Reklama

MSPO 2017: Premiera Wirusa

5 września 2017, 12:43

Spółka Concept prezentuje podczas MSPO 2017 pojazd LPU-4 Wirus, który został wybrany w postępowaniu na maszyny 4x4 dla jednostek rozpoznania pod kryptonimem Żmija. Według planów MON umowa ma być podpisana jeszcze podczas MSPO w Kielcach, do Wojska Polskiego ma trafić 118 pojazdów.

Wirus powstał niejako w odpowiedzi na wymagania stawiane przez polski MON. Spółka Concept bazując na nich postanowiła zbudować zupełnie nowy pojazd przy czym by ograniczyć koszty i czas takiego przedsięwzięcia postanowiono w dużym stopniu w nowej konstrukcji wykorzystać gotowe już rozwiązania i zespoły dostępne na rynku. Pierwszy prototypowy pojazd oznaczony LPU-1 zaprezentowano na MSPO 2012 (wówczas to narodziła się i została przyjęta obecna nazwa Wirus). W 2013 roku prace z Conceptem nad dalszym rozwojem wozu podjął ówczesny Bumar (obecnie PHO).

Serwis Specjalny Defence24MSPO 2017 - wiadomości i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach 

Na kolejnych MSPO 2014 miała premierę kolejna, bardziej dopracowana i zaawansowana wersja oznaczona jako LPU-2. Ten wariant powstał m.in. w oparciu o uwagi i doświadczenie wykorzystane w programie testów realizowanych m.in. przez żołnierzy wojsk specjalnych z JW Komandosów i JW Grom. Kolejny pojazd oznaczony już jako LPU-3 wyposażono w stały napęd obu osi pojazdu (4x4) co było pokłosiem zmienionych wymagań ze strony MON. Wariant ten w stosunku do poprzedników różnił się wymiarami, zapewnianymi osiągami czy możliwościami przewozowymi oraz funkcjonalnością. 

Ostatecznie jednak na wyposażenie pododdziałów rozpoznawczych wejdzie samochód Wirus czwartej generacji. Informację o rozstrzygnięciu postępowania na pojazdy Żmija przekazał w lipcu br. Inspektorat Uzbrojenia, wyłoniono propozycję Conceptu i PHO. Oferta ostateczna obejmowała właśnie pojazd LPU-4.

Wirus MSPO
Fot. Marta Rachwalska/Defence24.pl

Zastosowano w nim napęd z centralnym mechanizmem różnicowym oraz możliwością wyboru stałego napędu obu osi w trakcie jazdy w różnych warunkach panujących na drodze. Z seryjnie produkowanych pojazdów w najnowszym Wirusie wykorzystano ramę nośną, układ napędowy (silnik i skrzynię biegów), reduktor, most przedni (w tym wypadku doposażony w blokadę mechanizmu różnicowego), most tylny (zmodyfikowany do istniejącego zawieszenia na sprężynach śrubowych i doposażony w blokadę dyferencjału). Natomiast wiele elementów i układów opracowano zupełnie od nowa. 

Należą do nich: klatka bezpieczeństwa (rurowa, ze stali chromowo-molibdenowej), regulowane tylne zawieszenie z wleczonymi wahaczami, drążkiem Panharda, sprężynami śrubowymi i amortyzatorami teleskopowymi oraz stabilizatorem, zastosowane wiązki instalacji elektrycznej i elementów kontrolno-sterujących (wykonanych w wodo- i pyłoszczelnym zabezpieczeniu), nadwozie (w tym podłoga, zabudowa tylnej części) wykonane z kompozytów węglowych, drzwi boczne i tylne w standardzie miękkie z tkaniny, opcjonalnie sztywne również wykonane z kompozytów węglowych, fotele kubełkowe dla załogi z 5-punktowymi pasami bezpieczeństwa. 

Wirus MSPO
Fot. Marta Rachwalska/Defence24.pl

Wirusa IV napędza silnik wysokoprężny, turbodoładowany o pojemności 2400 cm3, który zapewnia moc maksymalną 180 KM oraz maksymalny moment obrotowy 430 Nm. Może być on zasilany olejem napędowym (F-54 zgodnie z kodem NATO), jak i paliwem do turbinowych silników lotniczych (F-34 zgodnie z kodem NATO). Jednostka napędowa połączona jest z 6-biegową manualną przekładnią oraz skrzynią rozdzielczo-redukcyjną z blokadą międzyosiowego mechanizmu różnicowego. 

Czytaj więcej: Najnowsze informacje i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach

Istnieje możliwość wyboru czterech trybów pracy tj. 4x2, 4x4, 4x4 zblokowanego, oraz 4x4 ze zredukowanym przełożeniem. Mobilność w terenie określają przede wszystkim uzyskane parametry w zakresie kąta natarcia, zejścia i rampowego wynoszące powyżej 40 stopni zaś sam prześwit wynosi powyżej 250 mm. Zasięg pojazdu, przy wykorzystaniu zbiornika paliwa o pojemności 75 litrów to ponad 600 km na drogach utwardzonych i ponad 400 km w terenie. 

