Reklama

Czeskie moździerze dla polskich komandosów

11 maja 2017, 18:33
Antos
Fot. Works 11

Jednostka Wojskowa Komandosów NIL nabyła kolejną partię lekkich, 60mm moździerzy ANTOS za sumę  3,1 mln zł. Postępowanie przeprowadzono w trybie negocjacji z jednym oferentem, gdyż realizująca zamówienie spółka Works 11 jest jedynym przedstawicielem producenta, czeskiej firmy Excalibur Army. 

Parametry techniczne przedmiotowego moździerza umożliwiają jego wykorzystanie w operacjach specjalnych w różnych środowiskach i zakresach temperatur. Zakup i dostawa 60 mm moździerza Antos zapewni unifikację przedmiotowego sprzętu, umożliwiającą zachowanie kompatybilności z dotychczas stosowanym sprzętem wojskowym. Pozyskanie ww. sprzętu wojskowego nie będzie generowało kosztów związanych z koniecznością przeprowadzenia dodatkowych szkoleń. Jedynym na świecie producentem zamawianych moździerzy jest czeska firma Excalibur Army (…). Jej jedynym przedstawicielem na terytorium Polski, posiadającym wyłączność do sprzedaży wskazanego sprzętu, jest firma WORKS 11.

Czytamy w uzasadnieniu
 

W ogłoszeniu o wyborze dostawcy MON nie wskazał dokładnej ilości zamawianego sprzętu. Zamówienie realizuje Jednostka Wojskowa NIL (JW 4724) w ramach potrzeb zawartych w PMT na lata 2016-2022 w którym założono zakup moździerzy zarówno dla Wojsk Specjalnych, jak i Aeromobilnych. Jest to już kolejna partia czeskich moździerzy vz. 99 ANTOS pozyskiwana przez JWK NIL. W maju 2016 roku zamówienie na ten sam typ broni miało wartość około 5 mln zł. Należy jednak pamiętać, że JWK NIL jest w tym przypadku gestorem na rzecz innych oddziałów. Moździerze ANTOS trafiły do JW Komandosów z Lublińca, Jednostki Wojskowej AGAT i JW Grom. Od ubiegłego roku są również na wyposażeniu  6. Brygady Powietrznodesantowej.  

Czytaj też: Wojsko kupiło moździerze dla jednostek specjalnych i aeromobilnych

Moździerz 60 mm ANTOS został zaprojektowany przede wszystkim z myślą o użyciu w jednostkach powietrznodesantowych i specjalnych. Ma możliwość wykorzystania szerokiej gamy amunicji, w tym granatów termobarycznych HEI. Broń charakteryzuje się m.in. niską masą, dużą szybkostrzelnością i krótkim czasem przejścia z położenia marszowego w bojowe. ANTOS jest w większości zbudowany z wykorzystaniem stopów aluminium, tytanu i tworzyw sztucznych.

Przy całkowitej długości 905 mm posiada lufę o długości 650 mm i odłączną płytę oporową o kształcie umożliwiającym strzelanie w oparciu o róże typy podłoża z dużą realną powierzchnią styku dzięki specjalnemu żebrowaniu. Zamiast płyty oporowej można też wykorzystać jarzmo kulowe, umożliwiające strzelanie z pojazdów. W chwycie transportowym znajduje się prosty w obsłudze celownik cieczowy (rodzaj poziomicy), pozwalający na szybkie wycelowanie broni. Obecnie moździerze ANTOS znajdują się na wyposażeniu m.in. JWK NIL oraz  JW GROM. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 30
Zbulwersowany podatnik
czwartek, 11 maja 2017, 20:42

Czyli mamy w armii dwa typy kalibru 60mm w moździerzach?

Dam
czwartek, 11 maja 2017, 20:34

Na wyposażeniu jest też w 6 BPD, jeśli chodzi o rzetelną informację.

wera
czwartek, 11 maja 2017, 20:25

o proszę, dało rade zrobić moździerz 60mm a nie 60mm+0,07 :) cud...jak to się udało? my próbowaliśmy i nie wyszło...co za niefart....

Azza
czwartek, 11 maja 2017, 22:43

Chyba moździerz 60+1,2mm a nie 60mm.

Podbipięta
czwartek, 11 maja 2017, 20:13

No cóż my zabrneliśmy w nasz dziwny 60 mm kaliber i musimy przy tym trwać ze względów logistycznych a te nasze nowe NATO wskie to raczej tylko na eksport.A DWS to inna bajka.

gegroza
czwartek, 11 maja 2017, 23:19

Zabrneliśmy ale czy musimy przy tym trwać ? Dwa kalibry dla logistyki to piekło. Może lepiej lepiej zakończyć produkcję LM 60 i w ciągu paru miesięcy go zmodernizować. I kolejna sprawa - do czego nadają sie zatem te wszystkie analizy trwające latami widać po tym przykładzie czy przykładzie komory nabojowej kraba.

what
czwartek, 11 maja 2017, 19:13

LM-60 się nie sprawdził?

Afgan
czwartek, 11 maja 2017, 22:42

Amunicja do LM-60 nie jest kompatybilna z NATO-wską amunicją 60mm i w tym tkwi problem. Nikt nie wie dlaczego tak jest, ale tak właśnie jest. Może konstruktor LM-60 czyta to forum i zechce nam odpowiedzieć...........;) Nie sądzę, że była to pomyłka i coś to miało na celu, tylko nie wiem co ;)

PRS
czwartek, 11 maja 2017, 19:09

Wszystko fajnie tylko szkoda, że w ramach tak ,,owocnej" współpracy Grupy V4 Czesi np. nie zakupią od nas robotów pirotechnicznych Feniks...

AA
piątek, 12 maja 2017, 00:06

Czesi nie kupią od nas niczego, bo uważają, że produkujemy złom i paździeż (i tak uważają od ponad 100 lat)

Tomek
piątek, 12 maja 2017, 05:04

Jak narzekacie na to, że nasze specjalne biorą najlepszy podręczny jak iest na rynku to na serio już nie ma dla was ratunku. Tak, wiemy, wszystko wuna Antka i OT....

Danisz
piątek, 12 maja 2017, 12:33

a czy ktoś tu narzeka na to że kupili te granatniki? narzekamy, że polski przemysł który rzekomo może konkurować na świecie, który jak słyszymy będzie budował okręty podwodne i nawodne, elementy obrony przeciwlotniczej i przeciwbalistycznej, który ma dostarczać tysiąc dronów rocznie itp. itd. że ten oto przemysł nie jest w stanie wyprodukować granatnika, który by nie ustępował parametrami w stosunku do tego oto zakupionego od Czechów jesteśmy malkontentami - nie mieszajmy do tego polityki

Marek1
piątek, 12 maja 2017, 01:38

Jak sądzę płk. ponton tak zadecydował. Obserwujemy właśnie "mentalną" śmierć jednostki. Operatorzy 2305 to nie posłuszne matoły, które teraz będą służyć pod rozkazami gościa, któremu całkiem niedawno sami odebrali honor bycia oficerem JW2305. Minister, który nie rozumie TAK podstawowych spraw zasługuje na natychmiastową dymisję ...

Adi
sobota, 13 maja 2017, 08:51

Dokonując pobieżnej analizy czeskiego 60 mm moździerza ANTOS chciałbym szczególną uwagę zwrócić wszystkim czytelnikom na: 1) brak danych w zakresie szybkostrzelności praktycznej i teoretycznej oraz największej dopuszczalnej liczby nabojów wystrzelonych ogniem ciągłym określają 60mm moździerz ANTOS jako produkt jednego dnia walki, 2) zapisy instrukcyjne nakazujące całkowity demontaż moździerza po oddaniu więcej niż 20 strzałów i jego powtórny montaż w obecności technika uzbrojenia jednoznacznie sugeruje, że pominięcie tych procedur może narazić potencjalnych użytkowników na bardzo duże niebezpieczeństwo, 3) brak danych w zakresie „szeregu badań” jakim poddany został moździerz na etapie produkcji oraz uniemożliwienie wykonania poszerzonych badań zdawczo-odbiorczych przez przedstawicieli Sił Zbrojnych RP wystawiają jednoznaczną ocenę sprzętu na poziomie znikomej wartości bojowej. Zastanawiający jest fakt, że Ministerstwo Obrony Narodowej przy wdrażaniu polskiego moździerza LM60-K nakazało przeprowadzenie poszerzonych badań zdawczo-odbiorczych w pierwszym i trzecim roku produkcji obejmujących badania żywotnościowe, podczas których nakazano wystrzelenie 1500 sztuk amunicji z pojedynczego egzemplarza. Faktem jest że jest cięższy o 2,5 kg od czeskiego ale jest ze stali i można w jednej serii bez obawy przed rozstopieniem wystrzelić 40 pocisków i po odczekaniu 30 minut strzelać dalej. Niestety nie można tego zrobić strzelając z aluminiowej rury z domieszką 0,02% tytanu.

rambo
sobota, 13 maja 2017, 12:07

A ile akcji specjalsów trwa dłużej niż 1-2 dni? Jeśli to sprzęt specjalistyczny, niszowy (a Antos taki jest mn dzięki niskiej masie i dużemu wyborowi amunicji) to czemu wyspecjalizowane jednostki mają go nie używać? Reszta bez problemu będzie używać LM60.

Afgan
czwartek, 11 maja 2017, 22:35

Tragedia, że w Polsce nie jesteśmy w stanie zrobić nawet porządnego moździerza 60mm. To samo tyczy się następcy/modernizacji RPG-7 na przykład, albo granatnika jednorazowego, czy od choćby wdrożenia nowej amunicji do RPG-7/RPG-76. Czy to takie trudne? Przecież to są systemy uzbrojenia proste niczym konstrukcja cepa i nawet przemysł zbrojeniowy republik bananowych taką broń produkuje, a u nas jakoś się nie da. Kolejna sprawa, dlaczego zaprzestano produkcji bardzo udanych tzw "traktatowych" moździerzy 98mm, których dostarczono niewiele ponad 100 sztuk i na tym koniec, choć zapotrzebowanie włącznie z OT to lekko licząc 700-800 sztuk, jeśli nie więcej. Walki w Syrii i na Ukrainie bezspornie udowodniły jak skutecznym i jednocześnie prostym środkiem walki jest moździerz średniego kalibru. U nas jakoś nie mogą tego dostrzec.

Gall Anonim
piątek, 12 maja 2017, 09:52

Przecież w Polsce produkuje się moździerze kaliber 60mm. Prototypy wersji "commando" też powstały. Jest tylko jeden problem. Polskie 60mm jest inne niż 60mm NATO. Co do "traktatowych" moździerzy 98mm, to jest to kolejny "niewypał" na miarę naszych 60-tek. Amunicji moździerzowej takiego kalibru nie używa prawie nikt na świecie. Idea jaka stała za tym "ustrojstwem" była taka, że będziemy mieli broń o sile ognia moździerza 120mm, ale nie podlegającej traktatowi CFE, bo o kalibrze poniżej 100mm. Rzecz w tym, że z powodu redukcji liczebności WP szybko okazało się, że przekroczenie limitu ilości systemów artyleryjskich dużego kalibru nam nie grozi. Dlatego to nowe moździerze 120mm ze Stalowej Woli są tym, co powinno w dużej liczbie wejść na uzbrojenie WP.

mar
piątek, 12 maja 2017, 03:26

Ale nudzisz człowieku. W dzisiejszej epoce (pomijając wypaczenia) bierze się to co najlepsze z całej strefy "krajów przyjaznych", oczywiście ważne jest żeby Polska miała też parę rzeczy najlepszych które wezmą np. Czesi. Przecież uczono nawet w komunie "Jesteśmy cząstką zespołu, z niego płynie nasza siła".

ada
czwartek, 11 maja 2017, 22:20

Kawałek rury oklejony tworzywem sztucznym za 50 000.

hv
piątek, 12 maja 2017, 12:44

Zaprojektuj, przetestuj, zacznij produkcję, będziesz bogaty. Doświadczenie i wiedza mają swoją cenę i zrobienie nawet tak prostej rzeczy jak "rura" wymaga wiedzy i umiejętności, a to jest cenione i trzeba za to płacić.

KrzysiekS
czwartek, 11 maja 2017, 22:09

Nie da się ukryć że nie ma żadnej grupy V4 przynajmniej jeżeli chodzi o uzbrojenie.

X
czwartek, 11 maja 2017, 21:58

Pytanie: ile jest naszego kalibru 60mm w ich kalibrze 60mm..?

CZKAWKA
czwartek, 11 maja 2017, 21:30

JW Grom ..kona jest w trakcie dekapitacji ...zdolność bojowa .została ograniczona do administracji i Sztabu który ulega rozwolnieniu zachodzi tzw proces polityczno -emerytalny ...a sprzęt zostanie scedowany do tzw batalionów przełamania OT

Robert
czwartek, 11 maja 2017, 20:58

A najlepsze że nasze 60mm jest inne od reszty natowskich 60mm i nikt nie wie dlaczego

cynik
czwartek, 11 maja 2017, 22:08

Dlatego zeby zaklad na D mial wylacznosc na dostawy amunicji.

federales
czwartek, 11 maja 2017, 21:40

Po to by ograniczyć grono dostawców amunicji do "właściwych".

lolek2334
czwartek, 11 maja 2017, 20:55

To w Polsce już nie da się takiej rury zrobić i pocisków do niej ? Jakaś kpina !

yolo
czwartek, 11 maja 2017, 22:32

Bo my jesteśmy zbyt wielkim i dumnym narodem by celować w jakieś rury! Co tam, montownia i kooprodukcja śmigłowców to też dla nas za mało - my zaczynamy od programu kosmicznego, obrony przeciwrakietowej, budowania przemysłu który będzie w stanie zrobić wszystko samodzielnie!

tak to chyba wygląda
czwartek, 11 maja 2017, 22:13

Racja, a jeszcze większą kpiną jest LM-60 w nienatowskiej amunicji, a super kpiną, że planuje się kupić tego 600 szt. dla OT.

realista
czwartek, 11 maja 2017, 20:52

i ok!

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama