Finlandia zwiększa zasięg obrony powietrznej [KOMENTARZ]

OPUBLIKOWANO: Piątek, 01 Grudnia 2017, 15:43
Nasams 2 Finlandia

Finlandia poszukuje systemu rakietowego o zasięgu i pułapie dwukrotnie większym niż obecnie używane zestawy przeciwlotnicze NASAMS 2. Celem jest wypełnienie luki, jaka powstała po wycofaniu systemów Buk-M1, pozyskanych od Rosji w latach dziewięćdziesiątych w ramach spłaty długów. Ministerstwo obrony roześle przed końcem roku zapytania ofertowe. 

Jak poinformował w rozmowie z dziennikiem „Helsingin Sanomat” płk Ari Grönroos, inspektor obrony powietrznej fińskich sił zbrojnych, poszukiwany jest system o zasięgu dwukrotnie przewyższającym 24 wyrzutnie NASAMS 2. Zastąpiły one rosyjskie wyrzutnie Buk-M1, które miały znacznie większy zasięg, ale zostały uznane za zbyt łatwe do zakłócenia lub eliminacji przez potencjalnego przeciwnika. Dlatego w 2007 roku podjęto decyzję o zastąpienie ich systemem NASAMS 2 za sumę ok. 460 mln dolarów.

Obecnie analizy wskazują potrzebę co najmniej dwukrotnego zwiększenia strefy rażenia systemów obrony powietrznej Finlandii. Związane jest to m. in. ze znaczną aktywnością rosyjskiego lotnictwa oraz większym nasyceniem pola walki pociskami manewrującymi i innymi środkami ataku o zwiększonym zasięgu. - Obrona powietrzna musi zachować balans. Nie możemy polegać wyłącznie na myśliwcach lub tylko na rakietach – przekonuje płk Grönroos, wyjaśniając przyczyny tej potencjalnie kosztownej decyzji.

Czytaj też: 64 nowe myśliwce dla Finlandii. Minimalna liczba do obrony kraju

Jednym z możliwych i relatywnie najtańszych rozwiązań byłoby pozyskanie dla systemu NASAMS 2 pocisków ARAAM-ER o znacznie większym zasięgu niż stosowane obecnie rakiety, jednak jak wynika z wypowiedzi oficera, rozwiązanie to „niekoniecznie spełnia oczekiwania”. Być może chodzi tu o możliwość zwalczania pocisków balistycznych, której NASAMS nie posiada. Jednak część fińskich ekspertów uważa, że zagrożenie stwarzane przez pociski takie jak Iskander-M jest traktowane w krajach zachodnich nieco zbyt histerycznie.

Sam płk Grönroos podkreśla, że głównym zagrożeniem dla Finlandii nie są pociski balistyczne i ich zwalczanie nie jest priorytetem. Jednocześnie jednak Helsinki biorą pod uwagę zbudowanie odpowiedniej zdolności, zwłaszcza po szwedzkiej decyzji o zakupie systemu Patriot. Również Finlandia otrzymała ofertę tego typu zakupu, jednak zdaniem płk Grönroosa sytuacja obu krajów jest diametralnie różna. Podkreśla on, że Szwecja systemem Patriot przede wszystkim zastępuje przestarzałe zestawy Hawk, a większy zasięg i możliwość zwalczania pocisków balistycznych to jedynie dodatkowy atut.

Tymczasem Finlandia pozyskała nowe systemy OPL mniej niż dekadę temu i obecnie szuka rozwiązań pozwalających przede wszystkim zwiększyć zasięg skutecznego zwalczania celów, w tym pocisków manewrujących. Chodzi również o możliwość obrony przed środkami napadu powietrznego operującymi na pułapie powyżej 15 tys. metrów.

Czytaj też: Szwecja i Rumunia pod ochroną Patriotów. Sukces USA [KOMENTARZ]

Finlandia, która od dziesięcioleci żyje „w cieniu rosyjskich pocisków balistycznych” traktuje je raczej jako zagrożenie o znaczeniu strategicznym i psychologicznym. Tamtejsi eksperci wskazują, iż skuteczność ich zwalczania jest mniejsza, niż realny poziom zagrożenia w stosunku do innych środków napadu powietrznego jakimi dysponuje Rosja.

Według Finów najskuteczniejszą obroną przed pociskami balistycznymi, które zwykle służą do zwalczania dużych celów obszarowych, jest rozproszenie infrastruktury, system ostrzegania oraz odpowiednie schrony. Dotyczy to w szczególności zagrożenia atakiem rakiet balistycznych z głowicami jądrowymi, ale również ładunków konwencjonalnych. 

Z fińskiej perspektywy większe zagrożenie niż kilka pocisków balistycznych stanowi możliwość masowego ataku samolotów bojowych i pocisków manewrujących, atakujących z różnych kierunków i na szerokim zakresie wysokości. Możliwość zwalczania pocisków balistycznych traktowana jest jako dodatkowy atut, ale przy zachowaniu rozsądnego stosunku koszt-efekt.

Dlatego w obecnej chwili trudno jest powiedzieć na jakie rozwiązanie zdecydują się Finowie. Do końca bieżącego roku mają zostać rozesłane zapytania ofertowe do wybranych podmiotów, oferujących produkty spełniające wymagania. Mogą one dotyczyć zarówno pozyskania pocisków o większym zasięgu dla systemu NASAMS 2 jak też odrębnego systemu, który jednak powinien był zdolny do współpracy z obecną infrastrukturą wykrywania i zarządzania polem walki. Odbudowanie zdolności obrony powietrznej średniego zasięgu może być kolejną inicjatywą wzmocnienia sił zbrojnych Finlandii, po ogłoszonym niedawno planie wymiany myśliwców Hornet na nowe maszyny w stosunku 1:1, bez dokonywania redukcji. 

Czytaj więcej: Zbrojna Skandynawia. Obrona umiarkowanym kosztem [RAPORT]

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

37 komentarzy

0libob Czwartek, 07 Grudnia 2017, 21:15
Najpierw Pilica-Narew potem Wisła. I panowie stawiamy na producentów i produkty europejskie. Jesteśmy w Europie.
BUBA Poniedziałek, 04 Grudnia 2017, 8:42
Podobnie jak Niemcy Finowie są pragmatyczni.

Nie kupili F-16 gdyż ten samolot ma za małe możliwości prowadzenia walki powietrznej, i nie nadaje się do wywalczenia przewagi w powietrzu a jako samolot jednosilnikowy może być wyeliminowany przez stosunkowo małą usterkę techniczna lub małe uszkodzenie tego silnika. Ciekawe co wybiorą teraz dla OPL.

Maksymalny udźwig F-18 to np. 8 x AIM120 i 2 x Sidewinder. Jak łatwo policzyć do wyniesienia 16 pocisków AIM-120 trzeba aż trzech F-16 i zabraknie miejsca na 4 Sidewindery i tylko dwóch F-18...

Finlandia postawiła na wywalczenie przewagi w powietrzu, Polska postawiła przez 10 lat na bombardowania co widać po arsenale bombowym w zasobach MON. Dopiero rok temu poproszono USA o dostawę AIM-120C-7.

Przy okazji taka ciekawostka: Polska czekała rok czasu na zgodę USA na sprzedaż amunicji pow-pow do F-16 co pokazuje jak duży jest problem gdy samolot nie może obsługiwać europejskich MBDA Meteor...

Co z tego że masz samolot jak decyzja o jego dozbrojeniu zależy od USA i nie mamy na nią żadnego wpływu ani żadnej alternatywy jak w Gripenie , Eurofighterze czy F-35 dla GB. Podobnie będzie z Patriot PAC-3.
szejk Niedziela, 03 Grudnia 2017, 12:04
Co za pragmatyzm, co za racjonalne podejście i zarządzanie. Naprawdę tylko pozazdrościć...
Marek1 Sobota, 02 Grudnia 2017, 11:48
Zazdrość i złość bierze jak obserwuje się Skandynawów z ich kompetentnym, super pragmatycznym i całkowicie odpolitycznionym podejściem do kwestii obrony. Podobno ich działania są obserwowane przez nasz MON, ale nie potrafi on(i NIE chce) niczego się od nich nauczyć w w/w kwestii.
BUBA Poniedziałek, 04 Grudnia 2017, 8:54
W MON siedzą ludzie którzy żyją z dialogów technicznych na rzeczy oczywiste. Im dłużej trwa dialog, tym więcej pieniędzy zarobią i tym bardziej są potrzebni.

MON obecnie jest na etapie zakupu zmodernizowanego amerykańskiego sprzętu z lat 90 i ma z tym duże problemy. Odkrywają jeszcze raz Amerykę...
Przykład: Do systemu Patriot PA-3+ zostanie zakupionych tylko 200 pocisków co starczy na od 100 do 50 celów balistycznych klasy Scud-C zgodnie z doświadczeniami z Arabii Saudyjskiej...a prawdopodobnie w stosunku do Iskanderów będzie wyjątkowo nieskuteczny...i MON nie ma na to recepty.

To świadczy o poziomie wiedzy w tej instytucji...
KrzysiekS Sobota, 02 Grudnia 2017, 8:34
Czyli Rosja swoim zachowaniem (rozwojem systemów rakietowych uderzeniowych) zmusza wszystkich do poprawy systemu OPL.
kdkdkdkfjrj Sobota, 02 Grudnia 2017, 11:37
Tak prawda. Bo to tej pory zachód myślał że najlepszą obroną plot są.....wiara w traktaty i dobrą duszę wschodu i MANPADS
iryda Sobota, 02 Grudnia 2017, 0:28
A pytanko takie na jednym z wielu filmików,podczas załadunku rakiety do wyrzutni systemu NASAMS (żołnierze norwescy)na rakiecie oznaczenie aim-120 b,tych rakiet się nie produkuje,myślałem o wersji C-5,może tylko do ćwiczeń ale .....????jeśli co bardziej z orientowanych można prosić o wyjaśnienie.
Gerald z Rivi Sobota, 02 Grudnia 2017, 21:10
nowe rakiety są dla myśliwców starsze trafiają dla opl
iryda Piątek, 01 Grudnia 2017, 20:39
Finowie raczej od francuzów nic nie kupują,aster 30 i jego tam block 2 i planowane nowsze skupiają się na zwalczaniu celów iskandero-podobnych,(a cena rośnie do kwadratu),pierwsze rakiety miały zasięg cel typu myśliwiec 70km,a większe i mniej manewrowe 100km około ale podciągają do 120km,przeciw rakietowe 20km,oraz niezbyt ogarnięty radar w który inwestują by poprawić jego możliwości .
Martwi pulap 20km który rosyjskie bombowce mogą minimalnie przekraczać,w gruzji z pułapu 20km bombardowali lotniska.
Patriot drogi ale nie muszą kupować 8baterii,wystarczą 4 do 5 maksymalnie.
Dochodzi kontrakt na nowe samoloty i lekko jest w portfelu.
Zobaczymy,mądrze kasą rozpogadzają.
Marek1 Sobota, 02 Grudnia 2017, 11:54
iryda - podaj JAKIE ros. bombowce osiągają pułap ponad 20 km ?? Co do mądrej i celowej polityce zakupowej Finów pełna zgoda.
iryda Niedziela, 03 Grudnia 2017, 13:38
Chodzi o bombardowania lotnisk w gruzji,zdjęcia pokazywane pokazywały zniszczone pasy startowe bodajże mig-31,a samolot wykonujący bombardowanie można nazwać bombowcem nie łapiąc za słówka zwłaszcza tej wielkości,( kurczę nie mogę znaleźć linka) ,co do aim-120 b to ma mniejszy zasięg niż wersja C to dane mogą być nie dokładne,pułap -zasięg.
BUBA Poniedziałek, 04 Grudnia 2017, 9:24
W Gruzji bombardowały Tu-22M i jeden rozpoznawczy Tu-22MR został zdjęty przez system Buk-1M. Wykryto w Gruzji za pomocą środków walki elektronicznej aktywne systemy Osa AKM, Buk-1M, S-125 Newa (Jeden radiolokator).
Rosja straciła według ogólnej opinii sześć Tu-22, bombowy Su-24, rozpoznawczy Su-24MR i trzy szturmowe Su-25.

Bombardowanie lotniska:

Ładunek bomb klasycznych FAB-500 zwolniono 20 km przed celem na wysokości około 10 000 m ( Mogę nie pamiętać dokładnie..). Uzyskano trafienia w pas startowy, miejsca postojowe itp.
Marko Piątek, 01 Grudnia 2017, 18:17
Wymagania Finów spełnia z zapasem system S-400. Niezawodny i sprawdzony w boju.
Darek Sobota, 02 Grudnia 2017, 10:13
Jak myślisz, przed kim chcą się bronić Finowie? A S-400 to ten system, który zestrzelił wszystkie Tomahawki nad Syrią?
krul Piątek, 01 Grudnia 2017, 22:21
Sprawdzony w boju? a niby gdzie? bo w Syrii okazało się, że nie jest w stanie zwalczać Tomahawków. Kupować system obrony od potencjalnego agresora, wspaniały pomysł :)
asa Piątek, 01 Grudnia 2017, 22:17
Kiedy i gdzie był sprawdzony w boju?
WP12 Piątek, 01 Grudnia 2017, 21:46
S-400 sprawdzony w boju??? ha ha ha chyba że ten system u siebie w piaskownicy testowałeś.S-400 to jak na razie typowo ruska propaganda i nic więcej,w Syrii mogli pokazać co jest wart ten system przeciwko rakietom od Trumpa i jakoś nie pokazali,aż dziw bierze że ruscy zrezygnowali z takiej reklamy.
w. Niedziela, 03 Grudnia 2017, 9:24
na rakiety od Trumpa wystarcza system TOR jak na izraelskie pociski wystrzeliwane na Syrię znad terytorium Izraela.
fdffd Piątek, 01 Grudnia 2017, 18:15
Jaki ma zasięg ta wyżutnia Nasams 2
Mart Sobota, 02 Grudnia 2017, 6:16
WYRZUTNIA nie ma żadnego zasięgu. Pocisk (rakieta) wystrzelony z danej wyrzutni może mieć jakiś zasięg a pociski mogą być różne.
NASAMS 2 najczęściej korzysta z amerykańskich AIM-120 AMRAAM.
My takie kupujemy do F16.
Zagłoba Sobota, 02 Grudnia 2017, 11:28
Nie masz Pan racji. Wyrzutnia ma swój zasięg jakieś 600 km. Tyle przejedzie na jednym baku ;)
LOL Piątek, 01 Grudnia 2017, 22:04
Wyrzutnia nie ma zasięgu, i pisze się przez "rz". Zasięg mają efektor, a te, używane przez Finów (AIM-120) przy odpalaniu z ziemi osiągają ok 20-25km.
Davien Piątek, 01 Grudnia 2017, 20:54
Zalezy od rakiet, ze zwykłymi AIM-120 ok 25km, z AIM-9X 12-15km z ESSM czy AMRAAM-ER 45-50km
niki Piątek, 01 Grudnia 2017, 16:16
To generalnie dość negatywna rekomendacja dla systemu NASAMS 2 jeśli nie potrafi on zwalczać pocisków manewrujących. To stosunkowo łatwe cele do zniszczenia ale trudne do wykrycia bo lecą na niedużych wysokościach i horyzont radiolokacyjny je zabezpiecza.
Marek1 Sobota, 02 Grudnia 2017, 20:56
NASAMS 2 ma zdolność do zwalczania r. manewrujących, o ile posiada odpowiedni syst. dowodzenia i efektory. Dla mnie najlepsza dla niego rekomendacją jest fakt, ze USA mając własne, niezłe co najmniej syst. oplot właśnie norweski wybrali do obrony Waszyngtonu.
Max Mad Piątek, 01 Grudnia 2017, 22:42
A nie pomyślałeś że pocisk jakiego używa nie został zaprojektowany do zwalczania takich celów ale do atakowania samolotów?
Davien Piątek, 01 Grudnia 2017, 20:53
Niki, moze czytaj zanim cos napiszesz bo ze zwalczaniem manewrujących NASAMS nie ma najmniejszych problemów, chodzi o zwalczanie pocisków balistycznych, no ale jak ich nie rozróżniasz...
Polanski Piątek, 01 Grudnia 2017, 20:32
Chyba, że ma się takiego AWACS'a.
Antoni Piątek, 01 Grudnia 2017, 20:14
Nie może zwalczać pocisków BALISTYCZNYCH a nie manewrujących.
Razparuk Piątek, 01 Grudnia 2017, 16:02
No Finowie to jest madry naród i nie szuka czegoś "na siłę".... Obstawiam dokupienie przez nich jakiegoś efektora i zintegrowanie w NASAMS. Umkhonto 2 ER...lubią rakiet z RPA bo ruscy mało je znaja i są dość tanie..
prawieanonim Piątek, 01 Grudnia 2017, 15:58
Jeśli Finowie chcą typową p-lotkę do 100 km zasięgu bez żadnej ochrony przeciwrakietowej to na tym polu jest tylko jeden system do wyboru. SAMP/T z pociskiem Aster 30.
2zdk Piątek, 01 Grudnia 2017, 17:49
Aster 30 ma przecież zdolności przeciwrakietowe.
prawieanonim Piątek, 01 Grudnia 2017, 20:57
Nie ma. Dopiero ten projektowany ma mieć.
Davien Piątek, 01 Grudnia 2017, 20:56
Tak, moze zwalczac pociski o zasiegu ok 300-400km nic wiekszego czyli Iskandera-M nie zestrzeli, dopiero pociski Aster 30 NT1 mają mieć zdolność zwalczania rakiet balistycznych o zasięgu do 1000km, ale ich jeszcze nie ma.
Miś na miarę naszych możliwości Sobota, 02 Grudnia 2017, 13:09
Iskander M to pocisk manewrujący. Aster projektowany jako system morski, nie ma problemu ze zwalczaniem tego typu pocisków, bez względu na ich zasięg (nie ma on żadnego znaczenia). Jakieś zdolności przeciwbalistyczne też ma, choć szału pewnie nie robi. Aster 30 Block1 NT znacząco ma je poprawić. Największa zaletą systemu SAMP/T jest stosunek cena/możliwości. Koszt baterii SAMP/T składającej się ze stanowiska dowodzenia i kontroli, radaru, 6 wyrzutni i 96 pocisków Aster30, to ok 450 mln €. Szacowany koszt Aster30 B1NT ma być ~15% większy od aktualnej wersji Aster30.
Dla porównania- Koszt baterii Patriot PDB-8 dla Rumunii, z mniejszą ilością pocisków (4 wyrzutnie w baterii) to 765 mln $.
Davien Niedziela, 03 Grudnia 2017, 1:18
MiS Iskander-M jest pociskiem balistycznym, pomyliłeś z Iskanderem-K. SAMP/T powstał jako system czysto ekspedycyjny , w wersji PAAMS jest wykorzystywany na okrętach ale z zupełnie innymi radarami niz SAMP/T. Moze zwalczac podobno balistyczne o zasięgu 300-400km, innych nie. Dopiero z Pociskiem Aster-30NT1 uzyska zdolnośc do zwalczania pocisków balistycznych o zasięgu do 1000km choc tu żródła różnie podają. Zapraszam do danych producenta.
Zasięg systemu SAMP/T to maks 90km, co przy 160 dla Patriota kiepsko wygląda, do tego PAC-3MSE/PAC-3 moga zwalczac balistyczne o zasiegu 3000+km. Cena to nie wszystko bo SAMP/T ustępuje i to sporo Patriotowi