Pojazd osiąga maksymalną prędkość 140 km/h (na drodze utwardzonej) i do 100 km/h (na drodze gruntowej). Wysokość i szerokość pojazdu wynoszą dokładnie 2 m, a długość – 4 m. Dopuszczalna masa całkowita wynosi 2,6 t, z czego 1,7 t to masa własna (bez uzbrojenia), a do 900 kg może stanowić ładunek.

Wirus MSPO
Fot. Marta Rachwalska/Defence24.pl

Pojazd posiada opancerzenie przeciwwybuchowe podłogi na poziomie I wg STANG 4569 Aneks B oraz wkładki typu run-flat. Dysponuje też systemem łączności radiowej o zasięgu 150 km i elektryczną wyciągarką (zabudowaną w ramie podwozia) z wyjściem liny do przodu i do tyłu.

Możliwości skonfigurowania pojazdu pozwalają na zachowanie autonomiczność prowadzonych działań przez co najmniej 7 dni oraz zamontowanie różnego uzbrojenia strzeleckiego/wsparcia. 

Sam pojazd jest przystosowany jest do transportu drogą morską, powietrzną i koleją. W wypadku transportu powietrznego można go przewozić w ładowni samolotu C-130E Hercules lub innych porównywalnych czy większych maszyn, a także na zawiesiu zewnętrznym pod śmigłowcem. Wirus IV może być również desantowany metodą spadochronową. Przedstawiciele spółki Concept deklarują otwartość na propozycje wojska co do wprowadzenia dalszych zmian w konfiguracji wozu, przede wszystkim tych związanych z poprawą jego funkcjonalności oraz ergonomii użycia i samej eksploatacji.

KomentarzeLiczba komentarzy: 25
skal
sobota, 9 września 2017, 10:03

Ciekawy jestem czy konstruktorzy rozważali bezpieczeństwo załogi przy ewentualnych kolizjach. Patrząc na wnętrze to raczej nie a to jest bardzo ważne. Wewnątrz jest dużo ostrych, niezabezpieczonych, metalowych krawędzi. Czy w warunkach bojowych załoga zawsze będzie przypięta 5 punktowymi pasami? Ten pojazd nie musi mieć poduszek powietrznych ale widać, że nikt nie pomyślał co się stanie z ludźmi w środku przy kolizji z prędkością 35 km na godz. To będzie masakra.

niki
wtorek, 5 września 2017, 13:03

Fajne na lato albo na misję w tropikach. U nas zimy ciężkie, mrozy po -20 C do tego silne wiatry. Nikt w czymś takim nie wytrzyma długo.

Whskas
środa, 6 września 2017, 10:01

Pomijając fakt, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu wojsko dymało pieszo w onucach, a teraz panienki w goretexach w samochodzie nie dają rady? dodatkowo kiedy i gdzie ty widziałeś te mrozy -20?

ZATROSKANY
sobota, 9 września 2017, 03:30

Czy ktoś porównywał WIRUSA z FLYER - General Dynamics?

Hubbi
środa, 6 września 2017, 02:45

Tyle zachodu by kupić willisa... Armia potrzebuje hawkei.

Bren
wtorek, 12 września 2017, 13:10

Kro bogatemu zabroni?

skiud
piątek, 8 września 2017, 18:40

Cuż klient płaci, klient wymaga.. tak na marginesie to fajna zmota na rajdy terenowe

Bartek
środa, 6 września 2017, 00:22

Przestancie pisac glupoty. Nie jest tak że inżynierowie ktorzy to projektowali żyją w innych warunkach klimatycznych niż my i nie wiedzą że jest lato i jest zima. Prawda jest taka że jest to kolejny artykuł o tym pojeździe gdzie tej sprawy sie nie wyjasnia co nie znaczy że nie ma rozwiazania. Natomiast fajnie to wyglada i ma interesujace parametry ale powinna byc tez wersja z automatem. Sądzę że konstrukcja jest rozwojowa oby tez z czasem bylo jak najwięcej w niej polskich elementów.

Aligator
wtorek, 5 września 2017, 15:48

Brak automatycznej skrzyni biegow to jakies nieporozumienie. A co jak kierowca zostanie ranny w prawą rekę czym bedzie wachlował nogą?, a co jak bedzie sam na pokladzie i bedzie musial strzelac do wroga i zmieniac biegi jednoczesnie w ciezkim terenie... masakra 100 lat temu Jankesi w Humvee o tym wiedzieli i zrobili automat odpalany na guzik bez kluczyka...

wiktor
wtorek, 5 września 2017, 23:56

hmmm...a OS ŻW ma podobne...prezentował je na defiladzie ( 2 sztuki), czyli OS ŻW ma swoje a pozostali z WS swoje...ok, w końcu kto bogatemu zabroni???

gegroza
wtorek, 5 września 2017, 23:52

Bardzo fajny niepotrzebny samochodzik !

Narek
wtorek, 5 września 2017, 23:49

Bylem dzisiaj na targach i rozmawialem z nimi maja oslony wrazie zlej pogody oraz stalowe drzwi ale to MON musi wyrazic zgode na ich montaz, wiec spoko nie zmokna i nie zamarzna.

wqq
środa, 6 września 2017, 20:37

Masa własna 1,7 tony , dopuszczalna masa ładunku 900 kg. Jaka będzie dopuszczalna masa ładunku jak zamontują szyby , dach i drzwi ?. Podejrzewam że wówczas większość atrakcyjnie wyglądających parametrów takich jak autonomia załogi ( 7 dób ) czy zasięg odrobinę zbledną .Puki co sama puszka jest atrakcyjnym bugi dla szpanu po poligonach.

andrzej.wesoly
wtorek, 5 września 2017, 14:31

Nieźle ten prototyp wygląda, ale wysokość całkowita pojazdu 2 m - dla rozpoznania? - mogliby nad tym jeszcze popracować... Tego typu pojazdy mają raczej automatyczne skrzynie biegów, ile to sprzęgło wytrzyma w warunkach bojowych?

wiarus
wtorek, 5 września 2017, 22:45

A wycieraczki ma? Ba ... czy szyby ma? Jazda 140 km/h w deszczu - a u nas pada 1/2 roku - bez szyby ... powodzenia. Gogle wszystkiego nie zabezpieczą.

Marek1
wtorek, 5 września 2017, 13:54

Wygląda to nieźle. Bardzo przydałaby się jeszcze np. 1-osiowa przyczepka na mechanizm startowy dla BSL o zasięgu 50-70 km. Obecnie trudno sobie wyobrazić rozpoznanie bez BSL z możliwością strumieniowego przesyłu danych w czasie rzeczywistym. Zespoły rozpoznawcze złożone np. z 2-3 pojazdów typu Jaguar EBRC i kilku Wirusów byłyby doskonałym rozwiązaniem.

Mariusz
wtorek, 5 września 2017, 13:40

Nazwa odpowiednia dla tego pojazdu. Bo jak nasi żołnierze będą się tym poruszać to na pewno złapią jakiegoś "Wirusa". Ten model nadaje się do klimatu włoskiego gdzie w zimie jest 10 stopni . Niech się konstruktor przejedzie nim w zimie -20 stopniach Celsjusza albo w wyższej temperaturze i zamieci śnieżnej lub gwałtownych opadach. Wojsko nie jeździ po garażach !!!!!

gazek
wtorek, 5 września 2017, 22:23

Nie wiem czy takie lekkie pojazdy mają sens. Bardziej bym widział większe pojazdy dla 2-3 żołnierzy i sprzętu typu dron, Spike, Grom, karabiny snajperskie itp.

pytajnik
czwartek, 7 września 2017, 13:59

z informacji prasowych wynika, ze cena jednostkowa Wirusa 4 będzie oscylowała wokół 750 tys złotych !!! Czy naprawdę nie ma nic tańszego niz przerobiony Hilux Toyoty za mniejsze pieniadze i to na dodatek w ilosci tylko 118 sztuk?

LL
wtorek, 5 września 2017, 13:14

SZok, pierwszy polski wyrób wojskowy, który dobrze wygląda! Może są szanse na eksport?

Fillo
środa, 6 września 2017, 06:33

Ten pojazd nie wygląda dobrze, wygląda jak pospawany i wyklepany w garażu pana Miecia. A osiągi max140 km/h to chyba żart?

wer
wtorek, 5 września 2017, 22:19

Tak. Są już podobno pierwsze zapytania ze strony Szwecji, Finlandii oraz Islandii. Podobno również austriackie pułki alpejskie też są zainteresowane. Doskonały sprzet na cięzka zimową pogodę i ulewne deszcze.

Zwiadowca
wtorek, 5 września 2017, 21:29

Ok. Fajnie. Tylko jak ja będę tym jeździł przy minus 30 w warunkach zimowych z dala od własnego zaplecza... pod blandeką to będzie survival konkretny.

Grzesiek
wtorek, 5 września 2017, 22:57

Żołnierze jeżdżą w zimę quadami i jakoś nikt nad tym nie lamentuje ,to co w samochodzie zimniej niż na quadzie?

fafa
sobota, 9 września 2017, 10:09

Za tę cenę na pewno można znależć lepszy pojazd szczególnie dla dalekiego rozpoznania

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama