Su-30 i Su-35 dla Zachodniego Okręgu Wojskowego Rosji

OPUBLIKOWANO: Wtorek, 28 Listopada 2017, 9:25
Su-30SM IAPO 2
Su-35S KnAAPO
Su-30M2 KnAAPO
Su-30SM IAPO
MiG-29SMT RSK MiG
MiG-29SMT RSK MiG 2
  • Su-30SM IAPO 2
  • Su-35S KnAAPO
  • Su-30M2 KnAAPO
  • Su-30SM IAPO
  • MiG-29SMT RSK MiG
  • MiG-29SMT RSK MiG 2

Rosyjskie siły powietrzne sukcesywnie wymieniają statki powietrzne starszych typów na nowe, proces ten choć powolny prowadzi do stopniowego wycofywania maszyn takich jak MiG-29, Su-24 czy Su-27S.  Według Rosyjskiego Ministerstwa Obrony do Zachodniego Okręgu Wojskowego trafiło 6 myśliwców Su-35S oraz 3 samoloty wielozadaniowe Su-30SM.

Rosyjskie Ministerstwo nie podaje gdzie dokładnie trafiły samoloty, mowa jest jedynie o tym, że trafiły do Republiki Kareli, Obwodu Leningradzkiego i Obwodu Kurskiego. Wedle informacji tych można jednak z dużym prawdopodobieństwem określić, że chodzi o 6961. Bazę Lotniczą w Biesowcu ok 30 km od Pietrozawodska w Republicze Kareli i 6963. Bazę Lotniczą w Kursk-Chalino w Obwodzie Kurskim. W 2009 roku Rosjanie zrezygnowali ze struktury pułkowej i przeformowali większość z nich w Bazy Lotnicze (Awiabazy), od 2013 trwa jednak proces wycofywania tych zmian. 

6961. baza używa obecnie niezmodernizowanych myśliwskich samolotów bojowych Su-27S i szkolno-bojowych Su-27UB. Podlega ona pod 6. Armię Powietrzną i Obrony Powietrznej z siedzibą w Woroneżu, ta zaś podlega pod dowództwo Zachodniego Okręgu Wojskowego z siedzibą w Sankt Petersburgu.

Su-35S KnAAPO

Samolot Su-35S wyprodukowany w przez korporację Suchoj w zakładach KnAAPO, fot. mil.ru

Samoloty Su-35S wyprodukowane przez korporację Suchoj w zakładach KnAAPO z Komsomolska nad Amurem są obecnie kupowane w celu zastąpienia starzejących się maszyn rodziny Su-27 (zarówno modernizowanych jak i niemodernizowanych). Choć konstrukcje dzieli blisko 30 lat Su-35S traktować można, jako potomka w prostej linii samolotów Su-27S. Obok jednomiejscowych myśliwców zakupiono również dwumiejscowe, szkolno-bojowe samoloty Su-30M2 również produkcji zakładów KnAAPO. Nie są to maszyny tak zaawansowane jak jednomiejscowy Su-35S czy samoloty rodziny Su-30 wyprodukowane w Irkucku (nie posiada większego nosa, przednich „skrzydełek” czy wektorowania ciągiem), jednak mają zbliżone wyposażenie pilotażowo-nawigacyjne pozwalające na szkolenie pilotów Su-35S oraz zmodernizowanych Su-27.

Su-30M2 KnAAPO

Samolot Su-30M2 wyprodukowany w przez korporację Suchoj w zakładach KnAAPO, fot. mil.ru

 

Su-35S jest zdecydowanie najdoskonalszą produkowaną seryjnie wersją myśliwską rodziny pochodnych samolotu Su-27. Względem Su-27S samolot posiada odchudzoną konstrukcję (zwiększono zakres użycia materiałów kompozytowych) i jednocześnie doskonalsze, mocniejsze i wyposażone w wektorowanie ciągu silniki Al-41F1S. Ciąg maksymalny z dopalaniem zwiększono z 12 500 kg (122,6 kN) dla silników Al-31F (Su-27S), Al-31FM (Su-27SM/SMK) i Al-31FU (z wektorowaniem ciągu - Su-30MKI) do poziomu 14 500 kg (142,2 kN). Zastosowanie mocniejszych silników wymusiło przeprojektowanie ich gondol, poszerzone zostały wloty ze względu na większe zapotrzebowanie silników na powietrze. Do 34, 5 tony zwiększono za to maksymalną masę startową (28,3 tony dla Su-27S), np. na przedniej goleni podwozia zastosowano podwójny wózek. Samolot posiada najnowocześniejszą rosyjską awionikę w tym radar M035 Irbis z pasywnym skanowaniem elektronicznym oraz nowoczesny system walki radioelektronicznej.

Su-30M2 jest dwumiejscowym samolotem myśliwskim, powstał on na bazie doświadczeń zakładów z Komsomolska nad Amurem przy produkcji na eksport maszyn takich jak Su-30MKK i MK2 dla Chin, Wietnamu, Indonezji, Ugandy i Wenezueli (zgodnie z oznaczeniem jest on odpowiednikiem tego drugiego, ale w wersji dla lotnictwa Rosji). Samolot przeznaczony jest do zadań szkolnych, zwykle kilka sztuk tej maszyny znajduje się na stanie baz lotniczych używających jednomiejscowych samolotów Su-35S lub zmodernizowanych Su-27.

Su-30SM IAPO

Zewnętrznie Su-30SM przypomina samoloty eksportowe, np. indyjskie Su-30MKI, fot. mil.ru

6963. baza, choć znajduje się na terenie Zachodniego Okręgu Wojskowego podlega Strategicznemu Dowództwu Operacyjnemu Obrony Powietrznej z Moskwy, które odpowiada z obronę powietrzną stolicy. Pierwszą partię dwumiejscowych samolotów wielozadaniowych Su-30SM odebrano w bazie w sierpniu tego roku, zastępują one samoloty wielozadaniowe MiG-29SMT używane w bazie od 2009 roku, wcześniej używano samolotów MiG-29 w oryginalnej wersji. Jest to obecnie ostatnia jednostka liniowa w Zachodnim OW i jedna z nielicznych w całym kraju używająca MiG-29.

Su-30SM jest to dwumiejscowy samolot wielozadaniowy, pochodna samolotu Su-27UB produkowana przez korporację Irkut w byłych zakładach IAPO (obecnie IAP) w Irkucku. Samolot dla Wojsk Lotniczych Rosji powstał w oparciu o doświadczenia produkcji samolotów eksportowych takich jak Su-30MKI dla Indii, Su-30MKM dla Malezji i Su-30MKA dla Algierii. Jest to maszyna w pełni wielozadaniowa, wyposażona w wektorowanie ciągu w jednej osi (osie wektorowania dysz na silnikach są od siebie odchylone a wychylenie dysz może odbywać się niezależnie, co daje im pseudo dwuosiową zdolność wektorowania),  u nasady skrzydła pasmowego zainstalowane są charakterystyczne generujące dodatkowa siłę nośną skrzydełka (zapobiegają by maszyna nie była ciężka na nos). Samoloty są przystosowane do przenoszenia wszystkich typów nowoczesnego, rosyjskiego uzbrojenia lotniczego. Su-30SM są dostarczane SP Rosji od 2012, MW Rosji od 2014 i SP Kazachstanu od 2015.

MiG-29SMT RSK MiG

Samolot MiG-29SMT wyprodukowany w przez korporację RSK MiG w zakładach Sokół, fot. mil.ru

Samoloty MiG-29SMT używane w Kursku miały dość ciekawą historię, ponieważ stanowią część partii niewykupionych płatowców, które pozostały w 1994 roku w zakładach RSK MiG. Część z tej partii maszyn trafiła już od 1995 do Malezji, reszta musiała czekać na potencjalnego kupca, którym okazała się Algieria. Pierwsze samoloty odebrano w grudniu 2006, do maja 2007 Algieria odebrała 15 samolotów (z zamówionej partii 28 maszyn jednomiejscowych i 6 dwumiejscowych), po czym wstrzymała płatności i odbiór kolejnych maszyn. Odebrane samoloty zostały zmagazynowane, a w maju 2008 r. Algieria oficjalnie wystąpiła do Rosji przyjęcie dostarczonych samolotów, oraz zamianę zamówionych MiG-29SMT (odebranych i nieodebranych) na Su-30MKA. Obecnie część kurskich MiG-29SMT została przebazowana do Syrii, pojawiają się informacje o tym, że maszyny tego typu mogą zostać przekazane lub sprzedane rządowi syryjskiemu prezydenta Baszszara al-Asada.

MiG-29SMT RSK MiG 2

Startujący MiG-29SMT widoczny jest pękaty zbiornik paliwa umieszczony między gondolami silników, fot. mil.ru

MiG-29SMT opiera się na tym samym płatowcu, co oryginalny MiG-29 jednak posiada całkowicie nowy zestaw awioniki z centralnym komputerem misji, trzema kolorowymi wyświetlaczami w kabinie, nowy radar Żuk-ME z anteną szczelinową. Samolot może używać pocisków pow-pow z aktywna głowica radiolokacyjną R-77/RWW-AE jak również wachlarza uzbrojenia powietrze-ziemia i powietrze-morze. Samolot dysponuje większym zasięgiem ze względu na większy zbiornik podkadłubowy (umieszczany między gondolami silników) o pojemności 2000 l zamiast 1500l w starszej wersji, oraz dodatkowy zbiornik koferemny nakładany na kadłub o pojemności 950 l. Podobnie jak późniejsze wersje zwykłych MiG-29 może przenosić do przebazowania 2 zbiorniki podskrzydłowe o pojemności 1150 litrów każdy (zajmują one wewnętrzne węzły podskrzydowe na uzbrojenie). 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

150 komentarzy

iryda Środa, 29 Listopada 2017, 22:02
Davien sprawa prosta,taktyka,efy zbliżają się bez włączonych radarów na dużej odległości podchodzą i ciach,f-15 zostały tak zwycięzcami w większości walk(padlinożercy) ,co do su-27 trzeba przyznać raczej pogratulować konstruktorom lepszego płatowca niż f-15,zasięg pułapy,pred.wznoszenia itd.wszystko 10-15% na korzyść su-27 i manewrowość minimalnie ale zawsze,jednak awionika oraz silniki i trwałość serwis po stronie jusa,taktyka plus szkolenie ilościwylatanych godzin,przeważają i walce wychodzi,jednak jak przyjąć na tak zwane chuura,to europe tak pewnie z nienacka ale usa są za daleko a to nato ma bazy wokół rosji ,wersjef-15ab/cd są lżejsze ale problem za mało paliwa a e/f wygląda jak gucio plus podwieszenia,osobiście zamiast 29-tych tak 32 f-15se było by miło choć po kieszeni nieźle plus 16 sztuk za suczki,(te same silniki co w jastrzębiach) ale i 48 f-16 v byłoby super nawet pięknie.
Trzeba kupować Panie Antoni,do dzieła.
czytelnik Wtorek, 28 Listopada 2017, 22:23
Dziękuję autorowi za obiektywny artykuł. Liczą się fakty, a nie subiektywne opinie.
zibi Wtorek, 28 Listopada 2017, 20:18
samolot niby nowoczesny, naszpikowany elektroniką, a na zdjęciach pod skrzydłami wyrzutnie niekierowanych pocisków rakietowych, jak w IŁ-2 z czasów 2 w.św. .... na tym ich szkolą?
jl Środa, 29 Listopada 2017, 9:11
też zwróciło to moją uwagę, wystarczy powiedzieć że tylko w ostatnią sobotę i niedziele Rosjanie i lotnictwo Assada bombardowali odcięte od pomocy humanitarnej tereny na wschód Damaszku. W wyniku "precyzyjnych" bombardowań wg komisarza ONZ zginęło 141 cywili. Ciekawe czy rosyjskich pilotów tak jak podczas 2 w.ś. uczą taktyki niszczenia samolotów wroga "taranowaniem"?
lj Środa, 29 Listopada 2017, 11:23
A myśmy myśleli, że napiszesz o bombardowaniu Al-Rakki białym fosforem.
Arek Wtorek, 28 Listopada 2017, 14:08
Polska powinna odkupić SU-27, MiGi-29 i SU-24 wycofywane przez Rosję.
Sailor Sobota, 02 Grudnia 2017, 15:41
Rosja jest jedynym nam wrogim państwem i miała by nam sprzedawać uzbrojenie, a my kupować. Czasami warto pomyśleć zanim napisze się coś takiego.
zyg Wtorek, 28 Listopada 2017, 21:43
Nie "Polska" ale Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie i tylko pojedyncze egzemplarze. W celu obniżenia kosztów zakupu mogą podobnie jak szwedzkie SAABy przylecieć na Balice a stamtąd Muzeum je rozłoży i przewiezie we własnym zakresie na lotnisko Rakowice.
Naiwny Wtorek, 28 Listopada 2017, 13:24
"Powoli wymieniają" - tylko w tym roku rosyjska armia otrzyma ok 190 nowych śmigłowców i samolotów, w zeszłym jeszcze więcej - to prawie 10% całkowitej liczby co roku to mało? To kto robi to szybciej?
Jaca Środa, 29 Listopada 2017, 15:25
USA kupuje w 2018r 74 śmigłowce bojowe AH-64E Apache, 84 śmigłowce wielozadaniowe UH-60 Blackhawk, sześć ciężkich helikopterów CH-47F Chinook, cztery helikoptery MH-47G Chinook oraz 13 lekkich wielozadaniowych śmigłowców LUH.
Razem wychodzi 181 śmigłowców oraz 94 samoloty F-35 różnych wersji + 24 F-18 Super Hornet.
kubuspuchatek Sobota, 02 Grudnia 2017, 14:33
Zamawia na następne 10 lat - a nie kupuje co rok. Więc dolicz do tego następne zamówienia Rosjan do 2025 r
Jaca Sobota, 02 Grudnia 2017, 16:29
Nie na następne 10 lat tylko w roku budżetowym 2018. Senat USA przyjął ustawę National Defense Authorization Act" (NDAA), ustanawiającą budżet obronny Pentagonu na przyszły rok w granicach 700 mld dolarów.
Z tej kwoty około 70 mld dolarów ma zostać przeznaczonych na programy modernizacyjne. Ustawa NDAA zakłada m.in. zakup 94 myśliwców wielozadaniowych nowej generacji F-35 Joint Strike Fighter za kwotę 10.6 mld. dolarów. Chodzi tutaj o 60 myśliwców F-35A, 24 samolotów F-35B oraz 10 jednostek F-35C. Planowane jest również nabycie 17 lotniczych cystern KC-46A za sumę 2.9 mld dolarów, a także taką samą liczbę samolotów wielozadaniowych MC-130J wartych 1.2 mld dolarów.
Środki w wysokości 103 mln dolarów zostaną przeznaczone na wznowienie produkcji części do samolotów A-10. Przewidywany jest również zakup lekkich obserwacyjno-bojowych samolotów za sumę 1.2 mld dolarów.
Pentagon ma zamiar również zakupić dla US Army śmigłowce za kwotę 3 mld dolarów. Chodzi m.in. o 74 helikoptery bojowe AH-64E Apache za sumę 1.4 mld dolarów, 84 śmigłowce wielozadaniowe UH-60 Blackhawk, sześć ciężkich helikopterów CH-47F Chinook, cztery helikoptery MH-47G Chinook oraz 13 lekkich wielozadaniowych śmigłowców LUH .
Wojska Lądowe Stanów Zjednoczonych mają otrzymać za kwotę 2.2 mld dolarów kilkadziesiąt pojazdów opancerzonych. Chodzi m.in. o czołgi M1 Abrams, na które zostanie przeznaczone 1.3 mld dolarów. Na zakup kołowych wozów opancerzonych Stryker zostanie przeznaczona suma 793 milionów dolarów, natomiast na gąsienicowe bojowe wozy piechoty 111 milionów dolarów, a na pojazdy kołowe o wysokiej mobilności - 41 mln dolarów.
Jeśli chodzi natomiast o plany modernizacji Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, to w roku 2018 zostanie zakupione 13 okrętów za kwotę 25 miliardów dolarów. Chodzi m.in o wydatek rzędu 5.5 miliarda na zakup niszczycieli typu Arleigh Burke i nabycie okrętów podwodnych typu Virginia za sumę 3.1 miliarda dolarów. Przewidywany jest również zakup okrętu desantowego LX(R) bądź okrętów desantowych-doków LPD-30. Planowane jest również rozpoczęcie prac projektowych nad nowych mniejszym lotniskowcem. US Navy otrzymać ma ponadto 24 myśliwców 24 F/A-18 Super Hornet za kwotę 1.9 mld dolarów oraz 13 samolotów rozpoznawczo-patrolowych P-8A Poseidon za sumę 2.3 mld dolarów.
inż. Czwartek, 30 Listopada 2017, 18:24
275/190 a budżety 600 mld / 60 mld
jl Wtorek, 28 Listopada 2017, 19:56
"190 nowych śmigłowców i samolotów" Artykuł dotyczy lotnictwa wojskowego nie wliczając zamówień dla całości lotnictwa Rosji wliczając lotnictwo cywilne.
Dr Wtorek, 28 Listopada 2017, 12:19
Piękne samoloty, to trzeba im przyznać
zyg Wtorek, 28 Listopada 2017, 14:28
PZL P-11 a zwłaszcza PZL P-37 były jeszcze piękniejsze !
zyg Środa, 29 Listopada 2017, 14:35
P.S. PZL 37 Łoś był doprawdy majstersztykiem aerodynamiki. Skrzydła aczkolwiek nie całkiem eliptyczne jak w Spitfire których profil został zaprojektowany niejako przypadkiem. Plany SG WP przewidywały iż w przypadku wojny z Niemcami polskie i francuskie lotnictwo dokonywałyby "wahadłowych" bombardowań Niemiec. Łosie startowałyby z Polski zrzucały bomby na Niemcy lądując na lotniskach francuskich i vice versa. Po zatankowaniu i uzbrojeniu wracałyby ponownie nad Niemcami do Polski. Problem polegał na innych gabarytach bomb francuskich (polskie miały gabaryty niemieckie) Należało "pogrubić" sekcję skrzydła gdzie znajdowały się komory bombowe. Po tym zabiegu ku zaskoczeniu konstruktorów samolot przejawił doskonalsze osiągi wzgl szybkości i nośności skrzydła. Przekonali się o tym Rosjanie. We wrześniu 39r trzy nieuzbrojone i nie wyekwipowane w przyrządy oprócz podstawowych Łosie leciały z Lidy do Lwowa. Wlecieli przypadkiem w przestrzeń sowiecką gdzie zmuszono ich do lądowania. Załogi "internowane" (czytaj Katyń) rosyjscy piloci którzy dostarczyli maszyny na testy do Moskwy je przeklinali. Podczas przesłuchań polscy piloci zeznali że samolot "łatwy i przyjemny" w pilotażu. Rosjanie nie potrafili sobie radzić z polską (właściwie francuską) manetką przepustnicy a zwłaszcza z nośnością skrzydeł podczas lądowania w rezultacie rozbili jednego, dwa pozostałe: istnieje teoria iż jakieś pozostałości jednego w niedostępnym hangarze w Monino pod Moskwą, a ok 10 lat temu wiem na pewno że polskie służby dyplomatyczne uzyskały wiadomość o jakichś częściach w Kazachstanie, nie wiem czy nasi poszli tym tropem?
polak mały Piątek, 01 Grudnia 2017, 16:20
Łoś miał fatalną opinię jeśli chodzi o własności lotne. Najwięcej na Łosiach latali Rumuni, którzy szczerze ich nie lubili.
j1 Wtorek, 28 Listopada 2017, 11:58
Informacja o rezygnacji przez rosyjskie siły powietrzne ze struktury pułkowej i przejściu na bazy lotnicze jest dość mocno nieaktualna. Od prawie czterech lat trwa bowiem w lotnictwie rosyjskim przywracanie struktury armia-dywizja-pułk. Rozpoczęto go od prostego przemianowania baz w dywizje i pułki, za czym poszły przeformowania i jednostek i formowanie nowych. Nie ma w publicznym obiegu informacji o zakończeniu tego procesu, jednak nie ulega wątpliwości, że jest on mocno zaawansowany. Dlatego pisanie o tym, że samoloty typu X są na uzbrojeniu bazy Y, albo że baza X znajduje się na terenie takiego czy innego okręgu wojskowego, ma wartość wyłącznie historyczną w odniesieniu do lat 2009-2013 i w roku 2017 nie powinno mieć miejsca.
fernando Wtorek, 28 Listopada 2017, 11:37
Baza Lotnicza w Bezowcu - liczy samolotów 57 stojących na stanowiskach ile w locie lub hangarach , nie wiemy ? Kursk-Chalino - 36 maszyn stojących ile w locie , nie wiemy ? To tylko dwie bazy z ciekawości sprawdziłem gdzie znajdują się na maps . Jak ma się to do naszych jastrzębi - ile potrafi nasze wojsko z neutralizować ? Szereg pytań - czy znajdziemy odpowiedż jak wojsko POLSKIE jest w stanie przeciwstawić się !
bender Wtorek, 28 Listopada 2017, 13:19
Opieranie informacji o liczebności bazy an podstawie zdjęć satelitarnych z google maps jest o tyle ryzykownym pomysłem, że zdjęcia są z przed paru lat, ale za to nie wiemy z jakiego konkretnie momentu. Maszyn w hangarach specjalnie nie ma, bo w obu tych bazach nie ma za bardzo hangarów. Zresztą czemu trzymaliby samoloty pod chmurką, gdyby mogli je zaparkować pod dachem? Natomiast ciekawe ile z tych maszyn nadaje się w ogóle do lotu. Przyjmij 50% i myślę, że to i tak przeszacowanie.
Prosty Sołdatmen Wtorek, 28 Listopada 2017, 11:15
Płatowiec SU-27 (podobnie zresztą jak MiG-29) jest niezwykle udany, po drobnych poprawkach, zastosowaniu nowych materiałów i zainstalowaniu nowej awioniki, uzbrojenia, otrzymujemy w zasadzie nowy, nowoczesny myśliwiec o znakomitych osiągach któremu dorównać może tylko F-22, czyli już myśliwiec V generacji. Analogicznie, F-16V też znacząco się rożni od pierwszych F-16 dlatego śmiesznie niekiedy jest czytać opinie "fachowców" jak to Rosjanie wciąż klepią SU-27, a w porównaniu z SU-35 to zgadza się tylko sylwetka, chociaż też ma pewne różnice w wymiarach...
bender Wtorek, 28 Listopada 2017, 13:05
F-22 to bije generacje 4 na leb, ale jesli rosyjskie maszyny sa tak dobre jak opowiadasz, to moze moglyby powalczyc z EF Typhoon czy z F-15, czyli wciaz najskuteczniejszym mysliwcem przewagi powietrznej w historii. Chociaz osobiscie mysle, ze dlugo by nie powalczyly. Kwestia taktyki i swiadomosci sytuacyjnej.
Fun funów z USA Wtorek, 28 Listopada 2017, 21:50
"F-22 to bije generacje 4 na leb". Pewnie tak ale o czym Ty w ogóle piszesz., To dobre na wojnę z gośćmi w klapkach goniącymi z Ak-47 (Jemen) czy ostatni podobni tylko w turbanach (Afganistan). Na prawdziwą wojnę F-22 nadaje się jak przysłowiowy "wół do karety": ze 183 wyprodukowanych maszyn do lotu jest zdatne może (w kilkutygodniowej perspektywie) ze 100 (a raczej z 80 dlatego USA w ramach projekcji siły a raczej "propagandy" wysyła po świecie objazdowe trupy w ilości 4-6 egzemplarzy). Więcej nie jest po prostu w stanie wysłać do walki. Każdy lot F-22 to koszmar dla mechaników (a już nie daj Boże aby w trakcie misji zastał go deszcz czy burza - że już o takim ekstremalnym zjawisku pogodowym jak grad nie wspomnę). Czegoś takiego jak dwie misje dziennie nie jest w stanie wykonać żaden F-22, który za "jedną godzinę lotu" musi spędzić co najmniej dzień w klimatyzowanym hangarze (gdzie "prawdziwie bojowe" maszyny stoją "pod chmurką" i latają "bojowo" nawet 4 x dziennie). Itd. itd.
J0231 Środa, 29 Listopada 2017, 5:42
Początkowo, gdy F-22 weszły do służby, na jedną godzinę lotu przypadło 30 godzin serwisowania. Do 2009r. skrócona ten czas do 10,5 godziny. Współczynnik międzyprzeglądowego czasu eksploatacji MTBM z 1,7 godziny wydłużył się do 3,2 godzin w 2012r.
Współczynnik gotowości do wykonywania misji MCR dla Raptora wynosi 69% to oznacza ok 130 samolotów w ciągłej gotowości do wypełniania misji bojowych...
Dla porównania dla F-15C wynosi 73%, a dla F-16C to 74%....
kubuspuchatek Środa, 29 Listopada 2017, 10:42
No bo prawie połowa nie lata - to się skróciło. I też lot na ćwiczeniach i pokazach to nie to samo co lot bojowy, inne obciążenia, inne zadania itp - i sprawdzić i wymienić trzeba też inne części - więc papier przyjmie wszystko nawet i 100% gotowość a jak jest to pokazały ostatnie manewry u brzegów Japonii gdzie do skompletowania 3 zespołów szukano samolotów po całym kraju i już nie miało znaczenia jaki to BLOCK 52/53/100 czy inny tyle tylko żeby latał.
A ostatni zszedł z taśmy 8 lat temu a skoro był produkowany przez 15 lat to pierwsze mają już 23 lata i pewnie sporo wylatanych godzin wiec stoją sobie i czekają na ostateczną emeryturę. Postaw Raptory w zimie na płycie postojowej przez 2 tygodnie i zobaczysz jaka jest ich wartość bojowa. - więc to super zabawki na konflikty o małej skali - na kraje III świata gdzie taki F22 polata sobie parę godzin raz na tydzień a drugi tydzień będą go serwisować. W Batalfiledzie takich problemów nie ma a na prawdziwej wojnie BRAKUJE WSZYSTKIEGO OD PALIWA PO MECHANIKÓW PO CZĘŚCI ZAPASOWE a serwis odbywa się tam gdzie można a nie w klimatyzowanym hangarze.
Większość lotnisk frontowych zostanie zniszczona w pierwszych tygodniach potencjalnego konfliktu - więc do strefy walk czy do linii frontu trzeba będzie dolecieć i później wrócić - i tutaj cała ta maskarada z niewidzialnością okazuje się nikomu i niczemu nie potrzebna bo tankowce nie zbliżą się na 300 - 400 km od linii frontu to bo po prostu świetne cele dla OPL i samolotów przeciwnika a dalej to już żaden cudak typu F22 i F35 z uzbrojeniem nie poleci bo to wtedy byłaby one-way mission bo na powrót brak paliwa. Dlatego Rosjanie znając realia wojny stawiają na ciężkie myśliwce frontowe z dużym zasięgiem i zapasem paliwa w zbiornikach wewnętrznych. Doczepcie do tych cudaków zbiorniki i zobaczycie jak są niewidoczne i ile tych zbiorników będziecie odrzucać do każdego lotu? to za chwilę uziemicie wszystkie e-Fy z powodu braku zbiorników.
To był dobry samolot na lata 90 gdzie OPL nie mógł niszczyć celów w odległości ok 300 km a i zdolności uderzeniowe rakiet na lotniska były mizerne - teraz to całkiem inne środowisko walki.
j0231 Środa, 29 Listopada 2017, 12:57
Co się skróciło panie kubuspuchatek? Jakich połowę nie lata?
Co to za farmazony tutaj wypisujesz? Współczynnik MCR dla Raptora wynoszący 69% oznacza, że ok 125 samolotów w ciągłej gotowości do wypełniania misji bojowych z ogólnej liczby 187 samolotów F-22 będących na wyposażeniu USAF.
Raptory stacjonują na stałe w bazie Elmendorf na Alasce gdzie zimy są wyjątkowo ostre. Jakoś im to nie szkodzi i nie wpływa na sprawność techniczną. W maju dwa F-22 przechwyciły dwa rosyjskie Su-35 które zapuściły się w pobliże Alaski.
"F-22 Raptors Have Intercepted Russian Su-35s Near Alaska For the First Time".
Ruske Su-35 zmykały tylko się za nimi kurzyło.:)
Przy ciągłym locie z prędkością naddźwiękową promień działania F-22 wynosi ok. 450 mil morskich (830 km), bez supercruise to 600 mil morskich (1110 km). Zasięg maksymalny to prawie 3000 km. Jest to wystarczający promień i zasięg aby poradzić sobie z dolotem do strefy walk czy do linii frontu i z powrotem. Pewnie myślisz, że sprawność rosyjskiego lotnictwa wynosi 100% i jest największą na świecie. Współczynnik gotowości do wykonywania misji dla Raptora wynosi 69% co jest wynikiem lepszym niż całego lotnictwa FR. Ogólny procent sprawności statków powietrznych FR wg szefa rosyjskiego Sztabu Generalnego gen. Walerija Gierasimowa nie przekracza 66%.
Dopiero po 300 godzinach lotu F-22 każdy egzemplarz przechodzi obowiązkowy przegląd techniczny w centrum logistycznym Ogden AIR Logistics Complex w bazie Hill AFB w stanie Utah. Dlatego F-22 ma stosunkowo wysoki stopień gotowości bojowej.
W 2015r. amerykańskie siły powietrzne (USAF) podpisały z Lockheed Martin wart 6,9 mld USD kontrakt na modernizację 183 samolotów F-22A Raptor. Prace będą realizowane do lutego 2023 roku. Statystycznie na jednego Raptora przypada w kontrakcie 38 mln USD. Może dodajmy, że to nie pierwsza modernizacja. W 2011 roku podpisano podobny kontrakt na kwotę 7,4 mld USD. F-22 przeszły już modernizację do wesji 3.1, a obecnie realizowany jest kontrakt na kolejne etapy modernizacji wszystkich samolotów F-22, która potrwa do 2023r. Przypomnę, że w 2011 roku w ramach programu Raptor Enhancement, Development and Integration (REDI) zdecydowano o przeprowadzeniu trzech etapów modernizacji F-22, w ramach których awionika i systemy przesyłu danych mają być doprowadzone do kolejnych standardów: Mod. 3.1, 3.2A i 3.2B i 3.3. Prace mają być rozciągnięte w czasie do 2023 roku, a ich całkowity koszt ma wynieść ok. 16 mld USD z czego 6,9 mld USD ma pochłonąć obecnie realizowana faza Mod. 3.2A i B.
Gadka o "starych" 23-letnich F-22 które czekają na emeryturę świadczy albo o głęboko posuniętej patologii albo wręcz wyjątkowym poczuciu humoru. F-22 to najbardziej zaawansowany technologicznie samolot myśliwski na najbliższe dziesięciolecia. Został stworzony jako pogromca rosyjskich Su-27 i MiG-29 w okresie "zimnej wojny". Został zoptymalizowany do walki manewrowej na prędkościach naddźwiękowych i zgodnie z zasadą `first to see - first to kill`. Technologia stealth, supercruse 1,78 macha oraz zestaw sensorów fusion MultiSensor gwarantuje panowanie w powietrzu na długie lata. F-22 to szczyt nowoczesnych technologii które zapewnią Raptorowi panowanie w powietrzu przez następne dziesięciolecia. To technologia która nie ma sobie równych i wszystko w temacie...! Co tu jeszcze roztrząsać?
Nie rozumiem po co się upierać i doszukiwać jakichś słabych punktów F-22, tworząc jakieś dziwne teorie skoro i tak żaden samolot nawet nie zbliżył się technologicznie do Raptora. To killer który gdy tylko wejdzie na duże obroty jest w stanie wygenerować tyle energii na prędkościach naddźwiękowych i dużym pułapie, że rozprawi się z każdym przeciwnikiem. Jest nie do zatrzymania...
kubuspuchatek Środa, 29 Listopada 2017, 20:04
No zawsze rozwala mnie to wasze wikpediowe first to see , first to kill - to chyba z gier albo wikipedii. Zobaczenie samolotu a wypracowanie warunków do strzału pociskiem pow-pow to jakby to powiedzieć 2 światy ale w grach i wikipedii o tym nie piszą. I dlatego nigdzie nie znajdziecie takich danych - przy jakich parametrach - wysokość, prędkość, odległość, typ celu można odpalić dany pocisk pow-pow aby miał realną szansę trafienia a nie strzelać na wiwat. Każda rakieta musi zostać "doprowadzona" w pobliże celu tak aby jej własna / w przypadku aktywnych głowic/ radar przejął naprowadzanie na cel lub w przypadku braku dokładnie naprowadzona na cel do samego uderzenia. Jak to działa otóż w prosty sposób nosiciel wysyła impuls radarowy, który odbija się od celu i na podstawie tego określa jego położenie, następnie wysyła komendy do pocisku aby podążał do celu. Im dalej jest cel tym więcej musi być korekcji pozycji do pocisku, i tym większy jest błąd w naprowadzaniu wynikający z odległości i szybkości pocisku. W przypadku manewrów wysokoenergetycznych czyli np zmiany kierunku o 90 stopni , zmiany wysokości itp wszystko odbywa się z opóźnieniem - czyli błąd naprowadzania rośnie - bo rakieta nie ma kabla a pilot kierownicy do jej naprowadzania - wszystko odbywa się z opóźnieniem. Te wasze odległości dotyczą parametrów do strzału do celu niemanewrującego, dużego i powolnego z maksymalnego pułapu - w innych przypadkach po prostu w przypadku szybkiej zmiany wysokości, kierunku lotu itp rakieta nie jest w stanie nakierować się w pobliże celu lub na cel. Dlatego dopiero na niewielkich odległościach kiedy do doprowadzenia rakiety nie potrzeba wielu komend lub od razu jest ona w stanie przejąć cel własnym radarem szansę trafienia bardzo rosną. I dlatego na niewielkich odległościach 30-50 km te rakiety mają szansę ale im cel bardziej manewruje tym trudniej go zgubić / każdy radar ma stożek obserwacji i pole w którym musi widzieć cel/ im mniejszy radar tym pole mniejsze to wynika z fizyki więc wyjście wysokoenergetycznym manewrem z pola obserwacji radaru pocisku powoduje że po prostu przestaje widzieć cel i leci sobie w próżnie. Im dalej tym liczba manewrów pocisku przy celu manewrującym jest większa i pocisk bardziej traci energię - bo przecież pociski nie mogą tankować w locie - no chyba że amerykańskie.
O zasięgu 800 km z prędkością ponaddźwiękową to F22 może pomarzyć no chyba że z 2 dodatkowymi tankowaniami.
Po prostu nie rozumiecie że aerodynamiki nie da się oszukać. Aby coś latało musi mieć odpowiedni profil i to wynika z prawa Bernouliego i pomimo ponad 100 lat wszystkie skrzydła mają taki sam profil poprzeczny- bo inaczej się nie da. Tak samo opór powietrza też rośnie wraz z przekrojem poprzecznym, więc z ciężarówki nigdy nie zrobi się Bugatti. Więc wszelakie pomysły takie jak zabudowywanie kadłuba pomiędzy silnikami i umieszczanie tam broni powodują wzrost przekroju poprzecznego samolotu i wzrost oporów powietrza a tym samy żaden kadłub F22 i F35 niezależnie od tego co napiszą w ulotkach nie wygeneruje siły nośnej. Do wysokiej sprawności silnik odrzutowy szczególnie na dużych wysokościach potrzebuje duużej ilości powietrza bo im wyżej tym mniej tlenu, te mikro wloty zbudowane z uwagi na stealth jeszcze powyginane nie mają szans na dostarczenie tego powietrza - po prostu ilość powietrza dostarczonego do silnika zależy od powierzchni przekroju wlotu oraz od prędkości samolotu - więc duży wlot przy tej samej prędkości zapewni więcej powietrza i nic tego nie zmieni / a już w silniku turbowentylatorowym to jest kluczowe/ dlatego silniki pasażerskie mają tak ogromne wentylatory. Więc ten F22/f35 na dużej wysokości mają malutką sprawność i o lataniu z prędkością ponaddźwiękową 400 km mogą pomarzyć, o chłodzeniu silnika przez opływające powietrze nie wspominam.
Dużo by pisać - ale aerodynamicznie te samoloty to koszmarki - w których aby to coś w ogóle leciało po prostej i skręcało 1000 komputerów musi ciągle czuwać , bo zbyt duże lub szybkie wychylenie lotek jeżeli nie zostałoby skorygowane przez komputer to zwaliłoby te cuda w korkociągi. Dlatego F117 był poddźwiękowy, B2 jest poddźwiekowy i do tego latanie tym należy do najbardziej ryzykownych. I to samo dotyczy F22 i F35 to najbardziej niestabilne aerodynamicznie samoloty, wolne, z mikrozasięgiem z uwagi na małą sprawność silników.
Jak ma wyglądać aerodynamicznie szybki samolot - wystarczy popatrzeć na MIG-31 jakie ma wloty, jaki kadłub.
Su-27 czy Su-35 przy F22 to cuda aerodynamiki
Ale najbardziej rozbawiło mnie : "jest nie do zatrzymania" i dlatego bombarduje hodowców makówek ... to teksty godne 9 latka
j0231 Środa, 29 Listopada 2017, 22:49
Panie kubus. Zanim dalej będziesz dawał popis ze swojej niewiedzy na temat F-22 i w ogóle lotnictwa to poczytaj sobie lotnictwo nr 5/2015 i artykuł "F-22 Raptor. Dekada drapieżnika" to przestaniesz może w końcu brednie wypisywać. Tam można znaleźć wszystkie dane i informacje którymi się posłużyłem. Wikipedia to raczej nie jest. Jeżeli dysponujesz lepszymi informacjami to proszę je przedstawić - konkretne źródła które obalą informacje zawarte z artykule i potwierdzą Twoje racje. Czekam z niecierpliwością. F-22 to doskonałość aerodynamiczna, a F-35 jest jego mniejszym odpowiednikiem w aerodynamice. To konstrukcja o generację doskonalsza od każdego samoloty gen.4 i to wynika z samego założenia. Wymagania manewrowe postawione dla samolotu ATF wymagały minimalnych prędkości kątowych wynoszących 12% w całym zakresie prędkości użytkowych. Wymagana manewrowość zakładała: zakręt ustalony z przeciążeniem 9G z prędkością liniową 0,9 Ma przy 80% wewnętrznego paliwa i z przeciążeniem 6G z prędkością 2,5 Ma na wysokości 9140 m, zakręty z przeciążeniem 2G na wysokości 15240 m i minimalną prędkość kątową 12% w całym zakresie prędkości użytkowych. Jak widać Raptor może wejść do walki z manewrowaniem na bardzo dużych szybkościach. Są to bardzo wysokie możliwości i podobnymi cechami miał się charakteryzować dopiero rosyjski MFI.
Samolot F-22 w pełni realizuje koncepcje Johna Boyda do prowadzenia walk z wykorzystaniem gwałtownych przyspieszeń, manewrów pochyłych i pionowych (energy maneuvering-manewrowanie energetyczne) przy prędkościach znacznie powyżej prędkości dźwięku. Te cechy powodują, że F-22 nie ma przeciwnika równego sobie... Doposażenie w nowe sensory jakie otrzymał i otrzyma w wyniku modernizacji, dostosowuje go do współczesnego i perspektywicznego pola walki... Wysokie walory manewrowe przy prędkościach powyżej dźwięku (może cały czas lecieć z kątami natarcia powyżej 60 stopni), prędkość przelotowa 1,78 mach na dużym pułapie powodują, że samolot wypracowuje sobie bardzo szybko dogodną pozycję do ataku uzyskując ogromną przewagę operacyjną nad każdym przeciwnikiem.
Akurat F-22 Raptor dysponuje doskonałą manewrowością na każdym dostępnym pułapie i prędkości. Prędkość kątowa zakrętu ustalonego wynosi 28 stopni/s na wysokości 20 000 stóp (ok. 6000 m). Prędkość 28 stopni/s daje wartość ok. 0,48 radiana/s. Daje to w przybliżeniu prędkość liniową rzędu 655 km/h przy promieniu ~380 metrów i przeciążeniu 9G. Żaden współczesny samolot oprócz Raptora nie dysponuje takimi możliwościami manewrowymi panie kubuspuchatek.
Przykładowo Su-35 dysponuje prędkością kątową ok 24 stopni/s (0,42 rad/s). Przy przyspieszeniu odśrodkowym wynoszącym dla przeciążenia 9G około 87,74 m/s2 daje prędkość liniową ok. 209 m/s = 752 km/h. Promień zakrętu Su-35 wyniesie więc ok.498 metrów.
Po wdrożeniu HMD i AIM-9X na wyposażenie F-22 przewaga w WVR Raptora jeszcze się powiększy nad konkurencją.
Walka na bliski dystans (jeżeli w ogóle do niej dojdzie bo raczej pilot F-22 do tego nie dopuści), przeniesiona jest w znacznej mierze w zakres prędkości ponaddźwiękowych w których nie prowadzi się klasycznych walk WVR. Służy ona zajęciu dogodnej pozycji taktycznej przed rozpoczęciem ataku, a nie dogfightu bo ten w epoce nowoczesnych rakiet i celowników nahełmowych właściwie nie ma już sensu.
Defence Evaluation and Research Agency (DERA) opracowała pod koniec lat 90-tych ub. wieku, obszerny raport dotyczący samolotu F-22 Raptor. W części dotyczacej powłok pochłaniajacych promieniowanie elektromagnetyczne stwierdza, że zastosowane w samolocie powłoki to znaczny postęp w stosunku do tych z samolotow F-117 i B-2. Dotyczy to częstości konserwacji powłok RAM jak i samych warunków przechowywania. Normalna eksploatacja samolotu przedłuża żywotność powłok w stosunku do F-117 i B-2 zanim nastąpi obniżenie RCS. O ile jego poprzednicy muszą być przechowywane w specjalnych klimatyzowanych hangarach to F-22 już przechowuje się w normalnym hangarze. Dalej raport określa skuteczność F-22 w zwalczaniu celów powietrznych na bardzo wysoką, określaną na 93% (100% oznacza same zwyciestwa). Co ciekawe, w raporcie stwierdza się, że same własności stealth nie wpływają znacząco na skuteczność samolotu. Nawet bez stealth F-22 pokona każdego przeciwnika.
F-22 to przede wszystkim samolot przewagi powietrznej, a w drugiej kolejności samolot uderzeniowy (odwrotnie do F-35). Naprawdę bombardowanie zakładów produkujących narkotyki w Afganisytanie nie jest żadną ujmą. Nie rozumiem w czym rzecz panie kubus. F-22 może już przenosić bomby o małej średnicy GBU-39 SDB. Cóż w tym dziwnego ze postanowiono użyć F-22. To jakaś ujma na honorze? Ich użycie przynajmniej zapewniło mniejsze zagrożenie dla ludności cywilnej w bombardowanym regionie w stosunku do bomb o większym wagomiarze. Z kim ma niby w Syrii, Iraku i Afganistanie zmierzyć się w powietrzu Raptor skoro nie ma przeciwnika?
Wajda Czwartek, 30 Listopada 2017, 1:12
"Przykładowo Su-35 dysponuje prędkością kątową ok 24 stopni/s (0,42 rad/s). Przy przyspieszeniu odśrodkowym wynoszącym dla przeciążenia 9G około 87,74 m/s2 daje prędkość liniową ok. 209 m/s = 752 km/h. Promień zakrętu Su-35 wyniesie więc ok.498 metrów." - pytanie. Przy jakim kącie wychylenia dysz silnika wyszedł promień 498 metrów? Su-35 był zatankowany na full, czy do połowy. Wejście w manewr skrętu odbywało się z włączonym dopalaczem, czy bez?
J0231 Czwartek, 30 Listopada 2017, 6:50
Porównanie wielkości manewrowych F-22 i F-35 dotyczy zbliżonych warunków lotu i zawartości 50% paliwa w zbiornikach wewnętrznych. Stała prędkość kątowa F-22 wynosi 28 stopni/s na wysokości 20 000 stóp co daje 0,48 radiana/s. Posiadając te dane możemy już obliczyć promień skrętu samolotu F-22 i minimalną prędkość przyrządową przy maksymalnym przeciążeniu samolotu wynoszącym 9G.
Prędkość kątowa zakrętu ustalonego (przypiszę jej literkę w) jest zależna właściwie tylko od generowanego przeciążenia oraz prędkości lotu (w = (g* pierwiastek(n2-1))/V, gdzie: g - przyśpieszenie ziemskie, n - przeciążenie, V- prędkość lotu).

Przeciążenie 1 G = 9,81 m/s2

Po przekształceniu wzoru na prędkość kątową otrzymujemy prędkość liniową samolotu;
0,48 = 9,81 * pierwiastek z 80/V. Dalej otrzymujemy 0,48 = 87,74/V. Tym sposobem otrzymujemy prędkość przyrządową samolotu równą 183 m/s = 658 km/h.

Teraz możemy obliczyć promień R:
Wzór na promień
R = v2 (m/s) / P.odśr = R= V2/(g*tanges kąta pochylenia samolotu);

Podstawiając dane do wzoru otrzymujemy R = 382 m....
Zatem `corner velocity" Raptora wynosi 355 kts.
Na identycznych zasadach obliczmy promień zakrętu Su-35. Posiadając dane maksymalnej prędkości kątowej i maksymalnego przeciążenia "G" obu konstrukcji obliczenie zależności posiadanych danych do prędkości liniowej i promienia zasięgu jest dziecinnie proste.
Podstawy z zakresu kinematyki i dynamiki RPO.
Wajda Czwartek, 30 Listopada 2017, 10:17
Piękne te dane, wytłumacz więc prostemu laikowi co to jest zakrętu/skrętu? Dziecinnie proste to wszystko, jeśli ktoś tak jak ty ma dziecinne podejście do lotnictwa. Dalej nie wiem dla jakiego odchylenia dysz wyszła tak niska prędkość kątowa dla Su-35. 24 stopnie/s. Ile więc czasu potrzebuje Flanker, żeby zrobić zwrot o 180 stopni?
Davien Czwartek, 30 Listopada 2017, 22:51
Wajda wg słów głównego konstruktora RSK MiG układ wektorowania ciągu daje największe korzysci do ok 0,5Ma dalej im szybciej tym jest tylko słabiej a co dale zabawa wektorem ciągu w walce to przekonał sie pilot Su-30MKM jak go na ćwiczeniach z działka zestrzelili.
J0231 Czwartek, 30 Listopada 2017, 13:54
Zmiana odchylenia dysz silnika ma znaczenie przy małych prędkościach kiedy samolot wchodzi na wysokie kąty natarcia. We wszystkich samolotach myśliwskich 4 generacji układ aerodynamiczny płatowca pozwala samolotom osiągać kąty natarcia do 30 stopni. Kiedy pojawiła się koncepcja samolotu supermanewrowego 5 generacji wprowadzono obowiązek zachować sterowność przy kątach natarcia 60-70 stopni (tzw supermanewrowość) oraz być zdolnym do krótkotrwałego wyjścia na kąty natarcia 100-120 stopni z zachowaniem stateczności, choć bez sterowności (tzw hipermanewrowość). Różnica pomiędzy samolotami obecnie eksploatowanymi 4 generacji a supermanewrowymi polega na tym, iż te ostatnie są zdolne do zachowania kontrolowanego lotu przy dużych kątach natarcia i prędkościach lotu mniejszych od prędkości przepadania. Osiągnięcie supermanewrowości jest niemożliwe bez użycia sterowania wektorem ciągu, wobec czego dla samolotów myśliwskich 5 generacji F-22 i ostatecznych wersji MiaG-29 i Su-27 przewidywane było użycie silników z ruchomymi dyszami. Dlatego aby poprawić manewrowość stosuje sie silniki ze zmiennym wektorem ciągu. Sterowanie wektorem ciągu pozwala uzyskać dużą zwrotność przy skrajnie małych prędkościach lotu, gdy stery aerodynamiczne tracą skuteczność. W samolocie 5 generacji jak Raptor w odróżnieniu od poprzedniej generacji samolotów jak Flanker-E, lot na pozakrytycznych kątach natarcia jest możliwy w sposób kontrolowany o czym pisałem. To jest podstawowa różnica dzieląca F-22 i Su-35. Proszę więc nie mylić lotu na pozakrytycznych kątach natarcia gdzie wykorzystuje się silniki z ruchomymi dyszami z prędkościami kątowymi, które uzyskuje się przy dużych prędkościach przyrządowych samolotu. Stała prędkość kątowa F-22 jest bardzo wysoka i wynosi 28 stopni/s czyli 0,48 radiana przy przeciążeniu 9 G. Stała prędkość kątowa Su-35 wynoszącą 24 stopnie/s jest wartością dość wysoką i jest na poziomie francuskiego Rafale.
Prędkość kątowa zależy przede wszystkim od doskonałości aerodynamicznej płatowca, sprawności silników i odpowiednio mocnego układu sterowania lotem. Su-35 można porównywać co najwyżej do zmodernizowanego F-15 bo F-22 to naprawdę zbyt wysokie progi panie Wajda.
Nie jest to moje zdanie ale wszystkim ekspertów wypowiadających się w tym temacie. Raptor posiada takie parametry lotu, że nie ma i nie będzie miał przez co najmniej następną dekadę równego sobie przeciwnika. Stąd tytuł artykułu w Lotnictwie o którym wspomniałem "dekada drapieżnika".
Wajda Czwartek, 30 Listopada 2017, 19:46
Gdzie można zobaczyć kontrolowany lot F-22 na pozakrytycznych kątach natarcia? Bo wiesz papier wszystko przyjmie, nawet 24 stopnie/ na sekundę..
J0231 Piątek, 01 Grudnia 2017, 6:56
Poszukaj sobie w necie takie filmiki panie Wajda. Cyt:
"Wysoka manewrowość samolotu bojowego piątej generacji osiągana jest poprzez kompilację układu aerodynamicznego, mechanizację skrzydła i elementów sterujących, automatyzację sterowania oraz sterowanie wektorem ciągu. W odróżnieniu od poprzedniej generacji samolotów, lot na pozakrytycznych kątach natarcia jest możliwy w sposób kontrolowany."
Gen. bryg. pil. dr hab. Jan Rajchel
Płk dypl. (rez.) pil. dr Adam Bondaruk
kubus Czwartek, 30 Listopada 2017, 18:05
A teraz po pierwsze napisz skąd wziąłeś te promienie do zakrętów - bo predkość kątowa / której nie rozumiesz/ to odległość jaką przebędzie dany obiekt po okręgu w danym czasie/ - to raczej proste i w zależności od promienia tego okręgu prędkość kątowa jest stała tylko prędkość własna samolotu się zmienia. Tak dla twojego zrozumienia - przy małym promieniu prędkość własna jest mała - przy dużym duża a prędkość kątowa w obu jest taka sama.
Po drugie kiedy to samoloty bojowe wykonują zakręty o stałym promieniu? bo to chyba tylko w grach. Podstawowymi manewrami w walce nie są wcale zakręty o ustalone / dowiedz się co to znaczy/ i po to jest wektorowanie cągiem aby zacieśniać zakręty. Słyszałeś o Imelmanie, słyszałeś o spirali, o przewrocie? pewnie nie. Zakręty ustalone wykonują samoloty pasażerskie. A zakręt z utratą energii z ześlizgiem? wiesz co to takiego? - więc dalej bajaj o zakrętach kontowych.
A co daje lot na nadkrytycznych kątach natarcia i kiedy go się stosuje? bom bardzo ciekaw? w walce powietrznej? w jakiej kokretnie sytuacji stosuje się powolny lot na kątach krytycznych - no chyba tylko po to aby służyć za cel do strzału lub zwalić się w korkociąg.
Prędkość kątowa zależy od doskonałości płatowca - a to zaiste bardzo ciekawe i jakże niemądre stwierdzenie. A co to jest tak doskonałość - doczytaj - co ładny wygląd czy co?
Prędkość kątowa przede wszystkim zależy od promienia i prędkości a doskonałość płatowca ma się do tego jak latanie do pływania.
A autor tego arytkułu o dekdzie drapieżnika Paweł Henski jest z wykształcenia UWAGA - HISTORYKIEM i wydał książki o Historii Piatów, wiec co tutaj dalej komentować. Może jeszcze niech historycy zastąpią inżynierów w biurach projektowych i projektują samoloty. Więc to są gazetki POPULARNO -NAUKOWE a nie wiarygodne źródła. Czy profesjonalnie o operacjach kardiochirurgicznych piszą historycy czy poloniści? Pytanie retoryczne
J0231 Piątek, 01 Grudnia 2017, 5:15
Decydujące znaczenie w dogfightcie ma tzw.`corner velocity` czyli prędkość manewrowa.
Najmniejszy promień zakrętu uzyskuje dana konstrukcja wtedy, gdy przy minimalnej prędkości, ale takiej która pozwoli mu uzyskać największe dopuszczalne przeciążenie przy największej prędkości kątowej. Jeśli dany samolot jest w stanie wyzwolić tyle energii, aby przy największej minimalnej prędkości uzyskać najmniejszy promień zakrętu i największą prędkość kątową ten uzyskuje przewagę operacyjną nad przeciwnikiem. Walka manewrowa toczy się na różnych prędkościach, od Ma 0.3 do Ma 1.3 . Każdy pilot stara się wymanewrować samolot przeciwnika w tzw. 'corner velocity' czyli prędkości przy której samolot ma najmniejszy promień skrętu, przy największym dopuszczalnym przeciążeniu. Minimalny promień i czas zakrętu (maks. prędkość kątową ) uzyskuje się podczas wykonywania zakrętu z możliwie najmniejszą prędkością i możliwie największym przeciążeniem. I tu pojawia się problem związany ze wzrostem prędkości minimalnej lotu wraz ze wzrostem przeciążenia. Inaczej mówiąc, aby wykonać zakręt z większym przeciążeniem musimy zwiększyć prędkość samolotu. Dla każdego przeciążenia istnieje pewna prędkość minimalna przy której można wykonać zakręt z danym przeciążeniem. Jeżeli zmniejszymy prędkość utrzymując stałe przeciążenie, oraz jeżeli przy stałej prędkości minimalnej zwiększymy przeciążenie, samolot wpadnie w korkociąg. Wraz ze wzrostem prędkości rośnie przeciążenie czyli możemy wykonać zakręt z większym przechyleniem co powoduje zmniejszenie długości promienia zakrętu i wzrost prędkości kątowej. Przy dalszym wzroście prędkości, już powyżej maksymalnego przeciążenia promień zacznie wzrastać, a prędkość kątowa spadać. Prędkość przy której samolot jest w stanie utrzymać największą wartość przeciążenia, a tym samym największą prędkość kątową i najmniejszy promień zakrętu nazywamy prędkością manewrowa (corner velocity), podstawa w walce manewrowej WVR.
Przeciążenie 9G daje tangens kąta przechyłu samolotu równy 8,94 (tg=pierwiastek (przeciążenie 9G do kwadratu minus 1)), co daje siłę odśrodkową równą 87, 74 m/s2 . Taka siła przy prędkości 183 m/s Raptora daje promień skrętu ok. 380 m (szybkość do kwadratu przez siłę odśrodkową). Po przeliczeniu prędkości kątowej otrzymujemy 0.48 rad/s, czyli 28 stopni/s (prędkość kątowa równa jest stosunkowi siły odśrodkowej do prędkości liniowej). Wszystko sprowadza się do tego samego choćby nie wiem od której strony liczyć.
Prędkość manewrowa F-22 wyniosi więc ok. 355 kts.
Prędkość manewrowa Su-35 wynosi ok.405 kts.

F-22 ma wektorowanie ciągu (góra-dół) i dysze dwuwymiarowe. Ma to na celu przede wszystkim zwiększenie prędkości przechylania na dużych kątach natarcia, przez co F-22 nie wpada w korkociąg. Układ aerodynamiczny jest tak zaprojektowany, aby nie miał tendencji do utraty toru lotu po pojawieniu się ślizgu oraz zapewniał poprawną reakcję na działania pilota wynikające z pojawienia się ślizgu do kątów natarcia 60 stopni. Dotyczy to zarówno tendencji statycznych (przedstawianych na tzw. zintegrowanym wykresie Bihrla-Weizmanna) jak i dynamicznych (po pojawieniu się prędkości kątowych). Własności te zostały również zademonstrowane i potwierdzone w locie. Z kolei zarówno MiG-29 jak i Su-27 nie zapewniają takich możliwości. Pierwszy ma prawidłowe zachowanie dynamiczne jedynie do kątów natarcia 27 deg, drugi do 24 deg. Oczywiście może wejść na większe kąty natarcia, ale jedynie dynamicznie bez możliwości sterowania (np. słynna Kobra). Problemy te rozwiązali Rosjanie poprzez wektorowanie ciągu zarówno w Su-30 jak i Su-35.
Paweł Henski to niezależny publicysta specjalizujący się w tematyce historycznej i wojskowej - posiada dwa fakultety. Współpracuje z wieloma wydawnictwami o tematyce militarnej. Ten pan to dla Ciebie mało znaczącą postać? W takim razie może zdradzisz nam swoje tytuły naukowe i doświadczenie zawodowe panie kubuspuchatek w obszarze wojskowości. Chętnie się z tym wszyscy zapoznamy.
Wajda Czwartek, 30 Listopada 2017, 22:56
Kubuś, niejaki J0231 była łaskaw napisać, że prędkość kątowa dla Su-35 wynosi 24stopnie/sek przy 752km/h i samolot wykonuje promień skrętu o długości 498m. Ciekaw więc byłem, dlaczego przy prędkości poddźwiękowej, Flankera, który spokojnie mógłby mieć prędkość kątową na poziomie 60-70 stopni/sek z wykorzystaniem wektorowego odchylenia dysz, ów ekspert nie uwzględnił tak oczywistego faktu. Niestety nie odpowiedział skąd wytrzasnął te kuriozalne obliczenia - chyba ich nie rozumie, natomiast w odpowiedzi sam przyznał, że cyt:" Osiągnięcie supermanewrowości jest niemożliwe bez użycia sterowania wektorem ciągu, wobec czego dla samolotów myśliwskich 5 generacji F-22 i ostatecznych wersji MiaG-29 i Su-27 przewidywane było użycie silników z ruchomymi dyszami."
J0231 Piątek, 01 Grudnia 2017, 6:35
Dane odnośnie stałych prędkości kątowych Su-35 pochodzą z Lotnictwa a konkretnie z artykułu "Suchoj Su-35 - samolot uzupełniający", więc może przestań kombinować z tymi 60-70 stopniami/s bo się tylko ośmieszasz. Taka prędkość kątowa przy przeciążeniu 9g wymagałaby prędkości liniowej sporo poniżej 300 km/h. Powodzenia w utrzymaniu siły nośnej i nie wpadnięciu w korkociąg na tak skrajnie niskich prędkościach.
kubus Sobota, 02 Grudnia 2017, 8:59
Samolot to nie kulka która sobie lata po okręgu - jak próbujesz tutaj wszystkim udowadniać.
A te zakręty to przy jakim pochyleniu płatowca? 45-60-90 stopni? bo nawet nie masz pojęcia ze wraz z pochyleniem płatowca maleje siła nośna i trzeba zwiększać prędkości - tak,tak - są takie specjalne wykresy dla każdego rodzaju płatowca, ba nawet zależą od ilości paliwa, które to pokazują - pokazują minimalną prędkość przy której można wykonać dany przechył płatowca, a tym samym zakręt - ale skąd ty masz o tym wiedzieć?
I jeszcze raz ponawiam pytanie - W JAKICH KONKRETNYCH WARUNKACH W TRAKCIE LOTU WYKORZYSTUJE SIĘ KRYTYCZNE KĄTY NATARCIA - bom bardzo ciekaw czy dowiem się czegoś nowego. Bo mnie uczono czego innego - ale ciekawe, ciekawe.
Corner velocity - to dobre w II wojnie światowej a nie obecnie.
Obecnie przy dzisiejszych samolotach bojowych - strata prędkości to ŚMIERĆ - rakiety są zbyt szybkie a z działek nikt już nie strzela - jedyna szansa to duża prędkość i wysoka manewrowość na dużych prędkościach - bo tylko dzieki temu pilot jest w stanie wyjść z obszaru opromieniowania radarem albo zerwać się ze stożka obserwacji radaru rakiety.
J0231 Sobota, 02 Grudnia 2017, 12:33
"Samolot to nie kulka która sobie lata po okręgu - jak próbujesz tutaj wszystkim udowadniać." 
Rzeczywiście samolot to nie kulka i dlatego w aerodynamice uwzględniono tangens kąta pochylenia samolotu.
Wzór na pędkość kątową samolotu uwzględnia tangens kąta siły nośnej wobec osi pionowej. Trzeba pamiętać, że siła nośna jest wektorem, który ma jeszcze składową ciężaru, wyrażoną we wzorze liczbą jeden. Szybkość liniową samolotu po okręgu liczymy tak: przyśpieszenie ziemskie razy pierwiastek z liczby G do kwadratu MINUS JEDEN, co dla przeciążenia 9G daje właśnie 87.74 m/s2, a następnie dzielimy przez szybkość kątową w radianach. 
Kąt natarcia samolotu to kluczowy parametr nadający konstrukcji lotniczej siłę nośną. Zmieniając kąt natarcia możemy płynnie zmieniać prędkość samolotu co jest istotne przy zmianie charakteru walki z defensywnej na ofensywną, szybko skierować nos samolotu w pożądanym kierunku zaskakując przeciwnika. Piloci w czasie manewrów oceniają warunki i zmieniają kąt natarcia dostosowując go do potrzeb. Wraz ze wzrostem kąta natarcia, wzrasta współczynnik siły nośnej dzięki czemu samolot pozwala się łatwiej wykorzystać w roli ofensywnej. W przypadku konstrukcji 5 generacji wraz ze wzrostem kąta natarcia powierzchnia nośna powiększać się będzie o część płaskiego kadłuba, a nie tylko samych skrzydeł. Zdolność lotu na wysokich AoA jest obok prędkości manewrowej (corner velocity) wyznacznikiem oceny zdolności manewrowej samolotu. Dlatego takie znaczenie przykłada się do tego parametru w Rosji i USA. Choć w erze rakiet krótkiego zasięgu naprowafzających się na cel pod każdą postacią i stosunkowo dużym zasięgu ten parametr rzeczywiście traci na znaczeniu. Ale to przecież miłośnicy rosyjskich samolotów podniecają się tymi możliwościami. Samoloty 5 generacji przygotowane są w pełni do "energy maneuvering" z wypracowaniem sobie dogodnej pozycji do ataku na prędkościach ponaddźwiękowych.
Wajda Piątek, 01 Grudnia 2017, 13:47
No widzisz, dane odnośnie Su-35 odnoszą się do stałej prędkości kątowej, bez uwzględnienia odchylenia dysz - tego ci niestety w artykule nie dopisali (bo skąd mają wiedzieć- Rosjanie nie podają), mimo, że użycie wektora ciągu jest obecnie podstawą rosyjskiej filozofii prowadzenia walk powietrznych. Trudno bowiem uwierzyć, żeby Su-35 miał tak niską prędkość kątową uwzględniając ruchome dysze, skoro już polscy piloci na MiG-29 osiągali max. kątową 28 stopni/sek. Co do twojej tezy o bardzo niskiej prędkości liniowej przy 60-70 kątowej. Użycie dysz odchylonych daje pewność, że pilot wejdzie prędzej na wysokie kąty natarcia, niż zostanie wytworzone duże przeciążenie, co pozwala na chwilowe kontrolowanie lotu, bez ryzyka znacznej utraty energii. Ładnie jest to zobrazowane na filmiku z ostatnich pokazów lotniczych w Malezji rosyjski pilot Su-30 przy przechyleniu 0 stopni, wykonał bardzo ciasny zakręt z włączonymi dopalaczami przy prędkości ok. 600km/h. Maszyna zmieniła kierunek lotu o ok. 120 stopni na prawo, a cały manewr trwał 2 sekundy. Samolot nie wytracił znacznie prędkości, tym bardziej siły nośnej i kontroli lotu dzięki użyciu wektora odchylenia dysz. Jak to się ma do twoich obliczeń?
J0231 Piątek, 01 Grudnia 2017, 17:14
Panie Wajda... Chwilowe wejście na wysokie kąty natarcia i chwilowe prędkości katowe nie odzwierciedlają możliwości maszyn bo takich chwilowych manewrów nie stosuje w prawdziwej walce. Można na przykład na jakimś Air Show ku radości widzów lub ćwiczeniach ale nie w prawdziwym starciu. Układ sterowania lotem nie pozwoli na takie rozpasanie - rozumiesz to panie Wajda? Dlatego wszyscy producenci podają wartości robocze czyli możliwości stałego wykonywania konkretnych manewrów. F-22 też chwilowo może uzyskać nawet 80 stopni/s no i co z tego? Pisałem o prędkości manewrowej "corner velocity". Wiesz w ogóle kto to opracował optymalizując samolot do walki manewrowej? Dzisiaj każdy pilot US Air Force i niektórych państw sojuszniczych zakwalifikowanych do szkolenia na samolotach, muszą najpierw prześlęczeć długie godziny nad wykresem z którego wyznacza się właśnie "corner velocity". Bardzo ogólnie rzecz ujmując, jest to minimalna prędkość przy której samolot może wytworzyć maksymalne przeciążenie nominalne. Pilot utrzymując tę prędkość w czasie manewru wykorzystuje w maksymalnym stopniu możliwości manewrowe samolotu - stałe nie chwilowe panie Wajda.
Prędkość manewrowa pozwala samolotowi osiągnąć optymalne warunki wykonania zakrętu (minimalny czas zakrętu i promień), tak potrzebne w czasie manewrowej walki powietrznej.
Manewrowanie przeciążeniem z prędkością inną niż "corner velocity" powoduje marnowanie możliwości samolotu w układzie promień skrętu-prędkość kątowa. Podstawą do wyznaczenia tej prędkości jest układ współrzędnych z prędkością kątową zakrętu (stopnie/s oś Y) i prędkością (oś X), na którą są naniesione krzywe przeciążenia, promienie zakrętu i krzywe obrazujące zmianę energii w stopniach na sekundę. I nagle widać wszystko- najciaśniejszy zakręt, najszybszy zakręt itd. Wykres ten nosi nazwę Energy-Maneuverability Diagram, a jego autorem jest płk John R. Boyd weteran wojny koreańskiej. F-15 i F-16 zostały zaprojektowane na podstawie jego teorii. Potem F-22 Raptor. Myśliwiec, który miałby nie jedną wartość corner velocity, ale cały zakres tych prędkości- tzw. corner velocity plateau, uzyska przewagę nad myśliwcem który takim wykresem nie dysponuje. Na tej podstawie opracowano tzw.max power E-M diagram dla każdej konstrukcji.
Rozumiem, że ten Su-30 wykonał ciasny zakręt na prędkości 600 km/h (ok.167 m/s). Rozumiem też że prędkość kątowa tego Su-30 wynosiła przynajmniej te 60 stopni/s o której piszesz. Prędkość kątowa 60 stopni/s równa jest wartości 1,05 radiana. Podstawiając do wzoru otrzymujemy 1,05 = 9,81 * g/167 m/s
gdzie g to przeciążenie.
dalej otrzymujemy 9,81g = 175,35
g = 17,87
Oznacza to, że pilot na tym Su-30 leciał przez 2 s z przeciążeniem prawie 18G. Maładiec.
Nie wydaje się to Panu panie Wajda zbyt dużo?
Wajda Piątek, 01 Grudnia 2017, 21:16
Widocznie pilot Su-30 nie znał twoich wzorków, skoro wykonał taki manewr na pokazach lotniczych w Limie (do obejrzenia w necie) i pewnie wchodzenie na tak wysokie kąty to kwestia nie przypadku tylko możliwości bojowych maszyny. A skoro rzeczywistość nie pokrywa się z twoją teorią i wzorami, to czym chcesz mnie dalej przekonywać? Nie przyszło ci do głowy, że odchylenie wektora ciągu powoduje kompensację przeciążenia i dzięki temu nie 18G, ale poniżej max. 9G
J0231 Sobota, 02 Grudnia 2017, 6:17
Panie Wajda praw fizyki nie oszukasz ani ten Twój rosyjski pilot.:)
To jest fizyka z zakresu kinematyki i dynamiki RPO więc daj sobie spokój. W necie można też obejrzeć filmiki z pokazów akrobacji wykonywanych przez F-22 ale które są bardziej zgodne z prawami obowiązującymi w aerodynamice. Odchylenie wektora ciągu na prędkości 600 km/h nie ma w fizyce żadnego znaczenia. Jeszcze raz poczytaj mój post o corner velocity dla pana kubusia, zachowaniu samolotu w locie przy dużych prędkościach kątowych i zależności między przeciążeniem i prędkością liniową.
Davien Wtorek, 28 Listopada 2017, 22:40
Oj Fun, jak widze nawet oficjalne rosyjskie dane kwestionujesz:) Rosjanie uważaja że gotowe do akcji jest 66% F-22 wiec policz sobie. Biorac pod uwage ze Rosja nie ma nawet w planach jego odpowiednika, bo Su-57 to moze do Rafale dorówna:) Rosja posiada ok 300nowoczesnych maszyn czyli mniej niz USA samych F-15 a i tak żadne z jej samolotów nie są w stanie dorównać tym Eagle-om więc powodzenia w pisaniu bredni:)
PS Rosja będzie miała całe 96 Su-35 i ok 120 Su-30SM wiec USA nawet sie wysilać nie musi by te 120 sprawnych wg Rosjan raptorów rozniosło w pył ich lotnictwo:)
obalaczmitow Środa, 29 Listopada 2017, 10:44
W pył dobre dobre - jak na razie to w pył roznosi hodowców makówek - i to tyle w temacie. A do zestrzelenia zabytkowego Su-22 wysłano F18 bo jeszcze F22 by się skompromitował i nie trafił.
Davien Środa, 29 Listopada 2017, 23:17
No biorąc pod uwagę ze rosyjskie Su-34/30 jak na razie bombarduja głównie cywilów to naprawdę nie masz sie czym chwalic jak widze popsucie interesów Rosji a Afganistanie z talibami zabolało:))
AWU Środa, 29 Listopada 2017, 22:21
tylko że panie "yaro" jak się okazało F-18 były obserwowane z dystansu przez parę rosyjskich SU-35 które to z kolei były obserwowane przez parę F-22 co Rosjanie zresztą podejrzewali ale nie byli w stanie ich wykryć? Można to zweryfikować na stronach BBC i Reutersa. O operacjach izraelskich F-35 w zasięgu "zabójczych" S-400 nie wspominając?
Wajda Wtorek, 28 Listopada 2017, 16:56
Osobiście to była już koleżeńska walka powietrzna między F-15 i Su-27 po rozpadzie ZSSR. Na zaproszenie Amerykanów przyleciała do USA para rosyjskich Flankerów. Ów wg. ciebie, najskuteczniejszy myśliwiec przewagi powietrznej nie mógł nawet wypracować dogodnej pozycji do oddania strzału, a w drugim wariancie F-15 nie był wstanie wymanewrować Su-27, który przez większość czasu utrzymywał go w celowniku przeziernym. Dlatego tu się z tobą zgodzę: długo by nie powalczyli.
Davien Wtorek, 28 Listopada 2017, 22:43
Wajda, zanim Su-35 by sie zbliżył na odległośc odpalenia to juz leciałyby w jego strone AIM-120C-7/D wiec masz rację walka nie trwałaby długo, bo Su albo by zwiewał albo byłoby po nim:)
PS W Malezji te super Su-30 były zestrzeliwane z działek podczas cwiczeń wieć...
Wajda Środa, 29 Listopada 2017, 12:07
Zabawna z ciebie chłopina. Gdyby, którykolwiek pilot zdecydowałby się na oddanie strzału do Su-35 na odległość większą niż 60 km to po prostu... straciłby rakietę. Obecne zakresy wykrycia są lepsze po stronie rosyjskiego myśliwca, a to znaczy, że prawdopodobnie pierwszy zobaczy F-15 i będzie miał przewagę na wejściu.
Davien Środa, 29 Listopada 2017, 23:22
I co niby by ten Su zrobił nie mając uzbrojenia o zasiegu zdolnym pierwszemu zaatakować F-15. Najnowszy obecnie rosyjski pocisk R-77-1 ma całe 110km zasiegu balistycznego czyli wg ciebie dalej niz 40-50km sobie nie postrzelasz. AIM-120D ma zasieg ognia od przodu ponad 100km a 70km to NEZ dla tego pocisku wiec powodzenia w rozbawianiu wszystkich:)
PS Radar AESA na nowych F-15 ma zasięg wykrycia dla 1m2 taki jak Irbis dla 3m2 wiec zobacza sie nawzajem z ok 200km tyle że Eagle wystrzeli pierwszy a Su?
Wajda Czwartek, 30 Listopada 2017, 12:24
Rosyjski 110 km zasięgu 40-50 km NEZ. Amerykański 100 km zasięgu 70 km NEZ. Ciekawe.. Kolejna wpadka Davien
Davien Sobota, 02 Grudnia 2017, 2:08
Wajda chyba nawet nie czytałęs postu zanim te wypociny napisałes:))"AIM-120D ma zasieg ognia od przodu ponad 100km a 70km to NEZ dla tego pocisku" Podam ci to jeszcze raz to moze zrozumiesz. Tak dka dopełnienia obrazu zasieg AIM-120D to 160-180km
Urko Środa, 29 Listopada 2017, 22:38
Chyba nie masz racji, ale w realnej sytuacji, to nie ma żadnego znaczenia, jaki radar zamontowano na F-15. Przynajmniej jeśli mówimy Amerykanach i ich najbliższych przyjaciołach, to nie dopuszczają do takich sytuacji, by ich samoloty walczyły 1 na 1. Radar w F-15 to raczej ostateczność. Miałby znaczenie, gdyby wszystko się posypało, albo gdyby przeciwnik był bardzo słaby. Na prawdę słaby. W ewentualnym starciu z rosyjskim lotnictwem, takich sytuacji na pewno się nie przewiduje. Szczególnie, że Rosjanie też w pierwszym rzędzie nastawili się na zestrzeliwanie powietrznych tankowców i radarów. Tak że nawet opracowali specjalne rakiety które do niczego innego się nie nadają. Tak więc nie możemy porównywać tych samolotów w oderwaniu od ogólnych strategii użycia lotnictwa preferowanych przez konkretnych użytkowników. Gdy mówimy o szansach 1:1 F-15 i Su-35 to możemy tylko porównać dwa produkty eksportowe używane przez niekoniecznie doszkolonych pilotów i obsługiwane przez przypadkowy personel. W takim wypadku wunik może być dowolny.
revvvv Wtorek, 28 Listopada 2017, 20:26
f-15 brał udział w walkach powietrznych, takich prawdziwych i zestrzeliwał maszyny produkcji rosyjskiej i francuskiej ten że tego...
Nojatotamnwm Środa, 29 Listopada 2017, 0:13
"zestrzeliwał maszyny produkcji rosyjskiej i francuskiej "
Z lat 60.
Równie dobrze mógłby strzelać do awionetek. Tyle są warte te zestrzelenia.
bender Środa, 29 Listopada 2017, 11:42
Jeden z ostatnich razów "na serio" to walili do Irackich Migów. Przypominam, był to rok 2003, Saddam wydawał miliardy na sowiecki/rosyjski sprzęt, który kompletnie zawiódł wobec techniki Zachodu. Lotnictwo irackie niemal w ogóle nie wzięło udziału w konflikcie. Wartość tej konfrontacji? Oprócz usunięcia krwawego tyrana to również kompletny blamaż rosyjskiej techniki wojskowej.
Nojatotamnwm Środa, 29 Listopada 2017, 17:37
Sprzęt rosyjski z lat 60/70 kontra sprzęt z lat 90.
Obalając Saddama stworzyli wielokrotnie krwawże ISIS, które za pomocą rosyjskiej techniki z lat 70 niszczyło amerykańskie M1 i AH-64 z lat 90. To dopiero blamaż zachodniej techniki ;)
Davien Środa, 29 Listopada 2017, 23:26
Wow nie wiedziałem że MiG-29 to lata 60-te, czego to sie człowiek nie dowie:)) Podaj moze ile ISIS zniszczyło M1 armi USA czy AH-64, bo jak na razie to spadały głównie rosyjskie smigłowce, choc oficjalnie zawsze to była awaria:))
Nojatotamnwm Czwartek, 30 Listopada 2017, 13:57
MiG-29B technologicznie siedzi w latach 70. Do tego przewaga liczebnościowa sił koalicji.
"W wyniku walk z bojownikami Państwa Islamskiego armia iracka straciła około 30% posiadanych Abramsów."
I 5 straconych AH-64 w Jemenie.
Davien Czwartek, 30 Listopada 2017, 23:04
Po pierwsze Irak miał tez MiG-29A , nie tylki B a Syria nawet MiG-29SM, po drugie M1 armi irackiej nie sa czołgami uzywanymi przez USA, ale małpia wersją eksportową a Irak stracił ich ok 40 z ponad 140 posiadanych
Saudyjczycy stracili 4 Apache, z czego tylko 2 zestrzelone ZEA jednego w kraksie więc...
Nojatotamnwm Piątek, 01 Grudnia 2017, 13:07
Wszystkie, które zestrzelono to były B, więc... wersję A do końca Zimnej Wojny eksportowano tylko do krajów UW.
revvvv Czwartek, 30 Listopada 2017, 20:24
""W wyniku walk z bojownikami Państwa Islamskiego armia iracka straciła około 30% posiadanych Abramsów.""
Mówimy o tej zbieraninie ludzi nazywanych armiom? Co uciekali z wozów jak widzieli isis? Albo pomylili czołg z bunkrem na kółkach i stali w miejscu oddając strzały cały czas. Jemen? To z kolei papierowe arabskie armie które nakupiły cudacznego sprzętu z zachodu, kupiły najemników i myślały że to przykryje niskie morale i dowodzących idiotów.
Ludzie o czym my mówimy.
Nojatotamnwm Czwartek, 30 Listopada 2017, 23:49
Sprzęt sam nie walczy, armie arabskie tylko pokazały, że i ten mityczny sprzęt zachodni też nic nie zmienia.
J0231 Środa, 29 Listopada 2017, 9:03
Łącznie F-15 zestrzeliły 88 samolotów wroga w tym MiG-21 i MiG-23 różnych wersji. Ponadto zaliczyży jeszcze takie samoloty prod. radzieckiej/rosyjskiej jak Mig-25 i Mig-29.
obalaczmitow Środa, 29 Listopada 2017, 11:11
Przy przewadze 4-10:1 gdy samoloty przeciwnika w ogóle się nie broniły albo pilotowali je Arabowie których wyszkolenie, jak ktokolwiek ma jakieś pojęcie o lotnictwie, wie jakie było. Nawet u nas szkolono kiedyś pilotów z Iraku - to jak to wyglądało i jakie posiadali umiejętności to komentowanie bez używania niecenzuralnych słów było po prostu niemożliwe.
j0231 Środa, 29 Listopada 2017, 16:59
Jakiej przewadze panie obalaczmitów? Mam przypomnieć bitwę w dolinie Bekaa gdzie izraelskie F-16 i F-15 spuściły manto rosyjskim MG-21 i MiG-23? Posiadając pociski all-aspect AIM-9L myśliwce IAF szybko załatwiły sprawę zestrzeliwując już pierwszego dnia 29 samolotów syryjskich bez strat własnych. W ciągu dwóch następnych dni Syria straciła w rezultacie 86 samolotów w walkach powietrznych nie zestrzeliwując ani jednego myśliwca IAF! Izraelczycy stracili tylko 2 śmigłowce i Skyhawka. W ten oto sposób IAF przy pomocy jednej setki myśliwców IV generacji i nowoczesnej taktyki wyłączył de facto z akcji lotnictwo Syrii posiadające 450 samolotów bojowych gdy jednocześnie trzysta pozostałych samolotów IAF starszej generacji (F-4E, A-4N, Kfir-C2) mogło bezkarnie demolować cele OWP w całym Libanie nie niepokojonych przez nikogo - latały bowiem bez eskorty!
Inne fakty z historii: 17 stycznia 1991 roku zestrzelono trzy samoloty MiG-29, wszystkie za pomocą pocisków AIM-7 Sparrow wystrzelonych przez samoloty F-15C z 58 eskadry 33 skrzydła myśliwskiego (kpt. John K.Kelk, Charles J. Magill, Rhory R. Dreager). 19 stycznia piloci F-15C z tejże 58 eskadry (kpt. Craig W. Underhill, Cesar A. Rodriguez) starli się z dwoma irackimi Migami-29. Pierwszy Mig został zestrzelony przez pocisk Sparrow Underhill'a, drugi rozbił się o ziemię podczas prowadzenia walki manewrowej. Walki w Zatoce zakończyły się zestrzeleniem 5 samolotów Mig-29 przez amerykańskie samoloty F-15.
24 marca 1999 roku podczas pierwszego dnia operacji w byłej Jugosławii doszło do pierwszej walki powietrznej samolotów NATO z serbskimi MiG-29. Najpierw z lotniska Batajnica wystartowało kilka samolotów Mig-29 należących do 127 dywizjonu 204 Brygady Lotnictwa Myśliwskiego. Trzy samoloty z tej grupy zostały zestrzelone przez amerykańskie F-15C z 493 eskadry i holenderski F-16MLU z 322 dywizjonu za pomocą pocisków AIM-120. 26 marca 1999 roku dwa jugosłowiańskie Migi wleciały w obszar powietrzny Bośni i Hercegowiny. Samoloty zostały przechwycone przez dwa F-15C z 493 eskadry i za pomocą pocisków AIM-120 zestrzelone z dystansu około 15-20 kilometrów.
Była to walka pomiędzy parą kpt. McMurray/kpt. Hwang na F-15 i parą mjr Peric/kpt. Radosawljewic na MiG-29. 4 maja 1999r. pułkownik Milenko Pavlović, oberwał rakietą AIM-120 AMRAAM ponosząc śmierć na miejscu gdy jego MiG-29 został zestrzelony przez amerykański F-16C bl.50 wyposażony w podwieszane systemy WRE. Pilot tego zestrzelonego MiGa-29 nawet nie próbował robić uników, ani się katapultować. Jak wykazało śledztwo nawet nie zdawał sobie nawet sprawy z zagrożenia.
W czasie wszystkich zestrzeleń ani razu samoloty NATO nie dysponowały przewagą liczebną.
Wajda Środa, 29 Listopada 2017, 21:30
"W czasie wszystkich zestrzeleń ani razu samoloty NATO nie dysponowały przewagą liczebną" - Za to dysponowały AWACS-ami, zwiadem elektronicznym i satelitarnym, łączami danych, oraz uprzednio oczyszczoną z opl-tki i radarów naziemnych przez B-2 Spirit i F-117 przestrzenią powietrzną. A także dysponowały środkami silnego WRE.. W takiej konfiguracji to było strzelanie do kaczek.
J0231 Czwartek, 30 Listopada 2017, 5:27
Czyli Izrael posiadał zdecydował przewagę technologiczną nad Syrią która posiadała lotnictwo zorganizowane na modłę sowiecką. Dlatego poniosła klęskę.
Nojatotamnwm Środa, 29 Listopada 2017, 20:57
Odpowiedniki MiGa-21, czyli F-5 również nie miały szans z F-15 w walce 1 na 1. Taka sytuacja była w dolinie Bekaa więc nic dziwnego, że o ponad 15 lat starsze MiGi-21 były bezużyteczne. 23 było mało w wersjach MS. Do tego wyszkolenia i kiepska reakcja na atak. Dodatkowo Izrael korzystał ze wsparcia WRE i AWACS.

Irak podobnie- przewaga informacyjna i WRE. Zanim odpalono do 2 pierwszych MiGów-29 zbliżono się na 33 km. Jak widać atak z zaskoczenia.
W przypadku pierwszej walki manewrowej 1 MiG rozbił się lecąc na niskim pułapie, drugi walczył z kilkoma F-15E
W przypadku drugiej, jeden MiG został na początku walki trafiony z AIM-7, drugi musiał mierzyć się z oboma F-15
Podobnie w Serbii, tylko jeszcze większa różnica.
Widać, że w tych konfliktach występowała przewaga liczebna, technologiczna i informacyjna po stronie Izraela/NATO.
J0231 Czwartek, 30 Listopada 2017, 5:17
Bitwa w Dolinie Bekaa to rok 1982 i dlatego bym nie przeceniał znaczenia samolotów wsparcia typu AWACS. Bitwa w dolinie Bekaa była przede wszystkim bitwą manewrową. F-15 wystrzeliwały w kierunku syryjskich formacji wiele pocisków AIM-7F Sparrow, które trafiały zaledwie kilka MiGów. Następnie do akcji wchodziły lekkie F-16, F-15 i Kfiry, które wdawały się w manewrową walkę powietrzną z MiGami strącając je nawet za pomocą działek pokładowych. 93% strąceń odniesiono za pomocą rakiet kierowanych (głównie AIM -9L), a 7% za pomocą działek. Zdecydowanie więc zestrzelenia miały miejsce w walkach na krótki dystans. Izrael miał lepszych pilotów, lepsze samoloty a co najważniejsze lepszą elektronikę. Wynik starcia był więc druzgocący dla Arabów. Jest potwierdzony fakt gdzie jeden z izraelskich pilotów F-16 zestrzelił aż 4 MiGi. Pierwsze starcia izraelskich F-15 z MiGami miało miejsce w czerwcu 1979 roku w walkach nad Libanem. F-15 odniosły pierwsze zwycięstwo, zestrzeliwując cztery syryjskie MiGi-21MF. Eagle’e działały jako osłona myśliwska Kfirów atakujących bazy Organizacji Wyzwolenia Palestyny. Maszyny syryjskie usiłowały przechwycić izraelskie samoloty uderzeniowe. Wywiązała się walka manewrowa, w której trzy MiG-i zostały zestrzelone ogniem działek pokładowych, a jeden – rakietą AIM-9.
Nojatotamnwm Czwartek, 30 Listopada 2017, 14:06
Systemy AWACS i WRE dawały dużą przewagę- Syryjczycy byli ślepi. Ataki za pomocą AIM-7 umożliwiały też rozbicie formacji przeciwnika. IAF bez problemu mógł przeprowadzić walkę na własnych zasadach. AIM-9L pozwalało atakować samolot w przedniej półsferze, tymczasem R-3 z lat 60 tylko z tylnej. Do tego MiGi-21 mają gorszą manewrowość.
Świetne wyszkolenie Izraelczyków i mierne Syryjczyków tylko ułatwiło robotę IAF.
Davien Czwartek, 30 Listopada 2017, 23:13
Co do AIM-9L top nie jestem pewien czy juz je IAF posiadał, ich pierwsze użycie a wiekszą skalę to Wojna o Falklandy. Izraelskie F-15A i F-16A to tez pierwsze wersje tych samolotów, F-16 nawet nie dysponowały możliwościa ataku BVS
wanisław Wtorek, 28 Listopada 2017, 12:58
SU-35 porównywać można co najwyżej z F-15, choć przy nim wypada słabo. F-22 to zupełnie inna liga. Rosyjski SU nie ma z nim najmniejszych szans - zostanie zniszczony zanim się zorientuje, kto wypuścił rakietę.
Prosty Sołdatmen Wtorek, 28 Listopada 2017, 15:31
To może niech F-22 sobie polata nad bazą rosyjskich myśliwców w Syrii i to udowodni, przecież Davien pisał że Rosjanie nie zareagują bo się boją i dadzą sobie nawet swoją bazę zbombardować, byle by tylko wojna nie wybuchła, więc USA sie nie ma czego bać, może robić co chce...

F-15 nie może równać się z Su-35. Za wysokie progi. F-15 może startować najwyżej do starego Su-27.
Piotrek Wtorek, 28 Listopada 2017, 14:20
Wyjaśnij, dlaczego Su-35 wypada słabo przy F-15?
revvvv Wtorek, 28 Listopada 2017, 20:30
Dlaczego su-35 wypada gorzej? Jak ktoś kupuje rosyjski samolot to wymienia awionikę na zachodnią o ile może. Ba jak widziałem zdjęcia su-30mk2 to używają zachodnich celowników i pewnie jeszcze czegoś z zachodu. Generalnie po prostu mają gorszą elektronikę to w skrócie, świadomość sytuacyjna samolotu ze względu na bardziej rozbudowane sieci radarowe itd. Rosjanie mogą robić lepszy napęd rakiet, jako takie silniki i dość dobre radary ale za zachodem technologiami są z tyłu.
Davien Wtorek, 28 Listopada 2017, 19:42
Moze dlatego ze F-15C/E jest od niego lepszy we wszystkich praktycznie parametrach poczynając od radaru i awioniki , poprzez uzbrojenie a na osiagach kończąc?
Nojatotamnwm Środa, 29 Listopada 2017, 0:15
Taki lepszy, że USAF myśli nad jego wycofaniem.
Davien Środa, 29 Listopada 2017, 23:29
Juz nie mysli F-15 w wersjach C i E sa ciagle uzywane i będą jeszcze długo Zostaje ponad 170 F-15C zmodernizowanych do najnowszych wersji z radarami AESA i uzbrojeniem znacznie nowocześniejszym niż rosyjskie F-15E zostaje jeszcze więcej, rosja kupuje całe 98 Su-35 .
bender Środa, 29 Listopada 2017, 12:16
O tak. Myślą o tym od lat 80. Stad F-22. Ale po wojnie w Iraku okazało się, ze F-15 wciąż daje radę, wiec zamiast go wycofywać to go unowocześniają. A F-22 mają i tak.
Jaca Środa, 29 Listopada 2017, 6:24
F-15 obecnie poddawane są modernizacji podczas której otrzymują m.in. nowoczesne radary AESA, systemy osłony elektronicznej nowej generacji EPAWSS oraz nowoczesne sensory na podczerwień IRST. Wyposażenie i stopień nowoczesności przewyższa wszystko czym dysponują ruskie Suki. F-15 2040C bazuje na F-15 Silent Eagle i posiada pewne cechy obniżonej wykrywalności, jednak nacisk położono na zwiększenie możliwości prowadzenia walki powietrznej. Dość powiedzieć, że nowy F-15 może przenosić aż 16 pocisków powietrze-powietrze. Ponadto myśliwce będą wyposażane w radar AESA APG-63(v)3 i czujnik podczerwieni IRST dalekiego zasięgu. Dlatego F-15 nikt nie zamierza wycofywać i będą eksploatowane do 2040 roku.
obalaczmitow Środa, 29 Listopada 2017, 10:58
Wow - bombastycznie 2040 - 1972 - konstrukcja 68 letnia - ale strach. sensory na podczerwień - to do dziś ich nie miał - jak to możliwe najlepsiejszy z najlepsiejszych nie miał no i święty GRAL - AESA już na samo to słowo wszystkie rosyjskie maszyny spadają w dół a piloci na lotniskach odmawiają wsiadania do samolotów - bo słysza słowo AESA. a jeszecze jak dodadzą EPAWSS - ło kurcze - robią w gatki na sam dźwięk tego słowa. Ach i jeszcze magicznie obniżyli mu wykrywalność w samolocie zbudowanym w latach 70 magicznym hokus pokus sprawili że prawie będzie niewidzialny.
A z kim tą walkę powietrzną mają prowadzić? z producentami makówek czy ISIS? bo wbrew temu co piszą znafcy walka powietrzna BVR też wymaga manewrowości i trzeba dolecieć do przeciwnika i jak samolot zerwie się z wiązki radaru to można sobie strzelać tymi AMRAMMAMI na wiwat - więc realnie to te walki będą się odbywać na odległościach 30 km i nie dalej a tutaj ciężka i niezrwotna krowa typu F15 tylko cudem będzie w stanie wypracować pozycję i parametry do odpalenia rakiety przeciw Su-35 czy Su-30. Już teraz w Syrii Amerykanie mają kłopoty ze śledzeniem rosyjskich samolotów i to nawet wasze cudowne F22 - tak piszą pewne media - ale one się pewnie nie znają.
bender Czwartek, 30 Listopada 2017, 10:18
A niby dlaczego Amerykanie mieliby mieć problem ze śledzeniem rosyjskich maszyn w Syrii? Bo co? Jakaż to technologia miałaby utrudniać ich śledzenie? Rosyjskie samoloty stealth nie są, supercruise tak naprawdę też nie są, super technologii WRE również nie mają. No jaka miałaby być przyczyna trudności z ich śledzeniem???
W prawdziwym świecie za to możesz usłyszeć jak to Su-35 został zaatakowany przez amerykanskiego AWACSa :D
http://www.defence24.pl/480403,rosja-awacs-zaatakowal-su-35-w-syrii
Davien Środa, 29 Listopada 2017, 23:34
Obalacz takich bajek dawno nie napisałes, a najlepsze są te półaktywnie naprowadzane AMRAAM-y:)) Co do walki BVR to NEZ dla AIM-120C-7/D wynosi 70km wiec zapomnij o strzelaniu z 30, choc Su to pewnie będą musiały tak podlecieć. Tylko czy dożyja jak manewrowość w NEZ nic nie pomaga:)
Jakos w Syrii te "cudowne" Su-35 nawet nie wiedziały że obserwuje je z bliska para Raptorów..
j0231 Środa, 29 Listopada 2017, 13:33
Przepraszam bardzo, a ile młodsze są rosyjskie Su-35 i Su-30 od F-15? Przecież to tylko moderka bazowego Su-27. To, że w odróżnieniu od Amerykanów Ruscy nadają starym tylko zmodernizowanym samolotom nowe nazwy o niczym jeszcze nie przesądza. Ten mityczny Su-35 to tylko przeróbka Su-27M, który pierwszy oblot mial 29 lat temu (sic!). Pierwszy prototyp Su-35 powstał więc z modyfikacji istniejącego egzemplarza Su-27M i został oblatany w lutym 2008r. Su-27 pierwszy oblot miał 5 lat po F-15 w 1978r. Taka to nowość? USA ma przynajmniej konstrukcje nowej generacji F-22 i F-35, a co ma Rosja? Su-57 utknął w niemocy a innego nowej generacji samolotu nie widać.
Posłużę się kilkoma cytatami aby podeprzeć się pewnymi faktami z bliskiej historii lotnictwa wojskowego:
cyt: "W 1965 r. w USA został ogłoszony konkurs na samolot myśliwski nowej generacji. Rozstrzygnięto go w grudniu 1969 r. na korzyść projektu F-15 firmy McDonnell Douglas. Pod wpływem tych wydarzeń w 1969 r. w Związku Ra­dzieckim ogłoszono analogiczny konkurs na samolot nazywany potocznie anty-F-15, a formalnie — program PFI (Perspektiwnyj Frontowej Istrebitiel, przyszłoś­ciowy myśliwiec frontowy)."
"Jeszcze przed rozstrzygnięciem konkursu biuro konstruktorskie Artioma Mikojana przedstawiło jednak inną ideę: propozycję powtórzenia rozwiązań amerykańskich, gdzie obok ciężkiego F-15 powstał też lekki F-16."
"Paweł Suchoj długo nie chciał brać udziału w tym konkursie, uważał, że konstruktorzy radzieccy, dysponując ciężkim i zawodnym wyposażeniem nie są w stanie odpowiedzieć na samolot F-15 (według ocen specjalistów rosyjskich, ich wyposażenie elektroniczne jest 2, 3 razy większe i cięższe od wyposażenia zachodniego mającego analogiczne pozostałe parametry)."

Jak widać nawet Paweł Suchoj nie wierzył aby ZSRR był w stanie skonstruować samolot zdolny zagrozić w powietrzu F-15. I wcale nie pomylił się w swojej ocenie.
Ten mało manewrowy samolot dość łatwo rozprawił się w walce manewrowej z wieloma konstrukcjami rosyjkimi od MiG-21 zaczynając, a na MiG-29 kończąc. W czasie 3-dniowej bitwy w dolinie Bekaa myśliwce F-15 i F-16 zestrzeliły łącznie 85 MiGów, F-16 strąciły 44 Migi bez strat własnych, 40 strąciły samoloty F-15.
17 stycznia 1991 roku zestrzelono trzy samoloty MiG-29, wszystkie za pomocą pocisków AIM-7 Sparrow wystrzelonych przez samoloty F-15C z 58 eskadry 33 skrzydła myśliwskiego (kpt. John K.Kelk, Charles J. Magill, Rhory R. Dreager). Kolejne walki powietrzne odbyły się dwa dni później, 19 stycznia. Piloci także F-15C z tejże 58 eskadry (kpt. Craig W. Underhill, Cesar A. Rodriguez) starli się z dwoma irackimi Migami-29. Pierwszy Mig został zestrzelony przez pocisk Sparrow Underhill'a, drugi rozbił się o ziemię podczas prowadzenia walki manewrowej. Walki w Zatoce zakończyły się zestrzeleniem 5 samolotów Mig-29 przez samoloty F-15.
Obecnie modernizowane w najnowocześniejszą awionikę F-15 nawet nie są odpowiednikami rosyjskich Su-30/35 - one nadal zachowują dystans technologiczny do rosyjskich samolotów.
Wajda Środa, 29 Listopada 2017, 21:51
Jeżeli Su-35S to tylko odmalowany Su-27 to może kolega wyjaśni mi jaki był udział kompozytów w Su-27M 29 lat temu? Poza tym mylisz Su-35S z Su-27M, ponieważ marketingowo nazywano go Su-35,a wersję z wektorem ciągu Su-37, ale były to tylko demonstratory technologii. Za chwilę Su-35S będzie unowocześniony w awionikę z PAKFA, gdyż są kompatybilne i znowu F-15 poczuje się jak na początku lat 90-tych, gdy od Su-27 dostał baty w walce powietrznej na ojczystej ziemi Indian...
Davien Czwartek, 30 Listopada 2017, 2:21
Wajda jak na razie to Su-57 uzywa awioniki i radarów z Su-35 bo jego włąsne radary istnieją w trzech egzemlarzach testowych wiec pomarzyc dobra rzecz
A co do tej walki F-15 z Su-27 to moze jakies dowody przedstawisz bo na razie to F-15 masakrował rosyjskie maszyny, a zwykły Su-27 nie ma większych szans nawet z pierwszymi F-15C, nie mówiac o maszynach z lat 90-tych.
A co do pochodzenia Su-35 to polecam Lotnictwo,ładnie tam opisali ten samolot i to w artykule fana rosyjskich maszyn. Dobrze to jednak nie wyglądało:)
Wajda Czwartek, 30 Listopada 2017, 11:07
Dokładnie napisałem, że są kompatybilne, bowiem PAKFA korzystał z Irbisa, dlatego z Wiewiórki będzie mógł korzystać Su-35. Od przeszło roku piszesz o tych trzech testowych egzemplarzach mimo, że w tym czasie wyszły dwa kolejne Su-57 z pełnym docelowym wyposażeniem. Ja rozumiem, że musisz się pocieszać.
Davien Piątek, 01 Grudnia 2017, 12:54
Wajda jak widze prawda boli ze takie rzeczy zmyślasz ale po kolei:)
radar N036 nie nadaje sie do zamontowania w Su-35, wprowadzono za duzo zmian, tzreba by przerabiac pół przedniej częsci kadłuba albo bys go zwyczajnie usmażył. Awionika jest oparta o system MIRES, jak sobie wyobrażasz jego instalację w SU?? Radar N036 jest zamontowaniy jedynie na prototypie nr 3 z tych dwóch nowych to T-50-11 słuzy wyłącznie do badań nowego typu kadłuba a dwa radary to są badane na ziemi wiec powodzenia:))
Wajda Czwartek, 30 Listopada 2017, 10:51
Dokładnie napisałem, że są kompatybilne, bowiem PAKFA korzystał z Irbisa, dlatego z Wiewiórki będzie mógł korzystać Su-35. Od przeszło roku piszesz o tych trzech testowych egzemplarzach mimo, że w tym czasie wyszły dwa kolejne Su-57 z pełnym docelowym wyposażeniem. Ja rozumiem, że musisz się pocieszać.
Nojatotamnwm Środa, 29 Listopada 2017, 10:52
F-15 2040C to propozycja Boeinga. Więc czy powstanie zależy od decyzji USAF,a te już ustawiło F-15 jako pierwszy myśliwiec w kolejce do wycofania. Może coś kiedyś zmodernizują, ale nie teraz.
Davien Czwartek, 30 Listopada 2017, 2:25
A kto ma zgłaszac propozycje modernizacji maszyny jak nie jej producent. jakbys nie zauważył obecnie to Boeing jest producentem F-15. A co do wycofywania to 178 F-15C i kilkaset F-15E które zostają w służbie jeszcze przez wiele lat swiadczy raczej o czym innym:) Modernizowane sa cały czas, wszystkie F-15 przejda modernizację.
j0231 Środa, 29 Listopada 2017, 12:58
W 2016r podpisano kontrakt na prawie 600 mln USD na kolejny już etap modernizacji myśliwców F-15. Modyfikacja maszyn polega na instalacji nowych radarów - AN/APG-63(V)3 AESA na F-15 C/D oraz AN/APG-82(V)1 AESA na F-15E.
Umowa obejmuje instalację kolejnych 42 radarów APG-63(V)3 na F-15C/D oraz 29 radarów APG-82 na F-15E.
Modernizacja samolotów F-15 jest prowadzona od 2014r i obejmuje oprócz radarów AESA również instalację systemu walki elektronicznej piątej generacji EPAWSS oraz wymianę komputera pokładowego i cyfryzację kabiny. Amerykanie założyli, że zmodernizowanych zostanie ponad 200 myśliwców F-15C/D.
Na samolotach F-15E instalowane są radary AN/APG-82(V)1, również bazujące na technologii AESA. Prace modernizacyjne mają zostać wykonane na - w sumie około 225 takich myśliwcach.
Wyposażenie samolotów F-15 w radiolokatory z aktywnym skanowaniem elektronicznym (AESA) to jeden z priorytetowych programów modernizacji sił powietrznych Stanów Zjednoczonych, zarówno w odniesieniu do myśliwców przechwytujących F-15C/D jak i samolotów wielozadaniowych F-15E Strike Eagle.
Jak dotąd siły powietrzne USA zainstalowały już dziesiątki takich stacji na swoich myśliwcach F-15 C/D/E. Do 2022r. ponad 400 myśliwców F-15 zostanie wyposażonych w najnowocześniejszą awionikę.
Obecnie więcej F-15 lata w powietrzu z radarami AESA niż Rosja posiada samolotów Su-35 w ogóle.
Nojatotamnwm Środa, 29 Listopada 2017, 19:12
Dalej to nie jest 2040C, a wymiana radarów, by F-15 nie pozostawał na poziomie lat 80/90.
J0231 Czwartek, 30 Listopada 2017, 6:56
Zmodernizowany F-15 to nie tylko awionika ale nowoczesne kompozyty płatowca i powłoki radioprzeźroczyste zmniejszające skuteczną powierzchnię odbicia. Stosując nazewnictwo rosyjskie to taki F-25.
Nojatotamnwm Czwartek, 30 Listopada 2017, 14:07
Ale znów to F-15SE.
Stare otrzymują tylko radary. A 2040C nie widać.
J0231 Czwartek, 30 Listopada 2017, 15:22
Naprawdę tylko radary?
http://www.defence24.pl/66945,samoloty-f-15-beda-lataly-jeszcze-po-2035-roku
Nojatotamnwm Czwartek, 30 Listopada 2017, 23:04
I z artykułu wynika, że radary plus wymiana starej elektroniki.
Nie ma natomiast nic o tym:
"ale nowoczesne kompozyty płatowca i powłoki radioprzeźroczyste zmniejszające skuteczną powierzchnię odbicia."
czyli o czym wspomniałeś w poprzednim komentarzu.
J0231 Piątek, 01 Grudnia 2017, 6:05
Żeby przedłużyć resurs maszyny trzeba dokonać zmian także w samym płatowcu panie Nojatotamnwm.
polak mały Wtorek, 28 Listopada 2017, 12:57
Su35 z trudem dotrzymuje kroku zachodnim maszynom 4 generacji czyli np. Rafale, Typhoon, F16c bl52. O nowszych nie ma co mówić bo to jest przepaść. Winna jest oczywiście ruska awionika i uzbrojenie.
Wajda Wtorek, 28 Listopada 2017, 14:49
A jak jest ruska awionika i uzbrojenie Su-35 w porównaniu z wymienionymi konkurentami?
kubuspuchatek Wtorek, 28 Listopada 2017, 14:22
No nie ma to jak fachowiec - a co to ta awionika - tak dokładniej? F16 - 3 tony paliwa i 8 ton uzbrojenia? i do wersji V nawet bez radaru PESA tylko zwykły dopplerowski, o nahełmowym wskaźniku celu nie wspominając, o systemie automatycznej orientacji w przestrzeni nie wspominając, o automatycznym systemie lotu na małych wysokościach na rzeźbę terenu - no to rzeczywiście winna awionika.
Całe media przez lata wbijały dzień po dniu o niesamowitości F16 czy EF35 bo tak musiało być - a ta niesamowitość okazuje się bajką, bo co to za niesamowitość jak samolot z pełnym uzbrojeniem nie doleci i nie wróci nawet do granicy Polski z Rosją o locie z prędkością ponaddźwiękową nie wspominając , co to za niesamowitość EF200 5 ton paliwa i 7 ton uzbrojenia. Su-35 ma udźwig 16 ton czyli 8 ton paliwa i 8 ton uzbrojenia / a max może zabrać 12 ton paliwa w zbiornikach wewnętrznych/ i 6 ton uzbrojenia - a zwrotnością i prędkością przebija wszystkie te konstrukcje Więc nie wiek kto tutaj komu dotrzymuje kroku. A już to 100 x pisałem - ani F22 ani F35 nie są niewidzialne to bajki i nic więcej. F22 i F35 mają wszystko to co inne samoloty - czyli normalne skrzydła z krawędziami natarcia, normalne stateczniki, normalne lotki i normalne "nos"-y , wloty powietrza też mają wszelakie krawędzie, ale są malutkie - a malutkie wloty to mała ilość powietrza w silniku. F22 może zabrać 8 ton paliwa i 8 ton broni ale w komorach wewnętrznych max musi za sobą targać wszędzie tankowiec i zabrać w komorach wewnetrznych mikoilosć uzbrojenia. I taki był fantastyczny że przestano go produkować
bender Środa, 29 Listopada 2017, 13:32
Ależ kolego, podniecasz się tymi systemami automatycznej orientacji w przestrzeni i automatycznego lotu na małych wysokościach uwzględniającego rzeźbę terenu a to było już w Tornado wprowadzanym do służby od 1979 roku. Rozumiesz? Takie cuda to już w służbie od 38 lat :-D
polak mały Środa, 29 Listopada 2017, 10:55
Kolego, nawet mi się nie chce prostować wszystkich bzdur, które wypisałeś. Napiszę tylko o prostych faktach: standardowym wyposażeniem np. naszych F16 są rakiety, które dosięgną Su35, zanim ten będzie w stanie użyć swojego uzbrojenia. W przypadku walki manewrowej, Su35 i tak nie ma szans pomimo lepszej manewrowości, a to z powodu użycia AIM9x przez nasze F16. Dodam, że celownik nachełmowy w F16 jest o dwie klasy lepszy, niż ten ruski. Osiągami to ty się nie podniecaj, bo ruskie samoloty mogą użyć uzbrojenia przy mniejszej prędkości niż zachodnie, a więc do walki muszą zwolnić. Porównywanie Su35 do Eurofightera, F15C jest po prostu głupie. Porównywanie do F35 i F22 jest absurdalne. Najwyraźniej nie rozumiesz po co samolotom własności stealth i jak bardzo zmieniają taktykę walki powietrznej. Dodajmy, że Su35 i wszelkie inne przeróbki Su27, z podwieszeniami świeci na radarze jak reflektor, F16 jest pod tym względem lepszy i to wyraźnie. Dodajmy, że standardem w NATO jest korzystanie z AWACS, które zwiększają "widzenie" myśliwca o 200-300km. Rosja ma obecnie trzy nadające się do czegoś samoloty wczesnego ostrzegania, z czego jeden sprawny. Trochę mało, jak na tak wielkie terytorium. Dodajmy, że standardem w NATO jest użycie samolotów typu Jointstars, czyli inaczej mówiąc WRE. Rosja ma podobne, ale raczej przestarzałe. Ostatnie użycie - w Gruzji było kompletnie nieudane i nic nowego od tamtych czasów nie kupili Reasumując - w realnej wojnie, ruskie samoloty będą w stanie bronić własnej przestrzeni powietrznej, we współdziałaniiu z radarami dalekiego zasięgu i radarami systemów opl. Ew. akcje ofensywne byłyby dla nich obarczone wielkim ryzykiem a osiągnięcie przewagi powietrznej w ataku jest nierealne.
Co ciekawe sami Rosjanie o tym wiedzą, stąd zakładają, że ich oddziały lądowe będą musiały walczyć w sytuacji braku osłony pow. Dlatego wyposażają je we własną opl i wszelkie inne składowe. W NATO są to zwykle oddziały przydzielane w zal. od zadania.
Obalaczmitow Środa, 29 Listopada 2017, 12:56
No i w symulacji w mon opartej na prawdziwych danych a nie bajkach w Wikipedii nasze lotnictwo wytrzymało całe 4 h - wow. Poza napisaniem 100x lepsze żadnej treści. Wy naprawdę myślicie ze amrammy bedą strzelać na 100 km do myśliwców - dobre, dobre. A jak na razie to zestrzeliły prymitywne migi 21 i 29 z 18 km. Nawet jeden z was tak sie zapędził ze wkleił ulotkę LM w której to ich analitycy stwierdzili ze f16/f18/f15 maja szanse 1:1 z su27 i migiem 29 a nie było su35 i su30
polak mały Piątek, 01 Grudnia 2017, 15:56
Zapewne masz na myśli symulację mon FR? Bo polskie takowej z opisanym przez ciebie skutkiem nie przeprowadziło.
My naprawdę nie myslimy, że AIM120 będą odpalane na odl. 100km. Wystarczy, że to będzie 70, dla ruskiej broni zasięg niewyobrażalny.
Davien Wtorek, 28 Listopada 2017, 19:54
Ale stek bzdur:))
Po pierwsze F-16 sa wyposazone w celownik nahełmowy i to o wiele nowoczesniejszy niż rosyjski , który nie jest nawet JHMCS tylko znacznie prymitywniejszym systemem
Po drugie EF-2000 z tym swoim udzwigie ma nie dość ze 9 ton udzwigu uzbrojenia , anie siedem jak zmyslasz, to jeszcze pod względem zasięgu bojowego przebija Su-35
Po trzecie F-22/35 zestzrela Su-35 zanim ten sie w ogóle zorientuje ze któś do niego strzela, bo ze swoim radarem to moze wykryje F-35 jak mu ten pod nosem przeleci( Irbis wykrywa RCS 0,01m2 z 90km w trybie dalekiego wyszukiwania-RCS F-35 to 0,001m2) wiec powodzenai:)
Zasieg bojowy F-35A jest wiekszy niż Su-35 wiec naprawdę...
Pod względem zwrotności to EF-2000 w niczym nie ustepuje Su-35, a Raptor rozkłada go na łopatki
PS Wszystkie osiągi Su-35 dotyczą gołego samolotu bez podwieszen, dla F-22/35 są to osiągi z uzbrojeniem w komorach:)
Wajda Środa, 29 Listopada 2017, 14:20
"o wiele nowoczesniejszy niż rosyjski , który nie jest nawet JHMCS tylko znacznie prymitywniejszym systemem" - jak znacznie prymitywniejszy? Rosyjski pilot obracając głowę namierza w taki sam sposób samolot przeciwnika jak w JHMCS. EF ma 9 ton uzbrojenia, ale tylko 5 ton paliwa wewnętrznego przez co słusznie kolega @kubuś zauważył, że standardowo EF musi zabierać 2x1000kg zbiorniki paliwa i zostaje mu już tylko 7 ton na uzbrojenie, gdzie Su-35 ma 11 ton paliwa wewnętrznego, a jeszcze dodatkowo bierze 8 ton uzbrojenia. Z zasięgami to raczysz żartować. Dla EF jest to 2900 km, a z dodatkowymi 3 zbiornikami 3800 km, a odpowiednio dla Su-35 3600 km i 4500 km z dwoma zbiornikami paliwa.
"Su-35 zanim ten sie w ogóle zorientuje ze któś do niego strzela" - pewnie, że się zorientuje, ma całą gamę sensorów ostrzegawczych. F-35 strzelając w BVR zdradzi tylko swoje położenie w przestrzeni.
" moze wykryje F-35 jak mu ten pod nosem przeleci" - i znowu bajeczka pod tytułem "W moim davienowskim wyimaginowanym świecie F-35 zawsze znajduje się idealnie na wprost przeciwnika, pod kątem 0 stopni od strony najniższego RCS", ale to tylko bajeczka. W rzeczywistości taka konfiguracja zdarza się niezwykle rzadko. Poza zakresem pracy radaru F-35 jest jeszcze 240 stopni przestrzeni.
"Zasieg bojowy F-35A jest wiekszy niż Su-35" - tu już wszystkich rozśmieszyłeś
"osiągi Su-35 dotyczą gołego samolotu bez podwieszen, dla F-22/35 są to osiągi z uzbrojeniem w komorach" - bzdura. Max osiągi podaje się zawsze bez uzbrojenia. To na pokazach we Francji latał z uzbrojeniem w komorach? Bo kiepsko wypadł. Jak sobie przypomnę te ociężałe zakręty.. Tak, więc podliczając dałeś 5 wpadek Davien
Nojatotamnwm Środa, 29 Listopada 2017, 0:27
Oczywiście F-22/35 to wszystko potrafią i nawet kawę zaparzą. A później taki bez podwieszeń F-35 spotka obciążonego F-16D i upss- nie da się wymanewrować.
I potem USN wybiera F-18 niż 35, bo wolą takie gorsze maszyny co nie wszystko potrafią zrobić (no ale przynajmniej bocian w nie nie wleci) :)
J0231 Środa, 29 Listopada 2017, 6:43
Ćwiczenia F-35 z F-16D miały przede wszystkim przetestować zdolności manewrowe F-35 na bardzo dużych kątach natarcia, a nie jego zdolności bojowe w tym elemencie walki. Wyniki tych testów pozwoliły na zwiększenie dozwolonego przez oprogramowanie zakresu manewrów przez F-35. Oprogramowanie systemu sterowania lotem jest nadal w fazie rozwoju do wersji Block 3F i na pewno nie jest to wszystko na co będzie stać F-35. Celem testu nie było sprawdzenie, kto wygra, ale jedynie zbadanie, jakie manewry jest w stanie wykonać F-35 na ówczesnym etapie rozwoju, a F-16D służył tylko za punkt odniesienia. USN nie zamierza zmniejszać zamówień na F-35C tylko z powodu opóźnień w programie zdecydowano się zamówić 70 samolotów F-18 do roku 2021 które mają stanowić pomost do czasu wprowadzenia na lotniskowce 480 samolotów F-35C.
obalaczmitow Środa, 29 Listopada 2017, 11:14
No skoro F35 w wersji gładkiej potrafi wymanewrować w pełni obciążony F16 którego manewrowość w takiej konfiguracji jest zbliżona do B52 no to sukces nad sukcesy. I dlatego USAF zaleca ucieczkę w przypadku możliwej walki z Su - zaiste ciekawe
revvvv Czwartek, 30 Listopada 2017, 20:26
a jak poczytasz dalej niż artykuły z przed paru lat. Dowiesz się że później F16 dostawał w ciry w walce manewrowej i na odległość od F35. Ale tego szukać już się nie chce?
Nojatotamnwm Środa, 29 Listopada 2017, 11:07
I okazało się, że F-35 szybko wytraca energię, której nie jest w stanie odzyskać. Co powoduje, że po kilku manewrach staje się łatwym celem.
j0231 Środa, 29 Listopada 2017, 17:50
@obalaczmitów
@Nojatotamnwm

Oczywiście panowie na katach natarcia 110 stopni (taki test wtedy F-35 przechodził) nie da się długo utrzymać energię i wykonywać "niesłychane" manewry.
Nojatotamnwm Środa, 29 Listopada 2017, 19:51
Ale jego napęd nie był w stanie odrobić strat, co dla obecnych maszyn IV generacji nie jest problemem.
Davien Środa, 29 Listopada 2017, 23:51
To jaki samolot 4 generacji ma pełną swobode manewru na 110stopniach kąta natarcia. czekam? czyzby żaden?
j0231 Środa, 29 Listopada 2017, 21:41
Żaden samolot 4 generacji nie jest w stanie osiągnąć katów natarcia 110 stopni.
Wajda Czwartek, 30 Listopada 2017, 15:06
Biedny Pugaczow. Nawet nie wiedział, że nie mógł zrobić tego co zrobił...
j0231 Czwartek, 30 Listopada 2017, 16:16
Ten biedny Pugaczow wykonał "Kobrę" na samolocie Su-27, lecz nieobeznani w temacie widzowie nie wiedzą, że powyższe manewry świadczyły o niewykorzystaniu możliwości aktywnego układu sterowania. Żeby samolot mógł w pełni wykorzystywać aktywny układ sterowania, konstrukcja musi być zaprojektowana jako niestateczna statycznie. W samolocie stabilnym (konwencjonalnym statycznie), środek siły nośnej i środek ciężkości znajdują się blisko siebie. Jeśli przesuniemy środek siły nośnej ku tyłowi, samolot może szybciej zmieniać kierunek, uzyskując dodatkowe możliwości co w walce powietrznej daje mu przewagę nad samolotem bardziej stabilnym, ale jednocześnie staje się znacznie trudniejszy, a nawet niemożliwy w pilotażu. Aby złagodzić tę trudność, zamiast systemu mechanicznego, w którym ruchy drążka sterowego są przenoszone na ruchome powierzchnie sterujące za pomocą cięgieł, zastosowano elektryczny system "sterowania po drucie" (Fly-by-Wire). Samolot niestateczny statycznie bez wspomagania komputera nie jest w stanie nawet wystartować, a jeżeli znajdzie się już w powietrzu będzie wykonywał niekontrolowane "fikołki". Rosyjskie Su-27 są konstrukcjami o konwencjonalnej stateczności, a w samolotach statecznych konwencjonalnie jest niemożliwe wykorzystywanie w pełni elektronicznego układu sterowania, bowiem "kobrę" można wykonać jedynie na samolocie o konwencjonalnej stateczności wykorzystując dużą masę przedniej części kadłuba do bezwładnościowego zwiększenia kąta natarcia. Po wyłączeniu ogranicznika kąta natarcia(możliwość taka istnieje tylko w samolotach o konwencjonalnej stateczności bez ryzyka katastrofy) można przez krótki czas uzyskać kąty natarcia jak to zrobił Pugaczow znacznie ponad wartości użytkowe(zresztą chwilowo) i wykonać "kobry" i "dzwony". Duża masa przedniej części kadłuba świadczy zaś o wysunięciu środka ciężkości przed środek parcia (normalny zapas stateczności). Samoloty zachodnie najnowszej generacji są zaś niestateczne, dzięki czemu można do maksimum wykorzystać sterowność samolotu ustatecznionego elektronicznie. Po prostu na wykonanie kobry nie pozwoli system kontroli lotu DFCS..
Pozorna zaleta rosyjskich maszyn którą zachwycają się różni "specjaliści" forumowi od lotnictwa jest w rzeczywistości poważną wadą tych samolotów. Manewry typu "kobra" i "dzwon " w reżimie manewrowej walki powietrznej może wykonywać na samolocie 4 generacji bez TVC chyba tylko pilot-samobójca.
Wajda Czwartek, 30 Listopada 2017, 23:57
Nieobeznani w temacie powiadasz?
" Żeby samolot mógł w pełni wykorzystywać aktywny układ sterowania, konstrukcja musi być zaprojektowana jako niestateczna statycznie" To twoje słowa, a teraz lekcja historii dla własnie tych nieobeznanych w temacie: "Trzeba też powiedzieć, że Su-27 byłby zupełnie inny, gdyby nie by­ło przedtem w biurze konstruktor­skim dwóch samolotów: T-4 i T-4MS. Na T-4 konstruktorzy zastosowali po raz pierwszy w świecie (na nowo zbudowanym samolocie) aktywny układ stero­wania (fly-by-wire), uwierzyli weń i z inicjatywy Isaaka Basławs-kiego zastosowali go na T-10. Do niego również należała idea, aby samolot T-10 budować jako staty­cznie niestateczny w kanale po­dłużnym. Niestateczność samolotu w ka­nale podłużnym bezpośrednio zwiększa maksymalną doskona­łość aerodynamiczną dzięki temu, że ujemna siła nośna na usterzeniu poziomym, jaka jest w samolocie statecznym, w niestatecznym przekształca się w dodatnią. Dało tu w sumie 1.5-2 jednostki dosko­nałości aerodynamicznej dodatko­wo. To założenie z kolei wymusiło zastosowanie czynnego układu sterowania. Niestatecznym samo­lotem nie da się sterować przez układ mechaniczny, między pilotem i wzmacniaczem usterzenia musi być komputer." Dziękuję, że mogłem cię czegoś nauczyć.
Nojatotamnwm Czwartek, 30 Listopada 2017, 14:09
To są manewry dla maszyn z silnikami z ciągiem wektorowym. Su-30 bez problemu może manewrować z kątem 120 stopni. Rafale np. z 100 stopni.
j0231 Czwartek, 30 Listopada 2017, 16:33
F-35 potrafi wykonać lot na wysokich kątach natarcia dochodzących do 110 stopni i nie utracić stateczności. Pomimo, że nie ma silnika ze zmianą wektora ciągu. F-22 potrafi przekroczyć w locie kąty natarcia powyżej 100 stopni nie wykorzystując nawet ruchomych dysz silnika również przy zachowaniu stateczności. Samoloty 5 generacji mogą wykonywać loty na pozakrytycznych katach natarcia z zachowaniem pełnej nad nimi kontroli.Tego nie potrafi żaden samolot generacji czwartej.
"The DFCS is a "g" demand system with +9.0g/29° angle of attack (AoA) limit in air-to-air mode and +5.5g/20° AoA limit in both of the two air-to-ground/heavy stores modes (ST1 and ST2) to cater for forward or aft centre of gravity. The aircraft continuously "recognises" the load it carries, but indicates and leaves the final DFCS mode selection to the pilot. Minus g limit in all modes is -3.2."

Jak widać DFCS Rafale nie pozwala przekroczyć kąta natarcia 29 stopni przy przeciażeniu +9g w trybie powietrze-powietrze i 20 stopni w trybie powietrze-ziemia przy przeciażeniu +5,5g.
To są prawdziwe dane odnośnie charakterystyk lotnych Rafale... W F-35 cyfrowy system kontroli lotu DFCS pozwoli utrzymać w locie kąt natarcia 50 stopni.
Chwilowe wykonywanie lotu z kątami natarcia powyżej 90 stopni wykonywały więc już konstrukcje starsze niż Rafale... Nie jest więc to jakiś niespotykane i wyjątkowe osiągnięcie przypisane tylko francuskiej maszynie, tym bardziej, że w przypadku samolotu o konstrukcji niestatecznej mamy do czynienia z coraz szybszymi, opartymi na światłowodach, cyfrowych systemach sterowania lotem.
F-35 oficjalnie wykonał lot z AoA 110 stopni z zamierzonym przeciągnięciem, pewnie mógłby i wykonać z większym, pod warunkiem w pełni już dopracowanego DFCS-u.
Wajda Piątek, 01 Grudnia 2017, 0:03
F-35 potrafi wykonać lot na wysokich kątach natarcia dochodzących do 110 stopni i nie utracić stateczności. A jakie były uwarunkowania tego lotu? Prędkość, czas wykonania tego manewru?
J0231 Piątek, 01 Grudnia 2017, 6:50
Cytat: "AF-2 was the first F-35 to be flown to 9g+ and -3g, and to roll at design-load factor. The aircraft, which was also the first Joint Strike Fighter to be intentionally flown in significant airframe buffet at all angles of attack, was calibrated for inflight loads measurements prior to ferrying to Edwards in 2010. (...) Departure resistance was proven during high angle-of-attack (AOA) testing, which began in late 2012 with the aircraft pushing the nose to its production AOA limit of 50 deg. Subsequent AOA testing has pushed the aircraft beyond both the positive and negative maximum command limits, including intentionally putting the aircraft out of control in several configurations ranging from "clean" wings to tests with open weapons-bay doors. Testing eventually pushed the F-35 to a maximum of 110 deg. AOA. (...) With the full flight envelope now opened to an altitude of 50,000 ft., speeds of Mach 1.6/700 KCAS and loads of 9g,"

W styczniu 2015 pilot testowy F-35 David “Doc” Nelson wykonywał na swojej maszynie AF-2 loty z kątami natarcia dochodzącymi nawet do 110 stopni i z przeciążeniami do 9g+ i -3g. F-35 na wysokości 50 000 stóp wykonywał manewry do 9G przy prędkości 1,6 Macha. Przeciążenie jakim został poddany wynosiło wtedy nawet 9,88G. Wskaż teraz panie samolot tzw. generacji 4+ którego system kontroli lotu pozwala uzyskiwać roboczy kąt natarcia AoA dochodzący do 50 deg.
Wajda Piątek, 01 Grudnia 2017, 18:27
Co to jest roboczy kąt natarcia? Przypadek przez ciebie opisany dotyczy zamierzonego przeciągnięcia i uzyskaniu wysokich kątów natarcia z brakiem sterowności, przeprowadzanych na samolotach testowych. Od tego są piloci testowi, żeby sprawdzać maszyny w różnych różnych ekstremalnych konfiguracjach, co nie oznacza, że takie manewry będą dopuszczone w toku eksploatacji. Czas zweryfikuje, a z czasem i dostępne instrukcje lotu, które rzucą jakieś światło na osiąganie dopuszczalnego AoA dla F-35. Na dzień dzisiejszy to podniecanie się jednorazowym wyczynem w warunkach testowych.
J0231 Piątek, 01 Grudnia 2017, 20:16
Roboczy czyli stały nie ograniczony limitem przez cyfrowy układ sterowania lotem DFCS. Okazało się, że F-35 spisywał się bardzo dobrze. Samolot wytrzymuje bez problemu przeciążenia +9G i -3G, potrafi też wykonywać manewry z przeciążeniami 9G przy prędkości 1,65 Macha. Wyniki tych testów pozwoliły na zwiększenie dozwolonego przez oprogramowanie zakresu manewrów jakie będzie mógł wykonywać seryjnie produkowany F-35. Oprogramowanie systemu sterowania lotem jest nadal w fazie rozwoju i na pewno nie jest to wszystko na co będzie stać F-35. Pełne możliwości oprogramowania sterowania lotem zapewni wersja 3F w 2018r. Jak twierdzi Nelson już pod koniec 2012r. samolot uzyskał przewidziany przez producenta limit 50 stopni. W kolejnych testach przekroczono limit kąta zarówno dodatniego, jak i ujemnego. W końcu osiągnięto kąt natarcia wynoszący 110 stopni. To nie był jednorazowy wyskok bo loty testowe F-35 na wysokich kątach natarcia z zamierzonym przeciągnięciem kontynuowane są od 2012r.
Nojatotamnwm Czwartek, 30 Listopada 2017, 23:22
"Tego nie potrafi żaden samolot generacji czwartej."
Czyli wg cb Rafale i Su-30/35 to samoloty V generacji?
Bo te jak najbardziej potrafią wykonywać ostre manewry ze 100-120 stopni. Do tego dzięki dwóm silnikom szybko nadrabiają energię. F-35 nie.Silnik F-35 ma ciąg wektorowy. Inaczej takich manewrów nie był by w stanie zrobić. Dalej jakoś nie mogę znaleźć tych 50 stopni dla 9G.

" If a turning fight is unavoidable, the F-35 has good instantaneous turn performance and good high angle of attack (50°AOA limit) performance comparable to a Boeing F/A-18 Hornet, which means a similar strategy could be adopted if one finds him or herself in such a situation."

A to zdanie ładnie mówi, że możliwości manewrowe pozostają na poziomie F-18, czyli maszyny IV generacji.
J0231 Piątek, 01 Grudnia 2017, 6:23
Żaden samolot 4 generacji nie jest w stanie wykonywać loty na stałych kątach natarcia 50 stopni. Limit lotu dla F-35 wynosi 50 deg, co jest wartością większą niż powszechnie używanych konstrukcji 4 generacji których stała wartość kąta natarcia nie przekracza 30 deg. Dla porównania system kontroli lotu EF-2000 nie pozwala przekraczać kąta natarcia AoA wynoszącego 25 stopni.
"The Typhoon, by comparison, has a 25° AOA limit. In the F-35, Lockheed made the decision to limit the AOA to 50°...." Podczas gdy F-35 to 50 stopni.
Samoloty 4 generacji mogą wykonać lot na AoA 100-120 stopni ale tylko z zachowaniem stateczności ale bez sterowności czyli bez kontroli nad samolotem.
Wajda Piątek, 01 Grudnia 2017, 13:56
Na chwilę obecną to limit przeciążenia dla F-35 wynosi bodajże 7g to jakie ty chcesz kąty natarcia osiągać w okolicach 50 st?
J0231 Piątek, 01 Grudnia 2017, 17:42
Jeszcze raz powtórzę panie Wajda. W styczniu 2015 pilot testowy F-35 David “Doc” Nelson wykonywał na swojej maszynie numer AF-2 loty z kątami natarcia dochodzącymi do 110 stopni i z przeciążeniami do 9g+ i -3g. F-35 na wysokości 50 000 stóp wykonywał manewry do 9G przy prędkości 1,6 Macha. Przeciążenie jakim został poddany wynosiło wtedy nawet 9,88G. Po prostu samolot testowy został przystosowany już do wykonywania przeciążeń nawet ponad 9G. Faktycznie seryjne F-35 będą mogły wykonywać loty z przeciążeniem 9 G od wersji 3F.
Nojatotamnwm Piątek, 01 Grudnia 2017, 13:25
Su-27 dla przykładu osiągał stałe 30 stopni.
Rafale potrafi 40 stopni.
Su-35 dzięki silnikom z ciągiem wektorowym może wykonać lot z kątem natarcia 60 stopni.
Ale tak jak wynika z wcześniejszego opisu manewrowość F-35 to dalej poziom F-18.
J0231 Piątek, 01 Grudnia 2017, 17:35
Od kiedy to F-18 może lecieć na stałych kątach natarcia 50 stopni? O wejściu na 110 stopni z panowaniem nad samolotem już nie wspomnę.
Nojatotamnwm Piątek, 01 Grudnia 2017, 18:02
Bo kąt natarcia nie jest jedynym wyznacznikiem manewrowości?
J0231 Piątek, 01 Grudnia 2017, 19:59
Jest jeszcze prędkość kątowa a właściwie corner velocity ale te wartości są jeszcze tajne dla F,-35. Skąd zatem wiadomo że to poziom F-18?
adelajd Wtorek, 28 Listopada 2017, 17:41
Dla ścisłości - można osiągać niezłe wyniki obniżonej wykrywalności ale DLA KONKRETNEGO PASMA. Nie istnieje stealth szerokopasmowy bo to wbrew prawom fizyki - no chyba że powstanie jakiś genialny materiał pochłaniający szerokie widmo fal radarowych a nie tylko konkretnego wąskiego pasma.
Smuteczek Środa, 29 Listopada 2017, 9:15
Nie tylko pasmo sie liczy. Krytyczne jest z jakiego kierunku patrzysz na taki samolot radarem. Te wszystkie super małe wartosci sa tylko kiedy patrzysz jak leci prosto na ciebie. Problem sie pojawia jednak wtedy kiedy od ciebie ucieka albo probuje minac bokiem.
bender Środa, 29 Listopada 2017, 13:25
Wszystko się zgadza: stealth zapewnia obniżoną wykrywalność w związku z tym trudniej go wykryć z daleka. Ale jak przeleci centralnie nad Tobą to masz szanse, vide casus F-117 w Serbii. To wynika z równania radarowego: szanse wykrycia obiektu są odwrotnie proporcjonalne do kwadratu odległości, ergo im mniejsza skuteczna powierzchnia odbicia, tym krótszy dystans wykrycia.
Davien Wtorek, 28 Listopada 2017, 22:46
I włąśnie panie adelajd funkcja stealth działa przeciwko radarom naprowadzania rakiet i głowicom samonaprowadzającym. radary na fale długie jak najbardziej wykryja stealth ale wykryc a zestrzelić to dwie rózne rzeczy. Wiesz ze cos do ciebie leci ale nie możesz tego namierzyc i zestrzelić, bo twój radar naprowadzania tego nie widzi, a głowic zakresu metrowego nawet rosjanie nie wcisna do rakiet plot.
Polanski Wtorek, 28 Listopada 2017, 20:53
Rozmawiamy z fachowcem z Bazy 51? Bo tylko oni znają wszystkie parametry obniżonej wykrywalności. Prace prowadzono w latach 60-tych. Do dzisiaj nikt nie wie wszystkiego jak to sie robi. Sama teoria to nie wszystko. Zastosowano całą masę środków aby do tego dość, a ty to wszystko wiesz. Bo chyba wiesz skoro tak autorytatywnie się wypowiadasz.
KarLag Wtorek, 28 Listopada 2017, 17:34
Zaprzestano produkcji F22 z powodu kosztów
Urko Środa, 29 Listopada 2017, 11:57
Tak i z tych samych powodów próbowano wznowić produkcję, co jak wiadomo zakończyło się fiaskiem. Krytyczna część zmagazynowanej dokumentacji produkcyjnej i narzędzi okazała się "zaginiona", a jej odtworzenie miało by być jeszcze droższe. Po prostu jakiś sabotaż! Co do wznawiania starych konstrukcji, to nadal duża część lotników marynarki twierdzi, że ostatnim samolotem, który spełniał wszystkie ich wymagania był F-14. A nowy F-35 jest takim samym kompromisem jak morka wersja F-111 i może się okazać takim samym fiaskiem. Oczywiście wznowienie produkcji Tomcatów można traktować tylko jako żart. W Rosji było by coś takiego możliwe (bo tam nadal nie ma kapitalizmu)
gregorx Wtorek, 28 Listopada 2017, 10:08
Corran, Biesowiec. I były tam (przynajmniej w jednej eskadrze) zmodernizowane Su-27SM przesunięte z Dzemgi. Jako sparki Su-35S uzupełniają Su-30SM. Su-30M2 zastąpiły Su-27UB w pułkach (bo wrócili do struktury pułkowej) latających na zmodernizowanych Su-27SM.
Corran Wtorek, 28 Listopada 2017, 13:05
Su-27SM są równie stare co niemodernizowane maszyny, Su-30M2 uzupełniają Su-27SM3, ale to są nowe płatowce (nieodebrane eksportowe dla Chin). SM raczej trafiają do baz raczej samodzielnie, np zastępują MiG-29 również w 6982 Awiabazie w Domnej (Centralny OW), bez Su-35S. Łączenie Su-35S i Su-30SM nie ma dużego sensu, te maszyny jednak sporo się różnią.
gregorx Wtorek, 28 Listopada 2017, 17:36
Su-30M2 zakupiono 20 szt. Nie sądzisz chyba że wszystkie trafiły do eskadry z Krymska, która jako jedyna eksploatuje nowe Su-27SM3? ; )
SM zastępują w WKS MiGi-29 (Domna, Millerowo i obecnie Kursk), ale kilka maszyn trafiło też do Dzemgi, natomiast faktycznie nie widziałem ich nigdy na zdjęciach z kolejnego pułku gdzie poszły Su-35S (Centralnaja Ugłowaja). Możliwe więc że zrezygnowało z planów wykorzystania ich jako sparki, co o tyle miałby sens że wraz z Su-35S stacjonują Su-27SM a tym z kolei towarzyszą Su-30M2.
Corran Wtorek, 28 Listopada 2017, 23:34
A Dzemgi się nie liczy, to przyzakładówka, tam kiedyś nawet Su-34 mieli
gregorx Środa, 29 Listopada 2017, 11:37
Ale nie Irkutu, który Su-30SM produkuje. I nie przypominam sobie żeby w Dzemgi stacjonowały Su-34. Mam na myśli stałe bazowanie, nie na czas ćwiczeń.