Reklama

Granatniki przeciwpancerne z Czech. Potencjalna broń dla WOT

31 lipca 2017, 17:21
Reklama

Na poligonie w Zielonce odbyła się prezentacja możliwości bezodrzutowych wyrzutni pocisków RTG (RPG-75-TB), RPG-75-MP i RPG-75-M. Wydarzenie zorganizowały bydgoskie Zakłady Chemiczne Nitro-Chem, przy współpracy z Wojskowym Instytutem Technicznym Uzbrojenia (WITU). Nitro-Chem jest zainteresowany pozyskaniem licencji i uruchomieniem produkcji granatników w Polsce jeśli będzie popyt na tego typu broń ze strony MON.

Granatniki przeciwpancerne RPG-75 były produkowane w dawnej Czechosłowacji od lat 70-tych XX wieku, obecnie są wytwarzane w Republice Czeskiej. To poręczna broń o konstrukcji teleskopowej. Prezentowane na poligonie WITU w podwarszawskiej Zielonce wyrzutnie typu RTG, RPG-75-M i RPG-75-MP w pozycji złożonej mają po 630 mm, zaś rozłożone i przygotowane do strzału mierzą 890 mm długości.

Pociski do każdego z nich pozbawione są zarówno silnika marszowego, jak i stabilizacji brzechwowej, co czyni je dość odpornymi na wiatr boczny. Broń tę projektowano z myślą o maksymalizacji bezpieczeństwa użytkownika, stąd np. nie istnieje w ich przypadku zagrożenie możliwością pobudzenia zapalnika impulsem elektromagnetycznym.

Bezpieczeństwo jest ponadto zapewnione samą konstrukcją broni, doborem wypróbowanych poszczególnych podzespołów i części oraz przez zastosowanie bezpiecznika transportowego i strzeleckiego. Pocisk kumulacyjny jest trwale chroniony przez ułożenie wewnątrz lufy-prowadnicy, dzięki czemu obsługa nie ma z nim żadnego kontaktu. 

Granatniki te od 2010 r. znajdują się na wyposażeniu polskiej jednostki GROM. Przez jej żołnierzy były wykorzystywane w warunkach bojowych i nigdy nie odnotowano zdarzenia, które mogłoby zagrażać życiu lub zdrowiu użytkowników, podobnie jak nie odnotowano usterek użytkowych. Należy podkreślić, iż obecnie dwa typy posiadają nadany Jednolity Indeks Materiałowy (trzeci jest w trakcie), co znacznie ułatwia pozyskanie tego SpW.

Różne warianty broni do różnych celów

Podczas zorganizowanego przez Nitro-Chem pokazowego strzelania jako pierwszą prezentowano bezodrzutową wyrzutnię pocisków przeciwpancernych RPG-75-M. Tego typu broń przeznaczona jest przede wszystkim do zwalczania czołgów oraz innych obiektów opancerzonych, dysponuje pojedynczą głowicą kumulacyjną.

Fot. Paweł Ziemnicki/Defence24.pl

Testowy wystrzał ze stanowiska, z odległości 100 m, pokazał, że pocisk wystrzelony z RPG-75-M przebił na wylot płytę pancerną o grubości 150 mm, ustawioną pod kątem 45º, co dało efekt przebicia 300 mm homogenicznej stali pancernej (zastosowano płytę o strukturze wg GOST – używaną do testów odbiorczych amunicji typu PG).

Fot. Paweł Ziemnicki/Defence24.pl

Uszkodzeniu uległy także zlokalizowane bezpośrednio za pancerną osłoną drewniane skrzynki na amunicję.

Następnie zaprezentowano działanie pocisku termobarycznego, zdetonowanego w środku budowli - bunkra, wybudowanego ze skrzyń wypełnionych piaskiem.

Fot. Paweł Ziemnicki/Defence24.pl

Budowla całkowicie się rozpadła – jej ściany zostały zdmuchnięte wskutek gwałtownego skoku ciśnienia.

Fot. Paweł Ziemnicki/Defence24.pl

Ładunek termobaryczny, eliminuje ponadto na skutek skoku ciśnienia z walki, co najmniej czasowo, całą załogę umocnionego punktu oporu lub zaatakowanego tego typu bronią pojazdu nawet, jeżeli jego pancerz nie zostanie przebity (o ile bunkier lub pojazd nie jest szczelnie zamknięty), oraz usuwa lub unieszkodliwia całkowicie elementy elektroniczne oraz peryskopy.

Trzeci strzał oddano do samochodu osobowego. Starego Forda trafił pocisk termobaryczno-kumulacyjny z RPG-75-MP. Ładunek termobaryczno-kumulacyjny jest w tym przypadku pobudzany przez zapalnik uderzeniowy z samolikwidacją. Choć z zewnątrz auto wyglądało na umiarkowanie zniszczone, w środku wyraźnie widoczne było spustoszenie, jakie poczynił gwałtowny wzrost ciśnienia. Przy okazji odnotowano czułość zapalnika – zapracował na tylnej szybie pojazdu.

Fot. Paweł Ziemnicki/Defence24.pl

Końcowym akcentem pokazu dla gości była prezentacja statycznej eksplozji ładunku termobarycznego, umieszczonego wcześniej wewnątrz samochodu osobowego Daewoo.

W wyniku działania fali uderzeniowej Lanos został całkowicie zniszczony, zaś jego dach poszybował kilkadziesiąt metrów dalej.

Fot. Paweł Ziemnicki/Defence24.pl

Wszystkie trzy typy zaprezentowanych przez Nitro-Chem wyrzutni ważą po 3,2 kg. Dostarcza się je w mieszczących po 6 sztuk i ważących 34 kg skrzyniach. Kaliber tych wyrzutni to 68 mm. Jest to broń jednorazowego użytku. W oryginalnym opakowaniu zachowuje gotowość do wykorzystania przez 6 lat.

Mechaniczne przyrządy celownicze granatnika składają się z muszki ramowej i celownika przeziernikowego. Pozwalają one prowadzić celny ogień na dystans do 300 m. 

Granatniki RPG-75 i RTG zaprezentowano w Zielonce jako potencjalnie przydatne wyposażenie dla Wojsk Obrony Terytorialnej oraz Wojsk Specjalnych. Być może broń tego typu mogłaby zostać zakupiona również dla jednostek Wojsk Lądowych.

Fot. Paweł Ziemnicki/Defence24.pl

Firma Nitro-Chem jest zainteresowana uzyskaniem od naszych południowych sąsiadów licencji i uruchomieniem całkowicie polskiej linii produkcyjnej wszystkich trzech wyżej wymienionych wyrzutni. W przedsięwzięcie takie mogłyby się w roli podwykonawców zaangażować również inne krajowe przedsiębiorstwa. Obecnie wyłącznym importerem, który sprowadza wyżej wymienione granatniki z Czech do Polski, jest przedsiębiorstwo Works 11 z Katowic.

KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
Anuluj
Gulden
piątek, 18 sierpnia 2017, 16:29

Tak z ciekawości,jak długo w przybliżeniu, trwa moderacja przez adminów posta?

Jan Tokarski
sobota, 12 sierpnia 2017, 18:30

Nawet czegoś takiego nie potrafią w Polsce wyprodukować, korzystając z własnych szarych komórek.

entuzjasta
sobota, 12 sierpnia 2017, 00:32

No bez jaj!! my nie możmy tego zrobić sami

benq
wtorek, 1 sierpnia 2017, 01:01

Nie wiem czy się śmiać czy też zalać łzami. Kraj o 38 milionowej populacji z licznymi uczelniami technicznymi chce kupić licencje od państwa wielkości dwóch naszych województw. Nie dziwił bym się gdyby chodziło o pocisk antyrakietowy czy myśliwiec 5 generacji ale zwykły, najzwyklejszy w świecie granatnik !! Czy naprawdę nie możemy czegoś takiego opracować sami ?? Swoją drogą kiedyś czytałem jak nasi dzielni inżynierowie połamali sobie zęby na próbie uruchomienia produkcji prostego niemieckiego Panzerfausta. No ale to było zaraz po wojnie, 70 lat temu. Czyżby od tego czasu tak niewiele się zmieniło ??

pasażer BWP
wtorek, 1 sierpnia 2017, 00:55

biedny ESI

popi
wtorek, 1 sierpnia 2017, 00:48

co Francuz wymyśli, to Polak polubi

Bolesław
poniedziałek, 31 lipca 2017, 22:39

E tam. Porazimy czołgi npla amunicją ulotkową.

heh
poniedziałek, 31 lipca 2017, 22:38

szczerze to coś wygląda jak samoróbki robione przez isis, witu pewnie prezentuje podobny poziom technologiczny co warsztaty chałupnicze dżihadystów

Podbipięta
poniedziałek, 31 lipca 2017, 20:49

Walić ten złom ,chyba że kupimy wcześniej porządne granatniki to i to gó..o za Pirata się nada.Ale miejmy proporcjum Mości Panowie.

zxcvb
poniedziałek, 31 lipca 2017, 19:38

Jeszcze żadnych wypowiedzi "ekspertów" ? :D

jk
poniedziałek, 31 lipca 2017, 19:11

nie potrafimy sami zrobić takiej "pierdoły"?

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama