Reklama

Mroczek: Działania MON w zakresie modernizacji szkodliwe dla armii [WYWIAD]

31 grudnia 2016, 14:28
Mroczek
Fot. Defence24.pl
Reklama

To kierownictwo MON odstąpiło od pozyskania śmigłowców wielozadaniowych. (…) W 2016 roku podpisano te kontrakty, które my wypracowaliśmy, a co będzie w przyszłości, jeśli unieważniono postępowanie na okręty nawodne czy system BMS? Należy zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Minister Macierewicz unieważnił konkurencyjne postępowania adresowane do polskich firm, po to by zlecać zamówienia bez konkurencji  – mówi w rozmowie z Defence24.pl Czesław Mroczek, poseł PO, były wiceminister obrony narodowej w rządzie PO-PSL.

Jakub Palowski: W 2016 roku weszła w życie redefinicja Planu Modernizacji Technicznej polskiej armii, obecne kierownictwo resortu obrony wyznaczyło kilka nowych priorytetów. Jak Pan Minister ocenia działania MON w mijającym roku, jeśli chodzi o modernizację Sił Zbrojnych? 

Czesław Mroczek, poseł PO, były wiceminister obrony narodowej w rządzie PO-PSL: Działania obecnego kierownictwa MON, rządu, w zakresie modernizacji technicznej są nieudolne, szkodliwe dla sił zbrojnych i naszego bezpieczeństwa. Ich symbolem jest postępowanie w zakresie pozyskania śmigłowców wielozadaniowych. Nieudolność i niejasne powiązania i interesy. W efekcie doprowadzono do upadku jednego z najważniejszych i najbardziej potrzebnego programu modernizacyjnego.

To kierownictwo MON odstąpiło od pozyskania śmigłowców wielozadaniowych. Zakup śmigłowców w ramach pilnej potrzeby operacyjnej za kwotę 1 mld zł to jest karykatura prorogramu śmigłowcowego. Wstrzymano realizację szeregu innych, zasadniczych projektów, tj. pozyskanie sześciu okrętów nawodnych, okrętów podwodnych, anulowano postępowanie dotyczące systemów bezzałogowych powietrznych szczebla taktycznego, unieważniono - skandaliczna historia - postępowanie na BMS. Wśród zrealizowanych - i potrzebnych polskiemu wojsku - programów znajdują się te, które były już w zasadzie przez nas „podane na tacy”. Jeszcze w tamtym roku była to modernizacja Leopardów. W tym roku moździerz Rak, armatohaubica Krab, programy OPL, czyli Pilica i Piorun. Jeśli chodzi o systemy artyleryjskie i obrony powietrznej bardzo krótkiego zasięgu, są to krajowe rozwiązania. Wszystkie te projekty są bardzo ważne dla Sił Zbrojnych i przemysłu. To produkty krajowej zbrojeniówki, które powstały za naszej kadencji, w czasie rządów Platformy Obywatelskiej. Po wszystkich tych bezzasadnych oskarżeniach, które pod naszym adresem kierował Antoni Macierewicz, o tym jak rzekomo doprowadziliśmy do ruiny polskie siły zbrojne i przemysł, dziś widać dobitnie, że po naszych rządach zostaje kilka niezwykle ważnych produktów dla przemysłu, istotnych dla Wojska Polskiego i w niektórych wypadkach z potencjałem eksportowym. A co jest dorobkiem jednego roku działań Antoniego Macierewicza? Ten oderwany od rzeczywistości (od ziemi to on się nie oderwie) śmigłowiec polsko-ukraiński?

MON deklaruje, że budżet zostanie wykonany w 100%. Mają w tym pomóc podpisane niedawno umowy na systemy Regina, Piorun i Pilica. Z drugiej strony, kontrakty na zestawy Wisła czy śmigłowce wielozadaniowe nadal nie zostały zawarte. Czy w takim razie w kolejnych latach rząd będzie w stanie zabezpieczyć środki na modernizację, biorąc pod uwagę, że mają ruszyć kolejne programy jak Kruk czy Homar?

