Reklama

Macierewicz: Tysiące dronów dla OT i wojsk operacyjnych [Defence24.pl TV]

8 listopada 2016, 16:32
Reklama

MON zamierza kupić tysiące latających bezzałogowców dla Obrony Terytorialnej i wojsk operacyjnych – powiedział minister obrony Antoni Macierewicz podczas specjalnej prezentacji bezzałogowych systemów latających na poligonie WITU w Zielonce. – Zamierzamy kupić tyle systemów bezpilotowych, ile będzie potrzeba do działania naszych formacji. Ta broń jest bronią masową, jej skuteczność zależy od masowości jej użycia. Mówimy tu o tysiącach egzemplarzy. Zarówno dla wojsk operacyjnych jak też Obrony Terytorialnej. 

Prezentacja która miała miejsce w warunkach polowych, na terenie Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia w Zielonce, miała na celu zademonstrowanie możliwości jakie daje połączenie systemów bezzałogowych i nowoczesnych głowic bojowych o niewielkiej masie i dużej skuteczności rażenia. Minister obrony Antoni Macierewicz mógł zobaczyć w akcji m. in. uderzeniowy system bezzałogowy Warmate firmy WB Electronics, oraz system uderzeniowy pionowego startu typu Dragonfly opracowany przez WITU.

Lekkie drony uderzeniowe

Obie maszyny mają zbliżona masę około 5 kg i są przeznaczone do obsługi przez jednego lub dwóch żołnierzy, którzy swobodnie mogą przenosić kilka sztuk wraz z głowicami. Warmate ma formę małego samolotu ze śmigłem pchającym i głowicą w części przedniej. Jest zdolny do 30-minutowego pozostawania w powietrzu w odległości 20 km.

Czytaj więcej: Warmate: Polska amunicja krążąca w akcji. "Podpisano dwa kontrakty eksportowe"

 

Dragonfly jest maszyną pionowego startu, która wraz z głowicą mierzy zaledwie 90 cm długości i waży 5 kg. Swobodnie może być przenoszony przez jedną osobę. Po rozłożeniu wysięgników, na których znajdują się cztery wirniki napędowe maszyna ma rozpiętość 70 cm. Zasilany elektrycznie pionowzlot może pozostać w powietrzu 20 minut i służyć do rażenia celów w odległości 10 km.

Czytaj też: MSPO 2016: Bojowy bezzałogowiec DragonFly wyróżniony przez MON

W obu maszynach stosowana jest ta sama rodzina głowic bojowych zaprojektowanych i wytworzonych przez WITU. Obejmuje ładunki takie jak głowice odłamkowo-burzące GO-1 HE i GO-2HE, termobaryczna GTB-1FAE czy wspomniana wcześniej odłamkowo-kumulacyjna głowica GK-1 HEAT zdolna przebić 150-240 mm pancerza. Umożliwia to zwalczanie zarówno celów lekko opancerzonych, ukrytych w bunkrach czy umocnionych budynkach jak też skuteczną eliminację pojazdów opancerzonych a nawet czołgów, o ile atak nastąpi na najsłabiej chronione powierzchnie górne.

Wykorzystanie dronów w terenie zurbanizowanym pozwoli wojsku przede wszystkim prowadzić działania poza zasięgiem wzroku. Teren zurbanizowany jest skomplikowany. Prowadzenie walki jest dosyć trudne, zaś uderzenie w punkt powoduje, że możliwości wojska wzrastają. Mamy nadzieję, że w przypadku głowic kumulacyjnych nasze konstrukcje zastąpią przeciwpancerne pociski kierowane.

Płk dr inż. Jacek Borkowski, Dyrektor Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia

Podczas pokazu dokonano odpalenia głowicy odłamkowej w celu zaprezentowania jej możliwości rażenia. Płk Borkowski poinformował też, że WITU koncentruje się na opracowywaniu i badaniu nowych konstrukcji. Natomiast produkcja została już oddelegowana gdzie indziej. W przypadku głowic licencja, bez prawa wyłączności, jak podkreślił dyrektor WITU, została sprzedana bydgoskim zakładom Belma, gdzie trwają obecnie prace nad uruchomieniem produkcji seryjnej.

Łoś – nosiciel amunicji precyzyjnej

Największą prezentowaną w Zielonce w locie maszyną był opracowany przez WB Electronics bezzałogowiec taktyczny „Łoś”, który podczas prezentacji uzbrojony był w atrapy dwóch bomb kierowanych LARUS opracowanych przez WITU. Wyposażone w systemy sterowania i głowice spokrewnione z zastosowanymi w maszynach Warmate i Dragonfly, systemy LARUS pozwalają na precyzyjne naprowadzanie optyczne na wykryty cel. Bomba o masie 5 kg wyposażona może być w głowicę odłamkowo-burzącą lub w tandemową głowicę kumulacyjną.

Czytaj też: Taktyczny dron Łoś od WB Group. „Możliwość przenoszenia uzbrojenia”

larus1
Fot. R. Surdacki / Defence24.pl

BSL „Łoś” jest w stanie unieść znacznie więcej niż dwie bomby tego typu. Jego udźwig wynosi 55 kg, ale w tej masie musi znaleźć się nie tylko uzbrojenie ale również systemy obserwacyjne. Bezzałogowiec taktyczny Łoś waży 85 kg, ma 3,1 m długości i skrzydła o rozpiętości 6,4 m. Startuje autonomicznie z mobilnej rampy z katapultą, która może być ciągnięta przez pojazd na którym znajduje się stanowisko operatora i system sterowania. Maszyna posiada dwa silniki spalinowe, co jest rozwiązaniem nietypowym, ale dającym zdolność kontynuowania lotu po awarii jednej jednostki napędowej.

Tysiące bezzałogowców dla polskich sił zbrojnych?

Podsumowując zaprezentowane możliwości szef MON, Antoni Macierewicz, podkreślił, że są to polskie rozwiązania stojące na wysokim poziomie, które niebawem powinny trafić do masowej produkcji. Szerokie zastosowanie bezzałogowców ma umożliwić skuteczną obronę w każdych warunkach.

Liczymy na to że wkrótce wejdą one do seryjnej produkcji. Od tego największego Łosia, który będzie miał zdolności bojowe podwieszanymi pociskami, po te najmniejsze, które będą mogły być używane w przestrzeni miejskiej. Możliwości działania są olbrzymie. Skuteczność, jak wskazuje ten pokaz, także. (..) Ich masowa produkcja pozwoli na obniżenie ceny. Ale to jest kwestia jeszcze roku czasu co najmniej. Na zakończenie przygotowań i wdrożenie do masowej produkcji.

Antoni Macierewicz, szef MON

Minister obrony wypowiedział się w ten sposób o zakupach dla sił zbrojnych znacznej liczby małych bezzałogowców uderzeniowych, a więc służących do zwalczania przeciwnika. Maszyny tego typu nie znajdują się jednak w żadnym z opublikowanych dotąd wykazie programów należących do Planu Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych (zdolności zwalczania celów mają posiadać BSL klasy MALE i taktyczne średniego zasięgu Gryf z możliwością przenoszenia uzbrojenia). Natomiast w lipcu MON ogłosił anulowanie dotychczas prowadzonych postępowań dotyczących  kategorii taktycznej krótkiego zasięgu (program "Orlik") i kategorii mini ("Wizjer"). Mają być one uruchomione ponownie, ale według wcześniejszych deklaracji MON do tych postępowań miały być dopuszczone wyłącznie krajowe podmioty kontrolowane przez Skarb Państwa. 

Natomiast w bieżącym roku mają zakończyć się studia wykonalności, co doprowadzi do podpisania kontraktów i rozpoczęcia dostaw miniaturowych BSL pionowego startu typu „Mikro” w 2017 roku oraz nieco większych pionowzlotów BSL „Ważka” rok później. Oba typy przeznaczone są przede wszystkim do użycia w terenie zurbanizowanym. Być może w ramach tych programów zostaną wprowadzone możliwości uderzeniowe, choć jest to mało prawdopodobne. Nie jest też wykluczone, że zdolności uderzeniowe będą pozyskiwane w ramach zupełnie innych decyzji i programów, niż zapowiedziane wcześniej, bądź też w ramach zmian w istniejących programach.

KomentarzeLiczba komentarzy: 56
Reklama
Anuluj
Zawiedziony
czwartek, 1 grudnia 2016, 21:51

No i poszła informacja z MON, że z tysięcy dronów będzie zakupionych trzydziści. I cała para w gwizdek niestety.

testowy
wtorek, 29 listopada 2016, 18:54

test

AntyMisiewicz
poniedziałek, 28 listopada 2016, 16:53

W poniższym linku na drugim zdjęciu stoi przy ministrze MON razem z Dyrektorem WITU zatrudniony na stanowisku Kierownika Sprzątaczek i Ogrodników w Wojskowym Instytucie Uzbrojenia ( stanowisko stworzone specjalnie dla niego!!!) Budowniczy Pomników - znana postać z odpowiedniej partii.- porażka:

Narodowiec
niedziela, 27 listopada 2016, 17:54

Widać że sporo niedobrego obok dobrego dzieje się w Instytucie w Zielonce, zatrudnianie z klucza partyjnego np budowniczego pomników związanego z wiadomą partią na stanowisku kierowniczym specjalnie dla niego stworzonym - widać go dokładnie na wielu zdjęciach np drugie powyżej z Ministrem MON i Dyrektorem WITU. Porażka dla oficerów i konstruktorów ciężko pracujących dla obronności Polski.

Oburzony moralista
niedziela, 27 listopada 2016, 14:14

Widać, że ostatnio sporo robi Dyrektor WITU dla Public Relation i to się chwali, ale czy za tym idą jakieś konkrety związane z jakoscią zarządzania? Wyciąganie pieniędzy i etaty dla znajomych królika. Dyrektor którego ściga komornik - czy to jest najlepsza osoba na takim stanowisku?

atom
wtorek, 15 listopada 2016, 17:58

do wszystkich trolii którzy kpią z ataku dronów w stylu "rój" - poczytajcie " Niezwyciężony" Lema - polecam

greg
poniedziałek, 14 listopada 2016, 22:43

do;"Losu_kowal"NIE!!po prostu podjechałbym pod Twoją chate i rozwalił CI ten durny łeb nawet nie wstając z fotela!!!jeśli wk-my i działka to historia to po ch...montują je na wieżach bezzałogowych i wstawiją na bwp-y i kto[OTO-melara,Rafael i inne firmy zbrojeniowe?]Amerykanie mają już prototyp takiego pojazdu[akurat kołowy] trakcja gasienicowa jest najefektywniejsza i najpopularniejsza! i będzie jeszcze przez min 50 lat,chyba że ktoś wymyśli lepszą![widziałeś może cz.LEO2 na kołach!??lub ABRAMSA na poduszkach powietrznych?!bo ja nie!]wiec nie chrzań że gąsienice to przeżytek!!Geniuszu!!JAK nie wiesz o czym napisałem to głupio nie komentuj!

AntyMisiewicz
niedziela, 13 listopada 2016, 10:40

Na drugim zdjciu mamy z jednej strony Dyr Witu a z drugiej nie zastępcę, nie konstruktora tylko członka partii rządzącej - "budowniczego pomników" dla którego stworzono stanowisko kierownicze pomimo że nie ma nawet matury - żenada i policzek dla oficerów i inżynierów pracujących przy tych projektach :-(

Y
niedziela, 13 listopada 2016, 10:40

To nie jedyna osoba z przypadku w tym instytucie. A kuriozalne jest stworzenie przez Dyrektora stanowiska kierowniczego dla swojej przyjaciółki i wysoka podwyżka przed jej odejściem na zwolnienie lekarskie z powodu ciąży.

ABC
niedziela, 13 listopada 2016, 10:34

Przecież te drony nie są produkowane przez WITU tylko przez firmy prywatne dzięki czemu dyrekcja Instytutu nieźle zarabia firmując i robiąc lobbing dla produktów tych firm korzystając z opinii WITU.

Soldier
niedziela, 13 listopada 2016, 10:34

Każdy orze jak może, pieniądze na badania są przejadane w instytutach i uczelniach a osoby w to zaangażowane działają tak żeby było dobrze - dla nich dobrze :-) Współpraca z firmami zewnętrznymi jest potrzebna, żeby było powiązanie nauki z przemysłem i pomysły przekładane na zastosowanie w praktyce poprzez produkcję nowoczesnego sprzętu a nie po to żeby po przejściu na emeryturę wojskową mieć zagwarantowane miejsce pracy w firmie jako wdzięczność za "zasługi" gdy się było w mundurze!!!

Naukowiec
sobota, 12 listopada 2016, 17:56

Z jednej strony ministra MON stoi Dyrektor WITU a z drugiej strony ministra stoi kierownik sprzątaczek z PIS (budowniczy pomników) któremu dyrektor stworzył stanowisko, nie zastępca, któryś z oficerów czy konstruktor głowicy - normalnie porażka.

raptor
czwartek, 10 listopada 2016, 18:34

Rząd właśnie przeznaczył ... 200 mln PLN na obchody 100-lecia niepodległości, tylko dla centralnych instytucji, kto wreszcie tych złodziei co od roku doją Polskę rozliczy???

jajacek
czwartek, 10 listopada 2016, 15:31

a po co drony ???, dla OT potrzebne są tysiące latawców bojowych

gość
czwartek, 10 listopada 2016, 09:43

Macierewicz Rusi agent nadal trwoni pieniądze polskiego podatnika. Bzdury typu OT

Skdkdjsje
czwartek, 10 listopada 2016, 09:25

Tysiące dronów? A czemu nie miliardy? Poseł Kaczyński lubi liczbę miliard. Za ten rok MON wykorzystało ledwo 20% budżetu a Macierewicz znowu baja o zakupach.

kos
czwartek, 10 listopada 2016, 00:42

1000 dronów, Macierewicz nie wziął leków ?

junta juje
środa, 9 listopada 2016, 20:35

Coś tu dużo płatnych kpiarzy. Pytanie tylko, kto im płaci - ruskie, czy Grześ "Zniszczę cię" Schizofrenio. W sumie jestem przeciwny nadmiernemu inwestowaniu w OT, choć wiem, że ich głównym zadaniem jest zwiad i wsparcie wojska. Lepiej te pieniądze przeznaczyć na broń, amunicję i doskonalenie strzelania, bo zastanawiam się - jeśli ( z relacji znajomych po wojsku) strzela się w wojsku tak mało, to ile sztuk amunicji rocznie na osobę dostanie OT - 10? Powtarzam; żadnego zaawansowanego sprzętu dla OT - niech się nauczą taktyki i strzelania.

Skoczek224
środa, 9 listopada 2016, 19:50

Tysiąc dronów na tysiąclecie Polski!" (to już przerabialiśmy...)

Marek
środa, 9 listopada 2016, 19:08

Wstępuje do WOT. Pan Minister mnie przekonał; jak byłem mały chciałem samolot zdalnie sterowany ale mama mi nie kupiła a Pan Minister Kupi drona + granat. Przy odrobinie szczęścia może nie spadnie na naszych. Suuuuuuperrrrr

jacki67
środa, 9 listopada 2016, 15:38

kolejna opowiesc z cyklu z mchu i paproci z kad sie w tym kraju tylu bajko pisarzy nagle znalazlo i jeszcze powieża im sie eksponowane stanowiska publiczne

dokk
środa, 9 listopada 2016, 14:13

Jak znam Antka, będą to An-drony.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama