Reklama

Amerykańska armia wraca do Europy. Rosja już nie jest "szczerym partnerem"

29 lutego 2016, 16:39
A 10 B
Fot. Tech. Sgt. Jason Robertson/USAF

Dowódca wojsk NATO w Europie generał Phillip Breedlove stwierdził, że amerykańskie wojska w Europie muszą odzyskać zdolność do prowadzenia działań o dużej intensywności. Podkreślił, że wcześniej Departament Obrony postrzegał Rosję jako „szczerego partnera”, co uzasadniało redukcję wojsk w Europie, wpływającą obecnie negatywnie na poziom gotowości bojowej.

Jak podaje Association of the United States Army, dowódca amerykańskich wojsk w Europie i sił sojuszniczych na kontynencie generał Phillip Breedlove stwierdził, że siły Stanów Zjednoczonych w Europie muszą odbudować zdolność do działań bojowych na dużą skalę. Obecnie nie dysponują one odpowiednimi możliwościami w tym zakresie. Wcześniej bowiem skupiano się raczej na prowadzeniu ćwiczeń, zwiększających interoperacyjność sił państw NATO i krajów partnerskich, czy działań ekspedycyjnych, niż przygotowań do pełnoskalowej operacji obronnej.

Musimy być bardziej siłą bojową, niż "budowniczymi partnerstw". Musimy przemyśleć, czy mamy zdolności i możliwości, aby być siłą bojową. Nie mamy. Musimy rozpocząć przekształcenia.

dowódca US European Command Gen. Phillip Breedlove

Oczywiście wspólne szkolenia, jakie prowadzono między innymi w Niemczech, czy po wybuchu kryzysu na Ukrainie również (na większą skalę) w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, podnoszą zdolność do współdziałania w ramach operacji obronnej. Do realizacji tego typu wysiłków, nawet intensywnych, potrzeba jednak znacznie mniej sił, niż do szybkiego i skutecznego wkroczenia w rejon konfliktu na dużą skalę. Jednocześnie obecna struktura sił Stanów Zjednoczonych w Europie powstawała przy założeniu, że działania będą się skupiać właśnie na szkoleniach, czy misjach ekspedycyjnych.

Generał Breedlove zaznaczył w trakcie wypowiedzi dla Kongresu, dotyczącej działań US European Command, że przez ostatnie dwie dekady Stany Zjednoczone i Rosja próbowały rozwijać współpracę partnerską z Rosją, nie tylko w obszarze kulturalnym czy gospodarczym, ale też militarnym. Departament Obrony USA planował redukcję obecności wojskowej w Europie z założeniem, iż Rosja będzie „szczerym partnerem”. Dowódca zaznaczył, że w 2009 roku, już po inwazji Rosji na Gruzj,ę Stany Zjednoczone dążyły do „resetu” relacji z Moskwą – co oznaczało, iż nadal nie była ona postrzegana jako zagrożenie.

Jednocześnie Rosja przez ostatnie 20 lat badała operacje wojskowe Stanów Zjednoczonych, co pozwoliło na stworzenie doktryny i sformowanie sił przeznaczonych do przeciwdziałania zdolnościom USA czy wojsk NATO. Program modernizacji armii jest kontynuowany, a operacje na Ukrainie i w Syrii pozwoliły zademonstrować także zdolności projekcji siły czy logistyczne.

Generał Breedlove zaznaczył wyraźnie, że pomimo prób poprawy relacji z Moskwą podejmowanych przez USA czy państwa europejskie, obecnie jest jasne, iż Rosja nie ma wspólnych celów z Zachodem w zakresie bezpieczeństwa. Prezydent Putin dąży z kolei do zakwestionowania europejskiego systemu bezpieczeństwa, opartego na prawie międzynarodowym.

Rosja stanowi egzystencjalne zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych, i dla całego Sojuszu Północnoatlantyckiego

dowódca US European Command Gen. Phillip Breedlove

Jednocześnie zagrożenie ze strony Moskwy ma charakter długoterminowy, a do osiągania celów strategicznych jest ona gotowa do użycia wszystkich środków (włącznie z wojskowymi). Dowódca podkreślił, że Rosja regularnie przypomina o posiadanych przez siebie zdolnościach nuklearnych (co w założeniu ma na celu zastraszenie innych państw). Stwierdził, że Moskwa rozumie znaczenie Artykułu V Traktatu Północnoatlantyckiego, ale rozpoczęła działania w celu skorumpowania i zakwestionowania działań niektórych państw NATO, przez strategię działań pośrednich (hybrydowych).

Departament Obrony wdraża obecnie Rosyjską Inicjatywę Strategiczną, w celu zmaksymalizowania zdolności odstraszania Moskwy, przy jednoczesnym uniknięciu ryzyka eskalacji. Według Breaking Defense argumentem w celu zatrzymania w Wielkiej Brytanii eskadry myśliwców F-15C, która miała zostać wycofana bądź całkowicie rozformowana był brak możliwości przenoszenia przez te samoloty broni nuklearnej, co daje możliwość szybkiego przerzutu ich bez wywoływania obaw o planowanie przez Amerykanów pierwszego uderzenia jądrowego. Jednocześnie europejskie dowództwo sił USA w budżecie na rok fiskalny 2017 zawnioskowało nie tylko o środki na wzmocnienie sił konwencjonalnych, ale też prowadzenie działań informacyjnych.

Generał Breedlove wspomniał oczywiście o innych zadaniach, które wykonuje europejskie dowództwo sił Stanów Zjednoczonych. Obejmują one wsparcie partnerów i sojuszników (w tym państw NATO w zakresie obrony przeciwrakietowej), a także pomoc w formowaniu sił natychmiastowego reagowania Sojuszu (tzw. Szpicy). Dowódca amerykańskich sił w Europie zaznaczył, że o ile zdecydowaną większość wojsk lądowych wydzielają państwa europejskie, to wsparcie logistyczne z USA ma „krytyczne” znaczenie, co świadczy o znaczeniu amerykańskiej obecności, a także niskich zdolnościach państw Starego Kontynentu do podejmowania samodzielnych działań.

Amerykańskie wojska podległe EUCOM rozwijają też zdolności do działań w cyberprzestrzeni, wspierają operacje prowadzone w Afganistanie oraz działania przeciwko Daesh w Iraku i Syrii. Uczestniczą również w strategicznej kooperacji z Siłami Obronnymi Izraela, w tym w obszarze obrony przeciwrakietowej. Dowództwo Operacji Specjalnych sił USA w Europie kieruje w 2016 roku komponentem operacji specjalnych NATO Response Force (w ubiegłym roku podobną rolę pełnili żołnierze polscy). Wreszcie, bazy w Europie są używane do prowadzenia misji w innych obszarach, w tym w Afryce. Może to dotyczyć zarówno operacji bojowych, szczególnie na północy kontynentu, jak i wsparcia logistycznego czy szkoleniowego.

Dowódca wojsk USA w Europie stwierdził, że w celu realizacji skutecznego wsparcia dla członków NATO i prowadzenia działań odstraszających Rosję od dalszej agresji konieczne będzie przynajmniej utrzymanie finansowania na zwiększoną obecność w Europie na poziomie z projektu budżetu na rok fiskalny 2017. Przypomnijmy, że obejmuje on utrzymanie przez cały czas na kontynencie pełnej brygady pancernej bazującej na stałe w USA (a nie tylko wydzielonych pododdziałów), a także rozmieszczenie sprzętu dla kolejnej brygady pancernej. Rozlokowanie dodatkowego wyposażenia ma na celu przede wszystkim przyśpieszenie czasu reagowania w sytuacji kryzysu, a nie ułatwienie prowadzenia wspólnych ćwiczeń. Generał Breedlove w wypowiedzi przytaczanej przez AUSA stwierdził wyraźnie, że Amerykanie nie dysponują w Europie wystarczającą liczbą sił stacjonujących na stałe.

Stanowisko dowódcy US European Command przedstawione Kongresowi jest kolejnym potwierdzeniem, że władze Stanów Zjednoczonych obecnie zdają sobie sprawę z zagrożenia ze strony Rosji i chcą mu przeciwdziałać, przechodząc od ograniczonego wsparcia („reassurance”) do strategii odstraszania („deterrence”). Jednocześnie jednak na zdolności Stanów Zjednoczonych w Europie wpływ wywarły cięcia prowadzone w latach ubiegłych, przy założeniu iż Moskwa będzie „szczerym partnerem”. Obecnie dąży się do odtworzenia zdolności prowadzenia działań na większą skalę, w tym przy wykorzystaniu ciężkiego sprzętu rozlokowanego w Europie i wojsk stacjonujących na stałe w USA.

Prowadzone w US Army redukcje strukturalne utrudniają bowiem, jeśli nie uniemożliwiają tworzenia nowych, dużych jednostek bazujących na stałe poza kontynentem amerykańskim. Generał Breedlove zwrócił też uwagę, że pomimo wzrostu zakresu zadań, stojących przed US European Command nadal planuje się redukcję podległej mu struktury dowódczej i to pomimo, że trwa proces transformacji z jednostek skupionych na regionalnej współpracy w zakresie bezpieczeństwa (obejmującej szkolenia i misje ekspedycyjne) do sił gotowych do prowadzenia pełnoskalowej operacji.

Innym czynnikiem, wpływającym niekorzystnie na zdolności wojsk Stanów Zjednoczonych, jest ogólna sytuacja finansowa Departamentu Obrony i zapóźnienia modernizacyjne, dotyczące chociażby obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu czy środków walki elektronicznej. Generał Breedlove zaznaczył zresztą wyraźnie, że w dłuższej perspektywie konieczne jest kompleksowe podejście do problemu odstraszania potencjalnej agresji Rosji i musi ono uwzględniać zmiany w doktrynie wojskowej Moskwy.

Nie można również pominąć ryzyka politycznego, związanego z możliwym ograniczeniem zaangażowania USA w Europie po planowanych na listopad 2016 roku. W wypadku wyłonienia kandydatów, kwestionujących rolę Stanów Zjednoczonych w światowym systemie bezpieczeństwa, dalsza obecność Amerykanów na kontynencie może stanąć pod znakiem zapytania. Dziś decyzje o jej znacznym wzmocnieniu zamierza podjąć administracja Baracka Obamy, która przez bardzo długi okres była nastawiona co najmniej niechętnie do wzmacniania wojsk w Europie, czy w pewnym stopniu w ogóle do rozbudowy własnych sił zbrojnych, ale zmieniła nastawienie w wyniku działań kierownictwa politycznego Federacji Rosyjskiej. Wspomniany proces jest jednak utrudniony z uwagi na cięcia z lat poprzednich, a także na wspomniane ryzyko polityczne.

Część komentatorów obawia się też, że wznowienie kontaktów z Rosją, z uwagi na przebieg kryzysu w Syrii może doprowadzić do zahamowania wysiłków w celu wzmocnienia wschodniej flanki NATO. Osobiście uważam, że działania w tych obszarach mogą być i jak na razie są realizowane oddzielnie, a wstępne porozumienie z Moskwą dotyczące zawieszenia broni niemal zbiegło się w czasie z opublikowaniem projektu budżetu na rok fiskalny 2017, istotnie wzmacniającego obecność USA w Europie i stanowiącego pierwszy krok na drodze do realizacji postulatów, o których mówił generał Breedlove.

Biorąc pod uwagę stanowisko dowódcy US European Command oraz niedawny projekt budżetu na rok fiskalny 2017 można postawić tezę, że siły zbrojne Stanów Zjednoczonych są na drodze do „powrotu do Europy”, jako formacja dysponująca szerokim spektrum zdolności bojowych i możliwością szybkiego wejścia do kolektywnej operacji obronnej na dużą skalę. Ten proces jest jednak obarczony ryzykiem, w tym związanym z możliwymi niekorzystnymi zmianami na scenie politycznej w USA. Wreszcie, należy pamiętać, że to Europa, zarówno państwa "wschodniej flanki" jak i rozwinięte kraje zachodnie ponoszą główną odpowiedzialność za zdolności obronne kontynentu i to one powinny znacząco zwiększyć zaangażowanie w budowę zdolności obronnych. Pierwsze kroki w tym celu zostały już podjęte, ale ich zakres jest dalece niewystarczający. Stany Zjednoczone już zdecydowały się więc na przeciwstawienie zagrożeniu ze strony Rosji, natomiast pytanie o adekwatną reakcję Europy pozostaje otwarte.

KomentarzeLiczba komentarzy: 64
KUKUŁKA
poniedziałek, 29 lutego 2016, 22:09

Człowiek bro­ni się przed strachem za po­mocą lęku" ...Zygmunt Freud..i toby było w temacie ...Człowiek ta­ki już jest-zastępu­je strachem większą część swoich emocji...Strach nie jest długot­rwałym nau­czy­cielem obowiązku..jak mawiał Cyceron....okiełznasz strach zabijesz lęki ..ale one dają napęd życiu i co dalej ..stagnacja zabija .a ruch rozwija cywilizacje ...ewolucyjnie stoimy jeszcze na poziomie destrukcji ..może kiedyś zabijanie ..scedujemy na podbój kosmosu lub inne wartości ..ale nie teraz dziś najniższe instynkty mają największą wartość bo niszcząc tworzą coś nowego ( wynalazki ,społeczeństwa ,wartości )..hej dlatego strach i destrukcja jest na topie

maniuś
czwartek, 3 marca 2016, 11:20

BieS - - CYTAT TWOJ - Jeżeli chodzi o drogi szybkiego ruchu to Kolega miał na myśli chyba tylko "gierkówkę", bo poza nią z ambitnych planów z roku 1946 wybudowania 3330 km autostrad zrealizowano do 1989 roku tylko odcinki Września-Konin, Tuszyn-Piotrków i Kraków Tyniec-Jaworzno. GDZIE O TYM PISAŁEM ? Mój w pis tyczył - " Od infrastruktury drogowej i kolejowej . " . Do czego się odniosłeś ? Do twojego myślenia - czy moich słów ? To Twoja manipulacja ! Następny Twój wpis - Rolnictwo oparte na własności państwowej (czyli niczyjej) produkowało głównie na eksport do ZSRR, gdzie na końcu roku obrachunkowego Polska Rzeczpospolita Ludowa, miała ujemny bilans Rubla transferowego. Może dlatego, że ów "pieniądz" miał co roku ustalany kurs. Można by jeszcze długo rozpisywać się jak było wtedy u nas różowo, ale to nie ten temat. To co jedli ludzie zamieszkujący POLSKĘ po 1945r. Czy Ty manipulujesz , lub specjalnie chcesz - UPOKORZYĆ , mieszkańców którzy nie z własnej winy mieszkali w systemie który narzuciła nam CCCP , AMERYKA - która zgodziła się na podział ŚWIATA - EUROPY , po przegranej wojny przez NIEMCY ? I co lepsze w tym wszystko co produkowano w POLSKICH zakładach o ile sobie przypominam - jednak było wytworzone przez nasz KRAJ . Nie to co dziś - zachodnie korporacje w swoich zakładach - ulokowanych na terenie POLSKI , rękoma nisko opłacanych POLAKÓW , produkują SWOJE produkty ? POLSKIEGO przemysłu - NIE MA ? (Fiacik 126 , 125 , POLONEZ )-ale POLSKI . Dziś nawet nie ma POLSKIEGO roweru - po naszemu ( koło ) . Czy o taka POLSKĘ strajkowaliśmy - by dziś czekać w kilku miesięcznej , lub kilku letniej kolejce do LEKARZA - jeszcze za jego usługi PŁACIĆ wygórowane pieniądze . Ba już się zamartwiają w mediach i nie tylko - czy ZACHÓD nie wycofie się z produkcji w POLSCE ? To świadczy o nie możności naszego przemysłu - skoro go nie posiadamy ? Czy znów nasi POTOMKOWIE mają wyjeżdżać za chlebem do ościennych KRAJÓW ? MÓJ poprzedni wpis - POKAZAŁ w jakich realiach miliony ludziom - przyszło mieszkać , żyć ,pracować , wychowywać swoje dzieci - wnuki ? ORAZ - szacunek do osób OD NAS starszych ? KTOŚ - kto widzi tylko tą ciemną stronę POLSKI po1945r. - chyba sam siebie oszukuje ? POLITYKA - to inny temat ? WTAKIM KRAJU - POLSKA , przyszło NAM ŻYĆ ?

BieS
czwartek, 3 marca 2016, 16:17

Jeszcze słów kilka o przemyśle: Fiat 125 i 126 to nie są polskie konstrukcje, tylko licencje. Dziś jest na rynku mnóstwo typów rowerów do wyboru i do koloru. Nie musisz kupować polskich, ale jak już bardzo chcesz to możesz wybrać z takich POLSKICH firm jak: Unibike, Kross, Mbike, Northtec, Arkus & Romet, Zasada Group, Magnum, Creme Cycles, Eurobike, Folta, Tolin, MBM, Dartmoor, Tolek, Peritus, Trans Rower. Jak jeszcze za mały wybór POLSKICH rowerów to będę wymieniał dalej. Nikogo nie chcę upokorzyć i niczym nie manipuluję. Przytaczam czyste fakty.

łowca mustangów
poniedziałek, 29 lutego 2016, 21:50

wreszcie jankesi zaczynają rozumieć to,co widać już od lat,Europa i usa robiła redukcje,a putin przez ostatnie 10 lat zbroił się po zęby,korzystając z cen ropy,efekty widać:Ukraina ,Syria i to pewnie nie koniec.Ja to już od lat śmiałem się z tego słynnego "resetu" z ruskimi.Obama okazał się naiwniakiem wobec putina.U ruskich liczy się siła i tylko siła i taki język rozumieją.takie pojęcia jak kompromis,porozumienie itp.są dla nich objawem słabości,dopiero teraz zachód przejrzał na oczy i wreszcie,chociaż mocno póżno,sa podejmowane odpowiednie decyzje,bo nawet laik to widzi,że Europa wsch jest praktycznie bezbronna wobec dywizji putina i pilnie trzeba wzmocnić obronę Europy. Pierwsza linia obrony powinna być już tutaj,a nie dopiero za Odrą!

Geoffrey
wtorek, 1 marca 2016, 18:32

Łowco, 100% zgody, ale jedna uwaga: pierwsza linia obrony przebiega teraz przez Donbas.Trochę szacunku dla ludzi, którzy od dwóch lat biorą na siebie cały impet Mordoru i za cenę własnej krwi dają Europie i Ameryce czas na opamiętanie.

Aksen
wtorek, 1 marca 2016, 12:02

Brawo niech w Europie jakaś armia z jajami stacjonuje a nie żabo-hitlery trzeszące portkami przed pseudo możnowładcą Putinem. Rosja nic nie jest światu zaoferować oprócz wojny dlatego tak namiętnie się do niej szykują od wielu lat, podczas gdy tzw zachód nie widział lub nie chciał widzieć tych zagrożeń i teraz mają duży wrzód na tyłku bo cały tzw ład europejski zaczyna pryskać. Niemcy kręcą swoje interesy z Rosja , które godzą w interesy państw członkowskich UE, to poddaje w wątpliwość istnienia UE w obecnej formule. My powinniśmy skupić się na pozyskaniu broni nuklearnej bo nie oszukujmy się tylko to jest obecnie jakimś straszakiem - USA dało by nam w tym kierunku zielone światło tylko niemcy by ewentualnie próbowali blokować taką inicjatywę tak samo jak blokują nam od wielu lat stacjonowanie wojsk NATO . Co nam dadzą Leopardy etc jak ruscy nam zrzucą bombę atomową na Warszawę.

nikt2
wtorek, 1 marca 2016, 21:27

A zdajesz sobie sprawę ze skutków (dla całej europy a więc i Rosji) wybuchu bomby atomowej w Warszawie ? A jakbyśmy jako Polska mieli bomby atomowe , to co to wystrzelilibyśmy je na Rosję ? A zdajesz sobie sprawę ze skutków, jaki takie wybuch przyniosły by dla Europy i Bliskiego Wschodu? Opiszę Ci obrazowo. Jeżeli przeżyłbyś i był zdolny do reprodukcji to Twoje dzieci miałyby po np: 6 odnóży byłyby bez owłosienia a może miałyby trzecie oko. Tak to byłyby mutanty (popromienne). Tak niech "armia z jajami" walczy, zaatakuje Ruskich a wojna toczyć się będzie na terenie Polski czy innej Ukrainy. Na mnie kiedyś niesamowite wrażenie zrobiła książka "ostatni brzeg" czy Film "Nazajutrz" a zwłaszcza scena kobiety trzymającej się siatki płotu palonej "impulsem cieplnym". Ten film oglądałem jeden raz jeszcze za czasów PRL.

bender
wtorek, 1 marca 2016, 17:46

Skad bierzesz przekonanie, ze USA zgodziloby sie na polska wlasna atomowke? Uklad o nierozprzestrzenianiu broni jadrowej powstal przeciez z ich inicjatywy. Te niemieckie interesy z Rosja to tez przeklamanie. Pol polskiego internetu martwi sie projektem NS2, ale zapomina, ze sankcje na Rosje UE wprowadzila solidarnie i solidarnie je utrzymuje mimo, ze wielki biznes wolalby business as usual.

tarzan
wtorek, 1 marca 2016, 14:12

USA jeszcze żadnemu państwu na świecie nie dały "zielonego światła" na posiadanie broni A. I zapomnij by komukolwiek dali.

Riddler
poniedziałek, 29 lutego 2016, 21:43

Nie ekscytowałbym się słowami amerykańskich wojskowych, w tym także generałów. Nie od nich zależą decyzję. Oni sobie mogą gładko mówić, zresztą który generał nie chciałby mieć 3x więcej wojska i pieniędzy pod sobą?

maniuś
wtorek, 1 marca 2016, 17:03

Z góry chce przeprosić tych co poczują się dotknięci moimi słowami jakie chce przytoczyć - o tuż takie niecenzuralne słowa na ROSJAN , jego PREZYDENTA - nie mają nawet uzasadnienia ? Tylko ktoś kto już nasiąkł propagandą RUSOFOBICZNĄ - będzie w dalszym ciągu używał takich słów . Z tych nie których wypowiedzi można odnieść wrażenie że ta ROSJA - jest zły kraj ? AMERYKA - to dobry kraj ? Podział w EUROPIE - przypomnienie , nastąpił po podziale w pływu dwóch mocarstw po wygranej II wojny ŚWIATOWEJ ! Po jednej stronie stały STANY zjednoczone - dodatkowo wzięto FRANCJĘ i WIELKĄ BRYTANIE ? Po drugiej stronie stał CCCP- po Polsku ZSRR ? I tego nikt nie zakwestionuje - JAŁTA . Oraz uproszczono granice - czyli odebrano Niemcom - cały ŚLĄSK (górny i dolny ) - POMORZE . Polsce odebrano tereny na wschodzie POLSKI - które zostały dane pod administracje - REPUBLIKOM , LITEWSKIEJ , BIAŁORUSKIEJ , UKRAIŃSKIEJ ? Do kogo można mieć pretensje - że ludzie zamieszkujący po 1945r. obecną granice POLSKI - myślą jak im przez lata wpajano że ZACHÓD - to zły imperializm ? Dziś w zderzeniu z tą rzeczywistością jest trudno to pojąć że obecnie w tym systemie który preferuje - maksymalne wykorzystanie słabszego ? My wychowani - szacunek do starszego od nas , do bezpłatnej opieki zdrowotnej , do bezpłatnego korzystania z żłobka, przedszkola , szkoły podstawowej ,zawodowej ,średniej , wyższej .Do korzystania z świetlic szkolnych i różnych form opieki ( kolonie , półkolonie, obozy , wczasy krajowe i zagraniczne , do bezpłatnego otrzymania mieszkania - czy to z miasta czy z zakładu w którym pracowało się do emerytury tj. około 30-40 lat . Do wybudowania od podstaw miast , miasteczek , wsi oraz odbudowa STOLICY POLSKI - WARSZAWY ! Do wybudowania małych i dużych zakładów , gdzie pracowały czasami całe rodziny . Od infrastruktury drogowej i kolejowej . Takie warunki były stworzonej przez władze obowiązującą do 1990r. Była wolność w ramach obowiązującego prawa i pokój . Tego chyba naj gorętszy przeciwnik zachodniego modelu życia nie zaprzeczy ? Dziś gdy na chama wciska się społeczności - że obecny system wartości jest lepszy od starego , co mają powiedzieć ci którzy widzą jak POLSKA została tak brutalnie ograbiona z swych dokonań i gospodarczo i obronnie > Ci którzy pamiętają że WOJSKO POLSKIE - stanowiło o sile POLSKIEGO NARODU ! Komu dziś tu używający tak wulgarnych epitetów - w stosunku do wypowiadających się FOROWICZÓW - chcą przekazać i swoje chamstwo i pogardliwość do NICH ? ROSJA - była i na pewno będzie POTĘGĄ militarną ! Tak jak i AMERYKANIE ! ONI - muszą się dogadać - inaczej , ŚWIAT - przestanie istnieć ? Oni to wiedzą . Niestety w HISTORI POLSKI - były wzloty i upadki ? Raz jako Państwo istnieliśmy raz NIE ? Na moje szczęście - ŻYŁEM W POKOJU , i to jest największa moja wartość . Dziś każdy chce sprzedać trochę swojego uzbrojenia - dlatego się straszą - a przy okazji i my rykoszetem dostajemy ? Trzeba trochę zamiast na rozwój KRAJU - wydać na nikomu potrzebną broń . Dziw bierze że z jednej skrajności przechodzimy w drugą ? Postanowiłem że przestanę się wypowiadać w D24. Ale czytając kilkakrotnie w pisy nie można przejść obojętnie nad nie którymi mądrościami tu wypisanymi ? Ktoś kto czyta moje w pisy - na pewno rozumie , moje przesłanie (rozumowanie ) - jako POLAK - a właściwie ŚLĄZOK . No cóż " we fuzeklach się nie śpi ino chodzi " .

BieS
środa, 2 marca 2016, 14:37

Tuż przed zakończeniem II wojny światowej i zaraz po niej właśnie niszczono linie kolejowe, grabiono tabor, wysadzano w powietrze lub zabierano, co cenniejsze do ZSRR. Po 1945 wybudowano tylko kilka nowych linii kolejowych. Jeżeli chodzi o drogi szybkiego ruchu to Kolega miał na myśli chyba tylko "gierkówkę", bo poza nią z ambitnych planów z roku 1946 wybudowania 3330 km autostrad zrealizowano do 1989 roku tylko odcinki Września-Konin, Tuszyn-Piotrków i Kraków Tyniec-Jaworzno. Rolnictwo oparte na własności państwowej (czyli niczyjej) produkowało głównie na eksport do ZSRR, gdzie na końcu roku obrachunkowego Polska Rzeczpospolita Ludowa, miała ujemny bilans Rubla transferowego. Może dlatego, że ów "pieniądz" miał co roku ustalany kurs. Można by jeszcze długo rozpisywać się jak było wtedy u nas różowo, ale to nie ten temat. Odnośnie wojskowości, bo to portal o tym temacie, przytoczę jeszcze wstęp z książki Mariusza Lesława Krogulskiego: "Klęska hitlerowskich Niemiec miała przynieść Polsce długo oczekiwaną wolność. Zdradzieckie zagarnięcie władzy przez komunistów, wspartych karabinami wojsk sowieckich sprawiło jednak, iż zamiast tego kraj nasz na całe dziesięciolecia popadł w wasalną zależność od Związku Radzieckiego. Tymczasem terroryzowane, wyzyskiwane i oszukiwane społeczeństwo miało uwierzyć, że to własnie ZSRR i polscy "patrioci" z ZPP uratowali nas od zagłady. Co więcej, próbowano zaszczepić nam przekonanie, że wschodni sojusznik nadal chce bronić granic Rzeczypospolitej i szczytnych osiągnięć klasy robotniczej". W latach 1944-1993 z winy Rosjan zginęło 602 Polaków. Z tej liczby 249 zastrzelono z broni palnej (w tym 69 na tle rabunkowym), 50 zginęło w czasie działań wojennych, 250 w wypadkach komunikacyjnych. Pozostałe osoby straciły życie w innych, nie ustalonych okolicznościach. Na szczęście w 1994 roku AR wyprowadziła się na stałe z terenów RP, ale na wiele lat pozostaną jednak pamiątki jej pobytu: zrujnowane obiekty i zdegradowane środowisko naturalne, które nasz kraj własnymi środkami będzie musiał doprowadzić do pierwotnego stanu. Z 70 000 hektarów ogólnej powierzchni zajmowanej przez Rosjan przeprowadzono badania na prawie 60 000 hektarów. Wyniki: 406 ha uznano za rejon klęski ekologicznej (obszary pływającego paliwa, skażone chemicznie oraz składowiska trujących odpadów. ZSRR zniszczył 38 100 ha lasów, 6 500 ha wód podziemnych o objętości 145 mln m sześciennych, zbiorniki wód powierzchniowych o wielkości 17,5 ha oraz warstwę glebowo-roślinną na powierzchni 15 300 hektarów. Według szacunków GIOŚ, dla osiągnięcia pierwotnego stanu niezbędna byłaby suma 52,2 bln złotych (1994). W 1995 Strategiczny Program Rządowy ocenił konieczne nakłady dla przystosowania posowieckich obiektów wojskowych do celów cywilnych na 1,02 mld złotych, koszt odtworzenia infrastruktury na 425 mln złotych, a na usunięcie szkód ekologicznych przewidzianych do wykonania w pierwszej kolejności 260 mln złotych. Wiadomym jest, że AR nie płaciła czynszów, kar za zanieczyszczanie środowiska, natomiast była uprzywilejowana jeżeli chodzi o dostawy prądu, wody, gazu, węgla, koksu, drewna, oleju, benzyn i żywności. Rosjanie oburzali się, że domagamy się zapłaty bieżących rachunków za wojskowe transporty kolejowe, czynsze, żywność, czy prąd. Jednocześnie, aby wykazać "niestosowność" tych żądań, w grudniu 1991 roku wystawili rachunek (wyliczony przez Sztab Generalny) za wyzwolenie naszego kraju spod okupacji hitlerowskiej. Wkład Związku Radzieckiego wynosić miał 26 720 959 tys. Rubli. Podczas negocjacji w Moskwie, Rosjanie wystąpili z koncepcją, aby w ramach ułatwienia rozliczeń finansowych, zamiast zdawać polskiej administracji wszystkie obiekty wojskowe (za które mielibyśmy oczywiście zapłacić), przekazać niektóre - głownie lotniska, bazy paliw i warsztaty samochodowe - spółkom polsko-rosyjskim. Dochód z działalności tych spółek miałby być przeznaczony na pokrycie kosztów dalszego pobytu Północnej Grupy Wojsk na terytorium RP oraz budowę mieszkań dla powracających do Rosji żołnierzy.

zyzio
środa, 2 marca 2016, 14:07

wzięto Francję i Wielką Brytanię? O czym Waść piszesz? Spytaj francuzów i brytyjczyków czy czują się wzięci czy są wolnymi narodami z potężnymi gospodarkami. O jakich sukcesach gospodarczych piszesz? O fiacie 126p na licencji, czy o stoczniach budujących dla ruskich? stałeś waść w kolejkach po papier toaletowy lub kawę, bo ja tak.

Geoffrey
środa, 2 marca 2016, 13:27

1. Ta "brutalnie ograbiona" przez Zachód Polska ma dziś PKB trzykrotnie wyższy niż Ukraina, która cieszyła się "przyjaźnią" Rosji, choć w 1989 roku PKB tych krajów był podobny. 2. Żył Pan w pokoju tyle lat tylko dlatego, że społeczeństwa po drugiej stronie Żelaznej Kurtyny podjęły ogromny wysiłek, żeby zahamować pochód światowego komunizmu. 3, Na całe szczęście skończył się świat, w którym USA i ZSRR "dogadywały się" co do losu setek milionów ludzi i dziesiątków narodów. Dziwne, że niektórzy ludzie nie mają dość własnej godności, żeby w końcu pomyśleć o sobie jak o obywatelach wolnego kraju, a nie przedmiocie "dogadania" współczesnych Ribbentropów i Mołotowych.

nikt2
środa, 2 marca 2016, 11:22

Brawo za rozsądne słowa ...

loki
wtorek, 1 marca 2016, 20:31

Drogi panie to co Pan na to że Rosjanie systematycznie i za ogromna kasę się zbroją, po co? By ta armia była na defilady. Pana łatwo wierność w stosunku do Rosji jest nie pojęta. Rosja gdyby mogła i była by potężna już dawno wjechała by do krajów Bałtyckich.

Alexis
poniedziałek, 29 lutego 2016, 20:45

Breadlove jest uważany na świecie za chorego psychicznie, więc to co mówi Breadlove że np. "wygra wojnę z Rosją" to tylko pokazuje ze tego człowieka trzeba jak najszybciej wymienić. On może co najwyżej wywołać wojnę z Rosją, bo jest niepoczytalny.

Lancet
poniedziałek, 29 lutego 2016, 21:49

Bez przesady, RT to nie świat. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie wywoływał wojny z Rosją, dla dobra swojego i Rosji. Ale trzeba w jakiś sposób zademonstrować naszym wschodnim sąsiadom, że nikt tu z kwiatami nie będzie czekać na "zagubione" zagony pancerne :)

Dzieju
poniedziałek, 29 lutego 2016, 20:26

Wszystko to mydlenie oczu naiwnym Polakom . Mamy nowy podział świata , to sie stało w Monachium , reszta to zasłona dymna.

Geoffrey
wtorek, 1 marca 2016, 11:29

No właśnie nie. Teraz jest prężenie muskułów i podważanie starego podziału. Nowy się dopiero ustala, Rosja i UE jest w trakcie ostrego zjazdu. Kto prześpi nowe rozdanie, ten trąba.

45
poniedziałek, 29 lutego 2016, 19:43

E-tam to walka o pieniądze,dziś USA nie ma forsy,ja to pamientam to nazywa się krótka kołdra.Chcieli by a nie mogą.Rosja konsekwentnie rozbudowuje swoją pozycję.A USA miota się jak małpa w klatce.USA ma problem Izrael.Rosja problemu nie ma bo bierze to co nie lubi Izraela i USA.

zaz
wtorek, 1 marca 2016, 09:24

Nie bądźmy naiwniakami, USA palcem nie kiwną w naszej obronie, może wystosują rezolucję, jeśli to będzie w ich interesie. USA to nie "gołąbek pokoju" na świecie.

navigator
wtorek, 1 marca 2016, 16:10

Zazowata ta twoja logika. Skoro "USA to nie "gołąbek pokoju" to szansa, że wejdą w konflikt w razie potrzeby jest chyba większa. Tradycyjnie "gołąbkiem pokoju" jest Moskwa i rozumiem, że raczej liczysz na nich.

maniek
wtorek, 1 marca 2016, 11:55

ani my ani rosja nie może być pewna jak zachowa się USA w przypadku agresji na Polskę... ale ta niepewność jest wystarczająca, żeby odstraszyć rosję i wystarczająca żeby polacy nie zapomnieli o własnych wojskach...

krzysiek
wtorek, 1 marca 2016, 07:42

Dużo gadania mało konkretów

MenVis
poniedziałek, 29 lutego 2016, 17:31

Boże jakie to przytłaczające że cała Europa . Nie ma dość siły żeby przeciwstawić się biednej Rosji ehhhb. Że po 70 latach od wojny nadal jest więcej sprzedawczyków niż ludzi z wizją silnej równej Europy. Ehhhhhh

ja
poniedziałek, 29 lutego 2016, 17:05

Jak na mocarstwo, które dysponuje niewyobrażalnym budżetem wojskowym i zatrudnia największe umysły naszych czasów, sporo czasu im zajęło dojście do prostej prawdy, że Rosja nie ma pokojowych zamiarów. Można zaryzykować tezę, że jest to kompromitująca porażka USA. Najpóźniej po wojnie z Gruzją powinni całkowicie zmienić front. Oto jak się kończy wybieranie na prezydenta człowieka bez pojęcia o polityce międzynarodowej.

Geoffrey
wtorek, 1 marca 2016, 22:53

W części militarnej - ma Pan rację. Niestety demokracje mają to do siebie, że liczą pieniądze. Trzeba było nowego roku budżetowego, żeby zacząć działać. Za to trzeba Amerykanom przyznać, że w sferze ekonomicznej zareagowali natychmiast po agresji Rosji na Krym, i że był to strzał w dziesiątkę: uwolnili rezerwy ropy naftowej i nakłonili Saudów do zwiększenia wydobycia, doprowadzając ceny ropy do płaczu. Nie pożałowali przy tym ani swojego lobby nafciarskiego, ani nowojorskiej giełdy.

tlumacz
wtorek, 1 marca 2016, 10:50

Mowimy o rosyjskich bazach na Kubie, w Meksyku czy o amerykanskich w bylych republikach ZSRR? To najlepiej pokazuje kto ma jakie zamiary, reszta to belkot bedacy rezultatem prania mozgow wykonywanych przy pomocy mass mediow. Jedyny front na jakim przegrywaja Rosjanie to propaganda podsycana przez macherow od judzenia.

łowca mustangów
poniedziałek, 29 lutego 2016, 22:03

100 % racji,działania spóżnione o 5 lat.to wynik naiwności obamy,nie zna ruskich i ich mentalności tak jak ludzie w Polsce.jeszcze kukliński jak żył przestrzegał przed putinem i jak się okazuje miał 100% racji ,wszystko się sprawdza to co mówił

tak tylko...
poniedziałek, 29 lutego 2016, 17:05

Jednym słowem światełko w tunelu. Nareszcie USA budzą się z długiego snu. Czekamy na efekty...

Podpułkownik Wareda
wtorek, 1 marca 2016, 04:32

tak tylko...! (...). "Czekamy na efekty...". Internauto, zastanawiam się: jakich oczekujesz efektów? Naprawdę, nie możesz doczekać się chwili, kiedy zobaczysz nad Polską grzyby atomowe? Rzeczywiście, usilnie oczekujesz na ten dzień? Przyznaję, że trudno mi w to uwierzyć.

luku
poniedziałek, 29 lutego 2016, 17:04

Wszystkim myślącym ludziom w Polsce- Co by było gdyby Rosja wlazła w amerykańską strefę wpływów ? Np Arabię Saudyjską... Od razu byłby światowy krzyk o imperializmie rosyjskim i amerykańska wojna w obronie demokracji w Arabii Saudyjskiej... Ukraina jest strefą wpływów Rosji, jeśli Putin zgodzi się ją oddać Amerykanie ze swoją ideą demokratyzacji ,USA pójdzie dalej i z Rosji zrobi swojego wasala i przydupasa jak z nas... Nie ma się więc co dziwić Putinowi... Ciekawe co by było gdyby ktoś chciał zając np jeden pokój w Waszych domach ? Pozwolili byście na na to ?....... Wynik miłości do Ukraińców już widać np w Świnoujściu gdzie do pracy w sklepach zatrudnia się młode Ukrainki a pracy dla Polaków nie ma...

dropk
wtorek, 1 marca 2016, 11:27

strefa wpływów w wykonaniu Rosji to coś jak RWPG i UW 2.0 . Kompromitujesz sie znajdujac jakies uzasadnienia dla rosyjskiej agresji. Obrona skorumpowanego putinowskiego rezimu przez Polaka to jakas kpina

Geoffrey
wtorek, 1 marca 2016, 11:17

luku, sam jesteś "strefą wpływów Rosji". "Strefa wpływów" to pojęcie rodem z paktu Ribbentrop-Mołotow. Każde niepodległe państwo ma prawo do kształtowania polityki zagranicznej zgodnie z wolą swoich społeczeństw. Dziwne, że ludzie nie wiedzą tak elementarnych rzeczy.

Lancet
poniedziałek, 29 lutego 2016, 22:00

Ukraińcy w takim samym stopniu wykorzystują lukę rynkową, jak Polacy w Wielkiej Brytanii czy Holandii. Pracy jest sporo, tylko trzeba się wysilić i ruszyć głową. Nie wiem skąd przekonanie, że jesteśmy "przydupasem" USA, z kompleksów? Mam wrażenie, że część moich rodaków powinno wyjść ze swoich ciasnych horyzontów myślowych i spojrzeć pozytywnie na otoczenie. To ciągłe jojczenie niczemy sensownemu nie służy.

Rastafaraj
poniedziałek, 29 lutego 2016, 20:49

Zle na to patrzysz...To jest partnership in leadership nie bedzie wojny sa tylko drobne niejasnosci...Dawno temu juz sie dogadali USA,Rosja,Niemcy jedza od dawna za nasze i jedyny sposob to napuscic ich na siebie ale predzej to my pojdziemy na stracenie niz oni zrezygnuja ze swoich dojnych krow...

loki
poniedziałek, 29 lutego 2016, 20:36

To dlaczego Rosja nie zaproponuje rozwoju takim krajom jak Ukraina. Myślisz czym nas zachód przekonał do siebie? Pieniędzmi. Rosja nic oprócz siły nie ma do zaoferowania żadnemu krajowi dlatego każdy od nich ucieka (Gruzja, Ukraina).

Victor
poniedziałek, 29 lutego 2016, 20:03

Problem właśnie w tym że Rosjanie mentalnie traktują Ukrainę jako pokój w swoim domu, nie dostrzegając w niej niezależnego sąsiada. A nieprzewidywalni rosyjscy politycy uważają, że Polska również znajduje się w tej strefie, przynajmniej częściowo. Jesli im pozwolisz to za chwilę oznajmią, że cała Europa jest w ich strefie i USA nie mają się prawa wtrącać.

5ab
poniedziałek, 29 lutego 2016, 20:01

I wylazła z ciebie mentalność homosovieticusa.P.S.Czy Amerykanie wysłali wojska do niedalekiej Wenezueli aby obalić prorosyjski reżim socjalistów?

olo
poniedziałek, 29 lutego 2016, 19:44

Jakoś do bandyckiej Rosji NIKT się nie garnie nawet Ukraina czy Białoruś wolą Europę niż azjatycka dzicz Putina.

alex
poniedziałek, 29 lutego 2016, 18:27

Co oznacza rosyjska strefa wpływów ?? Przecież te kraje z niezależnymi rządami zdecydowały o integracji z UE nie żeby zrobić ,Rosji nazłość tylko dlatego ze jest to dla nich bardziej opłacalne. Poza tym Rosja jest także w strefie wpływów amerykańskich Rosjanie chodzą do PizzHut ,Starbucks w telefonach mają Androida do kin chodzą na Star wars, zamieszczają filmy na You tube o potędze rosyjskiej cywilizaci.

Zenio
poniedziałek, 29 lutego 2016, 18:23

Ukraina jest niepodległym panstwem a ni żadna 'strefa wplywow' . Czasy gdy jeden naród mogł niewolic drugi w Europie dawno minęły. Jak ty bys sie czuł jak by ci do mieszkania wjechał sasiad i powiedział ze jestes jego strefa wpływow ?

ROMAN
wtorek, 1 marca 2016, 00:46

Europa osiąga się już trzy lata z podpisaniem TTIP więc trzeba destabilizować i straszyć Europę i pokazywać się jako jej obrońca. Jak Nato ma w swych zadaniach dobro Europy to powino wysłać wojska do obrony granic Europy. Bo jak narazie ton i zdanie Usa jest taki że Europa powina przyjmować uchodźców.

Lord Godar
wtorek, 1 marca 2016, 00:39

Łooo , no proszę , zaczynają wreszcie dostrzegać lub mówić co widzą ... Myśleli że jak ruski niedźwiedź śpi i nie wadzi nikomu , to potem jak się przebudzi będzie podobnie ? On tylko zregenerował siły i poszarpane futro i wyłazi teraz z nory jeszcze bardziej głodny i rozdrażniony. Ostatnim amerykańskim prezydentem z jajami był Reagan , Bush senior jeszcze trochę rozsądku miał , ale junior i Obama to już katastrofa dla USA . Teraz się budzą z ręką w nocniku , a w nim ruska kupa ...

Miron
wtorek, 1 marca 2016, 10:42

Najlepszym jego pomyslem bylo wprowadzenie embarga na PRL, braki sklepowe doprowadzily do wzrostu populacji imbecyli z ktorych rekrutuja sie jego najwieksi fani.

attack
wtorek, 1 marca 2016, 12:56

Bardzo dobre są te samoloty szturmowe Fairchild A-10 Thunderbolt ( na zdjęciu). Latają na małej wysokości i potrafią zniszczyć kilka czołgów naraz. Ale Amerykanie nikomu ich nie sprzedają, niestety.

LOLOLO 13 lat
czwartek, 3 marca 2016, 11:36

Kilka czołgów?! Działo na pociski z rdzenie uranowym potrafi zniszczyć... kilkadziesiąt czołgów.

Alexis
wtorek, 1 marca 2016, 15:50

Człowieku, one pierwsze zostaną wycofane z pola walki, jak będą masowo spadać od pancyrów :)

Zib
wtorek, 1 marca 2016, 13:18

Mogliśmy mieć chociaż naszą irydę uzbrojoną ppanc pociski, był przygotowywany kontrakt na 60 sztuk. Dziś jak znalazl przeciw rosyjskim czolgom. Ale generaly w związku z Łubianką kontrakt utrąciły. Dziś nie mamy nic. Śmigłowce może za pięć lat, jak będzie po wonie?

Sierżant Bolko
poniedziałek, 29 lutego 2016, 23:19

Rosję należy doprowadzić do podziału i upadku jak najszybciej - wystarczy zlikwidować jej klakierów politycznych w całej EU co amerykanie już zaczęli robić, zwalczać ich propagandę w każdej postaci i przede wszystkim zaostrzyć i dokładnie przestrzegać sankcji i karać każdego kto próbuje je omijać. Do tego wzmocnienie militarne tak na wszelki wypadek wschodniej flanki. Utrzymać tanią ropę i gaz i zmniejszać zakup obu przez kraje EU za wszelką cenę. To powinno wystarczyć.

Geoffrey
wtorek, 1 marca 2016, 10:55

Brawo, w końcu ktoś się nie bał powiedzieć tego, co trzeba. Rosja jest ostatnim kolonialnym imperium, które "przezimowało" w czasach sowieckich i uniknęło rozpadu, którego doświadczyło imperium brytyjskie, Francja i Niemcy. Czas sobie powiedzieć, że Syberia jest równie rosyjska, co Indie i Australia - brytyjska. Do tego Rosja bezlitośnie eksploatuje surowce naturalne części azjatyckiej, nie zostawiając im nic na rozwój. A uzyskane bogactwa zużywa na agresję wobec Europy. Federacja Rosyjska musi się rozpaść, dokładnie tak, jak rozpadł się Związek Sowiecki. Dość szantażowania świata bronią jądrową i militarnym bandytyzmem.

tlumacz
wtorek, 1 marca 2016, 10:40

Predzej w USA wybuchnie wojna domowa, w takim Teksasie ludzie maja juz dosc lewakow i ich pomyslow.

WojtekMat
wtorek, 1 marca 2016, 08:32

"Rosję należy doprowadzić do podziału i upadku jak najszybciej" Cóż, choć zgadzam się z opinią, że słaba Rosja jest w naszym interesie, to wolałbym, aby się w miarę pokojowo podzieliła (jak ZSRR w latach 90-tych) a nie upadła. Nie potrzebujemy milionów potencjalnych uchodźców i ruchawki przy naszych granicach. Ponadto co z ich bronią jądrową ? Jeśli utraci się nad nią kontrolę to szybko znajdzie się na wyposażeniu ISIS. "wystarczy zlikwidować ....... za wszelką cenę.To powinno wystarczyć. " Takiej litanii pobożnych życzeń nie liczącej się z rzeczywistością dawno nie czytałem. Porażająca prostota. Aż komentować się nie chce. Tak długo jak długo będą istnieć tacy "teoretycy" Rosja może spać spokojnie. To taki trochę inny (bo w sumie dla Rosji darmowy - myśli, że działa na jej niekorzyść) pożyteczny idiota.

Podpułkownik Wareda
wtorek, 1 marca 2016, 03:39

Sierżant Bolko! "Rosję należy DOPROWADZIĆ do podziału i upadku JAK NAJSZYBCIEJ [podkreśl. moje] ... ". Itd. w tym tonie! No, no, no! Jakie radykalne i przemyślane propozycje i rozwiązania! Internauto, jesteś kolejnym, klasycznym przykładem człowieka, któremu rusofobia przesłania racjonalne myślenie. Zapewniam, to przestaje być zabawne. Twoje określenia dot. Rosji, typu: "doprowadzić do podziału", "wystarczy zlikwidować", "zwalczać", "zaostrzyć", "przestrzegać sankcji". "karać każdego" - są jednocześnie horrorem, kompletną nieodpowiedzialnością oraz rusofobią w skrajnej postaci. Czy jesteś tego świadomy? Już wcześniej, "takitamfrajer" słusznie podzielił się swoimi wątpliwościami i napisał, że: "nie jest przekonany, czy podział Rosji byłby dla nas dobry?". Internauto, zastanów się chociaż przez krótką chwilę: przede wszystkim, kto miałby doprowadzić do rzeczywistego podziału Rosji? Ale, gdyby nawet do tego doszło (zakładam teoretycznie), to czy zdajesz sobie sprawę, jakie byłyby tego konsekwencje dla Europy, Azji i reszty świata? Kto przejąłby władzę na terenach po Federacji Rosyjskiej? Jak zachowałoby się dotychczasowe społeczeństwo Federacji Rosyjskiej? Przypominam, że w skład społeczeństwa FR wchodzi kilkadziesiąt narodowości i grup etnicznych. Internauto, jak uważasz: czy po "doprowadzeniu do podziału i upadku" Rosji, doszłoby do krwawych walk o władzę i podział wpływów na tym ogromnym terytorium - na wzór tego, co działo się w latach 90-tych XX wieku - po rozpadzie byłej Jugosławii? Ponadto przypominam, że Federacja Rosyjska posiada arsenały broni jądrowej (liczące kilka tysięcy głowic) oraz wszelkie możliwe środki techniczne do jej przenoszenia. Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie, co by się stało, gdyby - po ewentualnym upadku Rosji - te arsenały dostały się w ręce terrorystów, tudzież innych, wszelkiej maści bandziorów? Internauto, po przedstawieniu swoich, daleko idących propozycji dot. upadku Rosji, zakończyłeś komentarz słowami - "to powinno wystarczyć". A CO BĘDZIE POTEM? Tak daleko nie sięgasz. Internauto, możesz podniecać się i pieścić swoje fobie antyrosyjskie, a nawet nazywać osoby mające inne zdanie w przedmiotowej sprawie - jak napisałeś - "rosyjskimi klakierami politycznymi". I to jest dozwolone. Ale na forum portalu militarnego - staraj się zachować chociażby odrobinę powagi. Koniecznie!

takitamfrajer
poniedziałek, 29 lutego 2016, 23:47

W naszym interesie jest to aby "upadek" o którym mówisz odbył się pokojowo. I nie jestem przekonany czy jej podział też byłby dla nas dobry.

kol
wtorek, 1 marca 2016, 12:38

Patrzcie na USA jak na zbawiciela, który rzuci całą armię by zatrzymać Rosjan wojujących na terenach Nato. Czy nie jest tp myślenie zbyt optymistyczne ?! Hmn dajcie Amerykanom interes a to zrobi. Niestety nic nie możemy amerykanom zaoferować.

JK
wtorek, 1 marca 2016, 12:27

Przy okazji - wczoraj w kraju stawropolskim spadł rosyjski Su-25. Pilot zginął na miejscu.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama