Reklama

Błaszczak zapowiada kontynuację w MON

9 stycznia 2018, 20:25
Reklama

Dziękuję ministrowi Antoniemu Macierewiczowi za wysiłki ostatnich dwóch lat i chcę zapewnić, że te działania będą kontynuowane – zapowiedział minister Mariusz Błaszczak (PiS), który we wtorek objął obowiązki szefa MON, zastępując Antoniego Macierewicza.

Nowy minister powiedział, że obowiązki, które obejmuje, to wielki zaszczyt i wielka odpowiedzialność. Podkreślił, że gdy dwa lata temu powstawał rząd PiS, otrzymał jako ówczesny szef MSWiA misję "zadbania o bezpieczeństwo wewnętrzne", podczas gdy odchodzący z MON minister Macierewicz robił wszystko, aby Polska była bezpieczna.

Czytaj więcej: Mariusz Błaszczak nowym szefem MON. Antoni Macierewicz odwołany

To był cały szereg działań zakończonych dobrymi rezultatami, bo kiedy spojrzymy na owoce szczytu NATO w Warszawie, kiedy spojrzymy i dostrzeżemy, że powstały Wojska Obrony Terytorialnej, wtedy możemy powiedzieć, że podstawy poczucia bezpieczeństwa zostały stworzone w Wojsku Polskim – ocenił Błaszczak.

Cel jest ten sam. Chodzi o bezpieczeństwo naszej ojczyzny. Chodzi o to, aby Polska była w stanie obronić się przed najeźdźcami, napastnikami, przed tymi, którzy źle Polsce życzą. Chodzi o to, żeby Wojsko Polskie było zmodernizowane, było wyposażone w nowoczesny sprzęt i żeby odznaczało się wysokim morale. Żeby fakt służenia w Wojsku Polskim był wyróżnieniem i zaszczytem. Chciałem podziękować panu ministrowi (Antoniemu Macierewiczowi – przyp. red.) za wysiłki, które pan minister podjął w ciągu ostatnich dwóch lat i chciałem zapewnić państwa, że te działania będą kontynuowane.

szef MON Mariusz Błaszczak

Mariusz Błaszczak
Powitanie nowego szefa MON Mariusza Błaszczaka. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Znacznie dłużej przemawiał odchodzący minister, zawracając przy tym szczególną uwagę na obecność żołnierzy z USA w Polsce, utworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej, przesunięcie czołgów Leopard 2 na wschodni brzeg Wisły oraz tradycje, jakie dziedziczy Wojsko Polskie.

Macierewicz podkreślił w ciągu ostatnich dwóch lat zmieniła się Polska i jej armia. – A może dokładniej: dlatego że zaczęliście zmieniać armię, mogła się także zmieniać Polska, po raz pierwszy od dziesięcioleci Polacy mogli powiedzieć, że czują się bezpiecznie, że są dumni ze swojej armii – ocenił odchodzący szef MON, zwracając się do żołnierzy, oficerów, generałów i urzędników MON. – Podnieśliście głowy Polaków, sprawiliście, że bezpieczeństwo, duma, honor przestały być pustym frazesem – dodał.

Zdaniem byłego szefa MON polscy żołnierze, "maszerując wraz z armią amerykańską przez Polskę, mogli oglądać, jak Polacy z radością witali naszych sojuszników na polskiej ziemi, bo wiedzieli, że idą wraz z nimi polscy żołnierze, i wiedzieli, że dzięki temu będą bezpieczni".

Według Macierewicza nie było łatwo sprostać wyzwaniu, jakim było stworzenie piątego rodzaju sił zbrojnych – Wojsk Obrony Terytorialnej. – Ale przecież to właśnie ta zmiana uczyniła polską armię wreszcie kompletną, związaną na śmierć i życie z narodem, z niego czerpiąca swoją siłę i swoje możliwości działania – powiedział Macierewicz.

Podkreślił, że "nawet najlepsza broń nie pozwoli obronić ojczyzny, jeżeli nie będzie ducha walki i gotowości poświęcenia życia", które rodzą się z patriotyzmu, przywiązania do ojczyzny oraz powiązania między narodem a wojskiem. To właśnie WOT – zdaniem Macierewicza – doprowadziły do tego, że wojsko cieszy się wielkim zaufaniem społecznym.

Były szef MON powiedział, że jedną z istotnych decyzji było przesunięcie sił na wschód, "tam, gdzie grozi nam prawdziwe niebezpieczeństwo" – To nie była łatwa decyzja i nie było łatwo ją zrealizować – podkreślił Macierewicz. – To wpłynęło w sposób zasadniczy na pewność siebie Polaków, że nie zostaną porzuceni, że nie zostaną zdradzeni, że nie pozostaną sami sobie naprzeciwko wroga bezradni – przekonywał Macierewicz.

Jego zdaniem te zmiany nie byłby możliwe, gdyby nie wynik wyborów parlamentarnych jesienią 2015 r. Zwracając się do żołnierzy, były minister podkreślił, że są oni dziedzicami setek tysięcy Polek i Polaków, którzy w mundurach wywalczyli polskie granice i odbudowali państwowość w 1918 r. – Nie, nie jesteście spadkobiercami zdrajców, nie jesteście spadkobiercami tych, którzy służyli zaborcom, nie jesteście spadkobiercami formacji komunistycznych. Jesteście spadkobiercami żołnierzy niepodległości, I Rzeczpospolitej, powstań, II Rzeczpospolitej, powstania warszawskiego i wreszcie żołnierzy niezłomnych – podkreślił Macierewicz.

Nie mam wątpliwości, że ten plan, który został wdrożony w ciągu ostatnich dwóch lat, plan budowy 200-tys. armii polskiej, plan, którego celem jest stworzenie takiej siły, która powstrzyma każdego przeciwnika, plan, którego istotą jest niepodległość państwa polskiego, będzie waszym dziełem. Macie go dokończyć, macie go zrealizować, macie przekazywać jeden drugiemu.

były szef MON Antoni Macierewicz do żołnierzy

Mariusz Błaszczak Antoni Macierewicz
Przemawia odchodzący szef MON Antoni Macierewicz. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Czytaj więcej: Siły zbrojne w cieniu konfliktu prezydenta i szefa MON [PODSUMOWANIE]

W ceremonii uczestniczyli wszyscy wiceministrowie, dowódcy rodzajów sił zbrojnych, dyrektorzy departamentów MON, szefowie wojskowych służb specjalnych oraz inni wysocy urzędnicy i oficerowie resortu. Uroczystość odbyła się z ceremoniałem wojskowym. Obu ministrów powitał dowódca Garnizonu Warszawa gen. bryg. Robert Głąb, następnie Macierewicz w towarzystwie Błaszczaka oraz gen. Głąba dokonał przeglądu pododdziałów oraz ich pozdrowił: "Czołem, żołnierze". Następnie orkiestra odegrała hymn narodowy, potem przemówienie wygłosił zdający obowiązki minister Macierewicz.

Następnie odbyła się ceremonia symbolicznego przekazani i przejęcia kierownictwa Ministerstwa Obrony Narodowej, podczas której najpierw Macierewicz, a potem Błaszczak przyklęknął i ucałował sztandar Batalionu Reprezentacyjnego Wojska Polskiego. Następnie to Błaszczak pozdrowił żołnierzy, po czym były minister przedstawił następcy kierowniczą kadrę ministerstwa i sił zbrojnych.

Po przemówieniu Błaszczaka, odegraniu Pieśni Reprezentacyjnej Wojska Polskiego oraz defiladzie orkiestry i kompanii reprezentacyjnej uroczystość się zakończyła.

Mariusz Błaszczak Antoni Macierewicz
Powitanie nowego szefa MON Mariusza Błaszczaka. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

KomentarzeLiczba komentarzy: 30
Reklama
Anuluj
Lord
piątek, 12 stycznia 2018, 12:27

Mam nadzieje, że nowy Minister dużo zmieni w MON. To co zrobi, pokaże jaki jest. Ma bardzo trudną sytuację i jeśli nie podejdzie do tematu rozsądnie to będzie jeden wielki wstyd przed naszymi sojusznikami. Moim zdaniem nowy Minister powinien cofnąć decyzje o delokalizacji Leopardów i Twardych i T72 i wziąć się do odbudowy wojska, bo po dwóch latach mamy wojsko, które istnieje na papierze, a realna jego siła jest o wiele mniejsze niż dwa lata temu. Trzymam kciuki za nowego Ministra i zachęcam go do powołania Generałów i wojskowych, którzy zostali usunięci przez byłego Ministra, bo są potrzebni fachowcy. Nie twierdzę, że obecnie nie ma takich ludzi w wojsku, bo byłoby to krzywdzące.

Rezerwista
piątek, 12 stycznia 2018, 09:52

Chiałbym zwrócic uwage na dzielenie przez byłego juz ministra AM, Polskich Sil Zbrojnych na te lepsze (od dwóch lat) i te gorsze (wszesniejsze). Budowanie spójnej polityki obronnej powinno polegac na kontynuacji i współpracy wszystkich opcji a nie budowaniu od nowa po wyborach. Ja zawsze byłem dumny z Wojska Polskiego.

say69mat
czwartek, 11 stycznia 2018, 22:58

@def24.pl: Dziękuję ministrowi Antoniemu Macierewiczowi za wysiłki ostatnich dwóch lat i chcę zapewnić, że te działania będą kontynuowane – zapowiedział minister Mariusz Błaszczak (PiS), który we wtorek objął obowiązki szefa MON, zastępując Antoniego Macierewicza. @d.welle/dorzeczy.pl: Patrol saksońskiej policji drogowej na autostradzie A4 koło Budziszyna zatrzymał konwój ciężarówek transportujących z Polski do Niemiec amerykański sprzęt wojskowy. Polska spedycja na zlecenie amerykańskiej armii miała przetransportować sześć haubic pancernych typu M109 – są to samobieżne opancerzone działa artyleryjskie. Jak się okazało przy dokładniejszej kontroli, ciężarówki użyte przez polską firmę były niedostosowane do transportu sprzętu o takiej wadze i gabarytach. Poza tym konwój nie miał wymaganych dokumentów do transportu i specjalnych zezwoleń. Każdy z ciągników był przeładowany, niekiedy nawet o 16 ton. Konwojowi nie towarzyszyły też żadne pojazdy pilotujące. Ponadto niektórzy z kierowców przekroczyli wymagane normy czasu prowadzenia pojazdu i odpoczynku. say69mat: Jeżeli sposób organizacji tego transportu jest kwintesencją światłych rządów MONAM w MON-ie. Wydaje się, że jeszcze nie ogarniamy bezmiaru instytucjonalnej destrukcji jaka jest udziałem MON-u pod światłym zarządem MONAM. Proszę zwrócić uwagę na zdecydowane ruchy kadrowe realizowane przez Ministra Błaszczaka. Trzeba się zatem przygotować na efektowną walkę buldogów połączoną z ostrym trzepaniem sierści ;)))

łuki
czwartek, 11 stycznia 2018, 22:58

Można tez wyciągnąć wnioski o niekompetencji amerykańskiej armii, albo niemieckiego MON... zależy co chcesz nam powiedzieć

olo
czwartek, 11 stycznia 2018, 20:02

A gdzie granatniki pp, gdzie integracja Spika z wieżą rosomaka, gdzie nowe granty ręczne, kiedy można spodziewać się Tytana, który miał być wprowadzany od 2017r. kiedy ujrzymy system minowania narzutowego Baobab, samochody wysokiej mobilności Mustang, transportery rozpoznawcze Kleszcz gdzie w końcu nowe amfibie, które miano zaprojektować i następnie zbudować w kooperacji z Niemacani ? O innych programach nie wspomnę...

Perun
czwartek, 11 stycznia 2018, 18:35

A tymczasem (była już) rzeczniczka MON w ciągu niecałego roku została awansowana z majora na pułkownika.

Jassm 158
czwartek, 11 stycznia 2018, 13:20

Nowy minister a problemy te same pozostaną przetarg na program Wisła będzie unieważniony albo przeciągnięty w czasie podobnie programy Orka Homar z powodu szukania kasy dla służby zdrowia.

Szary
czwartek, 11 stycznia 2018, 11:49

Ciąg dalszy polityki "jak kupować żeby nie kupić". Nie ma woli politycznej na to aby realizować budżet na poziomie 2% PKB i nie ma woli politycznej aby osobami decyzyjnymi byli specjaliści w dziedzinie. Jest za do kreatywna księgowość i transfer gotówki z budżetu MON na inne cele poprzez wydatki pieniędzy w ramach budżetu, ale na cele niezwiązane z armią. Pozdrawiam

Tom
czwartek, 11 stycznia 2018, 10:49

A co on może innego zapowiadać jak chłop zielony w temacie...

mi6
czwartek, 11 stycznia 2018, 10:35

W 1939 tez mieliśmy honor i patriotyczne tradycje i ani guzika od mundury mieliśmy nie oddać... niestety to trochę za mało żeby skutecznie walczyć z dobrze uzbrojonym wrogiem.

land23
czwartek, 11 stycznia 2018, 00:04

niech chociaż czołgi dokończy przenosić jak narazie to część tam a część tam..... dziwne to

Willgraf
środa, 10 stycznia 2018, 22:32

przesunięcie Leopardów do Wesołej to sabotaż, nikt nigdy nie planował obrony przed linią Wisły, Leopardy jedyne odwody Polskiej Armii w Wesołej są w dziwnym trafem w miejscu najbliżej Białoruskiej granicy ! dodatkowo Polska nie posiada środków motorowo-pontonowych to ewakuacji w razie zagrożenia pojazdów za Wisłę...zatem te czołgi zostaną stracone w pierwszych minutach wojny, zniszczone lub przejęte przez SPECNAZ...a tym samym POLSKA zostanie pozbawiona jedynej ciężkiej brygady !

Lord
środa, 10 stycznia 2018, 22:32

Zgadzam się to była, bardzo zła decyzja.

Wojewoda
środa, 10 stycznia 2018, 22:32

Jednostka z Wesołej nigdy nie osiągnie poziomu wyszkolenia na Leopardach jaki miała jednostka z Żagania. To przegrupowanie czołgów to sabotaż.

łuki
środa, 10 stycznia 2018, 22:32

Co za głupota . Właśnie to jest problem, że nikt nigdy nie planował obrony przed Wisłą. Bo te plany to pochodzą jeszcze z czasów komuny chyba. Trzymanie ich na granicy z Niemcami to był sabotaż i jakaś dziwna umowa z Niemcami. Dostajecie tanio czołgi ale trzymacie je przy naszej granicy. Właściwie równie dobrze można robić kontratak spod Berlina

nikt ważny
środa, 10 stycznia 2018, 22:32

Proszę zmienić kierunek procesu wnioskującego, tzn. nie gdzie należy umieścić i jakie związki taktyczne oby skutecznie się bronić ale prze kim będziemy się bronić przy tak umieszczonych związkach taktycznych. Wnioskujemy na bazie przekazu publicznego a nie informacji niejawnych więc możemy tylko w robić to w sposób odwrócony. Gwarantuje że jeśli cały proces (zajmujący więcej niż krótki komentarz) przeprowadzisz to możesz być nie tylko zaskoczony ale wpaść w osłupienie.

Pruty
środa, 10 stycznia 2018, 22:32

Przecież o to właśnie chodziło.

KrzysiekS
środa, 10 stycznia 2018, 22:17

Jedno jest pewne od nowego ministra MON na temat zakupów nic się nie dowiemy przed zakupem i to jest OK

Booo
środa, 10 stycznia 2018, 15:40

Noo jak mamy będziemy mieli kontynuowanie działań poprzednika to na pewno usłyszymy i o niewidzialnej orce, wiśle, jak i innych elementach modernizacji armi

dim
środa, 10 stycznia 2018, 15:34

NEWS ! posypał się grecki kontrakt z L-M na upgrade F-16 ! - w takcie wizyty państwowej Greków w Waszyngtonie, upgrade 123 F-16 do wersji V kosztować miał 1,1 mld USD, z rozłożeniem na 10 lat rat. - potem zmieniło się to w 1,1 mld Euro - po czym L-M zarządał 1 mld z góry "na zakupy podzespołów" - a obecnie ujawniono, że zaczyna wyceniać całość na 1,6 mld USD. - i jest niemal pewne, że Grecy tego nie zapłacą. Która to cena najpewniej nie zostanie przez Greków zapłacona, zanosi się że poszukają innego sposóbu wzmocnienia swej obronności. Wiadomość pochodzi z godziny 15:00, serwisu newsów Radio Athina (Radio Ateny), z powołaniem się na osoby z komisji parlamentarnej.

prawnik
środa, 10 stycznia 2018, 15:34

Fajny głos na temat sojuszników :) Dzięki

dimitris
środa, 10 stycznia 2018, 15:34

Jeszcze temat F-16. W całej tej sprawie, już w niewiele tygodni po zakończeniu wizyty w Waszyngtonie (gdy to ogłoszono uzgodnioną cenę 1,1 mld USD za upgrade do wersji V 123 sztuk greckich F-16 block 52+), narzuca się spostrzeżeniem, że pierwsze niezgodne wypowiedzi producenta brzmiały mniej więcej tak: "Wiecie, ale 1,1 mld to byłaby cena za całość, ale wykonaną w USA i w naszych zakładach... A wy tu chcecie przenoszenie części prac do Grecji ? chcecie część technologii ? No, to na pewno musi kosztować znacznie więcej" Moje prywatne wrażenie: Amerykanie najwyraźniej dostali od swego prezydenta przyzwolenie na wyciąganie, pod każdym możliwym wymyśleniem pretekstu, tyle pieniędzy, ile tylko się da. Ile tylko przyciskany do muru kontrahent zapłaci. Przy tym bez respektowania jakichkolwiek wcześniejszych ustaleń. Natomiast błędem Greków było rozgłaszanie, że już zdecydowali się. I chwalenie się ekspertów, jak fajnie te swoje F-16V zamierzają wykorzystać do zablokowania greckiego nieba nawet przed F-35, jeśli w połączeniu z gęstym systemem radarowym i transmisji danych. I przekonywanie że to tyyyyyylko dzięki F-16V będzie realne. Czyli niekorzystnie jest temu sojusznikowi ...wchodzić zbyt głęboko... I to raczej poprzednia grecka taktyka była dobra - kupowania jednocześnie od L-M i od Mirage. I wtedy dostali od L-M i głęboki serwis tych samolotów i wszystko inne, co chcieli.

PRS
środa, 10 stycznia 2018, 15:34

Nie spodziewałem się niczego innego - LM to ,,nowotwór" który niszczy każdy podatny na niego ,,organizm". Grecy (jeszcze) walczą...

Mr M
środa, 10 stycznia 2018, 15:19

"nawet najlepsza broń nie pozwoli obronić ojczyzny, jeżeli nie będzie ducha walki i gotowości poświęcenia życia" ładne słowa ale ja bym je nieco zmodyfikował. Nawet najlepszy duch walki itd... nic nie da kiedy wojsko nie ma odpowiedniego zaplecza sprzętowego.

roland
środa, 10 stycznia 2018, 15:19

zrobił wszystko, żeby w wojsku nie było morale. I nie ma.

Tomtom
środa, 10 stycznia 2018, 15:16

Inwestycje w armię to mydlenie oczu, oprócz wydania pieniędzy na samoloty VIP nic nadzwyczajnego nie zrobiono w armii. Inwestuje się w weekendowe wojska a nie prawdziwych żołnierzy. Likwiduje się obiekty wojskowe dla oszczędności zamiast to trzymać w razie W ale tymczasowo zmienić funkcje i np. wynajmować. Dlaczego w Polsce likwiduje się stare lotniska wojskowe? Zamiast utrzymywać pasy startowe na wypadek W. Przecież tam mogą być organizowane aerokluby mające betonowe drogi startowe aerokluby te mogą być dofinansowane przez MON by szkolić lotników od najmłodszych lat by przed pójściem do Dęblina taki kandydat miał pojęcie o lataniu licencje lotnicze i jakiś nalot. Pomieszczenia w takich jednostkach mogłyby być magazynami dla Obrony cywilnej czy tego nieszczęsnego WOT u. A w razie kryzysu lotniska takie i cała infrastruktura mogłaby być zapasowymi lotniskami dla wojska. To byłoby dobrym pomysłem nowego szefa mon

ave cesar
środa, 10 stycznia 2018, 14:08

Kontynuacja czyli zakup krówek, długopisów, węgla, obietnice,100 F16, 100 Leopardów, Helikoptery z Ukrainą, OP, Wisła itp.

Marcin
środa, 10 stycznia 2018, 12:04

no i znowu marudzą - nowe samoloty czołgi satelity. Mamy parę tysięcy partyzantów - oddziały stworzone kosztem półtora miliarda złotych. A jak nawałnica przeszła nad Chojnicami to nawet nie pomogli bo nie znają się na wycince wiatrołomu. Może jak przywrócą stopnie z kawalerii typu rotmistrz albo ogniomistrz to pójdzie im lepiej?

wars
środa, 10 stycznia 2018, 12:04

Marcin od nawałnic to są chłopi i lesnicy.

Pawel
środa, 10 stycznia 2018, 11:52

Wojska USA są u nas od 2014r., a Wy bezkrytycznie powtarzacie te bzdury AM...

Polish blues
środa, 10 stycznia 2018, 11:34

Kontynuacja, czyli co - kolejne dwa lata bez rozstrzygnięć ultraważnych przetargów? Odchodzący Minister zrealizował tylko jeden przetarg, w dodatku zapewniający bezpieczeństwo bardzo małej grupie ludzi - to dobrze, bo VIP-y faktycznie muszą latać bezpiecznie ale to koszmarnie za mało! Helikoptery wielozadaniowe, helikoptery szturmowe, wymiana latającego złomu zwanego samolotami myśliwskimi, parę okrętów no i systemy obrony rakietowej.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama