Reklama

MON na debacie Defence24.pl: Offset z myślą o nowych rynkach i innych programach. "Dominująca rola" polskiego przemysłu w produkcji SkyCeptora

8 września 2017, 12:28

Każde zobowiązanie offsetowe rozpatrywane jest nie tylko w kontekście bieżącego zakupu, ale również przyszłości, czyli wejścia na inne rynki oraz wykorzystania pozyskanych technologii w innych programach krajowych – powiedział dyrektor Biura ds. Umów Offsetowych MON gen. Stanisław Butlak podczas debaty zorganizowanej przez Defence24.pl. Poinformował m.in., że MON chciałoby, aby dominującą rolę w produkcji SkyCeptor odgrywał polski przemysł obronny.

W czwartek, trzeciego dnia XXV Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego redakcja Defence24.pl zorganizowała debatę pt. "Transfer nowoczesnych technologii podstawą generacyjnego skoku przemysłu i wojska".

Czytaj więcej: Najnowsze informacje i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach 

Jak zwrócił uwagę na wstępie redaktor naczelny Defence24.pl Jędrzej Graf, prawdopodobnie nikt nie ma wątpliwości, że powodzenie planu modernizacji technicznej zależy od tego, na ile państwo będzie w stanie skutecznie zabezpieczyć transfer nowoczesnych technologii, nawet jeśli w poszczególnych programach ten transfer obejmowałby jedynie utrzymanie sprzętu. Pytanie, jak ten transfer przeprowadzić, czy offset jest jedynym narzędziem, jakie są inne instrumenty.

Przewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej Michał Jach (PiS) ocenił, że Polska stoi przed niezwykłą szansą, by nie tylko wyposażyć siły zbrojne w nowoczesny sprzęt, ale także wprowadzić rodzimy przemysł na wyższy poziom technologiczny "i to nawet nie tylko o jeden poziom, ale w zależności od rodzaju uzbrojenia – o kilka".

Zdaniem posła offset jest jednym z narzędzi, które mogą być lekarstwem na podniesienie poziomu technologicznego polskiego przemysłu zbrojeniowego. Jach przypomniał raporty Najwyższej Izby Kontroli, która z jednej strony – wbrew powszechnemu przekonaniu opinii publicznej – pozytywnie, mimo niedociągnięć, oceniła offset za samoloty wielozadaniowe F-16. Z drugiej strony offset w programie kołowego transportera opancerzonego Rosomak został negatywnie oceniony przez NIK, mimo że Polska w momencie realizacji kontraktu miała już doświadczenie z tego typu przedsięwzięciami.

To pokazuje, że offset tak jak wiele innych narzędzi ekonomicznych jest szansą. Może to być bardzo duża szansa, a możę to być szansa niewykorzystana. To powoduje, że tak jak każde inne narzędzie może nas wzmocnić lub też tylko spowodować niezbędne koszty. Dlatego też niezbędne jest stworzenie takiego systemu, który maksymalnie wykorzysta tę szansę. Oczywiście zastosowanie innych narzędzi jak polonizacja, jak zakup licencji jestem przekonany, że spowoduje odpowiedni rozwój polskiego przemysłu zbrojeniowego.

przewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej Michał Jach

Dyrektor Biura ds. Umów Offsetowych MON gen. bryg. w st. spocz. Stanisław Butlak zwrócił uwagę, że offset jest tylko jednym z narzędzi pozyskiwania nowoczesnych technologii obronnych. Podkreślił, że w takich programach jak pozyskanie systemu obrony powietrznej średniego zasięgu Wisła, zakup okrętów podwodnych Orka oraz prowadzone obecnie postępowanie na zakup śmigłowców dla sił morskich i specjalnych MON patrzy na offset długofalowo.

Każde zobowiązanie offsetowe rozpatrywane jest nie tylko w kontekście czasu bieżącego, ale również czasu przyszłego, czyli wejścia na inne rynki, wejścia na nasz rynek i wykorzystania pozyskanych technologii w ramach własnych programów.

dyrektor Biura ds. Umów Offsetowych MON gen. bryg. Stanisław Butlak

Przykładowo – jak mówił Butlak – w programie Wisła, w którym oferta ma zostać złożona 22 września, Polska chce pozyskać technologie radarowe na bazie azotku galu do wykorzystania we wszystkich stacjach radiolokacyjnych w przyszłości, a także na rynku cywilnym. – Robiliśmy z Polską Grupą Zbrojeniową specjalne wyliczenia i wychodziło nam w perspektywie dziesięcioletniej, że gdyby pozyskać zdolność produkcyjną modułów nadawczo-odbiorczych, obrót by się kształtował na poziomie 3 mld zł, a nawet i więcej – powiedział Butlak.

Jak dodał, również system dowodzenia IBCS ma zostać wykorzystany nie tylko w programie Wisła, ale także w systemie obrony powietrznej krótkiego zasięgu Narew, w systemach bardzo krótkiego zasięgu, a elementy IBCS – także w systemach dowodzenia związanych z innymi programami zbrojeniowymi.

Również postanowiliśmy zdolność do (produkcji) rakiety niskokosztowej SkyCeptor. Również chcemy wykorzystać te technologie, szczególnie w kwestii napędu, w kwestii głowic elektronicznych w innych programach, które są związane z użyciem rakiet, które będziemy prowadzić. Bardzo ważne jest, że chcemy produkować te rakiety tutaj, na terytorium naszego kraju i oczywiście później wejść też na inne rynki, rynki zewnętrzne oczywiście przy udziale Raytheona jako głównego dającego tę zdolność tak, żebyśmy mogli stać się partnerem na rynku światowym.

dyrektor Biura ds. Umów Offsetowych MON gen. bryg. Stanisław Butlak

Defence24.pl spytało uczestników debaty, czy możliwa jest w Polsce samodzielna produkcja rakiet. – Przykład Korei i Turcji pokazują, że jest to możliwe. (...) To oczywiście też zależy od kształtu podpisanych umów, od przebiegu negocjacji i tutaj jest wiele zmiennych, które nie do końca jesteśmy w stanie przewidzieć. Natomiast, czy rakieta będzie w całości produkowana w Polsce? Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę, że wiele produktów jest rozkooperowanych, np. pociski do Langusty są produkowane w Polsce, ale są produkowane silnikami, które de facto przychodzą z importu. Mamy taki podział produkcji i kompetencji, że trudno tak naprawdę może poza karabinem czy pistoletem coś zrobić tylko i wyłącznie w jednym państwie – zauważył doradca pełnomocnika MON ds. Strategicznego Przeglądu Obronnego i zastępca dyrektora Departamentu Wojskowych Spraw Zagranicznych MON prof. Hubert Królikowski.

Natomiast gen. Butlak powiedział, że założenia offsetowe dotyczące SkyCeptorów trafiły w pierwszym etapie postępowania do Amerykanów, a termin złożenia ofert w drugim etapie jest zaplanowany na maj 2018 r. W świetle tych założeń offsetowych Polska chciałaby, aby te rakiety były produkowane na terenie RP, choć – jak przyznał generał – "nie ma takiego skomplikowanego sprzętu wojskowego na całym świecie, co by jedna fabryka robiła".

Podsumowując sprawę SkyCeptora, chcielibyśmy, aby produkcja była na terytorium Rzeczpospolitej i dominującą rolę odgrywał tutaj polski przemysł obronny.

dyrektor Biura ds. Umów Offsetowych MON gen. bryg. Stanisław Butlak

Generał powiedział także, że programie Orka MON zamierza pozyskać zdolność budowania okrętów podwodnych nie tylko dla nas, ale również dla innych krajów. Polski przemysł miałby otrzymać zdolność do obróbki nowoczesnych stali, które będą wykorzystane do budowy innych okrętów, w tym w programie okrętów obrony wybrzeża Miecznik oraz okrętów patrolowych Czapla, jak i statków.

Butlak przyznał, że jego biuro w MON dostrzega niedoskonałości obecnej wersji ustawy offsetowej i już pracuje nad jej przyszłą nowelizacją. Zanim to się stanie, MON chce jednak podpisać jedną-dwie umowy, by zyskać odpowiednie doświadczenie. Generał zwrócił uwagę, że m.in. należy jasno określić, kto jest offsetobiorcą, czy mogą być nimi spółki-córki offsetodawcy, uprościć procedurę i rozwiązać problem, co zrobić z polskim dostawcą, który ma poddostawców zagranicznych.

Prof. Królikowski zaznaczył, że SPO pokazał, jakie zdolności sił zbrojnych są kluczowe. – To właśnie powinno się przełożyć na kierunki współpracy przemysłowej, jak również na budowanie odpowiednich zdolności i kompetencji w polskim przemyśle. Oczywiście ten proces już jest w trakcie, ponieważ pracując nad SPO w pionie polityki obronnej pod nadzorem ministra Tomasza Szatkowskiego, współpracowaliśmy z pionem pana ministra Bartosza Kownackiego, gdzie powstaje Narodowa Polityka Zbrojeniowa, właśnie po to, żeby te działania nie były rozbieżne – podkreślił

– Zdefiniowaliśmy pewne ułomności w polityce związanej z badaniami i rozwojem, z procesem pozyskiwania sprzętu wojskowego. Z tego wyszły rekomendacje, które też będą konsumowane przez narodową politykę zbrojeniową, która też wskaże te obszary, które są kluczowe zarówno pod kątem zdolności produkcyjnych dla przemysłu, jak również pod kątem prowadzenia prac badawczo-rozwojowych – zauważył Królikowski.

Profesor, który jest byłym szefem Departamentu Programów Offsetowych w Ministerstwie Gospodarki, zauważył, że historia offsetu w Polsce to materiał na całkiem przyzwoity film sensacyjny. Początkowo ten mechanizm miał być stosowany bardzo szeroko, później został sprowadzony do serwisowania i remontów pozyskiwanego sprzętu, obecnie znów się rozszerza. – To jest kwestia przede wszystkim określenia pewnych kierunków i konsekwentnego ich przestrzegania – podkreślił.

Wiceprezes i szef Saab na Polskę i kraje bałtyckie Jyrki Kujansuu podkreślał, że jego firma ma kilkadziesiąt lat doświadczenia. – Spotkaliśmy przez te lata wielu klientów, którzy mieli różne wartości, różne wymogi i systemy prawne. Mamy dzięki temu wielką bazę doświadczenia i możemy rozmawiać też z klientem polskim – powiedział Kujansuu.

Zaznaczył, że strategia jego firmy jest długofalowa. – Warunkiem, który trzeba spełnić po stronie przemysłu są warunki rynkowe, które muszą zapewnić sytuację win-win, aby wszyscy uczestnicy czuli, że coś mogą wygrać, coś mogą zyskać, to jest bardzo ważne, w obszarze produkcji, ale także w dalej idąc – rozwijając zdolności do wykorzystani nie tylko w kraju, ale także w eksporcie i innych sektorach poza obronnym – zaznaczył przedstawiciel Saaba.

Dyrektor biura innowacji i nowych technologii Polskiej Grupy Zbrojeniowej Marcin Sęk ocenił, że aby dobrze wykorzystać szansę, jaką jest offset, należy zacząć od rozmów. – Te rozmowy są prowadzone z partnerami zagranicznymi na bardzo dobrym poziomie. Mamy oczekiwania, nie boimy się ich wypowiadać – powiedział Sęk.

Mamy ogromny potencjał, by naprawdę tworzyć najnowocześniejsze produkty w chociażby uzbrojeniu, bo oczywiście nie tylko. Dzięki temu, że współpracujemy z partnerami zagranicznymi część produktów, technologii czy myśli możemy otrzymać, ale jednocześnie budujemy własne, a naszym celem jest także polonizacja tych, które otrzymujemy – tłumaczył przedstawiciel PGZ.

Mec. Filip Seredyński, ekspert Instytutu Sobieskiego i Defence24.pl, zaznaczył, że międzynarodowy rynek offsetowy rośnie i szacuje się, że w kolejnej dekadzie przybędzie na nim kolejne kilkaset miliardów dolarów. – Nie ma jednego wzorca, po pierwsze są różne państwa, które w różny sposób stosują offsety, ale też offset zawsze jest stosowany "case by case" – zaznaczył Seredyński.

Zwrócił uwagę, że Turcja do budowy u siebie samolotów F-16 założyła spółkę joint venture z przedsiębiorstwami amerykańskimi. – Spółka joint venture jest bardzo ciekawym rozwiązaniem. My w swoim raporcie postulujemy w przypadku programu samolotowego (w Polsce) powołanie tego instrumentu. On jest bardzo ciekawy z tej perspektywy, że partner zagraniczny, wchodzący do tego programu, staje się współodpowiedzialny za dostawy i produkcję tego samolotu, będąc w tej spółce. On profesjonalizuje automatycznie jej działalność, bo wprowadza swoje procedury i normy, co jest bardzo ważne szczególnie w przemyśle lotniczym – zauważył Seredyński.

Serwis Specjalny Defence24MSPO 2017 - wiadomości i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach

KomentarzeLiczba komentarzy: 25
pyt
niedziela, 10 września 2017, 16:56

lepiej to mają tylko w erze. Bełkot, bełkot i jeszcze raz.... pociski dla siebie i na eksport, okręty podwodne dla siebie i dla innych krajów, radary to samo, itd itd, a wszystka za pare baterii, dwa okrety i piekne oczy.

Niki
piątek, 8 września 2017, 20:51

Słowa i pusta gadanina i tak od 3 lat o programie Wisła i Narew, Orka i śmigłowce itp. Żenada.

dim
sobota, 9 września 2017, 09:17

Poza tym... Jeśli kupicie to od USA, potem przez długie dziesięciolecia pluć sobie będziecie w brodę, że Izrael dostarcza każdą z TYCH rakiet tanio, a USA bardzo drogo ("bo po apgrejdach"). A różnić się to-to będzie jedynie małym drobiazgiem w kodowaniu, by jedno nie pasowało do drugiego. Pamiętam ten numer, jeszcze z Polski, m.in. z części zamiennych do cental telefonicznych - te same płyty, ta sama renomowana na max firma (ale ponoć oddzielna ekonomicznie amerykańska od nieamerykańskiej), a dwie różne ceny. Wtedy serwi odkrył, że wystarczało przelutować pewien opornik, ale z rakietami nie będzie już tak prosto. W każdym razie przy tanich rakietach Amerykanie to tylko pośrednik. Podbijający cenę.

KrzysiekS
poniedziałek, 11 września 2017, 09:25

Odnoszę wrażenie że WISŁA i HOMAR to będzie powtórka z zakupów F-16 dużo gadania i zerowy offset.

WERTUS
piątek, 8 września 2017, 14:14

Nasz potencjał jest po prostu GIGANTYCZNY, ba on jest GALAKTYCZNY. Od wielu wielu lat ta sama śpiewka jacy to my nie jesteśmy wspaniali i WIELCY. Tylko jak przychodzi co do czego to nasz GALAKTYCZNY przemysł o GIGANTYCZNYCH możliwościach co najwyżej potrafi wypluć działko 23mm. O potencjale naszego przemysłu i jego możliwościach najlepiej świadczy stan armii oraz ta niesamowita sprzedaż na rynki zewnętrze oraz kolejka klientów. Z czym do ludzi? ZAMIAST CIĄGLE GADAĆ WEŹCIE SIĘ W KOŃCU DO ROBOTY!

Sparks
poniedziałek, 11 września 2017, 03:58

Tak. Już mówimy o tym, że nie należało w ogóle sądzić, że będziemy od A do Z produkować w Polsce SkyCeptora, bo i po co, prawda? "Żaden skomplikowany sprzęt nie powstsje w jednej fabryce" przecież. To gdzie ma być ten transfer technologii, ja się pytam? No gdzie? Co, znów nam postawią lakiernię i dadzą skład lakieru i know how?

Razparuk
piątek, 8 września 2017, 18:36

powiem szczerze ze nie podejrzewałem iż USA tak otwarcie polecą z nami w kulki ale cóż...cały program WISŁA to bedzie dotacja dla koncernów z USA... Nie widać ŻADNEGO zauważalnego transferu nieznanych nam technologii wiec cena powinna spaść o 1/3...wszyscy zgadniemy ze tak sie nie stanie a MON będzie opowiadał bajki.o "wiodacej,gigantycznej roli" naszego przemysłu. Wielka szkoda ale od razu widać ze takie było nastawienie USA aby potraktować nas jak bande Apachów a nasi decydenci sami zakładają pióropusze...TRAGEDIA

Dropik
sobota, 9 września 2017, 10:43

Jak ma spaść o 1/3 jak te 30 mld za nasze zestawy to porównywalna cena do rumuńskiej, a oni biorą Stary zestaw bez żadnego offsetu

Alien
sobota, 9 września 2017, 00:02

Z Trumpem nie ma szans dogadać się w tej kwestii. On wybitnie patrzy przez pryzmat interesów USA. I szanuje tylko tych co zostawią ciężkie miliardy w amerykańskich fabrykach.

Marek
poniedziałek, 11 września 2017, 14:29

To offset znowu mile widziany przez MON ? zdecydowaliby sie czy offsety są dobre czy złe

Kick
sobota, 9 września 2017, 14:12

Czas najwyższy uruchomić wywiad gospodarczy, niech jednym z priorytetów będzie zbieranie danych na temat technologii rakietowych. Tego typu działalność wywiadowcza prowadzą również państwa rozwinięte. Przeznaczyć spore środki na centrum badawczo rozwojowe i uczynić z programu jeden z wiodących. Przestać robić z siebie dziada czekającego aż ktoś mu coś da. Tego czego chcecie nikt nie odda za parę baterii.

Victor
niedziela, 10 września 2017, 19:12

Jasne. A Cc nie wzięliśmy bo ponoć offset był niezadowalający. Tak twierdził przynajmniej MON. Rozumiem że chcesz przekonać innych że mamy brać od amerykanów nie wiadomo co, za nie wiadpmo jakie pieniądze i jeszcze się cieszyć. I nie kupować od nikogo innego nawet jakby te pożądane technologie nam oferował. Ja jako podatnik się nie zgadzam

edi
sobota, 9 września 2017, 20:21

Skończ zakłamywać to jest 10 mld $ i albo dadzą co chcemy albo łaski bez wejdziemy w MEADS. Korea i Turcja w ten właśnie sposób doszły do tego co teraz sami produkują. U nas jest kwestia tego że PGZ nie kooperuje z firmami prywatnymi które mają fachowców w ej dziedzinie.

PKB
piątek, 8 września 2017, 17:25

MON wyraźnie podkreśla co rusz i na każdym kroku, że podstawą umowy zakupu systemu Wisła ma być transfer technologii związany z niskokosztowym efektorem który miałby być wytwarzany w Polsce. W jaki sposób MON chce produkować w Polsce rakiety SkyCeptor w obliczu ostatnich doniesień na temat braku jakichkolwiek możliwości przekazania kluczowych technologi przez producenta (Raytheon) takich jak: algorytmy, kody źródłowe, wieloimpulskowy silnik rakietowy oraz seeker?

Max Mad
piątek, 8 września 2017, 17:18

Padłem ze śmiechy czytając "gigantyczną rolę" w produkcji skyceptora. Na targach oznajmiono: dostaniemy technologie silnika... NIE. To może seeker chociaż... NIE. Zmiłujcie się, kody źródłowe do oprogramowania... NIE. To co dostaniemy?! Malowanie i składanie do kupy z elementów dostarczonych ze USA bez prawa zaglądania do nich. No to chłopy, skoro to jest gigantyczna rola to ja padam ze śmiechu.

Wojciech
piątek, 8 września 2017, 22:14

A nie mówiłem, że MEADS a nie Patriot? Dziesiątki razy to pisałem. W MEADS mogliśmy być partnerem, w Patriocie tylko petentem.

Marek1
piątek, 8 września 2017, 21:46

DOKŁADNIE taki sam zakres "polonizacji" ma mieć spodziewany, ostateczny wybór syst. Himars LM dla progr. Homar. Sami możemy sobie zrobić nośnik(podwozie), farby, ogumienie i serwis. Rakiety WSZYSTKICH typów(najistotniejszy element systemu) po wiek wieków mamy KUPOWAĆ za krocie w USA. Koniec i kropka ... Decyzja i wybór syst. Lynx może uczynić Polskę za kilka lat centrum produkcyjnym i eksportowym wszystkich rakiet dla tego syst. na świat. No ale Lynx NIE jest z USA, a to wg. AM&Co. wada absolutnie NIEMOŻLIWA do zaakceptowania. Śmiać się, czy ... płakać ...

Wgt
piątek, 8 września 2017, 23:44

Ludzie, koszt opracowania systemu Patriot to wielokrotność wartości programu Wisła. Niby dlaczego mają nam to przekazać ? Mają dopłacać do interesu ?

f-71
sobota, 9 września 2017, 14:54

Oczywiście , powinniśmy partycypować w kosztach, mądrze negocjować, i nie kupować "kota w worku", jeśli już jakąś ofertę wybierzemy.

Razparuk
sobota, 9 września 2017, 13:06

Nie mają nam przekazać Patriota lecz Stunnera/SkyCeptora....po to abyśmy nie zarznęli sie finansowo usiłując choćby utrzymac obsługi w jako takim cyklu szkoleniowym pomijam strzelanie PAC-3 MSE do smigłowców czy dronów...ich postawa to dla naszego budżetu czyste tornado.

Razparuk
piątek, 8 września 2017, 17:08

"Do technologii, których transferu nie może zaoferować, Raytheon zaliczył algorytmy, kody źródłowe, głowicę naprowadzającą i wieloimpulsowe silniki rakietowe zwiększające prędkość pocisku tuż przed uderzeniem w cel." Znaczy co w ramach offsetu nauczymy się robić?

Ryszard
piątek, 8 września 2017, 23:41

Nastąpiło zderzenie naiwności z rzeczywistością. Te technologie są warte 5 razy więcej niż wartość Wisły to i nic dziwnego, że nie chcą ich przekazać. Prosty rachunek ekonomiczny. Sama technologia głowicy naprowadzającej i silnika to koszt opracowania większy niż wartość całego programu Wisła.

Wojciech
piątek, 8 września 2017, 22:16

Zbierać to co spadnie na ziemię po trafieniu.

Megan
piątek, 8 września 2017, 16:12

Póki co offset skutecznie blokuje cały szereg potencjalnych kontraktów i umów.

Dropik
niedziela, 10 września 2017, 11:06

Trzeba sobie powiedzieć: Amerykanie nie mają dla nas nowego systemu. Ten dopiero powstaje i będzie za 4-5 lat najwcześniej. Do tego będzie pełen usterek. Pora się wziąć za Narew, a Wisłę odłożyć na półkę. Połączenie powstania Narwi od wcześniejszego wdrożenia wisły prowadzi tylko do opóźnień

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama