Prezydent: potrzebujemy sił zbrojnych, dzięki którym sojusz z nami będzie dla innych państw atutem

OPUBLIKOWANO: Wtorek, 05 Grudnia 2017, 18:42
Andrzej Duda Zgromadzenie Narodowe

Potrzebujemy sił zbrojnych, dzięki którym sojusz z Rzecząpospolitą będzie dla innych państw pożądanym atutem, zaś ryzyko konfliktu z nią – źródłem poważnych obaw – powiedział we wtorek w orędziu wygłoszonym przed Zgromadzeniem Narodowym prezydent, zwierzchnik sił zbrojnych Andrzej Duda. – Potrzebujemy wojska nowocześnie dowodzonego, dobrze wyposażonego, o bardzo wysokim morale – dodał.

Orędzie było związane z nadchodzącymi obchodami stulecia odzyskania niepodległości. Na termin przemówienia została wybrana 150. rocznica urodzin marszałka Józefa Piłsudskiego.

Prezydent podkreślił, że jubileusz niepodległości nie jest i nie może być zwrócony tylko ku przeszłości, lecz jest okazją by "spojrzeć także na nas samych, aby na nowo przemyśleć cele, zasady i wartości, które uznajemy za najważniejsze". Sprawy dotyczące bezpieczeństwa narodowego oraz sił zbrojnych Duda wymienił w pierwszej kolejności, gdy w orędziu zaczął się odnosić już nie do przeszłości, lecz do teraźniejszości i przyszłości.

Polska – mówił Duda – jest i powinna pozostać pełnoprawnym, lojalnym, a jednocześnie samodzielnym i niezależnym członkiem Paktu Północnoatlantyckiego i Unii Europejskiej. – Rzeczpospolita wnosi, i nadal powinna wnosić także w przyszłości, swój indywidualny wkład w budowę ładu i bezpieczeństwa na świecie, także jako przez najbliższe dwa lata członek Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, także jako aktywny uczestnik inicjatywy Trójmorza oraz innych ważnych przedsięwzięć międzynarodowych, w tym wojskowych misji pokojowych i stabilizacyjnych – ocenił prezydent.

Potrzebujemy sił zbrojnych, dzięki którym sojusz z Rzecząpospolitą będzie dla innych państw pożądanym atutem, zaś ryzyko konfliktu z nią – źródłem poważnych obaw. Potrzebujemy wojska nowocześnie dowodzonego, dobrze wyposażonego, o bardzo wysokim morale. Armii, która wie, że ma mocne, jednoznaczne oparcie w strukturach państwa, że wszelkie jej potrzeby będą zaspokojone sprawnie i na czas.

prezydent Andrzej Duda

Posłowie i senatorowie zareagowali na te słowa brawami. W ogóle, gdy Andrzej Duda odnosił się do sił zbrojnych i pozycji Polski na arenie międzynarodowej, był słuchany w skupieniu. Natomiast dalszym, dotyczącym współczesności fragmentom orędzia – np. słowom o odpowiedzialności władzy, procedurach wyborczych, sądach i więziach kulturowych – niejednokrotnie towarzyszył żywe, ale zgoła przeciwne reakcje parlamentarzystów koalicji i opozycji.

Wszyscy oczekujemy również, aby wieloletnie debaty na temat usprawnienia struktur bezpieczeństwa wewnętrznego, ochrony zdrowia, systemu ubezpieczeń społecznych i realnego wspierania osób dotkniętych niepełnosprawnościami, przede wszystkim dzieci, zakończyły się wreszcie wnioskami praktycznymi – mówił prezydent w dalszej części przemówienia.

Czytaj więcej: Obchody Święta Niepodległości. Odznaczenia dla oficerów WP

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

34 komentarze

turpin Piątek, 08 Grudnia 2017, 13:37
'potrzebujemy sił zbrojnych, dzięki którym sojusz z nami będzie dla innych państw atutem'

- czyli - zachowujac sens, lez wyrazajac sie nieco jasniej: 'nasze obecne sily zbrojne sa do luftu, a przymierze z nami to mniej wiecej tak, jak sojusz zbrojny z ksiestwem Monaco'. Ale to Pan Prezydent powiedzial, nie ja...
Marian Piątek, 08 Grudnia 2017, 2:30
Jedynie broń A może zapewnić nam bezpieczeństwo.
aster Piątek, 08 Grudnia 2017, 19:39
A najlepiej A-B-C , chcemy byc bezpieczni , musimy byc gotowi na kazda ewetualnosc (wiem ze B i C sa zakazane) , ale czy w czasie wojny ktos bedzie sie przejmowac bzdurami jak jakies zakazy...
Iri Piątek, 08 Grudnia 2017, 13:05
Do tego nigdy nie dojdzie (przynajmniej nie w ciągu 10 najbliższych dekad).
Wystarczył by arsenał 2-3 tyś pocisków manewrujących o zasięgu do 2-2.5 tyś kilometrów, i masz spokój na następne 50 lat.
El ninio Piątek, 08 Grudnia 2017, 20:35
O jakim arsenale mowisz? I jakim zasiegu? 300km?
Kto powinien wciskac te przyciski?
Marek Sobota, 09 Grudnia 2017, 13:23
Ten, kto ma je na stanie. Bo jak rozumiem rozmawiamy o pociskach manewrujących z głowicami konwencjonalnymi.
gonzo Czwartek, 07 Grudnia 2017, 20:04
Niepodległość trzeba mieć sobie czym wywalczyć. U nas obywatel ma praktycznie zamkniętą drogę do posiadania broni a wojsko utrzymuje się na takim poziomie że można nas podbić w krótkim czasie.
Żmij Książkowy Piątek, 08 Grudnia 2017, 9:23
Bzdura,
Pozwolenie zrobiłem w ciągu 8 miesięcy.
Wliczając w to założenie stowarzyszenia.
gonzo Niedziela, 10 Grudnia 2017, 12:22
Nie chcę zakładać żadnych stowarzyszeń. Nie chce brać udziału w zawodach strzeleckich a tym bardziej nie chcę płacić im składek żeby tylko wyciągnąć ode mnie kasę. Chce mieć broń zamkniętą w szafie na wszelki wypadek i wyjmować może raz do roku żeby pojechać z nią na strzelnice.
Marick Środa, 06 Grudnia 2017, 11:16
Kupując Pilicę, modernizując T72m1, dotując OT 500+ na pewno nie podniesiemy obronności naszego Państwa ! Jest to mydlenie oczu i przejadanie budżetu MON na programy które nie podnoszą w żadnym stopniu obronności naszego kraju. Choćbyśmy podnieśli budżet do 10% PKB to żadnych konkretnych zakupów, które podniosły by skokowo naszą obronność NIE BĘDZIE !!! kroplówka dla PGZ i wmawianie społeczeństwu że zamawiamy sprzęt w "polskich zakładach" jak Świdnik czy Mielec. Nie jestem zwolennikiem PO (wręcz przeciwnikiem) ale to oni wynegocjowali podwozie do Kraba (K9) , JASSM-y, Leopardy2PL. Antek to tylko przyklepał przejmując dowodzenie w MON. A ja mam pytanie Co z integracją Spike z Rosomakami ?(ile lat można to robić) co z wierzą ZSSW-30 ? co z Krylem ? Antek pośpieszył się z OT , najpierw powinien uzbroić regularną Armię po zęby,a nie jej kosztem tworzyć nowy rodzaj sił zbrojnych kosztem pozostałych ! A Prezydenta to słuchać się nie da, osobiście zadałbym mu pytanie : A co pan Prezydent zrobił by podnieść naszą Armię z kolan ? Lamentowaniem z sejmu tego się nie da !!!
Pozdrawiam
infernoav Czwartek, 07 Grudnia 2017, 1:49
Patrioty, krył w negocjacjach, o ile nie bajka to część helikopterów za 2 lata. Może Narew za dwa lata.
Cccp Środa, 06 Grudnia 2017, 10:48
A jak by tak powołać 6 rodzaj sił zbrojnych bazującym tylko i wyłącznie na księdzach - żołnierzach z dowódctwem w Toruniu. O to dopiero siła.
kokos Sobota, 09 Grudnia 2017, 21:49
Gdyby nie ta siła to byś gadał po radziecku albo niemiecku.
Dolcik Środa, 06 Grudnia 2017, 3:47
Budżet jak budżet. Jeśli bedziemy się upierać żeby dotować archaiczne rozwiazania "pilica" aby ratować pgz to nic nam
Niezależny Środa, 06 Grudnia 2017, 10:29
Ale Pilica nie jest zła, jak na taki zestaw jest to połączenie leciwych już działek 23mm, rakiet GROM i pełnej automatyki.
Over Środa, 06 Grudnia 2017, 21:30
Jest tragiczna. To połączenie w miarę dobrej automatyki i wykrywania z zupełnie nie efektywnych działkiem wymagającym stałej obsługi. Gdyby zastosować armaty KDA to faktycznie miałoby sens i stanowiło groźną broń z potencjałem modernizacyjnym.
retro Wtorek, 05 Grudnia 2017, 22:15
otoz to ! wto jest wlasciwa droga.
tyle Wtorek, 05 Grudnia 2017, 22:05
Prośba o analizę wystąpienia ministra spraw zagranicznych Niemiec na dzisiejszej konferencji w fundacji Koerberga. Sigmar Gabriel , bądź co bądź (zachęcam do używania tego zwrotu a nie rusycyzmu, było nie było) zaprezentował się jako polityk anty amerykański i jednocześnie pro rosyjski. Niestety wracają upiory historii ,gdy często byliśmy między młotem a kowadłem. Diagnoza może cokolwiek przesadzona, ale sprawy nie idą w dobrym kierunku. Wracając do przemówienia Pana Prezydenta. Umiesz liczyć , licz na siebie. Oczywiście nie wyklucza to współpracy w ramach UE a wręcz nakazuje , bo dzięki temu będziemy silniejsi.. Bierzmy przykład z Finlandii. Jaką armię jest w stanie zmobilizować ten niezbyt liczny naród?
Boczek Środa, 06 Grudnia 2017, 15:04
Nie uczyniłbym tego, bo gościa nie cierpię, ale mnie zaciekawiłeś, zatem wciągnąłem sobie jego mowę.

1. Nic ale to absolutnie nic z tego co napisałeś nie jest prawdą.
Nazwał rzeczy po imieniu:
2. Zwrot zainteresowania USA od Bliskiego wschodu w kierunku Asia-Pacific. Znane jeszcze za Obamy. Fakt!
3. Tym samym pozostawienie Europejczykom problemu Bliskiego Wschodu. Fakt!
4. postępujące osłabienie pozycji USA w grze międzynarodowej - przyspieszone poprzez słabego prezydenta Trumpa. Fakt!
5. Postępująca utrata przez USA dominującej roli w świecie. Fakt!

USA/NATO
Tu wyraźnie podkreślił tradycyjną pozycję Niemiec w stosunkach transatlantyckich - a tu Niemcy są bardziej święci od Papieża.

Rosja
Gabriel:
"Musimy rozwinąć naszą własną europejską politykę w stosunku do Rosji, która bazuje na dialogu i integracji. Warunkiem jednak jest powrót Rosji na ścieżkę polityki zgodnej z ustalonymi regułami"

Gdzie Ty tu widzisz "prorosyjski"? Nie ma możliwości prowadzenia prorosyjskiej polityki przez Niemcy, bowiem takowa nie ma poparcia potężnych związków niemieckiego handlu i przemysłu.

Które upiory historii masz na myśli? Wojny prusko-rosyjskie? Miedzy kowadło i młot pchaliśmy się zawsze sami, sami się łudząc jakąś enigmatyczną niezależnością lub narzucając mniejszym naszą wolę - z ich się nie licząc, budując tym samym osamotnioną, wyizolowaną pozycję, coraz bardziej tonąc we własnej niezdolności zawierania kompromisów.

Patrz przez okno. Dokladnie tak brzmiały wszystkie przygrywki do utraty niepodległości + szczególny talent na stawianie na fałszywego konia - patrz p. 4 i 5.
Można by powiedzieć - PiS wyjątkowo starannie pielęgnuje nasze zwyczaje i tradycje.

Jeszcze, raz nie ma możliwości wysnuć poprawnych wniosków, bazując na fałszywych przesłankach.
tyle Środa, 06 Grudnia 2017, 21:43
Boczku dziękuję za analizę, jednak pozostanę przy swoim zdaniu. Chyba zgodzisz się ze stwierdzeniem ,że wypowiedzi polityków odczytuje się się między wierszami a nie literalnie. Wg mnie z wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Niemiec wynika coraz większa irytacja Niemiec na politykę amerykańską , która utrudnia interesy niemiecko- rosyjskie. W tym przemówieniu pobrzmiewa także chęć ostatecznego zrzucenia przez Niemcy powojennej amerykańskiej kurateli. Rozumiem ,że wg Ciebie powinniśmy postawić na Niemcy jako na dobrego (najważniejszego) konia i zgodzić się na kompromis ,czyli rolę ubogiego krewnego. w strukturach europejskich, który ma siedzieć cicho gdy ma okazję.Ja z kolei uważam ,że powinniśmy być proamerykańscy i jednocześnie utrzymywać dobre relacje z europejskim sąsiadami. Ale w tym momencie zaczynają się schody , bo Niemcom i Francji taki układ coraz mniej odpowiada.
Harry Czwartek, 07 Grudnia 2017, 18:52
Czy mogę prosić o przykład polityki amerykańskiej, która utrudnia interesy niemiecko-rosyjskie?
Choć jeden przykład...
tyle Piątek, 08 Grudnia 2017, 18:42
Harry. Mam przeczucie , graniczące z pewnością ,że gdyby nie USA to sankcje za Krym już dawno byłyby zniesione. Info z ostatnich dni. USA twardo opowiedziały się przeciwko Nord Stream II. Niemieckie firmy jak na razie nie zaryzykują wykluczenia z amerykańskiego rynku, bo to je może spotkać jak będą fikać Amerykanom.
Patryk Piątek, 08 Grudnia 2017, 14:14
Bardzo proszę panie"Harry". Szeroko pojęte międzymorze grupa wyszechracka itp. Wzmocnienie militarne Polski oraz przemysłu obronnego który ma szansę się rozwinąć dalej czy wystarczy
tak tylko... Czwartek, 07 Grudnia 2017, 8:41
Ogólnie się z Panem zgadzam. Niestety realizacja tej koncepcji w wykonaniu naszych rządzących jest tragiczna. Zupełnie niepotrzebne jest manifestowanie wrogości wobec Niemiec i naiwne rzucenie się w objęcia USA. Po pierwsze, nie warto odcinać się od Niemców, bo nigdy nic nie wiadomo...A po drugie, takie zachowanie obniża naszą pozycję negocjacyjną w relacjach z Amerykanami. Nasze stosunki z Niemcami powinny być subtelnym instrumentem nacisku na Waszyngton, podnoszącym naszą wartość. Nie ceni się czegoś co łatwo przychodzi, a my USA oddajemy się za darmo. To wbrew logice...
kim1 Piątek, 08 Grudnia 2017, 23:40
Co takiego?? Jakiego nacisku? Na USA? człowieku skąd tyś się urwał? Na Niemcy zawsze musimy uważać. Tak jak wielokrotnie pokazywała historia. Więc musimy mieć oparcie w USA.
Boczek Sobota, 09 Grudnia 2017, 19:39
"Tak jak wielokrotnie pokazywała historia."

Mógłbyś przytoczyć kilka konkretów.
Ułan1981 Środa, 06 Grudnia 2017, 1:44
Po co nam kilkaset tysięcy żołnierzy uzbrojonych w kilkudziesięcioletni sprzęt ? 50 000 ochotników kamikasze z OT i ok 20 000 NSR + 130.000 BARDZO DOBRZE wyposażonego wojska wystarczy. Rezerwa brana na siłę z 0 morale to tylko problemy. My nawet nie mamy odpowiedniej odzieży dla większej ilości żołnierzy...
Yo Środa, 06 Grudnia 2017, 10:04
Wystarczy do czego? Na pierwszą linię? A gdzie rezerwy ludzkie? Trzeba się nastawić na opór min. 3 miesiące, więc po prostu trzeba szkolić młodych mężczyzn, aby w obliczu konfliktu nie zaczynać od słów - Żołnierzu! To jest twoja broń! Tu ma przód, który kierujemy w stronę wroga! ;P
Łukasz Wtorek, 05 Grudnia 2017, 21:35
Otóż to, lepiej bym tego nie ujął. Podpisuje się obiema rękami pod słowami prezydenta Dudy. Nie musimy mieć armii na tyle silnej aby samodzielnie stawić czoła Rosji (nikt nie ma wątpliwości, że to na chwilę obecną jedyne realne zagrożenie) ale nikt nam nie pomoże jeśli Rosjanie w 48 godzin będą w Warszawie a w ciągu tygodnia utworzą granicę z Niemcami.

Izrael wydaje 7% PKB na armię, USA ponad 4%, Grecja 3,6% a jaki jest nasz budżet? Śmiech na sali.
Łukasz Środa, 06 Grudnia 2017, 13:14
Żeby była jasność nie oceniam osoby prezydenta Dudy a odniosłem się do jego słów, z którymi się zgadzam. W tych słowach brakowało tylko wniosku: powinniśmy zwiększyć budżet na obronności kraju, nawet jeśli kosztem danin socjalnych.
jaszczomp Środa, 06 Grudnia 2017, 9:02
Może kolega Łukasz przypomni kto dawał hajs przez ostatnie 28 lat Rosjanom na zbrojenia?
Bez tej kasy Rosja by się nie podniosła po upadku komuny.
No kto im dawał?
mc Środa, 06 Grudnia 2017, 12:10
Wniosek: nie kupujemy rosyjskiej ropy, nie kupujemy rosyjskiego gazu.
Bo to my (oczywiście nie my sami) pomogliśmy Rosji "podnieść się z kolan".
X Wtorek, 05 Grudnia 2017, 23:18
więc niech zrobi to, co powinien zrobić Prezydent, czyli zwierzchnik sił zbrojnych.
Extern Środa, 06 Grudnia 2017, 12:08
Prezydent jako zwierzchnik sił zbrojnych może sobie co najwyżej nie zatwierdzić nominacji generalskich. Przecież właśnie o to chodzi w tym konflikcie pomiędzy prezydentem a ministrem obrony że konstytucja (made by SLD) nie daje mu żadnych narzędzi do sprawowania tej kontroli nad siłami zbrojnymi i w ogóle w nie wystarczającym stopniu rozgranicza co do kogo należy i stąd są tarcia.