Reklama

Kryzys migracyjny: manipulacje i zaniedbania mediów

22 września 2015, 11:47

Sprawy Osamy Abdul Mohsena i Laitha al Saleha pokazują bardzo ważny aspekt kryzysu migracyjnego: wojnę informacyjną opartą na manipulacji, ignorancji oraz politycznej poprawności. Presja medialna może w takiej sytuacji uniemożliwić lub co najmniej utrudnić weryfikację uchodźców i migrantów pod kątem związków z terroryzmem lub innymi organizacjami przestępczymi, a także kryminalnej przeszłości - dla Defence24.pl pisze Witold Repetowicz.

Media społecznościowe są ostatnio zalewane zdjęciami domniemanych terrorystów, którzy mieli znaleźć się wśród uchodźców. Pierwsza taka głośna sprawa dotyczyła Laitha al Saleha, który na jednym zdjęciu pozował z karabinem w ręku, a na drugim w koszulce z napisem „thank you” sfotografowano go na szlaku migrantów, ciągnących z Turcji do Europy. Podpis pod zdjęciem głosił, iż należał on do Państwa Islamskiego a teraz jest już „uchodźcą”.  Dziennikarz Associated Press, a za nim BBC i większość mediów postanowiła jednak „zdemaskować” nagonkę. W artykule, który ukazał się w serwisie yahoo stwierdzono, iż był on dowódcą 700-osobowego oddziału Wolnej Armii Syryjskiej (FSA), był dwukrotnie ranny – raz pod Aleppo i raz pod Kobane - następnie postanowił pojechać do Europy, żeby ściągnąć tam swoją żonę i dzieci, a potem wróci do Syrii dalej walczyć z Assadem, Państwem Islamskim i Al Kaidą (Frontem Nusra). Problem w tym, iż w wersji tej jest bardzo mało szczegółów dających się zweryfikować, a te które są dostępne, nie zgadzają się. Wszystko wskazuje na to, że historia ta została oparta wyłącznie na rozmowie z zainteresowanym, bez jej jakiejkolwiek weryfikacji (dotyczy to również samego nazwiska Laith al Saleh, którego nikt nie potwierdził), a także bez odniesienia do realiów wojny w Syrii. FSA nie jest bowiem strukturą scentralizowaną lecz luźnym konglomeratem oddziałów, przy czym każdy z nich ma swoją nazwę i wchodzi w skład jakiegoś dowództwa. W dodatku oddział 700-osobowy byłby w tym konglomeracie dość silną i znaczącą grupą, której nazwa i dowódca byliby znani - ale jakoś o żadnym Laithie al Salehu nikt nie słyszał. Nie słyszeli o nim w szczególności Kurdowie, a gdyby rzeczywiście walczył w Kobane, to (jeśli nie walczył po stronie Państwa Islamskiego) jego oddział musiałby wchodzić w skład koalicji Burkan al Firat, w której główną rolę odgrywa kurdyjskie YPG i gdzie doskonale znane są nazwy wszystkich oddziałów tworzących tę koalicję.

Dziennikarze, którzy „zdemaskowali nagonkę” oraz ci, którzy propagowali „prawdziwą” historię tej osoby, całkowicie zignorowali te wątpliwości, nie dokonali żadnej weryfikacji i nawet nie zapytali o szczegóły, które mogłyby pomóc w dalszej weryfikacji. Obnaża to zarówno ignorancję dotyczącą realiów, jak i skłonność  do odrzucania faktów w celu forsowania tezy, iż wśród uchodźców nie ma terrorystów a twierdzenia przeciwne są - jakoby - oparte na prymitywnych internetowych kolażach i manipulacjach oraz ignorancji. Problem w tym, iż to dziennikarskie partactwo stało się paradygmatem, a odrzucanie weryfikacji życiorysów uchodźców przez dziennikarzy – normą.Widać to na przykładzie Osamy Abdul Mohsena.

Osama Abdul Mohsen zyskał światową sławę dzięki temu, iż pewne dziennikarka węgierska podłożyła mu nogę, gdy biegł z kilkuletnim synem na rękach w bezpośrednim sąsiedztwie granicy węgierskiej.  Później jakiś dziennikarz zrobił z nim wywiad, z którego wynikało, iż był trenerem w syryjskim mieście Deir Ezzor. To wystarczyło, by dostał pracę w jednym z czołowych klubów hiszpańskich, do tego otrzymał mieszkanie oraz został gwiazdą mediów, które rozpisywały się o spotkaniu jego syna z Christiano Ronaldo. Tymczasem w Internecie zaczęły się ukazywać linki do domniemanego profilu Osamy Abdul Mohsena, z którego miało wynikać, że był członkiem Nusry. Zgodnie z zasadą, iż takie oskarżenia są na pewno przejawem „siania nienawiści”, nie podjęto ich weryfikacji. Tymczasem 19 września wysunięto znacznie poważniejsze oskarżenia. Według rządzącej w Rożawie (Kurdystanie syryjskim) partii PYD (z którą związana jest większość bojowników YPG i YPJ) Osama Abdul Mohsen jest nie tylko byłym członkiem Nusry, ale - przede wszystkim - odegrał czołową rolę w masakrze Kurdów w Qamiszlo w 2004 r.

Zgodnie z tym, co sam Osama Abdul Mohsen mówił o sobie, był on trenerem klubu Fitwa Deir Ezzor. 12 marca 2004 r. klub ten grał mecz wyjazdowy w Qamishlo z klubem Jihad Qamishlo. Qamishlo to miasto kurdyjskie, a Deir Ezzor arabskie. Było to krótko po interwencji amerykańskiej w Iraku i Assad obawiał się powtórzenia scenariusza irackiego w Syrii. W Iraku Kurdowie tworzyli swój autonomiczny, niemal niepodległy, region, co oddziaływało na nastroje również w syryjskiej Rożawie. Arabscy kibice z Deir Ezzor od samego początku prowokowali Kurdów wznosząc hasła antykurdyjskie, antyamerykańskie, obrażające kurdyjskich przywódców Talabaniego i Barzaniego oraz wychwalające Saddama Huseina i operację Anfal (w ramach której wymordowano lub wysiedlono tysiące Kurdów irackich). Kurdowie odpowiedzieli hasłami proamerykańskimi. Wtedy uzbrojeni w metalowe pręty i kamienie Arabowie z Deir Ezzor zaatakowali Kurdów, a wojsko interweniowało po stronie atakujących. W zamieszkach zginęło około 50 Kurdów, a tysiące zostały aresztowane lub zmuszone do wyjazdu z Qamiszlo. Assad ukarał też miasto zakazem jakichkolwiek inwestycji (w tym napraw infrastruktury tj. wodociągów, kanalizacji itp.). Osama Abdul Mohsen, wg oskarżenia PYD, miał być jednym z prowodyrów ataku i brać udział w torturowaniu zatrzymanych Kurdów. PYD twierdzi też, że dokonał weryfikacji informacji podanych na profilu (skasowanym już) Osamy  Abdul Mohsena na Facebooku i wynika z niego, iż był on członkiem Frontu al Nusra (Al Kaida) i walczył przeciwko siłom YPG w prowincji Hasakah. Oskarżenia te oczywiście nie przesądzają o winie tego człowieka, jednak konieczne jest ich zbadanie.

Można jednak mieć wątpliwości, czy media i instytucje takie jak klub Real Madryd będą chciały przyznać się do kompromitacji. Byłaby to bowiem również kompromitacja praktyki nieweryfikowania tego co mówi mediom „uchodźca”. Można też przypuszczać, iż taka zasłona medialno-instytucjonalna stanowi nacisk na organy państwa, w tym służby specjalne, by ograniczyć weryfikację. Warto też dodać, że obydwa przypadki wpisują się w szersze zjawisko manipulacji przekazu medialnego. Chodzi o reżyserowanie „dramatycznych scen”, manipulacje obrazem, a także wykorzystywanie obrazu z innych zdarzeń. Takie praktyki od lat przestały być monopolem Internetu, lecz są czasem stosowane przez największe serwisy informacyjne, gazety, telewizje itp. Kilka takich manipulacji zostało zdemaskowanych i wywołało skandale w świecie mediów.

W obecnej dobie kryzysu migracyjnego Internet jest zalewany fałszywymi zdjęciami, kolażami itp., przy czym w większości nie są one wcale dziełem rasistów i ksenofobów. Zjawisko kampanii obronnej sprowadzającej poważne oskarżenia do absurdu poprzez bombardowanie zarzutami kuriozalnymi jest od dawna stosowane. Obecnie pro-sunnickie media zaczęły bombardować całkowicie fałszywymi kolażami zdjęć przedstawiającymi rzekomych członków szyickich milicji w Iraku, którzy mieliby jakoby dołączać do uchodźców. Problem w tym, że jest to całkowicie pozbawione sensu i ma ukryć fakt przenikania sunnickich dzihadystów do Europy poprzez ogólną kompromitację tej tezy (o mieszaniu się terrorystów w tłumie migrantów).

Z drugiej strony widać coraz więcej reżyserowanych przekazów medialnych. Przykładem są dramatyczne zdjęcia płaczącej dziewczynki zaatakowanej gazem przez policję węgierską. Problem w tym, że istnieje film na którym widać jak jakaś kobieta wręcz siłą ciągnie to dziecko do barierek, by nawdychało się gazu łzawiącego i zostało potem sfotografowane jako ofiara brutalności policji.

Należy zachowywać ostrożność w stosunku do zarówno internetowych oskarżeń, jak i pochopnego „demaskowania” przypadków medialnych „nagonek” tego rodzaju. Wypada też mieć nadzieję, iż służby specjalne nie będą pracować pod naciskiem mediów, nie tylko tych niszowych.

Witold Repetowicz

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 51
n
środa, 23 września 2015, 02:36

Dziwna zbieżność między obrazem "biednych uchodźców" forsowanym przez media typu GW lub TOK FM a palestyńską propagandą Pallywood którą tego typu media łykają jak pelikany.

też imigrant
wtorek, 22 września 2015, 15:57

To wszystko jest ogólna gadanina, nie wiemy kto i dlaczego migruje, przy takiej masie wszelakie służby są bezradne, w normalnej praktyce nie jesteśmy w stanie wyłapać osób stanowiących potencjalne zagrożenie a co dopiero w takiej masie. sam będąc obcokrajowcem nigdy nie byłem sprawdzany w PL pod kątem przestępstw itp. co byłoby dość łatwe bo pochodzę z Czech a tu ktoś gada o człowieku z Syrii, gdzie ewidencja karna czy inna chyba w ogóle nie istnieje. Artykuł powiela znane prawdy ale niestety nic nie wnosi merytorycznego - nie ma 100% pewności że wszyscy to dobrzy imigranci lub 100% pewności że wszyscy są z ISIS. Jak jednego od drugiego rozróżnić nie mam pojęcia, pewnie okaże się to dopiero za jakiś czas.

Marek
środa, 23 września 2015, 09:51

Ale po co ktoś Ciebie miał sprawdzać? Czesi podobnie jak Słowacy, Węgrzy, Rumuni, Polacy i wiele innych europejskich oraz azjatyckich nacji nie podkładają bomb w autobusach, ani nie zabijają ludzi dlatego, że są innowiercami. Nie chcą także budować kalifatu w Europie. Ludzi, o których mówimy nie da się zweryfikować. Dlatego nie należy ich zarówno do Czech jak i do Polski wpuszczać wcale, ponieważ ryzyko z tym związane jest stanowczo zbyt duże.

qqryqu
środa, 23 września 2015, 00:01

być może wystarczyło, że nasza policja zapytała Czeską, bo ewidencja pewnie jest podobna. Równie dobrze mogli nic nie robić, w końcu to schengen- jeśli nie ma listu gończego to możesz mieszkać gdzie chcesz.W przypadku obecnego najazdu sprawa jest całkowicie inna- Państwo Islamskie, al Kaida to organizacje dość popularne w rejonach z których ci ludzie oficjalnie przybywają, i są to organizacje jawnie wrogie Europie.Większość tych ludzi podobno nie ma dokumentów, więc właściwie nie ma czego i kogo sprawdzać. Jedyną metodą jaka mi przychodzi do głowy to odseparowanie ich, przesłuchanie, a potem weryfikacja: porównywanie zeznań, penie znajda się członkowie rodzin, mieszkańcy tych samych rejonów, uczniowie szkół, te same miejsca pracy. Po miesiącach czy latach i pracy setek policjantów może 1/3 da się zweryfikować. Ale to nierealne...

rene
wtorek, 22 września 2015, 19:18

Nie prawda . Wystarczy zacząć mysleć i zadawac podstawowe pytania . Proszę przeczytać mój post .A jak nie t przyjżeć się z bliska Tureckim sluzbom

Chytra
wtorek, 22 września 2015, 18:52

Obawiam się, że nie możesz mieć pewności czy ktoś kiedyś Ciebie nie sprawdzał ale o tym się nie dowiesz. Jednakże prawdopodobieństwo, iż obywatel Czech przyjedzie do Polski z wrogim zamiarem jest mniejsze niż np. z Iraku. W grę wchodzą jeszcze różnice kulturowe. Zdaje się, że przeciętny Czech raczej nie będzie przekonywał do swych racji biorąc zakładników. To, że my w Europie żyjemy z pokoju od kilku pokoleń gdzie uczymy się tolerancji(mniej/więcej ale jednak) nie oznacza, że automatycznie osoba z innego kręgu cywilizacji będzie wyznawać nasze wartości.

Hammer
wtorek, 22 września 2015, 18:35

Faktem jest że ok.70% to młodzi mężczyźni. Gdzie kobiety i dzieci się pytam? TV kłamie! Większość osób popierających imigrantów to właśnie SAMI imigranci, wystarczy dokładnie TV oglądać. Dziwi tylko zachowanie władz UE. Faktem również jest że Większość z nich to imigranci zarobkowi lub ukryci islamiści reszta to bogatsze kobiety z dziećmi których stać na tą podróż. I nie sądzę aby ich obecność w Europie kulturowo do niej coś wniosła.

piotr
czwartek, 24 września 2015, 01:02

Problem polega na tym, że dzisiejsze media kompletnie nie są godne zaufania. Lata 'oszczędzania' spowodowały, że pracują tam przypadkowi ludzie, pozbawieni środków do pracy i weryfikacji informacji. Przepisują tylko newsy z agencji i są to często studenci bez doświadczenia. Wtedy każda manipulacja jest łatwa. Zastanówmy się skąd czerpiemy wiedzę o świecie. I jakiej jakości jest to wiedza. Oczywiście politykom jest to na rękę, mogą z naszymi opiniami robić co zechcą.

Zen
piątek, 25 września 2015, 00:47

Dzięki za ten artykuł!!!

Wyborca
wtorek, 22 września 2015, 13:40

Panie Witoldzie, kolejna świetna i trafna analiza, która jednak nie ma szans przedostać się do mediów głównego nurtu. Niemieckie polskojęzyczne media czy tez media agory nie są od prezentowania prawdy, a ostatnio wręcz widać bardzo wyraźnie że zajmują się głównie zwykłą propagandą.

staszek
wtorek, 22 września 2015, 13:32

trafne wnioski ....... mam nadzieję że służby specjalne nie wykażą się równą ignorancją jak media

Grzegorz
wtorek, 22 września 2015, 13:22

10/10 jak zwykle pAnie Witoldzie.

Jac
wtorek, 22 września 2015, 13:21

W PRL-u było powiedzenie, że wiadomości dzielą się na te prawdziwe - sport, prawdopodobne - pogoda i całą resztę. Dziennikarze znajdą jakiś temat, dodadzą swoje przysłowiowe "5 groszy" i mamy sensację. Media to potężna siła.

Jotsonn
piątek, 25 września 2015, 14:01

W PRL-u nawet wiadomości sportowe były niestety manipulowane.

frog
wtorek, 22 września 2015, 23:47

Hipokryzja mediów i ich funkcjonariuszy na szczęście coraz częściej jest niwelowana przez ostatnie wolne medium jakim jest internet. To w sieci możemy zobaczyć jak naprawdę wygląda inwazja imigrantów do Europy. Tony podarowanego jedzenia, które wala się po pasie ziemi niczyjej albo w śmietnikach, zamieszki na granicy z dziećmi jako żywymi tarczami, markowe ciuchy i wypasione smartfony, a także co najważniejsze – zdjęcia poukrywanych wśród imigrantów bojowników Państwa Islamskiego.

Marek
środa, 23 września 2015, 09:36

Tak, tylko że ogół jest zbyt leniwy by sobie te informacje w internecie wyszukać. Szuka ten, kto jest zainteresowany a reszta ogląda TV i czyta pisemka dla przeróżnych lemingów.

ruski_agent
wtorek, 22 września 2015, 13:20

Problem w tym, że taka propaganda napędzająca histerię, jest z obu stron. To jest proste. Bierze się jakąś "kalkę myślową", typu "jihadysta wysadzający niemowlęta" albo "matka z dzieckiem uciekająca od masakry" i rozciąga się na całą grupę uchodźców. Do tego dobiera się memy w Internecie i hejtuje memy drugiej strony. To proste jak budowa cepa. Smutne jest to, że histeria zabija europejski rozsądek. To co się teraz dzieje to element wojny hybrydowej, mający doprowadzić do rozsadzenia UE od środka. Nie dajmy się ponieść tej fali emocji. Wiadomo problem uchodźców trzeba rozwiązać, ale nie zrobi się tego magiczną różdżką. Uchodźcy nie zatrzymają się. Obejdą wszystkie mury i zasieki, przepłyną morza. Nie odgrodzimy się. Rozsądnie podchodząc do tematu można to zrobić. Wymaga to współpracy na linii UE - USA - Turcja - Bliski wschód - Rosja, jak również współpracy wewnątrz UE - może w kwestii korekty polityki zabezpieczeń socjalnych dla osób spoza UE. No panowie i panie dygnitarze z UE - do roboty, olaliście sprawę Syrii od początku, to teraz naprawiać to co spie...liście.

kez87
środa, 23 września 2015, 21:19

"Bierze się jakąś "kalkę myślową", typu "jihadysta wysadzający niemowlęta" albo "matka z dzieckiem uciekająca od masakry" i rozciąga się na całą grupę uchodźców." - a która strona pierwsza użyła broni masowego rażenia jaką jest propaganda ? Może zwykli ludzie,może internauci ? Nie da się odpierać takiego ataku nie strzelając z podobnej amunicji.Zwłaszcza,jeśli konflikt jest asymetryczny - koncerny medialne (i ukryci w cieniu fundatorzy całej tej akcji) kontra obywatel.

patriota
wtorek, 22 września 2015, 13:14

Panu Repetowiczowi należy się nagroda za te artykuły. Pozwalają znaleźć jakiś w miarę wiarygodny punkt odniesienia w świecie bez niezależnych, krytycznych mediów.. Zastanawiam się, czy przy tych wędrówkach ludu ktoś w ogóle bierze pod uwagę tzw. bezpieczeństwo sanitarne i fakt, że w każdej chwili w Europie możemy mieć wkrótce epidemie jak w czasach średniowiecznych. Ciekawe, że wśród tzw. uchodźców (Afganistan, Irak, Pakistan, Syria) jest podobno sporo Romów uciekających z Bałkanów. Bałkańskie grupy przestępcze też dużo korzystają na zamieszaniu na granicach, spokojniej mogą rozwijać kontakty handlowe :). Ps. W Burkina Faso rzeczywiście sporo teraz się dzieje.

Kris
wtorek, 22 września 2015, 13:05

Media(tzw. mainstreamowe)w POlsce są zakłamane nie od dziś.To,co widzimy przy relacjach z kryzysu emigracyjnego, jest już jednak czymś w rodzaju lewackiego instynktu samobójczego.Nie ważna jest prawda o muzułmanach w Szwecji(słynne strefy z prawem koranicznym,o których mówił Jarosław w sejmie), statystyki n.t. przestępczości muslimów czy choćby ostatnia,nader niebezpieczna kwestia morderców z ISIS w gronie tzw. uchodźców...O tym w TVP i innych mediach prorządowych szaaaaaa....

v
wtorek, 22 września 2015, 13:03

Kłopot polega na tym, że zarzuca Pan manipulację a potem sam Pan ją robi - "istnieje film". "Byłby znany" (może używał innego nazwiska? może koloryzuje?) - cały teks opiera więc Pan na sugestiach a nie twardych faktach, że ktoś chce coś ukryć ale nie wiadomo co, po co. Potem sugestia w następnym zdaniu staje się faktem i już wiemy, że obaj byli w ISIS. No i na koniec mamy teorię spiskową na temat - jak to służby i sterowane przez nie media ukrywają prawdę. LOL

Witold Repetowicz
wtorek, 22 września 2015, 17:56

Pan ma problemy ze zrozumieniem tekstu skoro przywidzialo sie panu ze gdzies tu jakas sugestia "staje sie faktem i juz wiemy ze obaj byli w ISIS". Prosze czytac ze zrozumieniem albo nie komentowac bo napisal pan same bzdury nie majace nic wspolnego z moim tekstem.

TOM
wtorek, 22 września 2015, 12:43

Pana artykuły powinno się upowszechniać na jak najszerszym forum, bo to kubeł zimnej wody na rozemocjonowane głowy. Takie wypowiedzi pomagają zobaczyć rzeczy w realnej perspektywie, bez grania na emocjach przez coraz mniej wiarygodne mass-media. Problematyka migrantów jest tak wielopłaszczyznowa i złożona, że ckliwe artykuły w gazetach albo - z drugiej strony - nienawistne wypowiedzi anonimowych komentatorów internetowych, są równie niepoważne i głupie.

Li
wtorek, 22 września 2015, 12:30

Ciekawy artykuł. O obydwu przypadkach czytałem i... wciąż czekam, aż media "głównego nurtu" zweryfikują je. Ale czekam, czekam i... nic. To są głośne przypadki. Więc tym bardziej się dziwię. Nie wypowiadam się odważnie bo cały czas próbuję podejść do fali migracji racjonalnie. Chcę poznać prawdę i mam poważne wątpliwości czy media "głównego nurtu" pokazują i mówią całą prawdę.

Bolo
wtorek, 22 września 2015, 12:17

Równie dobrze można powiedzieć że ten artykuł to "fake" i że sytuacja że istnieje film na którym widać jak ktoś podstawiał tą dziewczynkę pod gaz łzawiący jest nieprawdziwa.

Marek
środa, 23 września 2015, 12:07

A jakie to ma znaczenie? Gdyby nawet i nikt tej dziewczynki nie podstawił pod gaz łzawiący, jest to bez znaczenia. Trudno oczekiwać od węgierskiej policji, by zatrzymywała pseudo-emigrantów słowami "szanowny panie emigrancie, zwracam się do pana z uprzejmą prośbą". Ludzie, którzy szturmują Węgry nie szanują obowiązującego tam prawa i zachowują się jak dzika tłuszcza. W tej sytuacji węgierska policja musi być brutalna i jak to w takich przypadkach bywa, gdzie drwa rąbią, tam wióra lecą. Krecia robota mainstreamowych mediów polega na tym, że działając na szkodę Europy usiłują wzbudzić w Europejczykach nie tylko współczucie, ale także nieuzasadnione poczucie winy w stosunku do owych pseudo-emigrantów. Swego czasu podobnie zachowywały się amerykańskie media podczas wojny w Wietnamie. Wojna ta jak wiemy, została przez USA przegrana i jeśli tak dalej pójdzie to teraz UE przegra Europę.

mind
wtorek, 22 września 2015, 12:16

Artykuł trafny ale wieje grozą. Innymi słowy nie istotne jest dla mnie czy media zrobią z uchodźców anioły, demony czy nawet smerfy. Muszą być oni wszyscy co do jednego sprawdzeni na wylot zanim zostaną wpuszczeni do naszego kraju.

Kosmit
środa, 23 września 2015, 15:35

Najciekawsza jest w tej chwili rola Rosji - wysyłają wojska do Syrii (kilkuset ludzi, ale szum jest taki, jakby wylądowała Gwardyjska Armia Pancerna) i mówią, że "chętnie pomogą". Stany kręcą nosem (bo myślą), a Europa klaszcze (bo nie myśli już o niczym innym, niż święty spokój przez kilka lat). Na mój gust może się szykować następna Jałta. W Jałcie oddano Stalinowi pół Europy, bo był Hitler, do walki z którym Stalin był potrzebny. Putin też by chciał przynajmniej jedną trzecią Europy (do Bugu), ale nie ma Hitlera, którego można uznać za kartę przetargową. To znaczy nie było jeszcze pół roku temu. Teraz się pojawił "Hitler" w turbanie i nagle się okazuje, że do "zwycięstwa" nad nim (tj. rozwiązania kryzysu imigracyjnego) konieczna jest Rosja. Rosja oczywiście chętnie pomoże - pytanie, czego zażyczy sobie w zamian. Na mój gust możemy się wkrótce spodziewać wygaszania zainteresowania Ukrainą ("to jest wewnętrzna sprawa Ukrainy"), cichego znoszenia, lub omijania sankcji i więcej układów "a'la Nord Stream". Wiem, że w oczach niektórych to herezja, bo to przecież USA mieszają na całym świecie i tworzą islamistów, ale moim skromnym zdaniem na całej awanturze z IS najbardziej skorzystała Rosja. A jeszcze nie skończyła korzystać, najprawdopodobniej dopiero się rozgrzewa.

chorąży
środa, 23 września 2015, 18:39

Bardzo ciekawa wypowiedź, moli zdaniem całkowicie trafna. Ruscy kilkoma pociągnięciami odzyskali Krym, wzięli w "kuratelę" Rosyjskojęzyczną część Ukrainy. Zaszachowali USA na bliskim wschodzie. Jakim kosztem ? 2 mistrale, kilkadziesiąt czołgów, trochę amunicji ( Ukraina) 15 samolotów, 9 szt. t90, kilkadziesiąt samochodów czy transporterów i batalion piechoty morskiej w Syrii ( w uproszczeniu). No i S300 dla Iranu :) Żadnych trupów. Uczmy się od nich polityki. Najśmieszniejsze jest to, że "zaczął" Zachód próbując ograć Ruskich.

olaf
sobota, 26 września 2015, 22:51

Jeżeli ktoś nie otworzy w końcu oczu, by podjąć działania hamujące ten islamski najazd, za jakiś czas na naszej granicy pojawi się fala niemieckich imigrantów uciekających z muzułmańskiego państwa. "Poważni politycy", jeżeli pochylają się nad takimi artykułami, to kwitują je słowem hejt. Kłamstwem (i to niezwykle nieodpowiedzialnym), jest twierdzenie jakobyśmy posiadali możliwość weryfikowania/klasyfikowania "uchodźców". Nieludzkie jest wyganianie imigrantów do krajów, do których nie zamierzali nawet przybyć. Przecież to jawne łamanie prawa swobodnego przemieszczania się i zamieszkania. Na początek wystarczy zamknąć budki z socjalem, ale na to jest chyba już za późno.

jerzysz
środa, 30 września 2015, 14:59

Widzę że nikt nie komentuje a to przecież taki ważny artykuł bo wszyscy codziennie oglądamy to co przekazują media i net.

Kajman
środa, 30 września 2015, 15:52

Ja się zastanawiam co właściwie zwykły zjadacz mediów ma z tym zrobić. Jeśli dotąd rozpowszechniał fejki, może przestanie. Raczej będzie mniej wierzył mediom, memom, wpisom. I tak jak tutaj - kiedy zrobi się całkiem poważnie, dyskusja na poziomie magla ustanie. Ale czy zacznie się dyskusja poważna? A może zwykły zjadacz już nigdy się nie dowie kto był prawdziwy? No i czy w takich przypadkach - choćby w działaniach i naszych własnych służb - nie mamy wrażenia że najciekawsze są zawsze teorie spiskowe?

KL
wtorek, 22 września 2015, 20:47

Normą większości współczesnych mediów jest wypieranie informacji przez opinie. W sytuacji gdy stały się one narzędziem polityków nie wiele chyba na to poradzimy.

Kubek
środa, 23 września 2015, 12:33

Jak jechałem na wakacje to nie wolno mi było przejść przez granicę z jedzeniem, bo niby stanowiło to zagrożenie - epidemia i inne wymyślne powody. Tu nagle tysiące ludzi bez dokumentów przechodzą wiele granic, nikogo nie interesuje co mają w plecakach. Równie dobrze to mogą być mrówki przynoszące tony narkotyków...

Chris
środa, 23 września 2015, 12:29

Tylko wstyd,że małe kraje z naszego regionu potrafią postawić się Frau Merkel i bronić własnej pozycji,a my,niby kraj,z którym chcemy ,by się liczona wciąż na klęczkach...

Das
wtorek, 22 września 2015, 19:07

Mnie zastanawia kompletne pomijanie przez media znacznie poważniejszego tematu niż imigranci: umowy niemiecko-rosyjskiej dot. budowy Nord Stream 2.

Mi6
środa, 23 września 2015, 02:12

Ciekawe czy w zamian za nasze ustępstwa dot. Przyjmowania uchodźców uzyskaliśmy jakieś korzyści w sprawie nord stream2 ? Albo co do stacjonowania wojsk NATO. Okaże się niebawem.

rene
wtorek, 22 września 2015, 18:56

Bardzo dobry artykuł . Dodam od siebie że ciekawą rolę w "exodusie uchodżców" odgrywa Turcja . Nawed niedoświadczony obserwator zada sobie pytanie , jakim cudem Turecka straż przybrzeżna nie reaguje na setki pontonów odpływajacych z ich wybrzeża . Taki ponton + silnik to nie szpilka . Sami uchodżcy też nie są bezładną masą ale dobrze zorganizowanymu grupami 100-200 osób , wyposarzonymi w sporą ilość gotówki , dobrze odrzywieni i wyposarzeni .

shaun
środa, 23 września 2015, 15:54

dla Turcji taka sytuacja jest jak najbardziej korzystna, wsrod rzeszy uchodzcow sa masy Kurdow, ktorzy opuszczaja swoje ziemie ojczyste. Erdogan prowadzi wyrachowane dzialania destabilizujace sytuacje wspierajac po cichu IS, doprowadzajac z premedytacja do eskalacji konfliktu z PKK, bombardujac tereny syryjskie zarzadzane autonomicznie przez Kurdow, wprowadzajac faktyczne embargo godpodarcze. Nic dziwnego, ze ludnosc cywilna ucieka... Na szczescie w miescie, w ktorym mieszkam uchodzcy sa witani serdecznie i ludzko. Wlos mi sie na glowie jezy, jak czytam wiekszosc komentarzy z Polski tak bardzo przeciez chrzescijanskiej

Marek
środa, 23 września 2015, 11:36

Pozwolę sobie tutaj przypomnieć, że Amerykanie wojnę w Wietnamie przepaskudzili przy bardzo wydatnej pomocy dziennikarzy i coś mi się wydaje, że dziś w Europie sytuacja się powtarza.

Kosmit
środa, 23 września 2015, 15:26

Z tym, że Wietnam nie jest w USA. I porażka w Wietnamie nie skutkowała tym, że Wietkong grasował na ulicach Seattle i Chicago. USA mogą sobie przegrywać małe wojny na drugim końcu świata i dopóki nie dojdzie do klęski na wielką skalę (a jak dotąd nie doszło), to może im to wyjść nawet na dobre - Wojnę wietnamską przegrali, ale efekt domina nie nastąpił - pochód azjatyckiej komuny zatrzymał się na granicach Tajlandii. Natomiast ten problem dotyczy samego serca Europy.

Gość
środa, 23 września 2015, 10:43

Ale to jest pewne jak 100%, że w tej całej masie ludzkiej (może w pośród nich jest kilkaset prawdziwych uchodźców) są bojownicy ISIS i cholera wie co jeszcze. To co już było widać na zamieszkach na granicy Węgier to ustawka. To oryginalna operacja w stylu "zielonych ludków". Wejść zdestabilizować, stwarzać zagrożenie i wypierać przez zasiedlenie.

stonoga
środa, 23 września 2015, 19:34

Naprawdę mnie rozbawiłeś. może kilkuset uchodźców :D samych bachorów jest pewnie kilkanaście tysięcy, rozumiem, że 99% z nich to agenci IS w przebraniu. Nie ośmieszajcie się tym bzdurzeniem, ja też jestem trochę rasistą, do tego lewakiem i przyjmowanie tysięcy ultrakonserwatywnych Arabów mi nie leży, ale to już paranoja

Berkovic
środa, 23 września 2015, 16:40

W tym tłumie są ISIS, psychopaci, pedofile, gwałciciele, agenci obcych wywiadów, mafia z azji i pacyfiku itd. Cała mieszanka wybuchowa na teraz. To była świetna okazja by się dostać do Europy i wielu ja wykorzystało. Usłyszymy o nich niedługo, zreszta nowi cały czas się wlewają. Albo ktos stracił rozum albo padł system bezpieczeństwa w Europie.

Emeryt
piątek, 25 września 2015, 23:38

Eh, gdzie się podziała normalna Europa... bez homo poprawności i naiwnej równości wszystkich we wszystkim. Z tego co serwują nam media można wysnuć tylko jeden wniosek, islamska nawałnica zaleje UE, a później schemat jest już oczywisty - napięcia etniczne doprowadzą do rozlewu krwi, a przetrwają najsilniejsi. Pewnie wykluje się kilka islamskich państewek, które będą zmartwieniem kolejnych pokoleń. Najsmutniejsze jest to, że to nasi potomkowie spiją konsekwencje głupoty jaka omamiła obecnie narody europejskie, a my możemy sobie jedynie pisać przepełnione goryczą komentarze.

zave
czwartek, 1 października 2015, 17:10

ODPOWIEDŹ dla Kajmana. Pytasz : "co właściwie zwykły zjadacz mediów ma z tym zrobić". Odpowiem tobie i wszystkim młodym Polakom. Miej sceptyczne podejście do Mediów i kreowanej przez nie rzeczywistości. A przede wszystkim, co może być dla ciebie lekkim szokiem ... ZAPISZ SIĘ NA STRZELNICĘ i zacznij trenować strzelectwo sportowe. Nie, nie jestem lobbystą: producentów broni, czy sklepów z bronią. Jestem Polakiem który rozumie, że obowiązkiem każdego DOROSŁEGO MĘŻCZYZNY jest bronić swoja rodzinę. A umiejętność strzelania jest podstawą samoobrony. Czy zszokowałem cię ?. Obejrzyj filmy przedstawiające zamieszki wywołane przez imigrantów. Następnie wyobraź sobie że to dzieje się w twojej dzielnicy. I zapytaj sam siebie co będziesz mógł zrobić gdy grupa dziesięciu bandytów zacznie wyłamywać twoje drzwi !. Zacznij działać już teraz bo potem może być za późno.

Mario
środa, 23 września 2015, 09:55

Nie ma to jak poprawnosc polityczna, kosztem normalnosci i zdrowego rozsadku.

v
czwartek, 24 września 2015, 05:08

Poproszę o wgląd do źródła na poparcie swoich tez.

is
czwartek, 24 września 2015, 17:14

Więcej szczegółowych dowodów do zweryfikowanego źródła. Poproszę link do maila korespondencji

V
czwartek, 24 września 2015, 04:55

Poproszę o print screan albo pdf wglądu do źródła. To dla pewności żeby uwiarygodnić słuszność swojej weryfikacji. Bo ja panu nie wierzę że panu wystarczająco udowodniono kto walczył a kto nie walczył w Kobane. Załóżmy że pana okłamano podając nie pełną informację. Weryfikacja bez podania szczegółowych wyjaśnień też może być jak to pan określił MANIPULACJĄ

Pavelsky
wtorek, 22 września 2015, 16:21

Media to potężna siła a ostatnia wpadka jednej z TV nt. tzw. imigrantów a następnie zdjęcie filmy z youtube (nazwy nie podam bo nie zamieszczacie wtedy postu) pokazują jak dobrze nadal ma się propaganda która obecnie prężniej działa niż w czasie PRL-u. Wychodzi na to że Bruksela lepsza niż Moskwa w tej dziedzinie. pozdrawiam

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama