Reklama

Izraelskie rakiety z polskiej fabryki?

11 kwietnia 2018, 10:17
IMI_6237
Fot. IMI Systems

Przedstawiciele izraelskiej firmy IMI Systems pokazali w Warszawie projekt fabryki rakiet Extra, jaka mogłaby powstać w Polsce. Jej powstanie jest integralną częścią izraelskiej oferty w programie Homar. 

Zgodnie z zaprezentowaną w kwietniu 2017 roku izraelską ofertą powstałą w odpowiedzi na wymagania zawarte w RFP Polskiej Grupy Zbrojeniowej docelowo do Polski w ramach programu Homar miałoby trafić 56 mobilnych wyrzutni systemu Lynx wraz z 840 rakietami Extra o zasięgu od 40 do 150 km oraz 50 rakiet typu Predator Hawk, które są zdolne do rażenia celów na dystansie 300 km lub dysponujących jeszcze większym zasięgiem ok. 400 km pocisków LORA opracowanych wspólnie z IAI. Izraelska firma jest przy tym elastyczna i deklaruje gotowość do dostosowania się do pełnych wymagań strony polskiej, które mają zostać sprecyzowane w oczekiwanym RFP.

Istotną częścią oferty IMI Systems jest przy tym transfer technologii do Polski. W tej kwestii Izraelczycy stawiają na budowę fabryki rakiet Extra, która byłaby wstanie wytworzyć te pociski w liczbie, jaka będzie potrzebna teraz i w przyszłości Siłom Zbrojnym RP. IMI Systems oświadcza przy tym, że podobnego transferu wraz z budową całej linii produkcyjnej dokonano już dwukrotnie, do Stanów Zjednoczonych w zakresie technologii rakiet obrony powietrznej Arrow oraz do innego klienta w dziedzinie produkcji pocisków artylerii rakietowej. Oferta IMI Systems dla Polski obejmuje budowę kompletnej linii produkcyjnej wraz ze wszystkimi maszynami i narzędziami specjalistycznymi które zostały wyprodukowane przez spółkę do wytwarzania nowoczesnych pocisków. 

undefined
Fot. IMI Systems

Rozmiar takiego zakładu, podzielonego na trzy niezależne strefy miałby sięgnąć miliona metrów kwadratowych. Znalazłyby się w nim wszystkie niezbędne hale produkcyjne magazyny oraz inne specjalistyczne miejsca produkcji oraz składania. W sumie składałby się on z 50 obiektów, zatrudniałby 250 osób i umożliwiał nie tylko wytwarzanie rakiet, ale też ich testy i serwisowanie.

Filozofia IMI Systems zakłada równocześnie, że cały zakład przemysłowy produkujący rakiety Extra byłby w pełni polskich rękach. Przedstawiciele firmy oferują początkowe szkolenia w Izraelu, następnie uruchomienie linii produkcyjnej pod nadzorem kadry IMI Systems, a po tym etapie całkowicie samodzielne wytwarzanie wszystkich elementów rakiet Extra.

image
Rakieta Extra, Ilustracja: IMI Systems

Należy przy tym zauważyć, że nowa linia produkcyjna może zostać wykorzystana także do produkcji 122 mm rakiet kierowanych o zasięgu do 40 km. Mogłyby one stanowić uzbrojenie nie tylko wyrzutni systemu Lynx, ale też już posiadanych przez Wojska Lądowe zestawów artyleryjskich WR-40 Langusta.

Czas ukończenia takiej inwestycji od momentu podjęcia decyzji zależy od tego, czy na potrzeby fabryki wszystkie budynki i maszyny musiałby zostać zbudowane od zera czy też możliwa byłaby częściowa adaptacja istniejącej infrastruktury. W tym względzie przedstawiciele IMI Systems prowadzą rozmowy z firmami wchodzącymi w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej, w tym Mesko.  

Na terenie Polski mogłyby też powstawać elementy rakiet LORA, których producentem jest wprawdzie inny izraelski koncern zbrojeniowy IAI, ale same pociski stanowią integralną część oferty IMI Systems w programie Homar. W związku z ograniczeniami traktatu MTCR (Missile Technology Control Regime) nie mogą to być jednak silniki i głowica, a końcowy montaż rakiet typu LORA z polskimi komponentami musiałby odbywać się na terenie Izraela. Ograniczenia te niedotyczą jednak dysponujących mniejszym zasięgiem pocisków Extra. 

Na warszawskim spotkaniu z IMI Systems padło również pytanie o wpływ na rozmowy uchwalenia nowelizacji ustawy o IPN. Przedstawiciele izraelskiej firmy poinformowali, że związane z tym napięcie w stosunkach polsko-izraelskich w żaden sposób nie przekłada się jednak na prowadzone w programie Homar rozmowy dwustronne. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 279
KrzysiekS
niedziela, 22 kwietnia 2018, 21:33

KrzysiekS do wszystkich czepialskich proszę o wnoszenie swoich propozycji nawet mało realnych ale to już coś w dyskusji negowanie wszystkiego bez propozycji jest łatwe ale słabo świadczy o negującym.

KrzysiekS
sobota, 21 kwietnia 2018, 23:37

Problemem w tych dyskusjach za założenia MON (to jak w śmigłowcach składają zamówienie na 16 szt. a w przyszłości pytanie jakiej będą chcieli 100 albo 200) tutaj sprawa ma się podobnie wiadomo że ilość rakiet potrzebnych będzie dużo większa w horyzoncie czasowym tak jak i ilość jednostek ognia już się mówi że jest niewystarczająca inaczej kupuje się jeden \"samochód\" inaczej całą \"flotę\" MON chyba tego nie widzi.

KrzysiekS
czwartek, 19 kwietnia 2018, 22:31

czepialski to ewidentnie przedstawiciel Lockheed Martin Corporation najlepiej oczernić wszystko tylko co daje na LM odpowiedź jest jedna nic.

czepialski
piątek, 20 kwietnia 2018, 02:15

Stara metoda to nie działa. ___ Merytorycznie tak by trochę popisać o kosztach o parametrach o możliwościach o handlu o tym, kto kupił o tym, kto używa itd. Itp. ___ W dalszym ciągu liczę na „rozwinąć \\\"rozsądnych zasadach\\”, \\”brać i się nie zastanawiać\\\" i \\\"zapasy magazynowe i przemysłowe w Europie\\”.” Pozdrawiam.

KrzysiekS
piątek, 20 kwietnia 2018, 20:07

KrzysiekS->czepialski Negowanie wszystkiego to też stara metoda nie działa. Rozsądne zasady - to pełna licencja czego nie daje LM. Brać i nie zastanawiać się nie ma innej propozycji pełnej licencji poza tą jedną. Zapasy magazynowe i przemysłowe - mając pełną licencje możemy rozwijać ją z kimś z europy to da nam w przyszłości to o czym mówię. Czekam na Pana propozycje - realne.

czepialski
sobota, 21 kwietnia 2018, 18:43

Panie „KrzysiekS” a miałem nadzieję na merytoryczną odpowiedź ta tu tylko propaganda. Rozsądne zasady to opieranie się o twarde fakty, dane czy ma pan jakiekolwiek przesłanki, aby rzucać hasło ”brać i się nie zastanawiać\". Twarde fakty to potencjalny zakup 840 Extra, 56 Linx, 50 LORA czy zna pan wartość kontraktu i ewentualnej licencji, jeśli nie to gdzie tu rozsądne zasady to tylko propaganda. Czy wie pan, komu w Europie IMI sprzedało wyrzutnie Linx lub, kto używa rakiet 306mm, jeśli nie to dla kog chce pan tworzyć \\\"zapasy magazynowe i przemysłowe w Europie\\”, to tylko propaganda lub chciejstwo. I na koniec Polsce potrzebne jest uzbrojenie podobnej klasy, ale wybór musi być oparty na twardych przesłankach koszt, parametry taktyczno techniczne, potencjalny rynek zbytu, warunki potencjalnej licencji i jej ograniczenia w przeciwny razie historia się powtórzy jak w innych przypadkach. __ Moja propozycja róbmy tak jak Izrael tyko u siebie metoda niema znaczenia z uwzględnieniem jak wyżej do elektroniki GPS/INS mogę się dołożyć ;). Pozdrawiam

KrzysiekS
sobota, 21 kwietnia 2018, 23:23

Parametry techniczne były już wielokrotnie dyskutowane na tym portalu dlatego ich nie opisuje proszę poszukać. Ogólnie oferta Izraela od LM w parametrach różnie się większym zasięgiem (również od rakiet rosyjskich co ma znaczenie) słabsza stroną ich jest wielkość głowicy na ogół mają mniejsze. Systemy naprowadzania oraz powłoki czy inne parametry znane Izrael ma nowsze i lepsze (oczywiście na dzień dzisiejszy potencjał USA jest dużo większy pytanie czy dostępny dla nas na dzień dzisiejszy nie). Rozmawiałbym też z Ukrainą o ich rakieta balistycznych o zasięgu docelowym do 300km \"Wilcha\". Też marzy mi się 100% Polska technologia ale na razie poza zasięgiem PGZ.

czepialski
niedziela, 22 kwietnia 2018, 13:56

No nareszcie trochę rozsądku. W dalszym ciągu pozostaje przy rozpatrywaniu ofert o twardą kalkulację bez hura optymizmu i jakoś to będzie. Pamiętając i wyciągając prawidłowe wnioski z poprzednich kontraktów. O moich wątpliwościach pisałem w komentarzu z 13 04 2018 i w następnych. Bez własnego przemysłu i B+R nikt z nami liczył się nie będzie. Nie musimy produkować wszystkiego, ale tam gdzie może wchodzić w grę produkcja na większą skale powinna być pod pełną naszą kontrolą. I kończąc powtórzę kalkulacja i twarde fakty i to jest realna moja propozycja. Z tym produktem bez szans z wyjściem na zewnątrz.

KrzysiekS
niedziela, 22 kwietnia 2018, 21:44

KrzysiekS->czepialski \"I kończąc powtórzę kalkulacja i twarde fakty i to jest realna moja propozycja.\" jakie kalkulacje skoro ich nie znamy jaka własna produkcja skoro nie mamy takich zdolności na dzień dzisiejszy. Proszę zejść na ziemię bo w Pana wypowiedzi nie ma nic realnego tylko to co Pan neguje.

czepialski
niedziela, 22 kwietnia 2018, 23:18

Ta Szanowny panie trzymanie się kalkulacji ekonomicznych i faktów to jest realna propozycja w odróżnieniu od haseł, którymi zapoczątkował pan dyskusję. Mam nadzieję, że ich nie muszę przypominać. Propozycja IMI w świetle hipotetycznego zamówienia taką nie jest kupowanie sprzętu poza standardem NATO jest błędne taki ma pogląd na ten temat i tyle.

KrzysiekS
niedziela, 22 kwietnia 2018, 21:28

Jeszcze raz powtórzę moje zdanie z wielu wpisów \"diabeł tkwi w szczegółach\" ani ja ani Pan ich nie zna. Pomimo to \"Czekam na Pana propozycje - realne.\"

KrzysiekS
sobota, 21 kwietnia 2018, 22:40

Czekam na Pana propozycje - realne.

Mirmił
czwartek, 19 kwietnia 2018, 12:47

Chodzi o to, że z naszej strony napięcie w sprawie IPN, tezy o współsprawstwie Polski i Polaków w Holocauście i inne oszczerstwa, także szokujące agresywne bezprawne żądania 300 mld USD \"odszkodowań\", to wszytko bardzo, ale to bardzo wpływa na rozmowy z IMI. Z NASZEJ strony - i to decyduje. Dopóki te sprawy w Izraelu nie zostaną publicznie i do końca odwrócone o 180 stopni, to nie będzie lukratywnego kontraktu. W ogóle nie będzie żadnych kontraktów z Izraelem i biznes izraelski będzie tylko się przyglądał z dala, jak inni robią z nami interesy. To trzeba mówić temu lobby wszystkimi kanałami non-stop i to nieustępliwie. To podstawowa racja stanu Polski i innej opcji nie ma. Zresztą wolę sprytne i uniwersalne antyrakiety, niż najlepsze Homary, które żadnej rakiety z głowicą jądrową nie zestrzelą, a same zostaną zestrzelone w locie, jak Rosja będzie miała przewagę swoich systemów antyrakietowych. Najpierw antyrakiety i to masowo, a bez nich na naszym teatrze wojennym Homar to kosztowny wodotrysk i \"biały słoń\" za 8 mld złotych. Za to można dokupić 400 PAC-3MSE, albo np. perspektywicznie rozwijane rakiety Eurosama Aster, o niebo bardziej przydatne. Ile my tych pocisków do Homara o zasięgu 300 km kupimy? 100? 200? - a jeszcze antyrakiety dalekiego zasięgu to mają zasięg 500+ km. Np. dla uderzeń SM-6 ERAM celowo podano 499 km [bo są ograniczenia traktatowe i tak musieli podać], ale wiadomo, ze to jest przynajmniej 700-800 km. To sumarycznie biorąc Homar w naszej obecnej sytuacji tu na polskim teatrze wojny jest bez sensu. Ani zasięg, ani manewrowość i \"przeżywalność\", ani liczba, ani nawet taka precyzja, jak hit-to-kill antyrakiety dalekiego zasięgu. Proszę bardzo, niech będą te SM-6 ERAM po 4 mln dolarów sztuka, to zakupimy ich 600 za te 8 mld złotych. Pod każdym względem lepszych i liczniejszych od LORY, które rakiet i samolotów nie zestrzelą. Taka różnica - ZASADNICZA. Marnowanie kasy w poboczne i nieperspektywiczne bardzo drogie systemy uzbrojenia, kupowane przecież na dekady [a akurat pole walki się zmienia i mocno podwyższy poprzeczkę już za dekadę] - to zwykłe samobójstwo i rozpraszanie środków. Dokładnie ten błąd zrobiliśmy w 1939, no to pora wyciągnąć zasadnicze i konstruktywne wnioski z tamtej lekcji. Najpierw obrona i to szczelna do końca, a atak tylko na bazie uniwersalności i wielozadaniowości środków zasadniczo defensywnych.

czepialski
czwartek, 19 kwietnia 2018, 16:27

Panie „Mirmił” ja króciutko skąd ta kwota 8 mld złotych. Bo jeżeli jest prawdziwa to, na co pudzie reszta kasy zakładam dla przykładu rakietę M31 zasięg, co prawda tylko 70 km koszt ok. 100 000 USD rakiet ma być 840 to wyjdzie 84 000 000 USD. 50 LORY i 56 LINX to chyba mało?

KrzysiekS
czwartek, 19 kwietnia 2018, 22:17

KrzysiekS->czepialski Czy raczej przedstawiciel Lockheed Martin Corporation porównuje Pan cenę produktu z półki do ceny pełnej licencji sorry ale słabo wypada Lockheed Martin Corporation.

Mirmił
czwartek, 19 kwietnia 2018, 17:48

W wywiadzie który w pierwszej połowie lutego br. przeprowadził dla d24 Rafał Lesiecki z byłym wiceministrem ON Bartoszem Kownackim (odpowiedzialnym za modernizację) usłyszeliśmy m.in., że „…powiedzieliśmy o Patriotach, ja nie będę mówił teraz o kwotach, ale Pan wyobraża sobie rząd wielkości, to musi być 15-20 mld złotych, bo taki rząd wielkości musi być przy tego rodzaju uzbrojeniu, zapewne za chwilę zapyta Pan też o Homara, kolejne 10 mld złotych mniej więcej, […] śmigłowce o których mówiliśmy SOF i ZOP, a tak przynajmniej jeszcze trochę transportowych trzeba dokupić, to także ok 10 mld, lekko które trzeba wydać. Mówi Pan o Orce, a to jest kolejne 10 mld złotych plus, bo jeszcze pociski manewrujące, […] to tak z dużych liczb wyszło 50 mld, a nie mówimy o tym że trzeba kupić uzbrojenie, że trzeba kupić mundury, kamizelki, hełmy, etc. 50 mld - minister który ma na modernizację 10 mld rocznie, jak może podpisać kontrakty na 50 mld? Ja wiem, że jest takie oczekiwanie, żeby wszystko kupować, tylko trochę zdrowego rozsądku”. ==== Cóż - ja i tak dla Homara oszacowałem koszt niżej i zjechałem z 10 mld do 8 mld złotych. Oby nie było, że jednak 10 mld albo więcej... Co prawda w starej wersji PMT Homar w latach 2017-22 był szacowany na 6 mld zł, ale to był stary, niedoszacowany PMT. Ten wywiad w d24 z Kownackim jest bardzo znamienny , bo pokazuje na szczeblu sumarycznym, jak bardzo szkodliwe jest rozmywanie PMT i rozpraszanie środków na szereg programów cząstkowych. Dlatego właśnie trzeba się skoncentrować na jednym systemie zasadniczym A2/AD obrony Polski, a resztę dokładać pod optymalne dopasowanie do nowej całościowej sytuacji operacyjnej z A2/AD jako \"aktorem nr 1\"- i z wyraźnie niższym priorytetem, niż budowa samego A2/AD. Na A2/AD mają być pieniądze, choćby w ramach rozwoju wyszło, że potrzeba nie 55 a np. 75 mld złotych. Na resztę - tylko to, co zostanie po wydatkowaniu na A2/AD, a i to po dopasowaniu do A2/AD, żeby w układzie \"minimalnym wysiłkiem uzyskać maksymalny efekt\" i przy domknięciu funkcji SZ RP uzyskać taką poprzeczkę, której Rosja za nic nie przeskoczy i Rosja spasuje w fazie planowania - zwłaszcza jak nasza A2/AD zgniecie rosyjski A2/AD w Kaliningradzie, potem na Białorusi..

Amadeus
czwartek, 19 kwietnia 2018, 23:48

Szanowni panowie wasze wywody przypominają dyskusje daltonistów o kolorach. Aby podejmować tak trudne i ważne problemy jak obrona narodowa to trzeba się na tym znać. Trzeba posiadać wojskowe wykształcenie, odpowiedni staż służby na różnych stanowiskach i przede wszystkim mieć w omawianej sprawie coś sensownego do powiedzenia. Z waszych wywodów wynika że wszystkiego wam brakuje, mylicie pojęcia, mylicie artylerię rakietową dalekiego zasięgu z obroną powietrzną, nie macie pojęcia o zawiłych arkanach międzynarodowej polityki o sztuce operacyjnej i strategii nie mówiąc o zagadnieniach przemysłu zbrojeniowego i gospodarki wojennej. Dajcie sobie spokój i nie zaśmiecajcie tego forum swoimi wypocinami ,bo zachowujecie się jak rosyjscy trole, którym bardzo zależy na tym aby z tego projektu nic nie wyszło.

czepialski
czwartek, 19 kwietnia 2018, 22:12

Widzę, że źle zadałem pytanie bardziej chodziło mi o różnice między 8 mld zł 84ml USD plus dodatki, co z różnicą. __To tylko taki żart. Strategiem nie jestem, ale wydaj się, że obwód mocno jest przeceniany i myślę, że tradycyjnymi środkami art. lufowa i rakietowa może być przeorany wszerz i wzdłuż w najszerszym miejscu to tylko 70km a z Litwy będzie z 40km i niema gdzie się ukryć. Parę min i z portów nic nie wypłynie i po A2/AD ;).

ministrateg
czwartek, 19 kwietnia 2018, 08:38

Nie grymasić i nie narzekać, trzeba definitywnie oddzielić politykę od działalności biznesowej, tak jak to robią Niemcy. To jest najlepsza oferta jaka nam się kiedykolwiek przytrafiła i dla nas wielka szansa na stworzenie w kraju przemysłu produkcji nowoczesnych pocisków rakietowych. Z taką produkcją i z takim partnerem możemy szybko zaistnieć na rynkach zagranicznych. Nie marnujcie szansy bo druga taka może się nie trafić.

czepialski
czwartek, 19 kwietnia 2018, 12:44

Panie „ministrateg” handel bronią to polityka w najczystszym wydaniu. Skoro uważa pan ofertę IMI za najlepszą to wnoszę, że zna pan jakieś szczegóły dotyczące ceny wyrzutni Linx i rakiety Extra chętnie zapoznałby się z jakimś przeciekiem. Jeśli jednak nie ma pan takich informacji to przynajmniej zadał sobie pan trud odpowiedzi na podobne pytania, jakie zadałem w komentarzu z 13 04 2018. Pozdrawiam

KrzysiekS
czwartek, 19 kwietnia 2018, 22:13

Krzysieks->czepialski Co daje nam Lockheed Martin Corporation odpowiedź jest jedna nic i tyle w temacie.

Analityk EY
czwartek, 19 kwietnia 2018, 12:08

Bynajmniej - najpierw strategiczne sprawy nadrzędne, dopiero potem układy i biznes. Inaczej sami samobójczo wesprzemy finansowo silny podmiot dążący otwarcie do zbankrutowania [żądania 300 mld $] i wrogiego przejęcia Polski. To kwestia elementarnego instynktu samozachowawczego. Zgadzam się w 100% z opinią i argumentacją szczegółową Georaelisty w tej sprawie. Pomijam, że to byłoby wmawianie sobie, że pada deszcz, jak nas opluwają - koszty akceptacji takiego podejścia do Polski na arenie międzynarodowej, ale i w biznesie, są dużo większe, niż wąskie plusy technologiczno-produkcyjne z oferty IMI. Ważny jest rachunek całościowy i zachowanie hierachii strategicznej spraw.

Halo
piątek, 20 kwietnia 2018, 13:17

Gdzie mogę poczytać o wspomnianych przez Pana żądaniach 300 mld USD? Chciałbym ocenić (sądzę, że nie tylko ja), jak poważne są to żądania.

Dociekliwy
sobota, 21 kwietnia 2018, 22:18

Mało mnie to interesowało, ale pański wpis mnie zaintrygował i tak na szybko znalazłem. Proszę odszukać list 46 kongresmenów do Johna Kerry\'ego inicjatorem tej korespondencji jest Światowa Organizacja Restytucji Mienia Żydowskiego te 300 to szacunki.

ministrateg
czwartek, 19 kwietnia 2018, 12:35

Nie podzielam takich opinii,to są same bzdury, nikt Polski za takie pieniądze nie wykupi ,takie żądania są wypowiadane przez część diaspory żydowskiej w USA a nie przez państwo Izrael i wszyscy doskonale wiedzą ,że nie dostana od Polski ani złamanego grosza

Realista
piątek, 20 kwietnia 2018, 11:21

Nie \"część diaspory z USA\", a centralnie Netanjahu i cały Kneset oskarżają Polskę o współsprawstwo w Holocauście i żądają bajońskich \"odszkodowań\". Zatem pana wg własnych kryteriów, szanowny panie nanostartegu, to co pan mówisz, to cytuję \"to są same bzdury\".

KrzysiekS
wtorek, 17 kwietnia 2018, 21:21

Jestem jak najbardziej przeciwny ustawie 447, teoriom że to Polska pomagała Niemcom i Hitlerowi, zagłuszaniu prawdy że żydzi amerykańscy wypieli się na swoich rodaków w Polsce w tamtych czasach, milczeniu o współpracy Żydów z NKWD itp. (wszystkie te elementy wynikają według mnie z chciwość niektórych środowisk żydowskich a może niektórzy boją się prawdy o swoich rodakach). Ale jestem jak najbardziej za współpracą militarno-przemysłową z Izraelem (o ile to odbędzie się na rozsądnych zasadach). Najważniejsze jest bezpieczeństwo naszej Ojczyzny. Dlatego powtórzę: \"Najlepsza propozycja brać i się nie zastanawiać. Zaraz po uzyskaniu technologii zaproponować np. Francji w ramach PESCO dalszy rozwój tego systemu uzyskamy pieniądze, ścieżkę rozwojową oraz zapasy magazynowe i przemysłowe w Europie.\"

KrzysiekS
czwartek, 19 kwietnia 2018, 09:41

Chodzi mi o to że od Lockheed Martin Corporation nie dostajemy nic będziemy jak \"pies na łańcuszku\". Od Izraela możemy kupić pełna licencje na rakieta Extra, a to oznacza że możemy je dalej rozwijać sami lub we współpracy z kimś (dlatego myślę o PESCO). Technologi rakiety LORA nie dostaniemy z USA podobnej technologi zresztą też. Poza tym Izraelski przemysł zbrojeniowy może ostudzić niektórych polityków w tamtym kraju (dla nich najważniejszy jest interes).

czepialski
czwartek, 19 kwietnia 2018, 14:02

Panie „KrzysiekS” skoro nie chcemy chodzić „ jak \\\"pies na łańcuszku\\\" to nasuwa się wniosek tworzenia własnych kompetencji konstrukcyjno produkcyjnych z pominięciem obu krajów. Nadmienię tylko, że jedną a nawet dwie kompetencje już mamy paliwo jest rury 227 są a zapomniałem i zakład też by się znalazł o innych można podyskutować. I wówczas „Izraelski przemysł zbrojeniowy może ostudzić niektórych polityków w tamtym kraju”. Pozdrawiam ________ PS na „rozwinąć \\\"rozsądnych zasadach\\”, \\”brać i się nie zastanawiać\\\" i \\\"zapasy magazynowe i przemysłowe w Europie\\”.” raczej się nie doczekam?

KrzysiekS
czwartek, 19 kwietnia 2018, 22:11

KrzysiekS->czepialski Jak najbardziej tak tylko problem czasowy to potrwa co najmniej 20 lat czy mamy tyle czasu? Dodał bym jeszcze wywiad wojskowy i próby przekupienia Ukraińców żeby uzyskać co się da z technologi rakietowych jestem za. To wszystko powinno iść oddzielnymi drogami ale wszystko razem dopiero da efekty.

GrezgorzB.
środa, 18 kwietnia 2018, 14:18

A co ma PESCO do IMI? Bruksela nie żąda od nas 300 mld $, a Izrael tak. Bez wyjaśnienia do końca, kto tak naprawdę ma kogo przepraszać i kto komu płacić odszkodowania, to wszelkie kontrakty zakupowe z Izraelem to finansowe wzmacnianie naszego wroga i technologiczne zdawanie się na jego łaskę, co jeszcze bardziej wykorzysta w roszczeniach. To mają być te \"rozsądne zasady\"? Sorry - to ma być realna polityka, a nie jakieś idealistyczne chciejstwo i wypieranie rzeczywistości.

KrzysiekS
czwartek, 19 kwietnia 2018, 14:11

Idąc Pana tokiem myślenia to wszyscy są naszymi wrogami USA bo uchwaliło 447, Niemcy, Francja itd. Państwo jest tak silne jak mądrych ma rządzących gdyż wszystkie państwa mają jakieś swoje interesy.

GrzegorzB.
piątek, 20 kwietnia 2018, 11:31

Jakiś głos rozsądku w tym widzę - dokładnie - państwa mają nie przyjaciół, a wspólne interesy. Dla USA najgorszym koszmarem [cytat ze Stratforu] jest połączenie niemieckiej UE z Rosją, bo wtedy powstanie imperium euroazjatyckie od Lizbony do Władywostoku, usilnie promowane przez Putina od 2011, a wtedy \"game over\" dla USA. Pomagają nie z dobrego serca, a dla własnej elementarnej racji stanu, by w miejsce Polski nie powstała Mitteleuropa i zaraz potem imperium euroazjatyckie. Oni nie maja alternatywy dla Polski - my z racji Jedwabnego Szlaku, \"16+1\", Trójmorza ABC a la Chiny, możemy zmienić protektora i to dużo szybciej, niżby się mogło komuś zdawać. W Waszyngtonie z tego zdają sobie sprawę, stąd USA próbuje po cichu tonować Izrael, ale to za mało - 447 i 1226 musza być anulowane, Polska i Polacy oficjalnie przeproszeni przez Izrael, który swoja drogą powinien się odwdzięczyć za walkę i ofiary Polaków w II w.św. - jakby nie było w interesie elementarnego przetrwania ich narodu. Skoro zrobiliśmy wszystko - to niech dadzą nam wszystko - minimum wszystkie technologie. I tak nie dają ze swojego, bo to wszystko sponosorował podatnik amerykański.... i nie tylko amerykański.

czepialski
środa, 18 kwietnia 2018, 02:27

Czy pan Krzysiek S mógłby rozwinąć \"rozsądnych zasadach\" , \"brać i się nie zastanawiać\" i \"zapasy magazynowe i przemysłowe w Europie\" .

Georealista
piątek, 13 kwietnia 2018, 16:01

Niby fajnie z ta ofertą, a przy okazji Izrael \"niespodziewanie\" mięknie, jak idzie o duże pieniądze. Ale jeżeli ma być Homar z Izraela - to najpierw niech Izrael zrzeknie się DO KOŃCA wszelkich roszczeń i przeprosi za oskarżenia o sprawstwo Polski w Holocauście. I to tak publicznie, w pełnej krasie mediów, do końca i jednoznacznie i ostatecznie. Inaczej będziemy dofinansowywać Izrael, a on nam zrobi koło pióra...to byłoby zwykłe samobójstwo z naszej strony. Dopiero po takim wyklarowaniu spraw polityczno-historycznych, a przydałoby się, aby Izrael zaczął doceniać też publicznie rolę i wkład Polski w II w.św., a przestał hołubić Rosję, która II wojnę światową paktem Ribbentropp-Mołotow [Hitler-Stalin] wywołała i jest współodpowiedzialna za miliony ofiar, zwłaszcza Polaków i Żydów. Dopiero po jasnym wyklarowaniu tych spraw interesy, a i to dobrze przypilnowane w umowach. Inna rzecz, że uważam niezmiennie ze 100% pewnością, że całość środków na strategiczne programy jak Homar czy Orka, powinna być przekierowana na budowę strategicznej strefy antydostępowej A2/AD, opartej w efektorach np. o Aster 30 Block 1 NT i potem Block 2 BMD - z pełnia praw produkcyjnych, rozwoju i obowiązkowo transferu technologii. Precyzyjne uderzenia kinetyczne tych efektorów wystarczą do dotkliwych uderzeń punktowych w konkretne cele: wyrzutnie rakiet [zwłaszcza te mobilne], radary, samoloty [np. klasy Su-34, Su35 i wyżej, czy nawet okręty. Homar i Orka itd. to kosztowne wodotryski o małej realnej wartości bojowej w stosunku do kosztu ich pozyskania. Gros środków powinien iść na budowę A2/AD, która zgniecie i Kaliningrad i przyszłą strefę z Białorusi i zapewni nam nadmiarowe bezpieczeństwo strategiczne całej Polski nawet przeciw saturacyjnemu uderzeniu jądrowemu Rosji [ale realnemu - czyli do 400 głowic jądrowych, bo tyle realnie FR może przeznaczyć - ma jeszcze dużo więcej graczy do \"opędzenia\"]. Efektory z najwyższej półki, bo przeciw największemu i najtrudniejszemu niebezpieczeństwu rakiet o wysokich parametrach. Zasięg tych efektorów przechwycenia rakiet npla - przynajmniej 500 km [czyli najlepiej Aster 30 Block 2 BMD] - bo wtedy każda rakieta obejmuje obroną przynajmniej 90% Polski i wynikowo jest potężna saturacja i zwielokrotnienie obrony każdego punktu Polski - wybicie dziury w takiej obronie jest systemowo niemożliwe bez likwidacji wszystkich antyrakiet - a tu przewiduję min. 1,5 tys efektorów - więc zadanie realnie niewykonalne dla npla. A te efektory jednocześnie zastępują starą Narew, bo zwalczają i samoloty i drogie bsl bojowe i pociski manewrujące. I nawet w razie skoku generacyjnego, stara wersja antyrakiet jest dalej doskonała do zwalczania wszystkich celów mniej zaawansowanych od rakiet - i nadal jest doskonałym efektorem ataków punktowych w cele powierzchniowe npla. Mniejszy asortyment celów powietrznych czy artyleryjskich npla [tych tańszych] - to już zadanie scedowane na Pioruny [min. 4 tys sztuk] na aerostatach i płatowych lub wirnikowych bsl - od MALE do HALE. Plus pociski niskokosztowe MHTK [15 tys USD sztuka] na cele C-RAM, też na różnych nosicielach i pułapie od średniego do 20 km. Główne efektory np. Aster] muszą być niwersalne - czyli zdolne do kinetycznych precyzyjnych ataków punktowych w cele strategiczne o wysokiej wartości dla npla, czy wysokim zagrożeniu dla Polski. Pisałem już - albo stworzymy saturacyjną strefę A2/AD, która będzie non-stop już w czasie pokoju zgniatała rosyjskie strefy A2/AD - i wtedy nawet nie dojdzie do ataku FR - albo przegramy już w czasie pokoju zgnieceni przez A2/AD npla, a walka będzie jedynie formalnością, w której nasze siły operacyjne i zaplecze będą masakrowane przez środki napadu powietrznego npla - dużo gorzej, niż w 1939. Jak nie będzie naszej silniejszej, i to zdecydowanie silniejszej, strefy A2/AD, to żadne poboczne najdroższe programy Polski nie uratują. A jak będzie nasza A2/AD zgniatała strefę A2/AD npla - wtedy nawet do ataku nie dojdzie, bo będzie nieopłacalny w układzie koszt-efekt dla agresora. I w takim przypadku tak czy inaczej programy poboczne względem A2/AD byłyby i tak \"białymi słoniami\" drugiego garnitura potrzeb, tyle, że bardzo kosztownymi - a można je komplementarnie do silnego A2/AD zastąpić funkcjonalnie przez efektory A2/AD lub przez modernizację i zmianę funkcji posiadanego sprzętu. Np. Borsuk [moim zdaniem w obecnej konfiguracji pływającej to niewypał], przez modernizację podwozi T-72 do ciężkich BWP klasy Achzarit - tylko znacznie lepszych. A zamiast F-35, które bez A2/AD i tak zostaną ewakuowane zawczasu do Ramstein, więc lepiej mieć \"stare\" F-16 zmodernizowane do Vipera, operujące swobodnie pod przykryciem A2/AD nad całą Polska i w strefie buforowej A2/AD, plus 200 JASSM-ER - czyli wyjdzie, że uderzą dalej i silniej, niż Orki i Homar razem. Notabene F-35 [typowane pod Harpię] to JASSM-ER [czy LRASM] w konfiguracji stealth na pewno nie przeniosą - więc w naszych konkretnych warunkach to samolot bez sensu, tylko strata pieniędzy. Potrzebujemy F-16 jako szybki mobilny 1 stopień dla JASSM-ER, LRASM, ewentualnie dla ciężkich JSOW czy AMRAAM-D ER, o walkach powietrznych można zapomnieć, samolot to ma być tylko sprawny szybki nosiciel dla odpalenia broni dalekiego zasięgu z najlepszej lokalizacji - i to nosiciel rozproszony, operujący z dynamicznie organizowanych DOL.

Sailor
piątek, 13 kwietnia 2018, 22:07

Jak widać Izrael nie miesza zadymy związanej z ustawą o IPN z biznesem. Poza tym Izrael nigdy nie oskarżał państwa i narodu polskiego o współudział w holokauście. Natomiast bezspornym faktem jest, że polscy obywatele maczali w tym paluchy. Niestety. Zresztą Armia Krajowa często takowych likwidowała. Mam natomiast nadzieję, że nasz rząd poważnie zastanowi się nad tą ofertą gdyż jest najlepsza, a amerykańska z porównaniu z nią jest wręcz śmieszna.

Georealista
sobota, 14 kwietnia 2018, 14:10

\"Izrael nigdy nie oskarżał państwa i narodu polskiego o współudział w holokauście\" - no toś Sailorze wymyślił! Dokładnie tak w oskarżeniach mówi Netanjahu i oficjalne GO/NGO izraelskie. Oczywiście można mówić, że pada miły deszcz, jak nas publicznie ol...ją ciepłym mo...em, ale skutki takiego oderwania od realu byłyby tragiczne dla Polski i Polaków, bo celem jest już nie 65 a 300 mld $ - de facto Izraelowi dokonanie wrogiego przejęcia zasobów. A Polacy zamienieni w parobków, a dokładnie - w niewolników. Przepraszam, ale najpierw sprawy polityczno-historyczne - i to tak, że to Żydzi maja płacić Polsce i Polakom. Za co? A za to że w ogóle naród żydowski przetrwał II w.św., bo każda inna decyzja Polski i Polaków by ich zlikwidowała globalnie w ramach innego porządku świata. W ramach pokoju III Rzesza bardzo łatwo by wynegocjowała spełnienie ich celu ideologicznego - ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej - a USA, UK czy sowiety nawet by w ich obronie palcem nie kiwnęły...i chętnie by ich poświęciły za inne bonusy. Pomijam sprawy dokonań Polski w II wojnie światowej, dania Francji i UK 8 miesięcy na rozkręcenie produkcji zbrojeniowej WIĘKSZEJ od Niemiec [dlatego w czasie Bitwy o Anglię, tylko w te 4 miesiące RAF dostawał na bieżąco prosto z linii 1800 Hurricane i Spitfire, a Niemcy...800 Me-109, to niby jak Brytowie mieli przegrać, jak jeszcze ich zagraniczni piloci wspierali, nie tylko polscy? - nawet w razie przedłużenia kampanii powietrznej, sami Polacy do końca 1940 sformowali 8 dywizjonów myśliwskich, a 4 sformowane dywizjony bombowe były jednym z głównych aktywów 1 grupy bombowej], opracowanie metod dekryptażu Enigmy [pomijając inne ważkie bonusy Enigmy w powietrzu i na lądzie, wg samych Brytów pozwoliło to zatopić 200 U-botów , bez tego nie byłoby zwycięstwa Bitwie o Atlantyk, a bez tego ani 6 czerwca 1944, ani nawet lądowania we Włoszech - czy choćby dalej idąc - np. konwojów do sowietów w razie przegranej o Atlantyk po połowie 1943], czy rozpracowanie V-1 i V-2 i wskazanie palcem Brytom Penemunde. Nawet pomijam inne sprawy - i na polu bitwy i wywiadowcze, a bez tych ostatnich to Anglosasi byli jakże często jak naiwne dzieci we mgle... Więc niech każdy Żyd zalicza obowiązkowo pielgrzymkę z Okęcia do Grobu Nieznanego Żołnierza na kolanach i w worku pokutnym, a potem niech wspomoże przynajmniej jedną polska rodzinę - i to solidnie i do bólu kieszeni, a nie z tego co zbywa...i tak przez wszystkie pokolenia - NALEŻY SIĘ. I koniec z głupim gloryfikowaniem \"wyzwoleńczej\" i \"decydującej\" roli Armii Czerwonej - pora przypomnieć, że te 50 mln ofiar zawdzięczamy paktowi Hitlera ze Stalinem w sierpniu 1939, bez tego daleko idącego prezentu Stalina to Hitler wojnę planował najwcześniej na przełom 1941/42 [zresztą tak plany rozbudowy Luftwaffe i Kriegsmarine były ustawione]. A wtedy byłaby zupełnie, zupełnie inna sytuacja - np. dla Polski...

Łużyce
wtorek, 17 kwietnia 2018, 17:17

Ta odpowiedź jest tak wielce prawdziwa i narodowa, że właściwie należy jedynie dodać że nie dodałeś Waćpan informacji o Cudzie nad Wisłą, Samosierrą, Kirholmem, Chocimiem, Grunwaldem ... Niestety, będąc napuszony historią, nie da się zrobić dobrego interesu dla Polski i jej Armii. My Polacy to niby zawsze poszkodowani, uciemiężeni, ofiary spisków, szlachetni i samotni bohaterowie. Tymczasem być może trzeźwe spojrzenie na świat pokaże jak dużo mieliśmy nieudaczników i zwykłych głupków. No ale za to z płomiennymi mowami na ustach. Szanowny Panie, czy ogłaszając swój tekst, zrobiłeś choćby pobieżną analizę ekonomiczną zysk/strata proponowanego nam projektu ? Bo artykuł jest o propozycji dotyczącej rakiet Extra i budowy mocy produkcyjnych.

Georealista
środa, 18 kwietnia 2018, 16:15

\"Łuzyce\" - to co napisałem, to nie jakaś patetyczno-romatyczna mową, ale to twarde przedstawienie naszej pozycji do strategicznych negocjacji, którą to pozycję musimy osiągnąć konsekwentną narracją polityczną i historyczno-medialną. Izrael z \"interesu Holocaust\" czerpie i niezłe zyski i rdzeń siły politycznej [polecam \"Interes Holocaust\" Normana Finkelsteina] - my mamy lepsze karty w tej sprawie - więc trzeba zrobić pragmatycznie i konstruktywnie wszystko, aby te sprawy na wzór Izraela zaczęły dawać nam realne twarde korzyści. Kto tego nie rozumie, nie rozumie real-politik, nie mówiąc o ciasnocie pojmowania priorytetu i związku przyczynowo-skutkowego różnych spraw. Najpierw uporządkowanie spraw politycznych i tego, kto komu co naprawdę jest winien - potem dopiero interesy. Inaczej samobójczo wesprzemy wroga Polski, który już jawnie dąży roszczeniami 300 mld $ do zbankrutowania i wrogiego przejęcia Polski. A wracając do historii - to Panowie Rotschild i Rockefeller zawarli pakt z Hitlerem za pomocą emisariusza Warburga [pakt Warburg-Hitler z 1929], dzięki nim Hitler zdobył władzę w 1939, co najwazniejsze, dzięki nim otrzymał gigantyczne kredyty na 140 mld marek [co pozwoliło spłacić reparacje wojenne na 80 mld marek i jeszcze rozkręcić zbrojenia za pozostałą kwotę]. Biorąc pod uwagę, że jednocześnie owi panowie w 1917 wysłali Trockiego z finansami do Rosji i wsparli Lenina i rewolucję bolszewicka [także czynnie finansowo i materialnie wsparli ZSRR w latach zapaści 1920-24], zasadnym jest, aby jako prawdziwi animatorzy II w.św. płacili za zbrodnie ludobójstwa przeciw Polakom - i nie tylko Polakom. Pakt Hitler-Stalin był już tylko WYNIKIEM uprzedniego stworzenia przez owe \"elity\" i ZSRR i III Rzeszy. To oczywiście powinno być Polakom zrekompensowane osobno - najlepiej w ramach akcji międzynarodowej - oprócz tych 853 mld $ za materialne zniszczenia wojenne dokonane przez Niemcy i do zapłaty przez Niemcy. Tu żaden Grunwald, Chocim itp sprawy wpierane mi i przypinane na siłę, nie sa potrzebny - ani ta cała twoja tradycyjna \"pedagogika wstydu\", która towarzysz tak skwapliwie serwuje. Co do owej \"elity\" Żydów amerykańskich i ich roli w budowie ZSRR i III Rzeszy i II w.św. - polecam opracowania Anthony Suttona czy Hongbing Songa. Prawda jest taka, że to nam mają płacić bardzo duże pieniądze - i to nas przepraszać w workach pokutnych, na kolanach i posypując głowę popiołem. I to wg ich własnych kryteriów... Wracając do analiz - tak, zrobiłem analizę, CAŁOŚCIOWĄ - i wg niej w obecnych warunkach ten \"biznes\" to samobójstwo na swoje życzenie.

POLO
piątek, 13 kwietnia 2018, 13:38

Nic z tego - kupimy gorszy system z USA żeby podlizać się amerykanom, oczywiście bez kodów źródłowych żeby byle sierżant z Pentagonu mógł to unieruchomić jednym kliknięciem myszki tak jak to jest teraz z F-16 !

Controler
piątek, 13 kwietnia 2018, 12:56

Trochę późno na primaaprilisowy żart.

Realista
piątek, 13 kwietnia 2018, 12:45

Technologię produkcji rakiet trzeba ukraść. Tak na początku robili Chińczycy.Potem rozwijać własne pomysły.

lm
sobota, 21 kwietnia 2018, 11:26

zgadzam sie, ale technologia to nie wszystko trzeba miec jeszcze ludzi i zaklady w ktorych mozna to produkowac, a najwazniejsze to miec politykow z jajami

Grzyb
piątek, 13 kwietnia 2018, 10:41

Ostatnie wystąpienie prezydenta Izraela budzi moje obawy co do współpracy z tym krajem. Pomijam akcje ze Spikem i gruzińska wtopę. Dla mnie Żydzi są nieprzewidywalni i nie budzą zaufania. A zaufanie przy robieniu interesów jest ważne. Szczegolnie tego typu interesów. Nasi decydenci strasznie się uparli na USA i Izrael, jakby nie było innych opcji. Czemu nie dogadają się z dżemojadami? MBDA jest producentem rakiet 5 generacji. Proponują sprzęt począwszy od systemów średniego zasięgu aż do ppk, gwarantując transfer technologii. Bliżej mamy do UK niż do z Izraela i Ameryki, moim zdaniem nie nie tylko w km ale i mentalnie.

Marek L.
piątek, 13 kwietnia 2018, 20:09

O jakiej znowu \"akcji\" z pociskami SPIKE Ty tutaj piszesz ??? Pociski przeciwpancerne Rafael\'a SPIKE to obecnie JEDYNA nowoczesna i efektywna broń przeciwpancerna na uzbrojeniu Wojska Polskiego, i to pod każdym względem lepsza, aniżeli US Javelin\'y.... Więc wyjaśnij, o co ci tutaj w ogóle chodzi ???? Odnośnie zaś tej Twojej tzw. \"gruzińskiej wtopy\" ---- to czy nie czas już w końcu kiedyś przestać powtarzać (po raz tysięczny!!), tę dystrybuowaną od 10 lat potwarz wyprodukowaną przez FSB / GRU, czyli, używając języka Prez. Trump\'a, typowe i klasyczne, oraz stuprocentowe \"fake news\".......

marc
niedziela, 15 kwietnia 2018, 00:39

A widziałeś na własne oczy skuteczność tych naszych Spike\'ów testowanych przez nasze wojsko? Sami nasi dowódcy podawali, że jest znacznie gorsza od podawanej przez producenta. Dodatkowo ile trwa szkolenie na Spike\'a a ile na Javelina? I policz koszty tych szkoleń. A cena jest dość porównywalna a miały być sporo tańsze.

Gal
niedziela, 15 kwietnia 2018, 15:10

Szkolenie na Spika trwa dłużej bo ma w porównaniu do Jawelina więcej metod naprowadzania - jest bardziej wszechstronny.

czepialski
sobota, 14 kwietnia 2018, 03:05

Panie Marku L. proszę zapytać się raczej w Elbicie o sprawę dronów bo to chyba za ich sprawą. A sprawa istnieje i jej ciąg dalszy również za sprawą firmy IAI i handlu dronami właśnie z Rosją. Pozdrawiam PS materiałów pełno do poczytania

Marek L.
sobota, 14 kwietnia 2018, 15:57

Panie Czepialski, ja znam tę sprawę na pamięć, i wszystko, co jest cokolwiek warte, w tej sprawie czytałem. ELBIT NIGDY nie oddał, ani też nie sprzedał żadnych kodów do dronów Hermes-450 dostarczonych Gruzji, Federacji Rosyjskiej. Natomiast odziały Specnaz zdobyły jedną stację kontrolną tychże dronów na gruzińskim lotnisku, (oraz jednego Hermesa-450), gdy szybko wycofujące się oddziały gruzińskie nie zdołały tej stacji zniszczyć, względnie jej ewakuować. I stąd przemysł rosyjski produkuje teraz ich znacznie gorsze kopie, na zasadzie reverse engineering. Materiałów do poczytania w tych kwestiach jest mnóstwo, a 99,5 % z nich to są właśnie te fake news rozprzestrzeniane przez FSB / GRU na wszystkich międzynarodowych forach Internetowych (między innymi, i to bardzo aktywnie, też i tutaj!!!). Odnośnie zaś tej ploty dotyczącej tego rzekomego handlu IAI z Rosją : Koncern zbrojeniowy IAI jeden, JEDYNY raz sprzedał Federacji Rosyjskiej drony Searcher, w sumie to za m.w. 50 milionów USD. Było to JUŻ całe pełne 15 lat temu, wtedy, kiedy relacje Rosji z tym tzw. Zachodem były nieskończenie lepsze, aniżeli są one teraz !!!! Drony te były już wówczas wycofywane z izraelskiego lotnictwa, dlatego uznano wtedy ich sprzedaż za całkowicie bezpieczną. Rosjanie oczywiście również później te drony skopiowali, i zaczęli produkować tę swoją własną ich kopię, oczywiście bez żadnej umowy licencyjnej. Od tego czasu firma IAI to ŻADNEJ NOWEJ, ani też INNEJ technologii wojskowej Rosji NIE dostarczała.... Pozdrawiam.

czepialski
piątek, 13 kwietnia 2018, 00:47

Z uwagi na to, że zostałem wezwany do odpowiedzi przez niektórych komentatorów czuję się w obowiązku udzielić kilku uwag. Nie było moim celem łączenia cytatów, ale wyszło jak wyszło myślę, że nawet z pożytkiem, bo może ktoś zadał sobie trud odpowiedzi na kilka pytań. ___Ad. cytat pierwszy celowo zaczynam od „a po tym etapie”, bo nasuwają się pytania. Kiedy ten etap ma się zacząć, do wyprodukowania jest tylko 840 rakiet, co będzie fabryka robiła po etapie produkcji dla MON. Kto utrzyma powierzchnie 1000000 m2 tak ok. 20 000 000 zł podatku rocznie od nieruchomości no chyba, że burmistrz się zlituje i coś obniży. Wyrzutni ma być 56 to wypada po 15 rakiet na wyrzutnie, czyli jakby, co to tylko dwie niepełne salwy i co po tym etapie to też ciekaw, bo wyrzutnia składa się z 2 kontenerów po 4 rakiety, skąd następne rakietki, od kogo jaką drogą jak szybko pytań o ten etap można mnożyć. Czy po tym etapie będziemy mogli handlować „EXTRA MOCNYMI”  Jak tak to, z kim i z jakimi ograniczeniami? Kto kupi rakiety bez wyrzutni itd. Itp. O dalsze pytania, co po tym etapie odsyłam do własnych przemyśleń. ____ Ad. drugiego cytatu tu nie chodzi o jakiś mityczny MTCR tu nasuwają się kluczowe pytania częściowo zbieżne z pierwszym cytatem. I tak, po co komu rura wypełniona paliwem bez głowicy i silnika w czasie W, jak będą transportowane te rury, jaką drogą i czym jakie koszty będą takiej operacji. Tych rakiet ma być 50 czy przy takiej ilość utrzymanie możliwości produkcyjnych jest opłacane. I jeszcze ważniejszy wręcz kluczowy temat tyczący się samej firmy IAI. Czy można zaufać firmie, która dostarcza technologię potencjalnemu przeciwnikowi, czyli Rosji. ___ I prywatnie zanim oskarżysz o agenturę zerknij we własną metrykę.

Marek L.
sobota, 14 kwietnia 2018, 00:57

Koncern zbrojeniowy IAI jeden, jedyny raz sprzedał Federacji Rosyjskiej drony Searcher, w sumie to za m.w. 50 milionów USD. Było to już całe pełne 15 lat temu, wtedy, kiedy relacje Rosji z tym tzw. Zachodem były nieskończenie lepsze, aniżeli są one teraz !!! Drony te były już wówczas wycofane z izraelskiego lotnictwa, dlatego uznano wtedy ich sprzedaż za całkowicie bezpieczną. Od tego czasu firma IAI to ŻADNEJ NOWEJ technologii wojskowej Rosji NIE dostarczała....

czepialski
sobota, 14 kwietnia 2018, 12:27

Kontakty IAI z Rosją tak na szybko z pamięci 2009, 2010, 2012. Im więcej pan pisze tym gorzej te pokrętne tłumaczenia służą sprawie.

Marek L.
sobota, 14 kwietnia 2018, 20:37

W porządku, Panie Czepialski. A więc, aby już więcej nie było pokrętnie!!!!....... Proszę mi w takim razie odpowiedzieć na pytanie, z pamięci, albo też NIE z pamięci, jakie to rodzaje nowoczesnego uzbrojenia, względnie nowoczesnej technologii wojskowej (OPRÓCZ tych przestarzałych już wtedy, i wycofywanych z IAF 15 lat temu dronów Searcher!!!) sprzedał izraelski koncern zbrojeniowy IAI siłom zbrojnym Federacji Rosyjskiej, w latach : 2009, 2010, 2012 ????

czepialski
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 01:33

Panie Marku L. muszę przyznać, że jest pan niezły zagadałby pan samego Urbana, ale ad, rem 2012 kontrakt IAI z FR na produkcję i licencję Searcher II w Rosji będzie występował pod nazwą Forpost porozumienie dotyczyło również współpracy wysokość kontraktu 400 milionów USD. 2014 Izrael niby zakazał handlu z FR, ale potem jak to Izrael dopowiedział, że dotyczy to nowych umów tak, więc FR może dalej go produkować. Myślę że to wystarczające wyjaśnienie i proszę nie wprowadzać w błąd pozostałych czytelników tak na marginesie 53 ml USD dotyczyło kontraktu z 2009 roku również z IAI. ___ Pozdrawiam

Marek L.
sobota, 14 kwietnia 2018, 16:52

Tak, a więc jeśli nie ma być pokrętnie, no to niech Pan w takim razie powie, z pamięci, czy też NIE z pamięci, cóż takiego, OPRÓCZ tych już wtedy bardzo przestarzałych (i wycofanych już wtedy z IAF!!) dronów Searcher, izraelski koncern zbrojeniowy IAI sprzedał siłom zbrojnym Federacji Rosyjskiej, jeśli chodzi o czystą, nowoczesną technologię wojskową, w tych konkretnych latach : 2009, 2010, 2012 ???

czepialski
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 16:37

Tak generalnie naprawdę mało mnie będzie obchodziło to jak starą technologią dostałem w głowę. Tej technologii użyto ostatnio podczas ćwiczeń w obwodzie Kaliningradzkim do naprowadzania rakiet. Muszę tu się zastrzec prawdopodobnie użyto tej technologii w 2015 na Ukrainie podczas ataku rakietowego na sztab ATO w Kramatorsku, w dalszym ciągu tej technologii używa się w konflikcie na Ukrainie dowody zestrzelony dron 2015, 2016, 2017. Z produktów, które produkowane są do dzisiaj to Bird-Eye, 400 jeśli pamięć mnie nie zawodzi dostawa w 2015 lub 2014. Obu technologii odmówiono Ukrainie (handlując z Rosją) chyba z pożytkiem kupili w WBE. I tak ogólnie nie podoba mi się to, że za moje ;) pieniądze państwowy IAI będzie rozwijał nowe technologie, które będą potem przekazane potencjalnemu przeciwnikowi. I żartobliwie czy Izrael chce nam sprzedać technologię rakietową sprzed 15 lat wycofaną z własnej armii.

WW1
czwartek, 12 kwietnia 2018, 22:28

Izraelczycy przebijają amerykańsko ofertę ale nasz rząd woli robić dobrze tylko amerykanom za to że trzymają u nas kilkuset żołnierzy

czepialski
czwartek, 12 kwietnia 2018, 21:57

Z uwagi na to, że zostałem wezwany do odpowiedzi przez niektórych komentatorów czuję się w obowiązku udzielić kilku uwag. Nie było moim celem łączenia cytatów, ale wyszło jak wyszło myślę, że nawet z pożytkiem, bo może ktoś zadał sobie trud odpowiedzi na kilka pytań. ___Ad. cytat pierwszy celowo zaczynam od „a po tym etapie”, bo nasuwają się pytania. Kiedy ten etap ma się zacząć, do wyprodukowania jest tylko 840 rakiet, co będzie fabryka robiła po etapie produkcji dla MON. Kto utrzyma powierzchnie 1000000 m2 tak ok. 20 000 000 zł podatku rocznie od nieruchomości no chyba, że burmistrz się zlituje i coś obniży. Wyrzutni ma być 56 to wypada po 15 rakiet na wyrzutnie, czyli jakby, co to tylko dwie niepełne salwy i co po tym etapie to też ciekaw, bo wyrzutnia składa się z 2 kontenerów po 4 rakiety, skąd następne rakietki, od kogo jaką drogą jak szybko pytań o ten etap można mnożyć. Czy po tym etapie będziemy mogli handlować „EXTRA MOCNYMI”  Jak tak to, z kim i z jakimi ograniczeniami? Kto kupi rakiety bez wyrzutni itd. Itp. O dalsze pytania, co po tym etapie odsyłam do własnych przemyśleń. ____ Ad. drugiego cytatu tu nie chodzi o jakiś mityczny MTCR tu nasuwają się kluczowe pytania częściowo zbieżne z pierwszym cytatem. I tak, po co komu rura wypełniona paliwem bez głowicy i silnika w czasie W, jak będą transportowane te rury, jaką drogą i czym jakie koszty będą takiej operacji. Tych rakiet ma być 50 czy przy takiej ilość utrzymanie możliwości produkcyjnych jest opłacane. I jeszcze ważniejszy wręcz kluczowy temat tyczący się samej firmy IAI. Czy można zaufać firmie która dostarcza technologię potencjalnemu przeciwnikowi czyli Rosji. ___ I prywatni zanim oskarżysz o agenturę zerknij we własną metrykę.

Zxxc
czwartek, 12 kwietnia 2018, 21:31

Przykro mi ale Izrael przestaje być wiarygodnym sojusznikiem. Zbyt bardzo przymila się do Rosji. Słynna akcja z kodami do bezzalogowcow w Gruzji. Antypolskie nastawienie obywateli Izraela w dużej mierze pochodzenia rosyjskiego.

mnsg
piątek, 13 kwietnia 2018, 11:52

Piszecie jakieś bzdury, jeżeli fabryka stoi na polskiej ziemi i państwo ma większość kapitałową ,to o co wam chodzi. Piszecie o kodach a nie macie o tym pojęcia, jakie kody - niech sobie dają komu chcą. Kody źródłowe są potrzebne do modyfikowania oprogramowania firmowego i żadne zagrożenia z tego tytułu nie wynikają, możemy mieć własny program i własne kody.

bps
wtorek, 17 kwietnia 2018, 01:25

mylisz się bardzo. Nawet programista amator wyczyta z kodu żródłowego jak przejąć lub unieszkodliwić drona

cdee
piątek, 13 kwietnia 2018, 10:00

tam jest mnóstwo rosyjskich Zydów ( w których transporcie pomagała Polska w latach 90-tycH). I oni sa za Rosja. To s aludzie z wiedzą male i mocnym umiłowaniem Rosji

Markonn
czwartek, 12 kwietnia 2018, 20:17

Na podstawie doświadczeń ze Spikiem którego nawet nie składamy, na podstawie ostatnich wydarzeń politycznych i trwającej od dziesięcioleci kampanii nienawiści wobec Polski nie zagłosuję na żadną partię, która kupi choćby granaty w Izraelu. Ta propozycja \"fabryki\" to ściema dla naiwnych którzy nie rozumieją tego co czytają. Głowice, silniki, elektronika, montaż końcowy czyli 95% wartości rakiety powstawało by w Izraelu. Coś jeszcze w temacie?

WW1
piątek, 13 kwietnia 2018, 10:30

Produkcję Spika to akurat niedorozwinięty polski przemysł zawalił

Marek L.
niedziela, 15 kwietnia 2018, 00:31

Oczywiście, dokładnie tak właśnie i było. Polska armia mogła albo te SPIKE\'i kupić taniej, prosto od fabryki Rafael\'a, albo kupić je drożej, po dużych inwestycjach MONu w nowoczesne linie produkcyjne w polskiej fabryce zbrojeniowej. MON wybrał tę pierwszą opcję, z braku wystarczających funduszy wtedy na konieczne inwestycje w polskiej zbrojeniówce.... I, niestety, to do tej pory tak jest....

RUMCAJS
czwartek, 12 kwietnia 2018, 19:36

Jeżeli iskandery maja zasięg 500 km to podobna odległość powinna osiągać artyleria rakietowa która po zintegrowaniu z IBCS bedzie stanowić z Wisłą jeden kompatybilny system działający na zasadzie wykryj i zniszcz w powietrzu oraz zaoraj miejsce z którego zostało odpalone.

StarszyBalans
czwartek, 12 kwietnia 2018, 18:55

Uważam, że jednym z największych problemów w prowadzonych przez MON Rzeczypospolitej Polskiej zakupach, który dostrzegam także u wielu z komentujących na portalu, jest sposób myślenia o tych zakupach. Wciąż jeszcze kupujemy urządzenia, a powinniśmy kupować ZDOLNOŚCI. Proszę spojrzeć - już sama semantyka wymusza zmianę myślenia o procesie (modernizacji). Doskonałym przykładem jest NDR. Kupiliśmy urządzenia = jednostkę rakietową. Super. Nie bardzo wiadomo co prawda co z tego wynika, ale kupiliśmy. Teraz na użytek naszych dywagacji wyobraźmy sobie inny scenariusz: MON ogłasza postępowanie na, powiedzmy, OSIĄGNIĘCIE ZDOLNOŚCI DO ZWALCZANIA CELÓW NAWODNYCH W ZASIĘGU 200 KM, W PERSPEKTYWIE (powiedzmy) 5 LAT. I teraz sprawa jest prosta, trzeba przeanalizować: 1. Jaki efektor? No taki który przeleci 200 km, czyli już wiemy że rakieta (przeciwokrętowa) + wyrzutnia. 2. Jakie namierzanie? Jednostka ma własne radary, ale o zasięgu 40 km (horyzont radarowy przez krzywiznę kuli ziemskiej). Co to oznacza? Że potrzeba samolotu, który pozwoli wskazywać cele do maksymalnego zasięgu 200 km. Czyli już wiemy, że trzeba zrobić przetarg na jednostkę rakietową i drugi na samoloty rozpoznawcze. Ok, mamy sensory (radary nadbrzeżne + samoloty rozpoznawcze) i mamy efektory (rakiety na wyrzutniach) - ale jak spiąć jedno z drugim? Potrzebne jest 3. Centrum dowodzenia. Czyli przetarg na wspomniane centrum. 4. Ale kto to wszystko obsłuży aby trafiać w cel nawodny 200 km dalej? Czyli 5. Szkolenie + pociski szkolne + symulatory + trenażery + poligon morski. Dodatkowo: wiemy, że musimy mieć założoną zdolność w terminie 5 lat i wiemy że nie jesteśmy w stanie przeprowadzić wszystkich postępowań na raz/ wszystkiego kupić na raz. W związku z tym organizujemy sprawę etapami, tak aby z upływem terminu 5 letniego (7,5 / 10 letniego itd) osiągnąć założoną zdolność. Wszystkie postępowania prowadzi w ramach Agencji Uzbrojenia ten sam zespół - DS. Zdolności do zwalczania celów nawodnych. Uważam, że taki sposób myślenia (i wymuszony przezeń sposób działania) wiele by w procesie modernizacji PSZ mógł poprawić.

Sailor
czwartek, 12 kwietnia 2018, 16:31

To jest chyba najlepsza oferta jeżeli chodzi i Homara. Tylko czy nasi decydenci to docenią?

JSM
czwartek, 12 kwietnia 2018, 20:03

To jest najgorsza oferta, Od wrogów się nie kupuje.

qaz
piątek, 13 kwietnia 2018, 13:29

Jak się wszędzie widzi już tylko wrogów, to pozostaje tylko rozerwać się granatem, albo rączki do góry. ;P

lm
sobota, 21 kwietnia 2018, 11:30

jest jeszcze jedna opcja

JASIO bardzo mądry mówi...
czwartek, 12 kwietnia 2018, 15:11

...bardzo dobra propozycja ..ale ona przerasta Polskę a przede wszystkim dzisiejszych decydentów czy to politycznych czy wojskowych ...oferuje nam się transfer technologi z najwyższej półki z możliwością budowy kreowania konfigurowania na miarę polskich potrzeb i pomysłów ...tylko dopiąć biznesowo/prawnie .... ale nic z tego nie wyjdzie ..bo to pomysł nie popularny politycznie i dzisiejsze umysły polityczno/wojskowe tego nie ogarniają ..no i koszt/efekt nie będzie wymierny dla rządzących..sprawę rozegra się technokratycznie gdzie ideą będzie cykl dialogów rozłożonych na dekadę ...by na koniec stwierdzić Polska nie potrzebuje tego typu systemów uzbrojenia i efektorów ....bo F-16 strzelają dalej a Langusta będzie miała w 2030 własne polskie pociski o zasięgu sięgającym 42 km i to Wojsku Polskiemu wystarczy bo jest siłą o charakterze defensywnym a ofensywność zaczyna się już na 45 km zasięgu ...

Arado
czwartek, 12 kwietnia 2018, 14:40

40 mln kraj nie potrafi zrobic silnikow,glowicy i paliwa do rakiet o zasiegu ponad 40km ? Juz w 1944 roku AK zdobyla technologie budowy V2 o zasiegu ponad 300km.No ale jesli jeden okret buduje sie 17 lat to wszystko mozliwe...

Extern
piątek, 13 kwietnia 2018, 10:56

Wiesz jakie środki Niemcy wtedy zaangażowały w ten projekt? Daj takie środki i możliwości dzisiaj jakiejś Polskiej poważnej firmie to ci również w określonym czasie zrobią takie rakiety. Wszystkie nasze projekty rozbijają się głównie o żałosne wręcz finansowanie i niekonsekwencję decydentów. Wystarczy sprawdzić jakie środki co roku nasze państwo przeznacza na innowacyjność a ile na przeróżne inne dopłaty to stanie się jasne gdzie to wszystko wsiąka.

Żolniez
piątek, 13 kwietnia 2018, 01:10

Moze maja gdzieś jeszcze schowane te plany to zaczniemy budowac. I tak beda lepsze niż to co mamy :)

pepko
czwartek, 12 kwietnia 2018, 14:25

Milion metrów kwadratowych ? to chyba jakiś żart.

=aaa=
czwartek, 12 kwietnia 2018, 22:17

Kolego milion metrów kwadratowych to jest plac o wymiarach 1km na 1 km.

miras
czwartek, 12 kwietnia 2018, 11:52

Przez najbliższe pięć nie ma kasy,a potem program Harpia,Kruk,Orka,nie wiem jak to MON podkłada.Zapomniałam jeszcze o II fazie Wisły i Narew

mnsg
czwartek, 12 kwietnia 2018, 08:32

Wszystko byłoby ok tyle tylko że te rakiety przenoszą za małe głowice. To jest dobry sprzęt ale na arabów ale na wojnę w Europie są za słabe.

Marek
piątek, 13 kwietnia 2018, 12:48

mnsg - przy parametrach CEP rakiet syst. Lynx(7-10m) wielkość głowicy NIE ma większego znaczenia. Znaczenie ma za to wielkość rakiet, ich waga, ilość na wyrzutni oraz szybkość załadunku z wozu amunicyjnego.

dropik
czwartek, 12 kwietnia 2018, 14:49

fakt że ruskie 9m55 mają większą głowicę ale i wagę ok 800 kg. Takie patrzenie na parametry nie ma sensu. Są inne zalety tych rakiet. Są lżejsze wiec poręczniejsze w transporcie i ładowaniu. I latają dalej. itd

xyz
czwartek, 12 kwietnia 2018, 13:20

Nieprawda, jest dokładnie odwrotnie. Te rakiety przenoszą zaskakująco duże głowice.

=aaa=
czwartek, 12 kwietnia 2018, 22:20

Czy aby na pewno? 140 kg waży głowica bojowa.

asx
czwartek, 12 kwietnia 2018, 07:41

czy fabryka oznacza transfer technologii czy tylko licencję na produkcję bądź składanie z gotowych podzespołów ? Polska musi pozyskać technologie rakietowe. Oferta LM została przebita po wielokroć.

Sailor
czwartek, 12 kwietnia 2018, 16:36

Jak wynika z tekstu fabryka będzie w naszych rękach. Poza tym ze strony Izraela jest to też bardzo sensowne posunięcie z uwagi na uwarunkowania geograficzne. Izrael jest małym państwem narażonym na ataki państw arabskich, a ich fabryki są narażone na ataki w razie wojny. Wystarczy jeden celny strzał i maja po fabryce. Dlatego chcą sobie zabezpieczyć dostawy w razie takiego zdarzenia.

JSM
czwartek, 12 kwietnia 2018, 20:07

Fabryka czego? Tokarnia korpusów rakiet? Reszta (głowice, silniki, elektronika, soft, montaż końcowy czyli elaboracja nowoczesnymi materiałami pędnymi i strojenie, wszystko w Izraelu. To nie jest oferta, to ściema.

Marco
czwartek, 12 kwietnia 2018, 02:54

Ta cała fabryka to najzwyklej w świecie ZROBIENIE RURY I POMALOWANIE JEJ !!!! Już z rakietami \"Feniks\" o zasięgu ponad 40 km do Langusty mamy problemy bo Francja zgodnie z tym układem nie dostarcza nam głównego komponentu SILNIKA. Tu jest to samo bez głowicy i silnika ! Technologię produkcji rur to mamy nawet lepsze od Izraela i tego nie potrzebujemy, nam potrzeba silnika i paliwa rakietowego - i tego NIE DOSTANIEMY. Cała umowa jest o kant tyłka potłuc.

Marek1
piątek, 13 kwietnia 2018, 13:06

Bredzisz - M-21 FHE „Feniks\" jest całkowicie produkowany w Polsce(Mesko). MTCR, to NIE żaden traktat, a tylko dobrowolne porozumienie czołowych producentów rakiet dalekozasięgowych i NIE dotyczy efektorów o zasięgu mniejszym niż 70 km. Zresztą jest on traktowany całkowicie dowolnie i światowe koncerny obchodzą go jak chcą.

Davien
piątek, 13 kwietnia 2018, 23:16

Marek, po pierwsze MTCR dotyczy pocisków rakietowych o zasięgu powyzej 300km i głowicy 500+kg, po drugie żadne z państw które go podpisało ani zadne koncerny z tych państw nie obchopdza MTCR, nawet Rosja tego nie robi bo to sie zwyczajnie nie opłaca

dropik
czwartek, 12 kwietnia 2018, 14:53

nie . z Francją był inny problem. oni dostarczali nam paliwo, które nie jest zbyt przyjazne (agresywne) i dawało zbyt dużą szybkość lotu rakiety przez co latała dalej, ale zbyt duży rozrzut. Teraz mamy swoje paliwo które jest lepsze

Extern
piątek, 13 kwietnia 2018, 11:06

Raczej pewno nie chodzi o samą szybkość spalania materiału pędnego co o stabilność tego spalania. Bo szybkość lotu pocisku im większa tym lepiej, bo krócej pocisk jest narażony na zewnętrzne oddziaływania typu wiatr, siła Coriolisa itd. więc celność jest właśnie wtedy lepsza.

Razparuk
czwartek, 12 kwietnia 2018, 14:49

Feniksa robimy SAMI obecnie..silnik,paliwo. Fakt paliwo homogeniczne ale zasięg i tak jest 32km i nie jest toksyczne jak francuskie. Na dokładkę z francuzami nie można było z ich komponentami w rakiecie używać kasetowych głowic. So...bye,bye Paris.

3mm
czwartek, 12 kwietnia 2018, 11:01

znasz szczegóły?

$$$
czwartek, 12 kwietnia 2018, 02:31

Ta Lora 400km jest świetna Reszta też jest bardzo dobra.Ja bym brał choćby bez silnika i głowicy w produkcji przez PL.

say69mat
czwartek, 12 kwietnia 2018, 12:59

Przyjacielu, która z polskich firm zbrojeniowych może się wykazać produkcją silników rakietowych i głowic naprowadzających pozwalających razić cele na dystansie 60/80/120/150 kilometrów???

Extern
piątek, 13 kwietnia 2018, 11:24

Instytut lotnictwa opracował rakietę Bursztyn o przewidywanym pułapie lotu 100 km więc technologia silnika w kraju jest. Firma FlyTronic z Gliwic (członek WBG) producent dronów ma technologię nawigacji inercyjnej, gps oraz eksperymentują z nawigacją obrazową, tak więc technologia by się znalazła. Potrzebne są duże pieniądze na start projektu. I konsekwentni decydenci którzy by utrzymali finansowanie projektu dłużej niż przez pół kadencji parlamentarnej.

cdee
piątek, 13 kwietnia 2018, 10:02

wszystkie zlikwidowano, tfu, sprywatyzowano

Nihil novi sub Sole
czwartek, 12 kwietnia 2018, 01:36

Wolne żarty - dżwignia finansowa - leverage, drain, nihil novi sub sole ;-)

Harry 2
czwartek, 12 kwietnia 2018, 01:24

Kupimy? Jak myślicie... za co?

Nikt
czwartek, 12 kwietnia 2018, 08:06

Szekle

Igor
czwartek, 12 kwietnia 2018, 00:13

Sorry guys, ale my nie kupujemy nic co nie jest made in usa, taki mamy klimat

Spahis
środa, 11 kwietnia 2018, 23:21

Fabryka o powierzchni 1 mln m2 - nie wiem czy Rosja ma tyle rakiet żeby taką powierzchnię za jednym zamachem zbombardować.

try
czwartek, 12 kwietnia 2018, 17:01

Fabryka to nie znaczy jedna hala, co to jest działka 1x1 km

xyz
czwartek, 12 kwietnia 2018, 13:21

Wielkość zakładu wynika z wymogów bezpieczeństwa produkcji.

niesamowity matematyk
czwartek, 12 kwietnia 2018, 11:09

Jak rowniez nie wiesz ile to 1mln m2... jest to 1000m x 1000m czyli fabryka zbudowana na kwadracie o boku 1km czyli sredniej wielkosci zaklad.

dropik
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:42

raczej nie taka wielka , 0,5km2 to max . Wystracza 2-3 rakiety żeby zatrzymać produkcje. Zresztą nie ma to znaczenia. To nie będzie 2 wojna światowa która trwała 6 lat . nie nie wyprodukujemy jeśli ona wybuchnie. Teraz wszystko produkuje sie dłużej.

max
czwartek, 12 kwietnia 2018, 08:43

to jest 100 ha :) w tym drogi place zachowane odległości strefy bezpieczeństwa wymogi ppoż - to duża fabryka czy ta oferta wygra inna sprawa -ale bez przesady zerknijcie sobie w g. maps i popatrzcie na powierzchnie fabryk produkujących dla pewnej szwedzkiej firmy meblowej :)

zły
czwartek, 12 kwietnia 2018, 12:00

Czepiacie się:) Milion metrów kwadratowych działa na wyobraźnię:)

Nikt
czwartek, 12 kwietnia 2018, 08:06

100ha

kazik
środa, 11 kwietnia 2018, 22:24

Skoro Białoruś produkuje takie rakiety o zasięgu 200 km. To my pewnie też potrafimy . Tylko jest tu drugie dno, kasa i putler.

Marek
czwartek, 12 kwietnia 2018, 16:46

W przypadku Białorusi jest tak, że sami bez chińskiej pomocy guzik nie rakiety by zrobili. Zresztą Łukaszenko ostatnio gorąco za pomoc Chinom podziękował.

gegroza
środa, 11 kwietnia 2018, 22:07

Od tego wręcz zależy bezpieczeństwo Polski. Co daje USA ? Ostatnio okazało się że nic. Tylko się cieszyć, że znajduje się ktoś kto umożliwi nam rozwój broni rakietowej. Zagwarantować sobie tylko możliwość rozwoju tych rakiet i powoli do przodu jak w Turcji czy Koreach

robertpk
środa, 11 kwietnia 2018, 21:23

potencjału technologicznego nikt nam, nie da Amerykanie, Izraelczycy, Turcy czy ktokolwiek inny potencjał wypracowuje się samemu, jeśli właściwie planuje i gospodaruje się zasobami ludzkimi, organizacyjnymi, technologicznymi i finansowymi. - na każdym z tych pól MON i PGZ leżą więc po co te mrzonki ? bez zasadniczej zmiany polityki Państwa w tym zakresie - efekty modernizacji przemysłu i armii będą mierne Co więcej wydaje się, że Izraelczycy mogą spać spokojnie - PGZ na pewno nie stworzy konkurencyjnej oferty na bazie przekazanej technologii (czego nie można powiedzieć o prywatnych polskich firmach ).

cdee
piątek, 13 kwietnia 2018, 10:04

popieram , pisałem o tym na tym forum wiele razy. Ale trzeba by wyciąc, wypalic MON i częśc ministerstw do gołej ziemi. Tam jest przyczyna tego co jest ( a własciwie czego nie ma)

Asd
środa, 11 kwietnia 2018, 21:10

Najlepiej by bylo nie kupywac nic od ameryki I izraela ....

Rumcajs 4
środa, 11 kwietnia 2018, 20:33

Technologie zakłócania otrzymają równolegle Rosjanie

pol
piątek, 13 kwietnia 2018, 00:11

O i patrzac po przykladzie dronow izraelskich w wojnie w Gruzji to mamy zapewnione. I zawsze Izrael gora.

cooky
środa, 11 kwietnia 2018, 19:56

jeśli wziać do porównania śmieszny offset od USA za Wisłę to powinniśmy tę ofertę przyjać z pocałowaniem w raczkę..... nawet same rakiety do 150km sa tego warte, a te o dalszym zasiegu można spokojnie kupowac i pomału własnymi siłami cos opracować

Jaksar
środa, 11 kwietnia 2018, 19:47

Polska potrzebuje technologie budowy rakiet dla systemu Narew a nawet Wisly (przeciwlotnicze) oraz amunicji programowalnej. To,co proponuje Izrael jest i tak wieksze anizeli amerykanski antyoffset ale mysle, ze sa inne mozliwosci by zyskac zdolnosci do produkcji rakiet kasy oferowanej nam przez Izrael.

aaa
środa, 11 kwietnia 2018, 19:46

Ludzie czytajcie uwaznie _______________ \\\"a po tym etapie całkowicie samodzielne wytwarzanie wszystkich elementów rakiet Extra.\\\" \\\"W związku z ograniczeniami traktatu MTCR (Missile Technology Control Regime) nie mogą to być jednak silniki i głowica, a końcowy montaż rakiet z polskimi komponentami musiałby odbywać się na terenie Izraela.\\\" ____________ i tyle na ten temat.

luk chopie
czwartek, 12 kwietnia 2018, 10:52

aaa/czepialski powtarzasz się (komentarz niżej) więc i ja powtórze. Według popularnej strony informacyjnej cytuje \\\"System kontroli technologii rakietowych (MTCR) to wielostronny system kontroli eksportu. Jest to nieformalne i dobrowolne partnerstwo wśród 35 krajów, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się pocisków rakietowych i technologii bezzałogowych statków powietrznych, mogących przenosić ponad 500 kg ładunku użytecznego przez ponad 300 km.\\\" Może nie jestem znawcą ale z tego co czytam to ten traktat nie dotycz pocisków poniżej 300 km a więc extra i predator ______________ i tyle na ten temat. Inną sprawą jest czy rzeczywiście będą chcieć nam dać całą technologię...

czepialski
czwartek, 12 kwietnia 2018, 13:47

Szanowny forumowiczu nie muszę używać wielu ników aby przekazać coś co mnie zainteresowało lub zaniepokoiło jak inny forumowicz użył mojego cytatu to jest mi miło. A widzę że i waści zaiskrzyły jakieś małe obawy. Pozdrawiam

Davien
czwartek, 12 kwietnia 2018, 11:28

Ograniczenia MTCR dotycza tylko pocisku LORA nie pozostałych i tylko tego pocisku dotyczy to oraniczenie z silnikiem i głowicą. Pociski EXTRA maja byc produkowane w Polsce w całości. Może i MTCR jest dobrowolnym zrzeszeniem ale nawet Rosja scisle przestrzega jego warunków, podobnie jak każde z państw które go podpisało

LOL
czwartek, 12 kwietnia 2018, 10:42

Przecież ograniczenia MTCR odnoszą się do ew pomysłów produkcji elementów Loary, a nie Extra, który pod traktat nie podpada i którego pełną produkcję się nam oferuje. To ty czytaj uważnie.

Haszczak
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:20

Tak polecam... Zacytowany akapit tyczy się rakiet LORA. \"Na terenie Polski mogłyby też powstawać elementy rakiet LORA, których producentem jest wprawdzie inny izraelski koncern zbrojeniowy IAI, ale same pociski stanowią integralną część oferty IMI Systems w programie Homar. W związku z ograniczeniami traktatu MTCR (Missile Technology Control Regime) nie mogą to być jednak silniki i głowica, a końcowy montaż rakiet typu LORA z polskimi komponentami musiałby odbywać się na terenie Izraela. Ograniczenia te niedotyczą jednak dysponujących mniejszym zasięgiem pocisków Extra.\" Pozdrawiam

Craig
czwartek, 12 kwietnia 2018, 05:11

Właśnie, czytaj uważnie. Ograniczenia odnoszą się do Lory a nie Extra. I tak jest też w tekście napisane. Dziękuję.

bbb
czwartek, 12 kwietnia 2018, 03:07

właśnie czytam i widzę że traktat dotyczy rakiet LORA, a nie Extra

Frugus
czwartek, 12 kwietnia 2018, 02:24

właśnie czytaj uważnie. Druga część tyczy się rakiet LORA

911
środa, 11 kwietnia 2018, 19:36

Super oferta , to prawda . To jednak zbyt piękne aby było prawdziwe . Coś się zdaje , że to wszystko się skończy DWIZJĄ USA , w naszym kraju .

Nikt
czwartek, 12 kwietnia 2018, 08:09

A co ma jedno do drugiego

911
czwartek, 12 kwietnia 2018, 19:04

Ano to , że np. możemy mieć i dywizję i rakiety z USA . Ale zastrzegam się , to takie tylko moje wróżenie , może fusów z kawy . To by było coś ! Pomarzyć można , no nie ?

KrzysiekS
środa, 11 kwietnia 2018, 19:35

Najlepsza propozycja brać i się nie zastanawiać. Zaraz po uzyskaniu technologii zaproponować np. Francji w ramach PESCO dalszy rozwój tego sytemu uzyskamy pieniądze, ścieżkę rozwojową oraz zapasy magazynowe i przemyslowe w Europie.

PRS
środa, 11 kwietnia 2018, 19:32

Wrzutka medialna i tyle. Po pierwsze nie zrobiliśmy NIC by zamienić (bo nie zmodernizować, WR-40 to całkowicie NOWY sprzęt a nie odmłodzenie szrotu) pozostałe ok 75 szt. BM-21 będących na wyposażeniu 3 pułków artylerii (po jednym dywizjonie) na Langusty przez ostatnie lata. Swoista niemoc MONu lub celowe działanie. A może ,,ktoś\" miał koncepcję by nie rozwijać systemów rakietowych 122 mm bo mają zbyt mały zasięg. Fakt jest taki, że mogliśmy i możemy zastąpić własnymi siłami te Grady ale tego nie zrobiliśmy, nie robimy i nie planujemy w przyszłości. Pytanie otwarte dlaczego? Po drugie Wujek Sam nie po to odwiedził Priwiślański Kraj by nam powiedzieć jacy to jesteśmy fajni i byliśmy dzielni a po to by ,,przyklepać Wisłę i Homara. Ameryka jest NAJWAŻNIEJSZA - i tyle w temacie. Opcjonalnie poza zakupem HIMARSA moglibyśmy właśnie zakupić ,,56 mobilnych wyrzutni systemu Lynx wraz z 840 rakietami Extra o zasięgu od 40 do 150 km (...) \" ale ,,Wisła\" zdrenowała budżet, w zasadzie to zdemolowała, że na nic już więcej nie ma kasy. A było by to sensowne rozwiązanie - od Amerykanów tylko wyrzutnie na podwoziach gąsienicowych, od Izraela trakcja kołowa. Planowane 56 szt. to wyposażenie (w ramach obowiązujących u nas struktur zapożyczonych z USA dywizjon to 24 wozy z efektorami) dla tylko dwóch dywizjonów + 6 wozów szkolnych. Ale gdyby sformować z nich bardzo mobilne, samodzielne baterie po 4 wozy wyrzutnie to było by ich 14 . 6 baterii na Wybrzeże jako wzmocnienie NDRów, 6 na ścianę wschodnią, 2 w woj. warmińsko-mazurskim. I od razu w umowie zapis o opcji zakupu kolejnych 56 szt. Na zachodzie granicę też mamy... Ale to by było konkretne wzmocnienie naszego bezpieczeństwa. A jak wiadomo mamy chyba najbardziej pacyfistyczny MON na świecie, a w Europie to już na pewno.

Nikt
czwartek, 12 kwietnia 2018, 08:12

Nie doceniasz pacyfizmu Niemiec

wertw
środa, 11 kwietnia 2018, 18:28

...cały zakład przemysłowy produkujący rakiety Extra byłby w pełni polskich rękach - Terefere...Tak samo jak propozycja Rheinmetall dot. polskich czołgów. Do Izraela należałyby tylko projekty, grunt, budynki, maszyny, kierownictwo i zarząd.

vvv
środa, 11 kwietnia 2018, 22:27

a co Rheinmetall robi nie tak?

werte
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:57

Wszystko robi tak jak trzeba. Wszystko będzie niemieckie tylko czołg polski. Cymes geszeft. Podobnie jak ta oferta z Izraela.

Marek
czwartek, 12 kwietnia 2018, 16:57

Jakie niemieckie, skoro prawem do technologi ma dysponować MON? Poza tym nie wiem, czy wiesz, ale za wyjątkiem pierwszych sztuk Leopardy II HEL produkowano w Grecji. Nie inaczej było także w przypadku hiszpańskich, szwajcarskich i szwedzkich Leosiów.

Grzyb
czwartek, 12 kwietnia 2018, 13:33

I jaki problem? Skoro sami nie jesteśmy w stanie czegoś zrobić, to powinniśmy wynająć kogoś kto jest w tym dobry. A chyba nie zaprzeczysz, że Rheinmetall jest w tym dobry?

Rumcajs
środa, 11 kwietnia 2018, 18:21

150 km to można osiągnąć z kraba , potrzebna jest artyleria o zasięgu 500 km którą moga zaoferować tylko USA w najowszej konfiguracji HIMARSA.

xyz
czwartek, 12 kwietnia 2018, 13:23

Nie można uzyskać 150km z KRABA. USA nie mogą nam zaoferować 500km z HIMARSA.

dropik
czwartek, 12 kwietnia 2018, 12:15

moze i da się 150 km , jak dodasz szkrzydla lub zmniejszysz wagę pocisku do 10 kg. Zobacz teraz ile ważą głowicę izraelskich rakiet. ile haubic potrzeba żeby zastąpić jedną wyrzutnę ?

Marek1
czwartek, 12 kwietnia 2018, 10:31

Rumcajs - 150 km z SH Krab ?? Ciekawe jakim cudem, gdy nawet z gazogeneratorem pociski 155mm osiągają najwyżej ok 70 km ...

Wojtekus
czwartek, 12 kwietnia 2018, 06:56

Krab to chyba do 40 km. Proponowalbym wspolprace z Izraelem. Wypelnilibysmy zasiegi ktorych obecnie nie posiadamy czyli pomiedzy 40-300 km. JDSM jest obecnie wprowadzany na zasieg 300-350 km a za rok bedzie JDSM-ER o zasiegu do 1000 km. Tak jak widac niedlugo bedzimy posiadac mozliwosc razenia celow na odleglosc 1000 km. Obecnie potrzebujemy rozwijac srednie odleglosci. Za pare lat, podczas implementacji HIMARIS mozna zaczac kombinowac cos na 1000+ km z np. Francja. Chca nam sprzedac OP z rakietami wiec tu mozna niezle wynegocjowac transfer technologi rakietowej. Tego typu pociski CRUISE powinnismy posiadac na statkach, OP, samolotach transportowych oraz na platformach kolowych. Wtedy mamy odpowiednik na Iskandery.

kj1981
czwartek, 12 kwietnia 2018, 21:01

A słyszałeś o traktacie ograniczającym zasięg lądowych wyrzutni do 500 km? Nikt nam nie sprzeda takiego sprzętu.

Davien
piątek, 13 kwietnia 2018, 23:19

Sprzeda nam każdy kto nie podpisał MTCR i nie jest Rosja albo USA bo tylko ich dotyczy traktat iNF nakłądający to ograniczenie powyzej 500km:)

luka
czwartek, 12 kwietnia 2018, 00:13

No chyba cię poniosło trochę, bo ani z Kraba nie wyciśniesz 150 km ani USA nie ma (jeszcze) takiej artylerii rakietowej o zasięgu 500 km - prace nad pociskiem LRPF następcą pocisków ATACMS dopiero się zaczęły lub zaczną wkrótce.

Ekspres
czwartek, 12 kwietnia 2018, 00:07

Może za 20lat jak będziemy produkował działa elektro-magnetyczne. Amerykanie mogą wystawić nam fakturę na\"himarsa\". Tylko z Izraelem dzieła się technologi... Polacy nie dostaną technologi produkcji silników do rakiet.

vvv
środa, 11 kwietnia 2018, 22:28

no to sie mylisz. LORA jest nowszym i lepszym pociskiem niz ATACMS

Niki
środa, 11 kwietnia 2018, 21:23

Himars ma obecnie zasieg ok 300km. Powiedz jakie cele na dystansie 300-499km chcesz razić? Dodam, ze do Moskwy z okolic Białegostoku jest ok 1000 km.

dropik
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:36

realnie 300 km to nie jest wiele zważywszy na to że będziesz je odpalać z odległości 50-100km od \"linii frontu\".

Mroczysław
środa, 11 kwietnia 2018, 20:41

150 z Kraba? Chyba strzelając z wierzchołka Mont Everestu. A te rakiety o zasiegu 500 km to amerykanie już mają, czy mają je w planach? Bo zdaje się, że to drugie. Natomiast Izrael ma rakiety 400 km, które ISTNIEJĄ i SĄ CZĘŚCIĄ OFERTY.

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
środa, 11 kwietnia 2018, 17:55

JESTEM ZA wypracowaniem swoistego \"consensusu\" opartego na wzajemnej partnerskiej współpracy i stworzenia..na terenie Polski ..przemysłu zbrojeniowego opartego o myśli i technologie zaczerpniętą z Izraela..... upolitycznianie propozycji i stawanie ..afrontem przez tak zwane różne \"grupy nacisku\" polityczne czy społeczne w których argumentem byłyby problemy naszych narodów tzw \"demony przeszłości\" podsycane uprawianiem polityki zagrożeń i knucia \"teorii spiskowych \" nic nie da wręcz cofnie nas wizerunkowo w świecie a przede wszystkim technologicznie i pozbawi bycia \"graczem\"...który będzie mógł oferować produkty na poziomie światowym...inny aspekt sprawy to że jesteśmy niejako \"zabukowani \" politycznie i biznesowo przez USA ...gdzie polski rynek zbrojeniowy jest niejako na wyłączność USA ..którego współpraca charakteryzuje się kupujesz serwisujesz tylko w USA...oczywiście oponenci powiedzą mamy produkty fińskie , koreańskie ,niemieckie ,francuskie,włoskie czy Izraelskie...oczywiście mamy ale nie z takim transferem technologi i z możliwościami modyfikacji \"produktów\" o myśli i technologie Polskie jakie zaoferował nam Izrael ..lecz li tylko na zasadzie podobnej jaką proponuje nam USA….idąc dalej nasza część Europy która wchodziła w skład Układu Warszawskiego jest niejako \"zapóźniona militarnie i technologicznie \" .. jesteśmy tylko \"montowniami\" dla Europy czy USA...Inna sprawa aspektu Izrael nie ma możliwości z różnych przyczyn politycznych wejścia na różne rynki ...więc pomysł Izraela zwieńczony produktem w Polsce ..może dać obupólna korzyść z możliwością wejścia na rynki zakazane dla Izraela…jest tylko ale czy Polska ośmieli się ośmielić działaniami naszych decydentów by fabryka z produktami z Izraela powstała w Polsce ….Bo jak widać Izrael na dzień dzisiejszy oferuje nam dużo dużo więcej niż inni oferenci ….i na koniec „czarny koń” zawodów to USA i jego obecność w Polsce…ono jest wymiernym „bezpiecznikiem” naszego bezpieczeństwa…która jest wartością nie „mierzalną biznesowo”…ale może czas się ośmielić tak jak Niemcy , Korea ,Japonia… oni też „pielęgnują” obecność USA w swoich krajach a mimo wszystko „kreują swoje produkty”… bez „zapożyczania” od innych

papuga
środa, 11 kwietnia 2018, 17:49

Bardzo ciekawa oferta. Wczoraj był też artykuł o ofercie z Izraela w \"Rzeczpospolitej\". To może być skoordynowane z przyjazdem bodajże w przyszłym tygodniu prezydenta Izraela do Polski wraz z bardzo dużą delegacją (m. in. kierownictwo organów bezpieczeństwa). Do tego media donoszą, że ma być jakiś wyjazd do Izraela delegacji rządowej w \"celach gospodarczych\" w okolicach czerwca. Może być więc tak, że wyjście z wzajemnego kryzysu będzie sprzężone z zawarciem kontraktów zbrojeniowych.

werte
środa, 11 kwietnia 2018, 17:10

...cały zakład przemysłowy produkujący rakiety Extra byłby w pełni polskich rękach - Terefere...Tak samo jak propozycja Rheinmetall dot. polskich czołgów. Do Izraela należałyby tylko projekty, grunt, budynki, maszyny, kierownictwo i zarząd.

Gadom
środa, 11 kwietnia 2018, 23:44

Czyli lepiej kupić i serwisować w Stanach bez najmniejszej nadziei na transfer technologii? Debilne podejście.

werte
czwartek, 12 kwietnia 2018, 17:25

Transfer technologii z Izraela? To dopiero debilne podejście. Izrael sprzedał Gruzji drony, a przed wojną w 2008 r. udostępnił Rosjanom kody dostępu, za co z kolei Rosja udostępniła kody irańskiej obrony przeciwlotniczej. Jaką mogą po takim numerze dać jakąkolwiek gwarancję na oferowane produkty hi-tech w obronności?

Lol
piątek, 13 kwietnia 2018, 12:48

A co to jest ten mityczny kod dostępu? PIN do wyłączenia? Naoglądałeś się filmów. Nie ma czegoś takiego. Jest kod źródłowy, czyli oprogramowanie. Pocisku w locie, w przeciwieństwie do filmowych, nie da się wyłączyć.

marc
niedziela, 15 kwietnia 2018, 00:27

Widzę, że znawca informatyk się odezwał. Zależności co ma rakieta zainstalowana. Jeśli komunikuje się ze stacją naziemną w celu updatowania danych o celu to oczywiście że mając dostęp i dane kodowania da się zmienić i podesłać np. błędne koordynaty celu. Nikt nie będzie hackował rakiety w locie tylko wcześniej przygotuje programik z odpowiednią komendą do wykonania odpowiedniego polecenia. Wówczas wystarczy tylko nawiązać z nią łączność. A większość rakiet nawet z radarem aktywnym do pewnego momentu wykorzystuje dane nadesłane z ziemi. Dopiero bliżej celu włączają własny mini radar. Kody źródłowe to zresztą bardziej ogólne zagadnienie. Wystarczy znać pasma np. radiowe w których pracują w celu zagłuszania sygnału. Można próbować nawet na ziemi przez jakiegoś kreta uszkodzić jej funkcję łączenia się ze stacją dowodzenia lub samolotem i już masz przynajmniej przez pewien czas uziemione wykorzystanie ich w celu sprawdzenia danego błędu oprogramowania. Zresztą każda rzecz ma swoje słabe strony i przekazanie ich przez producenta np naszemu wrogowi jest niebezpieczne. A Rosjanie zrobią wszystko aby takie cenne informacje dostać w swoje ręce. Wspólne interesy Izraela i Rosji to fakt. Policz ile razy Netanjahu był ostatnio u Putina.

prawieanonim
piątek, 20 kwietnia 2018, 18:57

Powodzenia we wgrywaniu programiku. Będziesz siedział na wyrzutni w oczekiwaniu na start czy wirował siedząc na antenie radaru?

Sternik
środa, 11 kwietnia 2018, 16:59

Silniki i głowica są najważniejsze więc niech sobie tą ofertę wsadzą.

Lol
piątek, 13 kwietnia 2018, 12:49

Nie. Najważniejszy jest układ naprowadzania. To jest realny transfer technologii dla przemysłu.

Mateusz
środa, 11 kwietnia 2018, 23:58

Paliwo, systemy naprowadzania, kontroli podczas lotu.. Bez tego ujdzie. Byle silnik i głowica xd

Jakub
środa, 11 kwietnia 2018, 23:24

Wiesz produkca paliw stałych o dobrych parametrach to również bardzo przydatna umiejętność. Zasięg takich gromów może wzrosnąć itd...

Razparuk
czwartek, 12 kwietnia 2018, 21:02

Nie może..paliwo importowane które jest w nich stosowane to praktycznie top... Paliwo homogeniczne robimy dobrej klasy,heterogenicznych dopiero się uczymy i tu faktycznie transfer technologii by się zdał

LOL
środa, 11 kwietnia 2018, 23:05

Dla Lory nie są nam potrzebne. I tak nie kupimy ich więcej niż 100. Najistotniejsza jest produkcja podstawowego efektora.

Directol
środa, 11 kwietnia 2018, 21:36

Silniki i głowica z LORY nie EXTRY. To jest wielka różnica. Przy EXTRZe dostajemy całość wszystko. Przy LORA oni muszą to składać, bo pocisk leci ponad 300km i na to jest restrykcja międzynarodowa.

Mroczysław
środa, 11 kwietnia 2018, 20:43

Cytat: \"Przedstawiciele firmy oferują początkowe szkolenia w Izraelu, następnie uruchomienie linii produkcyjnej pod nadzorem kadry IMI Systems, a po tym etapie całkowicie samodzielne wytwarzanie wszystkich elementów rakiet Extra.\" Czytamy ze zrozumieniem?

Dan
środa, 11 kwietnia 2018, 16:54

Oferta ta wydaje się zdecydowanie lepsza od amerykańskiej. Problemem jest tylko sławne wystąpienie ambasador Izraela w Oświęcimiu, którego twardy elektorat PiSu nie zapomniał i może się zagotować gdy Błaszczak ogłosi, że wielki kontrakt na dostawę uzbrojenia wygrała firma z Izraela. Mam nadzieję, że uda się jednak Błaszczakowi przez to pole minowe jakoś przejść i podpisać ten kontrakt.

tyle
środa, 11 kwietnia 2018, 20:26

Problemem nie jest wystąpienie ambasador Izraela, tylko wrogość elit politycznych i części społeczeństwa Izraela wobec Polski. Proszę logicznie uzasadnić , że nigdy nie nastąpi sytuacja w której Izrael , gdyby to było dla niego korzystne nie ujawni np Rosji słabych punktów sprzedanego Polsce systemu.

Marek1
czwartek, 12 kwietnia 2018, 10:40

tyle - PO TO właśnie trzeba się upierać przy transferze 100% technologii, by spolonizowane rakiety mogły mieć zmienione elementy systemy naprowadzania. IMI taki transfer dla rakiet Extra gwarantuje. Tak samo jak w stos. do kierowanych rakiet 122mm dla WR-40 Langusta o zasięgu ok 40 km. Pytanie na ile można by było spolonizować rakiety Predator Hawk i Lora ...

Kosma
środa, 11 kwietnia 2018, 16:50

Brać, amerykanie już dostali Wisłę i mają zapewniony z tego tytułu dopływ gotówki na lata, czas na konkurencję.

cdee
środa, 11 kwietnia 2018, 16:37

jak bez silników, głowicy -to co bedziemy robili. Korpusy ?? Juz dawno kupiono w Niemczech waklcarke do produkcji rur do rakiet. Dalej czekamy i nic nie robimy ?? Az ktos nam cos sprzeda ???

adrian
środa, 11 kwietnia 2018, 16:31

To jest zbyt piękne żeby było prawdziwe

wars
środa, 11 kwietnia 2018, 16:26

trochę wstyd, że nasi inżynierowie nie są stanie sami tego wyprodukować.

cdee
piątek, 13 kwietnia 2018, 10:09

nikt im na to nie pozwalał i nie pozwala. Na dodatek nie daje srodków. Bo to sa lata pracy, prób. A na dodatek nie skutkuje wyjazdami za granice i giftami

chateaux
środa, 11 kwietnia 2018, 16:17

MTCR nie jest żadnym traktatem. To stowarzyszenie.

kriss
środa, 11 kwietnia 2018, 16:01

To nad czym tu się zastanawiać ? Podpisywać kontrakt i działać !!

JSM
środa, 11 kwietnia 2018, 16:00

Żadnej broni z Izraela!!!

Bart.
środa, 11 kwietnia 2018, 21:09

SPIKE to skąd jest?

czepialski
czwartek, 12 kwietnia 2018, 23:25

właśnie dla tego.

Wojtek
czwartek, 12 kwietnia 2018, 20:13

No dobra, na podstawie doświadczeń ze Spikiem którego nawet nie składamy i na podstawie ostatnich wydarzeń politycznych i trwającej od dziesięcioleci kampanii nienawiści wobec Polski nie zagłosuję na żadną partię, która kupi choćby granaty w Izraelu.

flash
środa, 11 kwietnia 2018, 15:57

...i nad czym my się jeszcze zastanawiamy....?

Stefan
środa, 11 kwietnia 2018, 15:56

I to jest super koncepcja. Dołączyć do tego rakiety Spike w różnych kategoriach z opcja produkcji w całości z możliwością modernizacji i eksportu. Plus wspólne opracowanie rakiet dla okrętów podwodnych i fregat. I program rakietowy jest rozwiązany. Plus na przyszłość wspólny projekt działa laserowych, żeby mieć płynne przejście do nowych technologii.

ppp
środa, 11 kwietnia 2018, 15:27

Niech się biorą do pracy. Póki co, Polska spadła z 18 na 22 pozycję w rankingu siły militarnej (gfp 2018). Nie ma co, dobraz zmiana.

Patryk
środa, 11 kwietnia 2018, 15:21

No jak można zrobić biznes nie ważne jest to że ktoś wprowadza jakieś utstawy itp no to mi się podoba a w dodatku ktoś kupuję twój sprzęt po to by chronić potem samego producenta

ccc
środa, 11 kwietnia 2018, 15:00

A kody do blokady ich odpalania będzie posiadała roSSja ?

Dropik
środa, 11 kwietnia 2018, 20:03

Tak . do każdej wyrzutni dołączony jest rosyjski oficer pilnujacy guzika

Lewak
środa, 11 kwietnia 2018, 14:59

Nie wiem nad czym polski rząd jeszcze zastanawia się. Propozycja izraelska jest świetna i spełnia nasze oczekiwania , problemem może być tylko cena za Lynxa. Byłaby to transakcja znacznie lepsza niż za Patriota , ponieważ obok zakupu potrzebnego uzbrojenia , uzyskalibyśmy spore zdolności przemysłowe w produkcji rakiet.

jurgen
środa, 11 kwietnia 2018, 14:54

polska nazwa tych rakiet powinna być - EXTRA MOCNE nawiązująca do dawnych polskich papierosów o szczególnym aromacie i mocy, które potrafiły zabić każdego bez szemrania, nazwa dobra również na rynki eksportowe w demoludach copyright by jurgen

Dropik
środa, 11 kwietnia 2018, 20:04

Nazwa dobra ale extra mocne zabijał przede wszystkim swoich właścicieli

JJ
środa, 11 kwietnia 2018, 14:48

I to jest super oferta

abc
środa, 11 kwietnia 2018, 14:45

brać póki dają! tego nam potrzeba na wczoraj!

dropik
środa, 11 kwietnia 2018, 14:37

\"... 840 rakietami Extra o zasięgu od 40 do 150 km oraz 50 rakiet typu Predator \" - takie ilości to tylko pod warunkiem że będzie to pierwsza z wielu serii, bo to by wystarczyło na załadowanie 3 razy wszystkich baterii. A ponieważ wygląda , że rakiety nie są kompatybilne z himarsem to musielibysmy zakupić ich dostatecznie dużo aby wystarczyły na \"całą wojnę\" bo na import i produkcję w kraju nie ma co liczyć. Z drugiej strony inwestycja w himarsa nie wcale nie zwiększałaby naszego bezpieczeństwa ponieważ zapasy rakiet u sojuszników też są ograniczone. tak, że 10 mld ok, ale za 2 razy tyle rakiet i licencje do produkcji (w tym 122mm)

Marek1
środa, 11 kwietnia 2018, 20:25

dropik - rakiety 122 mm dla Langust i Extra dla Lynxa byłyby w CAŁOŚCI PRODUKOWANE(nie montowane z black boxów) w Polsce, więc tylko od nas zależeć będzie ILE ich zostanie wyprodukowanych. Przekazanie 100% technologii rakiet Extra oraz dużej cześć Predator H pozwoli w kilka lat samodzielnie produkować polska wersje Predator Hawk z zasięgiem 300km. Teraz tylko szczegółowo i twardo negocjować dobrą umowę/offset wraz z ceną za ok 100 wyrzutni z polskimi pojazdami. W ramach offsetu ammo do 125 mm, Spike 2, prochy wielobazowe, a jak się da to i kompetencje dla własnych rakiet dla Narwi.

dropik
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:27

100 wyrzutni - to już popłynąłeś. w planach jest 56 i kropka.100 sztuk to podwojenie kosztów czyli 14-20 mld zł . Realnie chodzi o to aby wyprodukować tyle rakiet żeby wystarczyło na całą ewentualną wojnę bo te wyrzutnie nie mogą strzelać amerykanskmi rakietami wiec. Potrzeba nam nie 800 a 8000 rakiet bo te 800 to tylko 3 salwy z tych 50 wyrzutni. Więc jeśli nie stać nas na utworzenie takiego zapasu to trzeba brać jednak himarsa.

Marek1
piątek, 13 kwietnia 2018, 13:18

dropik - paradoksalnie podwojenie ilości wyrzutni wcale NIE oznacza podwojenia ceny, a wręcz przeciwnie wpływa na jej jednostkowe zmniejszenie. To jedno z podstawowych prawideł strategii zakupowych. A co do amunicji kierowanej 122 mm(grady/Langusty) oraz rakiet Extra, to dysponując PEŁNĄ ich technologią oraz nowoczesną fabryką można ich produkować ILE się chce. Również na eksport, bo posowieckich systemów 122mm na świecie jest mnóstwo i każdy z tych krajów chciałby pozyskać dla nich kierowane rakiety. Himars jest gorszy pod każdym względem i możemy z nim za koszmarnie wielka kasę dostać od LM co najwyżej technologię już obecnie mocno przestarzałego GMLRS.

dropik
sobota, 14 kwietnia 2018, 22:16

wiadomo że 2 razy drożej nie jest ale też nie jest 2x taniej. 10-20 % taniej za wyrzutnie. Rakiety podobnie to już bedzie super. Izraelska oferta jest extra ale jeśli nie strzela pociskami od himarsa to potrzebujemy ich znacznie wiecej niż planowaliśmy (oczywiście nie od razu) a to oznacza duuużo kazy. Zapewne jednak skończyłoby się na kupnie tej mizernej ilości rakiet i zameldowaniu , że zadanie wykonane. Byłby ból....

Razparuk
czwartek, 12 kwietnia 2018, 15:38

Te wyrzutnie MOGĄ strzelać M30 i M31 z HIMARSA...ba nawet IMI ma pełną certyfikację i jeśli zechcemy to kasety załadowcze będą pasować,tylko że ilość efektorów w innych kalibrach może spaść...LM jest na deskach i bez Donalda moze przegrać...ale spokojnie USA czuwają

dropik
wtorek, 17 kwietnia 2018, 10:52

mogą strzelać gradami i uraganami , ale nic nie ma o m30,m31 bo to rakiety sterowane a nie niekierowane jak te pierwsze. A skoro to rakiety kierowane to trzeba miec interface do wprowadzania danych o celu dla poszczególnych rakiet

dropik
sobota, 14 kwietnia 2018, 22:11

pierwsze słyszę że mogą strzelać. A słyszałem, że dopiero w planach mają.

LLL
środa, 11 kwietnia 2018, 18:14

I to jest głóny problem - w razie w liczymy tylko na siebie, a więc musimy mież 5x więcej rakiet niż w przypadku Himarsa, którego pociski bylibyśmy w krótkim czasie w stanie sprowadzić. Dlatego m. in. Himars jest jeszcze w grze i ma baaardzo mocne argumenty. Kupowanie od Izraelczyków ma sens jedynie wówczas, jeśli miałoby to skutkować rozpoczęciem produkcji na rynki trzecie.

dropik
czwartek, 12 kwietnia 2018, 12:27

dokładnie. nie będzie nas stać na 5 x więcej rakiet. Co nie znaczy, że i tak nie kupimy tych rakiet. Rzadko kiedy coś jest kupowane z sensem. A awaryjne dostawy od amerykańskich sojuszników też nie są szczególnie pewne. Export nie rozwiązuje naszego zakupu. może zmniejszyć ceny rakiet o te 10-20 %. znacząco ale jak musisz kupić 5x tyle co planowałeś to nie wiele nadal daje. Gdyby izraelski wyrzutnie obsługiwały amerykańskie rakiety to rozwiązanie byłoby idealne.

czepialski
środa, 11 kwietnia 2018, 21:58

\"jeśli miałoby to skutkować rozpoczęciem produkcji na rynki trzecie.\" O to to to właśnie.

Mroczysław
środa, 11 kwietnia 2018, 20:46

A mielibyśmy pieniądze, że sprowadzić te tysiące rakiet do Himarsa? I w krótkim czasie to znaczy w jakim? Bo jest różnica między 2 dniami, 2 tygodniami, a 2 miesięcami. Przy czym tę ostatnią opcję i tak uważam za niezwykle optymistyczną.

Razparuk
środa, 11 kwietnia 2018, 18:14

Pakiety/kontenery załadowcze są kompatybilne z HIMARS,rakiety w Lynx możemy używać M30 i M31 227mm...i wilk syty i owca cała..nowych rakiet amerykańskich w pakiecie adaptacyjnym IMI nie posiada.

stary
środa, 11 kwietnia 2018, 14:34

Tylko brać.

BUBA
środa, 11 kwietnia 2018, 14:34

W Polsce nie potrzeba fabryk, technologii rakietowych czy rozwijania współpracy z IAI. IAI proponował radiolokatory AESA do MiGa-29, F-16, modernizację z WZL Bydgoszcz Su-22 o radiolokator ELTA i system uzbrojenia ziemia ziemia F-16 Netz, i nic z tego nie wyjdzie.

Podbipieta
środa, 11 kwietnia 2018, 20:04

Tia...a najlepszy dowód na pańską tezę są (były) rumuńskie Lancery.

BUBA
czwartek, 12 kwietnia 2018, 17:11

Polecam przeczytać sobie Lotnictwo, takie czasopismo o samolotach w którym omówiono wypadki Lancerów. Nie miały one nic wspólnego z modernizacją IAI. Największa wypadkowość tych samolotów przypada na pierwsze 10 lat eksploatacji. Zmodernizowano 74 samoloty MiG-21 M/MF do postaci LanceR A - samolot uderzeniowy- do zwalczania celów naziemnych, 14 dwumiejscowych MiG-21UM zmodernizowano do standardu LanceR B, 26 MiG-21M/MF doprowadzono do standardu LanceR C - samolotu myśliwskiego. Razem głęboko zmodernizowano 114 samolotów. Rumuńskie Wojska Lotnicze ujawniły, że od wejścia Lancerów do służby1996 do 2010 flota tych samolotów wylatała łącznie 25000 godzin w trakcie 37000 lotów. Czyli nie rdzewiały na lotnisku bezczynnie. W tym okresie utracono 11 samolotów i 5 pilotów. I nie miało to nic wspólnego z przeprowadzoną modernizacją.

Razparuk
środa, 11 kwietnia 2018, 18:14

Su-22 i \"modernizacje\" to pachnie Lancerem w RO...to zły pomysł.

BUBA
środa, 11 kwietnia 2018, 21:05

System uzbrojenia F-16 Netz czy F-16 I Sulfa nie jest taki zły, a Polska posiada prawa do modyfikacji Su-22 w przeciwieństwie do Rumunii i MiGa-21 w zakładach Aerostar. Z operacji izraelskich nad Syrią, Jordanią i Libanem można wnioskować że systemy IAI to był by bardzo dobry wybór - jak na tamte czasy. Dziś Su i MiGi kończą służbę za kilka lat. W Lancerach nie zmieniano konstrukcji płatowca. IAI dostosował swoje rozwiązania do samolotu korzystając z otworów już istniejących w konstrukcji samolotów. To jest udana modernizacja.

Dropik
środa, 11 kwietnia 2018, 18:13

Spoko migi poczekają na instalacje laserów. Wszak sa zupełnie nowe i polataja jeszcze ze 25 lat:p

cyPiSek
czwartek, 12 kwietnia 2018, 01:41

Albo i 50.

BUBA
środa, 11 kwietnia 2018, 20:54

O Migi się nie martwię. Inni pokazują klasę w tym względzie...Na F-16 Pakistanu MiG-29 UPG wystarczy bez lasera i mocy Yedi. Tymczasem Polska jeszcze długo będzie latała F-16...przeciwko PAK-FA Rosji. Jakoś mnie to nie obchodzi poza tym ze ktoś mówi że czegoś nie da się zrobić lub jest nieopłacalne a ten stan samozachwytu Polaków na dziś doprowadził PSP do tego, że PSP dysponują jedynie około 60 samolotami bojowymi z czego 22/24 Migami-29 o nikłej wartości - celowo niezmodernizowanymi. I co nie warto tego wyśmiewać? A do tego nakładają się mądre wypowiedzi o pozyskaniu technologii, nowego uzbrojenia i nowej jakości za każdym razem odrzucanych przez polityków bo są niewypróbowane, bo za nowoczesne, bo z Francji, bo z Izraela itp...nie nudzi Cię taka argumentacja? Było już tyle przetargów stulecia a finał to kiepski sprzęt za miliardy i kolejne upadające polskie firmy, bo czym jest technologia związana z Patriotem czy F-16 jak nie cofaniem się wstecz do MEADS, SAMP/T, Eurofightera, Gripena, MBDA Meteor, itp..nas w tych projektach nie ma....

Davien
czwartek, 12 kwietnia 2018, 11:40

Oj panie BUBA o po kolei. Oczywiscie chciałbys latac MiG-29 przeciwko Su-57 co biorąc pod uwage że nawet MiG-35 jest gorszy od naszych F-16 ..... Jak na razie to włąsnie Gripen byłby cofaniem sie w stosunku do F-16 bo z wersji C nic juz się nie wyciagnie, zadna modernizacja nie jest mozliwa, Gripen E gorszy zreszta od F-16V musiał byc konstruowany od podstaw na zagranicznych komponentach bo Szwecja własnych nie miała. MEADS to ten sam pocisk co Patriot, znacznie gorsze mozliwosci zwalczania celów aerodynamicznych i podobne balistycznych, brak w przyszłosci nowych rakiet, bo z wejściem PAAC-4 LM odpada z rozwoju Patriota a to włąsnie pocisk LM jest głównym w MEADS. SAMP/T ustepuje Patriotowi pod kazdym wzgledem. EF-2000 kosztuje tyle co F-22 majac mozliwosci na poziomie F-16V, Meteor jest porównywalny z AIM-120D pod wzgledem mozliwości bojowych wiec panie BUBA....

BUBA
czwartek, 12 kwietnia 2018, 16:49

Ciekawe czemu Egipt zrezygnował z F-16 na korzyść MiGa-35 którego być może użyje przeciwko samolotom Izraela? Ciekawe czemu Indie zmodernizowały głęboko 60 samolotów? Zawszę pytam się Ciebie jak samolot bez IRST ma sobie poradzić na polu walki XXI wieku bo takim samolotem jest Block 70. Nie potrafisz tego uzasadnić.

prawieanonim
piątek, 20 kwietnia 2018, 19:20

A co takiego magicznego jest w tym IRST że każdy samolot XXI wieku powinien go posiadać? Ten system ma poważną wadę - wymaga wstępnego podświetlenia celu radarem by mógł obserwować cel. Jak sobie wyobrażasz używanie IRST bez radaru kiedy ma on bardzo wąski stożek wykrywania celu? Wiesz dlaczego IRST zadziałał poprawnie przeciwko F-22 na Red Flag? Bo piloci EF-ów dokładnie znali położenie F-22. Twierdzisz że F-16 block 70 nie ma IRST. Nie musi mieć bo już Block 60 posiada coś co nazywa się AN/AAQ-32 IFTS. Nawet nasze F-16 posiadają Sniper XR który działa w trybie powietrze-powietrze.

Razparuk
czwartek, 12 kwietnia 2018, 15:40

Meteor to jest swietna zabawka przeciw Awacs czy bombowcom..to specyficzna rakieta i imo b.dobra

Davien
piątek, 13 kwietnia 2018, 23:29

Akurat USA chciało kupic Meteory dla F-18E wełąśnie do zwalczania pocisków przeciwokretowych bo mogli wykorzystac w pełni jego zasieg balistyczny a i cele nie unikały trafienia. I jakos zrezygnowali z niego gdy weszły AIM-120D

dropik
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:31

Daj spokój z tymi migami. Tu nawet z dostępem nowych do silników są problemy, a przecież te samoloty mają już swoje lata. Są oszczędzane i nie mogą latać tyle co F16. Jedyne co z nimi można zrobić to wycofać.

BUBA
czwartek, 12 kwietnia 2018, 14:13

Dawno powinniśmy mieć Eurofightera jak Niemcy lub F-18 jak Finowie, niemniej nie można mówić że MiG się kończy bo to kwestia decyzji politycznej. Do MiGa 29 9.12 i 9.13 montuje się RD-33 MK z cyfrowym sterowaniem. To żaden problem. Nie podważam konieczności wymiany tego samolotu bo ma on za małe możliwości bojowe nawet po wymianie skrzydeł na te od MiGa-29M by uzyskać 8 węzłów na uzbrojenie, niemniej nie wolno mówić że ta konstrukcja nie ma zapasu modernizacyjnego. To dwie różne rzeczy. Po prostu spartaczono modernizację tak jak kiedyś remont MiGów-23 w WZL Dęblin z powodów politycznych. Technologia nie ma tu nic do rzeczy. To nie pierwszy i ostatni raz jak wojsko coś celowo partoli.

Davien
piątek, 13 kwietnia 2018, 23:33

Panie BUBA z MiG-29 9-12A bo ta wersje mamy nie wyciśniej więcej niz MiG-29SMT bo to jest szczyt mozliwości tej konstrukcji. Ciekawe jak chcesz dodac skrzydła od MiG-29M skoro one w ogóle nie będa pasowały do zupełnie innego kadłuba niz ten w 29M. Brytyjczycy juz to przerabiali w Nimrodzie i efekt był fatalny.

dropik
czwartek, 12 kwietnia 2018, 17:16

wymienienisz skrzydla , silniki, radar i wyposażenie kabiny. to ma taki sens jak głeboka modernicja t72, a nawet mniejszy bo kadłub czołgu w zasadzie sie nie zuzywa wiec nie pęka. Przypomnij sobie jak rumuni zmodernizowali swoje migi-21. efekt był mizerny. Rozumiem , ze lubisz ten samolot. Ja też , ale jego czas minął i pora go wycofać. F-18 i Eurofighter? Dla nas tylko f16, zadnego biedne państwo nie stać na 2 typy samolotów.

BUBA
czwartek, 12 kwietnia 2018, 20:03

Ja wolę inne samoloty niż MiG-29 czy Su-22. Tak głęboka modernizacja ma sens w Indiach gdzie samolot MiG-29 9.12 w standardzie UPG będzie eksploatowany jeszcze 20/30 lat. Polska powinna iść w stronę przemysłu europejskiego. Nas nie stać na remontowanie większej ilości samolotów w USA. F-16 jest bez sensu i jego przyszłości w Europie jak wykazuje konflikt syryjski sie kończy chyba że tylko jako samolot drugiego rzutu. Niestety trzeba się szarpnąć na samolot do którego części są w Europie w magazynach lub z którym dostaniemy technologie remontu systemu uzbrojenia i płatowca bo inaczej koszty nas zjedzą. Każdy cywilizowany europejski kraj odchodzi od F-16 sprzedając go krajom mniej rozwiniętym. Więc albo pierwsza liga albo dalej idziemy w zacofanie techniczne. F-18 jest ciekawą konstrukcją, i mająca kłopoty na rynku lotniczym i od Boeninga jest więc do uzyskania niż w przypadku F-16 i Lockheeda. Takie są doświadczenia z dotychczasowej współpracy z Lockheedem. F-16 są do wymiany za 10 lat na F-35. A na samym F-35 bez zaplecza remontowego w kraju frontowym nie można oprzeć lotnictwa bojowego. Jak na razie nie stać nas na 100 F-16 obsługiwane głęboko tylko w USA. Czekają nas główne remonty samolotów w Lockheedze i to dopiero będzie szok cenowy.

dropik
wtorek, 17 kwietnia 2018, 11:07

wszystkie demoludy z Uw odchodzą o miga-29 tylko my tkwimy skupując coraz to nowe egzemplarze

Davien
piątek, 13 kwietnia 2018, 23:44

Panie BUBA indyjskie MiG-29UPG to standart MiG-29SMK czyli maszyn gorszych i to znacznie od naszych F-16 block 52+. Beda tam latac bo Indie potrzebuja mysliwców ale juz żadnych nowych Fulcrumów nie kupia po wpadce z MiG-29K Co do porównania F-18 z F-16 to sa maszyny z tego samego przetargu który notabene F-16 wygrał a F-18 powstał tylko dlatego ze US NAvy wolała maszyne dwusilnikową. W najnowszych wersjach F-16V/F-18E są to maszyny porównywalne z tym że F-16V może przenosic większy wachlarz uzbrojenia od F-18E, jest tez znacznie tańszy w zakupiew i eksploatacji od SuperHorneta. Od Boeinga nie uzyskasz nic ponad to na co zgodzi sie Kongres a biorąc pod uwagę ze jest to podstawowy samolot US Navy to zapomnij tez o produkcji czegokolwiek w Polsce. Takzę serwis to będziesz miał nie w Polsce ale w Seattle. Co do europejskich maszyn to EF-2000 jest równie drogi jak F-22, koszty eksploatacji tez są potężne, zostaje ci jedynie Rafale ale nie moze on uzywać uzbrojenia USa wiec dochodzi ci zakup dodatkowego uzbrojenia, serwis w e Francji itd. Jak juz pisałem kup JF-17 : Chiny chetnie zgodzą sie na serwis i produkcje w Polsce ale....

czepialski
środa, 11 kwietnia 2018, 14:17

Zwracam wracam uwagę na dwa cytaty _______________ \"a po tym etapie całkowicie samodzielne wytwarzanie wszystkich elementów rakiet Extra.\" \"W związku z ograniczeniami traktatu MTCR (Missile Technology Control Regime) nie mogą to być jednak silniki i głowica, a końcowy montaż rakiet z polskimi komponentami musiałby odbywać się na terenie Izraela.\" ____________ i tyle na ten temat.

Mroczysław
środa, 11 kwietnia 2018, 20:49

Tyle, że pierwszy cytat dotyczy rakiet Extra, a drugi rakiet Lora.

Grzyb
środa, 11 kwietnia 2018, 20:11

Z tekstu wynika, że ten drugi cytat dotyczy rakiet LORA o zasięgu ok 400km. Extra Mocne moglibyśmy całkowicie produkować, składać i testować w kraju.

luk chopie
środa, 11 kwietnia 2018, 19:57

Według popularnej strony informacyjnej cytuje \"System kontroli technologii rakietowych (MTCR) to wielostronny system kontroli eksportu. Jest to nieformalne i dobrowolne partnerstwo wśród 35 krajów, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się pocisków rakietowych i technologii bezzałogowych statków powietrznych, mogących przenosić ponad 500 kg ładunku użytecznego przez ponad 300 km.\" Może nie jestem znawcą ale z tego co czytam to ten traktat nie dotycz pocisków poniżej 300 km a więc extra i predator ______________ i tyle na ten temat. A korzystając z okazji chciałbym zapytać mądrzejszych ode mnie użytkowników forum co sądzicie o tureckim systemie i rakietach kalibru 300 i 600mm. Te ostatnie mogą w wersji III atakować cele na odległości 900km, a w IV na odległości 2500km. W definicji czytamy, że to nieformalne i dobrowolne partnerstwo. Czy odstąpienie od warunków jest możliwe i nieszkodliwe (sankcje itp.)? Aha i nie chodzi mi o wasze opinie związane z polityką typu Turcy układają się z Rosjanami itp. Ale opinie o tureckim systemie i tym traktacie. Z góry dzięki.

Davien
czwartek, 12 kwietnia 2018, 11:44

Teoretycznie odstapienie od MTCR jest mozliwe, ale do tej pory nikt tego nie zrobił , nawet Rosja go ścisle przestrzega. Z MTCR jest tez powiazany traktat ICOC a on juz jest wiażący. Turcy na pewno nie odstapili by od MTCR by sprzedac Polsce pociski rakietowe bo im się to zwyczajnie by nie opłacało wyobraz sobie teraz ze ich przeciwnicy dostaiby mozliwośc zakupu takich rakiet jak np DF-21C/D

Razparuk
czwartek, 12 kwietnia 2018, 15:41

Chiny nie sprzedają swoich rakiet na dziś sąsiadom Turcji...ale są elastyczni.Kwestia interesów.

Davien
piątek, 13 kwietnia 2018, 23:46

Sprzedali DF-3 dla AS ale było to przed przystapieniem Chin do MTCR wiec obecnie i ten kierunek zamknięty.

Ryszard
środa, 11 kwietnia 2018, 19:06

@Czepialski Jak tak sprytnie cytujesz to powiedz czy MTCR dotyczy rakiet EXTRA?

czepialski
środa, 11 kwietnia 2018, 21:05

A masz jakieś gwarancje że wszystkie, już pokazali jak się odpowiednio handluje.

Davien
czwartek, 12 kwietnia 2018, 11:45

Panie Czepialski MTCR jak i ten cytat dotyczyłyby wyłacznie rakiet LORA które w najlepszej wersji podpadaja pod traktak.

Wiko
środa, 11 kwietnia 2018, 18:46

Dlaczego łączysz ze sobą te dwa cytaty?????_______Cały cytat jest taki /\"Na terenie Polski mogłyby też powstawać elementy rakiet LORA, których producentem jest wprawdzie inny izraelski koncern zbrojeniowy IAI, ale same pociski stanowią integralną część oferty IMI Systems w programie Homar. W związku z ograniczeniami traktatu MTCR (Missile Technology Control Regime) nie mogą to być jednak silniki i głowica, a końcowy montaż rakiet z polskimi komponentami musiałby odbywać się na terenie Izraela./____ Nikt nie pisze w tym cytacie o rakietach Extra. Ładna dezinformacja \"czepialski\" czy jak ci tam Iwan.

Razparuk
środa, 11 kwietnia 2018, 18:16

LORA to jest Iskander...w sensie mozliwości...nikt takiej technologii nie oferuje..trzyba samemu zrobić albo zajumać Extra to podstawowy efektor przecie Huraganom,Smierczom czy Toczkom...jeśli pełna produkcja to brać

SOWA
środa, 11 kwietnia 2018, 20:57

Jak to produkcja skoro montaż końcowy będzie w Izraelu? Nie ważne gdzie, może być nawet na Filipinach. Tak naprawdę mając fabrykę u siebie będziemy nadal całkowicie uzależnieni od dostawcy. W tym wypadku nie ma sensu pchać kasy na technologię produkcji skoro nie będziemy mieli kontroli nad jej montażem. Lepiej kupić gotowy produkt od Amerykanów. Pomijam już kwestię najważniejszą braku dostępu do technologii budowy głowic i silników, a może warto rozważyć współpracę z Turcją?

orel
czwartek, 12 kwietnia 2018, 11:00

ludzie już naprawdę czytać nie umieją. LORA człowieku ma być składana w Izraelu! 20tys. komentarzy o tym już tu jest. Extra pełna produkcja

SOWA
czwartek, 12 kwietnia 2018, 21:31

Rzeczywiście masz rację. Przeleciałem artykuł po łebkach. Ja jednak pamiętam jak było z rakietami Spike. Miały być produkowane w Polsce. Jakie technologie pozyskaliśmy skoro nie potrafimy do dziś zrobić prostego ppk? Warto spojrzeć co w tej materii osiągnęli Serbowie. Obiecać można naprawdę dużo, dla mnie Izrael nie jest wiarygodnym partnerem. Nie raz z przyczyn politycznych zostawił swoich klientów na przysłowiowym lodzie.

Niko
środa, 11 kwietnia 2018, 14:13

Pytanie, czy to będzie Polska fabryka (polski kapitał)? Czy izraelska (izraelski właściciel) zlokalizowana na terenie RP?

Leon
środa, 11 kwietnia 2018, 14:04

Po prostu Żydzi są pragmatykami do bólu. Biznes jest biznes.

qaz
środa, 11 kwietnia 2018, 14:00

Wątpię, żeby amerykanie byli w stanie pobić taką ofertę. Amerykanie dużą część własnego arsenału rakietowego i nie tylko tworzą w kooperacji z Izraelem- przykład SkyCeptora. Zamiast przepłacać i brać towar z drugiej ręki, dlaczego samemu nie wejść w produkcję w ramach kooperacji. Mógłby to być początek bardzo ciekawej współpracy, a polska zbrojeniówka potrzebuje takich partnerów jak maratończyk tlenu. Zawsze fundament do współpracy by był, a może tak II faza Wisły... długoterminowo kooperacja powoduje również spadek ceny. Dla przemysłu Izraelskiego z niektórymi rynkami handel via np. Polska też by był korzystny z uwagi na układy polityczne i stronnictwa ideologiczne. Poza tym Izrael też musi dywersyfikować partnerów strategicznych, gdyż poleganie na samym USA jest trochę lekkomyślne zwłaszcza ostatnimi czasy w świetle aktualnej geopolityki.. Europa Środkowa w takich okolicznościach wyrasta na całkiem niezłego partnera, nic tak nie poprawia relacji międzynarodowych jak dobry biznes hehehe.

wg
środa, 11 kwietnia 2018, 13:58

No to bajka, chyba nie będzie lepszej propozycji. Potem można do tego dołożyć polskie systemy naprowadzania (w przyszłości). A montaż na terenie Izraela - wydzielić teren przy zakładzie; sprzedać ambasadzie Izraela i mamy montaż na terenie Izraela (w Polsce) ;)))

przypadkowy przechodzień
czwartek, 12 kwietnia 2018, 14:13

Jeszcze by na tym terenie osady zaczęli zakładać ;-)

orel
czwartek, 12 kwietnia 2018, 11:01

haha dobre :)

Bob
środa, 11 kwietnia 2018, 13:56

Oby kupili fabrykę i całą resztę od Izraela. Moglibyśmy się przekonać jak to się różni od współpracy przemysłowej z USA. Mielibyśmy podwaliny do produkcji naszych rakiet i kto wie może nawet do innych zastosowań. Ruscy już dawno zrobili z Iskanderów broń o zasięgu ponad 1000 km (tylko w mat reklamowych piszą 500) więc i nas to nie powinno obowiązywać w myśl zasady nie powinniśmy być bardziej święci od innych. Potem okręty od Skandynawów i zobaczycie jak nagle stanieją oferty USA i EU. Ściskam kciuki

Admirał kort
środa, 11 kwietnia 2018, 13:50

To jest dobra ofertę pod każdym względem !

prawieanonim
środa, 11 kwietnia 2018, 20:37

Nie ma czegoś takiego jak \"dobra oferta pod każdym względem\"

prawieanonim
środa, 11 kwietnia 2018, 13:46

Ciekawe co na to Stany Zjednoczone.

Mroczysław
środa, 11 kwietnia 2018, 20:53

Trump przyjedzie poklepać nas po plecach i wygłosić motywacyjną przemowę z chwytliwymi hasełkami o wielkiej przyjaźni, szacunku i \"najważniejszym partnerze\", po czym nasi politycy oślepieni blaskiem jego osoby, otrzymają dyspozycje co do tego z kim mają podpisać kontrakt.

Marek1
środa, 11 kwietnia 2018, 20:30

prawieanonim - pazerność LM jest wręcz kosmiczna. Niestety obawiam się, że LM przez swoje wpływy w USA po prostu zablokuje tę b. korzystny dla Polski deal z IMI i wciśnie MON swego starego Himarsa, z jeszcze starszymi rakietami GMLRS o zas. ok 70 km.

prawieanonim
czwartek, 12 kwietnia 2018, 23:17

Co w tym dziwnego skoro każdy chce zarobić? LM to firma która ma naprawdę wiele do zaoferowania na różnych płaszczyznach dlatego nie powinno dziwić że jest obecna przy każdym większym programie modernizacji. LYNX co prawda jest lepszy od HIMARSA ale to na razie bo HIMARS zdaje się po 2020 roku tez przejdzie jakąś gruntowną moderkę.

Marek1
piątek, 13 kwietnia 2018, 13:25

prawieanonim - dlatego właśnie LM cynicznie proponuje Polsce technologię produkcji obecnego GMLRS(zas. ok 70km). Gdy LM zacznie juz za kilka lat(4-6)produkcję nowej generacji tej podstawowej dla syst. Himars rakiety, to u nas ruszy produkcja starego (obecnego) pocisku i ZNOWU wyjdziemy na totalnych frajerów.

mc.
środa, 11 kwietnia 2018, 13:40

W czerwcu jest planowany wyjazd \"gospodarczy\" dużej ekipy rządowej do Izraela. Może ma to związek z tą propozycją. Pomysł bardzo fajny - podstawowe rakiety budowane w Polsce (nie mamy w Polsce technologi i specjalistów, by je projektować - ale za kilka lat), dodatkowy atut można wytwarzać rakiety do systemu 122 mm. Może udałoby się zmodernizować pozostałe BM-21 (trochę ich jeszcze mamy) i spiąć je w jakiś system. Patrioty kupiliśmy od Amerykanów - OK. \"Homary\" możemy mieć od Izraela, ale uwaga: jest to dla nich interes, więc niech zmienią nastawienie do nas (oficjalny komunikat) i sprawy ewentualnych roszczeń mienia (powinni przyznać, że od stycznia 1940 roku CAŁE mienie żydowskie, zostało przejęte przez III Rzeszę - czyli tam mają kierować roszczenia).

Ralf_S
środa, 11 kwietnia 2018, 13:37

I to jest konkretna oferta: efektory produkowane u nas.

Marek
środa, 11 kwietnia 2018, 13:31

I nad czym tu się jeszcze zastanawiać?

Dropik
środa, 11 kwietnia 2018, 18:17

Nad tym czw stać nas na zakup 10000 rakiet bo jak nie lepiej pozostać przy kaliber używanym przez nato

Mroczysław
środa, 11 kwietnia 2018, 20:56

Rozumiem, że na zakup 10000 rakiet od naszego wielkiego brata zza wielkiej wody w całości wyprodukowanych poza krajem, ale za to w kalibrze NATO już nas stać? Ręce opadają...

dropik
czwartek, 12 kwietnia 2018, 09:34

nie rozumiesz. nikt nie kupi 10000 rakiet od usa. kupimy ze 2000 i tyle. program odbędniony i odfajkowany , mozna ogłosić sukces. I w sumie lepiej zostać z 2000 rakiet i możliwością dostania ich od sojusznika niz z 800 rakietami których razie wojny nigdzie nie kupisz.

defender
środa, 11 kwietnia 2018, 13:03

Czy moglby mi ktos powiedziec dlaczego mam obawy ze nie dojdzie do realizacji tej inwestycji , wydaje mi sie kupimy zestawy od amerykanow lacznie z rakietami

Dropik
środa, 11 kwietnia 2018, 20:06

I słusznie. Jeśli nie stać nas na kupno kilku tysięcy rakiet to lepiej pozostać przy standardzie nato

Smuteczek
środa, 11 kwietnia 2018, 12:52

Czy na serio nie uczymy sie na bledach? Tak samo mialo byc z rakietami Spike. Do wyszlo ze nie mozemy ich produkowac bez komponentow z Izraela... tak samo bedzie i tym razem

LOL
środa, 11 kwietnia 2018, 23:00

Nie masz pojęcia jak to faktycznie wyglądało, prawda? Nie wiesz o tym, że MESKO nie było zainteresowane przyjęciem transferu z zakresu seekera, bo to to \"nie ich zakres kompetencji\".

Michali
środa, 11 kwietnia 2018, 21:49

Też myślę ,że gdzieś jest haczyk.Tylko transfer CAŁEJ technologii do PGZ.

~jack
środa, 11 kwietnia 2018, 18:53

Też jestem tego samego zdania! Już Spike\'iem pokazali jak nas wyrolowali i dalej liczą na głupca. Z szumnych zapowiedzi nic nie wynika bo na papierze stosują zacne kruczki w postaci zwrotów np: pełna produkcja rakiety za wyjątkiem części nie uzasadnionych ekonomicznie do produkcji w kraju kontrahenta po czym się okazuje, że są to właśnie najważniejsze części rakiety jak naprowadzanie, seeker i booster. Czyli budujemy w najlepszym wypadku usterzenie i korpus. Piewców Spike\'a zapytam tylko skoro Izrael przekazał nam taki wspaniały transfer technologi to dlaczego obecnie na podstawie tej technologi nie potrafimy zbudować sami prostego PPK z programu pustelnik tylko żebrzemy u Ukraińców o technologię? Powód pisałem wyżej nic z ważniejszych części nie robimy sami. A podawane ilości rakiet z tej oferty są śmieszne. Nawet przy samodzielnej produkcji rakiety do 150 km zostajemy na łasce Izraela jeśli chodzi o rakiety o dalszym zasięgu a to oni bezwzględnie potrafią wykorzystać jeśli chodzi o cenę. A kto wie czy nie wymyśla jakiś powód w stylu rasistowskiej polskiej ustawy i nie zablokują nam przekazania sprzętu jak dogadają się z Rosją. Nawet tutaj w tekście jest wyraźnie napisane, że produkcja rakiety do 150 km w Polsce nastąpiłaby stopniowo czyli mogłoby się okazać, że ostatnie np 10 rakiet z zamówienia powstanie u nas w tej całej fabryce po czym MON i tak nie będzie miał więcej pieniędzy do przeznaczenia na ten cel bo inne programy modernizacyjne czekają i ta fabryczka zwyczajnie splajtuje z braku zamówień. Poza tym powierzenie tak ambitnych planów kierownictwu Mesko to kpina. Tam są same betony twardogłowe podobnie jak w Bumarze. Jeszcze przed rozpoczęciem wiadomo, że to zawalą. Jest to oferta godna zastanowienia ale bez przesady. Czy lepsza od amerykańskiej zapewne chociaż zobaczymy co naszym uda się wynegocjować od LM. Politycznie pewniejsza oferta jest amerykańska przemysłowo większy potencjał przedstawia Izraelska. Niech każdy z nich coś jeszcze rzuci ekstra na stół to wybierzemy. Chociaż prawdę mówiąc to wlałbym pogadać o rakietach Hyunmoo 3 z Korei i ewentualnej współprac przemysłowej. Byłoby to najlepsze wyjście.

cyPiSek
czwartek, 12 kwietnia 2018, 01:50

Spike to akurat pokazuje jak głupimi negocjatorami byliśmy chcą kupić potrzebny sprzęt \"po taniości\"

Eugene14
środa, 11 kwietnia 2018, 18:23

Smuteczku !!! Mozesz to nie znaczy musisz . Mozesz miec 100 % polskich komponentow a jak jestes len to mozesz miec 100% izraelskich I tyle w temacie.

Yxv
środa, 11 kwietnia 2018, 17:22

A pewnie amerykańskie to sobie będziesz produkować nie?

Zenek
środa, 11 kwietnia 2018, 12:51

oferta izraelska bije amerykańską na głowę. Czemu MON tak się upiera przy tej drugiej? Kupujemy Wisłę, więc już się przypodobaliśmy komu trzeba.

wildcard
środa, 11 kwietnia 2018, 12:37

Kupujmy! Jankesi nigdy nie dadzą nam możliwości produkowania rakiet u nas

3m
środa, 11 kwietnia 2018, 12:34

Brać, ale czy w polskich realiach politycznych jest to możliwe? Oby!

Morgul
środa, 11 kwietnia 2018, 12:31

no tak na pierwszy rzut oka oferta wygląda zacnie. mielibyśmy produkcję u siebie rakiet o zasięgu 150km

Harry 2
czwartek, 12 kwietnia 2018, 01:29

150km? Mało! Minimum 300, a lepiej jeszcze więcej jeżeli chcemy by się z nami liczono.

SOWA
środa, 11 kwietnia 2018, 23:31

Jak kupowaliśmy NSM od Norwegów trzeba było pozyskać technologię produkcji głowic i silników albo iść z nimi w rozwój rakiet manewrujących o zasięgu ponad 500 kilometrów, ale co tam najważniejsze są kontenery i Jelcze.

Marek1
czwartek, 12 kwietnia 2018, 10:53

NDR-y w obecnej konfiguracji, to jeden z najgłupszych zakupów(2 mld PLN) jakie zostały dokonane w ost. dekadzie. Ku zdziwieniu Norwegów kupiliśmy jedynie pojazdy bez syst. rozpoznania i transferu technologii : http://www.defence24.pl/wisla--swiatelko-w-tunelu-czy-widmo-porazki-opinia

Zły Juju
piątek, 20 kwietnia 2018, 15:41

Priorytety dla nas: 1. Wisła - przechwycić ewentualny atak nuklearny z Rosji (obrona) 2. Narew - nie dopuścić do wrogiej dominacji nad naszą Ojczyzną (obrona/atak) 3. Wywiad satelitarny - niezbędny do pkt. 4 (obrona/atak) 4. Homar - punktować n-pla jak najdalej naszych granic (obrona/atak) 5. Wojska zmechanizowane - MBT+BWP+KTO (obrona/atak) 6. Cała reszta. Ad.1 Musimy mieć choć cień szansy aby obronić nasz kraj przed uderzeniami rakietowymi a potem deeskalującymi. Ruskie w wojnie konwencjonalnej nie mają szans na dłuższą metę. Jasne, sami się nie obronimy, ale jesteśmy zbyt ważni dla Niemiec i USA, żeby zostawili nas bez pomocy. Ad2 Możemy walczyć jak lwy, ale niebo musi być czyste - przewaga w powietrzu ewentualnego n-pla to koniec jakichkolwiek marzeń o obronie naszego kraju. Skuteczne zarówno w obronie jak i w kontruderzeniach (stopniowe przesuwanie bańki ochronnej na teren n-pla) Ad3. ściśle powiązane z pk. 4: Polska MUSI mieć dostęp do WŁASNEGO systemu obserwacji satelitarnej - nasze uderzenia, czy to obronne , czy to zaczepne - muszą być precyzyjne. MUSIMY wiedzieć co się dzieje tam, gdzie chcemy uderzyć. Ad 4. Skoro wiemy w co i gdzie uderzyć, to trzeba mieć czym uderzyć. Ad 5. Potrzeba nam tych kilku tygodni, żeby zastopować atak, który pewnie będzie atakiem bez wypowiedzenia. Musimy to zrobić sami, siłami własnej Armii - jeśli padniemy po kilku dniach, nie możemy mieć żalu do żadnego sojusznika - po prostu nikt nie zdąży nam pomóc

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama