Rosja wzmacnia system mobilizacyjny. Przygotowanie do dużej wojny?

OPUBLIKOWANO: Środa, 22 Listopada 2017, 18:21
KAMAZ

Prezydent Rosji Władimir Putin polecił w środę opracowanie dodatkowych działań dotyczących podwyższenia gotowości mobilizacyjnej. Wskazał na niedociągnięcia, jakie uwidoczniły się po wrześniowych ćwiczeniach sił zbrojnych Rosji i Białorusi Zapad-2017. Może to oznaczać przygotowania do udziału w konflikcie zbrojnym na dużą skalę.

"W rezultacie ćwiczeń Zapad-2017 ujawnione zostały pewne braki. Trzeba je uważnie zbadać" - powiedział Putin na spotkaniu z władzami ministerstwa obrony i kierownictwem przedsiębiorstw rosyjskiego przemysłu obronnego. Dodał następnie, że należy "opracować dodatkowe kroki dotyczące podwyższenia gotowości mobilizacyjnej".

Wskazał, że sprawdzenie tej gotowości było jednym z zadań realizowanych w toku wrześniowych ćwiczeń. Sprawdzone zostały również "możliwości zaspokojenia potrzeb wojsk w terenie, z lokalnych zasobów" - mówił Putin. Jak wyjaśnił, ćwiczono m.in. przekazywanie siłom zbrojnym środków transportu samochodowego i sprzętu przedsiębiorstw cywilnych. 

Czytaj więcej: Masowy pobór rezerwistów w zachodniej Rosji. Wstęp do „Zapad-2017”?

Podsumowując manewry, Putin wezwał również do przeanalizowania możliwości zwiększenia w szybkim tempie wielkości produkcji zakładów przemysłu obronnego. "Zdolność gospodarki do szybkiego zwiększenia zakresu produkcji obronnej i usług w czasie wojny jest jednym z ważniejszych warunków zapewnienia bezpieczeństwa wojskowego państwa" - zauważył. Jak dodał, przygotowane do tego "powinny być wszystkie strategiczne i po prostu wielkie przedsiębiorstwa, niezależnie od form własności". 

Rosyjsko-białoruskie manewry Zapad-2017 odbywały się w dniach 14-20 września na sześciu poligonach na Białorusi i trzech w Rosji. Według ministerstwa obrony Rosji wzięło w nich udział 12,7 tys. rosyjskich i białoruskich żołnierzy, mających do dyspozycji około 70 samolotów i śmigłowców, do 250 czołgów, 200 sztuk uzbrojenia artyleryjskiego i 10 okrętów wojennych.

W praktyce jednak w ramach jednego scenariusza ćwiczyło - głównie w Rosji - od kilkudziesięciu do ponad stu tysięcy żołnierzy, a zaniżanie liczby uczestników to celowy zabieg Rosji, mający na celu przedstawienie scenariusza manewrów jako defensywnego, jak i uniknięcie konieczności zaproszenia obserwatorów zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Czytaj więcej: Nie tylko Zapad 2017. Rosyjskie manewry w Zachodnim Okręgu Wojskowym [ANALIZA]  

W październiku dowódca wojsk USA w Europie generał Ben Hodges zarzucił Rosji, iż celowo rozdrobniła ćwiczenia, by uniknąć konieczności zaproszenia na nie międzynarodowych obserwatorów. Wyraził przypuszczenie, że łączny udział żołnierzy przekroczył 40 tysięcy.

KOMENTARZ:

Równolegle z manewrami Zapad prowadzono duże szkolenia obejmujące mobilizację rezerwistów i gospodarki narodowej. Deklaracja Putina może oznaczać przygotowanie do udziału w konflikcie o dużej intensywności, gdyż to w takim wypadku przeprowadza się mobilizację gospodarki narodowej, czy przywrócenie do służby rezerw.

Zwraca uwagę m.in. nacisk na przekazywanie środków transportu z sektora cywilnego. Te ostatnie byłyby potrzebne w zasadzie dopiero wtedy, gdyby własny park sprzętowy jednostek okazał się niewystarczający. A do takiej sytuacji może dojść przede wszystkim w trakcie konfliktu na dużą skalę, gdzie angażowane są siły główne, a nie tylko jednostki dużej gotowości.

JP/PAP

Zobacz też: Wilk z OSW: problemem nie Zapad, ale szereg przedsięwzięć szkoleniowych armii rosyjskiej [SKANER Defence24]

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

43 komentarze

5yer Piątek, 24 Listopada 2017, 12:47
Na co czekamy? Na kolejny 1939? Powinniśmy zacząć sie masowo zbroić, szykować do obrony i alarmować NATO. Marne 5 tys szpicy nie zatrzyma nawet zielonych ludzików a co dopiero milion rosjan.
AAK Piątek, 24 Listopada 2017, 8:49
Co ciekawe że pracujący ze mną przybysze ze wschodu , okolice Lwowa nie mówią po ukraińsku tylko rusku ? Ciekawe !
Krzysztof Mróź Czwartek, 23 Listopada 2017, 20:24
To oznacza jedynie ze Rosja chce miec sprawna armie do obrony przed NATO
feert Piątek, 24 Listopada 2017, 12:45
ogarnij sie, NATO NIE MA I NIE BĘDZIE MIEĆ PLANÓW ATAKU NA rosję - nie odwracaj kota ogonem, to rosja chce wszystkich pozabijać dookoła
jl Czwartek, 23 Listopada 2017, 21:49
Od kiedy to NATO wybiera się na Rosję i po co? Podbój tego kraju zakończyłoby się większym gnojem niż wciąż trwające próby uczynienia Afganistanu demokratycznym praworządnym państwem?
PolExit Czwartek, 23 Listopada 2017, 19:11
UE nie zrobi nic. to znaczy wyrazi "głębokie zaniepokojnie" po czym odetnie Nas od jakichkolwiek dostaw by "zapobiec rozszerzaniu konfliktu", no i oczywiście trzeba się liczyc z ciosem w plecy ze strony Niemiec. USA możliwe ze Polske wespra, ale nie w wypadku prezydenta demokraty czy li jeżeli będzie jakiś Obamo podobny na USA nie ma co liczyc. Ale nawet jeśli, to jak długo nie będzie zagrozone terytorium USA, nie odpowie ono na uzycie broni A. Wnosek jest prosty; albo będziemy na tyle silni by zadac straty nie do przyjecia dla Rosji, albo nie ma sensu opor. Czas najwyższy wyleczyć się z "solidarnosci, za wolność wasza i nasza, przedmurze Europy" etc bzdury.
na_tasmie_produkcyjnej Czwartek, 23 Listopada 2017, 10:11
Patrząc na rosłych i umięśnionych typów z mojej fabryki, gdzie żaden ukraińskiego nie zna, a rosyjski jak najbardziej, to jednym z wariantów wojennych będzie projekt Nowo-Polsza w jakimś małym, przemysłowym miasteczku, z aktywnym wsparciem dyplomatyczno-wojskowym Kremla plus czerwoni najemnicy z Hiszpani i Niemiec do walki z polskimi faszystami.
Kowalskiadam154 Czwartek, 23 Listopada 2017, 9:16
Nic tak nie jednoczy narodu wokół wodza jak Wróg u bram ! Zwłaszcza gdy wodzowi władza zaczyna powoli przeciekać między palcami a naród zmęczony wodzem i trudem życia codziennego nie jest już tak entuzjastyczny
zyg Czwartek, 23 Listopada 2017, 14:35
Jak najbardziej !! "Duża wojna" mało realna doprowadziłaby do zamrożenia zagranicznych kont i zajęcia nieruchomości i inwestycji kremlowskiej wierchuszki a ich dzieci (poczynając od Putina i Ławrowa) byłyby internowane. Z drugiej strony wiadomości jak powyższa dobre ze wzgl na to że Europa musi traktować kwestie obronności poważnie.
HS Czwartek, 23 Listopada 2017, 8:12
cyt: "A do takiej sytuacji może dojść przede wszystkim w trakcie konfliktu na dużą skalę, gdzie angażowane są siły główne, a nie tylko jednostki dużej gotowości." Co to są "siły główne" a "siły dużej gotowości", czy w przypadku planów zajęcia Ukrainy wystarczą jednostki "dużej gotowości" czy trzeba by dołączyć "siły główne"? Czy w przypadku inwazji na Ukrainę planuje się uruchomienie pod ten cel całej gospodarki? Czy oznacza to plany wojny z Nato? Bo ten cytat świadczy o determinacji chyba cyt: "przygotowane (...) "powinny być wszystkie strategiczne i po prostu wielkie przedsiębiorstwa, niezależnie od form własności"
ckjfv Czwartek, 23 Listopada 2017, 23:57
celem jest Ukraina, ale czy te siły wystarczą? Raczej nie, bo Ukraina się zmieniła i nie będzie bezczynna jak na Krymie tym razem. Nie bez znaczenia jest, że mają dostać Javelliny - Amerykanie zapewne wiedzą co się szykuje i dlatego są coraz bliżsi zgody na dostarczenie tych systemów. Poza tym okupacja Ukrainy to już na pewno koszty nie do udźwignięcia dla Rosji - pamiętajmy, że reakcja Zachodu będzie wielowymiarowa, której Rosjanie nie są w stanie przewidzieć (tak jak nie przewidzieli reakcji na MH17, reakcji USA zmniejszającej ceny paliw czy reakcji ogólnie Zachodu z długim utrzymywaniem sankcji - a w tym przypadku poza reagowaniem rozpocznie się aktywne tworzenie rzeczywistości).
HS Czwartek, 23 Listopada 2017, 8:09
no właśnie, czy putin napadłby na Nato mając w głąb taki klin jak Ukraina? Ktoś się tutaj orientuje w taktyce?
sjsjsidjdndikrlr Czwartek, 23 Listopada 2017, 9:17
Ukraina dla Rosji nie jest żadnym przeciwnikiem, Kijów jest ukraiński obecnie bo Moskwa nacisnela hamulce na swoje pułki w Donbasie
Kiks Poniedziałek, 27 Listopada 2017, 15:13
Nie jest przeciwnikiem? A kto dla ruskich jest?
sjsididjfjf Czwartek, 23 Listopada 2017, 7:52
Stara mantra straszenia mobilozacją
Kos Czwartek, 23 Listopada 2017, 7:11
Realnie patrząc to okienko możliwości dla Rosji dramatycznie się kurczy i w tej chwili można je chyba szacować na max. 5-7 lat. Wschodnia flanka NATO się intensywnie dozbraja i konsoliduje. Jeżeli Rosja będzie chciała odbić tereny byłego ZSRR gdzie jest znaczna mniejszośč rosyjska, zgodnie ze swoją doktryną obrony interesów Rosjan, to zrobi to w tym okresie, czy tez wtedy jak np. w Polsce, Rumunii będą już Patrioty i Himarsy i ciężka infrastruktura USA i NATO? Odpowiedż jest prosta. Z każdym rokiem także Ukraina będzie coraz silniejsza i bardziej skonsolidowana ze światem zachodnim. Moim zdaniem jeżeli zawiodą miękkie środki oddziaływania na Ukrainę to odżyje projekt Noworosji, aż do Naddniestrza i sprawa ochrony mniejszości rosyjskiej w Pribałtyce, a zwłaszcza na Łotwie i w Estonii. Niewykluczone, że uderzenie pójdzie jednocześnie na oba te regiony, celem minimalizacji kosztów politycznych, a także wywarcia większego wrażenia na Zachodzie i skłonienia go do uznania nowego status quo, przy czym dokona się to pod hasłem obrony ludności cywilnej oraz obrony żywotnych interesów Rosji polegających na odsunięciu istotnych instalacji i wojsk NATO od centrów gospodarczych Rosji, zwłaszcza okręgu Petersburga. Jaka z tego lekcja dla nas? Lepiej wówczas siedzieć cicho za podwójną gardą Antuana i walczyć, ale co najwyżej na froncie dyplomatycznym. Jakakolwiek próba zaangażowania się militarnego w ten konflikt skończy się bowiem dla nas ostrą krytyka pacyfistycznej i lewackiej Zachodniej Europy i cofnięciem się w rozwoju gospodarczym o całe dziesięciolecia.
Adam S. Czwartek, 23 Listopada 2017, 10:59
Siedzieć cicho, kiedy Rosja zajmie Litwę, Łotwę i Estonię ? :) To potem nie pozostanie nic innego, jak siedzieć cicho, gdy Rosja zajmie Polskę.
jemioł Czwartek, 23 Listopada 2017, 13:52
A co zrobisz gdy Putin zajmie Litwę? Wypowiesz mu wojnę? Proponuję najpierw spojrzeć sobie na mapę, bo ci się może pomyliła Rosja z Gruzją.
Chcesz - już dziś możesz jechać na Ukrainę i walczyć z Putinem.
Nieździwiony Piątek, 24 Listopada 2017, 10:09
Namówiłeś nas :)
Marek Czwartek, 23 Listopada 2017, 13:46
Znając Rosję, która graniczy z tym, z kim chce, jednocześnie nie chcąc graniczyć z nikim, możemy spokojnie przyjąć, że na Polsce się nie skończy. Dlatego też siedzenie cicho, to nie tylko dla nas jest najgorsze z możliwych wyjście.
Obywatel Czwartek, 23 Listopada 2017, 6:56
Putin licytuje tak wysoko, że albo ma najmocniejsze karty na świecie albo jest o krok od bankructwa.
As Czwartek, 23 Listopada 2017, 5:55
Nawet z koniecznością zaproszenia obserwatorów sobie poradzili to i poradzą sobie z dotychczasowymi niedociągnięciami.
Kiks Czwartek, 23 Listopada 2017, 16:35
Z niczym sonie nie radzą. Tylko udają, że sobie radzą.
Bartek Czwartek, 23 Listopada 2017, 2:28
A może to jest po prostu odpowiedź medialna na decyzje dot Patriotow w Polsce Rumunii Szwecji itd. Bo straszenie kolejnymi systemami S w Kaliningradzie juz sie wytarlo? Moim zdaniem do czasu jak Ukraina nie zostanie uregulowana w ta czy inna strone to reszcie krajow nic nie grozi.
Łuki Czwartek, 23 Listopada 2017, 8:31
aha a jaka patrioty w Polsce zagrażają Rosji ?
Marek Czwartek, 23 Listopada 2017, 13:49
A kraty w oknach, porządne antywłamaniowe drzwi i system alarmowy w twoim mieszkaniu nie są zagrożeniem dla profesji złodzieja?
staff Czwartek, 23 Listopada 2017, 0:34
Na coś się szykują, nie robią takich przygotowań od tak sobie. Pytanie kto będzie celem i kiedy? To zbyt grube przygotowania by łyknąć słabiutkie Bałtyki. To głównie my stoimy na ich drodze, uniezależniamy się energetycznie, wpuszczamy amerykanów itp. Z ich punktu widzenia to dla nich niebezpieczne i nie do przyjęcia. Silna i rozwinięta Polska to dla nich ogromne zagrożenie bo oznacza marginalizacją Rosji. Rosja kwitnie wtedy kiedy kolonizuje i podporządkowywuje sobie inne narody. Dodatkowo działania naszego ministra MON odcięły ich od wpływów i informacji. Mam złe przeczucia. Antoni spiesz się.
Geoffrey Czwartek, 23 Listopada 2017, 11:05
Rosyjskie przygotowania zawsze mają drugą funkcję: dezinformację. Nie wyciąga się prostych wniosków na podstawie kroków Rosji, bo to jest wodzenie obserwatorów za nos. Rosjanie zajęli Krym bez żadnych widocznych przygotowań, a potem pół roku prowadzili przygotowania do inwazji na Ukrainę, której nie przeprowadzili. Można wyciągać wnioski co do stanu rosyjskiej armii i gospodarki. I robić swoje, nie reagując na rosyjską pantomimę.
Fun funów z USA Czwartek, 23 Listopada 2017, 21:04
Drogi "Geoffrey":"...Rosjanie zajęli Krym bez żadnych widocznych przygotowań, a potem pół roku prowadzili przygotowania do inwazji na Ukrainę, której nie przeprowadzili..." Jak to "nie przeprowadzili"? Przecież wielokrotnie pisałeś Tu, że "przeprowadzili" (a co więcej czyhają z taką samą inwazją na Polskę) więc jak to jest?.
Gość Środa, 22 Listopada 2017, 22:07
Wygląda na to że Rosja coś zamierza.
Zaxa Środa, 22 Listopada 2017, 21:54
Rosja pewnie przygotowuje się do ciemiężenia kolejnego narodu słowiańskiego. Rosja destruktorem narodów słowiańskich i ich kultury.
el_bunto Środa, 22 Listopada 2017, 21:48
no skoro Amerykanie dadzą Ukraińcom javeliny to sytuacja zmieni się bo czołgi tam są stare, wtedy Rosja będzie musiała bronić swoich i oderwie wschód
Marc Środa, 22 Listopada 2017, 21:44
Fakt..kolega Racjonalista może mieć rację, ale czy na taką Ukrainę potrzebuje mobilizacji obrony cywilnej? Szykuje się coś "grubego"...tylko pytanie. .kiedy?
Geoffrey Czwartek, 23 Listopada 2017, 11:09
Potrzebuje. Do ataku na Ukrainę i jej utrzymania potrzebuje większości swoich sił. Wtedy będzie musiała czymś łatać dziury na innych odcinkach. Szczególnie w Azji.
partrokracja Środa, 22 Listopada 2017, 21:06
Trzeba mieć nadzieje ze w razie czego Polskę będzie obowiązywać doktryna deeskalacji i ucierpi tylko Warszawa patrz uderzenie atomowe na mosty na Wiśle przykładowo rakietami RS- 26 Rubież
tyle Środa, 22 Listopada 2017, 20:37
Polska także powinna jak najszybciej poprawić swój system mobilizacji bo chyba nie jest najlepiej.
kokos Piątek, 24 Listopada 2017, 23:54
A po co? By wysłać ludzi z kałachami na wojska zmechanizowane lub pod ostrzał artylerii? Bez sensu. Kiluset tysięcy misa armatniego ma tylko wywołać politowanie na zachodzie? Bez przesady :)
BBK Środa, 22 Listopada 2017, 19:18
Czy my również posiadamy w pełni mobilność jak ruskie wojska - czy znów poczekamy aż nasz sprzęt przewiozą wojska amerykanskie ?
Rain Środa, 22 Listopada 2017, 19:17
Straszenie nic nie kosztuje, a Rosjanie pieniędzy mają coraz mniej.
Racjonalista Środa, 22 Listopada 2017, 18:49
Zapewne chodzi o ostateczne rozwiązanie kwestii ukraińskiej.
zwykły obywatel Środa, 22 Listopada 2017, 22:09
i to najbliższej wiosny- najdalej do września. Niestety dla nas to zły scenariusz.
Wilk Środa, 22 Listopada 2017, 21:54
Podbój Ukrainy byłby samobojstwem.
Geoffrey Czwartek, 23 Listopada 2017, 11:13
Świadczy o tym także skala zaangażowania Rosji w ostatnią falę antyukraińskiej propagandy w Polsce. Bardzo zależy im na odcięciu Ukrainy od polskiej pomocy.