowa jakość w technice prowadzenia walki WVR..
Air International to magazyn brytyjski, a nie amerykański. Podobne wartości RCS samolotów 4 i 5 generacji można znaleźć na innych portalach poswięconych lotnictwu - nawet rosyjskich. Niczym się nie różnią...
Parametr najważniejszy dla samolotów klasy stealth - skuteczna powierzchnia odbicia sygnału radiolokacyjnego dla F-22 wynosi -40dB/m2, co odpowiada stalowej kulce do gry (marbles) o średnicy 1-2 cm. Dla F-35 parametr ten wynosi -30dB/m2, co odpowiada wielkości piłki golfowej. Ten się śmieje kto się śmieje ostatni panie Artwi...
Piloci niemieckich Eurofighterów po konfrontacji powietrznej z F-22 na Red Flag 2012 przyznali, że z odległości ok. 35 km radary Typhoona nie były w stanie wykryć F-22, a systemy na podczerwięń IR wykrywały z odległości 50km. W realu samoloty niemieckie zostałyby zestrzelone z dystansu ponad 100 km.
Wracając zaś do F-35 największe problemy techniczne zostały już rozwiazane i obecnie trwa inegracja uzbrojenia - nie jesteś więc na bieżąco. Potencjalni klienci wracają do F-35 w tym Norwegia ostatecznie odżegnując się od Gripena NG i Korea Płd która zdecydowała jednak o zakupie 40 (docelowo 60) samolotów F-35 rezygnując z F-15SE.
Czyli jakoś nie widać redukcji zamówień tego "kiepskiego" samolotu także przez Brytyjczyków. Wg raportu Franka Kendalla podsekretarza obrony USA z października tego roku F-35 będzie gotowy do produkcji wielkoseryjnej w 2015r. Nex Generation Jammer? Co ma jedno do drugiego? To system WRE dla samolotu EA-18G Growler. Samolot walki elektronicznej US NAVY uzbrojony w pociski HARM przeznaczony jest przede wszystkim do misji zakłócania i niszczenia naziemnych radarów przeciwnika. Jesli nie odróżniasz radarów naziemnych od pokładowych to twój problem..
Gall Anonim Wtorek, 24 Grudnia 2013, 19:48
Dawno już nie widziałem tak "profesjonalnego"...astroturfingu...który trwa pod różnymi nickami już od kilku lat... Zabawne, że przedstawiciele OKB Suchoja, OKB Mikojana, BAE Systems, SAAB, Dassault nie mieli jeszcze okazji zmierzyć się z "siłą argumentów" użytkownika o jakże wdzięcznym nicku Jacwol vel Jaca...może nie czytają onetu ? Być może nie znają skrótów Ctrl c i Ctrl v...? Nie było też żadnego dementi, więc pewnie zmiotło ich ostrze krytyki, albo jeszcze nie zauważyli aktywności użytkownika nicku Jacwol vel Jaca...???
Z czystej ciekawości zasponsorowałbym wyjazd na najbliższe IDEX 2015 i zorganizował na tymże konferencję rzucającą trochę światła na bezwzględną supremację USA w technologiach lotniczych nad resztą Świata...dla laików z różnych części świata, którzy nieopatrznie wybraliby produkt konkurencji...
O czystości intencji i obiektywizmie interlokutora, najlepiej świadczy jakże banalnie prosty test...Proszę powiedzieć coś krytycznego na temat faworyzowanego producenta tudzież produktu... yyyyyy wadą jest brak wad. Serdecznie pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt wszystkim, którzy potrafią samodzielnie myśleć i wiedzą, że prawda leży zazwyczaj po środku...
jacwol Sobota, 28 Grudnia 2013, 16:59
Panie Gall Anonim... Musiało Ci sporo czasu zająć wyszukanie tak trudnych słów jak "astroturfing" i"interlokutor". Tylko nie wiem czy dokładnie znasz znaczenie tych terminów... Astroturfing stosuje się w celu reklamowania produktów powszechnie stosowanych na rynku, a samoloty bojowe raczej nie leżą na półce w Biedronce. Public Relations nie ma tu więc żadnego uzasadnienia. Zapewniam ponadto, że nie występuje w kilku osobach naraz... bez przesady.. Po co niby miałbym to czynić? Żeby stać się bardziej wiarygodnym? Przecież to co piszę jest ogólnie dostepne w prasie, internecie i nie nie ma mowy o jakiejś misji mającej nie wiadomo co na celu - przecież to śmieszne. Chcesz przyjmij to do wiadomości, nie chcesz twoja sprawa, ale daruj sobie te teorie spiskowe.
Wracając zaś do meritum... Każda awangardowa technologia wymaga czasu na dopracowanie, a w szczególności technologie tak zaawansowanego samolotu 5 generacji jak Raptor i Lightning II. Problemy z F-22 wydają się już opanowane i USAF zniosła wszystkie ograniczenia lotów na poczatku tego roku. Przyczyną problemów z wytwornicą tlenu był mały zaworek w kombinezonie pilota. Piszesz o niskiej gotowosci bojowej F-22. Masz jakieś dane na poparcie takiej tezy? Żeby nie być posadzonym o powielanie "amerykańskiej propagandy" przytoczę informacje z rosyjskich źródeł. Jak podał w 2012r. "Głos Rosji" gotowość bojowa F-22 wynosi 68 procent co przekracza przeciętny poziom gotowości samolotów samolotów lotnictwa wojskowego USA wynoszacego 64,5 procent. "F-22 można uznać za dojrzały i udany projekt - oświadczył w wywiadzie dla radia "Głos Rosji" Iwan Kudiszyn, reaktor naczelny tygodnika "Awiacionnaja i rakietnaja tiechnika".
Zanim zacznie się wyliczać problemy wieku dziecięcego F-22 warto może przypomnieć sobie problemy z Eurofighterem sprzed kilku lat nad którym notabene pracuje się od blisko 30 lat - kolejne transze zwiekszające jego zdolności bojowe są tego najlepszym dowodem. Poruszając zaś watek Red Flag 2012 Niemcom udało się "zestrzelić" Raptora w jednym z układów walk w WVR. Manewr wykonywany przez F-22 z użyciem TVC spowodował chwilową utratę energii co Niemcy wyposażeni w HMSS i pocisk Iris-T skrupulatnie wykorzystali. Później piloci Raptora byli bardziej ostrożni i to oni zrobili sałatkę (tak Niemcy określili "zestrzelenie" F-22) z Eurofighterów.
Samolot F-22 został poddany modernizacji... cóż w tym dziwnego? To konstrukcja już 20- letnia. W ramach tej modernizacji został wprowadzony Increment 3.1 i Increment 3.2. Pierwszy pozwoli na użycie bomb małowymiarowych SDB oraz niezwykle precyzyjne mapowanie powierzchni Ziemi przez stację radiolokacyjną AN/APG-77, drugi zaś – na stosowanie pocisków AIM-9X wraz z celownikiem nahełmowym JHMCS i kpr. AIM-120D AMRAAM oraz wymianę danych między F-22, a F-35 i B-2. Całkowitą intergrację pocisków AIM-9X planowano zakończyć do 30 sierpnia 2013r.
Nie ma samolotu który byłby całkowicie niezwycięzony - oprócz techniki jest jeszcze człowiek, najsłabszy element całej składanki. W 2011 roku na ćwiczeniach w Turcji pakistańskie F-16C Block50 "zestrzeliły" 3x pod rząd w WVR brytyjskie Eurofightery. Jak mówił potem pakistański pilot Brytyjczycy byli w szoku...
Również nasi piloci F-16 dali nie raz niezłą szkołę Niemcom na EF-2000. Czy to oznacza, że Eurofighter jest słabszy i mniej nowoczesny niż nowy F-16? Oczywiście, że tak nie jest, ale stopień zaawansowania najlepszych dzisiaj samolotów myśliwskich jest tak wysoki, że czasami wyszkolenie pilota, zwykły spryt i umiejetność walki w danym elemencie ma decydujące znaczenie.
Eurofighter i Rafale to doskonałe samloty - to nie ulega watpliwości. Jednak ich cena zbytnio nie odbiega od ceny Raptora. Jednak są to zaawansowane mysliwce generacji 4+ , a Raptor to myśliwiec generacji piątej.
To świat stara się dogonić USA w technologiach wojskowych, to USA wyznaczają standardy w lotnictwie wojskowym - nie zaś odwrotnie. Takie kraje jak Chiny i Indie są dopiero na początku drogi prowadzącej do produkcji zaawansowanych maszyn bojowych. Daleko im jeszcze do doświadczeń konstruktorów amerykańskich czy rosyjskich.
O ile lotnictwo europejskie stara się dorównać w technologiach amerykańskiemu, dzięki czemu mogą się pochwalić udanymi konstrukcjami Gripena NG, EF-2000 i Rafale to rosyjskie od co najmniej dekady odstaje od tego towarzystwa. Jeśli korporacja Suchoja nie musi się martwić o najbliższą przyszłość dzięki planowanym zakupom przez WWS i zamówieniom eksportowym to dla Mikojana konieczna jest natychmiastowa kroplówka na przetrwanie. Z musu rosyjskie ministerstwo obrony zdecydowało się kupić 16 samolotów MiG-29SMT, które dołaczą do 28 tego typu samolotów przyjętych na stan po odrzuceniu przez Algierię jako "szajs". Wprawdzie OKB MiG ma zagwarantowane w GPW-2020 zakup mysliwców Mig-35 do 2020r, ale Siły Powietrzne Rosji przyjmują to bez entuzjazmu. Przy okazji okazało się, że są problemy z projektem MiG-35 skoro korporacja OKB MiG dostała jeszcze 3 lata na udoskonalenie konstrukcji. Dokładnie nie wiadomo o jakie problemy chodzi. Niestety dostęp do informacji w Rosji nie jest tak prosty jak w USA i ma się często wrażenie, że to tylko Amerykanie mają problemy zaś w innych krajach wszystko idzie jak po maśle - jest to jednak tylko złudzenie optyczne.
Nie wiem co ma współpraca z biurem Yakowlewa do napędu F-35B skoro w tym ostatnim zastosowano m.in. nowatorską technologię napędzanego wałem wentylatora opracowaną przez Rolls-Royce jako LiftFan®.

Na koniec życzę wszystkim Szcześliwego Nowego Roku.:)
Delavere Środa, 25 Grudnia 2013, 18:04
Kiedy OKB Suchoja, OKB Mikojana, BAE Systems, SAAB, Dassault opracują i wdrożą do produkcji seryjnej samoloty tego typu jak F-22, F-35 czy B-2 to może wtedy ich przedstawiciele zabiorą głos w polemice z panem jacwol. Na razie Rosja i Chiny tylko chwalą się prototypowymi myśliwcami 5 generacji i próbują dopiero rzucać wyzwanie amerykańskiemu prymatowi w technice lotniczej której nikt na świecie nawet nie podważa - może z wyjątkiem takich Gallów Anonimów.
Gall Anonim Piątek, 27 Grudnia 2013, 17:58
Ciekawa koncepcja z tym "autorskim kącikiem wzajemnej adoracji"...odpisywanie pod innym nickiem sprawia złudne wrażenie szerokiego poparcia dla prezentowanych poglądów...
Ad rem...czytanie ze zrozumieniem jest jednym z największych wyzwań dzisiejszej cywilizacji.
Każda złożona konstrukcja, w tym wypadku lotnicza jest pewnym kompromisem pomiędzy wymaganiami wojska, posiadanymi technologiami, stopniem skomplikowania i podatnością eksploatacyjną i wreszcie ceną, którą ktoś będzie gotowy za produkt zapłacić.
Wszystkie wymienione jako skill competition amerykańskiego przemysłu lotniczego samoloty, są odpowiedzią na konkretne zapotrzebowanie konkretnego użytkownika, przeciwko konkretnemu przeciwnikowi, w określonych warunkach przeciwdziałania...przy czym nie zawsze wybierano najlepsze z przedstawionych do programu konstrukcji...zawsze jest coś za coś...w tym wypadku zaawansowanie, kosztem zwiększonej komplikacji systemu, autonomiczności, awaryjności i ceny.
Każdy z nich oprócz wielu niewątpliwych zalet, ma wady i ograniczenia, o których należy pamiętać, by pozostać wiarygodnym...
Najlepszy z całej trójki jest niewątpliwie F-22, ale też ma swoje mankamenty o których warto pamiętać; Raptor to nie tylko supercruise, AN/APG-77, czy RCS wielkości 0.0001 m² . Będąc obiektywnym należy pamiętać, że posiada również najniższy współczynnik sprawności eksploatacyjnej ze wszystkich obecnie użytkowanych samolotów USAF, godzina lotu F-22 wymaga ponad 30 godzin obsługi naziemnej, samolot może lecieć zaledwie 1,7 h zanim uszkodzenia powłoki RAM osiągną stan krytyczny, pokrycie F-22 może uszkodzić nawet zwykły deszcz, a naprawa jest bardzo skomplikowana. Godzina lotu Raptora kosztowała w 2009 roku 44 tysiące USD, problemy z instalacją tlenową (OBOGS) i ograniczenia pułapu operacyjnego do 7,5 km są powszechnie znane, cena jednostkowa samolotu jest zaporowa nawet dla USA, ograniczone możliwości w atakowaniu celów naziemnych, wymianie informacji przez Link 16 z innymi samolotami oraz systemami naziemnymi, zostaną częściowo zniesione przy modernizacji Increment 3.1 i 3.2. Ostatni kontrakt dla LM na 562 mln USD za wsparcie logistyczne przez 9 miesięcy i kolejną modernizację samolotu, daje do myślenia jak wymagającą konstrukcją jest Raptor...który notabene od momentu wprowadzenia do służby w 2005 roku jeszcze nigdy nie brał udziału w działaniach bojowych.
Podczas Red Flag 2012, według relacjonujących te starcia dla Combat Aircraft Monthly niemieckich oficerów (nie zdementowane przez USAF), płk Andreasa Pfeiffera i mjr Marco Gumbrechta, z walk na bardzo krótkich dystansach zwycięsko wyszły z nich europejskie myśliwce.
Przy zdecydowanej supremacji i sztandarowym produkcie LM, coś takiego nie powinno nigdy się wydarzyć... Niemcy obiektywnie dodali także, że nie byli w stanie wykryć Raptorów z odległości większej niż ok. 35 km, co dowodzi ich przewagi w działaniach na większych dystansach.
Szwajcarzy i Hindusi, porównując obie konstrukcje, wyżej od EFA ocenili Rafale, który z zachodnich myśliwców najmniej odstaje od Raptora, a przy tym kosztuje połowę tego co konstrukcja LM...wyniki walk byłyby więc równie ciekawe.
Co do B2, to koszt programu woła o pomstę do nieba, a za równowartość jednego Spirit można kupić krążownik klasy Ticonderoga...
Minimalne echo radarowe, 11000 km zasięgu i 30 a nawet 50 godzinne misje bojowe to jedno, przywiązanie do specjalistycznie wyposażonych lotnisk i klimatyzowanych hangarów to drugie. Samolot jest tak bajecznie drogi, że jego utrata byłaby dla USA wielką porażką propagandową, tym bardziej że większość jego misji mogą wykonywać bardziej konwencjonalne i zdecydowanie tańsze konstrukcje. Swoją drogą bracia Horten się śmieją...bo zrobili dużo taniej i duuuużo duuuuużo wcześniej, na dodatek bez fly by wire i wielu innych elektronicznych gadżetów.
Uważam Amerykanów, za bardzo rozsądny naród, a Lockheed Martin za jedno z najlepszych lotniczych biur konstrukcyjnych świata, ale konstrukcja F-35, to zbiorowe szaleństwo za grube miliardy dolarów, gdzie po raz pierwszy w historii awiacji, Amerykanie na własne życzenie błędnymi założeniami taktyczno technicznymi osłabiają swoje możliwości ofensywno-obronne, gdzie podporządkowując wszystko stealth w wielu innych parametrach zanotowali regres w stosunku do czołowych konstrukcji generacji 4.5. Lighting II to nic innego jak bardzo droga ślepa uliczka.
Świat lotniczy na szczęście nie jest taki czarno - biały...Gdyby nie Anglicy i ich Hawker Siddeley (BAe) Harrier, Amerykanie nie mieliby samolotu V/STOL a dzisiaj kompetencji do produkcji F-35B...współpraca z Yakovlevem i konsumpcja efektów programu Jak-141, również daje do myślenia. Fotel K-36D Zvezda jest również pewną wyrwą w monolicie "supremacji"...a jest ich znacznie więcej i co najśmieszniejsze doskonale sobie zdają z tego sprawę sami Amerykanie...bardziej niż ich apologeci ze "średnio ważnego" państwa Europy Środkowo Wschodniej.
Podsumowując...Amerykanie w bardzo wielu dziedzinach awioniki, aerodynamiki, materiałoznawstwa, silników lotniczych, uzbrojenia precyzyjnego wyznaczają światowe standardy, będąc w stanie zapłacić dużo więcej niż inne kraje za zaawansowanie konstrukcji, ale na skutek zmniejszającego się budżetu DOD, a także co tu ukrywać szpiegostwa przemysłowego, konkurencja depcze im mocno po piętach, a do gry oprócz tradycyjnych Rosjan i Europy Zachodniej, dołączają z ambitnymi planami Chińczycy, Koreańczycy, Japończycy czy Hindusi.
W dużym uproszczeniu...był taki czas, że najlepszym odtwarzaczem mp3 były produkty firmy Apple...dzisiaj Ipod to ciągle wysoka średnia półka, ale na rynku są znacznie lepsze Cowon Iaudio, Iriver, Colorfly, Fiio,HiFiMan etc...
Adam Niedziela, 29 Grudnia 2013, 2:15
Tyle, że Cowon, iriver, Colorfly, Fiio, HiFiMan są daleko w lesie za iPhone 5S.
MarcinK Poniedziałek, 23 Grudnia 2013, 21:01
Z takich wymian poglądów mozna wiele sie dowiedziec . istna kopalnia wiedzy . Sam jestem za argumentami pana Jacwola ponieważ niektóre z informacji przez pana podanych sam juz czytałem i to z niejednego źrudła
Hwarang Poniedziałek, 23 Grudnia 2013, 17:52
Nie kloc sie z Artwim juz z niejednego forum dostal bana za nie tylko "tworczosc literacka" ale i grubianski jezyk jakim sie poslugiwal.
Pablo Poniedziałek, 23 Grudnia 2013, 11:56
Panie jacwol, szacunek podwójny!
Po pierwsze i najważniejsze, za dzielenie się wiedzą (a jest jej jak widzę istna "kopalnia").
Po drugie, za siłę na słowne potyczki z panem Artwi (choć, co widać, merytoryki u tegoż pana brak zdecydowany...).
Oby częściej i więcej merytorycznych dyskusji na tym portalu!

Przemysł

Turcja przyśpiesza wprowadzanie śmigłowców...

Turcja przyśpiesza wprowadzanie śmigłowców bojowych

Turcja przyśpiesza wprowadzanie śmigłowców bojowych

więcej »

Wiadomości

Rosjanie chcą kupić wykonawcę gazoportu w...

Rosjanie chcą kupić wykonawcę gazoportu w Świnoujściu

Rosjanie chcą kupić wykonawcę gazoportu w Świnoujściu

więcej »

powiązane

Pierwszy brazylijski transportowiec-tankowiec...

Pierwszy brazylijski transportowiec-tankowiec KC-390 [Video]

Pierwszy brazylijski transportowiec-tankowiec KC-390 [Video]

NEWSLETTER

Najnowsze informacje o bieżących wydarzeniach z Polski i świata. Poranny przegląd prasy z najważniejszymi artykułami. Jeżeli chcesz otrzymywać codzienny Newsletter Defence24.pl zapisz się

Najnowsze informacje o bieżących wydarzeniach z Polski i świata. Poranny przegląd prasy z najważniejszymi artykułami. Jeżeli chcesz otrzymywać codzienny Newsletter Defence24.pl zapisz się