Najpierw odniosę się do realizacji budżetu w tym roku. To wykonanie stało się możliwe w dużej mierze dzięki zaliczkom. Programy, które wymieniłem - Krab, Rak, Pilica, Piorun - to są wszystko produkty polskiego przemysłu opracowane za naszych rządów. To, co zrobił minister Macierewicz, to podpisał umowy pod koniec roku i wypłacił duże zaliczki. Powstaje pytanie, czy zasadne było wypłacanie tak dużych zaliczek i będziemy to badać. Obecny szef MON ratował się w zakresie osiągnięcia tego wykonania (budżetu - przyp. red.), wypłatą zaliczek. Zawsze były one elementem wykonania budżetu resortu obrony, ale nie w takiej skali. Powstaje pytanie, ile Skarb Państwa straci na tych operacjach, bo te zaliczki to kwota kilku miliardów złotych. Należy zbadać celowość wypłacania tych zaliczek. Przypomnę, że miliard złotych nawet przy lokacie na osiem procent przynosi rocznie 80 milionów złotych. Będziemy bardzo szczegółowo analizować kwestię tego, ile Skarb Państwa mógł stracić przez dążenie do realizacji budżetu przy tak szerokim wykorzystaniu wypłaty zaliczek.

Natomiast jeżeli chodzi o przyszły rok, trzeba działać konsekwentnie, aby osiągnąć postęp. W 2016 roku podpisano te kontrakty, które my wypracowaliśmy, a co będzie w przyszłości, jeśli unieważniono postępowanie na okręty nawodne czy system BMS? Należy zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Minister Macierewicz unieważnił konkurencyjne postępowania adresowane do polskich firm, po to by zlecać zamówienia bez konkurencji. Tryb niekonkurencyjny jest zawsze gorszy, zarówno pod względem jakości jak i ceny. Takie działania podjęło nowe kierownictwo resortu, anulując konkurencyjne przetargi na BMS i systemy bezzałogowe powietrzne, oceniam to bardzo negatywnie. W tym roku udało się  zakontraktować przygotowane przez nas produkty. Program śmigłowcowy pokazuje, czego możemy oczekiwać w przyszłym roku. Cechą tego kierownictwa jest nieudolność i niejasne interesy. 

Jednym z priorytetów obecnego kierownictwa resortu obrony jest budowa Obrony Terytorialnej, z czym wiąże się wyznaczenie priorytetu w ramach Planu Modernizacji Technicznej. W jakim stopniu budowa OT wpłynie na zdolności Wojska Polskiego, czy budżet udźwignie koszty z nią związane? 

Obrona Terytorialna to żadna nowość, a w forsowanej przez kierownictwo MON postaci nie przyniesie korzyści w zakresie zwiększenia potencjału bojowego naszych sił zbrojnych, powodując jednocześnie duże koszty. W strukturze sił zbrojnych istnieją wojska OT rozwijane przede wszystkim na czas konfliktu, natomiast formowanie w czasie pokoju ponad 50-tysięcznego rodzaju SZ w systemie służby dwa dni w miesiącu i wypłacanie świadczeń z tego tytułu to wielki błąd. Z pieniędzmi jest tak, że nie można ich użyć, wydać dwa razy. Te środki będą stracone, to jest szkodliwa koncepcja z punktu widzenia budowania zdolności polskich sił zbrojnych, podnoszenia potencjału bojowego i budowania profesjonalnej armii.

Koszty będą dotkliwe, ale to nie jest jedyna szkodliwa koncepcja, powodująca dodatkowe wydatki. Zniesiono ograniczenie okresu służby dla szeregowych do 12 lat i w ten sposób zlikwidowano system motywacyjny, co może kosztować kilka miliardów złotych. Podobnie jak w firmach cywilnych, rezygnacja z motywacji będzie mieć złe przełożenie na jakość służby. 

Ministerstwo Obrony Narodowej deklaruje, że do uzgodnień międzyresortowych trafiła ustawa, wprowadzająca reformę systemu dowodzenia i kierowania Siłami Zbrojnymi, poprzednia restrukturyzacja miała miejsce na przełomie lat 2013 i 2014. Czy istnieje potrzeba wdrożenia kolejnych zmian i jakie mogą być ich skutki? 

Wprowadziliśmy zasadę połączoności jeżeli chodzi o funkcjonowanie rodzajów sił zbrojnych. Występuje ona na poziomie dowództw, generalnego i operacyjnego. Ja nie znam tego projektu nowego kierownictwa, więc trudno mi się do tego odnosić. Jak zapoznam się z tym dokumentem, to będę mógł komentować. Jedno jest pewne, cechą tego rządu, nie tylko tego ministerstwa, są zmiany, prawie zawsze – na gorsze.   

W ostatnich dniach Dowódca Generalny RSZ gen. broni Mirosław Różański oraz szef Inspektoratu Uzbrojenia gen. bryg. Adam Duda złożyli rezygnacje ze stanowisk. O czym mogą świadczyć te dymisje? 

Można zadać pytanie, kto nie złożył rezygnacji albo nie został odwołany spośród głównych dowódców Wojska Polskiego? Niemal w każdym miejscu miały miejsce zmiany lub są planowane. Nie ma już w zasadzie żadnego Inspektora w Dowództwie Generalnym - dowódcy w tym „starym” rozumieniu rodzajów sił zbrojnych. W trakcie kadencji odeszli bądź zostali odwołani dowódcy: Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej, Wojsk specjalnych, Wojsk Lądowych. Odeszli dowódcy, którzy mogli jeszcze kilka dobrych lat Polsce służyć. Byli to ludzie kompetentni, o dużym doświadczeniu, cenieni w strukturach sojuszniczych. Ci oficerowie byli kolegami dowódców natowskich - amerykańskich i innych armii. Na ich miejsce wchodzą ludzie, którzy dopiero będą zdobywać doświadczenie na najwyższych stanowiskach dowódczych w Polsce i w ramach struktur sojuszniczych. Na razie nie mają oni więc tego autorytetu u swoich odpowiedników alianckich. To jest „trzęsienie ziemi”, tak jak było określane w przestrzeni publicznej „tsunami w polskiej armii”, niezwykła utrata potencjału polskich sił.

W grudniu zawarto umowę na dostawę pocisków manewrujących AGM-158B JASSM-ER dla myśliwców F-16, otrzymają one też dodatkowe rakiety powietrze-powietrze. Samoloty tego typu wydzielono do misji rozpoznawczej na Bliskim Wschodzie. Z kolei zakup pocisków AGM-158A JASSM miał miejsce w grudniu 2014 roku, w czasie rządów PO-PSL. Jakie miejsce zajmują F-16 w procesie modernizacji, również z długofalowego punktu widzenia? 

F-16 to podstawowy samolot wielozadaniowy polskich sił zbrojnych. Trudno przecenić jego znaczenie, z punktu widzenia zadań obronnych naszej armii. Natomiast pociski będą istotnie zwiększać możliwości rażenia naszych sił zbrojnych. Tym samym zwiększą nasz potencjał odstraszania, dlatego zdecydowaliśmy się na ich zakup. Wiadomo, że przy tym zakupie nie ma szans na polski udział przemysłowy, bo pozyskanie następuje w ramach FMS. Podpisując umowę na pociski w wersji standardowej AGM-158A wystąpiliśmy z zapytaniem o dostępność rakiet z największym zasięgiem. W zasadzie do tej pory Stany Zjednoczone nie przekazywały tej technologii żadnemu państwu. Uzyskaliśmy zgodę, w związku z tym rozpoczęła się procedura. To, co osiągnięto w tej chwili, podpisując te dokumenty na pozyskanie JASSM-ów w procedurze FMS, to jest zwieńczenie również działań, które podjęliśmy kilka lat temu. Należy pamiętać, że pozyskanie tych rakiet i wprowadzenie ich na wyposażenie polskich sił zbrojnych i zgrania z samolotem to jest długi proces, jesteśmy w trakcie budowania tej zdolności w zakresie pocisków krótszego zasięgu. Ma to duże znaczenie z punktu widzenia naszych możliwości rażenia i budowania potencjału odstraszania.

W 2017 roku rozpocznie się rozmieszczanie brygady pancernej i grupy batalionowej NATO w Polsce, odbędzie się też szczyt NATO w Brukseli. Wreszcie, planuje się podpisanie kilku dużych umów, związanych z programem modernizacji. Jakie najważniejsze wyzwania stoją przed MON na przyszły rok? 

Od lat są dwa filary polskiego bezpieczeństwa. Pierwszym jest sojusznicze zaangażowanie NATO w ramach obrony naszego kraju. W tym zakresie postanowienia szczytu w Newport i w Warszawie to poważne wzmocnienie, to bardzo dobre rozstrzygnięcia pozwalające na istotne zwiększenie polskiego bezpieczeństwa. Wprowadzenie w życie deklaracji szczytu warszawskiego, zadbanie o wykonanie tych decyzji, doprowadzenie do pełnej ich realizacji jest niezwykle ważne.

Obecne kierownictwo MON-u zrobiło wiele, aby sobie utrudnić tę pracę. Niejednoznaczne deklaracje po tej aferze śmigłowcowej, bo tak to trzeba nazwać, kuriozalne wypowiedzi wiceministra w stosunku do Francuzów o widelcach, te niejasne powiązania ministra Macierewicza z amerykańskim lobbystą osłabiają pozycję tego kierownictwa w Sojuszu, podobnie jak działania ministra Waszczykowskiego. Na szczęście większości państw NATO zależy na wykonaniu tych postanowień. Z całą pewnością wypowiedzi prezydenta-elekta Donalda Trumpa z kampanii wyborczej o NATO i Rosji wprowadzają dodatkowy czynnik niepewności w tym zakresie. Decyzje obu szczytów z Newport z 2014 roku i z Warszawy z 2016 roku są korzystne dla naszej części Europy, tej wschodniej flanki Paktu Północnoatlantyckiego, ale ich wykonanie to wyzwanie.

A drugi filar to oczywiście własne zdolności, nasze siły zbrojne. Cały system obronny państwa polskiego musi być wzmacniany. W tym kontekście kluczowa kwestią jest zdolność naszego kraju do prowadzenia procesu modernizacji technicznej. Zależy ona od stanu polskiej gospodarki, bo to ona wyznacza możliwości, jeżeli chodzi o różnego rodzaju inwestycje, w tym w infrastrukturę bezpieczeństwa.

Widzimy co się dzieje z gospodarką, więc wyzwań nie będzie brakować. W nowy rok wchodzimy z poważnymi zagrożeniami dla bezpieczeństwa światowego i polskiego. Obecne kierownictwo rządu i ministerstw, które odpowiadają za obronność kraju nie dają dodatkowych nadziei, wprost przeciwnie - przynoszą jeszcze więcej obaw. Wszyscy w Polsce będziemy jednak, mam nadzieję, działać na rzecz jego wzmocnienia. Z całą pewnością my w Platformie Obywatelskiej w swoich relacjach międzynarodowych, będziemy bardzo zabiegać o to, by decyzje dotyczące wzmocnienia bezpieczeństwa naszej części Europy były jak najszybciej wprowadzone. Cieszymy się, że obecna administracja amerykańska konsekwentnie działa na rzecz wypełnienia postanowień szczytu w Warszawie. 

Dziękuję za rozmowę.

KomentarzeLiczba komentarzy: 78
Reklama
Anuluj
Jur
wtorek, 24 stycznia 2017, 01:12

Słuchajcie tego Mroczka a będziecie latem w bereciku paradować, takim z antenka! 8 lat rządzili i co ??? NIC! Teraz Mroczek się mądrzy?? Żenada.....

Znudzony
wtorek, 24 stycznia 2017, 01:05

Mroczek? Aaaaa, to ten współodpowiedzialny za kontrakt na moździerze bez pocisków i śmigłowce transportowe Caracale droższe od szturmowych Tigrow? Nooo, to po takich "sukcesach" to jest prawdziwy i "wiarygodny ekszpert" .

Wawwppu3y
niedziela, 8 stycznia 2017, 02:12

Panu Mroczkowi żal pewnie starych układów, niejasnych powiązań i udawania działania a w rzeczywistości chaosu i szkodzeniu ojczyźnie przez PoPsl. Dobrze że już nie ta ekipa rządzi i niech tak pozostanie a winnych licznych zaniedbań czas najwyższy rozliczyć publicznie

mati
środa, 4 stycznia 2017, 00:33

Mroczek mówi, cytat: "Przypomnę, że miliard złotych nawet przy lokacie na osiem procent przynosi rocznie 80 milionów złotych.". Czy ten człowiek naprawdę jest debilem ? przy najwyższej inflacji w zeszłej dekadzie można było wyrwać lokatę na 7%, a teraz banki dają średnio 2%. Niesamowite jak ci ludzie się kompromitują !!!

Gość
wtorek, 3 stycznia 2017, 16:39

Jak czytam co ten Mroczek opowiada , to chce mi się śmiać. W mojej ocenie rządzili 8 lat i zrobili mniej niż Macierewicz przez rok.

zbych
wtorek, 3 stycznia 2017, 14:42

Panie Mroczek, bredzisz Pan. Po kolejnych czterech latach waszych rządów, do czego Bogu dzięki nie doszło, byłoby pozamiatane i tyle. W razie wątpliwości proszę spytać kolegę po fachu - Sienkiewicza.

AntyŁoś
wtorek, 3 stycznia 2017, 13:09

No tak. A kto ograniczył wielkość sił zbrojnych, praktycznie zlikwidował jednostki na wschodzie kraju rozwiązując większość z nich, kto zabrał z budżetu MON 10 MLD złotych przeznaczając je na inne cele, kto stworzył program modernizacji który od początku był nierealizowalny ze względów finansowych, za czyjej kadencji doszło do dwóch największych katastrof lotniczych w siłach zbrojnych? To przypadkiem nie za czasów kiedy rządziła patria tego Pana?

rico wr
wtorek, 3 stycznia 2017, 03:21

Antoni to ruski agent. Robi dużo szumu a uwala lub odsuwa w czasie coraz więcej programów modernizacyjnych. Chce zastąpić regularną armię OT. To troll, mówię wam.

POsraniec
poniedziałek, 2 stycznia 2017, 15:33

Przecież z mordy widać ze to agent obcego wywiadu i wszystko co robił to aby szkodzić i nic wartościowego nie kupić tak jak Duda !

sorbi
poniedziałek, 2 stycznia 2017, 13:22

"miliard złotych nawet przy lokacie na osiem procent przynosi rocznie 80 milionów złotych" Panie min Mroczek - lepiej dać duże zaliczki - a wy też byliście o to w kilku sprawach posądzani - niz zwrócić pieniądze do budżetu na łatanie dziury - w czym specjalizował się wasz rząd ekipy PO-PSL przez 8 lat wyprowadzając z MON-u ponad 10mld zł!!!!! A wystarczyło zmienić ustawę tak, aby niewykorzystane pieniądze nie były zwracane do Skarbu Państwa. To ile z tych 10mld zł pozostawianych systematycznie w Banku na kolejny rok, czy dwa, MON za waszych kadencji nagromadziłoby na koncie?? POliczył pan? A ile pieniędzy byłoby teraz na nowy sprzęt np. OP - bo i bez odsetek wychodzi, że grubo ponad 10mld zł., a z odsetkami? Policzył pan?? I co po 80-ciu milionach ,kiedy wasza ekipa zaraz by je wyprowadziła z budżetu np. na wino i ośmiorniczki, albo świąteczne i noworoczne premie ekipy "resortowych dzieci".

Podbipięta
poniedziałek, 2 stycznia 2017, 12:31

Ja nie będę z panem Mroczkiem polemizował bo jeszcze po przeszukaniu stracę portfel.

Konvi
poniedziałek, 2 stycznia 2017, 10:50

"poseł PO, były wiceminister obrony narodowej w rządzie PO-PSL" - tyle w temacie merytorycznego i obiektywnego ocenienia działań obecnego MON. Nie jestem fanem Maciarewicza, ale gadania "fachowców" z PO g.. mają wspólnego z rzetelną oceną, dla nich tylko to jest dobre co oni robią, wszystko co inni jest złe i już.

Lewkon
poniedziałek, 2 stycznia 2017, 08:51

W Polsce bedzie dominowas Lockhead Martin a nie Airbus. Mozecie powiadomic waszych mocodawcow ze zadanie nie zostalo wykonane. Te firmy ktore kilka lat temu odwazyli sie I otworzyli swoje montownie tutaj w Polsce tworzac miejsca pracy dla tysiacow Polakow. Polska powinna oprzec jak zreszta Anglia tez swoja gospodarke o gospodarke USA. Anglicy lepiej na tym wychodza. Pozatem staniemy sie bardziej wazni dla USA jezeli ci beda mieli zapewniony rynek zbytu. Czym wiecej pieniedzy USA inwestuje w Polske tym bardziej staniemy sie bezpieczni. Bo USA beda bronic swoich interesow w porownaniu do Niemiec lub Francji albo Wloch. Bo ci szybciej nas sprzedadza dla Ivana.

mc
poniedziałek, 2 stycznia 2017, 01:45

Przeciąganie wszelkich procedur (i zamówień) przez poprzednią ekipę. De facto likwidacja producentów amunicji i materiałów wybuchowych w Polsce. Pozbywanie się "Indian" (żołnierzy) na rzecz coraz liczniejszej rzeszy "Wodzów". Kompletny chaos w systemach dowodzenia. Brak rezerw (żołnierzy) dla wojska. Likwidacja jednostek na wschód od Wisły. No i jeszcze śmigłowce... Bardzo potrzebny zakup, ale nie śmigłowców tylko samolotów bojowych. W zasadzie te same pieniądze (ok. 12,5 mld PLN) to zakup 48 szt F-16V. Może zrobimy głosowanie który zakup byłby potrzebniejszy ? Panie Mroczek - milcz Pan, wstydu sobie oszczędź.

Kamil
poniedziałek, 2 stycznia 2017, 01:30

Mroczek, razem z Siemoniakiem powinniście obaj już dawno siedzieć za rozkład polskiej armii i za korupcyjny kontrakt na Caracale.

lo
niedziela, 1 stycznia 2017, 23:40

Bardzo ciekawie by wyglądał obok artykuł podsumowujący całe 8 lat rządów PO i ich osiągnięć. Artykuł nawet może zrobić ekspert a nie poseł PiS. Mega patologią jest, że PO chwali się projektami Krab, Rak, Pilica jak nawet część z nich zaczęła się jeszcze przed PO! zaś sama PO holowała te projekty 8 lat licząc chyba bardziej na prywatyzacje PGZ i całej zbrojeniówki niż jakikolwiek zakup i produkcję polskiego uzbrojenia. Wtedy mielibyśmy z najprostszą bronią problemy jak z helikopterami we włoskiej fabryce na terenie PL. Z punktu widzenia wyjadaczy UE: DE, Fra, Wł. to wykupienie polskiej zbrojeniówki i jej wygaszenie oraz wymaganie od Nas solidarności europejskiej to idealne rozwiązanie do zapewnienia sobie stałych zamówienie z PL na poziomie 0,4%PKB. Tanie a w perspektywie dające szanse windowania cen i zależności bo bez PL zakładów nic nie możemy ruszyć bo start od zera jest za drogi: patrz helikoptery. Czyli taki zakup rynku PL jak to ma miejsce w innych dziedzinach gospodarki opartej o licencje, monopole (od mediów, przez telekomy do energetyki).

Luzak
niedziela, 1 stycznia 2017, 19:46

"... Poseł PO ..." , dalej nie czytam

Znafca 2
niedziela, 1 stycznia 2017, 19:33

Pod wskazanym niżej adresem jest wszystko jak działaliście panie Mroczek. Wątpię aby administrator dopuścił mój post: http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gospodarka/172021,polski-przemysl-zbrojeniowy-mial-zniknac.html

Gracz
niedziela, 1 stycznia 2017, 19:04

Ok, doczytałem do lokaty na 8% i szkoda mi czasu na kontynuację lektury mrzonek pana Mroczka

Karol
niedziela, 1 stycznia 2017, 18:45

Poprzednicy ministra Macierewicza tak jakby zapomnieli o swojej niechlubnej karcie, którą zapisali w MON. Myślę, że ich totalna krytyka jest wyrazem obawy. Minister Macierewicz, którego ogłoszono jako człowieka nieobliczalnego, który zniszczy polską armię dokonał już w tej chwili dużo więcej, niż oni swym trwaniem na stanowisku, a nie realną budową naszych zdolności obronnych. Rozmawiałem z kolegami z jednostki komandosów. Sami mówili, że wojsko jest zachwycone. Otóż wreszcie ci „Indianie”odzyskali głos, o których zapomniano mnożąc te struktury dowodzenia. Gen Polko

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama