Reklama

„Erozja przewagi militarnej, konflikt bardziej prawdopodobny”. Strategia wojskowa USA

2 lipca 2015, 14:05

Zmiany w środowisku bezpieczeństwa spowodowały wzrost prawdopodobieństwa konfliktu zbrojnego (w tym pełnoskalowego) z udziałem Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie siły zbrojne USA w pewnych obszarach tracą przewagę militarną – czytamy w nowo opublikowanej strategii wojskowej Stanów Zjednoczonych. Jako jedno z potencjalnych zagrożeń wymienia się działania Federacji Rosyjskiej.

Władze Stanów Zjednoczonych opublikowały nową strategię wojskową, biorącą pod uwagę zmiany w środowisku bezpieczeństwa, jakie zaszły od 2011 roku. We wstępie do dokumentu  szef połączonych sztabów sił zbrojnych USA zaznaczył, że dzisiejsze otoczenie bezpieczeństwa jest „najbardziej niestabilne” od ostatnich 40 lat (od kiedy rozpoczął służbę).

Pełne spektrum zagrożeń

Zgodnie z treścią strategii Stany Zjednoczone mogą być jednocześnie zaangażowane w konflikty międzypaństwowe oraz z podmiotami niepaństwowymi (np. organizacjami terrorystycznymi). Zdefiniowano przy tym konflikt „hybrydowy”, jako łączący cechy starcia pomiędzy „klasycznymi”, krajowymi siłami zbrojnymi i organizacjami terrorystycznymi.

Jako przykłady wskazuje się działania Rosji na Ukrainie, gdzie wykorzystywano elementy armii Federacji, jednak nie ujawniając ich zaangażowania oraz starcia z organizacją terrorystyczną Państwo Islamskie, która pomimo pozapaństwowego charakteru jest zdolna do prowadzenia w pewnym zakresie operacji połączonych broni (takich, jakie prowadzą „klasyczne” siły zbrojne). Podkreślono, że z uwagi na korzyści dla potencjalnego agresora – wynikające z połączenia cech działań terrorystycznych/partyzanckich i konwencjonalnych „hybrydowe” konflikty będą prawdopodobnie mieć miejsce w przewidywalnej przyszłości.

Amerykanie zwracają uwagę na konieczność inwestycji m.in. w obronę przeciwrakietową. Fot. MDA.

W amerykańskiej strategii stwierdzono wyraźnie, że prawdopodobieństwo pełnoskalowego konfliktu międzypaństwowego z udziałem Stanów Zjednoczonych jest „niskie ale rosnące”. Podkreślono, iż w takim wypadku ewentualne konsekwencje mogłyby być trudne do oszacowania. Jako jeden z kluczowych elementów strategii wymieniono utrzymywanie sił odstraszania nuklearnego, zwracając uwagę na konieczność ich modernizacji.

W Stanach Zjednoczonych zauważono ponadto rozpoczęcie procesu „erozji” przewagi militarnej nad potencjalnymi przeciwnikami. Jako szczególnie istotne wymieniono m.in. uzyskiwanie zdolności do działań w cyberprzestrzeni (które mogą być wykorzystywane zarówno przez siły zbrojne, jak i podmioty niepaństwowe), proliferację broni masowego rażenia, jak również pocisków balistycznych oraz środków precyzyjnego rażenia. To ostatnie wskazuje na wzrost obaw o starcie z zaawansowanymi technologiczne siłami zbrojnymi.

W odpowiedzi Amerykanie planują inwestycje w własne zdolności, w tym do prowadzenia operacji przy dużym przeciwdziałaniu przeciwnika, rozpoznania, nadzoru i wywiadu, obrony przeciwrakietowej, wykorzystania środków bezzałogowych czy działań w cyberprzestrzeni. Warto jednak zauważyć, że obecnie finansowanie amerykańskich sił zbrojnych jest ograniczone ustawą Budget Control Act, co utrudnia przeprowadzanie procesów modernizacyjnych. Jest to tym bardziej istotne, że Amerykanie stoją przed koniecznością wymiany elementów triady odstraszania nuklearnego, co może kosztować nawet 270 mld USD w latach 2021-2035.

Strategia USA wskazuje również na znaczenie systemu odstraszania nuklearnego, w tym jego modernizacji. Fot. Stephen DeLoriea/USAF

Jeżeli więc porozumienie dotyczące spełnienia wymogów Budget Control Act w sposób inny, niż drogą automatycznych cięć nie zostanie osiągnięte, proces modernizacji sił zbrojnych USA stanie pod znakiem zapytania. W perspektywie będzie to oznaczało przyspieszenie „erozji” przewagi militarnej i tym samym osłabienie potencjału odstraszania USA (i NATO).

Strategia bierze pod uwagę zmiany globalne, jak np. wzrost populacji w Afryce i na Bliskim Wschodzie wraz ze zwiększeniem zakresu migracji, a także dostępność zaawansowanych technologii komunikacyjnych. Wskazuje się wyraźnie, że Stany Zjednoczone muszą być zdolne do jednoczesnego przeciwdziałania zagrożeniu ze strony organizacji ekstremistycznych, jak i państw narodowych.

Rosja oficjalnie zagrożeniem dla USA

W dokumencie wymieniono 4 państwa, powodujące największe potencjalne zagrożenie dla USA: Rosję, ChRL, KRL-D oraz Iran. Zaznaczono, że Federacja, choć wspierała działania Waszyngtonu w zakresie zwalczania terroryzmu, to „nie szanuje suwerenności sąsiadów” i jest zdolna do użycia sił zbrojnych przeciwko innym państwom. Zwrócono uwagę na złamanie przez Rosję m.in. traktatu INF, Memorandum Budapesztańskiego, Karty Narodów Zjednoczonych oraz układu między NATO a Federacją z 1997 roku.

Warto zauważyć, że w okresie kilkunastu lat poprzedzających kryzys na Ukrainie Amerykanie generalnie nie traktowali Rosji jako potencjalnego przeciwnika, kładąc nacisk na relacje partnerskie. Obecna strategia stanowi więc potwierdzenie uznania zagrożenia ze strony Federacji, przede wszystkim dla krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego.

W odniesieniu do Chin stwierdzono, że Pekin podejmuje niezgodne z prawem międzynarodowym działania w celu rozwiązania sporów terytorialnych w rejonie Morza Południowochińskiego. Zaznaczono jednocześnie, że Amerykanie wspierają rozwój i wzrost gospodarczy ChRL. Korea Północna została uznana za zagrożenie z uwagi na podejmowanie działań w celu uzyskania dostępu do broni masowego rażenia i pocisków balistycznych, a także wykonywanie ataków cybernetycznych. Z kolei Iran oskarżono o wspieranie terroryzmu, m.in. w Libanie, Iraku, Izraelu, Syrii i Jemenie oraz budowę zdolności w zakresie broni nuklearnej.

Amerykańska strategia uwzględnia również działania z zakresu wsparcia Europy Środkowo-Wschodniej. Na zdjęciu ćwiczenia Baltops. Fot. Mass Communications Specialist 3rd Class Timothy M. Ahearn/US Navy.

Amerykańska strategia wojskowa zwraca również uwagę na kwestię współpracy z sojusznikami i partnerami, w tym w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Zwrócono uwagę na implementację przyjętego na szczycie w Walii Readiness Action Plan, oraz inicjatywę wzmocnienia obecności wojskowej na kontynencie (European Reassurance Initiative).

Nowa strategia bezpieczeństwa militarnego USA stanowi odpowiedź na zmieniające się środowisko międzynarodowe, wskazując na wzrost zagrożeń i to zarówno o charakterze konwencjonalnym, jak i niekonwencjonalnym. Z punktu widzenia krajów Europy Środkowo-Wschodniej szczególne znaczenie ma zwrócenie uwagi na Federację Rosyjską jako źródło potencjalnego zagrożenia – co jest wynikiem działań Moskwy w świetle kryzysu na Ukrainie.

Należy jednak zaznaczyć, że w celu implementacji założeń strategii USA niezbędne będzie m.in. zwiększenie finansowania sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych. Jak wspomniano, obecnie w USA obowiązuje ustawa Budget Control Act, ograniczająca zakres funduszy, jakie mogą być przeznaczane na siły zbrojne. Nie mniej istotne jest utrzymywanie i rozwijanie własnych zdolności przez sojuszników i partnerów Waszyngtonu (w tym państw NATO).

Nawet bowiem po zniesieniu automatycznych cięć trudno np. spodziewać się ilościowej rozbudowy konwencjonalnych sił lądowych w USA, co oznacza że państwa sojusznicze muszą dbać o własne możliwości w tym zakresie. Dobrym przykładem podejścia, jakie preferuje Waszyngton jest wsparcie sił natychmiastowego reagowania NATO, do których Amerykanie zamierzają wydzielić m.in. jednostki logistyczne, specjalne, środki rozpoznania, nadzoru i wywiadu czy systemy uzbrojenia wyposażone w środki precyzyjnego rażenia, podczas gdy pododdziały lądowe będą w głównej mierze zapewniane przez kraje Starego Kontynentu. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 23
FTR
piątek, 3 lipca 2015, 00:37

Aby zachować przewagę białego człowieka nad światem, która gwarantuje jako taki porządek Europa musi się zjednoczyć w Stany Zjednoczone Europy i współpracować z USA.....

kzet69
sobota, 4 lipca 2015, 14:42

Przewagę białego człowieka nad światem???? Skądżeś ty się urwał człowieku? z Norymbergi lat III Rzeszy? Jak jest możliwe by w cywilizowanej (podobno) Europie mogły nadal funkcjonować takie sieroty po Hitlerze jak ty? Wstydź się, po prostu wstydź...

ed
sobota, 4 lipca 2015, 05:44

o czym ty piszesz chłopie, kolor skóry nie ma tu znaczenia, chazarzy są biali i wrogami wszystkich innych, najwięksi kaci również słowian.

Podpułkownik Wareda
piątek, 3 lipca 2015, 21:00

FTR! "Aby zachować przewagę białego człowieka nad światem (...)". W swoim wpisie napisałeś zaledwie jedno zdanie. Pomimo tego, to jedno zdanie przeraża swoją treścią. Do złudzenia przypomina hitlerowskie, rasistowskie ustawy norymberskie z 1935 roku. Jeżeli nic nie wiesz na temat ustaw norymberskich z 1935 roku, to zadaj sobie trud i zapoznaj się z nimi - korzystając chociażby z internetu. Koniecznie!

TVN kłamie
czwartek, 2 lipca 2015, 17:01

Mam inne zdanie. Jak dzięki długom USA zmniejszy zbrojenia i ich przewaga zmaleje to przestaną po bandycku napadać na inne kraje! Haiti na nich napadło? A może Jugosławia? Albo Irak? Albo Afganistan? Albo Libia? Albo Syria?

Pabieda
poniedziałek, 6 lipca 2015, 00:28

@TVN kłamie No popatrz ..piszesz , ze USA na kogos "napadla" ? Bardzo ciekawe , ze do tych napasci USA mialo mandat ONZ , ktore tez "kacapia" poparla. No to jak wanka teraz . Ja wim , ze takie teksty to na wasz " kacapcki rynek wewnetrzny" przeznaczony. Ale jak to towarzyszu wytlumaczycie , ze kacpia nie wetowala tych rezolucji ?

vvv
piątek, 3 lipca 2015, 10:53

w jugoslawii byly czystki etniczne i onz i nato zadzialalo. w libii i syrii dyktatorzy bombarduja miasta wiec z czym do ludzi?

Pavulon
piątek, 3 lipca 2015, 02:01

Pierdołki piszesz. W Jugosławi odbywały się regularne rzezie na ludności cywilnej pod politycznym parasolem Rosji (w tym wsparcie Miloszewicza oraz zajęcie lotniska przez SPECNAZ). W czasie tych rozwałek Europa cały czas debatowała, aż wyprosiła USA o interwencje, które to USA następnie rozwaliły cały ten burdel i się wycofały z terenu. Haiti - bzdura. Afganistan = WTC i związanie Allah Abbarów w górach Tora-Bora. Libia, wojska USA ? Jakie ? Syria ? Wojska USA jakie i kiedy ? Ty kłamiesz, a nie TVN.

oleum
czwartek, 2 lipca 2015, 20:21

Swiat muzulmanski na nich owszem napadl - rozwalili im WTC i Pentagon

antyidiot
czwartek, 2 lipca 2015, 18:25

Bandyckie napady to kultywuje tradycyjnie Rossja. Wyjedź do niej i będziesz miał popleczników.

kacap dziedziczny
czwartek, 2 lipca 2015, 23:36

Pisanie o Rosji "Federacja", to jak pisanie "kraj demokracji ludowej" o bolszewickim ZSRS.

Podpułkownik Wareda
sobota, 4 lipca 2015, 20:32

kacap dziedziczny! Daruj sobie to ironizowanie i nie wypowiadaj się o rzeczach, o których nie masz pojęcia. Nie mam zamiaru robić wykładu, dlatego ograniczę się do spraw elementarnych. Otóż, przyjmij do wiadomości, że FEDERACJA - to sprzymierzenie państw związkowych, które mają wspólnego przywódcę (najczęściej prezydenta federacji), wspólny rząd, wspólną walutę, a także wspólną politykę zagraniczną i obronną. W chwili obecnej, na mapie politycznej świata, możemy znaleźć ok. 30 federacji. Federacja Rosyjska jest klasyczną federacją. Poza wyżej wymienionymi elementami, częściami składowymi FR są: republiki, kraje, miasta wydzielone, obwody autonomiczne i okręgi autonomiczne. Ponadto, ale to jest już zupełnie oddzielne zagadnienie, terytorium Federacji Rosyjskiej zamieszkuje kilkadziesiąt narodowości. Przy okazji: przeciwieństwem FEDERACJI jest KONFEDERACJA - czyli luźny związek państw, który z reguły nie ma scentralizowanej władzy, a jedynie prowadzi wspólną politykę zagraniczną. To jest minimum informacji na temat federacji i konfederacji. Jeżeli jesteś zainteresowany rozszerzeniem wiedzy na ten temat, to odsyłam do źródeł.

M D
wtorek, 7 lipca 2015, 01:42

Ale chodzi o to aby oni do nas przyjechali.

maxx
piątek, 3 lipca 2015, 19:50

Ludzie rodacy miłosierni ... Pomyślcie choć raz , jakimi jesteśmy sojusznikami ukochanych przez was Amerykanów Jeżeli do tej pory nawet wiz dla Polaków nie zniesiono . Wszyscy mogą pojechać do USA w wyjątkiem Polaków, Bułgarów i Rumunów...) Każdy człowiek na minimalnym poziomie wie, że jeśli ktoś nas nie chce, to na siłę nie składajmy wiernopoddańczych hołdów dla Ameryki. Czy wiecie ile wysiłków trzeba włożyć aby w Polsce załatwić wizę i pojechać do sojusznika -USA? Spróbujcie... Może wtedy oczy wam się otworzą i zrozumiecie co macie z tej przyjaźni... Kościuszko i Pułaski którzy walczyli o wolność Stanów Zjednoczonych w grobie się przewracają... Wizy dla Polaków po wieczne czasy ... W imię przyjaźni polsko-amerykańskiej...

chehłacz
sobota, 4 lipca 2015, 20:08

Masz rację! Amerykanie wiz nie znieśli, a tacy Rosjanie jak byli naszymi przyjaciółmi sami nas do siebie wywozili :) i może dlatego cenię sobie przyjaźń polsko-amerykańską a nie polsko-rosyjską:)

kzet69
sobota, 4 lipca 2015, 14:39

A ty o tą wiz\e starałeś się ostatnio w 2000 roku? Bo obecnie wystarczy zapłacić opłatę, złożyć formularz i dostajesz decyzję pozytywną (jeśli oczywiście w USA masz czyste papiery) a za istnienie wiz do USA podziękuj naszym dziadowskim góralom z pisowskiego Jackowa, którzy notorycznie zapominają o terminie ważności wiz, przypomnienie od urzędu imigracyjnego i deportacja skutkują tak a nie inaczej...

Podpułkownik Wareda
sobota, 4 lipca 2015, 13:41

Do Moderatora! Po raz kolejny zauważyłem, że treść niektórych komentarzy jest żenująca, skandaliczna, niekiedy wręcz koszmarnie obrzydliwa i kompletnie zaprzecza powadze tego portalu. Ponadto - narusza wszystkie zasady zamieszczania indywidualnych wpisów forumowiczów na publicznych, internetowych portalach tematycznych. A mimo tego, moderator decyduje się zamieszczać wpisy o takiej treści. Byłoby to w bardzo niewielkim stopniu usprawiedliwione, gdyby na portalu zamieszczano wszystkie komentarze. Niestety, tak nie jest. Zauważyłem już wcześniej, że komentarze (nawet nie naruszające żadnych zasad), ale dające odpór wpisom naruszającym wszystkie zasady - często nie są zamieszczane na portalu. Przykładem takich działań - jest nie zamieszczenie na tej stronie - moich dwóch wpisów w ramach odpowiedzi. Muszę przyznać, że to są dziwne praktyki portalu D24. Apeluję do moderatora i wszystkich forumowiczów, którzy odwiedzają ten portal: dbajmy wspólnie o jego poziom! Nie zaśmiecajmy jego stron komentarzami, które nie licują z powagą tego portalu. Naprawdę warto!

obserrwatorix
sobota, 4 lipca 2015, 18:09

Stop CENZURZE w internecie. Pisz co chcesz byle na temat i konkretnie.

nowa propaganda jak stara
sobota, 4 lipca 2015, 14:45

A jakie komentarze mają mieć treść "żenująca, skandaliczna, niekiedy wręcz koszmarnie obrzydliwa"? Te które godzą w "odwieczny sojusz polsko-radzie... tzn. polsko-amerykański"? :-)))

Rew
piątek, 3 lipca 2015, 19:06

Wojna totalna kiedyś prędzej czy później wybuchnie. Wiecznie pokoju w Europie nie będzie. Historia Nas uczy, że z reguły większe wojny wybuchłały co każde stulecie.

M D
wtorek, 7 lipca 2015, 01:49

Ale Homo Sapiens też podlega ewolucji. Po co się zabijać? Lepiej żyć.

rreet
sobota, 4 lipca 2015, 05:42

Gdybyśmy wymienili winy "naszego sojusznika" to musiałby być osobny artykuł. Ktoś mądry zauważył, że lepiej być wrogiem anglosasów niż ich przyjacielem. Obawiam się , że to ich powinniśmy obawiać się najbardziej, ciekawe w jaką wojnę nas chcą wepchnąć?

zyziu
sobota, 4 lipca 2015, 14:35

Wania, nie "ktoś mądry" tylko twój oficer prowadzący z Łubianki...

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama