Reklama

ADEX 2017: Rusza transfer technologii podwozia Kraba

18 października 2017, 20:10

Podczas międzynarodowych targów Seoul International Aerospace & Defense Exhibition ADEX 2017 podpisano porozumienie, wyznaczające moment rozpoczęcia procesu transferu technologii podwozi K9 do haubic samobieżnych Krab, produkowanych przez należącą do PGZ Hutę Stalowa Wola. W efekcie spółka ma zyskać możliwość samodzielnej budowy podwozi w ramach programu Regina, którego głównym elementem są haubice Krab, jak i z przeznaczeniem dla innych projektów.

Dokument potwierdzający zobowiązania obu stron do realizacji założeń umowy pomiędzy Hutą Stalowa Wola a Hanwha Land Techwin podpisany został przez prezesa HSW Bernarda Cichockiego, członka zarządu i dyrektora rozwoju HSW Bartłomieja Zająca, ze strony koreańskiej podpis złożył prezes wchodzącej w skład koncernu Hanwha spółki Hanwha Land Systems, Son Jae-Il. Sygnowanie dokumentu jest równoznaczne z rozpoczęciem procesu transferu technologii podwozi K9 do strony polskiej.

Obecny w trakcie uroczystego podpisania porozumienia sekretarz stanu w MON Bartosz Kownacki zwrócił uwagę na znaczenie odzyskiwania kompetencji przemysłu, jeżeli chodzi o technologie gąsienicowe. Zaznaczył, że to bardzo ważne wydarzenie dla całej PGZ.

Odzyskujemy kompetencje, które na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat nasz przemysł niestety zatracił. Transfer technologii budowy nowoczesnych podwozi gąsienicowych to kamień milowy, jeżeli chodzi o odbudowywanie potencjału budowy przez polski przemysł obronny nowoczesnych platform lądowych. Współpraca, którą nawiązaliśmy z koreańskim przemysłem obronnym, jest kolejnym krokiem zwiększającym naszą autonomię na kluczowych dla bezpieczeństwa Polski polach

Sekretarz Stanu w MON Bartosz Kownacki

Prezes PGZ Błażej Wojnicz podkreślił, że pomyślna finalizacja wysiłków związanych z transferem technologii pozwoli „skokowo podnieść" jakość oferty Grupy.

Zakup licencji i wiążący się z nim transfer technologii to procesy bardzo skomplikowane, tak pod względem technicznym, jak i biznesowo-handlowym. Pomyślna finalizacja tych wysiłków pozwoli jednak skokowo podnieść jakości oferty PGZ oraz znacząco wpłynie na nasze możliwości samodzielnego rozwijania najnowocześniejszych dostępnych na rynku technologii pojazdów gąsienicowych

Prezes Zarządu PGZ Błażej Wojnicz

Z kolei prezes HSW Bernard Cichocki zaznaczył, że transfer technologii z Korei Południowej będzie przydatny również przy pracach nad innymi platformami na ciężkim podwoziu gąsienicowym, jak na przykład bojowe wozy piechoty, zestawy przeciwlotnicze czy wozy zabezpieczenia technicznego.

Dzięki know-how, które uzyskamy w ramach współpracy z Hanwha Land Systems będziemy w stanie nie tylko szybko i skutecznie realizować zamówienia dla polskich Sił Zbrojnych, ale też sprawniej rozwijać projekty nowych platform lądowych na ciężkim podwoziu gąsienicowym, takich jak bojowe wozy piechoty, samobieżne systemy przeciwlotnicze, wozy wsparcia ogniowego czy pojazdy zabezpieczenia technicznego. Realizacja tego programu i jego pochodnych pozwoli na dalszą rozbudowę HSW oraz utrzymać miejsca pracy a w przyszłości może przełoży się na potrzebę zwiększenia zatrudnienia

Prezes Zarządu HSW Bernard Cichocki

Umowa pomiędzy Hutą Stalowa Wola a Samsung Techwin (obecnie Hanwha Land Techwin) podpisana została w 2014 roku, w celu rozpoczęcia realizacji programu Regina. W podwoziach opracowywanych wcześniej dla Krabów przez gliwicki ośrodek pancernych wystąpił szereg usterek, przez co zdecydowano się na pozyskanie technologii z Korei. 

Czytaj więcej: Artyleryjski kontrakt stulecia podpisany. "Regina" za 4,6 mld zł

24 wozy zostały już dostarczone do Polski i stanowią bazę dla znajdujących się obecnie w linii haubic stanowiących wyposażenie pierwszego dywizjonowego modułu ogniowego Regina, przyjętego niedawno oficjalnie na uzbrojenie Wojska Polskiego. W grudniu 2016 roku podpisano kontrakt na dostawę czterech kolejnych modułów dywizjonowych, obejmujących 96 haubic wraz z dodatkowym wyposażeniem.

Czytaj więcej: Przełom w polskiej artylerii. Ekspert: Niezbędne uzupełnienie systemów dowodzenia i rozpoznania [WYWIAD]

Obecnie pierwszych dwanaście sztuk podwozi w ramach drugiej partii haubic czeka na transport do Polski, gdzie zostaną skompletowane przez HSW S.A. Pozostałe 84 podwozia będą już w całości montowane w kraju w ramach transferu technologii przejętego z Korei.

Czytaj więcej: AS 2017: Krab prezentowany na Ukrainie

 

Ówczesny podsekretarz stanu w MON Maciej Jankowski poinformował w marcu 2015 roku, że umowa zawarta w 2014 roku pomiędzy HSW a partnerem koreańskim daje „nieograniczone możliwości dalszego wykorzystania” podwozia w innych systemach uzbrojenia. Potwierdził też, że porozumienie pozwala na produkcję i sprzedaż podwozi na rynki zagraniczne.

Czytaj więcej: Regina oficjalnie przyjęta do eksploatacji w Wojsku Polskim

Kraby na nowym podwoziu były oferowane w przetargu na zakup haubic samobieżnych dla Danii, w którym ostatecznie wyłoniono systemy artyleryjskie Caesar na podwoziu kołowym. Niedawno natomiast PGZ zaprezentowała haubicę podczas targów Arms & Security 2017 w Kijowie.

Zobacz też: Kraby strzelają w Orzyszu [Defence24.pl TV]

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 56
Harry
środa, 18 października 2017, 21:02

Czekamy zatem na LOARĘ 2

wojtek
czwartek, 19 października 2017, 10:22

Zaraz chwileczkę: "Pozostałe 84 podwozia będą już w całości montowane w kraju w ramach transferu technologii przejętego z Korei." To ja myślałem, że kupiliśmy technologię stopu metali, którego nie mogliśmy sami opracować przez co nasze podwozia pękały, a my kupiliśmy technologię składania podwozi??? Czyli transfer polega na wiedzy i koszcie pracy naszych robotników/spawaczy?

dfg
piątek, 20 października 2017, 13:20

Ty "myślisz"... Nie myśl tyle bo myśliwym zostaniesz. Podwozia Bumaru pękały, bo pracownicy Bumaru nie potrafili ich spawać. Zakup podrzędnej stali pancernej to inna kwestia. Podwozie Bumaru(nie koreańskie tylko na przedłużonym podwoziu pt91), które pracownicy HSW pospawali ucząc przy tym bumarowców jak się pracuje, to podwozie nie pękało. O czymś to świadczy. To są dwa różne zakłady o różnej kulturze technicznej. Bumar obecnie nie macza palców w Krabie, bo zmarnowali okazję na przeforsowanie swojego podwozia i HSW zastąpiła je Koreańskim. HSW potrafi spawać i niczego się uczyć nie muszą w tej dziedzinie.

metalurg
czwartek, 19 października 2017, 12:50

stop metalu to skład chemiczny a technologia to proces produkcji, w tym przypadku od złomu (uwaga na zamiedziowanie), procesu wytopu, obróbki pozapiecowej, COS lub wlewek, walcowanie, OC blach, cięcie, ukosowanie, spawanie w przyrządach i stendach Podwozia pękały bo mieli bałagan w papierach i nie mieli technologów co by się na tym znali ani spawaczy co by to umieli. W czasach słusznie minionych jakoś im nie pękało.

Podatnik
czwartek, 19 października 2017, 12:37

Kolego skąd ty się "urwałeś"? Na palcach ręki można policzyć produkty produkowane w Polsce np. MSBS, wieża do Raka, ??? Cała reszta to niedbale pospawane blachy i powkładane gotowe zagraniczne rozwiązania "z półki". HSW to głównie sukces medialny a zakład co najwyżej przeciętny z raczej średnim poziomem zarządzania i średnim poziomem kadry inżynierskiej. Rozwija się sektor prywatny na odpowiednim poziomie ale łatwo w Polsce nie ma. Poza Rosją, Chinami i w części Francją to przemysł zbrojeniowy jest prywatny bo tylko taki jest skuteczny i ostatecznie wygrywa na tym wymagającym rynku. Dobrze że odbudowujemy ten przemysł w Polsce ale czy na pewno państwowy?

spawacz
czwartek, 19 października 2017, 12:19

Tak to można zinterpretować. Ja też myślałem że to prawdziwy skok technologiczny a nie oszczędność na montażu po przesłaniu mailem instrukcji i rysunków nad Wisłę.

Kryg
czwartek, 19 października 2017, 11:16

Z innych artykułów wynika, iż transfer technologii będzie pełen, kwestia tego ile tego wszystkiego zechce spolonizować HSW. Może tylko montować, może wytwarzać. Zależy pewnie od opłacalności inwestycji.

Podbipięta
czwartek, 19 października 2017, 10:56

Wszystko stopniowo...czyli produkcję niektórych elementów opanujemy wcześniej,innych nieco póżniej przy tych 84 podwoziach.

Jacek
środa, 18 października 2017, 20:38

Brawo My!

fx
środa, 18 października 2017, 20:31

To pokazuje że zamiast topienia milionów we własne pomysły które mogą nie wypalić lepiej wydać kasę na licencję która pozwoli na budowanie produktu sprawdzonego i nauczenie się na jego budowie w ogóle budowy danych produktów.

Lewandos
piątek, 20 października 2017, 00:12

Tak się zastanawiam i nie kumam jak nawet wdrażając licencję można się ustrzec usterek... Przecież rozkręcając produkcję też proces trzeba budować od nowa, pozyskać poddostawców, etc. Nawet jeśli licencjodawca podpowiada, gdzie on miał problemy, to w innych realiach, z innym managementem mogą inne kwestie być wątpliwe, a to przekłada się na finalny produkt...

Wojt
czwartek, 19 października 2017, 02:13

Nie prawda. Podwozia z Bumaru są całkiem dobre dla Czechów, którzy je kupują. Tylko dwa testowe były zrobione z zawodorowanych blach i pękały. Wcześniejsze i późniejsze były dobre. Ale przy zakupie licencji za kilka miliardów zawsze coś "skapnie" pod stołem.

Marek
czwartek, 19 października 2017, 01:17

To akurat wcale nie pokazuje, że finansowanie własnych pomysłów jest niewłaściwe. Pokazało tylko, że nie ma sensu dłubać przy czymś, co już z samego założenia jest gorsze Z podwoziem do Kraba nie należało kombinować, tylko brać je od Anglików razem z wieżą, gdyż wiadomo było, że jest bardziej interesujące od czegoś, na czym zamierzano ją postawić. Swoją drogą, ciekaw jestem ile z oryginalnego brytyjskiego podwozia od AS-90 zostało w tym koreańskim, które obecnie kupiliśmy.

Ad_summam
czwartek, 19 października 2017, 03:34

Dla mnie najważniejsze jest, że są działa. Teraz poproszę o poprawę szybkostrzelności. Czyli Kraba2 jak kto woli.

Rpgg
czwartek, 19 października 2017, 02:17

Czy da rade zrobic na tym podwoziu bwp lub czolg podstawowy ? Jesli tak to przydaloby sie kupic licencje na silnik od kogos tam

Husar
czwartek, 19 października 2017, 12:39

Temat był już wałkowany na tym forum. Oczywiście, że da rady i to całkiem niezły BWP ale będzie ciężki i nie będzie pływał.

MadMax
czwartek, 19 października 2017, 12:36

Nie, to zupełnie inne podwozia. Inny pancerz, inaczej umieszczony silnik w czołgu itd.

Kryg
czwartek, 19 października 2017, 11:34

Czołg nie, bwp teoretycznie tak, ale po co - my w kraju mamy już 2 projekty BWP. Z pewnością pewne rozwiązania będą wykorzystane przy Borsuku. Ale zasób wozów bojowych nie ogranicza się tylko do czołgów i bwp więc spokojnie.

Wojciech
czwartek, 19 października 2017, 02:03

Fajnie, że Regina już jest ale z tym podwoziem z Bumaru to trochę się pospieszyli. To była jednorazowa wpadka, użycie wadliwych blach co potwierdziła Politechnika Wrocławska. Czesi kupują te podwozia i chwalą sobie a my wydaliśmy miliardy na coś co sami możemy produkować.

Mietek
czwartek, 19 października 2017, 15:26

Jednorazowa wpadka przy 9 podejściach?

Bunio
czwartek, 19 października 2017, 13:10

Powtarzasz to juz n-ty raz. Nawet jeśli mieli pecha z tymi blachami, to podwozia bumarowe są po prostu prymitywne technicznie. Całkiem dobre? E tam, najwyżej jako-takie... A ich produkcja nie wzbogaciłaby naszego przemysłu o zadne know-how, nie nastąpiłby żaden skok technologiczny. Jak chce się gonić świat, i to nawet nie czołówkę a zaledwie średniaków, lecz nie ma na to zbyt wiele czasu, to pozostaje tylko licencja. Jak ktoś uważa inaczej, to niech pokaże mi jakiś owoc rodzimej myśli technicznej, który by reprezentował niezły poziom. Jedyne co mi przychodzi do głowy to trochę elektroniki.

QDark
czwartek, 19 października 2017, 12:11

Tan sam gość truje przy każdym info odnośnie podwozi koreańskich. Ten twój bumar nadaje się do zaorania w tym stanie, w jakim jest. Nie, bumar nie jest w stanie cokolwiek zrobić dobrze a podwozie, o którym piszesz w porównaniu z podwoziem z Korei wygląda jak wóz drabiniasty. I przestań bredzić o kupnie Czechów/Słowaków tego podwozia, bo ile ono jest warte właśnie u nich wyszło(wywraca się przy strzale).

X
czwartek, 19 października 2017, 11:13

Ile tych podwozi kupili Czesi?, poza tym jednym demonstratorem z przed kilku lat.

qwerq
czwartek, 19 października 2017, 10:29

Takie wpadki się nie przydarzaja. Coś takiego nie dzieje się przypadkiem. Ta sprawa podwozi z Bumaru śmierdzi i to bardzo. Mnie osobiście wygląda to na sabotaż, więc nie dziwi w tym kontekście tak dramatyczna decyzja jak zastosowanie licencyjnego podwozia.

Kryg
czwartek, 19 października 2017, 10:02

Podwozie od K9 też możemy produkować, a przeskok technologiczny jest. Podwozie od Kaliny jeżeli będzie pozbawione wad ma szansę być dobre na mało wymagające rynki eksportowe. Afryka, Indie. Także spokojnie. Wątpię aby Czesi kupowali to dla siebie.

zły
czwartek, 19 października 2017, 09:57

Bardzo dobra decyzja z zakupem koreańskiego podwozia. Skoro Bumar przez tyle lat nie dał rady z UPG to nie było na co czekać. Do czego niby Czesi kupują to podwozie?

Whiskas
czwartek, 19 października 2017, 09:25

Kiedy kupi??- konkrety proszę a nie pisanie palcem po wodzie. jeden na pokaz, to nie cała seria.

technolog
czwartek, 19 października 2017, 20:20

jakże przykro słuchać takiego taktyka... przeca gdyby mopa miałby obsługiwać, pokątne koty kurzowe miały by zdolność go zaskoczyć.. będąc na jego miejscu rzekłbym, iż walory i parametry sprzętu są znane i dostępne, gdyż są prezentowane na targach, natomiast ich wykorzystanie w polskiej armii jest kwestią decyzji dowódców którym ufamy... natomiast gość zdradza, że se opracowali w ministerstwie głupich kroków książeczkę.. i jeszcze zdradza ich pozycje w formacji..

NAVY
czwartek, 19 października 2017, 13:55

...czyli z serii- Polak potrafi..

KAR
czwartek, 19 października 2017, 00:03

Bardzo dobrze! Polska jest krajem o bardzo niskiej kulturze technicznej. Dużo niższej od choćby Czech. Warto w takim razie współpracować z Koreańczykami, a będzie szansa na podniesienie tej kultury! Polscy inżynierowie (konstruktorzy) generalnie co w rączki wezmą to sknocą! Czas na koreańską lekcję. Oby skuteczną i przyszłościową!

panako
czwartek, 19 października 2017, 11:33

inzynierowie nie, managerowie juz tak. Vide: ile inzynierow z powodzeniem pracuje w zagranicznych firmach technologicznych projecktujac nowe rozwiazania? A czemu takiego potencjalu nie maja rodzime (polskie) firmy? Bo nie ma kogos kto by to wszystko pociagnal do przodu. Kto by potrafil zorganizowac i wypromowac produkt.

MiraS
czwartek, 19 października 2017, 13:39

K9 to nie tylko podwozie ale i system jezdny, dlatego lepiej nabyć gotową technologię. Nasi inżynierowie niech pokażą inny produkt Pole do popisu olbrzymie.

Sony
środa, 18 października 2017, 23:49

Po co wymyślać koło na nowo ? Kupujesz papiery na koło i produkujesz. 10 razy szybciej. Ile kasy straciliśmy na wymyślanie tego koła ? Wyszło pewnie na to samo nawet jak zapłaciliśmy Koreańczykom za technologię.

lolek2332
środa, 18 października 2017, 22:57

Nie ma się czym podniecać! To znaczy tylko tyle , że nikt w Polsce nie potrafi zrobić podwozia tak żeby się nie rozleciało !! Masakra...

Podatnik
środa, 18 października 2017, 22:55

To chyba jedyny program prowadzony w czasie, zgodnie z założeniami i budżetem (ten z K9). W ciągu 3 lat od podpisania umowy mamy już pełny dywizjon w jednostce i drugi w produkcji. Może jakieś wnioski wreszcie? Dodam, że jest w tym cały transfer technologii jaki tylko PGZ jest w stanie przyjąć. Wcześniej ten program własnymi siłami załapał prawie dziesięcioletnie opóźnienie zakończone klęską. Co więc wolimy?

Wojt
czwartek, 19 października 2017, 02:08

Nie prawda. Program haubicy samobieżnej był przez 8 lat zawieszony. Dlaczego? Nie wiem. Trzeba zapytać polityków. Natomiast podwozia z Bumaru są całkiem dobre dla Czechów, którzy je kupują. Tylko dwa testowe były zrobione z zawodorowanych blach i pękały. Wcześniejsze i późniejsze były dobre.

Willgraf
środa, 18 października 2017, 23:42

podobnie byłoby jakbyśmy kupili samolot szkolno-bojowy od Koreańczyków a nie atrapę Jaka-130 od Leonardo ! czas na współprace z Koreą przy czołgu ciężkim

jurgen
środa, 18 października 2017, 22:38

umowa między HSW a Koreańczykami daje „nieograniczone możliwości dalszego wykorzystania” podwozia w innych systemach uzbrojenia. Pozwala na produkcję i sprzedaż podwozi na rynki zagraniczne. Oznacza to, że ta umowa jest chyba lepsza niż z Finami na Rosomaki. A propos ta obecnie obowiązująca z Finami na 10 lat czyli do końca 2023 pozwala nam na wyprodukowanie tylko 307 szt. zamówionych przez MON w 2013 r. ? czy też jest to po prostu umowa licencji okresowa i możemy w te 10 lat nastukać tyle Rosomaków, ile tylko nam się uda zrobić ? Wie ktoś ?

bobo
czwartek, 19 października 2017, 12:51

Po co nam więcej Rosomaków jeżeli za kilka lat ruszy produkcja Borsuka w którym sporo elementów jest z Rosomaka. I też pływa. Borsuk to de facto Rosomak na gąsienicach. Lepiej gdy zaczniemy produkować Borsuki rozpocząć prace nad Rosomakiem 2, który będzie korzystał z technologii uzyskanych dzięki licencji na koreańskie podwozie.

Mikka
czwartek, 19 października 2017, 12:24

Nie mam pojęcia

Podbipięta
czwartek, 19 października 2017, 11:09

Produkcje tych 307 kończymy (w/g planów) w 2019 ale mozemy podpisać suplement.

zic
środa, 18 października 2017, 22:31

Teraz pora na Loare II

Jim
środa, 18 października 2017, 22:27

Ta przetransferowana super technologia oznacza spawanie skorupy byc moze z koreanskiej blachy bo nie sadze, aby dla 80 sztuk powtala w polsce fabryka silnikow, ukladu przeniesienia napedu lub jakiejkolwiek elektroniki... Moze spolonizujemy tapicerke foteli zalogi ale pewny bym nie byl a jesli nawet to tapicerka powstanie z chinskiej dermy... Taki jest stan naszego przemyslu niestety... Mozemy byc dumni z jelcza, autosana itp naszych producentow ale wystarczy spojrzec w specyfikacje ich wyrobow by zobaczyc, ze WSZYSTKIE kluczowe podzespoly nie maja nic wspolnego z produkcja made in poland... z solarisem wlacznie. A spawacz coraz czesciej ma na imie saszka lub wowa.

bobo
czwartek, 19 października 2017, 12:52

Elektronika własnie będzie nasza

Marek
czwartek, 19 października 2017, 12:08

Zakładasz, że to podwozie może służyć wyłącznie do haubic? Nic bardziej błędnego.

andrzej.wesoly
czwartek, 19 października 2017, 11:33

Czy ty naprawdę myślisz , że problem podwozia to tylko spawanie złych blach? A konstrukcja całego zawieszenia? Dobór elementów, obliczenie całości, tak, by nie kiwało się po każdym strzale... A napędy, przekładnie, cała transmisja - lata badań i obliczeń oraz technologie wytwarzania

Wojt
czwartek, 19 października 2017, 02:10

Fabrykę silników Wola zlikwidowało PełO. Teraz wszystkie silniki to MTU.

Ciekawski
czwartek, 19 października 2017, 17:47

Niestety nie wiadomo co ta "licencja" de facto oznacza. Można przypuszczać, że jej zakres jest ograniczony, Koreańczycy handlują to licencją gdzie się da, więc umowa z PGZ raczej ich nie będzie w tym sensie ograniczać. Pytanie czy można licencję wykorzystać do jakichś samodzielnych modyfikacji. Tego nie powiedziano. Jak K-9 było sprzedawane Turcji mówiono o "building license" - co oznacza kompletację w kraju zakupu, pewnie remonty i utrzymanie, dostawienie własnych modułów, itp. Wydaje mi się mocno przesadzone gadanie o "skokowym" wzroście kompetencji, jeżeli nie podaje się żadnych szczegółów zakresu licencji.

Razparuk
piątek, 20 października 2017, 09:54

Do:Ciekawski Licencja jest pełna na produkcję,modyfikacje i export bez ograniczeń

Raptorek
czwartek, 19 października 2017, 12:08

Wszystko fajne ale spóźnieni są 5 lat, a to sporo. A gdzie technologia wytopu odpowiednich stali ? I gdzie to robić ?bo hut u nas jakby coraz mniej.

Harry
czwartek, 19 października 2017, 18:24

"I gdzie to robić ?bo hut u nas jakby coraz mniej. " Chociażby Huta Stali Jakościowych w Stalowej Woli.

Mietek
środa, 18 października 2017, 21:51

To pokłosie decyzji poprzedniego zarządu HSW, atakowanego przez....

Ra751
czwartek, 19 października 2017, 11:26

Teraz już czas na fabrykę silników taką z prawdziwego zdarzenia od a do z razem z odlewnią, jaka już u nas była,pzl wola. Może być MTU by Rolls Royce, krab,borsuk,jelcz,na tym chodzi może też korzystać nowy mbt i kto.GB wychodzi z UE więc nasz rząd powinien tu zadziałać w negocjacjach, podobnie jak i z przejęciem pzl świdnik od włosko brytyjskiego Leonardo.

Razparuk
piątek, 20 października 2017, 11:15

Do:Ra751 Nikt z Leonardo nie mysli o sprzedaży wziętego za friko zakładu z półdarmowymi niewolnikami o świetnych kwalifikacjach Leonardo ma na oku w Polsce spory kontrakt i to wcale nie śmigłowce...

jurgen
czwartek, 19 października 2017, 13:58

w PZL Świdnik należałoby przejąc maksymalne udziały mniejszościowe, bo sobie z całością nie damy rady. Zresztą jakby Leonardo był sprytny , to by sam to zaproponował. Miałby wówczas przetargi powygrywane na lata w różnych kategoriach śmigłowców (może poza Krukiem).

zorro
środa, 18 października 2017, 21:20

I tak to się robi. Bumar chce robić czołgi? Niech wyłoży gotówkę na licencję i bierze przykład z HSW. Tylko niech nie zapatrzy się na Siemianowice i w momencie opanowania technologii już projektuje nowy wóz.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama