Arabia Saudyjska potępia decyzję USA w sprawie statusu Jerozolimy

OPUBLIKOWANO: Czwartek, 07 Grudnia 2017, 13:05
Kopuła na Skale, Jerozolima

Decyzja prezydenta Donalda Trumpa o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela została potępiona przez Arabię Saudyjską, która nazywała ją "nieusprawiedliwioną i nieodpowiedzialną". Rijad ostrzegł przed "niebezpiecznymi konsekwencjami przeniesienia ambasady USA z Tel Awiwu do Jerozolimy".

Saudyjski dwór wydał w nocy ze środy na czwartek komunikat, w którym oświadczył, że Królestwo Arabii Saudyjskiej "z głębokim żalem" przyjęło decyzję prezydenta Trumpa. To "olbrzymi krok do tyłu w wysiłkach na rzecz procesu pokojowego" - podkreślono. Rijad, który jest sojusznikiem Waszyngtonu na Bliskim Wschodzie, wezwał administrację amerykańską do zmiany decyzji i zastosowania się do woli wspólnoty międzynarodowej.

Tymczasem osiem państw Rady Bezpieczeństwa ONZ zażądało zwołania do końca tygodnia pilnego posiedzenia tego gremium w sprawie decyzji USA. Według oenzetowskich dyplomatów Rada prawdopodobnie zbierze się w piątek.

W środę prezydent Trump oświadczył, że USA uznają Jerozolimę za stolicę Izraela. Poinformował, że nakazał Departamentowi Stanu przygotowanie przeniesienia amerykańskiej ambasady z Tel Awiwu do Jerozolimy. Wskazał, że w Jerozolimie znajduje się izraelski parlament i Sąd Najwyższy. Podkreślił również wolę Stanów Zjednoczonych, by pomagać w osiągnięciu porozumienia w konflikcie bliskowschodnim, możliwego do zaakceptowania dla obu stron.

Czytaj także: "Rozbić szyicki półksiężyc". Przełomowa wizyta Sadra w Arabii Saudyjskiej [ANALIZA]

Społeczność międzynarodowa nie uznaje Jerozolimy za stolicę Izraela, a prawie 90 ambasad mieści się w Tel Awiwie. Izrael kontroluje Jerozolimę od 1967 roku, gdy w trakcie wojny sześciodniowej zajął wschodnią część miasta. Do tej pory decyzję USA skrytykowały Zjednoczone Emiraty Arabskie, Malezja, Indonezja, a także Francja oraz Wielka Brytania.  

PAP/LG

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

12 komentarzy

yaro Piątek, 08 Grudnia 2017, 13:28
Trump powiedział, że dostawy broni skończą się wraz z unicestwieniem Daesh. Tymczasem broń nieprzerwanie płynie. Dlaczego rośnie liczba baz wojskowych (USA)? Obserwujemy ten proces, będziemy działać tak, jak wymagać tego będzie od nas sytuacja. Turcja nie ma żadnych planów wobec USA, ale już USA wyraźnie taki plan wobec Turcji mają. Na północy Syrii od wschodu do zachodu ciągnie się korytarz terrorystyczny… Dlaczego trafia tam broń? Gdzie i przeciwko komu wykorzysta ją Ameryka? Albo przeciwko Iranowi, albo przeciwko Turcji… a jeśli starczy odwagi — przeciwko Rosji — oświadczył Erdogan.
Marek Piątek, 08 Grudnia 2017, 21:52
"Dlaczego trafia tam broń? Gdzie i przeciwko komu wykorzysta ją Ameryka? Albo przeciwko Iranowi, albo przeciwko Turcji… a jeśli starczy odwagi — przeciwko Rosji — oświadczył Erdogan. "

Ten "sympatyczny" pan, który aż piszczy do tego, żeby gdzie się da wyeksportować islam, to przecież "niekwestionowany autorytet"...
Jai Piątek, 08 Grudnia 2017, 20:13
Erdogan już przyjacielem Rosji?No patrz pan a jeszcze niedawno Putin nazywał go sponsorem ISIS.Jakie to zaskakujące że Rosji nie chodzi o rozbicie ISIS tylko podkopywanie pozycji USA a jeśli pomaga im w tym sponsor terrorystów to wszystko gra,sprzedadzą mu nawet S400 za to.
Lewkon Czwartek, 07 Grudnia 2017, 16:49
Arabia potępia a większość społeczeństw Europy środkowej potępiają grabież Kosowa przez Muzlumanskich albanczykow
u_boot Czwartek, 07 Grudnia 2017, 13:32
no to zaczynają się "tańce wojenne miedzy narodami" jak to śpiewał onegdaj Kazik
keczup Czwartek, 07 Grudnia 2017, 13:32
No to sie nazywa duza szansa dla eksportu broni nieamerykańskiej do krajów arabskich.
De Retour Czwartek, 07 Grudnia 2017, 17:07
Dzisiaj Katar kupił następne 12 Rafali plus 36 w opcji i podpisał list intencyjny na 490 VBCI. 
infernoav Czwartek, 07 Grudnia 2017, 13:08
Muzułmanie i lewacy protestują a imperium robi swoje.
rmarcin555 Czwartek, 07 Grudnia 2017, 15:13
@infernoav
Nie takie imperia upadały "prawaku" Trump robi zamieszanie kompletnie bez żadnego powodu. Prawdopodobnie chce odwrócić uwagę od śledztwa w sprawie kontaktów z Rosją i nieudolności w sprawie Korei. Efekt będzie taki, że cały Bliski Wschód zyska świetny powód aby się zjednoczyć przeciw wspólnym wrogom. No genialny sukces Pomarańczowłosego.
Marek Piątek, 08 Grudnia 2017, 22:04
Ale mam nadzieję, że wiesz o tym, że rzezie często są w najbliższej rodzinie?
Dobrym przykładem jest rzeź jaką sprawili sobie nawzajem komunista Stalin z socjalistą Hitlerem.
Z wyznawcami "proroka" jest tak samo od wieków.
kol Czwartek, 07 Grudnia 2017, 22:06
już widzę jak Iran i Arabia Saud. walczą razem
Joe Czwartek, 07 Grudnia 2017, 19:09
Do twojej teorii nie pasuje to, że Trump mówił o tym już podczas kampanii wyborczej, zanim pojawiły się problemy z Koreą i FBI