Reklama

Iskandery w Kaliningradzie. Na stałe od przyszłego roku

2 grudnia 2017, 16:20
Fot. Vitaly V. Kuzmin/wikipedia.com/CC BY-SA 4.0

Stacjonująca w obwodzie kaliningradzkim 152. brygada rakietowa jest wyposażana w nowe zestawy rakiet Iskander-M; wejdą one do służby na początku 2018 roku - podał w sobotę dziennik "Kommiersant", powołując się na źródło zbliżone do sztabu generalnego Rosji.

Gazeta zauważa, że Iskandery zostaną w najbliższym czasie rozmieszczone w obwodzie kaliningradzkim na stałe. Według dziennika władze rosyjskie zapowiadały taki krok od 2007 roku, jednak "do tej pory najnowsze operacyjno-taktyczne zestawy rakietowe przerzucane były w ten region jedynie czasowo".

Czytaj też: Rosyjski bastion w Kaliningradzie rośnie w siłę [ANALIZA]

Rzeczniczka NATO Oana Lungescu w komentarzu dla "Kommiersanta" podkreśliła, że "wszelkie rozmieszczenie w pobliżu granic Sojuszu rakiet, które mogą przenosić głowice jądrowe, nie będzie sprzyjać zmniejszeniu napięcia" w relacjach z Rosją. Dodała, że NATO ma nadzieję, "iż Rosja w duchu przejrzystości przedstawi więcej informacji na ten temat".

Rosyjski dziennik cytuje też komentarz uzyskany w polskim MSZ. "Aktywna militaryzacja obwodu kaliningradzkiego, trwająca już kilka lat, wywołuje zaniepokojenie wszystkich krajów w regionie i poza jego granicami" - głosi to oświadczenie.

Źródło zbliżone do sztabu generalnego Rosji poinformowało, iż w nowe zestawy, w miejsce obecnie wykorzystywanych zestawów Toczka-U, zostanie przezbrojona brygada rakietowa stacjonująca w Czerniachowsku. Zanim Iskandery wejdą do służby, załogi 152. brygady mają uczyć się ich obsługi w centrum szkoleniowym wojsk rakietowych w obwodzie astrachańskim. Później odbędą się ćwiczenia taktyczne, a następnie personel brygady przemieści się transportem kolejowym do miejsca stałej dyslokacji.

Czytaj też: Iskandery pozostaną w Obwodzie Kaliningradzkim. Presja na Polskę i Trumpa 

"Według źródła wojskowego czasowe przerzucanie najnowszych operacyjno-taktycznych zestawów rakietowych do Czerniachowska stosowane było wcześniej jako +demonstracyjna odpowiedź na nieprzyjazne kroki NATO, w szczególności USA+. Stałe zaś rozmieszczenie Iskanderów było odkładane z przyczyn politycznych (...) władze polityczno-wojskowe utrzymywały takie środki jako +asa w rękawie na wypadek raptownego pogorszenia się stosunków+" - pisze "Kommiersant". Ocenia, że do takiego pogorszenia stosunków doszło po kryzysie ukraińskim.

Źródło dziennika oświadczyło, że "w związku z zaostrzającą się sytuacją w regionie w 2016 roku podjęto decyzję o przystąpieniu do wznoszenia w Czerniachowsku przenośnych hangarów w celu rozmieszczenia tam zestawów rakietowych na stałe". Rozmówca dziennika zapewnił, że praca ta jest już zakończona i infrastruktura jest gotowa do przyjęcia kompleksu rakiet przeznaczonego dla brygady.

Jeden taki kompleks składa się z 12 wyrzutni, 12 pojazdów transportowo-załadowczych, 11 wozów dowódczo-sztabowych, a także pojazdów pomocniczych, technicznych i socjalnych - podaje dziennik.

Czytaj też: Rosjanie oficjalnie zwiększają zasięg systemu "Iskander-M"

Iskandery (w kodzie NATO - SS-26 Stone) to lądowe pociski balistyczne na mobilnej platformie samochodowej. W wersji dla armii rosyjskiej mają zasięg 380-500 km. Testowany jest również system Iskander-K, uzbrojony w pociski manewrujące o zasięgu ponad 500 km. Iskandery mogą przenosić ładunki nuklearne.

Na początku października zeszłego roku media estońskie podały wiadomość o przeniesieniu tego typu rakiet do obwodu kaliningradzkiego. Rosyjski resort obrony oświadczył wówczas, że rozmieszczenie Iskanderów w obwodzie kaliningradzkim to część rutynowych manewrów.

PAP - mini

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 61
binio
niedziela, 3 grudnia 2017, 01:56

Iskandery planowali już od dekad, więc bazy USA nie mają tu nic do rzeczy

WP12
sobota, 2 grudnia 2017, 17:28

A my Patrioty będziemy mieli za ileś tam lat i te 8 baterii starczy do obrony połowy kraju a reszta ????

44
sobota, 2 grudnia 2017, 17:24

Czemu ma znaczek biało czerwony przypinajacy orła i co tam jest napisane bo nie mogę rozczytac?

bender
poniedziałek, 4 grudnia 2017, 12:56

To nie jest bialo-czerwone tylko czerwono-niebiesko-biale, czyli barwy flagi rosyjskiej. Stylizowana gwiazda zastepuje litere A a caly napis to Armija 2016, logo rosyjskich targow militarnych z 2016 roku. Pisano tu o tej imprezie,. ale wowczas Iskandery nie wzbudzily zainteresowania autora relacji z targow: http://www.defence24.pl/472513,rosyjskie-nowosci-na-forum-armija-2016-foto

KrzysiekS
sobota, 2 grudnia 2017, 17:21

Obwód Kaliningradzki to z jednej strony straszak z drugiej pułapka na dodatek nie jest to rdzenna ziemia Rosyjska.

Marek MM
sobota, 2 grudnia 2017, 17:21

No i właśnie z tego powodu kupujemy Patrioty.

dfg
sobota, 2 grudnia 2017, 17:11

Czyli przez zeszłe dwie dekady iskandery były tam "niestale"? A to "wiele" zmienia. Niedawno okazało się ile warte są ruskie zapewnienia o przestrzeganiu różnych traktatów rozbrojeniowych. "Nie mamy żadnych rakiet zabronionych zakazem...", oj Polska chce tarcze antyrakietową z USA? "Hyc" i wyciągamy z kapelusza rakiety których to rzekomo do 20 lat nie posiadamy...

laik
niedziela, 3 grudnia 2017, 02:15

No to Czerniachowsk będzie miał stały 24h monitoring. Ruch w kierunku odpalenia spowoduje załadowanie Krabów? Można zautomatyzować te procedury?

realista
niedziela, 3 grudnia 2017, 00:51

Nie rozumiem tego fetyszyzowania iskanderów... Jasne nie mamy ich czym przechwycić, ale w realiach wojny konwencjonalnej te kilka rakiet możemy bez problemu przyjąć na klatę, a potem urządzić im w Kaliningradzie piekło.

Umpapa
niedziela, 3 grudnia 2017, 20:25

Ciekawe czy te rakiety dadzą komuś do myślenia, jak widać po dyskusji dalej istnieją orędownicy kupowania sprzętu poza USA. Pragnę zauważyć jedną rzecz, tylko i tylko USA może wyposażyć Polskę w broń odstraszania (ATOM), dla tego musimy trwać w tym sojuszu i szukać każdej okazji by taką broń pozyskać, a iskandery z głowicami nuklearnymi 30 km od naszej granicy są nie byle jakim argumentem.

Extern
poniedziałek, 4 grudnia 2017, 17:13

USA nie da Polsce do dyspozycji Atomu bo przecież nikomu go nie dali, Porozumienie Nuclear Shearing zakłada że bomby B-61 przechowywane na terytorium państw takich jak Niemcy czy Włochy mogą być użyte jedynie za zgodą USA, co na pewno również jest zagwarantowane środkami technicznymi.

TW Zygfryd
niedziela, 3 grudnia 2017, 00:43

Hmm, to zastawiające. Brygada z Iskanderami transportem kolejowym przemieści się do Czerniachowska w obwodzie Kaliningradzim. To znaczy, że pociąg z Iskanderami przejedzie przez terytorium Litwy. Po pierwsze jak to w ogóle możliwe a po drugie to świetna okazja na mały sabotaż. Nieprawdaż?

dim
niedziela, 3 grudnia 2017, 14:16

Równie dobrze wykorzystać mogliby prom kolejowy. Jeśli coś faktycznie groziłoby Russkim na Litwie, na trasie kolejowej. Na co Możejki raczej nie wskazują.

Vixi
niedziela, 3 grudnia 2017, 14:12

Rosja z usa dzialaja w duecie nakrecaja wyscig zbrojen na calym swiecie

dimitris
niedziela, 3 grudnia 2017, 17:55

OCZYWIŚCIE ! Jest to dla nich sposób częściowego choć refinansowania zbrojeń własnych. Plus zasilające nieforamlnie polityków i także oficjalnie całe rządy wielkie łapówki w handlu bronią. Ukryte lub jawne. Przykładowo w USA mówi się o "marży rządu amerykańskiego", cytuję grecką prasę, korespondentów z USA "pomiędzy 200, a 300 mln USD na tej transakcji". Między ich prywatnym zakładem, a Greckimi Siłami Zbrojnymi. Patrioty i F-16 masz po jednej i po drugiej stronie Morza Egejskiego, jak najbardziej przeciw sobie wzajemnie. I to samo uzbrojenie rosyjskie, czy poradzieckie, niemieckie czołgi i okręty podwodne itd.

Kristo
niedziela, 3 grudnia 2017, 00:07

Powinniśmy pomyśleć o retorsjach z naszej strony. Może i Okręg Kaliningradzki jest nasycony uzbrojeniem i to coraz nowszym,ale jest też mocno narażony na działania odwetowe i niemal na unicestwienie swojego potencjału w pierwszych godzinach wojny.Może tak na początek trochę Krabów dla jednostek na Warmii i Mazurach...W końcu czy to Rosja zawsze musi straszyć wszystkich dookoła,samemu czuć się niemal bezkarną?

Marek1
poniedziałek, 4 grudnia 2017, 10:59

Kristo - żeby kogoś straszyć, trzeba nieć czym. Kraby maja maks. zasięg 42 km. NIE mogą stać tuż przy granicy, wiec tak naprawdę ich pociski mogą trafić cele położone NIE dalej niż 30-35km od granicy, a i wtedy będą w zasięgu nawet moździerzy. Pora przestać w końcu marzyć i zdać sobie sprawę, że oprócz lotniczych JASSM NIE mamy NIC, co miałoby w zasięgu cały obwód kaliningradzki, a polski komponent lotniczy jest za słaby liczebnie i technologicznie, by podjąć próbę przełamania strefy rosyjskiej A2/AD. Smutne, ale taka jest RZECZYWISTOŚĆ i nie zmieni się ona jeszcze przez lata ...

krajan
niedziela, 3 grudnia 2017, 13:11

Rosjanie od kilku lat prowokuja sasiadow, obserwujac ich wytrzymalosc i szybkosc reakcji calego NATO Proponuje przejsc do rownorzednych dzialan i zaistalowa rakiety w podobnym dzialaniu, np w Estonii wschodniej z zasiegiem Peterzburga i w polnocnej Norwegii z zasiegiem Murmanska Zobaczymy kto wytrzyma ekonomicznie i konstrukcyjnie ta konfrontacje narzucona przez Putina, szczegolnie jak im sie odetnie srodki z eksportu ropy i gazu. Dzisiaj spolecznosc z UE, szczegolnie niemiecka, swiadomie finansuje zbrojenia rosyjskie bez wyobrazni w ewentualnych skutkach dla nich Historia lubi sie powtarzac mimo wielkich zabiegow pokojowych

Polanski
sobota, 2 grudnia 2017, 22:35

Na miejscu dowódców rosyjskich w Obwodzie w razie "W" poddał bym się w pierwszych minutach konfliktu. Lepiej zostać zaadoptowanym przez Amerykę niż zginąć z rodzinami w Królewcu. No chyba, że rodziny dowódców wyjadą, to żołnierze powinni wziąć sprawy w swoje ręce. Lepiej zostać zaadoptowanym przez Amerykanów niż zginąć z rodzinami w Królewcu.

dim
niedziela, 3 grudnia 2017, 18:07

pierwsi sugerujący to żołnierze, zostaliby natychmiast zastrzeleni. Z rodzinami.

Wow
niedziela, 3 grudnia 2017, 14:45

Czyli rozumiem, że możemy zniszczyć stanowiska iskanderów w królewcu i Rosja w odpowiedzi nic nie zrobi, bo wystraszy się kilkuset amerykańskich żołnierzy w naszym kraju :)))

yaro
sobota, 2 grudnia 2017, 21:27

Jest takie staropolskie powiedzenie: "Chcieliście to macie". A R500 czyli Iskander'a K NATO i USA nie ma czym przechwycić.

wanisław
wtorek, 5 grudnia 2017, 09:30

Jest takie powiedzenie - ruskim nie ufaj nigdy. Nie wierz w żadne traktaty z nimi i układy gospodarcze. Trzymaj się od nich z daleka. Uniezależnij się od ich ropy i gazu jak najszybciej. I ściągnij tu Amerykanów - oni się ich boją i będą siedzieć cicho. W zapewnienia rosyjskich internetowych trolli o Słowianach, współpracy nie wierz. Byliśmy pod ich butem przez kilkadziesiąt lat i teraz gonimy bogaty Zachód. Widać było po RFN i NRD jak wychodzi się na bycie w strefie wpływów Rosji.

dim
niedziela, 3 grudnia 2017, 10:51

jest takie staropolskie powiedzenie "jak sobie pościelesz tak się wyśpisz". Przy trwającym wyścigu zbrojeń, drugorzędna gospodarczo Rosja nie ma żadnych szans dogonienia wysoko rozwiniętych krajów świata. Już ten styl trenowała, przez co utraciła 1/3 terytorium, a teraz powtarza stare błędy. Tyle, że eraz straty będą znacznie gorsze gdyż w państwie rosyjskim drastycznie zmaleje - rodziny głównie po jednym dziecku - ilość Rosjan, między ludami faktycznie obcymi. Aż spotka ich los poszczególnych prowincji, aż następnie także stolicy poprzedniego Bizancjum.

Danisz
niedziela, 3 grudnia 2017, 10:41

i co mogą zrobić tymi 12 wyrzutniami w "brygadzie"? - rozpocząć wojnę nuklearną lub 1/5 tego co amerykańskie Tomahawki w bazie lotniczej w Syrii - normalnie strach się bać. Finowie tak się boją, że zdolności antybalistyczne w opl uznają za DODATKOWĄ zdolność, nawet nie ważny drugorzędny element. propaganda to jedyne w czym jesteście dobrzy

Marek
niedziela, 3 grudnia 2017, 09:29

Bardzo dobra decyzja, zważywszy, że artyleryjskie pociski jeszcze trudniej przechwycić.

gh
niedziela, 3 grudnia 2017, 01:53

A w Rosji jak gadają? Iskandery są mobilne i miały zastąpić toczki itd, bez względu na tarcze i propagandowy bełkot

Davien
niedziela, 3 grudnia 2017, 01:34

Tia jasne, powolny lecacy na wysokości kilku kilometów pocisk niemozliwy do przechwycenia:)) Dawno sie tak nie usmiałem. Z tym to nawet stara Newa sobie poradzi:) Powodzenia.

Whiro
niedziela, 3 grudnia 2017, 00:06

Nie panikuj. Nawet Finowie nie są bardzo przejęci iskanderami. Sam dajesz jako przykład jak to tomki nie narobił zbyt wiele w dużej liczbie jednemu lotnisku. Więc się nie podniecaj. Są grozniejsze bronie niż iskander i w o wiele większej ilości. Zresztą jeśli będą trafiać jak choćby kalibry to może i coś kacapom spadnie na beret.

Pershing 2 / SS-20
niedziela, 3 grudnia 2017, 11:26

Chcieliśmy mieć tarczę w Redzikowie i wojska USA to mamy przy granicy Iskandery. Ich głowice to na pewno nie trotyl. W razie sytuacji kryzysowej czas podjęcia decyzji będzie bardzo krótki, kilka minut. Oby przez nieodpowiedzialne zachowania naszych polityków kraj nie stał się pierwszą w historii świata ofiarą tragicznej omyłki wojskowych i poligonem atomowym Rosji.

yaro
niedziela, 3 grudnia 2017, 15:48

Już raz mieliśmy taki układ w 1939, były zapewnienia i zabezpieczenia, jak się okazało było to nic nie warte. Dziś jest to samo ....

vvv
niedziela, 3 grudnia 2017, 15:09

a czyli to NATO sprowokowalo rosje do wycelowania w nas potencjalnych rakiet atomowych? czyli niezalezne kraje nalezace do NATO maja sie rozbroic przed regionalnym bandyta? :D dobre sobie...i z pewnoscia wczesniej Polska nie byla w zasiegu rosyjskich rakiet sredniego/dalekiego zasiegu? :)

yaro
niedziela, 3 grudnia 2017, 14:55

ten kraj już stał się raz ofiarą tragicznej pomyłki polityków w 1939 roku, były zapewnienia i zabezpieczenia a okazało się, że to wszystko to jedne wielki oszustwo i teraz będzie tak samo ....

Wawiak
niedziela, 3 grudnia 2017, 13:30

A może by tak dla odmiany Rosja zaczęła zachowywać się odpowiedzialnie?

Racjonalność
sobota, 2 grudnia 2017, 20:36

Czy nasze F-16 muszą być "skupione" ma 2 lotniskach. Dobrze by było "rozproszyć" ich stacjonowanie poprzez np. 2 dodatkowe lotniska np. na Śląsku.

starszy oborowy
niedziela, 3 grudnia 2017, 11:11

W czasie pokoju tak jest lepiej i taniej. W razie jakiegoś zagrożenia na pewno nie będziesz wiedział gdzie są nasze F-16.

FeNi
niedziela, 3 grudnia 2017, 17:35

czym się martwić jesteśmy doskonale przygotowani na Iiskandery bo pytam gdzie stacjonują i skąd startują? z lasów prawda a my mamy tajna broń mamy WOT którego naturalnym środowiskiem walki jest..... no właśnie las więc rzucamy pułk WOT i rozmontują w mig te ich pożal sie Boże rakiet...

sobota, 2 grudnia 2017, 19:51

My ściągamy tu Amerykanów, a Rosjanie w odpowiedzi ściągają Iskandery. Jak któremuś z nich puszczą nerwy, to z Polski zostanie atomowa pustynia...

dim
niedziela, 3 grudnia 2017, 11:07

Polska rozbroiła i po prostu skasowała większą część Wojska Polskiego, wtedy oni zaczęli zbroić się na potęgę. My nie mieliśmy na naszym terenie obcych wojsk, oni już zaczęli, tuż przy polskiej granicy trenować atak atomowy na Warszawę, rzekomo jako "odwet za polską agresję na Grodno", Zapad 2009. Czyli, jeśli mówisz poważnie ? Coś nie tak byłoby wtedy z twoją spostrzegawczością oczywistych okoliczności i kolejności wydarzeń.

Z
niedziela, 3 grudnia 2017, 10:14

No tak to juz bylo kilka razy - pozostawala pustynia. No, jak narazie nie byla to pustynia nuklearna. No ale zawsze musi byc ten pierwszy raz ...

Arek Raw
niedziela, 3 grudnia 2017, 10:12

Nie rozumiem tych naszych ekspertów z MON, przyczepili się zestawów Patriot od USA, a przecież mogli byśmy wykorzystać dla obrony naszej Izraelskie rakiety IMI Systems które to obejmują system wyrzutni wieloprowadnicowych Lynx wraz z pociskami kierowanymi EXTRA o zasięgu 150 km i Predator Hawk o zasięgu do 300 km. Są też możliwe do nabycia Rakiety LORA (Long Range Artillery Rocket) to pociski balistyczne przeznaczone do zwalczania silnie umocnionych celów na dużych odległościach, zaliczane do podobnej klasy jak amerykańskie TACMS/ATACMS. Natomiast w stosunku do systemu Predator Hawk posiadają głowicę o niemal trzykrotnie większej masie, a co za tym idzie wyższej skuteczności. Głowica LORA waży 570 kg, natomiast pocisk Predator Hawk posiada głowicę o masie około 200 kg. Zasięg tych pierwszych określa się na "ponad 300 - 500 km". Myślę, że zestaw LORA był by odpowiedzią na Iskandery w obwodzie Kaliningradzkim, ale do tego trzeba jaj i pewności, że chce się budować naprawdę mocną obronę powietrzną Kraju. Ale czego możemy spodziewać się po politykach ?

gts
poniedziałek, 4 grudnia 2017, 09:51

Jak na 300-500 skoro sami izraelczycy podaja zasieg na max 300-350? Cos cie sporo fantazja poniosla. Oficjalny zasieg LORY to 300km co orzy tej wielkosci glowicy sie zgadza, ale jak zes wyczarowal prawie 2/3 zasiegu to nie wiem. Sory ale 500km przy tej wielkosci rakiety to mozna osiagnac z glowica max do 200kg, plus minus 50kg w zalezenosci od stosowanywch rozwiazan. Bajki przyjacielu opowiadasz.

bbb
niedziela, 3 grudnia 2017, 15:05

Ilu żołnierzy izraelskich stacjonuje w Polsce, osłaniając wschodnią flankę NATO?

WP12
niedziela, 3 grudnia 2017, 11:59

Izrael proponował nam lepsze systemy ale miały one jedną wadę,mianowicie nie były Made in USA.A obecny rząd na kolanach stoi przed Trumpem

M
niedziela, 3 grudnia 2017, 09:44

1941r nic ich nie nauczył? Dalej krzyki, piski i wymachiwanie kułaczkiem? Jaki sens poza propagandowym ma umieszczenie rakiet w zasięgu artylerii i rozpoznania zza granicy?

dim.
niedziela, 3 grudnia 2017, 14:13

Ano sens ma i to wielki, jeśli tylko przygotowuje się tzw. uderzenie wyprzedzające. Czyli agresję znienacka. Pytania pomocnicze: - W jakim stanie znajdą się polskie lotniska, po salwie 100 iskanderów ? - W jakim stanie będą po drugiej salwie ? - A ile minut potrzeba na przeładowanie tych wyrzutni ? - A po jakim czasie politycy - ci którzy w ogóle odnajda się wtedy, wyciągani z wszelkich nor, gdzie się natychmiast pochowali - po jakim czasie zbiorą się (i gdzie ?) i wydadzą zgodę na odpowiedź też salwą, polską i litewską ? - I czy wtedy będzie jeszcze w ogóle czym odpowiadać ?

Zbulwersowany podatnik
niedziela, 3 grudnia 2017, 07:26

I tu potrzebne są Langusty z amunicją kasetowa/termobaryczną o zasięgu ok. 70km

dim
poniedziałek, 4 grudnia 2017, 10:05

I ja też nie pojmuję czemu jeszcze ich nie ma ???

fx
sobota, 2 grudnia 2017, 18:52

Rosja brzytwy się łapie a my NATO mamy zielone światło.

tadek
niedziela, 3 grudnia 2017, 22:21

WBElectronic ma krążące amunicję na Iskandery , teraz montuje do niej rakietowe silniki i taki pocisk w kilka sekund doleci do każdego miejsca w Obwodzie i zniszczy każdego Iskandera , nie są one chronione jak czołgi grubym pancerze

halny
sobota, 2 grudnia 2017, 18:41

a czy coś wiadomo, że będą również rozmieszczone zestawy Iskander K, bo jeśli tak to mamy przekichane bo przed nimi NATO nie posiada żadnej obrony

dim
niedziela, 3 grudnia 2017, 11:09

Nie posiada, to będzie posiadać. Dla NATO wyścig zbrojeń, to gospodarczo mały pryszcz, ukąszenie komara. Gdy z możliwościami ekonomicznymi Rosji jest nieco inaczej i albo będzie szybki rozwój Rosji, albo szybkie zbrojenia. Aż padną, drastycznie zacofani, za współczesnym im światem, jak niegdyś ZSRR.

Urko
niedziela, 3 grudnia 2017, 03:30

Tu właśnie wychodzą zalety zintegrowanych uniwersalnych systemów. Nie trzeba jawnie rozmieszczać wyrzutni o maksymalnym zasięgu bo ta sama platforma startowa obsługuje różną amunicję. Najpierw rozmieszczą te "niezabronione" balistyczne pociski 9M723, a kontenery z pociskami manewrującymi 9M728 albo o większym zasięgu 9M729 umieszczą w podręcznych magazynach gdzie będą czekać na odpowiednią sytuację polityczną lub militarną,,,

gh
niedziela, 3 grudnia 2017, 01:55

"przed nimi NATO nie posiada żadnej obrony" Każdy system rosyjski nie posiada odpowiedników "w mire" i jest nie do pokonania. Historia pokazuje co innego. W propagandzie i straszeniu, Rosja jest niezrównana. Był już taki zSRR dużo potęzniejszy , ale zdechł.

Davien
niedziela, 3 grudnia 2017, 01:37

Na Iskandera-K to nawet S-125 wystarczy nie mówiąc o innych środkach OPL:) To powolny, lecący na ok 6km pocisk łatwy do zestrzelenia.

dg
niedziela, 3 grudnia 2017, 15:42

Królewiec nie jest rosyjską ziemią i powinien być oddany Litwinom.

hermanaryk
poniedziałek, 4 grudnia 2017, 00:58

Królewiec nigdy nie należał do Litwy. Prusy Zakonne, a więc i Królewiec, były jednak lennem koronnym, czyli polskim.

gd
niedziela, 3 grudnia 2017, 19:21

Chyba jeszcze w historii tej planety nie bylo, ze ktos cos komus oddal "bo mu sie nalezalo". Dlaczego Rosja wziela sobie Krym i ma gleboko gdzies sankcje? Bo mogla i nikt im nie podskoczyl. Dlaczego Litwa (ani jej sasiedzi) nie wzieli sobie Krolewca? Bo ktos im podskoczy jesli sprobuja :) Liczy sie tylko i wylacznie brutalna sila, lub grozba jej uzycia. Cala reszta to domowe przedszkole ;)

dalli
sobota, 2 grudnia 2017, 18:39

czyli dwie pierwsze baterie nawet starej wersj za dwa lata to jest dobry wybor.

artes
sobota, 2 grudnia 2017, 18:24

my natomiast rozmiescilismy za to nowe samoloty dla ViP-ow - z tym ze tego no - tez sa w zasiegu Iskanderow i plan ucieczki moze nie wypalic

opsrj
sobota, 2 grudnia 2017, 18:22

My w ramach zabezpieczenia naszych granic, w ramach odpowiedzi Rosjanom powinniśmy wysłać załogi Krabów na otwarcie.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama