Reklama

Ile Polska zapłaci za Patrioty?

1 lutego 2018, 14:07
AIAMD SoS FY16 ARCHITECTURE V4
Schemat systemu IBCS, w jaki będą wyposażone baterie Wisła. Grafika: Northrop Grumman.

Ile Polska zapłaci za pierwszą fazę programu Wisła, w którym pozyskany zostanie system Patriot? MON nie podało do tej pory żadnej kwoty, ale według byłego ministra Antoniego Macierewicza będzie to połowa ceny podanej w notyfikacji Departamentu Stanu dla Kongresu, czyli ok. 5,25 mld dolarów (dokument FMS mówił o 10,5 mld). Natomiast RMF FM podało w czwartek, że będzie to 4,5 mld dolarów. Źródło Defence24.pl twierdzi, że ta ostatnia kwota jest nieprawdziwa, a cena będzie "nieco wyższa".

Były minister obrony Antoni Macierewicz napisał na Twitterze: „To wielki sukces Polski: #MON potwierdza, że rakiety Patriot będą za 1/2 podanej przez Kongres USA ceny, tak jak przekazałem kierownictwu Państwa 6.01.2018 r. Gratuluję negocjatorom, płk Marciniakowi, ministrowi @KownackiBartosz i zarządowi #PGZ. Zadanie wykonane.”.

Wcześniej RMF FM podało, że koszt pierwszej fazy programu Wisła może wynieść 4,5 mld USD. Zbliżone do sprawy źródło, do którego dotarło Defence24.pl podkreśliło jednak, że ta ostatnia kwota nie jest prawdziwa. "Cena będzie nieco wyższa" - powiedział nasz informator.

W środę obecny minister obrony Mariusz Błaszczak poinformował na Twitterze o wyniku negocjacji dotyczących programu Wisła. Zaznaczył, że uzyskano niższą cenę i przyspieszony termin dostawy, bez ograniczenia zakładanych zdolności bojowych systemu.

W ubiegłym tygodniu w Waszyngtonie była polska delegacja, która – jak dowiedziało się Defence24.pl – uzgodniła warunki umowy z rządem USA w ramach systemu FMS. W programie obrony powietrznej i przeciwrakietowej średniego zasięgu Polska zamierza kupić system Patriot firmy Raytheon z systemem zarządzania obroną powietrzną IBCS produkowanym przez Northrop Grumman.

Zakończyła się procedura line by line review, czyli zostały uzgodnione warunki umowy międzyrządowej w trybie FMS. Źródła Defence24.pl wskazały, że zdolności bojowe kupowanego przez Polskę systemu nie zostały ograniczone w porównaniu z notyfikacją amerykańskiego Departamentu Stanu dla Kongresu, która została opublikowana pod koniec 2017 r. Dotyczy to zarówno systemu IBCS, jak i najnowszych pocisków PAC-3 MSE, których w notyfikacji wymieniono 208 (plus 11 przeznaczonych do testów).

Termin dostawy ma być szybszy niż polskie założenia (pierwsza bateria do końca 2022 r., druga – do końca 2023 r.), ale mowa jest o kwartałach, a nie o latach.

W połowie listopada 2017 roku Polska otrzymała zgodę Departamentu Stanu na zakup czterech zestawów Patriot zintegrowanych z systemem zarządzania obroną powietrzną IBCS i dostosowanych do działania w zintegrowanej architekturze obrony powietrznej IAMD. W skład tego pakietu wchodzi m.in. 16 wyrzutni, 208 bojowych rakiet PAC-3 MSE i 11 przeznaczonych do testów, jak i elementy dowodzenia i łączności IBCS, w tym czternaście stacji Engagement Operations Center w różnych wariantach, pakiety adaptacyjne dla wyrzutni i radarów czy elementy sieci łączności IFCN.

Po otrzymaniu przez Polskę tzw. draft LOA (propozycji umowy międzyrządowej w trybie FMS) rozpoczęły się rozmowy. Miały one formę tzw. „line by line review”, czyli ustalania poszczególnych „linijek” – poszczególnych zapisów umowy.

W połowie stycznia „Dziennik Gazeta Prawna” poinformował, że strona amerykańska złożyła Polsce kolejną ofertę, opiewającą tym razem na mniej, niż 7 mld dolarów. Nie była to jednak propozycja ostateczna, a proces „line by line review” nadal był realizowany. W tym celu 22 stycznia do Stanów Zjednoczonych udała się delegacja Inspektoratu Uzbrojenia. 

Polska jest pierwszym państwem, które uzyskało zgodę na zakup systemu zarządzania obroną powietrzną IBCS. Odbywa się to w ramach specjalnej procedury „yockey waiver”, pozwalającej na uzyskanie dostępu do systemów uzbrojenia, który jeszcze nie wszedł do produkcji pełnoskalowej (co zwykle jest warunkiem sprzedaży w trybie FMS).

Program Wisła został podzielony na dwa etapy. Obecnie negocjowana umowa międzyrządowa dotyczy zakupu dwóch baterii (czterech jednostek ogniowych), jak i pewnych części kompletnego systemu obrony powietrznej średniego zasięgu, w tym zapasu pocisków PAC-3 MSE dla obu faz, w tym systemu IBCS.

W drugim etapie natomiast Polska zamierza pozyskać baterie z radarem dookólnym i nowym pociskiem przechwytującym, prawdopodobnie będzie SkyCeptor. Zakres drugiej fazy Wisły nie jest jednak jeszcze określony, gdyż decyzja w sprawie stacji radiolokacyjnej jest w dużej mierze zależna od wyboru przyszłego sensora obrony powietrznej przez armię amerykańską, w programie LTAMDS.

Polska przypuszczalnie będzie chciała pozyskać kompatybilne rozwiązanie, aby nie narażać się na koszty związane z posiadaniem unikalnego rozwiązania. Na razie w programie LTAMDS bierze udział kilku oferentów, w tym m.in. Lockheed Martin i Northrop Grumman (oferujący radary z antenami obrotowymi) i Raytheon (proponujący głęboko zmodernizowany radar Patriot). Według Defense News umowę na realizację fazy redukcji ryzyka nowego radaru otrzymała też firma Technovative Applications. Wiadomo na pewno, że nowy radar ma być dookólny, oparty na technologii azotku galu i zdolny do bezpośredniego współdziałania z systemem zarządzania obroną powietrzną IBCS.

Z kolei przed zaoferowaniem Polsce SkyCeptora muszą zostać sfinalizowane pewne wysiłki dotyczące jego integracji. Nie jest zatem przesądzone, czy to ten pocisk, bazujący na izraelskim Stunnerze i powstający we współpracy Raytheon i Rafael, zostanie wykorzystany w drugiej fazie Wisły. Po zakończeniu drugiego etapu budowy obrony powietrznej średniego zasięgu Polska ma dysponować ośmioma bateriami. Koszt drugiego etapu Wisły jest jednak zależny od szeregu czynników, w tym w szczególności ceny wybranego pocisku przechwytującego, stanowiącego w założeniu tańsze uzupełnienie PAC-3 MSE pozyskanych w pierwszym etapie, oraz kosztu radaru dookólnego. Z uwagi na przebieg programu LTAMDS i konieczność integracji SkyCeptora jest też mało prawdopodobne, aby umowa na drugą fazę Wisły była podpisana w 2018 roku.

Rafał Lesiecki, Jakub Palowski 

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 160
Reklama
Z
wtorek, 6 lutego 2018, 12:06

Ile Polska zapłaci za Patrioty? Zaplaci ile kaza ! O ile bedzie zezwolenie od wlasciciela NBP !!

Zrezygnowany
wtorek, 6 lutego 2018, 01:55

Nie kupujmy nic od USA, a zwłaszcza tak ważnych systemów, gdy Izrael sprzeda kody naszych rakiet Rosji zanim będziemy ww mieć w Polsce. USA myślą, że za darmo będziemy za nich prowadzić ich politykę i jeszcze nas wycisną zanim zrobi to ich serdeczny sojusznik. Czy musimy mieć najnowsze pociski, skoro i tak kody nie będą nasze? A Szwecja jakie wersje kupuje, skoro płaci 10x mniej? Chyba wszyscy myślą, że jesteśmy rozsądni jak w \"polish jokes\"! P.S. Rozdać ludziom broń i ćwiczyć w wojnie partyzanckiej, nikt nie ośmieli się nas zaatakować, bo to się nie opłaci, proszę porównać koszty.

ewa
poniedziałek, 5 lutego 2018, 20:00

Panowie nie ma co się spinać. MON tak jest zaślepiony Patriotem że nawet gdyby USA poinformowało o braku zainteresowania i zakończeniu produkcji to i tak byśmy go kupili. Nawet gdyby jedna bateria kosztowała 4mld dol to i tak go kupimy. Nie wiem czemu mamy do czynienia z takim zaślepieniem, pewnie to ta magia nazwy. Jedno jest pewne, po F16.....USA znowu wytrzepie nas z kasy. Czy ktoś tutaj z komentujących wierzy że po wydaniu 17mld pln na dwie baterie za chwilę dokupimy 6 kolejnych????? hehe...ten zakup tak wydrenuje MON że o okrętach czołgach bwp czy kolejnych samolotach będziemy mogli sobie podyskutować tutaj przez kolejne 30lat.

TymBark
wtorek, 6 lutego 2018, 00:04

Nie potrzebnie brniemy w Wisłę. Szkoda kasy po ostatnich atakach na polskę

sep100
poniedziałek, 5 lutego 2018, 10:18

Jeśli byłby to najlepszy system to warto dużo zapłacić, ale za ten system nie dałbym złamanego grosza. Sami amerykańscy eksperci potwierdzili beznadziejność systemu Patriot. Patriot to bezzębna \"babcia\" i nic już tego ne zmieni. Ani kolejne modyfickacje, ani reklama samego prezydenta. I wielce prawdopodobne, że po 5 nieudanych zaestrzeleniach jednej i tej samej rakiety rebelianckiej w Arabii Saudyjskiej, Niemcy ostatecznie zrezygnowali z zakupu tego badziewia.

Kos
sobota, 3 lutego 2018, 11:09

W trybie pilnym należy kupić licencję na CAMM i rozpocząć budowę Narwi. Patriot będzie teraz przedmiotem nacisku na Polskę. To samo dotyczy kupna innych potrzebnych technologii. Kupować co się da bo za chwilę to wszechpotężne lobby będzie to utrudniać na wszystkich poziomach.

TymBark
wtorek, 6 lutego 2018, 00:05

Popieram tylko Narwia , narazie

Willgraf
sobota, 3 lutego 2018, 18:06

dokładnie NAREW CAMM a następnie nowe Aster-60 do Wisły, a dodatkowo 60 wyrzutni z Jordanii Osa do zamontowania na nich wyrzutni CAMM nas dziś i mamy OPL w ciągu roku

BUBA
sobota, 3 lutego 2018, 10:36

Nie sadzę aby ktokolwiek wyciągał wnioski z eksploatacji amerykańskich systemów uzbrojenia w Polsce. podstawowy problem F-16 czy Patriota to amunicja i jej dostępność w czasie godziny \"W\". Ponieważ rząd USA stwierdził że Polacy mogą już nie być dobrym sojusznikiem może się okazać że F-16 zostaną na długie lata z przestarzałymi AIM-120 C-5 a system Patriot PL pozostanie na poziomie Pac-3+ bez amunicji. Moim zdaniem Polska nie jest ważnym sojusznikiem, co najwyżej jest dobrym źródłem pozyskiwania pieniędzy i żołnierzy do działań militarnych w Iraku czy Afganistanie. Ale widocznie Polacy nie potrzebują pewnego źródła amunicji do swojego uzbrojenia.

y4ku
niedziela, 4 lutego 2018, 15:19

myślę że do pół roku będziemy wiedzieć na czym stoimy czy jest to partnerstwo czy sojusz egzotyczny trzeba czekać

reht
sobota, 3 lutego 2018, 19:50

Wyprowadzę cię z błędu. Dopóki istnieją wzajemne ciągoty Niemiec i Rosji, Polska jest dla USA kluczowym sojusznikiem w Europie (porównywalnym z UK). Jeśli USA zostaną wyparte przez tandem niemiecko-rosyjski z Europy - to byłby koniec amerykańskiego supermocarstwa, a na to nikt w USA sobie nie pozwoli.

Zbys
wtorek, 6 lutego 2018, 12:21

Polska nie jest dla USA : sojusznikiem ! Kluczem ! klucznikiem ! kolejnym Stanem ! ulubionym Panstwem na Swiecie ! przyjacielem, kolega, kochanka Wielkie stosunki polsko-amerykanskie zmyslili Polacy sami sobie i przez dziesieciolecia podbijaja sobie samozadowolenie na bebenku ! Stany to jest imperialistyczny hegemon na skale swiatowa i takich \"przyjaciol\" jak Polska to ma ponad 150 i swa milosc albo piąche rozdziela wedlug swoich wlasnych aktualnych widzimisie !!!

colo
niedziela, 4 lutego 2018, 11:21

To jest błędne założenie i nie wiem dlaczego ludzie opierają swoje opinie o takie bzdury. Gdyby Ameryka widziała w Niemcach swojego konkurenta to po wojnie zrobiliby z nich kraj rolniczy tak jak chciała tego Francja. Jednakże Amerykanie i Brytyjczycy tego nie chcieli. Jak poczytasz dlaczego to zmienisz zdanie

Saracen
niedziela, 4 lutego 2018, 09:42

Dla Amerykanów więcej znaczy Rumunia niż Polska, ma lepsze położenie geograficzne. Morze Czarne znajduje się w orbicie zainteresowań USA, w przeciwieństwie do Morza Bałtyckiego. Amerykanie nie będą umierać za Warszawę. Departament Stanu USA dał to do zrozumienia kilka dni temu, oświadczając, że uchwalenie ustawy o IPN może wpłynąć na STRATEGICZNE relacje między USA a Polską. Poza tym, Amerykanie sami wyautowują się z Europy. Znacznie większe dla nich ma znaczenie Daleki Wschód i zagrożenie ze strony Korei Płn. Oraz oczywiście dobre relacje z Izraelem. Trump jest tak proizraelski, że uznał Jerozolimę za stolicę Izraela i zapowiada przeniesienie ambasady USA do tego miasta. My idziemy na wojnę z Izraelem, a Trump mając do wyboru \"Polska czy Izrael\" wybierze Izrael. Mąż jego córki Ivanki jest Żydem, tak na marginesie.

Polanski
niedziela, 4 lutego 2018, 22:15

Błąd na błędzie. Polska jest najważniejszym sojusznikiem Stanów w Europie. Właśnie ze względu na położenie. Amerykanie maja taką współpracę z Rumunia bo nie muszą się obawiać \"złotego parasola\" jak w naszej Niezwyciężonej Armii. Rumunia ma ważne miejsce ale nie najważniejsze. Szachuje Morze Czarne. A Polska? Szachuje całą Rosję i to za darmo. To fakt, że Tramp musi podjąć decyzje z kim się będzie bardziej przyjaźnić, z Polską czy z Izraelem? Z Polską czy z Izraelem? Izrael jest kulą u nogi Stanów Zjednoczonych. Zero interesów, za to same koszty. Odwrócenie sojuszu z Izraelem nic nie zmienia. Za to z Polską już tak. Polska w orbicie Rosji i Chin to katastrofa amerykańskiej polityki w Europie. I mąż córki Trampa tego nie zmieni.

vvv
poniedziałek, 5 lutego 2018, 14:19

Izrael jest ostoją interesów USA w krajach arabskich i ma bardzo silną armie.

prawieanonim
wtorek, 6 lutego 2018, 12:28

Silną armię za amerykańskie pieniądze. To de facto amerykańska armia.

Buk
piątek, 2 lutego 2018, 23:39

Szanowni Forumowicze, sytuacja dotyczaca sporu z Izraelem, jakkolwiek absurdalna, pojazuje, ze w razie W zostajemy sami. Pytanie czy rzadzacy z tej lekcji wyciagna wnioski. Zostaje nam wylacznie najtrudniejsza z drog czyli budowanie suwerennych zdolnosci odstraszania, to nie jest zadanie na kadencje a wiele lat, casus Izraela czy Korei pokazuje jednak, ze to moze sie udac. Mam nadzieje, ze luski spadly decydentom z oczu i bedziemy roztropnie pidejmowac decyzje. Tu nie chodzi o dzwigniecie krajowego przemyslu i pensje dla prezesow tylko o bycie pionkiem albo figura na tej wielkiej szachownicy..

Fikcjan
sobota, 3 lutego 2018, 23:08

zgadzam się. obecną sytuację/spór pewnie można jakoś \"ugłaskać\" i przypudrować ale ona pokazała jak nieważni, trzecioplanowi, jesteśmy dla naszych najlepszych sojuszników. Jesteśmy więc sami i porównanie z Izraelem czy Koreą jest nazbyt optymistyczne, bo oba te kraje budowały siłę ekonomiczną - militarną przy szerokim wsparciu USA, będąc dla Stanów geopolitycznym przyczółkiem czy wyspą w regionie. A skoro my na Wuja Sama możemy liczyć jak na śnieg w lipcu...? To co - precz piękne hasła, róbmy real polityk, może pokochajmy Chińczyków?

sęp
poniedziałek, 5 lutego 2018, 10:33

Popieram wnioski. Chcemy liczyć na kogoś, to liczmy na siebie. Zarówno, rok temu Francuzi, tak teraz Amerykanie i Izrael, głęboko pokazali gdzie mają naszą miłość, nawet jeśli oferujemy dużo lub gdy czasem się wycofamy z zamówienia (Francja)

ryszard56
poniedziałek, 5 lutego 2018, 22:31

zgadzam sie w zupelności ,jeszcze nigdy w Historii Świata ,silny i bogaty nie siedział przy jednym stole z biednym i słabym ,a My brać przykład z Izraela ,to gadki ,debatki ,agencje itd ,żałosne i tragiczne

Polanski
niedziela, 4 lutego 2018, 22:19

Najpierw trzeba się Amerykanów zapytać z kim chcą się bardziej przyjaźnić? Z Nami czy Izraelem? Po odpowiedzi można cos powiedzieć. Czy ktoś Amerykanom zadał w ogóle takie pytania? Więc o czym mowa?

Zbys
wtorek, 6 lutego 2018, 12:29

Piszesz Polanski O NICZYM !!! Stany placa na Izrael miliardy $ od dziesiecioleci ! Polske nieco toleruja !!!

Tom
piątek, 2 lutego 2018, 22:42

Ja nie wiem po co PL - ktora jest w EU chce kupowac od US bron. Przeciez to tylko o krok od kupowania broni w Rosji - ktora zreszta na pewno jest tansza a i moze w tym przypadku leprza (Turcja). Jesli juz plan Rosja odpada to moze by tak PL kupila w EU? Sam jestem w Ameryce i sie dziwie dlaczego PL chce od nas cos kupowac. No ale jak chca dawac $$$ to czemu nie?

chateaux
sobota, 3 lutego 2018, 23:16

A co UE moze Polsce zaoferowac w tej mierze, oproc SAMP/T ktore nigdy nawet podczas testow nie zestrzelily ani jednego pocisku balistycznego?

mr hide
sobota, 3 lutego 2018, 14:17

Prosta odpowiedź. EU kiedyś nie będzie. UDA będą. Rosja tylko czeka, żeby Polskę sobie podporządkować. Samobójstwem jest brać od nich broń.

K.
sobota, 3 lutego 2018, 22:12

UE jest i będzie , ze Stanami nigdy nie będziemy mieć takiej wymiany handlowej jak z UE .

Infernoav
sobota, 3 lutego 2018, 10:10

Chcę kupować bo w EU wcale nie mamy sojuszników. Chociaż USA wtryniajac nos po stronie Izraela również nam pokazało, że przyjacielem czy wiarygodnym sojusznikiem nie jest.

Saracen
niedziela, 4 lutego 2018, 09:44

W Europie nie mamy sojuszników bo ich nie chcemy mieć, taką politykę prowadzi PiS. Reakcję USA na nasz spór z Izraelem można było przewidzieć, wystarczy mieć mózg.

Polak z Polski
piątek, 2 lutego 2018, 20:38

Nie możemy podpisać Wisły i Homara z Amerykanami. Nie wiadomo jak potoczą się dalsze nasze wzajemne stosunki skoro USA otwarcie popierają Izrael w konflikcie z Polską i grożą nam zamrożeniem współpracy. Trzeba zająć się Narwią i poczekać z Wisłą. Otworzyć pola negocjacyjne z innymi partnerami, którzy udostępnią nam technologię. Musimy liczyć na siebie.

Zbys
wtorek, 6 lutego 2018, 12:33

A sprawdziles kto bedzie placil za te wlasne pomysly niezaleznej od nikogo Polski ? To na poczatek sprawdz kto jest wlascicielem NBP i od razu z poczatku znajdziesz sie na samym koncu swych rozwazan !

xyz470
niedziela, 4 lutego 2018, 20:16

Trzeba zająć się Narwią i poczekać z Wisłą - uważam to za najlepsze wyjście na ten czas. Dobre OPL za rozsądne pieniądze można zbudować, nie do końca natomiast wierzę w możliwość zbudowania skutecznego systemu antyrakietowego za rozsądne pieniądze, to po prostu studnia bez dna.

Cien honoru
piątek, 2 lutego 2018, 20:24

Jesli ktos uwaza, ze walka o nasz narodowy interes \"obrazi\" USA i Izrael i \"za kare\" nie sprzedadza nam broni... to litosci. Tak to sie w podstawowce zalatwia sprawy, a nie w dyplomacji miedzynarodowej. _Jesli_ PAD podpisze ustawe o IPN i jakims cudem za jakis czas \"ustawe reprywatyzacyjna\" (wtedy to bedzie wycie, teraz to jeszcze nic), to jedyne co nam pozostanie, to _nie_ kupowac uzbrojenia od Izraela. A tego, ktore mamy pozbyc sie pospiesznie. Bo ja na \"ich\" miejscu sprzedalbym nam wtedy co sie da, za pol darmo, w maksymalnej mozliwej ilosci, nawet to dotujac. Po czym oswiadczyl odpowiednim osobom w RP, ze jesli nie dostane tych swoich wymyslonych 65mld USD (albo czemu nie od razu 165mld?), to ten sprzet \"moze nie zadzialac\" w razie pilnej potrzeby :) Szach-mat.

Kos
piątek, 2 lutego 2018, 18:38

Panie i Panowie najwyższy czas zacząć myśleć o zmianie sojuszy. Mogła to zrobić Turcja możemy i My. Skoro nasz podobno \"najpewniejszy sojusznik\" olał nas przy tak błahej sprawie, to co jak sprawa będzie poważniejsza. Przykład zakupu sprzętu przez Gruzję w konflikcie 2008 r. też jest pouczający.

Polanski
niedziela, 4 lutego 2018, 22:25

A skąd wiesz że zmiana sojuszy jest potrzebna? Zadał ktoś pytanie Amerykanom z kim chcą się bardziej przyjaźnić? Z Nami czy z Izraelem? Nie? No właśnie. Dyplomatycznie Polscy wstydzą się zapytać. I to jest problem.

dropik
piątek, 2 lutego 2018, 13:59

jeszcze nie wiadomo czy pan minister Mariusz będzie miał okazję zawitać do Waszyngtonu w najblizszym czasie. Sami wiecie czemu...

Dumi
piątek, 2 lutego 2018, 13:40

Dobrze, że informacja dostała się do opinii publicznej. Temu służą ćwiczenia i testy, żeby eliminować błędy i niedoskonałości, by rozwijać potencjał. Pozdrawiam wszystkich krytykantów i mam nadzieję, że dopuszczają taką myśl, że PODCZAS TESTÓW MOŻE COŚ PÓJŚĆ NIE TAK. Niestety w Polsce jest jeszcze mentalność po sowiecka czyli strach przed prawdą, czyli nie róbmy testów bo jeszcze coś pójdzie nie tak... Zawsze trzeba stawać w prawdzie.

BUBA
sobota, 3 lutego 2018, 10:44

Bojowe strzelania pociskami PAC-3 naprowadzanych metodą Hit-to Kill wykazują na dużą nieskuteczność w połączeniu z naprowadzaniem przez stary radiolokator AN/MPQ-65 w realnych prawdziwych warunkach bojowych. Mamy doskonały przykład Arabi Saudyjskiej - wystarczy przeanalizować wielkość zakupów pocisków PAC-3 do systemu Patriot przez ostatnie lata i mamy wszystko jak na dłoni. Dlatego potrzebny jest nowoczesny radiolokator dla tego systemu, nowa wyrzutnia i wiele innych podsystemów. W efekcie powstanie system zbliżony do MEADS. Inna kwestia czy po konflikcie z Izraelem i USA nie dostaniemy osłabionej wersji systemu bez możliwości ingerencji w oprogramowanie i bez możliwości produkcji podstawowej amunicji. Taki to będzie sukces. 100% uzależnienia obrony powietrznej kraju od USA jak z F-16.

jjj
piątek, 2 lutego 2018, 13:34

A ile kosztowałoby kilka głowic atomowych? Tylko broń atomowa zapewnia niepodległość.

Zbys
wtorek, 6 lutego 2018, 12:37

A kto niby mialby te jadrowki Polsce sprzedac ?????? Zanim zapytasz ile - znajdz SPRZEDAWCE !!!

Kowalskiadam154
piątek, 2 lutego 2018, 13:29

Po ostatniej akcji rządu r trudno będzie liczyć na jakąś obniżkę

i\'robot
piątek, 2 lutego 2018, 18:40

Trudno bedzie o jakiekolwiek zakupy xD

Z
piątek, 2 lutego 2018, 12:01

Odpowiedz jest ekstremalnie prosta : zaplaci tyle ile jej karza !!! A potem jeszcze wiecej ...

123
piątek, 2 lutego 2018, 20:07

za co beda karac?

K.
sobota, 3 lutego 2018, 22:14

Karać się będziemy sami bo zakup sprzętu to jedno a jego utrzymanie to drugie . Producent znacznie więcej zarabia na serwisie i częściach niż na samej sprzedaży gotowego produktu

Kóma
piątek, 2 lutego 2018, 09:06

Uważam, że Polska może sobie już wybić z głowy amerykańskie Patrioty i Himarsy, a także ich izraelski odpowiednik LYNX. I dzięki jednej nie do końca przemyślanej ustawie Jakiego i Świrskiego !

dropik
piątek, 2 lutego 2018, 14:01

ciężko orzec. Coś może się takiego wydarzyć . Nasz dyplomacja nie istnieje.

zby79
piątek, 2 lutego 2018, 22:03

Ambasador Izraela persona non grata i rozmowy z Chinami o transferze technologii jak się będą Amerykanie stawiać w kwestii Himars.

Davien
sobota, 3 lutego 2018, 09:27

I odpowiedz USA o blokadzie integracji z systemami NATO:) Turcja juz to przerabiała i wycofali się z podkulonym ogonem.

Polanski
sobota, 3 lutego 2018, 12:03

A może integracja z NATO nie będzie potrzebna? Możliwe są różne opcje. Np. odwrócenie sojuszy. I co wtedy? Ruskie czołgi 80 km od Berlina. Geopolitycznie to katastrofa Stanów. I żaden powrót do realiów zimnej wojny niemożliwy. Muszą się usunąć z Europy i rozwiązać NATO bo już nic nikomu nie będą w stanie niczego gwarantować. To wszystko zmienia w skali globalnej. Nie ma możliwości nacisku na Rosję i sojusz Rosji z Chinami staje się faktem. A co po sojuszu z Izraelem? Kompletnie nic. Tylko problemy. Interesy Izraela nie leżą w interesie Stanów Zjednoczonych. Leżą w interesie lobby żydowskiego. Amerykanie muszą zadać swoim Żydom zasadnicze pytanie. Jesteście bardziej Amerykanami czy Żydami? Działacie w interesie Ameryki czy Izraela? Już Obama zadał to pytanie. Wystąpienie Nataniahu w Kongresie, bez zaproszenia Obamy, było tego szczytowym akcentem. Tramp prędzej czy później będzie musiał odpowiedzieć na pytanie zadane przez Polaków. Przyjaźnisz się bardziej z Żydami czy z nami?

Zbys
wtorek, 6 lutego 2018, 12:43

Herezje wypisujesz ! \"Ruskie czołgi 80 km od Berlina. Geopolitycznie to katastrofa Stanów.\" Jakby byly 80 km od Waszyngtonu to bylby jakis problem dla USA. Ruskie czolgi przez kilkadziesiat lat byly daleko ZA BERLINEM i jakos Amerykanie z trwogi nie pomarli :^D

Kos
niedziela, 4 lutego 2018, 22:01

100% racji. Charakterystyczna jest tu też ostatnia wypowiedź S. Gabriela, co oznacza że Niemcy też widzą tu jakąś szansę dla siebie. Proszę zobaczyć jak stonowana jest wobec tej ustawy postawa Putina. Co prawda klepie Natanyahu po plecach ale np. część dotycząca Ukraińców bardzo mu dopowiada. To wszystko jest bardzo ciekawe, ale po początkowym załamaniu wydaje mi się, że być może Polska nie jest taką brzydką Panną na wydaniu jak nam się wydaje.

LYK
niedziela, 4 lutego 2018, 01:45

Amerykanie zawsze będą po stronie Izraela. Wbij to sobie do głowy. A co do Trumpa, jego zięć jest żydem, jego wnuki są żydami i znaczna część jego przyjaciół i partnerów biznesowych z Nowego Jorku są żydami. Odpowiedz sobie sam, kto jest dla niego ważniejszy. Interesy Izraela jak najbardziej leżą w interesie USA. Waszyngton potrzebuje Izraela jako przyczółka na Bliskim Wschodzie. To ciągle jeden z najważniejszych regionów świata.

Zbys
wtorek, 6 lutego 2018, 12:47

Federal Reserve Bank i NBP posiada TA SAMA OSOBA ! Ale wam najwyrazniej nadal to NIC NIE MOWI !?! A to juz tak jest od 1988 ...

Polanski
niedziela, 4 lutego 2018, 22:35

Do 1967 Amerykanie nie byli po stronie Izraela więc to dla nich nic nowego.

Radi
piątek, 2 lutego 2018, 18:39

Tak nie mamy dyplomacji, klęska w wojnie informacyjnej na całej linii w rozmiarach podobna do 39r. W tle jeszcze ta amerykańska ustawa, tylko cud może nas uratować bo na naszą klasę polityczną nie ma co liczyć

Kristo
piątek, 2 lutego 2018, 17:50

A czy kiedykolwiek mieliśmy dyplomację w okresie III RP?W czasach, gdy byliśmy na pstryknięcie Berlina, mieliśmy dyplomację?

Kozi
sobota, 3 lutego 2018, 11:01

Myślę że mieliśmy więcej przychylnym nam krajów. Dzisiaj mamy tylko Węgrów którzy jednocześnie są największym w Europie sojusznikom Putina. Tak to jest jak nawet politykę zagraniczną prowadzi się pod propagandę wewnętrzna w kraju blisko 50% poparcia ale sytuacja Polski zła.

New
sobota, 3 lutego 2018, 09:42

Teraz nie jest idealnie z dyplomacja, aleepiej niż przez 26 lat.

Davien
sobota, 3 lutego 2018, 09:27

1000x lepsza niz obecnie:)

Polanski
sobota, 3 lutego 2018, 12:06

Ponad 40% głosujących w wyborach było innego zdania. Dobitny przykład weryfikacji niektórych poglądów.

Feliks
niedziela, 4 lutego 2018, 12:05

Czyli zdecydowana mniejszość w stosunku do ogółu populacji Polaków.

Polanski
niedziela, 4 lutego 2018, 22:41

Ale przeciwnicy dostali o połowę mniej. Czyż nie tak? Przyjęliśmy w Naszej Cywilizacji, że liczymy tylko tych którym zechciało się pójść do urn. Chcesz to zmienić? Demokracja jest dla tych którzy zechcą z niej skorzystać. A resztę niech piekło pochłonie!!!

K.
sobota, 3 lutego 2018, 22:29

To jest dyskusyjne . Chcesz się przekonać ? Wystarczy zapowiedzieć ograniczenie programów socjalnych . Tak dla przykładu , w Polsce zrobiono sondaż i spytano respondentów co myślą o 500 + . Ponad 70% uznało , że to szkodliwe dla gospodarki i finansów państwa i podobny odsetek był za wprowadzeniem tego programu . W tym samym czasie Szwajcarzy w referendum zrezygnowali z ekstra pieniędzy od państwa bo uznali , że to nie fair i nie chcieli tych pieniędzy . Pewnie , że są bogatszym społeczeństwem ale to pokazuje także zdrowy rozsądek . Polacy zagłosowali na pieniądze nie na sądownictwo , sprawy międzynarodowe itp. Większość tych spraw jest niestety ludziom obojętna , nie potrafią zrozumieć , że w dłuższej perspektywie każda z tych spraw to także pieniądze i oni to odczują .

prawieanonim
poniedziałek, 5 lutego 2018, 15:34

Oczywiście że respondenci odpowiedzieli że to szkodliwe dla gospodarki bo tylko czubek przyzna się publicznie że lubi doić państwo.

Polanski
niedziela, 4 lutego 2018, 22:49

Dyskusja toczy się na inny temat ale dobrze, napisze co myślę o socjalu. Krótko, to samo co Korwin. Ale w takim razie co z milionową armią urzędników? Z Urzędami Pracy na przykład? Wystarczy zacząć od wydatków Państwa a dochody wystarczą na wszystko. Ale trzeba to zrobić kompleksowo. Ktoś to postuluje? Na przykład Platforma? Albo PSL? Albo ktoś inny? No, właśnie. Programy socjalne podniecają nielicznych a problem tkwi w całej strukturze państwa. Nawet się trochę zastanawiam co Cię do takiego wpisu skłoniło?

K.
poniedziałek, 5 lutego 2018, 16:47

To proste , podałeś 40 % poparcie jako przyzwolenie na każde działania . Ja wskazuje , że te procenty poparcia biorą się głównie z programów socjalnych które rozpaliły wyobraźnie wyborców . Nie myślą o niskich emeryturach tylko , że dostaną ją wcześniej , jeszcze do nich nie dociera , że i tak będą musieli pracować dłużej bo z niej nie wyżyją . PO podejmowała niepopularne decyzję ale myślała o przyszłości , teraz bawimy się jak kiedyś Grecy ale wszyscy za to zapłacimy bo budżet to nie jakieś wirtualne pieniądze , nienależące do nikogo . Wręcz przeciwnie , to pieniądze nas wszystkich (podatki) , niektórzy jednak tego nie rozumieją . Moim zdaniem to po prostu kiepski mandat ( 40 % ) , SLD i PO miały znacznie więcej nie rozdając tak bezmyślnie pieniędzy . Korwin , z całym szacunkiem kiedyś lepiej go oceniałem , teraz to zwykły populista brzydzący się UE ale chętnie biorący od nich pieniądze . Jestem ciekawy , co mnie skłoniło do takiego wpisu ?

prawieanonim
poniedziałek, 5 lutego 2018, 15:44

Nikt w tym kraju nie ośmieli się podnieść ręki ani na 500+ ani na urzędnika choćby nie wiem jak zbawienne w skutkach poglądy głosił. Nie da się skorygować pewnych rzeczy stosując metody demokratyczne. Urzędnicy tak samo jak beneficjenci 500+ to armia wyborców uwiązana po wsze czasy do swoich darczyńców.

wojtek
piątek, 2 lutego 2018, 08:34

Chciałbym zwrócić uwagę na inny aspekt. USA ma powazne problemy z lojalnością sojuszników. Dziś sytuacja dla USA w kontekście pozycji globalnej rysuje się o niebo gorzej niż jeszcze 4-5 lat temu. Turcja to w zasadzie już skonfrontowany z USA na domiar złego przechowujący na swoim terytorium pociski balistyczne USA, których Amerykanie nie mogą obecnie przemieścić (być może Turcja pozbywając się USA ze swojego terytorium stanie się w ten sposób mocarstwem atomowym...), Niemcy którzy dążą także do usunięcia Amerykanów z terytorium plus przejęcia kontroli nad swoimi służbami specjalnymi, Francuzi którzy z kolei dążą do powstania alternatywnych do NATO sił wojskowych UE. No i mamy tu Polskę która nie dość że deklaruje sojusz z USA i lojalność to znajduje się w ważnym geopolitycznie miejscu Europy. I teraz pytanie zasadnicze - czy USA może sobie pozwolić na utratę tak ważnego sojusznika, który w efekcie może wpaść pod wpływy tandemu Rosja-Niemcy (już bez USA)? Ten przyczółek dla Amerykanów jest tak ważny jak Japonia czy Korea w Azji. Mam nadzieję że nasi negocjatorzy również to rozumieją...

LYK
niedziela, 4 lutego 2018, 01:48

W Turcji nie ma żadnych \"pocisków\". Są jedynie głowice w magazynach. USA nie musi pytać Turcji o zdanie. Mogą je wycofać w każdej chwili. Jak niby Turcja to powstrzyma? Zestrzeli samolot USA przewożący te głowice? To wypowiedzenie wojny USA.

racjus
sobota, 3 lutego 2018, 14:17

Z pierwszą częścią wypowiedzi dotyczącą sojuszników USA się zgodzę, co do drugiej ile znaczymy jako sojusznik dla wujka sama mogliśmy się przekonać w ostatnim czasie. Wystarczyło, że Izrael kichnął a USA już lecą z chusteczką. Widać, że są sojusznicy ważniejsi i mało ważni. Mimo wszystko w przeciwieństwie do wielu komentujących obecną sytuacją bardzo bym się nie przejmował. Po prostu teraz wyszło na światło dzienne to co było wiadomo wcześniej. Lepiej wiedzieć od razu, że nie mamy na kogo liczyć niż ciągle się łudzić sojuszami. Niestety obawiam się, że za kilka miesięcy znów pogrążymy się w błogostanie jacy to jesteśmy ważni dla USA i świata.

Polanski
niedziela, 4 lutego 2018, 22:50

A zadał ktos pytanie jacy ważni jesteśmy dla USA? No, właśnie.

racjus
poniedziałek, 5 lutego 2018, 15:51

No dobrze, to jak ważni jesteśmy dla USA? Bo jeśli jesteśmy to USA dobrze się z tym kryją. Uczestniczyliśmy w wojnie w Iraku, Afganistanie, teraz nasze myśliwce również są w koalicji zwalczającej DAESH, Grom działa w Iraku. Co dostaliśmy w zamian. 1 brygadę USA (okresowo) na naszym terenie, która i tak by tam była. Wizy nadal są, ostatni sprzęt jaki dostaliśmy to kilkadziesiąt M-ATV, kilka lat temu i wizy. Za przeproszeniem Jordania dostała nowe BlackHawki ostatnio. Chyba czas się pozbyć złudzeń, bo jest to dla nas bardzo niebezpieczna sprawa. Przed II WŚ też żyliśmy złudzeniami i nie skończyło się to dla nas najlepiej.

Kozi
sobota, 3 lutego 2018, 11:02

Tak USA zostawi Turcji broń Atomową.

Marek1
piątek, 2 lutego 2018, 20:11

wojtek - sporo \"wróbelków\" od paru już m-cy ćwierka, ze po lotniczych B-61 w Incirlik pozostał tylko pusty bunkier. Ćwir, ćwir ... ;)

Cien honoru
piątek, 2 lutego 2018, 20:02

Dokladnie tak. Jak patrze na te wszystkie jednolinijkowe komentarze, ktore sprowadzaja sie do wspolnego mianownika: \"Polacy maja siedziec cicho, kupic od nich sprzet, a potem dac im te 65mld USD, ktore sobie wymyslili jako jakies \'odszkodowania\' \"... to sie zastanawiam - kto takie cos pisze? I w czyim interesie...

Polanski
piątek, 2 lutego 2018, 17:38

Stany bez Japonii czy Korei sobie poradzą. Bez Polski już nie. Jesteśmy głównym przyciskiem Stanów na Rosję.Bez nas nie ma szachowania Rosji. I co Stanom z Japonii przeciwko Chinom bez przejścia Rosji na ich stronę? Tego nie rozumieją nasi politycy. Podobna sytuacja z Turcją. Można pomstować na postawę Turcji, ale jej pozycja jest tak ważna, że trzeba udawać głupiego.

LYK
niedziela, 4 lutego 2018, 01:50

Niezły fantasta z Ciebie. Japonia, czy Korea Południowa są ZNACZNIE ważniejsze dla USA, niż Polska. Polska to tylko narzędzie do podgryzania Rosji. Japonia i Korea to światowe centra gospodarcze i kluczowy przyczółek w najważniejszym rejonie świata, tj. wschodniej Azji.

Kozi
sobota, 3 lutego 2018, 11:38

Zrozum człowieku że Rosja nie jest zagrożeniem dla USA. Zagrożeniem są Chiny ewentualnie Korea. Dlatego USA potrzebuje Rosji przynajmniej na takim poziomie jak dzisiaj. Głównymi sojusznikami dalej będzie Izrael, Korea i Japonia. Europa w tym i Polska jest drugo planowa. Jeśli by doszło do wojny USA- Chiny , Rosja zaatakuje Europę i nie oczekuje wtedy pomocy od USA

Polanski
niedziela, 4 lutego 2018, 23:07

Zrozum człowieku, że pisałem o czymś innym. Rosja jest zagrożeniem dla USA. Poczytaj najnowszą strategie nuklearną Stanów. Artykuł jest na D24.pl. Chodzi o coś zupełnie innego. Amerykanie tracą możliwość nacisku na Rosję w sprawie koalicji z Chinami. To tak trudno zrozumieć? Chciałem jeszcze coś napisać, ale twój post jest na takim poziomie że na prawde trzeba się domyślać sensu. Sorry. \"Rosja zaatakuje Europę i nie oczekuje wtedy pomocy od USA\", co to w ogóle jest? Stany maja Rosji pomagać w ataku na Europę? Czy co?

ewa
piątek, 2 lutego 2018, 23:16

Tak. Jesteśmy super ważni. Zbawca narodów. Co prawda że słabą armią ale można nami sterować jak marionetkami.

dropik
piątek, 2 lutego 2018, 14:06

Polska nie jest żadnym ważnym sojusznikiem. Amerykanskie interesy leżą w Azji i na Bliskim Wschodzie.

Marek1
sobota, 3 lutego 2018, 16:36

dropik- dopóki USA chcą mieć(a chcą i to bardzo) możliwość projekcji siły w Europie, to muszą być w Polsce. Problem, to mamy MY, z własnymi \"elitami\" politycznymi, które za cholerę nie mogą pojąć, że brak asertywności i wiernopoddańcze wygibasy wobec USA sprowadzają Polskę do roli protektoratu/półkolonii stopniowo uzależnianej w newralgicznych sektorach polityki, wojska i przemysłu zbrojeniowego. Najgorsze jest, że po 2 dekadach łaszenia się do hegemona i w wielu wypadkach wyprzedzania jego życzeń/wymagań, teraz każda próba wykazania asertywności i dbania o polskie interesy jest często odbierane za Oceanem jako niemalże chęć zmiany sojuszy i obraza dla USA. Klasycznym przykładem kraju, który wzorowo wręcz wykonuje(i wykorzystuje) politykę sojuszu z USA jest Jordania. Ostatni(ale nie pierwszy) prezent wdzięcznych Stanów dla sojusznika - ok. 40 nowych, wielozadaniowych UH-60 w wersjach(M/L). Dlaczego Polska, kraj-sojusznik o wielokrotnie większym potencjale niż Jordania NIE dostaje takich prezentów, a za wszystko co kupuje w USA musi płacić horrendalne pieniądze ? Ano dlatego, że w Polsce NIKT nie potrafił wcześniej, ani tym bardziej teraz, tak ustawić tak stosunków wzajemnych z USA, by widzieli oni w nas prawdziwych PARTNERÓW, a nie naiwnych, infantylnych frajerów oddających swoje najcenniejsze aktywa chętnie, z entuzjazmem i ... za darmo.

Polanski
sobota, 3 lutego 2018, 12:10

Ale bez nas nie ma polityki amerykańskiej w Azji i na Bliskim Wschodzie. Wystarczy pomyśleć.

K.
sobota, 3 lutego 2018, 22:32

Niby dlaczego ? Gwarantem stabilności w Europie dla Stanów są Niemcy , Francja , UK , ..... za Hiszpanią dopiero Polska .

Polanski
niedziela, 4 lutego 2018, 23:14

Przecież napisałem. Pomyśleć.

K.
poniedziałek, 5 lutego 2018, 16:52

Nie napisałeś . Przedstawiłem krótką listę krajów w Europie które mają na to większy wpływ . Zapytam jeszcze raz , dlaczego jesteśmy gwarantem polityki amerykańskiej z Azji i na Bliskim Wschodzie ? Jesteśmy tam jakimiś znaczącymi graczami czy jesteśmy gwarantem stabilności w Europie i dlatego Stany mogą być spokojne i tą część świata ?

Kmdrppr
piątek, 2 lutego 2018, 01:39

Zdaje się, że po drace z Izraelem i Stanami bedziemy się mogli oblizać.

Torpeda
piątek, 2 lutego 2018, 15:22

O tym kto jest naszym sojusznikiem i na kogo można liczyć lepiej wiedzieć wcześniej, a nie dowiadywać się kiedy oblegana jest Warszawa, a nasze siły pancerne rozgrzewają silniki do kontruderzenia.

T.
piątek, 2 lutego 2018, 00:27

Pamiętacie Mistrale za dolara? Czy można ufać temu co napisał Macierewicz?

Zbys
piątek, 2 lutego 2018, 13:19

Ufac mozna, a nawet trzeba. Waadza tego potrzebuje i zada. A ze i tak finalnie nic z tego nie wychodzi - to juz nie Antonija problemik. On ma teraz problem z drzewem o korze bialej ... I wasza wiara tam nadal jest potrzebna !

New
sobota, 3 lutego 2018, 09:46

Dobra ironia, ale z prawdą ma mało wspólnego.

Willgraf
czwartek, 1 lutego 2018, 23:24

totalna aberracja jest zakup Patriot jako systemu który ma być zgodny z założeniami Wisły , to jak kupować starego FIATA 125 w cenie Rolls-Royce z obietnicą ,że za kilka lat będzie super bolidem F1 ..jakim trzeba być naiwnym na taki deal

wigor
czwartek, 1 lutego 2018, 22:51

Jakoś amerykańskie Patyjoty nie obroniły Kurdów przed Turczynami... Najpierw Amerykanie łudzili Kurdów wsparciem , autonomią , niepodległością a kiedy Turek wkroczył na teren kurdyjsko-amerykański, Amerykany zwinęli sprzęt, pouciekali aż się kurzyło. Dziś już wiele państw wie ,że czasy kiedy USA robiły co chciały skończyły się w raz z erą George Busha -seniora i tylko czekać aż Amerykanów ktoś schowa do worka z korkiem... Tak jak zrobili to Turki... A tylko czekać jak olimpiada się skończy i Koreańczycy z Północy skończą uśmiechać się do naiwnych ludzi tego świata i znów zaczną testować kolejne rakiety...

Marek1
sobota, 3 lutego 2018, 16:44

wigor - 1. W Kurdystanie nigdy nie stacjonowały amerykańskie Patrioty, więc NIC do zwijania nie mieli. 2. W kantonie Afrin jedn. US Army NIE było. Ich specjalsi stacjonują sporo dalej na zachód o okolicach Manbidż. Problem zacznie się na poważnie, gdy Erdogan tam też wyśle swoje wojska(a ma taki zamiar). 3. Jeszcze DŁUUUGO nikt w pojedynkę nie da rady \"schować USA do worka z kotem\", a każda próba zrobienia tego w jakimś sojuszu bardzo źle się dla świata skończy.

małe be
czwartek, 1 lutego 2018, 22:34

czy jesteśmy pewni, że te systemy zostaną nam sprzedane? bo zdaje się robimy wszystko, żeby tak nie było.

duży_drop
czwartek, 1 lutego 2018, 22:33

nic nie zapłaci, po ostrej nocie dyplomatycznej Departamentu Stanu (pierwszej wobec Polski od... stanu wojennego) transakcja jest nieaktualna...

Torpeda
piątek, 2 lutego 2018, 15:27

licytują się mając bardzo słabe karty. W panikę wpadliby wtedy gdyby Polska nie chciała od nich kupić ani nawet dostać za darmo. Sytuacja zmienia się bardzo dynamicznie. Czy USA mogą sobie pozwoilć na utratę takiego sojusznika jak Polska? Nie, nie mogą.

Kozi
sobota, 3 lutego 2018, 11:40

Za cenę Izraela ?? Chyba zartujesz

duży_drop
piątek, 2 lutego 2018, 21:51

mogą, przyjrzyj się zacieśniającym się więzom pomiędzy USA i Rumunią, spokojnie przejmą naszą rolę na wschodniej flance.....

Polanski
niedziela, 4 lutego 2018, 23:16

Nic nie przejmą. Nie to położenie. Jak mają wywrzeć nacisk na Rosję? Przez Karpaty?

Gar44
czwartek, 1 lutego 2018, 21:56

Szczerze mówiąc nie mamy ani innych efektorów ani AWACSów, dronów MALE, SIGINT, radarów kompatybilnych z IBCS a pakujemy się w sieciocentryczność w skali kraju. Po co ? aby Amerykanie mogli podłączyć swój radar do naszego systemu kierowania ogniem ? Opieranie systemu kierowania ogniem, obrony i decyzyjności na zamkniętym obcym rozwiązaniu jest oddawaniem kontroli nad newralgicznym ośrodkiem naszej obrony powietrznej, rozpoznaniem, dowodzeniem obcemu państwu. IBCS ma oczywiście sens jako element OPL średniego zasięgu z opcją podłączania do IBCS takich radarów jak PL18, PET-PCL, Warta, Sajna + ew. jakaś komunikacja z SAMOC. Czy wyobrażacie sobie pełną integrację Wisły z Popradem, Notecią itp. Kto zintegruje WG35, REGę, Łowczą z IBCS ? Udostępnimy Amerykanom kody źródłowe a oni wepną swojego black boxa ? Budujmy Narew z własnym systemem kierowania ogniem i efektorem na licencji już teraz zwłaszcza że Skyceptor wcale pewny nie jest.

Zbys
piątek, 2 lutego 2018, 13:25

\" oddawaniem kontroli nad newralgicznym ośrodkiem naszej obrony powietrznej, rozpoznaniem, dowodzeniem obcemu państwu.\" Troche spoznione te zale ! Oddaliscie NBP Domowi Rotszylda w 1988 i nagle przypomnialo sie, ze tak naprawde rzadzi tu ktos inny ??

TakTak
czwartek, 1 lutego 2018, 21:54

Zapomnijcie o pocisku SkyCeptor. To już na pewno. O Wiśle jako takiej też już możecie powoli zapominać.

Tomek72
czwartek, 1 lutego 2018, 21:17

Wiadomo NIESTETY że to \"WIĄZANA TRANSAKCJA POLITYCZNA\" - co nie zmienia faktu, że należy wynegocjować MOŻLIWIE NAJLEPSZE WARUNKI!!!

qazxswedc
czwartek, 1 lutego 2018, 20:27

Dali ciała z tymi patriotami... nazwa ładna i amerykańskie, ale myślę że Narew jako priorytet była by lepsza. Możliwości odnośnie Camm i produkcja w Polsce, oraz współpraca z IMI, a Izrael obecnie ma trzywarstwową obronę przeciwlotniczą opartą o własny przemysł. Ale polityków mamy jakich mamy i im polityka nie wychodzi... no cóż.

mika
piątek, 2 lutego 2018, 18:07

Mamy takich, jakich sobie wybieramy. Trzeba chodzić na wybory i mądrzej głosować. Proste

Boston
piątek, 2 lutego 2018, 11:47

Jak może wyglądac współpraca z Izraelem pokazuje dzisijeszy kryzys ..i co oni myślą o nas. Niestety ale nie ma do nich zaufania. Nie winika to z jakiś szczegłonych uprzedzeń. Po prostu Izrael nie jest wiarygodnym sojusznikiem. Sytuacja w Gruzji to pokazała.

duży_drop
piątek, 2 lutego 2018, 21:53

jaka sytuacja w Gruzji??? jak długo będzie tu funkcjonował rosyjski fake jako fakt autentyczny? może jeszcze napiszesz że USS Cook został sparaliżowany przez Su-24? taka sama wartość informacji

KrzysiekS
czwartek, 1 lutego 2018, 19:55

Proponuję kupić te 2 zestawy tak jak uzgodniono i zająć się systemem NAREW (CAMM/CAMM-ER) zwłaszcza że MBDA rozmawia z USA na temat kompatybilności systemu Land Ceptor z IBCS. Reszta programu WISŁA może poczekać na to co zrobi USA ze swoimi systemami.

Alex
czwartek, 1 lutego 2018, 21:57

Jeżeli mamy czekać z Narwią na Wisłę to jeszcze długo poczekamy.

magazynier
czwartek, 1 lutego 2018, 19:28

A wiewiórki twierdzą, że nic z tego nie będzie. Chyba, że biały człowiek z Waszyngtonu nie podpisze jednego papierka w sprawie zwrotu mienia.

zdegusto
czwartek, 1 lutego 2018, 23:08

\"Zwrot\" jest tutaj mocnym nadużyciem. Żeby komuś coś zwrócić musiałby ten ktoś najpierw to posiadać. Roszczeniowcy mają tyle do tego mienia co rząd Indii do mienia północnoamerykańskich Indian.

KrzysiekS
czwartek, 1 lutego 2018, 23:03

To proponuję wiewiórkom kupić SMTP i po kłopocie.

Adaś
czwartek, 1 lutego 2018, 19:25

4,5 mld USD wg RMF to była nieprawdopodobnie wręcz niska cena. Obstawiam wrzutkę medialną mającą na celu późniejsze dyskredytowanie ostatecznej, wyższej ceny, rzędu 5-5,5 mld USD.

Gts
piątek, 2 lutego 2018, 00:12

Wszystko zalezy co kupimy. Ja obstawiam drastyczne obciecie zakupowanej ilosci poszczegolnych elemntow czyli np wyrzutni, albo pociskow. Nie wierze w takie zejscie z ceny bez naszych ustepstw a jak wiadomo ustepowac to nie mielismy z czego. No i jeszcze nasza ustawa, sluszna w sumie i wiekszosci zapisow, ale zachowalismy sie jak slon w skladzie porcelany, wiec moze nie przysporzyc nam przychylnosci. Mamy w Polsce wielki problem braku zmyslu dyolomacji wsrod naszych rzadzacych. Wypominamy innym ze sa elastyczniejsi dla innych krajow a sami nie mamy najmniejszej elastycznosci dla innych. Moze trzeba bylo skopiowac zydowska ustawe o antysemityzmie i mowic im ze nasza jest identyczna z ich, wiec o co im chodzi?

Adaś
piątek, 2 lutego 2018, 13:20

Ok, ale pozwól że ja bardziej będę wierzył w ten cytat z komentowanego artykułu: \"Źródła Defence24.pl wskazały, że zdolności bojowe kupowanego przez Polskę systemu nie zostały ograniczone w porównaniu z notyfikacją amerykańskiego Departamentu Stanu dla Kongresu, która została opublikowana pod koniec 2017 r\"

Polanski
piątek, 2 lutego 2018, 17:49

Daj spokój. Nie tłumacz się. Trzeba poczekać do oficjalnego stanowiska. Przecież dywagujemy na wysokim poziomie ogólności. Tak naprawdę nic nie wiadomo, więc trudno coś komentować.

Obserwator
czwartek, 1 lutego 2018, 18:51

Jeśli dalej w takim tempie będziemy niszczyć stosunki z głównymi sojusznikami USA w NATO i z Izraelem to zapomnijcie o patriotach,samolotach a nawet wodolotach.

Polanski
piątek, 2 lutego 2018, 17:50

Z jakim to sojusznikiem z NATO zniszczyliśmy stosunki? Izrael w NATO nie jest. Ciekawe dlaczego?

Kub
piątek, 2 lutego 2018, 09:52

Niszczenie stosunków to akurat niemiecka i rosyjska prowokacja.

....
piątek, 2 lutego 2018, 09:22

Jeżeli zostawimy te \"stosunki\" swobodnie zeby rozwijały się tak jak teraz to zostaniemy obarczeni częściowo winą za holokaust i to da wstęp żydom do ubiegania się o odszkodowania i dlatego są tacy wściekli

Kozi
sobota, 3 lutego 2018, 12:39

I tak dostaniemy obarczeni winna przez głupie ustawy obecnie rządzących. Na kampanie o sadach wydali 100ml ile wydali na edukacje w USA czy Izraelu. Przecież ta ustawa nikogo z zagranicy nie skazała by na więzienie.

zbrozło
czwartek, 1 lutego 2018, 22:35

Izrael naszym sojusznikiem? w czym i gdzie?

Ryszard
czwartek, 1 lutego 2018, 21:32

No to akurat przykra prawda

Torpeda
piątek, 2 lutego 2018, 15:35

Jaka prawda. Czy jesteś skłonny zrezygnować z prawdy i zostać obarczony odpowiedzialnością za niepopoełnione zbrodnie w imię utrzymania sojuszy? Z takimi sojusznikami to nawet nic \"znaleźć\" nie warto bo w nocy mogą wbić nóż w plecy.

ula
piątek, 2 lutego 2018, 23:21

Masz rację. Lepiej być samemu albo w sojuszu z Rosją. To nasi prawdziwi bracia.

Zawisza_Zielony
czwartek, 1 lutego 2018, 18:49

Czyli zapłacimy za pracę B-R bez mozliwości skorzystania z opracowanych w ramach nich technologii

Trok inaczej
czwartek, 1 lutego 2018, 18:07

Do \" Troka relisty\". A nie prościej te S-400 do nas po prostu zaprosić? Przecież to nasi druzja.... (zawsze nimi byli, nizależnie czy biały, czy czerwony za murem urzędował).

asd
czwartek, 1 lutego 2018, 18:06

A co z transferem technologii? Skoro nie ma o tym mowy to chyba nic nie dostaniemy.

Ryszard
czwartek, 1 lutego 2018, 21:40

A tak konkretnie to na jaki transfer technologii z I fazy liczysz? PAC3MSE? IBCS? Będzie świetnie jak będziemy w stanie serwisować całość, a rzeczywisty transfer technologii bedzie dotyczył II fazy - Skyceptor.

Alex
czwartek, 1 lutego 2018, 17:37

Termin dostaw nie jest przyśpieszony gdyż USA obiecywało pomostową dostawę 2 baterii PBD-8 z opcją ICBS przed 2020. Ponadto jeśli wydamy 5 mld dolarów za 2 baterie to niejako finansujemy ICBS zanim go otrzymamy. 4,5 mld dotyczy pewnie baterii bez ICBS bo NG wycenia koszt opcji sieciocentrycznej na ok 10%. Moim zdaniem to za drogo nawet uwzględniając koszt ponad 200 rakiet PAC-3 MSE Ponadto kupując ICBS i nie wiedząc co będzie w drugiej fazie kupujemy \"interface\" nie wiedząc co do niego podłączymy, a możliwość braku SkyCeptora w 2giej fazie którego transfer technologii obiecywał poprzedni MON będzie wielką porażką podważającą sens pierwszego etapu.

Szymon
czwartek, 1 lutego 2018, 16:31

Ja mam tylko jedno pytanie. A co, jeśli IBCS się zwyczajnie nie uda? Albo Kongres upitoli finansowanie, albo stanie się cokolwiek, co spowoduje, że system nie powstanie?

Arek102
czwartek, 1 lutego 2018, 22:06

System IBCS fizycznie jest. Obecnie przechodzi testy i poprawki mające na celu jego bez awaryjną prace w czasie min 24h co obecnie jest problemem. Każdy nowy system informatyczny ma różne problemy np. Windows 10 czy bardzo głośna w polskich mediach spawa systemu liczenia głosów w wyborach samorządowych w 2014roku. Tutaj w przypadku ICBS mamy jeszcze sprawę elektroniki całkowicie innej niż ta jaka była w Patriot 2 i 3. Wszystko to trzeba ze sobą zgrać co nie jest niewykonalne tylko wymaga czasu. Nie wiem ile linijek kodu posiada system IBCS ale dla porównania podobny system MEADS ma około 2mln linijek kodu i też z nim były problemy. Więc nie należy się dziwić i przyjąć to za normę dla każdego nowego zaawansowanego technicznie produktu. W świecie inżynierów takie problemy nazywane są \"chorobą wieku młodzieńczego\". Amerykanie- Kongres USA nie przestaną go finansować z tego względu, że właśnie wcześniej finansowano system MEADS i z niego zrezygnowano na korzyść unowocześnienia amerykańskich systemów Patriot2 w tym systemu zarządzania z centralą ale także wyrzutni pocisków, radaru namierzania systemów łączności naziemnej VHF czy samych pocisków.

Marek1
czwartek, 1 lutego 2018, 18:09

Szymon - eeeetam, nasi \"wybrańcy\" gardzą takimi pesymistycznymi spekulacjami. A jak się jednak wszystko zawali, to zadziała słynne, polskie - jakoś to będzie(czyt. podatnik znowu zapłaci). Wszak się \"starali\", a ze wyszło jak zwykle ... ?

Ryszard
czwartek, 1 lutego 2018, 21:37

Jak zwykle, tzn kiedy? 1989-2018? 2007-2015? Masz na myśli np Ślązaka?

Nie Trok realista
czwartek, 1 lutego 2018, 16:18

Szkoda laku na patryjoty lepiej S-400 razem z Turcją kupić od Rosji

chateaux
piątek, 2 lutego 2018, 00:08

Tak, i gościć u siebie rosyjskich specjalistów zajmujących się supportem i serwisem i być odciętym od natowskich danych z rozpoznania.

Sailor
czwartek, 1 lutego 2018, 20:41

Czasami lepiej skorzystać z prawa do milczenia.

mc.
czwartek, 1 lutego 2018, 20:10

Ciekawe jak znajdziesz w nich system dezaktywujący, taki jak był w systemach S-200 WEGA - bo teraz pewnie lepiej go \"ukryli\"

Zbys
piątek, 2 lutego 2018, 12:10

A skad ta wiara, ze te amerykanskie, zydowskie, tureckie, niemieckie, indyjskie takiej opcji NIE MAJA ??? Ha ha ha ha ha...

amator
czwartek, 1 lutego 2018, 19:06

Mówisz o tych samych S-400 co to im 70 Tomahowków przeleciało tuż pod nosem w Syrii?

23lata
piątek, 2 lutego 2018, 09:15

Do 70 to 140 rakiet postąpili ekonomicznie. Tym bardziej że nic newralgicznego nie zniszczyły. Zastanawiasz się dlaczego 70? a nie siedem?

Polanski
piątek, 2 lutego 2018, 17:58

Nic newralgicznego? Baza lotnicza to nic newralgicznego? Pokazali że mogą to w razie czego zrobić. Rosjanie pokazali, że w razie czego niczego ważnego nie obronią. Nawet nie próbowali.

Davien
sobota, 3 lutego 2018, 09:31

Akurat S-400 nic z tymi Tomahawkami zrobic nie mogły bo nie miały zasiegu, ale czemu OPL w atakowanej bazie udawała że jej nie ma to nie rozumiem:) Doskonale wiedzieli skoąd i kiedy przylecą manewrujące.

Polanski
sobota, 3 lutego 2018, 12:21

Twoja konkluzja w ostatnim zdaniu, wyborna. Mogli przecież nawet poćwiczyć zwalczanie w realnych warunkach. Każdy by to wykorzystał.

Marek1
czwartek, 1 lutego 2018, 16:17

Proszę zwrócić uwagę, ze w newsie NIE padło już ani 1 słowo o offsecie, jego zakresie, transferze technologii, polonizacji CO NAJMNIEJ 50% systemu(jak obiecywano). NIE chce krakać, ale coraz bardziej przypomina mi to zakup \"gotowca z półki\" BEZ jakichkolwiek znaczących możliwości autonomizacji systemu w przyszłości. Pisząc krótko - zakup \"rumuński\" uzupełniony o nieistniejące jeszcze elementy(IBCS i finalny radar) - cena 5,25 mld $ za I etap. Brak jakichkolwiek danych co do przypuszczalnej ceny II etapu i pojawiające się wątpliwości dot. zastosowania w \"polskim\" Patriocie efektorów SkyCeptor powinny budzić spore zaniepokojenie.

nikt ważny
piątek, 2 lutego 2018, 10:35

Masz rację. Z drugiej strony zauważ że rakiet nie ma możliwości produkować z prędkością wymaganą uzupełnienie w razie konfliktu stąd kupujemy minimalną mającą uzasadnienie obronne ilość. Nic nam po produkcji rakiet których w szczycie budowalibyśmy może ze cztery na rok bo jak zacznie się potencjalny konflikt to z większości wystrzelamy się na początku i nawet w tydzień nie ma możliwości ich uzupełnić. Produkcja czterech na rok to produkcja droga (stąd i cena tych rakiet \"kosmiczna\") więc cały wyrafinowany offset jest niezasadny. Oczywiście jestem za pozyskaniem pewnych technologii ale takich które umożliwią nam nabycie kompetencji do budowy i budowy własnych rozwiązań a nie tego konkretnego modelu rakiety. Przepisy offsetowe są nieco kulawe w tej materii bo ich zastosowanie ma sens kiedy uruchamiamy produkcję seryną w tysiącach sztuk rocznie a przy tego rodzaju technologiach raczej się na to nie zanosi. Gdyby nie fakt że potrzebna nam jest obrona przeciwrakietowa o zadanych parametrach, to cały program \"Wisłą\" bym \"sobie darował\". Z drugiej strony skuteczność systemu jest nadal wątpliwa o ile nieznana (bo przecież system faktycznie jeszcze nie istnieje i jego skuteczność nie mogła być przetestowana) więc mam wątpliwości czy sensowne jest pozyskiwanie go obecnie tudzież w ogóle podpisywanie jakiś wiążących dokumentów skutkujących transferem środków finansowych za granicę i to jeszcze zanim system powstanie i zaistnieje w całości u Nas. Przy tej skali pieniądzach niezbędne jest etapowanie ale może ono również skutkować że w wyniku zawirowań politycznych zostaniemy np z jedną baterią i to bez radarów i całego mitycznego IBCS

Polanski
piątek, 2 lutego 2018, 18:02

Skoro jesteś nikim ważnym to po co się nadymasz? Akapit \"całego mitycznego IBCS\" mówi wszystko. Tak się boicie tego rozwiązania? Nie dziwię się. Jest to swego rodzaju szach mat ruskiej zdolności ataku.

Marek1
sobota, 3 lutego 2018, 17:09

Polański - gdyby IBCS miał jakąkolwiek sensowną opcję autonomizacji w syst. Patriot dla Polski, byłbym zachwycony. Zintegrowany i sprawnie działający w realnych warunkach konfliktu symetrycznego syst. zarządzania walką, łączący wszystkie sensory z wszystkimi efektorami, to zabójcza przewaga. Dla mnie problem zaczyna się wtedy, gdy taki system za horrendalne pieniądz kupujemy i dostajemy gotowy blackbox, NIE mając żadnego pojęcia co jest w środku, jak to działa i czy możliwe jest zakłócenie/wyłączenie IBCS za pomocą tzw. back doors jakie prawie zawsze zostawiają w swym produkcie programiści piszący setki tys. linijek kodu na poziomie podstawowym. Sprawność obrony powietrznej Kraju na 2-3 dekady, to zbyt POWAŻNA sprawa, by się nad tym poważnie NIE zastanawiać ...

Polanski
niedziela, 4 lutego 2018, 23:26

I tu się z Toba zgadzam. Powinni dać dostęp do kodów źródłowych oprogramowania. Zwłaszcza że większość tego oprogramowania pisali polscy programiści. Nawet nie wiedząc czemu to ma służyć. Nasi są najlepsi. Amerykanie zlecają pisanie programów firmom w Polsce, bo sami tego tak dobrze nie potrafią. Wystarczy dać kody Naszym a znalezienie tych back door-ów już będzie łatwe. Jak się nie zgodzą to coś kręcą. Sprawdzenie przez specjalistów pod nadzorem Amerykańskich służb to nic wielkiego. \"Ike problem\" jak mawiają moi norwescy przyjaciele.

KrzysiekS
czwartek, 1 lutego 2018, 20:04

Marek1 Pytanie kupili radary MPQ-65 czy MPQ-53 i kilka innych szczegółów które mają znaczenie finansowe. II etap to jedna wielka niewiadoma czyli zajmijmy się systemem NAREW i poczekajmy.

Zbys
piątek, 2 lutego 2018, 12:13

Czekajcie, czekajcie ... Wlasnie wszystkim o to chodzi, poczekac na nastepna wladze. A Narew tez splynie ...

Davien
piątek, 2 lutego 2018, 08:08

Od PAC-3 to juz są chyba wyłącznie AN/MPQ-65

Marek1
czwartek, 1 lutego 2018, 23:12

KrzysiekS - 1. Kwestia radiolokacji finalnej to nadal \"wielka niewiadoma\". Póki co, jedyne co wiadomo, to 14 stacji klasy EOC(Engagement Operations Centre) w rożnych wariantach w ramach I etapu. Czy jest to całość wsparcia standardu PDB-8 ?? Raczej wątpię, ale w warunkach totalnego bajzlu informacyjnego NIE warto bezsensownie spekulować. 2. Narew - TRĄBIĘ o tym od jakichś 2 lat. Również na tym portalu. Tyle tylko, ze to klasyka p/t \"gadał dziad do obrazu\" lub jak kto woli rzucanie grochem w ścianę. Skutek ten sam, czyli ŻADEN.

Polanski
czwartek, 1 lutego 2018, 19:47

A jest już oficjalny komunikat? Jak będzie to pogadamy. Na razie to jedna baba drugiej babie, a jakby co to nie my! Po oficjalnym komunikacie bez tych elementów będziemy się wypowiadać.

czytam i zapominam
czwartek, 1 lutego 2018, 18:59

Jak w radiu Erewań. Taniej bo zakup tylko pierwszego etapu. Radar dookólny, IBCS i nowa rakieta jeszcze nie istnieją. Kiedy powstaną, okaże się, że I i II-gi etap kosztują dokładnie 10,5, tyle że do tego czasu może ciemny lud zdąży zapomnieć a jeśli jeszcze jakaś wrzuta odwróci uwagę mediów ...

RafałekM
piątek, 2 lutego 2018, 10:39

Cena 10,5 mld była tylko za pierwszy etap. Obniżona cena też jest za pierwszy etap. Czego tu nie rozumieć?

Polanski
czwartek, 1 lutego 2018, 21:59

Dolar będzie po 2,50 i będzie gitara. 30 mld zł jak obszył.

Zbys
piątek, 2 lutego 2018, 13:31

Nie ma takiej waluty zloty polski !!!! I tak wszystko jest rozliczane w prawdziwych pieniadzach. Zlotowki sa tu i teraz i wylacznie dla polskigo ludu ! A zeby $ czy Euro zaistnialo to Bank Rotszyldow musi sprzedac NPB wymagana sume w prawdziwych pieniadzach !

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama