MON będzie mogło finansować inwestycje i remonty dróg publicznych

OPUBLIKOWANO: Wtorek, 28 Listopada 2017, 17:30
KTO Rosomak

MON będzie mogło finansować z budżetu obronnego inwestycje i remonty dróg publicznych o znaczeniu obronnym – przewiduje projekt, którym w przyszłym tygodniu zajmą się posłowie. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa szacuje, że wydatki na ten cel będą wynosiły średnio ponad 20 mln zł rocznie.

Chodzi o przygotowany w MIB projekt nowelizacji ustawy o drogach publicznych. Został on przyjęty przez rząd w połowie listopada, a przyszłym tygodniu – jak wynika z informacji na stronie internetowej Sejmu – będzie rozpatrywany przez posłów, najpierw z komisji obrony i infrastruktury, następnie przez całą izbę. Taki wstępny harmonogram oraz fakt, że projekt nie należy do obszernych, wskazują uchwalenie nowelizacji nastąpi już w przyszłym tygodniu.

Najważniejszą zmianą proponowaną w projekcie wydaje się być dopisanie ustępu, który mówi, że "zadania na drogach o znaczeniu obronnym wykonywane w ramach przygotowań obronnych państwa (...) są finansowane z budżetu państwa w ramach wydatków obronnych". Chodzi o budżet obronny obliczany na podstawie Produktu Krajowego Brutto (obecnie jest to 2 proc. PKB, w przyszłości ten odsetek ma rosnąć).

Zgodnie z projektem owe przygotowania obronne państwa powinny być ujęte w jednym z programów obronnych ustalanych przez rząd. Uzasadnienie projektu wskazuje, że chodzi o Program Pozamilitarnych Przygotowań Obronnych. To w nim mają być zapisywane zadania inwestycyjne lub remontowe na drogach publicznych lub ich odcinakach.

Jeżeli zatem dana droga publiczna lub jej odcinek będzie wskazany w wykazie ministra właściwego do spraw transportu i jednocześnie droga ta lub jej odcinek będą ujęte jako zadania inwestycyjne lub remontowe w Programie Pozamilitarnych Przygotowań Obronnych RP, to wówczas inwestycje te będą finansowane z budżetu państwa ze środków pozostających w dyspozycji resortu obrony narodowej.

Uzasadnienie projektu nowelizacji ustawy o drogach publicznych

Z szacunków dołączonych do projektu wynika, że przybliżone wydatki z budżetu na inwestycje na drogach o znaczeniu obronnym wyniosą w latach 2018-28 ok. 240 mln zł, przy czym ma to być ponad 105 mln zł w latach 2018-21 oraz po 22,5 mln zł rocznie począwszy od 2022 r. Koszty, które – jak napisano – zostały oszacowane na podstawie doświadczeń Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, w pierwszym roku funkcjonowania nowelizacji mają wynieść ok. 10,5 mln zł, w drugim – ok. 21 mln zł, w trzecim – ok. 53,5 mln zł, w czwartym – nieco ponad 20 mln zł, a od piątego roku – wspomniane już po 22,5 mln zł rocznie.

Środki te mają być zapisywane w budżecie państwa w części 39 "Transport" w dziale 752 "Obrona narodowa", której dysponentem jest minister właściwy ds. transportu.

Czytaj więcej: 400 mln zł z budżetu obronnego dla służb MSWiA w 2018 r. Jest zgoda Sejmu

Z tymi zapisami wiąże się jeden z dwóch celów projektu wymienionych przez jego autorów w uzasadnieniu: "usprawnienie procesu inwestycji" na drogach publicznych.

Drugim celem przedłożenia jest określenie statusu dróg o znaczeniu obronnym. Tym pojęciem nowelizowana ustawa już teraz się posługuje, ale brakuje jego definicji. Jej wprowadzenie zaproponowano w rządowym przedłożeniu. Drogami o znaczeniu obronnym mają więc być drogi publiczne lub ich odcinki, wyznaczone w okresie pokoju, przewidziane do wykorzystania w czasie pokoju, kryzysu lub wojny do wykonywania przewozów istotnych dla obronności państwa oraz zobowiązań sojuszniczych.

Już teraz ustawa mówi, że minister właściwy ds. transportu w porozumieniu z szefem MON określi w zarządzeniu (które nie podlega publikacji) wykaz dróg o znaczeniu obronnym. Projekt przewiduje w takim wykazie będzie można umieścić nie tylko całe drogi, ale także ich odcinki, co wydaje się dość oczywiste.

Czytaj więcej: MON będzie mogło dotować budowę strzelnic i pomników. Sejm uchwalił ustawę

Jednocześnie drogami o znaczeniu obronnym będą mogły być już nie tylko drogi krajowe (ta kategoria obejmuje m.in. autostrady i drogi ekspresowe) oraz drogi wojewódzkie, ale także drogi powiatowe i gminne. W tej zmianie, jak piszą autorzy projektu, chodzi o zapewnienie siłom zbrojnym dojazdów m.in. do portów lotniczych i morskich, przepraw, poligonów, składów materiałowych i obiektów specjalnych. – Takie rozwiązanie powinno umożliwić odpowiednie przygotowanie infrastruktury drogowej na potrzeby obrony państwa i zabezpieczyć potrzeby transportowe wojsk własnych i sojuszniczych, w tym szpicy NATO – napisano w uzasadnieniu projektu.

Ponadto projekt doprecyzowuje obowiązki Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w zakresie nadzoru nad przygotowaniem infrastruktury drogowej na potrzeby obrony państwa.

Jak podkreśliło MIB, proponowane zmiany są rezultatem analizy praktycznych doświadczeń związanych z przygotowaniem infrastruktury drogowej na potrzeby obrony państwa i zabezpieczenia potrzeb transportowych sił zbrojnych. Ministerstwo zaznaczyło, że projektowane przepisy nie nakładają obowiązku budowy, przebudowy czy też remontu wszystkich dróg o znaczeniu obronnym.

Zaproponowane zmiany wprowadzają uregulowania prawne umożliwiające finansowanie z budżetu państwa zadań na drogach o znaczeniu obronnym lub ich odcinkach np. w zakresie dostosowania tych dróg do wymagań techniczno-obronnych, niezależnie od ich kategorii, uwzględniających wymagania transportowe Sił Zbrojnych RP i NATO.

Uzasadnienie projektu nowelizacji ustawy o drogach publicznych

Czytaj więcej: MON wesprze budowę dróg ważnych dla obronności

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

27 komentarzy

Perry-MRW Środa, 29 Listopada 2017, 14:12
Rozumiem że jest to jedna z furtek, którymi można podnieść wydatki budżetu MON na niekoniecznie obronność. Chociaż nie wprost. Dwa lata temu widziałem wykaz dróg, które miały by być wykorzystane przez wojsko w czasie W. Były tam też mosty i przeprawy - brody. Mam kilka wniosków:
1. Chyba ktoś dawno nie aktualizował tego wykazu.
2. Przebieg(!!!) i położenie są dalekie od stanu faktycznego. Gdzieniegdzie stoi zabudowa mieszkaniowa, drogi zmieniły przebieg. Czasem na plus, są szersze i remontowane, ale to głównie krajówka i wyjątkowo powiatowe.
3. Prócz głównych tras, reszta nie będzie w stanie wytrzymać przejazdu sprzętu - ograniczenia do 3,5 t lub są za wąskie jeśli chodzi o transport na lawetach.
4. DOL (drogowe odcinki lotniskowe) są w różnym stanie.
Więc ewentualna potrzeba jest. Jeśli wydatki będą realizowane przez wojska inżynieryjne to spoko.
chaos Środa, 29 Listopada 2017, 10:42
Gminy w Polsce wspierają Policję(nie tylko), więc MON buduje gminom drogi....

Tak trzymać!
Burp Środa, 29 Listopada 2017, 7:21
Mosty i kolejowe rampy załadunkowe w Polsce są przystosowane do obsługi czołgów postsowieckich. Część torowisk o znaczeniu strategicznym również wymaga poważnego remontu. Jak zatem cięższe amerykańskie Abramsy mają być transportowane? E-mailem? Nie szukajcie problemu tam, gdzie go nie ma.
K. Środa, 29 Listopada 2017, 22:27
Były tym jakieś problemy ?
ZZ Czwartek, 30 Listopada 2017, 8:31
Tak, np. Bradleye potraciły trochę osprzętu przywieszonego na wieżach w trakcie transportu kolejowego na pomorzu.
CB Czwartek, 30 Listopada 2017, 14:02
Chodziło o uszkodzenie wiaty, która była blisko torów. Ale wina leżała po stronie amerykańskiej obsługi, bo nie zabezpieczyli wież na pojazdach i te się obróciły w czasie transportu.
Żeby było śmieszniej, to do dzisiaj nie zapłacili za straty, bo nie wiadomo kto jest faktycznym właścicielem tych pojazdów (amerykanie nie chcą tego ujawnić) i nie wiadomo na kogo wystawić fakturę.
Oszołom Środa, 29 Listopada 2017, 0:24
No to teraz 1 Specjalna Diecezja Pancerna "Prawdziwek" z Torunia i jej Brygada Łączności Radiowej "Podgrzybek" zbuduje wspaniałe ścieżki dla batalionów cyklistów-pielgrzymów z okolicznych batalionów WOT ze zgrupowania "Muchomor", aby mogli dokonywać nagłej koncentracji swoich sił na "zgóry" zaplanowanym kierunku szlakiem Cudu nad Wisłą...
Tomek72 Środa, 29 Listopada 2017, 15:38
Jeśli to jest "infrastruktura cywilna" - czyli drogi publiczne Wojsko powinno tylko zgłaszać zapotrzebowanie na ich modernizację, a rząd powinien w porozumieniu z MON nadać sprawie odpowiedni priorytet i finansować inwestycje / modernizację.
Ad_summam Wtorek, 28 Listopada 2017, 23:58
Proponuję żeby firmy budowlane kupowały czołgi i rakiety. Chyba będzie sprawniej i taniej...
arek Wtorek, 28 Listopada 2017, 22:52
To jest tak zwana kreatywna księgowość ,ten rząd opanował to do perfekcji . Samoloty dla vip też miały być z poza kasy na wojsko i co ...i dno .
Grzyb Czwartek, 30 Listopada 2017, 7:52
Proszę się nie czepiać zakupu samolotów dla VIP-ów. Wszyscy dobrze wiemy że była to konieczność. Od 1989 roku żaden rząd nie podjął ryzyka by wziąć to na siebie. I wszyscy wiemy jak to się skończyło. Poza tym te samoloty są wizytówką kraju. Będą służyły przez następne dziesiątki lat. Trzeba raz na zawsze przestać dziadować i zacząć wydawać pieniądze tam gdzie to konieczne.
d. Piątek, 01 Grudnia 2017, 16:59
Ale czemu te samoloty dla VIP, to nie z budżetu pogotowia ratunkowego, czy anonimowych alkoholików, a MON ? Związek ten sam, czyli żaden. A teraz okaże się, że "wojsko zainteresowanej jest" także drogami, może jeszcze lotniskami cywilnymi ? Następnie dzierżawionymi firmie prywatnej ?
Czy ustawa ustanawia też limity "wojskowych" wydatków pozawojskowych ? Gdyż jeśli nie, wtedy oczywiście, że pieniędzy wystarczy akurat na mundury paradne, ale tyko dla jakiejś straży, plus karabiny i może jeszcze także termowizory WOT.
Pacyfista Czwartek, 30 Listopada 2017, 9:54
Ale dlaczego z budżetu MON. Prezydent Premier to cywile.
box Wtorek, 28 Listopada 2017, 22:39
Jak tylko przeczytalem naglowek juz wiedzialem ze zaraz bedzie placz. Pomijam juz tu kwestie ze dzieki obecnemu rzadowi w ciagu najblizszych 10lat trafi do wojska, extra ponad 100mld zl, a caly ten program budowy drog to raptem 200mln z kawalkiem, to zastanawiam sie czy komentujacy tak samo by marudzili jak wojsko by kupilo wagony do przewozu zolnierzy? Bo tak sie sklada ze jednym z glownych problemow przy przemieszczaniu sie wojsk usa, ktore sa teraz glownym gwarantem naszego bezpieczensta, po naszym terytorium, byly wlasnie zbyt waskie drogi
Łukasz Środa, 29 Listopada 2017, 7:23
Do tych 200 mln doliczyć należy jeszcze koszt budowy pomników, strzelnic dla cywili, węgla, niedzielnego wojska (wot), transfer pieniędzy do budżetu MSWiA, koszt zakupu samolotów do przewozu osób i okazuje się, że pokaźną cześć pieniędzy na wojsko w budżecie mon na wojsko nie jest wydawana.
St. marynarz Wtorek, 28 Listopada 2017, 21:21
Czyli jak za komuny wojska inż.-mostowe będą budowały drogi i mosty.
racjus Wtorek, 28 Listopada 2017, 21:10
Przy okazji tego artykułu http://www.defence24.pl/702923,400-mln-zl-z-budzetu-obronnego-dla-sluzb-mswia-w-2018-r-jest-zgoda-sejmu pojawiły się komentarze, że na tej samej zasadzie z budżetu MON mogą być finansowane drogi i inne rzeczy. No i nie trzeba było długo czekać.
Tomek72 Wtorek, 28 Listopada 2017, 20:44
Bez sensu te 2,5 % powinno być WYDAWANE WYŁĄCZNIE na obronność.

Powinno być ODWROTNIE - wojsko w czasie pokoju powinno móc startować w przetargach i ZARABIAĆ na różnych usługach DODATKOWE PIENIĄDZE (np BEZPIECZEŃŚTWO IT, teleinformatyka w tym łączność (w tym łączność specjalna), specjalistyczne usługi transportowe i konwojowe, może nawet wojska inżynieryjno-drogowe.)
księgowy Wtorek, 28 Listopada 2017, 20:11
To teraz drogi przez MON będą budowane na odcinku: od drogi głównej do willi panów oficerów którzy ulokowali się z domkami na obrzeżach miast.
Harry Wtorek, 28 Listopada 2017, 19:54
Jak nie finansowanie budowy pomników to budowa dróg. A może by tak wreszcie zamontować na Rosomakach wyrzutnie pocisków p/panc?
Cyrk Wtorek, 28 Listopada 2017, 19:38
To chyba jakaś kpina, od czego są samorządy i administracja cywilna?
Obronność jest również w ich interesie i z określonych zadań w tym zakresie powinni się wywiązywać w ramach ustawowych obowiązków.
Mon powinien co najwyżej za pośrednictwem odpowiednich ministerstw wskazywać, które odcinki są dla wojska szczególnie istotne i dbałość o odpowiedni stan tych odcinków infrastruktury powinna leżeć w zakresie obowiązków odpowiednich służb cywilnych zgodnie z zaleceniami MONu.
Pieniądze wojska mają iść na przygotowanie do walki a nie wsparcie samorządów.
W ramach obronności każdy ma swoje obowiązki i musi się z nich wywiązywać, zwykły obywatel dostanie kartę mobilizacyjną i też musi się wywiązać w powierzonym zakresie, nawet życiem zapłacić jak trzeba.
Hubert Wtorek, 28 Listopada 2017, 19:28
Po co MONowi 2%? Już wiem.
Boczek Wtorek, 28 Listopada 2017, 19:16
...i do budżetu nie wróci ani grosz!
Roy Wtorek, 28 Listopada 2017, 18:14
No i w ten sposób na armię będziemy wydawać niby co raz więcej a w praktyce nic się nie zmieni bo dodatkowe środki pójdą na takie cele, które dotychczas były finansowane z innych budżetów
cmdr Wtorek, 28 Listopada 2017, 18:05
Rozumiem, że na MON mamy wydawać 2,5% PKB ale w ramach tego będzie on sponsorował wydatki na MSW, SG, Policję i infrastrukturę drogową? Nieźle.
Pedro Wtorek, 28 Listopada 2017, 17:56
Aż tak bezczelnego wyprowadzania pieniędzy z wojska jeszcze nie widziałem. Ładnie rządzący łatają budżet kosztem obronności.
k. Wtorek, 28 Listopada 2017, 22:17
No chyba nikt poważnie nie liczył, że 2,5% pójdzie na obronę narodową. Z tych piniędzy sfinansują drogi, a zaraz okaże się, że w planie obrony kraju ważne jest górnictwo, przedszkola, szkoły itd. Budżet z gumy nie jest i są granice matematyczne populistycznych obietnic. Ale później powiedzą nam, że 2,5% poszło na obronność, a ludność tego bezbronnego kraju w to uwierzy