Reklama

MSPO 2017: Premiera Borsuka

5 września 2017, 12:06
Borsuk MSPO 2017
Fot. Paweł K. Malicki

Huta Stalowa Wola demonstruje podczas MSPO model bojowego wozu piechoty Borsuk, wykonany z docelowych przewidzianych dla tego pojazdu stali pancernych, z zawieszeniem hydropneumatycznym oraz wieżą bezzałogową ZSSW-30, stanowiącą jego podstawowe uzbrojenie. W Kielcach odbywa się pierwsza publiczna prezentacja polskiego bojowego wozu piechoty, który ma zastąpić leciwe BWP-1.

Nie ulega wątpliwości, że jest to najbardziej wyczekiwana premiera tegorocznego MSPO. Zaprezentowany egzemplarz, mający formalnie status modelu, jest praktycznie pre-prototypem NPBWP (Nowego Pływającego Bojowego Wozu Piechoty) Został wykonany z docelowych przewidzianych dla Borsuka stali pancernych. Dysponuje też oryginalnym zawieszeniem hydropneumatycznym, przewidzianym dla tej konstrukcji.

Wyposażony jest w oryginalną wieżę bezzałogową ZSSW-30, także powstającą w konsorcjum pod kierownictwem HSW SA, przeznaczoną na uzbrojenie NPBWP Borsuk oraz KTO Rosomak. W Kielcach jest też prezentowany – przygotowany przez Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne nr 5 w Poznaniu – oryginał powerpacka, przeznaczonego dla Borsuka.

Czytaj więcej: Najnowsze informacje i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach

Przygotowując egzemplarz wystawowy nowego BWP Huta Stalowa Wola świadomie zrezygnowała z montowania w nim pełnego wyposażenia, jakie jest dla tego wozu przewidziane, takiego jak np. system filtrowentylacji, pełne wyposażenie łącznościowe itp. Po MSPO ten Borsuk – wciąż oficjalnie określany jako model – zostanie poddany serii wstępnych badań.

Ich celem jest potwierdzenie podstawowych założeń konstruktorów odnoszących się zarówno do trakcji lądowej wozu, jak i jego zachowania w wodzie – podczas testów pływalności i zachowania się pojazdu w różnych jej fazach (wejście do wody, wyjście z wody, podatność na oddziaływanie fali, wpływ rozmieszczenia niektórych systemów na ich funkcje w czasie pokonywania przeszkody wodnej, skuteczność działania falochronu przy różnych poziomach obciążenia pojazdu, skuteczność pędników wodnych w zabudowie na pojeździe itp.).

HSW SA nie potwierdza tego wprost, ale jest wysoce prawdopodobne, że końcową fazą badań wstępnych modelu/pre-prototypu będzie przeprowadzony na nim test odporności przeciwminowej, z wysadzeniem kompletnego pojazdu na minie lub IED włącznie. Wyniki tego testu powinny ostatecznie przesądzić o skuteczności zastosowanych dotychczas rozwiązań związanych z ochroną przeciwminową Borsuka.

undefined
Ilustracja: Huta Stalowa Wola.


Niezależnie od analiz oraz symulacji komputerowych, jakie na zlecenie konsorcjum wykonane zostały w cywilnych i wojskowych ośrodkach naukowych i badawczych, zostały przeprowadzone testy poligonowe na modelach fragmentów dna pojazdu. Pozwoliło to ukierunkować prace związane zarówno z konstrukcją dna wozu, jak i wyborem, spośród trzech wziętych pod uwagę w fazie wstępnej, absorbera energii wybuchu, jaki został zastosowany w dennej części pojazdu.

Skuteczność założeń i miarodajność badań fragmentów dna może jednak potwierdzić jedynie test z wykorzystaniem pełnej bryły korpusu podwozia. Tylko taką drogą można uzyskać pełne dane o wzajemnym oddziaływaniu na siebie elementów konstrukcji przy pochłanianiu, tłumieniu i rozprowadzaniu energii wybuchu w celu zminimalizowania jej oddziaływania na załogę i żołnierzy desantu oraz newralgiczne elementy konstrukcji decydujące o jej żywotności w warunkach bojowych.

Borsuk
Ilustracja: Huta Stalowa Wola.

To musi być zweryfikowane na rzeczywistym, pełnowymiarowym kadłubie, wykonanym z tych samych materiałów, z jakich będą wykonywane seryjne pojazdy, z zastosowaniem specjalnych, oblepionych sensorami manekinów zajmujących miejsca wszystkich 3 członków załogi i 6 żołnierzy desantu.

Pełny program badań zostanie przeprowadzony na pojeździe prototypowym, zbudowanym w roku 2018 i skonfigurowanym pod względem wyposażeniowym zgodnie ze specyfikacją konstrukcyjną. Badania wstępne i badania kwalifikacyjne, które pozwolą zakończyć zgodnie z założeniami fazę B+R projektu, mają zakończyć się do czerwca 2020 r. Taki harmonogram obowiązuje obecnie w uzgodnieniach pomiędzy konsorcjum a NCBiR, na zlecenie którego program Nowego Pływającego Bojowego Wozu Piechoty jest realizowany.

Przypomnijmy, że program miał ruszyć w roku 2013, ale ogłoszony przez NCBiR konkurs nr 4/2013 został anulowany. Rozstrzygnięcie przyniósł dopiero konkurs nr 5/2014, który umożliwił podpisanie 24 października 2014 r. umowy na pracę badawczo-rozwojową z budżetem 75 milionów złotych.

W roku 2016, prace B+R doprowadzono do fazy II, czyli powstania projektu koncepcyjnego i analizy techniczno-ekonomicznej, a następnie – przekazania w październiku 2016 r. wykonawcy zatwierdzonych WZTT, co z kolei pozwoliło na opracowanie już w kwietniu 2017 r. projektu wstępnego i zbudowanie w oparciu o ten projekt pre-prototypu, formalnie nazwanego modelem. Zrealizowany w pancernym metalu ten etap prac można oglądać na stoisku HSW SA i PGZ w czasie MSPO 2017.

undefined
Ilustracja: Huta Stalowa Wola.

Jak nietrudno policzyć – od momentu rozpoczęcia prac nad Borsukiem (za co można uznać zawarcie umowy z NCBiR) nie upłynęły jeszcze trzy lata. Jeśli dalsze prace będą przebiegać w założonym tempie, do zakończenia badań i przedstawienia BWP w gotowości do produkcji seryjnej, czyli z opracowaną jej dokumentacją, upłyną kolejne 33 miesiące.
Jeżeli ten harmonogram zostanie zrealizowany, będzie to oznaczało że gotowość do produkcji seryjnej zostanie osiągnięta w relatywnie krótkim czasie w stosunku do innych porównywalnych programów na świecie. Prezentacja modelu/pre-prototypu pojazdu w trakcie MSPO jest krokiem w tym kierunku.

Istotnym czynnikiem, który wpłynął na prowadzone prace jest postawienie od początki wymogu pływalności. Jednym z najtrudniejszych warunków programu jest konieczność pogodzenia spełnienia wymogu pływalności oraz wysokiej odporności balistycznej i przeciwminowej.

Szczegółowe dane dotyczące odporności balistycznej i przeciwminowej Borsuka, tak jak dotyczące owej „pływalności”, są w WZTT zastrzeżone, toteż bardzo trudno o dokonanie precyzyjnych analiz. Nawet – analiz porównawczych z innymi współczesnymi BWP. Jedynie nieliczne wozy nowej generacji są projektowane z myślą o spełnieniu wymogu pływalności, takie jak tureckie Tulpar-S i Kaplan-20 (brak szczegółowych informacji o tych konstrukcjach) czy koreański K21.

Z kolei przykładowo uznawany za silnie opancerzony niemiecki BWP Puma nie był projektowany z założeniem umożliwienia pokonywania przeszkód wodnych pływaniem. Z nieoficjalnych, niepotwierdzonych przez HSW i NCBiR informacji wynika, że Borsuk pod względem gabarytów bardziej przypomina BWP Puma, niż np. wciąż popularne bojowe wozy piechoty z rodziny CV90.

Niezmiennie budzący kontrowersje nawet w środowisku wojskowych wymóg pływalności Borsuka nie tylko wymusił na etapie prac projektowych szereg rozwiązań kompromisowych, ale i przedłużył pewne prace i zwiększył ich koszt. Wiąże się to chociażby z nie realizowanymi nigdy wcześniej w Polsce pracami nad zabezpieczeniem przed minami dna płaskiego gąsienicowych pojazdów pływających. Prace realizowano w ścisłej współpracy z WITPiS, WAT oraz innymi instytutami.

Na obecnym etapie prace są jednak dość zaawansowane. Jak deklarują przedstawiciele Huty Stalowa Wola, ewentualna decyzja o zmianie Założeń Taktyczno-Technicznych (nie zostały jeszcze zatwierdzone) poprzez usunięcie wymogu pływalności byłaby z ich punktu widzenia niekorzystna. Choćby ze względu na fakt, że przy opracowaniu BWP już zebrano istotne doświadczenia, a zmiana wymagań na tym etapie byłaby związana z utratą części efektów prowadzonych znacznym nakładem sił i środków prac.

undefined
Ilustracja: Huta Stalowa Wola.

Wśród pracujących nad tym projektem inżynierów wciąż obowiązuje też zasada: „łatwiej z pływającego BWP zrobić dobrze opancerzony, ciężki pojazd, niż odwrotnie – wóz od początku projektowany jako ciężki nauczyć pływać”. I zgodnie z tym BWP projektowano. W konstrukcji wszystkich węzłowych podzespołów decydujących o trakcji, a więc jednostki napędowej i systemu przeniesienia napędu, a także hydropneumatycznego zawieszenia oraz gąsienic, uwzględniono masę BWP w najcięższym, najbardziej opancerzonym wariancie o wyśrubowanej odporności balistycznej i przeciwminowej.

Masa takiego wariantu wynosić będzie ok. 30 ton, z założoną rezerwą modernizacyjną rzędu 2 ton – np. na implementację systemu BMS i ASOP, które praktycznie od początki wpisane były w wymagania. Czy i jak będą zrealizowane – to zupełnie inna kwestia.

Ostatecznej postaci BMS wojsko na razie nie zdefiniowało, nawet w formie WZTT, tak jak nie rozstrzygnęło jednoznacznie swoich oczekiwań w stosunku do ASOP (aktywnego systemu ochrony pojazdu). Wśród wojskowych analityków jest wciąż wiele rozbieżności co do celowości i skuteczności stosowanych rozwiązań wysokiego kosztu takich systemów, a także wobec ryzyka, jakie zadziałanie ASOP na polu walki może stwarzać dla własnych żołnierzy, osłaniających i wspierających działania BWP.

Jak na razie są one używane w ograniczonym zakresie. Z drugiej jednak strony wyraźnie widać tendencję do rozszerzenia stosowania aktywnych systemów ochrony pojazdu. Podobne rozwiązania zamierza wdrażać na przykład armia amerykańska na czołgach, jak i docelowo również innych wozach bojowych przewidzianych do rozmieszczenia w Europie.

Jako zaletę ASOP wskazuje się przede wszystkim możliwość przeciwdziałania atakom przeciwpancernych pocisków kierowanych. Najnowsze ppk dużego kalibru, z tandemowymi głowicami są bowiem uznawane za poważne zagrożenie nawet dla ciężko opancerzonych BWP.

Do niedawna zakładano, że zabudowa ASOP na pojeździe tej klasy co BWP jest równoznaczne z obciążeniem go dodatkową masą rzędu 1 tony, obecnie dopuszcza się analizy, że masa całego systemu może zostać zredukowana do około 300 kg. Większe, wynoszące ok. pół tony, oszczędności na masie jednego wozu można uzyskać poprzez zastosowanie w miejsce tradycyjnych gąsienic stalowych, gąsienic elastomerowych.

Dla Borsuka, w odróżnieniu od wielu BWP, które są projektowane pod jeden typ gąsienicy, zaprojektowano możliwość korzystania z obu typów gąsienic. Ich wymiana w warunkach polowych nie wymaga stosowania ani specjalistycznego sprzętu, ani nie zajmuje wiele czasu.

Tzw. „gumowe” gąsienice zapewniają nie tylko niższą masę BWP, ale też są cichsze, zapewniają niższe opory, a więc mniejsze zużycie paliwa i automatycznie – większy zasięg w terenie, znacznie słabiej przenoszą na konstrukcję wozu i jego załogę drgania i wibracje od podłoża, po którym porusza się pojazd. Opcjonalnie możliwe będzie takie ukompletowanie seryjnych BWP, że producent wyposaży każdy egzemplarz w komplet gąsienic obydwu typów, i użytkownik będzie decydował, w jakich warunkach z których skorzysta.

Na razie nie została też określona konfiguracja systemu BMS. Z punktu widzenia konstruktorów pożądane byłoby, aby w 2018 roku było już wiadomo, jaki system zarządzania polem walki zostanie wdrożony na Borsuku, tak aby mógł on zostać zainstalowany już na budowanym prototypie.

To może ułatwić zaprojektowanie na przykład kanałów przesyłania informacji. Innym, aczkolwiek trudniejszym wyjściem byłoby opracowanie uniwersalnej struktury sieci elektrycznej i elektronicznej oraz sieci przesyłu danych z podziałem na strefy RED/BLACK, które będą w stanie współpracować z każdym potencjalnym systemem BMS.

Borsuk w wariancie przeznaczonym do pokonywania przeszkód wodnych pływaniem ma mieć masę do 24-25 ton i nieujawniony na razie poziom ochrony balistycznej i przeciwminowej. Poprzez nakładanie dodatkowych, wykonywanych już przez polski przemysł na bardzo dobrym poziomie, ceramicznych/kompozytowych paneli dopancerzenia, masa ta wzrośnie do wspomnianych 30 ton.

Dla BWP Borsuk wybrano jednostkę napędową MTU., o mocy około 600 kW (a więc ponad dwukrotnie większej niż w 17-tonowych WD i WDSz dla systemu Regina zastosowany silnik 6V199TE20 i ponad dwukrotnie większej niż w BWP-1), zblokowany z automatyczną skrzynią przekładniową o 4 biegach do przodu i 2 do tyłu.

Można więc wyliczyć, że stalowowolski BWP dysponować będzie mocą jednostkową od 21,2 kW/t (dla wariantu najlżejszego, zaprezentowanego na MSPO) do 17,7 kW/t (dla najciężej opancerzonego). Parametry na tym poziomie pozwalają na zapewnienie dobrej mobilności. Dla porównania: w zabierającym 8 żołnierzy desantu 13-tonowym, pływającym (co wymusza ograniczenie masy), słabo opancerzonym i z archaicznym już dziś uzbrojeniem BWP-1, którego największą zaletą była duża ruchliwość w terenie, wskaźnik mocy jednostkowej wynosi 17 kW/t.

Uwzględniane przy projektowaniu platformy Borsuka wyspecjalizowane pojazdy (np. WPT, wozy rozpoznania skażeń, minowania narzutowego itp.) będą mieć masę, jak się zakłada, ok. 30 ton, zatem najprawdopodobniej nie będą w nich w ogóle zabudowywane pędniki wodne, co pozwoli lepiej wykorzystać przestrzeń wewnętrzną pod potrzeby wyposażenia specjalistycznego.

Architektura i kubatura przedziału desantu ma umożliwiać nie tylko zabieranie desantu z wyposażeniem Tytan dla każdego żołnierza, ale również zapas amunicji do uzbrojenia ZSSW-30, czyli armaty 30/40 mm i karabinu maszynowego oraz 4 zapasowe pociski do wyrzutni ppk Spike-LR. Brak informacji o tym, czy wojsko bierze pod uwagę wprowadzenie dodatkowego, a przewożonego w przedziale desantu, wyposażenia dla drużyny wsparcia, w postaci np. naramiennej wyrzutni pocisków przeciwlotniczych klasy MANPADS.

Dla Borsuka przewidziany jest, oprócz WPM Berberys, także wielozakresowy kamuflaż mobilny, jaki w swej ofercie ma Lubawa SA. Obniża on sygnaturę radarową i termalną pojazdu, utrudnia jego wykrycie sensorami noktowizyjnymi i upodabnia wizualnie do otoczenia.

W HSW SA wskazuje się te elementy wyposażenia jako przykłady rozszerzania możliwości pojazdu bazowego, który jest pierwszym krokiem w kierunku stworzenia dużej rodziny sprzętu wojskowego, opartego o jednorodną konstrukcyjnie, zunifikowaną platformę jezdną.

W rodzinie tej, oprócz bojowego wozu piechoty, znaleźć się mają bojowy wóz rozpoznania, pojazdy rozpoznania skażeń, ambulans ewakuacji medycznej, gąsienicowy transporter opancerzony, wóz pogotowia technicznego.

Platforma może stać się podstawą dla gąsienicowego wariantu moździerza samobieżnego Rak, a być może również wozów dowodzenia i dowódczo-sztabowych zarówno dla kompanii wsparcia opartych sprzętowo o moździerz samobieżny w wariancie gąsienicowym (SMG120), jak i dla kolejnych DMO Regina, w których obecnie WD i WDSz bazują na lekkiej platformie gąsienicowej spokrewnionej konstrukcyjnie z samobieżną haubicą 2S1 Goździk. Wartość programu BWP Borsuk, biorąc pod uwagę konieczność opracowania wersji specjalistycznych, uzbrojenia itd. może sięgnąć nawet kilkudziesięciu mld złotych.

Jerzy Reszczyński

Serwis Specjalny Defence24MSPO 2017 - wiadomości i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 245
tom
wtorek, 5 września 2017, 21:24

za tydzień MON wystąpi z wnioskiem o możliwość przewozu Borsuka samolotem C-130 i jak znam życie historia zatoczy koło, projektanci zasiądą przy komputerach a podatnik usłyszy, że za 10 to już na pewno się uda ale jest jedno ale... 100 milionów zaliczki...

Pavel
piątek, 6 października 2017, 13:55

Borsuk. Jeden z niewielu BWP produkowanych na zachodzie z możliwością pływania (jest jeszcze koreański K21) Słabsze opancerzenie hmm..... to fakt ale pamiętajcie że jest coś takiego jak aktywny system obrony :-) którego umieszczenie na naszym BWP jest kwestia czasu (niebawem będzie to standard na wszelkich pojazdach tego typu) Mniejsza masa to większa mobilność (pomijam fakt że fani pancerza doczekają się Borsuka również wersji cięższej, nie pływającej)< ma możliwości dodatkowego opancerzenia. Dodatkowe uzbrojenie naszego BWP to również wyrzutnia pocisków ppk (Spike) Mamy więc mobilność z pływaniem oraz dużą siłę ognia. Brak takowego BWP w EU i nie tylko, to również możliwości ewentualnej sprzedaży za granicę. HSW naprawdę pracuje bez wytchnienia nad Borsukiem i tak jak pisze Plush*. Prace są zaawansowane i idą zgodnie z planem i harmonogramem. Więcej wiary panowie. Polski BWP staje się pooli faktem.

Tuareg
niedziela, 29 października 2017, 22:26

"Brak takowego BWP w EU i nie tylko, to również możliwości ewentualnej sprzedaży za granicę." Z pewnością. Już widzę nabywców z bliskiego wschodu skuszonych pływalnością Borsuka ;-)

Podbipięta
wtorek, 5 września 2017, 21:10

Fajnie wygląda...choć bardzo duuuży

Lord Godar
środa, 6 września 2017, 01:34

No niestety gabaryty to suma wszystkich wymagań . Pływalności , użytecznej pojemności wnętrza i kwestii odpowiedniego rozwiązania opancerzenia tego wszystkiego. Fakt , że wygląda ciekawie , bo trzeba przyznać , że w porównaniu z "Krylem" to "Borsuk" jest mistrzostwo ... Jeśli dostanie odpowiednio zaprojektowane opancerzenie dodatkowe boków , to trochę go ono optycznie poprawi , bo na płaskich bokach wygląda na bardzo wysoki pojazd.

Paul
środa, 6 września 2017, 08:21

Och jak dobrze, ze juz cos powstalo. Zbudujcie najlepszy na swiecie. Czas ucieka, ucieka. Jak pytaja i inni: czy zdazymy?

cdee
wtorek, 5 września 2017, 12:55

HSW powinna siegnąc po licencje na silniki od Harvestera, której była właścicielem. Navi Star, który przejał produkcje silnikow od Harvestera, przysyłał na nie do HSW karty zmian.

Gepard24
wtorek, 5 września 2017, 12:45

Super. HSW jednak dotrzymuje obietnic.

Kozi
wtorek, 5 września 2017, 13:26

Tak to jedna z najlepszych polskich firm

Mario
wtorek, 12 września 2017, 14:47

Borsuk jako specjalistyczny pływający BWP może być ok., jako program HSW wygląda rzetelnie i pdp huta za 5-6 lat doprowadzi projekt do satysfakcjonującego w stosunku do założeń końca, ale wymiana wszystkich 1300szt. na Borsuka jak już w kilku postach poniżej napisano jest w dzisiejszych warunkach abstrakcją z każdego pkt. widzenia, w obecnej rzeczywistości i przy istniejących kosztach programów zbrojeniowych - 200 do 400 szt. Borsuka jest wystarczającym uzasadnieniem przemysłowym kontynuacji programu bo daje koszt łączny od 4 do 8 mld. złotych; przy niemożności uzyskania - co jest jasne nawet dla najcięższej wersji wozu - ochrony balistycznej na poziomie najlepszych ifv typu Puma itp. program powinien być podzielony i wprowadzić należy nowoczesny ciężki bojowy wóz piechoty (niekoniecznie Andres, może licencja itp.) którym Borsuk ze względu na założenia nigdy nie będzie

Willgraf
wtorek, 5 września 2017, 20:50

gdzie LOARA II ???

fefe
wtorek, 5 września 2017, 12:39

Ktoś pisał że Borsuki miały być dwa jeden pływający a drugi nie, a tutaj nic na temat nie pływającego tylko o knfiguracji . Z tym inszym Borsukiem nie pływającym to bajka?

Podbipięta
wtorek, 5 września 2017, 21:51

Pływak dla rozpoznania 24-25 ton a Zmech. 30-32 t. ...i zawieszenie hydro pneumatyczne już teraz to dopancerzenie umożliwia.

M.M
wtorek, 5 września 2017, 21:19

Ostatni raz, gdy o tym czytałem, zastanawiano się nad dwoma rozwiązaniami: albo, żeby zrobić dwie wersje pływającą i nie, albo, żeby zrobić jedną, przystosowaną do dopancerzania/odchudzania, w zależności od potrzeb. Wygląda na to, że wygrała ta druga koncepcja.

Zbulwersowany podatnik
wtorek, 5 września 2017, 20:48

Czytał pan na pewno ten artykuł? Pływający BWP można dopancerzyć ze względu na zapas mocy i możliwości konstrukcyjne. Inżynierowie z HSW odwalili kawał dobrej roboty przygotowując się na każdą ewentualność. Czyli z jednej konstrukcji można mieć dwa typy BWP: - Niepływającą - ciężko opancerzoną - Pływającą - lekko opancerzoną

Matchii
wtorek, 5 września 2017, 19:20

Gdzieś kiedyś czytałem, że plan jest taki, że robią tylko jedną wersję, pływającą, ale zostawiają dużą rezerwę mocy na napędzie i układzie jezdnym, i pancerz modułowy. Wtedy wystarczy doczepić kilka modułów pancerza, by uzyskać niepływającą wersję cięższą o wciąż zadowalającej mobilności; taki montaż zajmuje kilka godzin, nawet w warunkach polowych. Ale nie pamiętam, czy to były oficjalne plany, czy tylko ktoś sobie spekulował jak to można rozwiązać.

Alf
wtorek, 5 września 2017, 14:41

"Borsuk w wariancie przeznaczonym do pokonywania przeszkód wodnych pływaniem ma mieć masę do 24-25 ton . Poprzez nakładanie dodatkowych, paneli dopancerzenia, masa ta wzrośnie do 30 ton." Proszę przeczytać ze zrozumieniem.

Niezależny
wtorek, 5 września 2017, 14:22

Nie, miały być dwa warianty tego samego pojazdu. Ma być pływający z podstawową osłoną balistyczną i niepływający z maksymalną ochroną balistyczną, takie ciężkie BWP.

Rain Harper
wtorek, 5 września 2017, 14:04

spałeś pod kamieniem ostatnie lata? Borsuk jest jeden, z założonym modułowym opancerzeniem nie pływa.

Max Mad
wtorek, 5 września 2017, 13:20

To dopiero jak podkreślono model, pre-prototype jak by Anglosasi powiedzieli. HSW dopiero jest na początku budowy pojazdu poza symulacjami i pierw powstaje model do sprawdzania podstawowych elementów a dopiero potem będą prototypy wersji ciężkiej i lekkiej pływającej.

Smuteczek
wtorek, 5 września 2017, 13:19

Bo bedzie tak jak z Rosomakiem. Bedzie wersja bazowa oraz zestawy dodatkowego opancerzenia ktore załozone beda za iezkie by plywac

NN
wtorek, 5 września 2017, 13:13

Miał być Borsuk - pływający - z opcją dopancerzenia. Coś jak Rosomak i Rosomak-M1/M1M.

seba
wtorek, 5 września 2017, 12:26

Nareszcie!

Willgraf
wtorek, 5 września 2017, 13:46

jakie nareszcie ...badania 2 lata tego co mają to jakaś kpina ! wozy najwcześniej od 2022 roku

Rex Absolutum
wtorek, 5 września 2017, 12:19

HSW ma bardzo profesjonalne podejście do programu, nic na hurra tylko metodyczne i ostrożne realizowanie kolejnych punktów, model, testy podzespołów, prototyp, kolejne testy. Dobrze że udało się w HSW stworzyć grupę specjalistów którzy potrafią zakasać rękawy i pracować nad takim pojazdem. Przed nimi długa droga i zapewne wiele wybojów ale HSW zasłużyło sobie na kredyt zaufania. Jeżeli zakończy się to sukcesem to świetnie, jeżeli klapą to nikt im nie zarzuci że nie spróbowali i nie przyłożyli się do roboty.

jjjk
wtorek, 5 września 2017, 12:14

o rany, kto projektował ten przód???? jakiś miłośnik Tygrysów? czemu gąsienice totalnie odsłonięte? wieża fajna ale reszta wygląda jak brat Kryla. HSW jak długo można powierzać projektowanie wyglądu inżynierom mechanikom???

Mateusz
wtorek, 5 września 2017, 22:59

Ma pływać. Odsłonięte od czoła gąsienice, jak sądzę, mają na celu ułatwienie wjechania na brzeg. Ale nie osłonięte gąsienice od boku .. to mały sabotaż ;)

abc
wtorek, 5 września 2017, 20:54

Według mnie przód ma dobry wygląd. Nie wygląda jak stylizowana zabawka dla chłopców tylko po prostu ma pancerz, światła i armatę. Ale zgadzam się, że Kryl, niestety, nawet jak na pojazd wojskowy, wyglądał bardzo źle, mi by obniżał morale.

Konrad
wtorek, 5 września 2017, 15:53

Przestan juz narzekac. To i tak jest szok, ze w kraju ktory samochodu porzadnego nie potrafi zrobic, powstalo takie cos i to jeszcze konstrukcyjnie ma sens!

xyz
wtorek, 5 września 2017, 14:39

Czytaj artykuł ze zrozumieniem - ten kadłub będzie realnie testowany na wybuchy min, dlatego jest "goły" - zapewne dotyczy to też ew. błotników, fartuchów bocznych itd.

Niezależny
wtorek, 5 września 2017, 14:38

Moze dlatego ze po 1. to tylko prototyp bez dodatkowego wyposażenia i po 2. pływa wiec musi mieć budowę "wanny"

seba
wtorek, 5 września 2017, 14:24

"Totalnie zasłonięte" gąsienice "poprawiłyby" z pewnością pływalność na i tak ciężkim pojeździe. Jeszcze jakieś "totalnie" rewelacyjne pomysły?

tom
wtorek, 5 września 2017, 14:05

A jak ma pływać z osłoniętymi gąskami ?

Spark
wtorek, 5 września 2017, 13:54

To jest prototyp. Wersja docelowa zmieni się.

Razparuk
wtorek, 5 września 2017, 13:52

Odsłonięcie gąsienic to pewnie kwestia wczesnego etapu prac, przód zaś to czysta"wanna" pod pływanie,zmniejszanie oporów. Ciekawa koncepcja szczególnie w zestawieniu z wymogami osłony balistycznej

zac
wtorek, 5 września 2017, 13:35

> czemu gąsienice totalnie odsłonięte? Żeby mógł pływać

Max Mad
wtorek, 5 września 2017, 12:13

Wygląda dosyć topornie no ale to dopiero prototyp więc powinno być przed nim jeszcze wiele zmian, także w sferze wizualnej. No ale zobaczymy co HSW wysmaży, to że potrafią i wyrośli na lidera tego sektora przemysłu w Polsce to nie ma wątpliwości. Teraz tylko muszą pokazać że potrafią poważnie podejść do sprawy i coś zrobić a nie tylko brać kasę za "robienie czegoś" jak inne podmioty PGZ mają w zwyczaju.

Harry
wtorek, 5 września 2017, 19:40

Tak ma wyglądać bo kadłub jest dostosowany do założenia dodatkowego pancerza. W tej "bryle" pojazdu nie będzie problemu z osłonięciem boków, powierzchni górnych pojazdu w jak największym stopniu

ef343
wtorek, 5 września 2017, 18:44

To nie jest prototyp tylko model. Wieża jest prototypem, a reszta modelem tak jak PL-01. Tu tego nie widać, ale z przodu jest tablica informacyjna. BWP Borsuk (Model), wieża (Prototyp).

Feluś
wtorek, 5 września 2017, 15:48

Myślę że jeśli badania prototypu nie wskażą na potrzebę zmian w ogólnej bryle pojazdu to raczej taki pozostanie. Niemniej pewnie docelowo będzie wyglądał bardziej "przebojowo" gdy na tych płaskich powierzchniach z przodu i po bokach zawisną panele dopancerzenia jak w Pumie, które pewnie nieco osłonią gąsiennice w ich górnym biegu.

Lord Godar
wtorek, 5 września 2017, 15:09

Kształt kadłuba niewiele się zmieni , chyba że badania pod kątem pływalności i wspomniane testy wytrzymałości na "zniszczenie" wykażą niezgodności z obliczeniami . Jest on już opracowany do potrzeb i jedynie dojdzie mu dodatkowe wyposażenie i demontowalne opancerzenie. A co do HSW , to mają ludzi z głowami na karkach , nie tak jak w Bumarze.

evo
wtorek, 5 września 2017, 14:04

Wygląda tak jak się go udało zaprojektować na żądane wymagania. Gdyby nie miał pływać (i był cięższy), nie miał takiej odporności przeciw minowej to na pewno wyglądał by inaczej.

evo
wtorek, 5 września 2017, 14:02

Wygląda tak jak się go udało zaprojektować na żądane wymagania. Gdyby nie miał pływać (i był cięższy), nie miał takiej odporności przeciw minowej to na pewno wyglądał by inaczej.

Zdzicho
wtorek, 5 września 2017, 13:24

To nie jest prototyp ! Tylko model, ale zastanawia mnie dlaczego 6 -cio osobowa drużyna ?

wert
środa, 6 września 2017, 05:03

pytanie dlaczego tylko z jednej strony wyrzutnie spike ??? robia cos nowego to niech sprobuja robic to dobrze i dac z drugiej strony nastepne

środa, 6 września 2017, 04:55

Wszystko fajnie, ale to nie jest żaden BWP tylko opancerzona amfibia! Czyli ni pies ni wydra tylko...borsuk. Jeżeli chcemy mieć prawdziwy BWP to należy kupić licencję na Pumę lub CV90 i zacząć je produkować, a nie marnować pieniądze na takie "wynalazki".

Plush*
poniedziałek, 25 września 2017, 16:49

MON chce plywjacy BWP. HSW radzi sobie b. dobrze prace sa zaawansowane. Beda plywajce i n.plywajace Borsuki z dzialkami 30mm 40mm a nawet 57mm Nie siejcie defetyzmu! W koncu doczekamy sie Polskiego BWP

Dodge
czwartek, 28 września 2017, 09:20

Tez tak sadze ,BRAWO!!!

Zbulwersowany podatnik
środa, 13 września 2017, 16:49

Przeczytałem cześć z postów i kolejnych mi się odniechciało, bo wszędzie poruszane te same kwestie: Po co pływa i po co jest brzydki. 1. Jest wystarczająco wyraźnie napisane, że BWP w podstawowej wersji pływa 2. Jest też wyraźnie napisane, że ma możliwość dopancerzenia w celu zwiększenia ochrony pojazdu jak i jego załogi ale skutkuje to zwieszeniem ciężaru, czytaj - przestaje pływać. 3. Jest wyraźnie napisane, że ma wystarczający zapas mocy oraz na tyle wytrzymałe podwozie aby można było go dopancerzyć bez negatywnych skutków. 4. Wielokrotnie było podkreślane, że konstrukcja armaty produkcji HSW jest podatna na zmianę kalibru (np. na 40mm). 5. Mnie wygląd Borsuka się podoba, a jak widzą to inni to cóż... Wygląd wanny spowodowany jest wymogiem pływalności.

MadMax
czwartek, 14 września 2017, 18:24

1. Po co, skoro podstawowym zadaniem BWP jest walka, a nie pływanie? 2. Borsuk o masie 26 ton ma zdolność dopancerzenia maksymalnie do ok 30 ton (dokładniej 32 ton jak zapisano powyżej). Wyżej już nie da razy z nośnością podwozia. Porównaj to teraz z 43 tonową Pumą i 48 tonową T-15 Armatą BWP. Masz o 10-15 mniej pancerza, czyli w starciu z T-15 już nie żyjesz. 3. Tak, do powyższych ok. 32 ton, a nie do standardu odporności Pumy. Bo w porównaniu z Pumą silnikowi Borsuka brakuje tak z 200 KM. 4. Który to kaliber jest świetny na dzień dzisiejszy i będzie świetny jeszcze ze dwa, trzy lata, ale Rosja już zaczęła testować na BMP-3 nowe działa 57 mm - znajdź sobie filmik na YT. Za chwilę Kurgańce, BMP-3 i Armata T-15 otrzymają działa 57 mm. Dla BWP należałoby iść w Bushmastera III, czyli 35-50 mm, ale nie starczyło oleum w głowie. 5. Rosomak na gąsienicach i tyle, ale do podstawowego BWP to ma jakieś 15 ton w pancerzu i z 10 mm w kalibrze różnicy.

cotozaroznica
środa, 6 września 2017, 03:49

Brakuje dokumentacji technicznej dla Rosjan, bo przecież NATO nie będzie w niego strzelać, przynajmniej za tej kadencji PiSu. Za 4 lata, jeśli rzeczywiście powstanie kilka sztuk, jak przy Rakach czy Krabach, będzie to model już stary. Niemniej Światowy Sukces - Polak potrafi ! - zaprezentować model 60 lat po sowieckich BWP z lat 60tych zeszłego wieku.

Willgraf
wtorek, 5 września 2017, 20:05

osłona balistyczna przodu jak i jego projekt to jakaś mega nonszalancja -proste cienkie płyty pancerne jak tarcza to to nawet ma gorzej zaprojektowany przód niż stary M113

jurgen
środa, 6 września 2017, 10:28

z przodu będzie jeszcze falochron, którego na razie nie ma na modelu

Lord Godar
środa, 6 września 2017, 01:37

Nie był bym tego taki pewien . Dla porównania BWP-1/2 mają bardzo mocno pochylone płyty , a nie stanowią one większego problemu dla działek czy nawet wkm 12,7 mm ...

Olaf
środa, 6 września 2017, 00:34

Po czym poznałeś że blachy są cienkie? Wiesz coś więcej?

NN
wtorek, 5 września 2017, 22:43

Można wiedzieć, skąd Pan wziął te "cienkie płyty pancerne"?

monet
środa, 6 września 2017, 02:52

Z tym "Borsukiem" bedzie tak jak z "Irydą" czy czołgie chyba "Anders". Zostaną prototypy.

laik'onik
piątek, 8 września 2017, 02:26

a może wreszcie stworzyć kompozytowy pancerz, który będzie lżejszy niż żelastwo i wszystko będzie pływało oraz latało. Trzeba wymyślić całkiem nowy materiał z przeznaczeniem dla opancerzenia, tak jak nylon stał się materiałem do kamizelek kuloodpornych.

happy
piątek, 8 września 2017, 12:56

Po co odkrywac ameryke od nowa skoro UHMWPE jest juz znane. Problem w tym ze nie mamy ani technologii produkcji ani obrobki tego rodzaju polimeru w wersjach balistycznych.

zLoad
piątek, 8 września 2017, 09:42

Tak ale, mysl w kategoriach technologii materialowych jako odzielnej czesc procesu rozwoju produkcji. Zbior materialow , testy na nich, wdrazanie, badanie itp. Mysl jak to wdrozyc, jak przygotowac caly proces. Masz pracowniukow, nieruchomosci i jak to polaczyc w strukturze hierarchicznej.

Harry
wtorek, 5 września 2017, 19:54

Czekamy na moździerz RAK NA na tym podwoziu.

jurgen
środa, 6 września 2017, 10:39

moim zdaniem, pod RAKa wystarcza już to podwozie co teraz, czyli LPG Lekka Platforma Gąsienicowa - nie pływa, ale moździerz nie musi. Można by zamówić takie RAKi już teraz w małej liczbie powiedzmy 24, to może HSW dałby radę gdzieś je wyeksportować, choć nie wiem czy rzeczywiście jest zainteresowanie RAKiem na gąsienicach.

sojer
wtorek, 5 września 2017, 19:48

Kolejny Anders? To będzie gratka dla muzeów. Puma, CV90, Warrior, Bradley, K21 to złe konstrukcje - najważniejsza jest pływalność.

MadMax
wtorek, 5 września 2017, 19:47

No i powoli nabiera kształt Andersa. Teraz jeszcze pancerz modułowy i już będzie Anders bis. A w zakresie testów poza miną to jeszcze trzeba ostrzelać z działka rosyjskiego 30 mm, ciekawe czy wytrzyma. A jak dołoży się jeszcze wieżę 120 mm z "niszczyciela czołgów" (proponowana na razie na KTO Rosomak) to już będzie prawdziwy powrót do przeszłości. Było narzekać na Andersa? To samo dostaniecie, tylko dłużej poczekacie, dużo dłużej.

Davien
środa, 6 września 2017, 11:45

MadMax, Anders był cięższy niz Borsuk w najlepszej wersji opancerzenia a miał miec maks STANAG 4 więc za dobrze to nie wygladało jak na 33-tonowy pojazd. Podobnie desant to 4 żołnierzy, więc tez nie za dobrze.

I Ja
wtorek, 5 września 2017, 22:28

Tak z głupia zapytam, to Anders zabierał desant ( I dla jasności, nie pytam o jeżdżenie "okrakiem na kadłubie")

3f
środa, 6 września 2017, 02:16

Tylko 6 miejsc to za mało, powinien być nieco dłuższy i 8 miejsc.

GregMar
czwartek, 7 września 2017, 06:14

Anders miał 8 a ta wielka amfibia tylko 6 kretynizm... :-/

hermanaryk
środa, 6 września 2017, 10:42

Puma - 6 ludzi desantu, CV90 - 7.

Kick
wtorek, 5 września 2017, 19:42

Ciekawe jaką ma ochronę balistyczną po dopancerzeniu.

olo
wtorek, 12 września 2017, 13:31

Może czas na rozdzielenie programu na dwa, tj.: niepływający 30-35 tonowy Borsuk i np. pływająca 25 tonowa Wydra. Oba programy powinny rozwijane być oddzielnie przy zachowaniu maksimum unifikacji /silnik, przekładnia, wieża, itp./. Przy takim podejściu mogą powstać ciekawe konstrukcje jednak wyspecjalizowane. Borsuk niepływający może zyskać zdecydowanie grubszy pancerz wyjściowy, opancerzenie gąsienic i spokojnie sylwetkę niższą o 20-30 centymetrów plus dodatkowe uzbrojenie. Pływających BWP potrzeba nam może 200-300 natomiast ciężkich przynajmniej 500-800. Jest ostatni moment na takie decyzje choć oczywiście one zwiększają koszty.

zohan
wtorek, 12 września 2017, 16:03

Może właśnie warto wrócić do Andersa jako ciężkiego BWP, który zresztą zabiera 8 żołnierzy desantu przy możliwie dużej unifikacji z pływającym Borsukiem. Anders oczywiście wymagał jeszcze większego opancerzenia i dopracowania ale jako sama idea był całkiem ciekawy i sporo w nim zrobiono.

loko
czwartek, 7 września 2017, 08:11

Nie rozumie jak można pisać że bwp ma jechać razem z czołgami albo ich osłaniac... Przecież żaden bwp na świecie nie jest w stanie wytrzymać ostrzału czołgu czy korneta nawet puma, także nie przesadzajmy z tym opancerzeniem, w wojsku czy w krajach takich jak Turcja Korea czy Rosja napewno są mądrzejsi specjaliści niż na tym forum i mają uzasadnienia do tej plywalnosci, bwp ma wytrzymać taki ostrzał na jaki tego typu pojazdy są narażone napewno nie ppk czy ostrzał czołgu Zresztą patrząc po ostatnich przesłankach duża rolę w ochronie pojazdu odgrywa system samoobrony, a jeśli chodzi o ten model moim zdaniem jest naprawdę ok widać jakiś potencjał i nie odbiega wyglądem od innych pojazdów tego typu na świecie na podobnym etapie produkcji

Kozi
czwartek, 7 września 2017, 12:24

Niechodzi o to wytrzymał uderzenie z 125 tylko 30

Cynik
wtorek, 5 września 2017, 19:29

Długo czekaliśmy na naszego Borsuka. To dobre rozwiązanie że potrafi pływać. Zresztą co to byłby za "Borsuk" bez umiejętności radzenia sobie w wodzie. To będzie duma naszego przemysłu zbrojeniowego. Mam nadzieje że będzie tak dobry że znajdziemy zagranicznych nabywców dla niego. Po tylu latach nareszcie się udało. Brak słów uznania i szacunku dla inżynierów którzy go stworzyli.

Cynik
wtorek, 5 września 2017, 19:28

Długo czekaliśmy na naszego Borsuka. To dobre rozwiązanie że potrafi pływać. Zresztą co to byłby za "Borsuk" bez umiejętności radzenia sobie w wodzie. To będzie duma naszego przemysłu zbrojeniowego. Mam nadzieje że będzie tak dobry że znajdziemy zagranicznych nabywców dla niego. Po tylu latach nareszcie się udało. Brak słów uznania i szacunku dla inżynierów którzy go stworzyli.

zLoad
czwartek, 7 września 2017, 14:07

Huta Stalowa Wola - prosze projektujac taki sprzet , dzielic go na czesci logiczne i tworzyc projekty z czesci np. najlepsze gasienice jakie da sie wyprodukowac , w roznych rozmiarach w roznych zastosowaniach. SPECYFIKACJA polaczen - polaczenia musza byc USTANDARDYZOWANE. Specyfikacja czytelna dla innych zeby wiedzieli jak polaczyc swoje czesci z czyms co u Panstwa jest produkowane. Tworzyc tez projekty polaczen, testowac ich wytrzymalosc i caly czas rozwiajac.

tomuciwitt
czwartek, 7 września 2017, 17:44

“tworzyc projekty z czesci” - a da się inaczej ? “najlepsze gasienice jakie da sie wyprodukowac” - NIE. Gąsienice mają być takie jak trzeba a nie najlepsze jakie się da wyprodukować. Mają spełniać określone wymogi i tyle. Przykładowy Borsuk powstaje w określonym celu i ma spełnić wymagania ZAMAWIAJĄCEGO ( wymagania techniczne i określony budżet ) . To absolutnie nie wyklucza tego , że HSW w ramach możliwości powinna opracowywać nowe technologie czy materiały. “Tworzyc tez projekty polaczen, testowac ich wytrzymalosc “ - a to obecnie jest inaczej ? Przychodzi pracownik i włącza obrabiarkę i robi części połączeń na “oko” ? - NIE .Dostaje projekt/specyfikację i wykonuje części . Po to w HSW jest laboratorium wykonujące badania żeby sprawdzać wytrzymałość i jakość części i materiałów.

artur
sobota, 14 października 2017, 00:16

proponuję obejrzeć niemiecka Pumę a będzie wszystko jasne.

Plush*
wtorek, 17 października 2017, 18:15

Mercedes vs BMW. Bzdury. Co jasne? Pisz ze zrozumieniem. Ze lepsza? Bo co? Opancerzenie? Nasz pływa a w wersji niepływającej będzie miał lepsza ochronę balistyczna. Ze lepiej uzbrojona? Będziesz miał 30mm a jak zechcesz to 40 lub 50. 2x Spike. Coś jeszcze mądrego?

tomuciwitt
środa, 6 września 2017, 01:13

Czy ktokolwiek słyszał jakąś oficjalna informację na temat ilości Borsuków do zakupienia. W mediach pojawiają się różne liczby od czterystu do ponad tysiąca. Ciekawi mnie jak to będzie wyglądało w rzeczywistości ? W tej chwili mamy chyba 14 batalionów na BWP-1. Żeby we wszystkich wprowadzić Borsuka to potrzeba grubo ponad tysiąc sztuk ( tak na marginesie to w Europie chyba nikt poza Rosją i może Turcją nie myśli nawet o takiej ilości ) . Jeżeli wymienimy stare na nowe w stosunku 1:1 ( plus podwozia do RAKA itd. ) to w brygadach zmechanizowanych będą służyły nowoczesne Borsuki i pewnie “płytko” zmodernizowane teciaki. Taki stan będzie trwał do czasu wprowadzenia nowego MBT czyli przez kolejne 15-20 lat. Obawiam się , że w takich związkach czołgi będa pełniły u nas de facto rolę wozu wsparcia ogniowego dla nowoczesnego Borsuka. Biorąc pod uwagę to , że Borsuk będzie miał ASOP , nowoczesne maskowanie , ppk , BMS i załogą będzie miała lepszą świadomość na polu walki to czy Borsuk nie będzie miał większej szansy na przetrwanie na polu walki niż T-72/PT-91 ? Jeżeli nie będzie wymiany 1:1 BWP-1/ BORSUK to co z nieprzezbrojonymi batalionami ? Może dostaną Rosomaki ? Ciekawe jak to będzie wyglądało ?

racjus
środa, 6 września 2017, 11:38

Wątpię aby udało się zastąpić wszystkie BWP w stosunku 1:1. Poza kosztami problemem też jest czas. Oprócz poszukania używanych konstrukcji (na co obecnie nie ma dużych szans), można rozważyć przekonstruowanie i dopancerzenie Rosomaka. Wersję ciężką Rosomaka można by było produkować jednocześnie z Borsukiem.

De Retour
środa, 6 września 2017, 11:28

"Biorąc pod uwagę to , że Borsuk będzie miał ASOP , nowoczesne maskowanie , ppk , BMS i załogą będzie miała lepszą świadomość na polu walki to czy Borsuk nie będzie miał większej szansy na przetrwanie na polu walki niż T-72/PT-91 ? " Obawiam się, że niestety nie. Były takie teorie, że ochrona aktywna i perfekcyjna świadomość sytuacyjna, plus precyzyjne i mocne uzbrojenie pozwoli " odchudzić pancerz"  Takie było założenie programu FCS w USA (2003 -2009) który zakończył się klapą. Dlatego mimo instalacji "elektroniki" masa pojazdów rośnie. Nowy Griffon(KTO) ma 24,5 ton vs 15 VABa, VBCI to 32 tony, Jaguar to 25 t vs 18 ton AMX 10 RCR, a Leclerc po renowacji będzie ważył 60t. Podobnie jest w innych armiach - BOXER, PUMA, Nemar....Po doświadczeniach w Donbasie Ukraina opracowała prototyp Azovets i BMP-64. Warto poczytać analizy losów całej rodziny BMP w tym konflikcie. Powszechność systemów 2 x 23 mm, pojawienie się celnych 30 mm, plus artyleria zrobiło swoje. Jednym słowem systemy C4ISTAR, ASOP, itd to konieczność( i powinny być integrowane od początku!) ale pancerza nie zastąpią.

ok
środa, 6 września 2017, 13:50

Fajny wóz. Proponowałbym jednak rozważenie możliwości odprowadzenia spalin do tyłu poprzez poprowadzenie układu wydechowego w górnej części nad prawą burtą pojazdu (jak ma to miejsce chociażby w prezentowanym w Kielcach wozie ASCOD, czy też w CV-90). Pozwoliłoby to na ograniczenie sygnatury cieplnej wozu widzianego od przodu, a także ograniczyło niekorzystny wpływ gorących gazów wydechowych na zapewnienie optymalnych warunków pracy dla przyrządów obserwacyjno-celowniczych w przedniej półsferze wozu. Można również zastanowić się nad dodatkowym ochłodzeniem spalin (system ogrzewania przedziału desantowego / mieszanie spalin z zimnym powietrzem - zasysanym lub wtłaczanym / wymiennik ciepła z zimnym powietrzem zasysanym do silnika - np. wzorem BWP-1 pobieranym z wlotów umieszczonych w tylnej, górnej powierzchni kadłuba / ogrzewanie akumulatorów i innych elementów podatnych na negatywny wpływ niskich temperatur).

Willgraf
środa, 6 września 2017, 14:29

raczej z lewej strony to nie GB...prawa strona częściej jest narażona na atak niż lewa, a spaliny tak poważnie powinny być odprowadzane przez specjalny system z wentylatorami rozpraszania spalin z umiejscowiony wylotem pod pojazdem , oczywiście z automatem zamykania wylotu w trakcie przeprawy lub brodzenia w wodzie i zmiany odprowadzania na górę pojazdu, ale także z systemem rozpraszania spalin i zmiany ich temperatury

dim
czwartek, 7 września 2017, 05:35

W czasach zwycięstw husarii, na całe szczęście nie było jeszcze wymogu pływalności.

Podbipięta
czwartek, 7 września 2017, 11:31

Niestety panie Dim ale konie husarskie pływały...Uczono ich nawet tego podpatrujac borsuki..

Mart
środa, 6 września 2017, 00:40

Masakrycznie wysoki.

Ffff
środa, 6 września 2017, 11:55

Bo pływa.

ghj
środa, 6 września 2017, 11:38

A jak byś chciał zapewnić ochronę przeciwminową dna w przylegającej do ziemi szerokiej patelni dna bwp-1? Musi być wyżej, żeby siła wybuchu poszła bokiem.

Oleum
środa, 6 września 2017, 13:37

Jak w czasie pierwszych 2 godzin wojny ruscy rozwala wszystkie mosty na Wisle to nie bedzie na tym forum ani jednego, ktoremu sie nie bedzie podobalo to ze Borsuki i Rosomaki plywaja

Noto
środa, 6 września 2017, 22:26

A jak przepłyną w 5 minut i w kolejnych 2 godzinach wszystkie zostaną zniszczone prostą bronią i małym ładunkiem, z powodu słabego pancerza to nie będzie ani jednego, któremu podobałby się pływający Borsuk.

Kontraktowy
środa, 6 września 2017, 19:33

Mosty na Wiśle, to my sami będziemy rozwalać, żeby spowalniać przeciwnika. To raz. Dwa- Czy 50 tonowy Krab pływa? Czy 60 tonowy Leopard pływa? Czy w końcu całe zaplecze batalionu zmech. pływa? Ogarnijcie się ludzie... To nie czasy Układu Warszawskiego i nie doktryna zakładające błyskawiczne przelanie się przez Odrę i Ren.

dd
środa, 6 września 2017, 16:05

Dokładnie ! Mamy takie uwarunkowania terenu pełno u nas rzek i pływalność musi być wpisana.

zły
środa, 6 września 2017, 15:07

Szybciej pokona się rzekę po moście towarzyszącym niż przepływając.

Bono
środa, 6 września 2017, 14:31

Leopardy, Twarde czy chocby oslona OPL w postaci Popradow i reszta z ktora maja wspoldzialac BWP plywa? Co oni sami zrobia? BWP1, Rosomaki plywaja i starczy.

Willgraf
środa, 6 września 2017, 14:31

jakie ma to znaczenie jak ciężki transporter ma wspomagać czołgi a one nie pływają !

zLoad
środa, 6 września 2017, 14:10

Pierwsze miejsce. Nie , chodzi o to, zeby modele mialy elemnety plywalne dolaczane. Zeby parametry sie zmienialy w zaleznosci od potrzeb. Boki plywalne dolaczane zamiennie w zaleznosci od potrzeb - boki plywalne, dzialka przeciwlotnicze, wyrzutnie rakiet, wyrzutnie granatnikow, dzialka karabinowe. To domontowywalne powinno byc - DA SIE ZROBIC na pewno. Projekt musi byc rozwijany, upgradowany w czasie.

ja
środa, 6 września 2017, 21:46

Wygląda jak wieża na szczudłach

rydwan
czwartek, 7 września 2017, 09:02

jest może ciutke wyższy od ASCOD-a ale taki sam wysoki jak PUMA (byłem wczoraj na MSPO )Zadarty przód stwarza wrażenie wysokiego ale cała reszta to pozytywne odczucia ,pytanie cyy to bedzie działać ?

Adam
wtorek, 5 września 2017, 16:23

Czy tylko mi się wydaje, że to taka brzydsza kopia transportera Kaplan-20 z Turcji? Poszykajcie sobie na Youtube jak Turcy to ładnie wykonali i jak to powinno u nas wyglądać.

Marek
wtorek, 5 września 2017, 23:58

Zawieszenie też tak "ładnie" wykonali esteto? Coś mi się widzi, że jest mniej więcej tego typu, jakie lubił inż Edward Habich przed ostatnią wojną.

PRS
wtorek, 5 września 2017, 16:06

Artykuł Pana Jerzego jak zawsze profeska. Jak dla mnie zabrakło informacji na temat wieży - wiadomo, że BWP ,,ma być" na 2020 rok ale wieża... miała być przecież ,,na wczoraj". Można założyć z dużym prawdopodobieństwem, że blachy stalowe będą z sąsiadującej z HSW Huty Stali Jakościowych. Są powszechnie znane parametry balistyczne ich (obecnie produkowanych) blach z rodziny Armstal. Tak więc znając jakie blachy zostaną użyte można pokusić się o określenie minimalnej odporności balistycznej. Oczywiście można spekulować, że jeżeli kadłub będzie podwójny a przestrzeń między blachami zostanie wypełniona pianką/kompozytem to odporność ta wzrośnie. Spekulując dalej jeżeli zostały by zastosowane panele zewnętrzne tak jak w rosyjskim Kurgańcu (zwiększające pływalność ale także ochronę balistyczną za ,,cenę" wzrostu szerokości max wozu) to odporność dalej wzrośnie. To oczywiście w sferze spekulacji ale to przysłowiowe minimum (wynikające z zastosowanych blach) to można określić. Kolejnym aspektem pomijanym całkowicie przez polskich konstruktorów-inżynierów jest nieprojektowanie jako dopancerzenia dodatkowego (ekranów) blach perforowanych. Jak pokazały badania ich odporność w stosunku do zmniejszonej wagi jest bardzo dobra, a montaż w warunkach polowych nieskomplikowany. Kolejna kwestia to możliwość pokonywania przeszkód wodnych i ... wyjechania na brzeg. Czy Borsuk będzie miał możliwość jednoczesnego korzystania z pędników i napędu gąsienic z wystarczającą mocą? Na zdjęciach z hali HSW na modelu oczywiście brakuje falochronu dlatego ten ,,przód" wygląda jak wygląda.

Podbipięta
środa, 6 września 2017, 15:10

Blachy perforowane zostały opracowane i przetestowane u nas już kilka lat temu.Było duzo zdjęć i opisów w jakims magazynie militarnym ,chyba targowym....p

jurgen
środa, 6 września 2017, 10:31

co do poziomu artykułów p. Reszczyńskiego to absolutnie zgoda - się do nich wraca nawet po dłuższym czasie i ciągle są dobre

victor
środa, 6 września 2017, 09:04

A może to jest tak, że w temeaie zamówionej w HSW pracy B+R było jednak tylko opracowanie wersji podstawowej, a nie od razy wszystkich wariantów, z cieżkozbrojnym włącznie? A może to jest tak, że wieża to jest odrębny temat, i D24 o nim już dość dużo pisał, a teraz to była premiera Borsuka, a nie wieży? Jak ktoś porówna zdjęcie Borsuka z tą wieżą i Rosomaka z wersją tej wieży z roku 2016 (są na D24), to łatwo zauważy, że różnią się pokrywami osłop elektooptyki, więc mają one też i różne przyrządy. To oznacza, że ona się ciągle rozwija, ale w ramach innej pracy. Nie jest żadną tajemnicą, że badania kwallifikacyjne wieża kończy w połowie 2018 i idzie do produkcji - w PMT jest mowa o 208 szt. dla Rosomaków w pierwszej kolejności, a ilości sztuk dla BWP nikt nie definiuje. Ktoś pyta o zawieszenie - czy koreańskie? Jak może być koreańskie, jak HSW jeszcze nie zakończyło przejmować całej dokumentacji na produkcję K9 pod Kraba, więc i nie ma dokumentacji na zawieszenie. Zawieszenie jest polskie, ale hydropy od zagranicznego dostawcy, i na pewno nie z Korei. Co z tego, ze są znane parametry balistyczne Armstala, jak przecież nikt nie potwierdza, czy w Borsuku jest Armstal czy Armox, i jakiej grubości. WZTT są tajne, to i wymagana odporność balistyczna też. Spekulować można o wszystkim - też i o tym, że Borsuk ma latać albo zakopywać się w norze. Nikt też pewnie nie powie, jak Borsuk wychodzi w wody, bo badania modelowe i symulacje komputerowe, a testy gotowego wozu to dwie różne sprawy. Jak już w D24 było napisane, badania te ma zrobić chyba Centrum Techniki Morskiej, więc chyba to zrobią profesjonalnie. a

FDolas
środa, 6 września 2017, 07:11

Gdyby ową przestrzeń pomiędzy podwójnym kadłubem wypełnić kulkami o odpowiednio dobranej średnicy, możnaby uzyskać dodatkowo efekt rozproszenia energii pocisku na dużą powierzchnię.

Darek S.
czwartek, 7 września 2017, 04:04

Bardzo ładnie, że próbuj, ale z tego co widziałem na Targach dzisiaj, to lepiej wyglądają stare wozy zachodnie, które od lat są produkowane seryjnie i to praktycznie wszystkie prezentowane na MSPO, od naszego prototypu, który wejdzie do produkcji seryjnej najwcześniej za 5 lat. Nie mówiąc już o Lynx z poziomem ochrony balistycznej na poziomie 5 STANAG. A z tą pływalnością to przecież jakaś zabawa jest. Ani Rak, ani Wilk nie pływa przecież. Nawet nie wiem, czy wozy dowodzenia będa za niedługo mogły pływać. Chyba, zę koncepcję Koreańską się przyjmie, tak jak w K-21.

zxc
środa, 6 września 2017, 13:25

I jeszcze jedno przemyślenie: Ludzie przestańcie ciągle narzekać i biadolić o licencji. Jeśli Polska ma się rozwijać to musi stawiać sobie wyzwania, choćby takie jak opracowanie nowego BWP. W przeciwnym razie zawsze będziemy krajem słabym

Bono
środa, 6 września 2017, 14:32

Tak, tak w 1939r bylismy silni, zwarci i gotowi ze 100% krajowym sprzetem szkoda ze nasze mysliwce byly wolniejsze od niemieckich bombowcow.

Konrad
wtorek, 5 września 2017, 15:52

Bardzo ciekawa konstrukcja. Wysokie zawieszenie = oddalenie plaskiego dna (optymalne do plywania) od wybuchu miny, zarazem umozliwa montaz grubego pancerza bocznego nad gasienicami. Minus to wysok sylwetka ale to wcale nie jest wielki problem dla BWP, wbrew pozorom - maskowanie Lubawy i jest super. Ciekawy uklad jezdny. Zapowiada sie to bardo dobrze! Jestem pozytywnie zaskoczony.

zLoad
środa, 6 września 2017, 17:21

Huta stalowa wola,(kopia wpisu do kogos) pracy w kraju do zrobienia jest OGROM. To jest taka ilosc jakiej sobie wiekszosc ludzi nie wyobraza. Specjalna strefa ekonomiczna jest ok ALE zeby ja napedzic, musimy miec infrastrukture. Zeby osoba chciala zalozyc dzialalnosc gospodarcza, potrzebuje uzyc np. drogi, i tu powstaje pytanie o stan drog lokalnych. Musimy miec ogromne maszyny budowlane ze zbrojeniowki, zeby porobic drogi, technologie ktora zastapi mase materialow ropopochodnych. Ludzie beda potrzebni gdzie indziej. Ogromne nabrzeze trzeba wybudowac, port lotniczy (chyba na slasku) , odbudowac slask itp. Dlatego , te maszyny nie zabiora miejsc pracy. Przy uzywaniu infrastruktury przedsiebiorc ma poczucie komfortu lub dyskomfortu i to nas prowadzi do najtanszego bodzca - np. wlasciwej drogi. Im szybciej to ponaprawiamy, tym szybciejn te bodzce "nakreca" nasze zasoby ludzkie do przedsiebiorczosci i dzialania , czyli budowy Polski. Duza strefa ekonomiczna to narzedzie ale uzywajac go , przedsiebiorcy i ich pracownicy nie moga czuc dyskomfortu, bo potem beda przenoszone emocje na zycie rodzinne i spoleczne uwazam. Elektrownia atomowa za 16 lat ? Hm Pomysl super. Teraz , prosze podzielic prace na logiczne etapy i poprosic o analize czasu trwania i kosztow przy uzyciu narzedzi okreslonych rozmiarow. Czyli poprzez maszyny budowolane kilkukrotnie wieksze niz te obecne w kraju, utworzone przez nasz przemysl zbrojeniowy. Koszty ich opracowania i wyprodukowania prosze podzielic na zysk uzyskany z wybudowania elektrowni atomowych - na poczatku tych 3 blokow, do tego portu lotniczego o ktorym mowila pani premier, nabrzeza i nowych autostrad, naprawy infrastruktury rzecznej, budowy ogromnych zbiornikow retencyjnych, przetworni smieci , przerobki calej infrastruktury kolejowej a takze metropolii Warszawskiej. Dlatego kilkukrotnie wiekszych niz mamy obecnie, zeby zobaczyc efekty. Dziekuje Dla jasnosci sprzet przywozony na miejsce budowy w wielu czesciach i tam skladany za pomoca dzwigow.

tomuciwitt
środa, 6 września 2017, 21:13

Po pierwsze firma która będzie budowała infrastrukturę ( przedsiębiorca) to nie MON i nie będzie kupował z polskiej zbrojeniówki dla zasady. Kupi maszynę która spełni jego wymagania i za odpowiednio niską cenę. Patriotyzm gospodarczy ma swoje granice. Po drugie - proszę sobie poczytać gdzie są używane największe maszyny budowlane - wcale nie przy budowie dróg i infrastruktury. Po trzecie - jakie to mają być maszyny kilka razy większe niż te używane w Polsce . Maszyna budowlana ma być dostosowana do zadania. Liczą się jej możliwości i wydajność. Maszyny budowlane montowane dźwigni na budowie to jest rzeczywistość. Każda koparka np. Klasy CAT 365 musi być dowożona w elementach i złożona na miejscu. To jest codzienność. Po czwarte- Polska zbrojeniówka niech się najpierw skonsoliduje do końca , pokaże kilka raportów finansowych i zrealizuje pokładane w niej nadzieje zbrojeniowe a dopiero potem niech eksperymentuje.

Dark
wtorek, 5 września 2017, 15:47

Wygląda przyzwoicie ! Jednak HSW trzyma linię i potrafi produkować na czas jak nie zmieniają założeń i finansownia. Pytanie tylko dlaczego wieża jest nitowana ? wygląda jak wieża sprzed 80 lat. Dodatkowo takie nity w przypadku trafienia odstrzeliwują i w wieży zrobią duże zniszczenia.

Marek
środa, 6 września 2017, 00:07

To, co widzisz, nie ma niczego wspólnego z nitami. Wieża jest spawana, a to, co widzisz służy do przymocowania warstwy ceramicznej.

pio
środa, 6 września 2017, 13:16

No i super. Osobiście uważam, że Polska potrzebuje zarówno lżejszych BWP takich jak właśnie, jak i czegoś cięższego o dużym stopniu ochrony. Dlatego optowałbym za tym żeby MON kupił zarówno Borsuka jak i Anders w wersji najcięższej. Do zastąpienia jest 1000 BWP-1, więc akurat po 500 szt. Borsuka i 500 szt. Andersa.

GregMar
czwartek, 7 września 2017, 06:09

Po co lekkie BWP jak jest KTO????? Potrzebny jest Ciężki BWP czyli Anders i KTO do zabezpieczania przyczółków i wszystko lekkie BWP to kretynizm do czego to w ogóle potrzebne?????

Willgraf
środa, 6 września 2017, 14:32

dokładnie tak..ale czy w MON to rozumieją to już inna kwestia

JK
czwartek, 7 września 2017, 03:09

Hit MSPO 2017 wygląda jak amfibia, nie dało się obniżyć sylwetki wydłużając korpus dla zapewnienia pływalności, ile ten BWP? Borsuk ma wysokości z tą dizajnerską wieżą.

Wawiak
poniedziałek, 11 września 2017, 09:55

Zawieszenie hydropneumatyczne, więc wysokość w pewnym zakresie pewnie można regulować.

BUBA
środa, 6 września 2017, 00:20

No to zastępujemy natychmiast tym "Borsukiem" T-72 i PT-91 ZGODNIE Z WCZEŚNIEJSZYMI ANALIZAMI MON i życzeniami niektórych forumowiczów. A na poważnie to może by się pokusić o porównanie BWP-1, BWP Anders i "Borsuka" z tą samą wieżą każdy? Wydaje mi się że jednak Anders był bardziej perspektywiczny.

Davien
środa, 6 września 2017, 11:39

BUBA Anders był lekko opancerzony, maks mozliwe to STANAG-4 i to przy 33 tonach. a co do Borsuka to juz widac że będzie miał lepszy pancerz, zwłaszcza w wersji wzmocnionej, .Jak rozumiem BWP-1 dodałeś ot tak sobie, bo jego porównanie z Borsukiem, który podstawowo waży o połowę więcej i jest znacznie lepiej opancerzony dla BWP-1 wypada raczej fatalnie

happy
piątek, 8 września 2017, 13:12

Ma plywac wiec musi byc lekki. Lekki=gorzej opancerzony. w zabezpieczaniu drugiego brzegu przy tworzeniu przeprawy mostowej taka koncepcja jest ok (chociaz nie wiem czy rosomaki nie zrobily by tego rownie dobrze), natomiast jako wsparcie dla MBT ten pojazd razil bedzie brakami w opancerzeniu i mala liczba piechoty na pokladzie. Czy nie warto by bylo sie zastanowic nad ciezkim BWP w stylu namera? Przeciez wszystkie komponenty mamy wliczajac podwozie z powerpackiem z korei

f-71
sobota, 9 września 2017, 15:21

A może tak wersje dwie lub więcej ..?

Plush
środa, 6 września 2017, 00:15

Brawo. Ciekaw jestem jak u niego z ochrona balistyczna. Póki co. OK

olo
wtorek, 5 września 2017, 15:44

Szkoda kasy na to coś co będzie podrasowanym BWP1. My potrzebujemy polskiej wersji PUMY a jak sami nie potrafimy zbudować to licencji.

magazynier
piątek, 8 września 2017, 13:07

A gdzie wersja "lądowa" z armatą kalibru 57 mm?

NN
środa, 6 września 2017, 12:33

Wysoki, brak osłony trakcji ,odsłonięte przekładnie trakcyjne.... łatwy cel.. lipa i badziewiak... nie dopracowany .. lepiej BWP1 zmodernizować ... nowa wieża , silnik i osłony.

GregMar
czwartek, 7 września 2017, 06:11

Dokładnie masz pełną rację!

Razparuk
środa, 6 września 2017, 16:36

To model prze prototyp....czego oczekujesz?

Podbipięta
środa, 6 września 2017, 14:56

Będzie miał osłone trakcji....

Rah Warsz
środa, 6 września 2017, 14:25

NN czy ty tak poważnie czy żart sobie robisz. Pisze jak wół że to w zasadzie przed prototypowy model, dla sprawdzenia założeń pływalności a dodatkowo to pudło mają zamiar wysadzić w powietrze i sprawdzić jego mino odporność. Wysoki - porównaj Ascoda II i to co na jego podstawie powstało, zobacz Kurgańca itp a potem wytykaj. To co napisałeś = zero merytoryki.

PolExit
środa, 6 września 2017, 12:14

Polak potrafi!. Jeszcze niech tylko go obniżą i coś zrobią z tymi koszmarnymi powierzchniami bocznymi. A za Pume i CV; nie - dziękujemy ;).

Kontraktowy
środa, 6 września 2017, 19:35

Nic nie zrobią ani z powierzchniami bocznymi, ani tym bardzie z wysokością, bo kubatura jest tak obliczona, by zachował pływalność. przy 22-25 tonach to musi być wielka krowa. No chyba, że ktoś pójdzie po rozum do głowy i zrezygnuje z pływalności.

gg
czwartek, 7 września 2017, 01:47

Czytam i nie wierzę. 90% obejrzało tylko obrazki i bełkoczą bez sensu. Przeczytajcie tekst, to jest pojazd bez opancerzenia a to jest planowane w 2 wariantach ciężkim i lekkim.

Kozi
czwartek, 7 września 2017, 12:27

Tylko cieżka odmiana ma mieć do 32ton Lynx wazy 48 nie mówiąc o Pumie

Mechicho
czwartek, 7 września 2017, 01:47

Ze 30 cm prześwitu ma to podwozie- zawiśnie na krawężniku pod Makdrajwem... A nadwozie wystrugane w jednego kawałka styropianu, bo ani śladu spawu, śrubki czy nitu.

gogo
poniedziałek, 11 września 2017, 03:35

to podwozie hydropneumatyczne moze zwiekszac przeswit i dopancezenie moze wazyc nawet kilkanascie ton a nie cztery czy dwie tony jak w wozach z innym zawieszeniem.

Nowy
środa, 6 września 2017, 12:06

Taniej będzie kupić licencję na Pumę lub CV90

Rah Warsz
środa, 6 września 2017, 14:37

I jeszcze kupmy licencję na F 35, F 22, Apache, NH 90, AW 101, Leo 7 albo Abramsa M1A2 sep.3, Fenka, U 212 i wiele innych.... Borsuka zrobimy sami, może to nie będzie jak piszą w Moskwie "nie imiejet analoga w mirie" ale będzie na przyzwoitym poziomie z tego co już widać i starczy na BWP 2 i 3 oraz na Kurgańca. Dodatkowo będzie to całkowicie nasz projekt, z pełnymi prawami do modyfikacji, sprzedaży na inne rynki. Najważniejsze zaś że odtworzymy/ stworzymy choć częściowo możliwości projektowe i produkcyjne nowoczesnych wozów bojowych, co pozwoli na przyszłość te umiejętności wykorzystać w kolejnych programach.

Marcin Kleinowski
wtorek, 5 września 2017, 23:58

Bardzo ciekaw jestem szczegułów. Pojawiają się u mnie jednak pewne wątpliwości i pytania: Przy masie do pływania osłona pasywna pojazdu może być chyba tylko nieco lepsza niż w Rosomaku, zalety to możliwość zwiększenia poziomu osłony i może nieco niższa sylwetka niż w Rosomakach. Układ bieżny zapożyczony od Koreańczyków ? Czy nie będzie to aby zbyt kosztowne ? Zasadnicze pytanie czy mając za potencjalnego przeciwnika Rosję chcemy mieć mniej sprzętu ale trochę lepszego i droższczego, czy też więcej ale nieco mniej technicznie zaawansowanego ? Obawiam się, że w wersji pływającej przy takim samym wyposażeniu elektronicznym cena będzie zdecydowanie wyższa od Rosomaka - może się jednak myle. Plus taki, że w nieco większym stopniu będzie powstawał w Polsce. Zakładam też, że realnie maksymalnie desant weźmie 6 osób, czyli co powielimy beznadziejną strukturę drużyny i plutonu z piechoty zmotoryzowanej na Rosomakach ? No chyba, że MON w oparciu o rozwój tego samego układu bieżnego zakłąda stworzenie również ciężkiego niepływającego BWP oraz w dalszej przyszłości czołgu podstawowego np. tworząc w batalione zmiechanizowanym kompanie na pływających BWP np. z pięcioma BWP w plutonie - nie koniecznie wsztstkie wyposażone w wieżę 30 mm oraz kompanie na ciężkich niepływających BWP z czterema takimi pojazdami w plutonie i innym kształcie drużyn piechoty ? Jestem pełen uznania dla inżynierów, tylko czy na pewno kazano im zbudować to czego najbardziej potrzebujemy? Powiem szczerze, że sam nie znam odpowiedzi.

Hatake
czwartek, 7 września 2017, 13:17

Wybrali mocniejszy silnik. Super, od teraz w pełni popieram projekt.

jaaaaaaa
wtorek, 5 września 2017, 15:18

nie jest zbyt piękny ale to prototyp ale jest to jest najważniejsze

vvv
czwartek, 7 września 2017, 01:36

borsuk moze plywac ale tylko w przygotowanych miejscach o odpowiednim kacie nachylenia brzegu, o odopowienim podlozu brzegu oraz jak nie ma fal bo inaczej zostanie zalany i pojdzie na dno. aby mogl plywac to pancerz ma na poziomie stanag 4 (12,7mm) oraz boki stanag 3 (7,62mm). max dopancerzenie i utrata opcji plywania to 30ton i odpornosc stanag 6 front (30mm z 2a42) i stanag 5 boki (20-23mm boki). silnik 720km, hydropenumatyczne zawieszenie i 6 osob desantu. cala sylwetka dosc wysoka. fajny bwp ale slaby pancerz bo ascod, lynx, tuplar maja max mase do 42ton i poziom odpornosci stanag 6+ front i stanag 6 boki ale nie plywaja. Anders (umpg) nie jest niczym rewelacyjynm i ustepuje lynxowi i ascodowi pod kazdym wzdlem i asnders(umpg) nie plywa.

tankista
piątek, 15 września 2017, 21:39

już na tym etapie powinni myśleć o dwóch wersjach : o tej z lekkim pancerzem, pływającym z działem 30/40 i z tym silnikiem, i o wersji opancerzonej, n/pływającej, z działem 50/60 i z silnikiem przynajmniej 800 kw. i można by pomyśleć, też o wersji działem ponad 100.

Mgr inż
niedziela, 17 września 2017, 23:28

Witam Powinni kupić więcej rosomaków (+500/700) i zapomnieć o lżejszej opcji, po co kolejny transporter??? A powinni skupić się tylko na lekkim pływającym niszczycielu czołgów 120 mm z polskim silnikiem przynajmniej 920 KW i wadze ok. 25-27 ton mogącym przewieść 4 pasażerów desantu :) I dopiero wtedy po wszystkich testach na tej podstawie zbudować coś w rodzaju wsparcia z zdalnym działkiem 30 mm + Spike (w mniejszej ilości wprowadzić a opierać się na podstawowym Rosomaku) PS; A co z projektem ROSOMAK 120mm z dodatkowym pancerzem od Izraela??? Pozdrawiam Mgr inż

bbb
wtorek, 5 września 2017, 14:42

Wygląda jak Rosomak na gąsienicach.

Atmowy Polaka
piątek, 22 września 2017, 14:27

Co innego pokazali co innego zrobili hahaha

WSK-PZL SA
środa, 6 września 2017, 11:46

Prace nad Borsukiem trwają od roku 2013. Produkcja seryjna ma ruszyć w roku 2021. O ile w ogóle ruszy . . .

NN
środa, 6 września 2017, 13:33

Prace nad CV90 trwały 10 lat, K21 też 10, a Marderem - 11 lat .

Arzesz
wtorek, 5 września 2017, 14:39

Ale kloc ! Jego bryła i gabaryty tragiczne, miejmy nadzieje że jego ochrona to wynagrodzi. Leciwy bwp-1 jest w stanie się schować w wysokiej trawie a temu to nawet w szuwarach się nie uda.

Gliwiczanin
czwartek, 7 września 2017, 12:48

Na Rosomaka też wszyscy narzekali a okazał się porządną maszyną w Iraku i Afganistanie. Podobnie może być z Borsukiem. Polska armia potrzebuje ponad 1200 sztuk nowych bwp by zastąpić wszystkie po sowieckie BWP-1. A to wymaga na pewno produkcję u nas by się opłacało naszemu krajowi. Po co wiecznie mamy dawać zarabiać komuś. Jak tak dalej będziemy robić to wiecznie będziemy krajem montowni zagranicznych koncernów. A ten Borsuk to na razie bardzo zaawansowany model. Jak przedzie testy zrobią prototyp. Może minie 5 lat, ale w końcu będziemy mieli coś swojego.

MadMax
sobota, 9 września 2017, 21:41

No i w Afganistanie okazało się że bez założenia kilku ton pancerza pierwotny pływający Rosomak jest bezużyteczny.

Willgraf
wtorek, 5 września 2017, 23:31

bez jednoczesnej produkcji Borsuków i Andersów nie uda się pełna modernizacja - wymiana BWP-ów nawet do 2050 roku kiedy to Borsuki będą takim zabytkami jak teraz BWP - będące zapewne nadal w przyszłości w linii przy takich mocach produkcyjnych...zatem Anders jako ciężki transporter także musi wrócić do gry i dobrze żeby w MON to w końcu to zrozumieli .... a nie bazowały na teoriach anty BWP Andersa wiecznego prezesika obecnie w Leonardo podającym się za PZL Świdnik

bnq
niedziela, 10 września 2017, 13:04

a był już taki jeden "demon-strator": PL-01 Concept, on to już "popłynął" !

man42
wtorek, 5 września 2017, 14:29

Mozna skonczyc z choinka tj oblepianiem wiezy przez dokladanie wyzutni granatow dymnych powinny byc z tylu wiezy podobnie z pociskow ppk umiejscowie pociskow na wiezy bez swobodnego doladowania to tragedia chyba ze to beda ladowane beda robic jakims patentem pocjski maja byc przy albo na tylnej czesci kadluba zeby mozna bylo po wyjsciu zaladowac nizsza pozycja wystrzalu trudniejsza lokalizacja wyzutni po jednej na strone prosze to przemyslec mam nadzieje ze zaoszczedzicie troche rodakow

jurgen
środa, 6 września 2017, 10:50

spekuluję - być może ładowanie Spików jest tak pomyślane, że się wieże przekręca o 30-45 st. w prawo i załogant ładuje Spiki przez właz górny umieszczony na kadłubie za wieżą, będąc w ten sposób chroniony wieżą przed ostrzałem bezpośrednim od przodu pojazdu. Niestety nie ma zdjęć z góry, więc nie można stwierdzić, czy są włazy za wieżą w tylnej części pojazdu - normalnie powinny być. Inna możliwość (choć podobna) to wymiana od razu całego kontenera

gts
wtorek, 5 września 2017, 19:45

No coz, po projekcie widac ze nic innowacyjnego, ale klasyczna budowa. Wyglada niezle jak na te faze, problem polega na tym ze do produkcji jeszcze daleka droga... pewnie z 5 lat. No i prpdukcja 50 szt rocznie to 20 lat zeby zastapic wszystkie BMP... troche slabo to wyglada pod tym wzgledem. Jesli chodzi o wymienione przez ciebie zastrzezenia jesli jest to uzasadnione i mozliwe konstrukcyjnie warto by bylo przemyslec to na tak wczesnym etapie. Co do braku fartuchow, to chyba jest jasne dla wszystkich ze na tym etapie nie musza sie pojawic, choc gdyby firmie bardzo zalezalo na wizerunku to powinny.

krzysiek84
wtorek, 5 września 2017, 14:26

Ciekawe ile sztuk przewidziano zakupić w ramach zastąpienia 1300 bwp-1? Poza tym w jakim tempie HSW jest w stanie produkować te maszyny? To 50 sztuk rocznie to chyba był żart... prawda?

;)
środa, 6 września 2017, 03:37

Ważniejsze za ile sztuk rocznie budżet jest w stanie zapłacić. HSW może pewnie produkować sporo, szczególnie jeśli dogada się do Rosomakiem S.A. Ale za ile jesteśmy w stanie zapłacić kiedy mamy też kupić niemal całą obronę przeciwlotniczą ?

nL
wtorek, 5 września 2017, 21:42

Niemcy produkowały bwp "Puma" w tempie 70 sztuk rocznie i poprzestały na 350 sztukach. Uwzględniając potencjał gospodarczy Niemiec tempo i ilość też nie były oszałamiające.

gts
wtorek, 5 września 2017, 19:49

50 rocznie to ponad 20 lat produkcji... cieszy fakt ze cos sie w temacie dzieje. Jesli nie jest to kolejna sklejkowa prezentacja to jak najbardziej popieram. Pytanie kiedy produkcja i wdrozenie do jednostek, w obliczu napiec politycznych i militarnych powinnismy sie spieszyc. Pojazdy potrzebne sa na juz a nie za 10 lat.

racjus
wtorek, 5 września 2017, 19:44

Właśnie dlatego warto byłoby się rozejrzeć za używanymi (przynajmniej dla 2 brygad), nie zamiast ale obok Borsuka. Jeśli nawet będzie gotowy w 2020, to jeszcze przygotowanie do produkcji, która jak się rozpędzi to wyniesie w okolicach 100 szt rocznie. Czyli w 2025 przy bardzo optymistycznych założeniach mamy 400 sztuk. Problem w tym, że poza Niemcami chyba nikt obecnie nie wymienia BWP chociaż mogę się mylić.

taki jeden.....sceptyk
czwartek, 7 września 2017, 17:37

1. Nie jestem zwolennikiem pływalności BWP czy Rosomaków. Uważam to za przeżytek okresu zimnej wojny. Poza Rosją i naszym staroświeckim MON, takie kraje jak USA, Niemcy, W.Brytania, Francja, Włochy, Hiszpania, kraje skandynawskie, itp. nie chcą nawet o tym słyszeć. Dla nich najwyższą wartością jest profesjonalny, dobrze wyszkolony żołnierz i jego przeżywalność na polu walki. Tym bardziej jest to cenne dla niewielkich dziś armii (jak np. polskiej). Pływalność oznacza bardzo słabą osłonę balistyczną, co skopromitowało Rosomaka w Afganistanie, i dopiero sprowadzenie na gwałt dodatkowych osłon umożliwiło jego wyjazd z koszar. Taka jest niestety prawda. Spapraliśmy Patrię osłabiając jest pancerz. Tym bardziej dotyczy to BWP, bo aktualne BMP i pływające Rosomaki przypominają odpornością "puszki na konserwy" z odpornością balistyczną poniżej krytyki. Dobry BWP MUSI mieć odporność balistyczną na poziomie minimu STANAG 5-6 przód i 4-5 boki. Tyle, że wtedy będzie ważył ca 35-40 ton, a przy tej masie o pływalności można zapomnieć. Pływalność dziś może być przydatna, ale nie jest konieczna. Ilość rzek w Polsce nie jest też żadnym argumentem za pływalnością, bo Niemcy, Francja czy kraje skandynawskie mają ich więcej, są szersze i głębsze. Ostatecznie można wyposażyć bataliony zmechanizowane w sprzęt mieszany, 1/3 płtwających i 2/3 lepiej opancerzonych. I takie powinno być chyba rozwiązanie. 2. Działko 30 mm dla BWP jest za słabe. Niemcy, Anglicy, Francuzi, i kilka innych krajów przezbraja swój sprzęt w działka 35-40 mm, ze względu na większą skuteczność i możliwość użycia amunicji programowalnej. Za 5-6 lat MON (i PGZ) obudzi się z ręką w nocniku. 3. 6 osób desantu to trochę mało. Nie można tego "cacka" wydłużyć i zrobić dla 8 ? 4. Trochę wysoka ta bryczka, przez to ciężka i łatwy cel. 5. 2 tony rezerwy na modenizację to mało. ASCOD ma 4 tony na to. 6. Jak pokazuje życie, za 5-6 lat okaże się, że jest coś nim nie tak, i po kolejnych 2 latach debat rozpiszemy przetarg na licencję BWP z zagranicy z możliwością uruchomienia produkcji za kollejne 3 lata.

Daniel
piątek, 8 września 2017, 10:07

1. Pływalność to nie przeżytek, tylko w naszym przypadku bardzo istotna cecha. Jestem zwolennikiem zbudowania Borsuka w 2 wersjach, gdyż wydaje się to najbardziej elastyczne rozwiązanie. Pamiętajmy, że BWP to nie ma być przede wszystkim lekki czołg. Oczywiście, powinien zapewniać wsparcie ogniowe drużynie piechoty zmechanizowanej, ale kluczową cechą BWP jest manewr, nie siła ognia czy pancerz. To jest ABC taktyki wojsk zmechanizowanych. Czy będziesz miał BWP 30 ton czy 40 ton, dla dowolnego działa czołgowego, ppk czy większości granatników ppanc jest to bez znaczenia. Jedyną różnicę robią tutaj odporność na ogień artyleryjski (rzecz jasna nie bezpośrednie trafienia) oraz WKM i WKW. Te elementy można jednak załatwić odpowiednią taktyką, rozpoznaniem i wsparciem własnej artylerii. Nie może być tak, że nasz potencjalny przeciwnik będzie miał BWP pływające, a my nie. Z taktycznego punktu widzenia od razu jesteśmy na straconej pozycji, bo współczesna wojna to w dużej mierze działania rozproszone i stawiające na manewrowość. Zapomina się też często o tym, że lżejszy BWP to lepsze osiągi jezdne oraz mniejsze zużycie paliwa, co na wojnie potrafi przesądzić o losach bitwy bardziej niż grubość pancerza czy kaliber działa. Co do braku potrzeby pływalności - poczytajcie sobie jak duże straty w 1939 WP ponosiło w trakcie odwrotów przez rzeki (bo właśnie nie miało takiego cacka jak BWP pływający) - myślicie, że ewentualny konflikt z Rosją to też nie byłby głównie taktyczny odwrót? 2. 30 mm wystarczy na każdy obecny BWP. 40 mm i tak czołgu (nawet lekkiego) nie ugryziesz, więc po co tracić szybkostrzelność? Przynajmniej w awaryjnej sytuacji masz większe prawdopodobieństwo porażenia urządzeń optoelektronicznych na takim czołgu. 3. Też bym wolał 8, ale nie za wszelką cenę - widocznie przełożyłoby się to negatywnie. Drużyny nie działają zazwyczaj w pojedynkę, lecz w ramach plutonu, więc taktycznie jest to spokojnie do obejścia. Dodatkowo będziesz miał jeden BWP więcej (czyli więcej wsparcia ogniowego). Ważniejsze jest, aby żołnierze w środku nie byli ściśnięci jak sardynki. 4. Tutaj nie mam zdania, nie jestem projektantem pojazdów bojowych. Czy jednak jest on specjalnie wyższy od innych nowych BWP? 5. Tu się zgodzę. Pytanie o rezerwie do jakiej wersji mówimy? Jak niepływającej (cięższej) to OK, jak pływającej (lżejszej) to już gorzej. 6. Nie przesadzaj. HSW robi kawał dobrej roboty. Popatrz sobie ile trwa taki proces w innych krajach lepiej rozwiniętych od naszego, z ogromnym zapleczem przemysłowym i naukowym.

zLoad
piątek, 8 września 2017, 09:51

A co powiesz o dolaczanych modulach wypornosciowych? Dolaczanych modulach rakietowych, karabinowych, oswietleniowych itp ?

Anty c-cal przed 500 +
czwartek, 7 września 2017, 22:31

Pisze o konkursach z Lat 2013-14. Do raportu decydenci. Najlepsi od 1989

wert
czwartek, 7 września 2017, 22:16

1.To, że Anglicy, Niemcy, czy Amerykanie coś robią nie znaczy, że my musimy ich małpować. Polacy muszą się zastanowić, jakie cechy BWPa są nam potrzebne, a nie jakie są potrzebne np. Francuzom. Potencjalny konflikt na terenie naszego kraju, będzie się toczył na wschodzie i północnym wschodzie - rejon Warmii i Mazur, gdzie zdolność pływania nabiera większego znaczenia. Dodajmy, że przekraczanie rzek brodzeniem po dnie, na które się wielu powołuje też nie odbywa się z marszu w dowolnym miejscu. Inną sprawą jest to, że wcale nie jest powiedziane, że Borsuk będzie miał słabą odporność balistyczną, na razie my czytelnicy nie możemy tego stwierdzić, bo mamy za mało informacji. Poczekajmy aż skończą go konstruować. Osobiście uważam, że dobrze byłoby mieć oba typy BWP zarówno pływające, jak i dobrze opancerzone. Dzięki temu nasze Wojsko mogłoby elastycznie dostosowywać "narzędzia" do konkretnych działań. Przy czym teraz skupiłbym się na Borsuku, a z cięższym BWP poczekał na czołg nowej generacji i skonstruował go na jego podwoziu (wszystkiego na raz i tak nasze Wojsko nie da rady kupić).

Obsługa. Tanka
piątek, 29 września 2017, 22:20

Jestem za 10 -15mln złotych premii dla Hsw. Z zastrzeżeniem, że to wszystko ma pójść na nadgodziny, etaty i przyspieszenie prac badawczych. Warunek skrócenie terminów ujętych w obecnym planie o połowę. Jeśli się wywiążą to kolejne 1-2 mln Na same premie dla zespołu i zarządu. Czas jest ważny dla Polski i dla zakładów. Na dzień dzisiejszy produkt tego typu nie będzie miał dużo konkurencji i są spore szanse na eksport. Za 5 lat będzie za późno i pieniądze na przyspieszenie badań będą nie do odzyskania. Żal mi naszych żołnierzy w bwp1. Obecnie są tylko mielonką w cieniutkich puszkach. PS Jeśli pancerz kompozytowy będzie dobry, to dopancerzenie jako opcja może się sprawdzić. Tak czy inaczej ja pytam się kiedy prototyp do prób poligonowych i kiedy produkcja? Na

Cynik
wtorek, 5 września 2017, 14:25

To chyba cud!!! Nareszcie!!! Jest piękny!!!

dropik
wtorek, 12 września 2017, 10:07

właśnie zakończyły się testy bwp w Czechach i bezapelacyjnie wygrała niemiecka PUMA. Z przecieków wynika, że charakteryzuje się wybitną celnością w ruch i do celów ruchomych, w tym do BSP. Wybitne jest również jej opancerzenie . Zabezpiecza przez pociskami 30mm a może i 57mm. również przed artyleryjskimi pociskami przeciwpancernymi (kasetowymi). Borsuk nigdy nie będzie miał takich parametrów. Byłoby miło gdybyśmy zakupili pumy dla brygad leopardów czyli dla 2 batalionów zmech. W ilości ok 120-140 sztuk. Reszta niech sobie jeździ na Borsukach - o ile będzie kosztować mniej niż 25mln

KrzysiekS
środa, 13 września 2017, 22:17

KrzysiekS->dropik To wbrew pozorom niezły pomysł ponadto uzyskujemy wyszkolone załogi na PUMA-ch. Czyli mamy komplet wyszkolony na sprzęcie niemieckim.

Buba
wtorek, 5 września 2017, 14:17

Ciekawe jakie parametry. Trochę niepokojące,że z tą pływalnością idziemy w inną stronę niż inni.

b
środa, 6 września 2017, 06:09

Takie byly wymagania generalicji (np gen R z, ktorym byl wywiad kilka dni temu ) , role BWP mialy przejac Roski zintegrowane ze Spikami wsparte gepardem i niszczycielem czolgow (zaprezentowane na MSPO ) tez na tym samym nosniku (unifikacja sprzetu, cena, szkolenia, zabezpieczenie zaplecza serwisowego ). Borsukow planowano pozyskac niewielka ilosc do jednostek rozpoznawczych i dlatego konieczny byl wymog plywalnosci. Teraz koncepcja sie zmienila dlatego HSW zintensyfikowala prace bo dla tej firmy moze byc to kontrakt na ladnych kilka lat.

Na Sybir
wtorek, 5 września 2017, 14:15

Mamy wielkie moce produkcyjne ale najlepszych to mamy projektantów...!!!

Wojciech
środa, 6 września 2017, 00:57

Czy aby na pewno? 4 moduły Reginy z implementacją koreańskich podwozi + lufy do 155, Kryle, Raki, modernizacja Twardych i T72,..

Sailor
środa, 6 września 2017, 16:23

Wygląda jakby był pospawany przez pana Rysia w garażu. Puszki na konserwy wyglądają lepiej. Wystarczy porównać kąty i krzywizny np. z Pumą.

kk@lkslodz.pl
czwartek, 7 września 2017, 10:25

przy planowanych założeniach Borsuka smiem twierdzic, ze bylby to najlepszy taki woz na swiecie biorac pod uwage jego mobilnosc, plywalnosc itp ktorych to takich zdolnosci wiele konstrukcji silniej uzbrojonych poprostu nie ma. Efekt jest taki, że dysponowalibysmy naprawde uniwersalna platforma zarowno pod katem mozliwosci modernizacji i wyposazenia, jak i zdolnosci pojazdu w realnych dzialaniach.

nordx
czwartek, 7 września 2017, 01:35

a kamuflaż ci się podoba? a może żarówki w reflektorach są za słabe?

uwa
czwartek, 7 września 2017, 00:25

Taaa za to ASCOD jest śliczny... a Puma nie pływa!lepiej porównaj go z k21...to taki BWP który również pływa...wiesz prawda??

Rah Warsz
środa, 6 września 2017, 23:30

Tak tak wiadomo że uczony radziecki Puszkin wie wszystko o puszkach i konserwach... Kąty są proste i rozwarte oraz ostre ale o tym cicho sza i na ucho byle nie pumie bo podrapie.

m
środa, 6 września 2017, 18:53

A może bez barwnych porównań tylko o co ci właściwie chodzi?

Dropik
wtorek, 5 września 2017, 23:03

Jak Czesi wybiera pumę to będzie zazdrość. Borsuk cóż coś pomiędzy makieta jak pt16 a realnym prototypem. Nie ma szans żeby był czymś ekstra a jedynie tanim bwp.

Rah Warsz
środa, 6 września 2017, 14:43

A niech bracia Czesi kupują i Pumę skoro ich będzie stać, na zdrowie. Myślę jednak że nie Pumę wybiorą a coś z pomiędzy Ascoda a CV. Zdecydowanie jednak wolałbym mieć w armii własne produkty, nawet nie tak Hi Tech jak Puma, ale za to nad którymi mam kontrolę i które mogę sam rozwijać, nie uważasz? My tak robimy, Czesi są skazani na zakup za granicą i wyboru nie mają.

Konrad
środa, 6 września 2017, 11:32

Różnica jak między KTO a BWP.

b
środa, 6 września 2017, 11:02

Jak ich stac to kupia, pewnie ze 30 szt. My potrzebujemy realnie 400 moze 500 szt. Niemcy maja 350 Pum i modenizuja Mardery.

Niezależny
środa, 6 września 2017, 09:53

Myślisz ze Czechów bedzie stać na Pume? Nawet Bundeswery nie stać na Pume a co dopiero małą armie czeską.

Razparuk
środa, 6 września 2017, 09:28

Oj takim znowu "tanim bwp" to on pewnie nie będzie....kwestia ilośći dla WP oraz możliwości eksportowych bo jak zamówią nasi decydenci np 350...to będzie kosztowna zabawka.

lustereczko ci to powiedziało?
środa, 6 września 2017, 08:39

A skąd to wiesz?

pocotakiborsuk
wtorek, 5 września 2017, 23:03

Niech ktoś właściwie powie jak jest niby różnica między takim BWP jak Borsuk a KTO Rosomak i po jakiego grzyba ma być ten Borsuk skoro jest Rosomak

Łukasz
środa, 6 września 2017, 11:03

Nie rozumiem twojego pytania. Chodzi ci o to jaka jest różnica pomiędzy wozem na kołach a wozem na gąsienicach ? Odpowiedz nasuwa się sama - BWP wjedzie w trudniejszy teren.

Heheszek
środa, 6 września 2017, 08:43

Borsuk jest na gąsienicach a KTO nie

laesir
wtorek, 5 września 2017, 14:11

Wysoki i pokraczny.

fefe
wtorek, 5 września 2017, 22:12

fizyki nie oszukasz , jak się chciało mieć odporność przeciw minową i pływalność to wygląda jak wygląda . A zresztą ten pomysł z pływaniem ..... ledwo rośki pływają a oni bwp pływającego chcą ..... i jak zrobią to będzie drugi rosiek z tym że na gąsiennicach ( ciekawe jaka odporność STANAG)

Daro
czwartek, 7 września 2017, 17:15

Polskie Wojska Lądowe powinny się opierać o 4 Dywizje w skład których wchodziłoby 12 brygad składających się z : 12 batalionów czołgów, 12 batalionów zmechanizowanych na Borsukach i 12 batalionów zmotoryzowanych na Rosomakach. Czyli powinniśmy kupić ponad 1000 Borsuków ( ok 700 Bwp i ok 350 wersji specjalistycznych)

axyz
czwartek, 7 września 2017, 12:12

Wygląda jak barka desantowa na gąsienicach, a z tym pancerzem to do typowego BWP mu bardzo daleko.

Dropik
czwartek, 7 września 2017, 14:06

Wygląda jak kurganiec bez dodatkowego pancerza . Przy czym górna część kadłuba jest raczej prowizoryczna

tak tylko pytam...
czwartek, 7 września 2017, 12:42

Na rosyjskich portalach zauważono bardzo duże podobieństwo w wyglądzie Borsuka i Kurgańca. To Kurganiec ci się nie podoba?

TEODOR
wtorek, 5 września 2017, 22:53

Gdyby hipotetyczny boczny pancerz dodatkowy zaprojektowac dla obu wersji podobnie to przeciwnik nigdy nie mialby pewnosci czy ma do czynienia z wersja plywajaca (moduly wypornosciowe zamiast pancerza bocznego), czy moze z lepiej opancerzona...

szwejk
piątek, 8 września 2017, 11:25

Tyle żelastwa i jedna cienka pukawka do strzelania na wprost. Niezbędny jest moździerz i kilka dronów obserwacyjnych lub laser skanujący.

Gekon
niedziela, 10 września 2017, 11:43

Ten wymóg pływalności jest niebezpieczny. BWP bez realnej ochrony balistycznej to śmiertelna pułapka dla naszych wojaków! Mamy nieliczną zawodową armię, czy aby napewno stać nas na poniesienie ciężkich strat osobowych i sprzętowych w ewentualnym konflikcie. Konflikcie, który nie musi wyglądać jak ten na Ukrainie, raczej spodziewałbym sie krótkiego i wyjątkowo agresywnego przy udziale bdb wyposażonych zmechanizowanych jednostek wroga. Nie jesteśmy Rosją nie mamy, gdzie się cofać, aby przygotować kontratak. Na zachodnich sojuszników bym nie liczył (doświadczenie historyczne)!

Niezależny
wtorek, 12 września 2017, 14:33

BWP ma walczyć przede wszystkim z BWP i zwalczać lżejsze pojazdy, do tego ma wspierać piechotę i móc się obronić przed MBT-kiem, do czego ma rakiety. Prawda jest taka że wystarczy żeby pancerz chronił maks przed działkami 30mm, przed rakietami Borsuka będzie chronić SOA , a MBT pokroju t-90 czy t-72B3 i tak zniszczy z działa każde BWP, czy to Puma czy tam Borsuk.Pakowanie pancerz który i tak nie oprze się Kornetom czy innym ciężkim PPK jest bez sensu.

m
wtorek, 5 września 2017, 13:50

Przypomina wyglądem pojazd Pana Samochodzika :) Jednak dobrze, że wreszcie jest.

W.
wtorek, 5 września 2017, 22:35

Brzmi zachecajaco. Tylko czy zdazymy ze wszystkim przed wojna?

Arek
czwartek, 7 września 2017, 11:53

Moim zdaniem akurat w tym przypadku lepiej byłoby zakupić licencje lub kilkaset sprawdzonych wozów z mozliwością ich polonizacji.

Willgraf
wtorek, 5 września 2017, 13:45

czyli 2020 prawdziwy prototyp...a nowe wozy od 2022 ? chyba że całkowicie 6 razy zmieni się koncepcja.. to zwykły transporter a nie Armata...ludzie 10 lat na wypakowanie serii pierwszej zwykłego transportera... Może niech robią to prywatne firmy ..tak jak samolot EM-10 ORLIK..taniej szybciej i lepiej...ale w POLSCE nikt od prywatnej Polskiej firmy nic nie kupi....

Dzejson
czwartek, 7 września 2017, 01:39

A myślisz, że ile trwało opracowanie Bradleya, Cv90 czy pumy? Tyle samo. A jeżeli tempo prac się utrzyma, to to będzie jeden z najszybciej opracowanych i przekazanych do produkcji bwp. Oby tylko się to nie odbiło na jego parametrach

KfromKrk
czwartek, 7 września 2017, 16:35

Mia tam się podoba bardzo, nawet wizualnie. Dużo lepiej się prezentuje niż większość współczesnych BWP, tylko z Pumą przegrywa wyraźnie. A jak przeczytałem cały artykuł - w przeciwieństwie do większości komentujących, patrząc na komentarze - to podoba mi się jeszcze bardziej, dużo bardziej. Nawet pomimo tego, że jestem zdecydowanym przeciwnikiem wymogu pływalności!

Marick
środa, 6 września 2017, 15:48

Cześć! Nie rozumiem niektórych komentarzy po przeczytaniu artykułu. Przecież wyraźnie pisze w artykule że jest to "model", a nie choćby prototyp ! Wyraźnie pisze że ma docelowe opancerzenie po to by sprawdzić jak zachowuje się po najechaniu na minę (wysadzą tą makietę i zapewne ostrzelają ) dopiero wtedy powstanie prototyp !!! a wersja do produkcji seryjnej to kolejne parę lat badań. Jęki i pokrzyki że taki że owaki tylko wywołują u mnie coraz szerszy uśmiech na twarzy :) Czyżby Śląskim związkowcom kopara opadła , spokojnie to model !!!:) Czekam na prototyp , zapowiada się nieźle :)

KfromKrk
czwartek, 7 września 2017, 16:34

Mia tam się podoba bardzo, nawet wizualnie. Dużo lepiej się prezentuje niż większość współczesnych BWP, tylko z Pumą przegrywa wyraźnie. A jak przeczytałem cały artykuł - w przeciwieństwie do większości komentujących, patrząc na komentarze - to podoba mi się jeszcze bardziej, dużo bardziej. Nawet pomimo tego, że jestem zdecydowanym przeciwnikiem wymogu pływalności!

man42
poniedziałek, 11 września 2017, 12:11

Wieza napewno inna mniejsza caly moze byc nizszy desant nie koniecznie w kazdym ale napewno ppk po jednem na strane mozdzierz wyzutnik mechaniczny granatow bojowych radar chowany za korpus Mala sygnatura radarowa i termiczna wskazane optyczne widmo czy korpus moze miec blachy ochrone standard 4 potrzebujemy kroku nowych rozwiazan i spojrzen produkcja i napewno eksport Jestesmy w stanie to zrobic mysle ze po zapadzie to ruszy

wert
czwartek, 7 września 2017, 22:24

Czytając komentarze, widać, że wiele osób krytykuje Borsuka, nie znając nawet jego osiągów. A najbardziej śmiesznym argumentem jest to, że jest "nieładny". Serio? To ma być merytoryczny argument? Poczekajmy, aż zakończony zostanie proces tworzenia i wtedy będzie można oceniać efekty. Osobiście trzymam kciuki za ten projekt:-)

kola
sobota, 9 września 2017, 18:43

W Polsce mostów jest mało, samobieżnych jeszcze mniej.

Irek
wtorek, 5 września 2017, 13:36

A ja życze powodzenia

wqq
wtorek, 5 września 2017, 13:36

HSW to jakiś ewenement w naszej PGZ . Mówili że zrobią i zrobili . Co prawda to wczesny prototyp ale już widać inną filozofię w projektowaniu bryły i wykonawstwie w żelazie . Testy wytrzymałościowe kadłuba - dbałość o bezpieczeństwo załogi - to cieszy . To podoba się potencjalnym użytkownikom . A już straciłem nadzieję że SAMI ( nasz przemysł) możemy zrobić coś większego od TARPANA . Ta firma i pracujący tam ludzie mają przyszłość zapewnioną , warto w NICH inwestować .

WojtekMat
środa, 6 września 2017, 10:10

Nic nie ujmując HSW (bo to nie ich wina): Doskonały przykład tego jaką dywersją jest "wymóg pływalności" dla ciężkiego wozu bojowego. Wysoki, pokraczny, duże powierznie przednia i boczne (doskonały cel dla granatników). Jednym słowem trumna na gąsienicach. Ten pojazd ma jechać w pierwszej linii razem a czołgami ?

man42
środa, 6 września 2017, 20:58

Ten pojazd nie jedzie z czolgami szybkim manewrem robi przyczulki punkty przepraw moze model wygladac nie zachwycajaco ale podstawowym pierwsza modyfikacja borsuka tom najtrudniejszom maja byc transportery w roznych potrzebnych odmianach to jest model jeszcze duzo pracy

Grf
wtorek, 5 września 2017, 22:03

Podstawowe kryterium to ochrona załogi i desantu. Czy będziecie w stanie konkurować z cv90, Pumą, ascot, Ajax, czy bmp3?

NN
środa, 6 września 2017, 09:28

>"bmp3" Ten kompletnie nie pasuje do tego zestawienia.

kontakt
środa, 6 września 2017, 10:07

wymóg pływalności obniża poziom opancerzenia pojazdu do nieakceptowalnego poziomu. Taki wymóg można stosować do wozów rozpoznawczych, ale nie dla pierwszoliniowych pojazdów narażonych na ataki terminatorów

gts
środa, 6 września 2017, 10:07

Dla mnie jednoznaczny blad. Nigdy nie bedxie to pojazd do 2 zadan, i nie wyobrazam sobie ze ktos w polu bedzie sciagal ten pancerz zeby sie przeprawic. Standardowo czesc pojazdow bedzie plywajaca reszta nie. Dlatego od poczatku projwktowalby 2 pojazdy. Jeden taki jak Borsuk i mniej przejmowalbym sie jego opancerzeniem a skupil na plywalnosci. Jednak drugi jak nic musialby byc rozwiazaniem takim jak Puma gdzie mamy tez dwa pozoimy ochrony 32/43 tony. Borsuka wlaczyc do rozpoznania a ciezki woz do oslony Leopardow. Wtedy na tym ciezszym mozna zamontowac wieksza ilosc ppk. No ale przeciez to Polska, zrobmy cos do wszystkiego a potem sie okaze ze podstawowe zalozenia byly z d...

Dzejson
czwartek, 7 września 2017, 01:04

Przecież to będzie miało wersję opancerzoną. Piszą w artykule.

Mario
wtorek, 12 września 2017, 15:49

PS. - jak już będzie ten Borsuk z tak dużą wieżą nie wiem czemu nie wsadzą tam armaty 40mm - przy zakładanej dużej mobilności a jednocześnie systematycznym wzroście ochrony balistycznej wozów 'przeciwnika' miałoby to sens na za 10 i 20 lat kiedy wozy będą realnie w linii

Dropik
wtorek, 12 września 2017, 17:49

Nasza armata może strzelać 40mm amunicja po wymianie lufy i kilku części. Ale jeszcze nikt się nie zdecydował na użycie super40ty.

Mark1
środa, 6 września 2017, 09:56

Miał być pływacy, a nie widzę konkretnych śrub napędowych z tyłu pojazdu

Dropik
czwartek, 7 września 2017, 14:16

Sa 2 pedniki . Co wy ślepi ? ;)

jpt
środa, 6 września 2017, 17:35

ja tez nie widze ale skoro czegos nie widzisz nie znaczy ze tego nie ma

bedos
wtorek, 21 listopada 2017, 15:53

naszła mnie pewna konkluzja, nie mogą zaprojektować BWP-a który nie będzie pływał ale mógłby pokonywać przeszkodę wodną po dnie jak np Leopard czy T-72?

inzynier
niedziela, 5 listopada 2017, 11:35

Nalezalo by podpatrzec jak inni to robia i z ich planów i specyfikacji itp.dobrać te elementy ktore by na nasz rynek pasowaly.Wiekszosc tych pojazdow przeszla duzo testów a nawet konflikty zbrojne co ukazalo slabe i mocne strony.

jurgen
wtorek, 5 września 2017, 13:14

wygląda dobrze ten model

Jasio
wtorek, 5 września 2017, 13:13

Patrząc na tego typu konstrukcje zachodnie zastanawiam się czemu "nasz Borsuk" niema żadnej osłony na gąsienice ?? Patrząc na niego wygląda jak jakaś cywilny spychacz a nie BWP

ito
środa, 6 września 2017, 09:24

Wielki. Może będzie wygodniejszy niż BWP1. Wydaje mi się, że trochę mały założono zapas modernizacyjny nośności- to się przełoży na swobodę montowania wyposażenia wozów specjalistycznych, ale to może wyraz mojej manii. Porównywanie mocy jednostkowej z BWP1 to nieporozumienie- konstrukcja BWP1 jest w wieku emerytalnym, porównywać należałoby z Pumą- a ten ma moc jednostkową na poziomie 25/18,3 kw/t (wersja najlżejsza/najcięższa), co sugerowałoby dla Borsuka silnik o mocy 630-650 KW. Ale poza marudzeniem- dobrze, że coś się dzieje- i miło by było, gdyby tym razem nie skończyło się na modelu.

Autor komentarza
wtorek, 5 września 2017, 13:12

6 osób desantu? Czyli to pojazd rozpoznawczy? Bo od dawna wiadomo, że już 8 osobowa drużyna balansuje na granicy skuteczności, przy 6 osobach drużyna zatraca zdolności ofensywne, a w momencie ponoszenia strat jej możliwości ograniczają się jedynie do obrony, czy wręcz osłony. W USA każda drużyna zajmuje 1,5 Bradleya, co powoduje kłopoty logistyczne, taktyczne i organizacyjne (historia jego powstania to groteska i temat dla prokuratury - jeśli się nie mylę, to jest to jedyny amerykański sprzęt, który nie znalazł żadnych klientów eksportowych). Niemcy projektując Pumę nie liczyli, że kiedykolwiek będą jej używać w walce.

Mariusz
wtorek, 5 września 2017, 13:11

nie wygląda wcale topornie, i wieża się cały czas jak widać rozwija, powinni jedynie pójść po rozum do głowy i zaplanować na BWP armaty czterdziestki z definicji do wszystkich wozów, skoro mają wymienną opcję, szybki pływający z dużą siła ognia, brzmi sensownie, 30mm może zostać w Rosomakach, ogólnie duży plus

SZARIK
wtorek, 5 września 2017, 13:06

Całkiem fajny BWP, przynajmniej z wyglądu , ale ciekawi mnie jaką może mieć odporność balistyczną przy masie 25 T i budowie z elementów stalowych. Zagraniczne pływające BWP takie jak KAPLAN i K-21 zbudowane są ze stopów lekkich i kompozytów , a ich odporność balistyczna jest wysoka. Czy zastosowanie stali w budowie 25 tonowego BWP BORSUK pozwoli na osiągnięcie 5 poziomu odporności balistycznej wg normy STANAG 4569? Obecnie wszystkie nowe BWP i KTO na Zachodzie mają 5 poziom odporności balistycznej. Należy się obawiać , że nawet 30 tonowy BORSUK nie będzie miał odporności balistycznej powyżej poziomu 4, tymczasem minimum przyzwoitości to 5 poziom z przodu a 4 z boków. Tymczasem podobno ANDERS mógł być opancerzony do poziomu nawet 5+, wg słów jednego z członków zarządu OBRUM Gliwice. Następne pytanie czy po ewentualnej zmianie wymagań i rezygnacji z wymogu pływalności dla wszystkich BWP , będzie możliwa produkcja ciężkich BORSUKÓW o masie 40 ton i odporności balistycznej na poziomie 5+.Oczywiście te "ciężkie" BORSUKI będą wymagały innego układu jezdnego i układu napędowego. Jeżeli nie ma takiej możliwości , to może warto wrócić do koncepcji produkcji przedłużonego ANDERSA z 7 kołowymi gąsienicami Polskie siły zbrojne potrzebują dwóch typów BWP lekkiego, pływającego dla jednostek stacjonujących w północno-wschodniej Polsce i ciężkich , mocno opancerzonych w jednostkach z LEOPARDAMI. Najlepszym ASOP dla BWP jest izraelski IRON FIST i zakup licencji na ten sprzęt jest konieczny.

b
środa, 6 września 2017, 11:26

BWP Anders to STANAG 4569 na poziomie 3 dopiero po dopancerzeniu mial osiagnac 5. Zalozeniem tego programu byla plywalnosc co ogranicza mozliwosci dopancerzenia, masa max bez wymogu plywania to 30 T . Dadatkowa oslona balistyczna ma byc mozliwa do instalacji w 2 do 3 godzin, nawet w warunkach polowych tak, ze zapowiada sie zacnie - uniwersalny BWP. HSW wypada zyczyc powodzenia. Wprowadzanie na stan WP 2 rodzajow BWP to idiotyczny pomysl ze wzgledu na koszty, szkolenia oraz serwis. Jedyna zaleta Andersa jest przedzial desantowy - 8 ^osob.

Junger
wtorek, 5 września 2017, 13:06

Jak to się dzieje, że w kraju nie tak znowu zasobnym finansowo pracuje się równolegle nad dwoma BWP. I czy mocne HSW pozwolą na zaangażowanie w tak wiele ambitnych projektów.

Optymista:)
poniedziałek, 2 października 2017, 01:17

:) A mnie się podoba! :D :D :D

x56
piątek, 15 września 2017, 11:23

Borsuk jest najlepszy szybko badać i wdrażać do produkcji

Willgraf
sobota, 16 września 2017, 17:19

tak szybko 10 lat....a do tej pory BWP...co za głupota

grogreg
środa, 6 września 2017, 08:48

Nadal mamy do czynienia z modelem. Jeśli nawet program Borsuka dojdzie do skutku nie zwróci się. I w sumie nie musi. Koszty i tak poniesie skarb państwa a państwo nie jest od zarabiania pieniędzy ale między innymi od zapewnienie bezpieczeństwa kraju. Kibicuję temu programowi....ale ile można.

asd
wtorek, 5 września 2017, 13:02

pływający... i to za komentarz wystarczy. Czy nie można tego wymogu wywalić do kosza???

hermanaryk
środa, 6 września 2017, 10:52

Będzie można, jeśli zasypiemy Wisłę.

Borsuk Premiera
sobota, 9 września 2017, 19:03

Czarno to widzę. Według mnie to pseudo model, tyle że naturalnych wymiarów. Wydaje się być atrapą, służącą jedynie podtrzymaniu żerowiska, niekończącego się gadania za pieniądze, a nie fachowej inżynierskiej roboty. Logistyczne dno, borsucza żenada (ten czy inne pasożytnicze projekty) nie zostanie nigdy skończona ani zintegrowana z aktualnie nowoczesnym sprzętem. Skoro grube miliony poszły i nadal mają iść na tę zabawę, to lepiej uciąć to jak najszybciej. Uznać to za sabotaż, beneficjentów, decydentów i wykonawców za kraty na dekady. Kupić licencję z partnerem strategicznym lub powołać nowy zespół decyzyjny z kompetentnymi konsultantami z prawdziwego zdarzenia. Wąsatych specjalYstów omijać z daleka. Zatrudnić najlepszych speców (i podmioty) z całego świata. Zapłacić im dobrze, bardzo dobrze - niech zrobią rewelacyjny projekt, przetestują go, wykonają linię produkcyjną, itd. Zatrudniać do konkretnej roboty, na kontrakt, za pieniądze i na czas.

jakzwykle
niedziela, 10 września 2017, 14:52

100% racji! Kontrakt, termin, kasa, zupełnie jak ze stadionem czy fabryką i w razie wu, przewidziane kary. Główny koordnat wyznaczony zespół i jedna osoba nad tym!

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama