Reklama

Husar – ciężki Pegaz z Poznania

7 listopada 2017, 16:10

Państwowa Spółka H-Cegielski Poznań S.A. proponuje Wojsku Polskiemu w programie wielozadaniowego pojazdu wojsk specjalnych Pegaz transportery opancerzone Husar, opracowane w dwóch wariantach: z partnerem czeskim i tureckim. Oba pojazdy charakteryzuje duży zapas masy, a propozycji towarzyszy pakiet wsparcia w cyklu życia.

Nie tylko żołnierze Wojsk Specjalnych, ale też Wojsk Lądowych i Żandarmerii Wojskowej czekają na ostateczne rozstrzygnięcia w programie pozyskania Wielozadaniowego Pojazdu Wojsk Specjalnych (WPWS) o kryptonimie Pegaz. Według wcześniejszych informacji MON planował przekazanie 105 sztuk takich opancerzonych wozów w układzie 4x4 dla Wojsk Specjalnych i Żandarmerii Wojskowej przy docelowych potrzebach sięgających 280 pojazdów, ale też dodatkowo kilkaset podobnych/identycznych pojazdów (w 2012 roku mowa była o łącznie 300 sztukach) zostanie pozyskanych dla Wojsk Lądowych.

Faktyczne rozpoczęcie tego programu nastąpiło już w 2011 roku, gdy opracowano wymagania operacyjne. Tak długi czas jego trwania nie zniechęcił potencjalnych wykonawców zadania, a wprost przeciwnie, przyczynił się ostatnio do zwiększenia liczby oferowanych modeli, a więc i wzrostu konkurencji wśród oferentów.

Do zgłaszających zainteresowanie programem firm lub konsorcjów w postaci między innymi Rheinmetall MAN Military Vehicles, Krauss-Maffei Wegmann oraz Rosomak S.A. z pojazdem AMPV, General Dynamics European Land Systems i IMS Griffin Sp z o.o. z Eagle V, Thales z Hawkei i AMZ-Kutno Sp. z o.o z Turem V dołączyła krajowa spółka H. Cegielski-Poznań S.A. (HCP).

Przy czym HCP oferuje w zasadzie dwa pojazdy, czyli powstały w kooperacji z czeską Tatra Defence Vehicles A.S. (działającą w ramach holdingu zbrojeniowego Czechoslovak Group – CSG) jeden z najmłodszych wozów w tej kategorii na świecie oraz drugi model, tym razem oferowany wraz z tureckim Otokar Otomotiv ve Savunma Sanayi A.Ş. w postaci zmodyfikowanego wozu Cobra II. W przypadku wyboru jednego z nich przez MON, pod nazwą Husar produkowany on będzie w HCP w kooperacji z innymi polskimi podmiotami.

Husar
Fot. Marta Rachwalska / Defence24.pl

W tym miejscu trzeba też nadmienić, że długotrwały proces pozyskania może również przyczynić się do zmiany priorytetów w samym MON i w konsekwencji oprócz już wyżej wymienionych odbiorców nowych platform zainteresowanie nimi wyrażą Wojska Obrony Terytorialnej lub podległe Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji – Straż Graniczna, policja – w tym jej jednostki antyterrorystyczne.

Sama HCP deklaruje też przystąpienie ze swymi zmodyfikowanymi pojazdami do udziału w programie pozyskania nowego Lekkiego Opancerzonego Transportera Rozpoznawczego kryptonim Kleszcz. Natomiast proponowane dla Pegaza pojazdy, w obu przypadkach, charakteryzują się dopuszczalną masą całkowitą rzędu 13-15 t, co w założeniu ma zapewniać im duży potencjał rozbudowy i zdolności przyjęcia dodatkowego wyposażenia.

„Czeskiego” Husara wyróżnia przede wszystkim duży konstrukcyjny zapas nośności wozu. Przy masie własnej 11 900 kg, ładowność 1600 kg i DMC 13 500 kg, konstrukcyjnie może ona osiągnąć nawet do 15 000 kg. Dzięki temu w wypadku kolejnych modernizacji, wykorzystania wozu do stworzenia na jego bazie zabudów specjalnych czy po prostu przekroczenia ładowności wynikającej chociażby z bojowego użycia w nieprzewidywalnej obecnie sytuacji, konstrukcja pojazdu będzie nadal wytrzymywać obciążenie, a jego wzrost nie spowoduje istotnego zwiększenia kosztów eksploatacji.

Oczywiście otwarte jest pytanie czy – w wypadku wyboru Husara – wojskowi zaakceptują obecną DMC wozu czy potrzeba będzie ją redukować do 10 000 kg, co mogłoby wpłynąć na obniżenie jego walorów użytkowych lub poziomu zapewnianej ochrony.

Ponadto, kapsuła tworząca kabinę załogi nie jest konstrukcją spawaną, ale sklejaną i skręcaną za pomocą śrub. Umożliwia to szybką wymianę np. ostrzelanego boku bez konieczności wykonywania długotrwałych i skomplikowanych technicznie napraw w zakładach producenta lub zastosowanie tymczasowego remontu w warunkach polowych, nie gwarantującego jednak odzyskania 100 proc. sprawności.

Husar HCP
Fot. HCP

W pojeździe wykorzystano już sprawdzone rozwiązanie podwozia ciężarówek oferowanych przez Tatrę – centralna rura szkieletowa z niezależną ramą zawieszenia kół (półosie zawieszone pneumatycznie z wahaczami i amortyzatorami).

Daje ono nie tylko dobre właściwości terenowe, ale też obniżenie kosztów eksploatacji czy możliwość dalszej rozbudowy (np. zbudowanie pojazdu w układzie 6x6 poprzez modułowe dołączenie kolejnej osi). To rozwiązanie zapożyczone między innymi z dużo większych ciężarówek przyczyniło się poniekąd do osiągnięcia dość wysokiego DMC, ale z szeregiem wymienionych już wcześniej zalet wozu.

Niezależne zawieszenie kół z pneumatyczną amortyzacją na obu osiach można regulować nawet w czasie jazdy (prześwit 390 mm z możliwością dalszej modyfikacji do 420 mm). Na wozie zastosowano opony o rozmiarze 14.00 R20 z instalacją do ich pompowania ze stanowiska kierowcy.

Taka konfiguracja pozwala na dostosowanie podwozia nie tylko do zmiennych warunków terenowych prowadzonych działań, zmniejszenie prawdopodobieństwa trafienia czy zwiększenie zakres naprowadzania uzbrojenia, ale też na podniesienie poziomu bezpieczeństwa od wybuchowego działania np. min czy IED (zwiększenie odległości od podłoża).

Pojazd jest w stanie działać w ekstremalnych warunkach klimatycznych, przy temperaturze otoczenia od -32 do +490 C.

Cobra II ma również większą DMC wynoszącą 13 000 kg, ale może przewieźć do 9 w pełni wyposażonych żołnierzy i na jej bazie powstał już szereg wersji specjalistycznych. Do tych ostatnich możemy zaliczyć pojazd rozpoznawczy, dowodzenia, opancerzony pojazd interwencyjny czy nośnik różnych systemów uzbrojenia, jak zestawy przeciwpancerne lub przeciwlotnicze.

HCP wraz z firmą Otokar oferuje przy tym szereg własnych rozwiązań wyposażenia pojazdu a także symulator dla kierowcy czy załogi wozu, obniżający koszty szkolenia jak i samej jego eksploatacji.

Cobrę II cechuje otwarta architektura zainstalowanego w niej systemu oprogramowania jak np. graficznego interfejsu użytkowania przeznaczonego dla kierowcy wozu czy pokładowego systemu do diagnostyki i testowania kluczowych mechanizmów i podzespołów. Jest to konstrukcja już sprawdzona w warunkach bojowych, a podstawę do jej opracowania stanowi długoletnie doświadczenie firmy Otokar jak i wnioski wyciągnięte z eksploatacji podobnych wozów w armii tureckiej.

Cobra II
Fot. Marta Rachwalska / Defence24.pl

Pojazd proponowany w kooperacji z partnerem tureckim – w jednej z wersji –  cechuje możliwość pokonywania przeszkód wodnych pływaniem, ale przy ograniczonej do poziomu II wg STANAG 4569 odporności balistycznej i specjalnie ukształtowanym dnie redukującym w pewnym stopniu zdolność do poruszania się w trudnym terenie. Wóz ten ma również opancerzenie kluczowych zespołów jak np. silnika oraz zamontowanego wyposażenia dodatkowego.

Oczywiście oba pojazdy (podobnie jak i inne proponowane w programie Pegaz) mają możliwość zamontowania na nich zróżnicowanego uzbrojenia w postaci ręcznie sterowanych stanowisk jak i zdalnie sterowanych modułów uzbrojenia, zestawów z wyrzutniami przeciwpancernymi i przeciwlotniczymi (kombinowanymi), stacji radiolokacyjnych różnego przeznaczenia, systemów łączności i przekazywania danych, masztów z głowicami optoelektronicznymi.  

Dodatkowo oba pojazdy można wyposażyć w systemy samoosłony, aktywny system ochrony (ASOP), systemu ochrony NBC. Zarówno poziom jak i konfiguracje dodatkowego opancerzenia można indywidualnie dobierać oraz istnieje możliwość jego wymiany. Na obu transporterach przewidziano też instalację kolejnych włazów, kamer obserwacyjnych, systemów zabezpieczeń, głowic optoelektronicznych i innych elementów/układów – zgodnie z życzeniem potencjalnego klienta.

Husar HCP
Fot. HCP

Podejście firmy HCP

HCP chce prowadzić prace wraz z prężnie działającą Tatra Defence Vehicles specjalizującą się m.in. w projektowaniu i produkcji opancerzonych pojazdów specjalnych czy rozwijającym się tureckim Otokarem oferując nowe rozwiązania na krajowym (a z czasem międzynarodowym) rynku, ponownie wchodzi w obszar produkcji pojazdów specjalnych. Sprzyja temu ponad 80-letnia tradycja w budowie sprzętu specjalnego czy odzyskana koncesja na produkcję systemów uzbrojenia. 

Spółce zależy przede wszystkim na zupełnie nowym podejściu do tak specyficznego klienta jakim jest wojsko, a sama oferta obejmuje również pakiet szkoleniowy, wsparcia eksploatacji czy ścisłej współpracy w celu przeprowadzenia dalszych modyfikacji.

Same założenia programu produkcji Husara mają nie tylko wpływać na rozwój samego zakładu, ale i całego polskiego przemysłu (ścisła kooperacja z innymi krajowymi podmiotami). Ewentualna produkcja ma być elementem rozwoju gospodarczo-strategicznego kraju.

Cobra II
Fot. Marta Rachwalska / Defence24.pl

Nawiązano już współpracę z Wojskową Akademią Techniczną, Akademią Sztuki Wojennej czy Politechniką Warszawską. Ma to być nie tylko współpraca na polu wymiany doświadczeń w zakresie użycia techniki uzbrojenia czy konstrukcji specjalnych, ale H.CEGIELSKI-POZNAŃ S.A. chce też uczestniczyć w promowaniu polskiej techniki poprzez stypendia dla najzdolniejszych studentów czy finansowanie prac badawczych. W zainteresowaniu firmy leży wsparcie rozwoju przyszłych kadr inżynierskich zasilających nie tylko spółkę, ale i inne krajowe podmioty gospodarcze.

Przygotowano również ofertę współpracy skierowaną do innych państwowych czy prywatnych podmiotów oferujących chociażby podzespoły lub komponenty do Husara, osprzęt czy wyposażenia specjalistyczne. Docelowo przecież zakłada się uzyskanie przynajmniej 70 proc. polonizacji tego wyrobu (samodzielnie lub w kooperacji z krajowymi podmiotami), jego dalszy rozwój, oraz stworzenie ponad 1500 nowych miejsc pracy.

HCP wraz z pojazdami oferuje analizę kosztów ich cyklu życia, która pozwala na właściwe ich wykorzystanie do realizacji zaplanowanych zadań na polu walki.

H.CEGIELSKI-POZNAŃ S.A. zamierza działać w systemie tzw. „dual use” czyli produkcji podwójnego zastosowania oraz współistnienia w jednej fabryce produkcji na rynek cywilny oraz specjalny. Cegielski obecnie rozwija nowe technologie, jak pięcio-fazowe silniki elektryczne przeznaczone do napędu różnych pojazdów, a przy tym cechujące się małymi rozmiarami i relatywnie dużą mocą, własne rozwiązania w zakresie serwisu turbin wiatrowych czy gospodarki odpadami.  

Husar HCP
Fot. HCP

Już na MSPO w Kielcach spółka poinformowała o podpisaniu umowy o współpracy z CSG odnośnie produkcji reaktywowanych pojazdów ciężarowych marki AVIA. HCP zajmie się projektowaniem i dostawą do nich napędów elektrycznych, które to z powodzeniem mogły by też zostać z czasem zastosowane w odmianach specjalnych czy nawet militarnych Husara.

Jak podają globalne analizy rynku pojazdów opancerzonych w układzie 4x4 i przedziale masowym od 8000 do 14 000 kg, jednym z podstawowych ich parametrów jest zapewnienie odpowiedniego stopnia przeżywalności dla załogi takiego wozu i przewożonych w nim żołnierzy. Najwyżej ocenianym parametrem jest z kolei uniwersalność zastosowania takich konstrukcji a np. układ napędowy, zawieszenie czy szereg innych rozwiązań są skalsyfikowane pośrodku, wyróżniając lub nie poszczególne konstrukcje z ogólnej dużej liczby dostępnych modeli takich pojazdów.

Przedstawiciele HCP deklarują, że ich propozycja oparta jest na założeniu wsparcia rozwoju kraju i zawiera pakiet związany z cyklem życia wozu. Ponadto, dopuszczalna masa całkowita obu pojazdów znacznie ponad 10 ton daje w ich opinii duży potencjał rozwojowy, jeżeli chodzi o tworzenie ich wersji specjalistycznych, dodawanie opancerzenia czy nowego wyposażenia w trakcie służby. Oferowane przez HCP pojazdy to przejaw nowatorskiej myśli technologicznej oraz podwaliny do budowy sprawnego systemu obronnego różnych formacji Wojska Polskiego oraz służb mundurowych.

Przebieg programu Pegaz będzie zależeć od wymagań MON i przyjętej koncepcji opancerzonego pojazdu wielozadaniowego 4x4. Najświeższe informacje mówią, że pozyskanie pojazdów Pegaz powinno rozpocząć się od 2021 roku.

KomentarzeLiczba komentarzy: 49
Analityk
piątek, 26 stycznia 2018, 00:11

Różnica drobna acz znacząca czeski i turecki jeżdżą, a niemiecki nie przeszedł nawet testów i do tego - skoro on taki fajny - dlaczego nie kupiła go armia niemiecka.

Qwarrttet
środa, 8 listopada 2017, 17:50

Panowie, laik jestem. Jak dac takiemu 12,7 mm na dachu ze zdalnym sterowaniem, to czy w naszych warunkach ten wóz aż tak bardzo ustępuje Rosomakowi? Na przeszkoleniu na studiach strzelałem z takiego kalibru, potężna broń i większość ścian w miastach by rozbiło pewnie. A cały pojazd od Rosomaka tańszy sporo na pewno

Smuteczek
poniedziałek, 13 listopada 2017, 11:36

To tak jakbys chciał porownywac malucha z autobusem

LOL
czwartek, 9 listopada 2017, 09:30

Kolego, co ty chcesz porównywać? Przecież to zupełnie inne pojazdy, o innym przeznaczeniu.

KrzysiekS
wtorek, 7 listopada 2017, 19:43

Jakoś przemawia do mnie Tatra naprawdę są nieźli i współpraca w regionie.

bp1
środa, 8 listopada 2017, 11:11

A cóż to takiego zaprojektowała firma widmo H-Cegielski SA we współpracy z Czechami i Turkami ? Jaja sobie robicie ?

ojciec
wtorek, 7 listopada 2017, 19:17

Nic i tak z tego nie będzie. Dopóki ktoś nie zrobi porządku z Inspektoratem Uzbrojenia tak jak z sądami próbuje się robić to nic z takich programów nie będzie bo przecież Inspektoratowi chodzi o to aby gonić króliczka a nie go złapać.

kojiki
środa, 8 listopada 2017, 09:46

Dobry Antonio nic nie może zrobić przez zły inspektorat.

Max
środa, 8 listopada 2017, 03:55

Zgadzam sie

Behap
wtorek, 7 listopada 2017, 23:07

Problem jest o wiele bardziej złożony bo IU tylko ogarnia papiery od strony administracyjnej a faktyczny wybór specyfikacji zależy od gestora i tu jest większy problem bo gestor bardzo często sam nie wie czego chce albo chce sprzęt tożsamy z używanym tylko "lepszy" i zaczynają się schody jak w przypadku następcy Honkera. Zresztą nie ma się czemu dziwić bo jak powiedzieć czego się chce z obecnego sprzętu jak używa się sprzętu projektowanego niedługo po IIWŚ i według jej wymagań.

Razparuk
wtorek, 7 listopada 2017, 18:25

NA LOTR chyba PARS 4x4 byłby best...ale cóż wezmą Thalesa pewnie.

anakonda
niedziela, 12 listopada 2017, 14:05

bo australijczycy uzależniają sprzedanie nowowyremontowanych Adelajd od tego właśnie kontraktu a tam zyskujemy OPL i inne technologie rakietowe ,tyle że Pars idealnie wkomponował by się w miejsce po BRDM-ach

Casperro
czwartek, 9 listopada 2017, 11:50

Po co zandarmerii wojskowej 10 tonowy woz opancerzony?

dldkdidiri
wtorek, 7 listopada 2017, 17:38

Kupić kilkaset zamiast deputatow weglowych

Napoleon
niedziela, 12 listopada 2017, 04:34

Ja to bym kupił po dwa miliony. Po milionie na kaźdy brzeg Wisły.

tak tak tak
środa, 8 listopada 2017, 08:46

kupno tego pojazdu w programie pegaz jest ważne w końcu będzie godny następca tylko to a nie jakieś dingo mustangi itd.

szeregowy Kowalski
wtorek, 7 listopada 2017, 17:29

Ta Cobra wygląda jak normalny solidny samochód. Nie to co ostatnio kupiona Żmija dla specjalsów - bez drzwi.

Max Mad
wtorek, 7 listopada 2017, 17:28

"HCP deklaruje też przystąpienie ze swymi zmodyfikowanymi pojazdami" - Jakimi swoimi? Palca nie przyłożyli do tych pojazdów i są tylko frontem dla obu zagranicznych firm. Które dodam dobrze kombinują by sobie słupa załatwić państwowego, wiadomym jest że MON ma parcie na państwowe firmy i krzywo patrzy na prywatne teraz. Powinno być, Otokar i Tatra prezentują za pośrednictwem HCP swoje pojazdy a nie na odwrót. No nie róbmy ludzi w balona.

rydwan
wtorek, 7 listopada 2017, 22:45

dokładnie jak napisałes ,wszystko pieknie ubrane i podane na tacy a rzeczywistość zupełnie inna .Nie chce sie wypowiadać o jakosci produktów ale ta pływalnosc Cobry wydaje sie iluzoryczna i zupełnie nieużytkowa ale Cobra ma juz testy bojowe za soba i chyba może poczuc sie faworytem choć za czechami przemawia wyszechrad czyli spójność interesów ,a może by tak przy okazji dołączyc do tureckiego programu śmigłowca szturmowego ? jeśli miał by on wykorzystac technologie pozyskana od Krokodyla to czemu nie?

anakonda
czwartek, 9 listopada 2017, 10:11

a ten Cegielski to nie słup przypadkiem? jakie nibyoni maja kompetencje i doświadczenie w budowie pojazdów dla wojska o cywilnych nie wspominajac? Cos takiegomoże robic jednie Jelcz ew.inna fabryka zajmujaca sie produkcja jak i rozwojem aut inaczej cały miszmasz skonczy sie wraz z zamówieniamo wojska nie wnosząc nic do naszej gospodarki

man42
czwartek, 9 listopada 2017, 17:11

Cegielski powinien podjac produkcje kazdego sprzetu ktorego nam brakuje maja puste hale a ty chcialbys wszystko kupowac za granica

cdee
środa, 8 listopada 2017, 08:13

przestac olewac Czechów i wejsc z nimi we współprace w wielu innych dziedzinach. Przestańmy sie na siebie boczyc

Marek
niedziela, 19 listopada 2017, 00:02

Tyle tylko, że to nie jest sprawa olewania Czechów, tylko ich przerost formy nad treścią. Swego czasu mieli na przykład doskonałe Dany, które do dziś uważają za swoje. Tyle tylko, że fabryka, które je robiła teraz już jest słowacka a nie ich. Lepiej by było, żeby odpuścili sobie megalomanię i pozbierali się wreszcie.

Łukasz
środa, 8 listopada 2017, 14:09

Niby skąd pomysł, że Czesi będą chcieli wejść we współpracę.

emeryt
wtorek, 7 listopada 2017, 17:06

Husar ??? Dlaczego nie Husarz albo chociażby Huzar?

hermanaryk
piątek, 10 listopada 2017, 12:02

Husarz nie ma z huzarem wiele wspólnego. To tak, jakbyś zestawiał czołg z bwp. "Husar" to "huzar" po czesku.

seba
środa, 8 listopada 2017, 11:12

Niemiec będzie miał trudność z wymową.

Andrzej
wtorek, 7 listopada 2017, 21:03

Huzar to lekka jazda konna węgierska, a nazwa husarz może stwarzać kłopoty za granicą. Tak sobie kombinuję.

zenek
wtorek, 7 listopada 2017, 16:58

jak można 6 lat się bujać z zakupem zwykłego środka transportu?

Behap
wtorek, 7 listopada 2017, 23:09

Kasa, kasa, kasa. No i wojsko w sumie bardzo boi się nowości i niestandardowych rozwiązań(a obecnie wszystko jest dla nich niestandardowe).

jan
środa, 8 listopada 2017, 02:12

zaczepic dzialko od f35, dac pieruna, spika i maszt 15m. ZaMESKOwac to wszystko a zaloga niech sie bawi dronami i mamy swietny woz rozpoznawczo-partyzancki dla WOT xd

KM
środa, 8 listopada 2017, 11:42

I jeszcze działo laserowe. A WOT to nic innego jak ochotnicza straż pożarna, powinni sprzęt po zawodowcach wycofany otrzymywać a nie marzyć super nowościach.

Ślązak
wtorek, 7 listopada 2017, 16:42

Z pojazdów które spełnią wymagania należy wybrać ten który najwięcej da gospodarce.

skiud
wtorek, 7 listopada 2017, 23:14

Zejdź na ziemię chłopie. Ile to zyska gospodarka, przy produkcji 70proc. z ok 300 opancerzonych samochodów? Palety z Euro? Raczej trzeba by tyle dołożyć żeby zacząć. A może widzisz tam, w tych wozach jakieś wysublimowane technologie?

TECHNOLOG
środa, 8 listopada 2017, 13:50

Bardzo ciekawe, czyli jak zamącić wodę aby pływały tylko NASZE ryby. Ale na poważnie: 1. "rozbierając" konstrukcje na "drobne" otrzymujemy: a) korpus pancerny, b) układ przeniesienia mocy (od silnika przez przekładnie do zawieszenia, c) wyposażenie. 2. zdolności produkcyjne w zakresie korpusu posiada w Polsce 5 zakładów: WZM Poznań, Sieminowice, Jelcz, HSW, Łabędy. Roczną docelową zdolność produkcyjną tych zakładów łącznie w zależności od wariantu organizacji można oszacować na 2-5 tys. korpusów rocznie! 3. Analogicznie można oszacować zdolności montażowe tych zakładów. 4. Przeniesienie mocy to import lub licencja. 5. Wyposażenie: krajowy przemysł obronny. Pytanie retoryczne: PO CO NOWE DODATKOWE I ZBĘDNE MOCE PRODUKCYJNE?

mercedes
środa, 22 listopada 2017, 21:39

Dokładnie TAK!!! Są też gotowe rodzime konstrukcje po wstęĻnych testach. NP MRAP Germaz na podwoziu Mercedes Unimog Defence

WP
środa, 8 listopada 2017, 15:20

"kilka tysięcy" korpusów rocznie to chyba przy założeniu, że siedzą i nic innego nie klepią

zxcvb
wtorek, 7 listopada 2017, 16:33

I się jeszcze okaże, że będzie w podobnej cenie co proponowana przez PGZ przeróbka Forda :P

Tom
wtorek, 7 listopada 2017, 23:56

Kupic Forda i przerobic na potrzeby ktore na pewno w PL sa w tysiaciach egzemplazy. Moze nie idealne ale $ nie ma za duzo.

DDT
środa, 8 listopada 2017, 13:11

Może w pierwszej kolejności sami by zakupili, tak ze 200 szt. dla własnej armii? Wydają chyba niewiele ponad 1%.

Krzysiek z Wrocławia
poniedziałek, 13 listopada 2017, 15:35

95% produkcji TATRY to eksport. W PL też mamy prywatne firmy, które doskonale radzą sobie na rynkach zagranicznych a Polsce są niszczone bo prywatne.

zuzak
wtorek, 7 listopada 2017, 23:14

Zdumiewające zjawisko-wszyscy piszą że zakupiony sprzęt ma dać najwiecej polskiej gospodarce a najlepiej jak sami Polacy to zrobia bo pieniadze przecież zostaną w kraju- typowy bełkot każdego polityka I To jest najważniejsze ,a nie to czy sprzet będzie dobry... To ja proponuje wszystkim którzy tak myślą by nie kupowali VW,Toyot,Peugotów czy innego tam zachodniego badziewia.Zróbmy sobie taką nową syrenkę albo warszawę (wiadomo polskie to lepsze) i będziemy wszyscy nimi jeżdzic- jaka wspaniała oszczędność dla finansów panstwa! Będziemy prawdziwymi patriotami a jakże,wzmocnimy naszą gospodarkę! Tylko gdyby jednak doszło do tego czego nikt nie chce za tego typu myślenie zapłacimy rzędami drewnianych krzyży naszych żołnierzy

zeus89
środa, 8 listopada 2017, 09:44

Zdumiewiające, że porównujesz coś co produkujemy i umiemy produkować do czegoć czego nie produkujemy i nie umiemy produkować.

TRAKTORZYSTA
wtorek, 7 listopada 2017, 22:07

OK ..dopracowany 4x4 i do tego robiony przez podmioty które znają problematykę tzw "terenu"...jest tylko jedno ale instytucja specjalnej troski zwana Inspektoratem Uzbrojenia realizują tylko i wyłącznie zamówienia polityczno -propagandowe więc ich warunki to musi być pojazd odpowiadający wytrzymałości STANGA -8 z opcją do 10 ,posiadający umiejętności pływania oraz system plot i ppanc umieszczony tak żeby nie był widoczny

a co
poniedziałek, 13 listopada 2017, 21:19

I to będzie koronny argument na nie dla tego produktu .Oczywiście kupimy HONKERA 5 i pół bo trzeba rozwijać Polski przemysł obronny a armia ma doświadczenie w eksploatacji .

asd
wtorek, 7 listopada 2017, 21:56

Jeśli chodzi o Cegielskiego to wszystko spoko oprócz tego że Huzar jest oparty na przed potopowej "Tatrze" z kierownicą jak od skody Favorit.. jak dla mnie nie i krzyż na drogę... chyba że zmienią na Polskie podwozie..

Rah Warsz
niedziela, 12 listopada 2017, 00:27

Przedpotopowe podwozie? Ależ to rozwiązanie jest jednym z najlepszych rozwiązań na rynku. Kierownica od Skody Favorit? Poważnie?? Chyba przesadziłeś.

Krek
środa, 8 listopada 2017, 09:57

polskie podwozie??? :D Od nyski albo żuka??? :D

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama