Reklama

Maskpol z kontraktem za ćwierć miliarda. 235 tys. sztuk sprzętu dla OT

17 lutego 2017, 17:24

Inspektorat Uzbrojenia zawarł z Przedsiębiorstwem Sprzętu Ochronnego Maskpol S.A umowę na dostawy filtracyjnych masek przeciwgazowych MP-6, filtracyjnej odzieży ochronnej FOO-1 oraz narzutek ochronnych NO-1. Obejmuje ona łącznie prawie 240 tys. masek czy kombinezonów ochronnych.

Zgodnie z umową, w latach 2017-2022, PSO MASKPOL S.A. dostarczy do Sił Zbrojnych RP ponad 77 tys. masek przeciwgazowych MP-6, 79 tys. kompletów odzieży ochronnej FOO-1 oraz 79 tys. szt. narzutek ochronnych NO-1, które mają zapewnić żołnierzom skuteczną ochronę przed szkodliwym działaniem bojowych środków trujących i skażeń biologicznych. Jednym z beneficjentów dostarczanego sprzętu będą Wojska Obrony Terytorialnej. Wartość kontraktu wynosi ponad 273 mln złotych.

Czytaj więcej: "Ciężkie" granatniki przeciwpancerne dla wojska

To zamówienie jest potwierdzeniem deklaracji MON o wyposażeniu OT w nowy sprzęt budowany w krajowych zakładach. Wcześniej informowano o planowanym lub realizowanym pozyskaniu dużych partii karabinów Beryl czy karabinów maszynowych UKM-2000. Pod koniec ubiegłego roku podpisano też umowę na dostawy sprzętu optoelektronicznego z PCO S.A.. Resort chce, aby rozwój polskiej armii i rozwój techniczny polskiego przemysłu wzajemnie się wzmacniały. Zdecydowana większość zamówień kierowanych jest do państwowych spółek należących do PGZ.

Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz podkreślił niedawno, że MON chce kupować sprzęt nie "na świecie", ale w zakładach w Radomiu, Tarnowie oraz innych polskich firmach. Na spotkaniu, które odbyło się w lutym br. w siedzibie PCO S.A. minister podkreślił jednak, że zakłady muszą produkty dostarczać "w odpowiedniej ilości i o odpowiednich jakości i jeszcze w odpowiednim czasie, za odpowiednią cenę".

Czytaj więcej: Obrona Terytorialna z polskim uzbrojeniem, ale szef MON stawia warunki [Defence24.pl TV]

Z drugiej strony nadal nierozstrzygnięte są kwestie dysponowania przez OT sprzętem w dużej mierze decydującym o zdolnościach obronnych w tym bronią przeciwpancerną czy systemami zapór minowych. Wiadomo już, że do OT trafić mają pociski przeciwlotnicze Piorun, a także najprawdopodobniej nowe granatniki przeciwpancerne wielorazowego użytku, jednak w tym ostatnim przypadku dopiero niedawno rozpoczęto dialog techniczny. 

Wojska Obrony Terytorialnej (WOT), czyli faktycznie piąty rodzaj sił zbrojnych obok wojsk lądowych, sił powietrznych, wojsk specjalnych i marynarki wojennej, stanowią uzupełnienie i jednocześnie są komplementarną częścią potencjału obronnego Polski. MON chce, by w 2019 r. w nowej formacji służyło ponad 50 tys. żołnierzy. WOT mają współdziałać z wojskami operacyjnymi oraz być zdolne do prowadzenia działań antykryzysowych i antyterrorystycznych.

Czytaj więcej: Miliard złotych na rakiety Piorun. Polska bliżej zakupu JASSM-ER [Defence24.pl TV]

Ustawa wymienia również udział w zwalczaniu klęsk żywiołowych i likwidacji ich skutków, ochronie mienia, akcjach poszukiwawczych oraz ratowaniu lub ochronie zdrowia i życia ludzkiego, udział w realizacji zadań z zakresu zarządzania kryzysowego, a także współdziałanie z innymi organami i podmiotami w sprawach związanych z obronnością państwa.

Czytaj więcej: Wojsko kupi 57 tys. Beryli. Większość trafi do OT

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 36
mirosław
sobota, 18 lutego 2017, 20:31

Bardzo dobry zakup, bo OT, jako główny beneficjent będzie pierwsza linią do zwalczania wojny hybrydowej - a w ramach niej można się spodziewać użycia broni biologicznej i chemicznej. OT nie będzie miało raczej czołgów i transporterów z cytadelami i filtrami przeciw ABC, więc wyposażenie tej formacji w pierwszej kolejności w najnowszy sprzęt jest jak najbardziej sensowne - priorytet wyposażenia wg przydzielonych funkcji zadaniowych. Bo najpierw możemy doświadczyć wojny hybrydowej, a dopiero potem wojny pełnoskalowej. Wygląda na to, że OT to ma być taki ciężki, ale mobilny i operatywny SWAT na terenie kraju przeciw terrorystom i dywersantom, plus [z uwagi na ręczne wyrzutnie plot i prawdopodobnie Piraty] zwalczanie desantu aeromobilnego na niebie i na ziemi. Czyli front wewnętrzny. Zaczyna to mieć ręce i nogi.

Marta W.
niedziela, 19 lutego 2017, 02:15

Równie dobrze mógłby pan się spodziewać że skoro użyją chemicznej i biologicznej to od razu jądrowej albo hipersonicznej, wiec OT jako pierwszy 'beneficjent' powinno mieć własną 'tarcze antyrakietową' albo HEL'e. Trudno by nawet nie wspomnieć o wszystkich innych elementach klasycznej wojny, jak: informacja, propaganda, dyplomacja, naciski ekonomiczne, podsycanie nastroi społecznych, czy na koniec użycie wszystkich dostępnych środków w arsenale czyli lotnictwa, czołgów, specnazu, desantu itd. Do opierania tego wszystkiego w pierwszej kolejności i według wszystkich oficjalnych doktryn i dokumentów jest armia. Pominę już fakt że ochrona ABC dla WP nie jest nawet w pierwszej 20 najpilniejszych potrzeb, trzeba mieszkać na marsie żeby brać to nie tylko za priorytet ale i jakieś elementarne wzmocnienie potencjału bojowego jednostek liniowych które mają tysiąc innych zmartwień, od parcianych szelek, hełmów z poprzedniego stulecia, AKM czy skarpet, po SU-22 czy BMP-1. Nie będę też pana mirosława (podpisane jest z małej) męczyć i dopytywać czym się rożni "wojna hybrydowa" od wszystkich innych wojen toczonych w ostatnich choćby 100 latach, bo podejrzewam że jak McDonald wypuści zwykłego cheeseburgera i nazwie go neo-burger to szanowny pan będzie jadał tylko takie futu-burgery, a nie bułkę z wołowiną i serem. A jeżeli przez wojnę hybrydową chce pan określić konflikt gdzie jedna strona nie przyznaje się że ma swoje jednostki w linii to chyba przespał pan ostatnie trzy dekady. Truizmem byłoby podawanie przykładów. Nie udało mi się też znaleźć w języku polskim zastosowania terminu "funkcji zadaniowych" poza określonymi problemami w matematyce. Na moje pytanie czy takie sformułowanie jest zasadne, zwłaszcza w tym kontekście, znajoma z instytutu języka Polskiego PAN powiedziała że to, cytuje: "bełkot". Nie rozumiem też jak można wypisywać takie androny: " OT to ma być taki ciężki, ale mobilny i operatywny SWAT [...] zwalczanie desantu aeromobilnego na niebie i na ziemi. Czyli front wewnętrzny. Zaczyna to mieć ręce i nogi." Zaczyna to mieć ręce i nogi? To już jest jakaś kpina trolla. Samo zdanie nie ma sensu, jest podwójnie sprzeczne i absurdalnie nielogiczne, ciężki, ale mobilny, ale też terytorialny, w dodatku SWAT (w Polsce mamy SPAT), przeciw desantowi, terrorystom i dywersantom a do tego ma odpierać "wojnę hybrydową" i operować w sferze skażeń ABC strzelając na zmianę z jednej ręki to z PPK którego nie ma albo PPZR które ma zasięg jak katapulta? Mogę sie założyć że nie bierze szanowny pan pod uwagę realnych potrzeb polskiego wojska, takich podstawowych jak zapas bandaży, wygodnych ubrań czy takich banałów jak braki w każdym rodzaju amunicji poza 7.62. Ewidentnie nie bierze też na poważnie tych ludzi którzy z dobrymi chęciami chcą iść do OT bo oni też mają milion problemów cięższej wagi (jak choćby sam konflikt o kształt i umiejscowienie przyszłej OT w strukturze obronnej państwa czyli dokładnie to co pan z pewnością godną generała ‘napędzlował’ w 5 zdaniach, bo jestem przekonana że gen. Kukułe by oczy z orbit wyszły gdyby przeczytał pańskie rewelacje). Nigdy też nie słyszałam o cytadeli w czołgu a temat nie jest mi obcy, w T-14 jest kapsuła, ok, w normalnym pojeździe przedziały, bojowy, kierowania itd, ok, ale cytadela? Przejrzałam dla pewności literaturę ( Użycki D., Begier T., Sobala S), a nawet materiały techniczne sprzętu z OBRUM i BUMARU, nie ma nic o cytadeli, sprawdziłam też że nie jest to nawet neologizm, nie ma takiego pojęcia ani w terminach NATO ani byłego ZSRR. Reasumując, używa pan wyssanych z palca, w dodatku cudzego, pseudoprofesjonalnych i paraspecjalistycznych terminów oraz nonsensów do przepychania własnej agendy, która ma się nijak do dyskursu o funkcje i kształt OT czy zabezpieczenia regularnych jednostek liniowych WP. A jeśli pan jeszcze nie zauważył to największym beneficjentem tego przetargu jest Maskpol a nie jakaś fikcyjna siła na pierwszej linii w pańskiej głowie. Doskonale wiem że ta cała tyrada nie ma najmniejszego sensu, a portal i tak będzie zalewany niedzielnymi specjalistami, cytującymi ulubione gazety ze swojej strefy komfortu czy dywagując sobie samemu na fotelu, pomnażając jakieś banały i półprawdy z pewnością godną zawodowego żołnierza, w przerwach miedzy jedzeniem a świerszczykiem. Pozdrawiam.

box
sobota, 18 lutego 2017, 12:13

I tak wygląda szczucie na OT. W tytule czytamy: "235 tys sztuk sprzętu dla OT" a dalej w tekście "Jednym z beneficjentów dostarczanego sprzętu będą Wojska Obrony Terytorialnej"... To ja się pytam kto będzie tym innym beneficjentem dostarczanego sprzętu? Straż pożarna? a może SOKisci? A w komentarzach 90% to hejt ze wszystko dla OT...

Marco
sobota, 18 lutego 2017, 19:10

Bardzo trafnie podsumowane, walenie w WOT stało się modne, bo to przecież pomysł tego złego Macierewicza...

zaq
piątek, 17 lutego 2017, 20:16

Zauważyliście, jak łatwo u nas kupić rzeczy niepotrzebne, a jak trudno broń.

oko
piątek, 17 lutego 2017, 19:55

No tak maski p-gaz są bardzo potrzebne, w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat służyły głównie jednostkom pacyfikującym demonstrantów. Ale damy radę V

kurczak
piątek, 17 lutego 2017, 19:22

Maski MP6 dla OT ? A gdzie takie maski dla zolnierzy zawodowych sie pytam grzecznie ??? Maski z lat 2000 - pozniej sa wciaz na wyposazeniu liniowych jednostek. A tu buduje sie "armia" elewów lepiej wyposazona niz ludzie sprawdzeni w boju....

werwer
sobota, 18 lutego 2017, 09:37

"77 tys. masek przeciwgazowych MP-6" , w OT ma być docelowo za kilka lat około 50 tys. żołnierzy więc chyba jasne jest że te maski są nie tylko dla OT ale i dla zawodowych. Zresztą w artykule jest wprost napisane że "Jednym z beneficjentów dostarczanego sprzętu będą Wojska Obrony Terytorialnej" , czyli nie jedynym. Czytaj człowieku zanim skomentujesz.

Da
piątek, 17 lutego 2017, 23:14

Są jeszcze JW wojsk operacyjnych, w których używa się masek MP-4 a nawet "słoni" a tu proszę - maski MP-6 dla WOT...

Podlaski Dzik
sobota, 18 lutego 2017, 09:07

Cos mi tu coraz bardziej smierdzi. Niby budzet MON wzrosl ale kasa na PMT w 2017 jest nizsza o 3mld, w 2018 o 4 mld, w 2019 o prawie 5mld (pisze za NTW). Niby wzmacniamy armie, wydatkujemy caly przewidziany w danym roku budzet, kupujemy w Polsce ale dotyczy to masek, kabur, odziezy, karabinkow. Tymczasem PMT lezy, bron przeciwpancerna lezy. 270 mln na maski? OT bardziej potrzebuje granatnikow jednorazowych zreszta jak cala armia!

asdf
sobota, 18 lutego 2017, 21:17

W 2016 r wydano na PMT 85 %, reszta gdzieś się rozpłynęła w MON-ie.

rozczochrany
piątek, 17 lutego 2017, 18:52

I słusznie, bo na terenir Polski i UE moze dojśc do ataków terrorystycznych z uzyciem broni chemicznej i biologicznej. Nalezy się przygotowac na wszelkie zagrożenia z róznych kierunków. Sam sobie kupie taką maskę i pochłaniacze i będę rzymał w domu.

Podbipięta
piątek, 17 lutego 2017, 18:47

Wreszcie,Indywidualne wyposażenie żołnierza ma być na tip-top.I nie gadajcie mi tu o OT. Wszyscy dostaną.Macierewicz robi wreszcie coś dla żołnierza a nie dla nierobów.

bzzz
sobota, 18 lutego 2017, 01:02

W końcu komentarz, który nie neguje OT. Do ludzi nie dociera że to co jest zakupione zasili ogólnie wojsko.

kurczak
piątek, 17 lutego 2017, 20:49

wszyscy powiadasz ??? jakos do tej pory jednostki liniowe takich nie maja, a swiezaki z ot maja takie dostac ??? Wstyd i hanba dla polskiej armii...

cynik
piątek, 17 lutego 2017, 20:35

Konwencja genewska jest w kazdej kieszeni munduru tak jak przed IIWS? Nic to ze nie bylo dzial, nowoczesnych samolotow, wazne ze byla konwencja genewska.

Hector
piątek, 17 lutego 2017, 20:28

Wcześniej żadnego takiego wyposażenia nie kupowano oczywiście, dopiero teraz pierwszy raz w historii WP zostaną zakupione narzutki.

Mr.Bolo
piątek, 17 lutego 2017, 19:28

napisali przecież że "jednym z beneficjentów" będzie OT. Oznacza to że sprzęt trafi tez do pozostałych rodzajów sił zbrojnych.

obserwator
piątek, 17 lutego 2017, 19:19

Wychodzi po 70 tyś, więc wojsko coś mało dostanie. Tak z grubsza jakieś 15 tyś.

iloraz
piątek, 17 lutego 2017, 18:34

Dobrze ze chociaz z polskiej firmy kupuja.

zdziowiony
piątek, 17 lutego 2017, 19:17

Może teraz OT nie zawali jak przy hełmach dla 6 brygady.

artur
piątek, 17 lutego 2017, 17:59

Maski przeciwgazowe, tego nam potrzeba. W razie co będziemy nimi rzucać w wroga.

krzysztof
piątek, 17 lutego 2017, 17:56

czyli docelowo WOT ma mieć 70 tyś?

mylenie chyba boli
piątek, 17 lutego 2017, 20:55

dlaczego 70? Czemu nie miliard? albo dwa! Pomyśl człowieku, wszystkie te zakupy sa nie tylko dla WOT, ale dla całej armi.

Grzesiek
piątek, 17 lutego 2017, 20:15

"...Jednym z beneficjentów dostarczanego sprzętu będą Wojska Obrony Terytorialnej...."

komenda
piątek, 17 lutego 2017, 17:34

Jeszcze buciki i OT gotowa. Giwery? Po co giwery. Polakom nie wolno mieć nawet korkowców.

Stach
piątek, 17 lutego 2017, 20:50

Nie pisz bzdur, tylko przeczytaj ostatni link pod artykułem. Zakupiono 57 tys. Beryli w radomskich zakładach Łucznik.

Max Mad
piątek, 17 lutego 2017, 20:30

Ależ oczywiście że wolno, wie to każdy kto broń chciałby posiadać i jest gotów wyłożyć na to kasę. Problem jest z tymi jęczącymi dla samego jęczenia. Oni nie chcą wejść w posiadanie broni, oni chcą jęczeć jak to strasznie im się to utrudnia.

ltp
sobota, 18 lutego 2017, 00:16

rozumiem, że wojsko ma swoje wym. jakościowe. Ale czy to nie jest drogo?

Bfg
sobota, 18 lutego 2017, 16:53

Nie jest tym bardziej, że na wstępie odejmij sobie vat który od razu wraca.

Mati
sobota, 18 lutego 2017, 00:02

Jęczycie ale przecież nie będą specjalnie kupować starych MP5 bo to będzie "tylko" dla WOT. Jak kupują sprzęt to oczywiste, że najnowszy. A przerzucanie starego i zużytego sprzętu to WOT to prosta droga do marginalizacji i niskiego morale takiej formacji. Jestem ciekaw jakie będzie pozostałe wyposażenie z hełmami już wiadomo, że wybrali kaszankę, kamizelki nie wiem czy znajdzie się coś ciekawego w ofercie firm PGZ a bardzo dobrą ofertę mają polskie firmy np. specops czy miwo.

Hector
sobota, 18 lutego 2017, 11:14

A jak odbiją piłeczkę i powiem że przekazywanie najnowszego sprzętu z pierwszeństwem dla WOT nie wpływa na marginalizację i obniżenie morale zawodowych żołnierzy?

jang
niedziela, 19 lutego 2017, 15:26

Marta W-brawa za merytoryczne posty.Teraz będziemy uzbrojeni w maski skuteczne wobec środków bojowych z I-Wojny Swiatowej i możemy ich śmiało używać w rekonstrukcjach czy przy kręceniu patriotycznych filmów.Nie widzę zakupu masek dla koni a przecież bez kawalerii nie może być wojny...

Extern
poniedziałek, 20 lutego 2017, 17:37

Nigdy nie wiadomo jaka będzie kolejna wojna, bojowe środki chemiczne w dalszym ciągu są na wyposażeniu wielu armii świata i nigdy nie wiadomo czy ktoś nie wybierze tego jako "bezpieczniejszą" wobec atomu alternatywę.

BBB
poniedziałek, 20 lutego 2017, 16:42

Prawdę mówiąc, dziwi mnie tak niski i emocjonalny poziom komentarzy. Dziwi mnie od poziomu "po co wojsku maski pgaz.? Można nimi tylko we wroga rzucać", do poziomu "znów OT, my, biedni żołnierze zawodowi nie dostaniemy niczego...". Odnośnie pierwszej postawy, nie ma sensu nawet się do tego ustosunkowywać. Odnośnie drugiej, WP istnieje jako struktura nieprzerwanie od 1945 r. (uproszczenie), takie rzeczy jak mundury, maski p. gaz., kamizelki balistyczne, hełmy itp. ma zamawiane nieprzerwanie, więc posiada jakieś ilości podstawowego wyposażenia osobistego, które na dodatek i tak będzie wymieniane (Tytan). Takie zakupy mają uzupełnić sprzęt w jednostkach zawodowych, tymczasem OT jest tworzona od podstaw, i istnieje konieczność sensownego wyposażenia tej formacji (chociażby z szacunku do życia ludzkiego) - trzeba więc zakupić dla nich sprzęt dobrej jakości, najlepiej nowy. Jeżeli chcecie powtórzyć numer z NSR, gdzie badziewność ich wyposażenia stała się już przysłowiowa, to informuję, że nie wyjdzie tak samo, jak nie wyszedł NSR.

Maho
wtorek, 21 lutego 2017, 21:32

NSR miał akurat sprzęt najnowszy. Jak w szeregu któryś wyróżniał się nowym sprzętem to na pewno był z NSR.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama