Bandera na Kormoranie w rocznicę utworzenia Marynarki Wojennej

OPUBLIKOWANO: Wtorek, 21 Listopada 2017, 12:35
Kormoran II
  • Kormoran II

Uroczystość podniesienia bandery na prototypowym niszczycielu min Kormoran odbędzie się 28 listopada br. w godzinach 14.30-15.30 przy nabrzeżu Pomorskim w Gdyni i będzie dostępna dla widzów. Jednostka 17 listopada br. została formalnie przekazana Marynarce Wojennej po tym jak pomyślnie zakończyły się prowadzone od kilku miesięcy badania kwalifikacyjne. 

Data podniesienia bandery została wybrana nieprzypadkowo ponieważ dokładnie 99 lat wcześniej został wydany dekret Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego o utworzeniu z dniem 28 listopada 1918 roku Marynarki Polskiej. W dzień ten obchodzi się więc uroczyście rocznicę utworzenia nowożytnej Marynarki Wojennej.

Będzie to bardzo ważne wydarzenie, ponieważ przyszły ORP Kormoran to pierwszy nowy okręt zbudowany w polskiej stoczni od początku lat 90. ubiegłego wieku. Zgodnie z umową podpisaną przez Inspektorat Uzbrojenia 23 wrześniu 2013 r., prace realizowało konsorcjum składające się przede wszystkim: ze Stoczni Remontowa Shipbuilding z Gdańska oraz z Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Centrum Techniki Morskiej z Gdyni.

Podniesienie bandery będzie jednoznaczne z nadaniem okrętowi nazwy ORP Kormoran i z wprowadzeniem tej jednostki w skład 13. Dywizjonu Trałowców. Dywizjon ten formalnie wchodzi w skład 8. Flotylli Obrony Wybrzeża w Świnoujściu, ale na co dzień stacjonuje w Gdyni.

Kormoran II gotowy do służby

Kormoran II

Fot. Remontowa Shipbuilding

Kilka tygodni temu, na wodach Zatoki Gdańskiej, pomyślnie zakończyły się prowadzone od kilku miesięcy badania kwalifikacyjne niszczyciela min Kormoran. Potwierdziły one wymagania kontraktowe okrętu do realizacji jego głównych zadań, tj. poszukiwania, klasyfikacji, identyfikacji i zwalczania min morskich, przeprowadzania jednostek morskich przez akweny zagrożone minami oraz obrony przeciwminowej okrętów i statków podczas przejścia morzem. Okręt budowany przez konsorcjum, którego trzon tworzą stocznia Remontowa Shipbuilding (lider) oraz Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej S.A. (CTM) w dniu 17 listopada br. został formalnie przekazany Marynarce Wojennej.

Zakończone z pozytywnym wynikiem badania kwalifikacyjne sfinalizowały serię kilkumiesięcznych prób okrętu, prowadzonych najpierw w ramach badań wstępnych, a następnie w ramach wspomnianych badań kwalifikacyjnych. W ich trakcie sprawdzono platformę morską, urządzenia, instalacje i systemy ogólnookrętowe, w tym nawigację i łączność, dostarczone przez stocznię Remontową Shipbuilding S.A. Ponadto przetestowano również System Dowodzenia i Kierowania Środkami Walki, którego integratorem jest CTM, wchodzący w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej. CTM wytworzył i dostarczył na okręt Zintegrowany System Walki, w tym: okrętowy podsystem wspomagania dowodzenia, system obrony biernej, system obserwacji podwodnej, w tym stacje hydrolokacyjne oraz ładunki do niszczenia min.

Realizacja tak skomplikowanej pracy rozwojowej w niezmiernie krótkim czasie pokazała, że istnieje w naszym kraju potencjał do tworzenia nowoczesnych i zaawansowanych technologicznie jednostek morskich. Na potrzeby realizacji budowy okrętu musieliśmy opanować szereg nowych technologii. Mam tu na myśli przede wszystkim umiejętność konstruowania i spawania kadłuba ze stali amagnetycznej.

Piotr Dowżenko, prezes zarządu Remontowa Shipbuilding S.A.
 

Po zakończeniu badań kwalifikacyjnych nastąpiło przekazanie okrętu Marynarce Wojennej. Zakończeniu badań kwalifikacyjnych towarzyszyło również zakończenie cyklu prowadzonych przez specjalistów szkoleń - dla załogi okrętu - z zakresu dostarczanych podsystemów okrętowych tj. podsystemu wspomagania dowodzenia, obrony biernej, broni podwodnej itd.

Jednym z najważniejszych wyzwań, przed jakim stanęliśmy podczas budowy okrętu, było zintegrowanie w jedną całość wszystkich urządzeń i systemów dostarczonych przez różnych producentów. Udało nam się to dzięki opracowanemu przez nas autorskiemu systemowi zarządzania walką „SCOT”, stanowiącemu jednocześnie „mózg, serce i układ nerwowy”, który pozwala na użycie okrętowych sensorów i efektorów w najbardziej efektywny sposób. Chcemy, aby to uniwersalne rozwiązanie, znalazło zastosowanie na wszystkich nowo budowanych okrętach dla polskiej Marynarki Wojennej.

dr inż. Andrzej Kilian, prezes zarządu CTM

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

73 komentarze

Konstrukto Piątek, 24 Listopada 2017, 22:58
Wiele artykułów na temat Kormorana, sukces konsorcjum, ale ani słowa nigdzie na temat głównego projektanta i projektantów tego okrętu.
Marek1 Czwartek, 23 Listopada 2017, 16:27
Szczególnie "imponujący" jest syst. oplot Wróbel dumnie zamontowany na dziobie ORP Kormoran. Jak na koniec 2 dekady XXI w. to jednak BARDZO smutny widok, gdy w przeszklonej wieżyczce archaicznej już zupełnie 2x23mm siedzi celowniczy jak w latach 40/50-tych. I to ma być najnowocześniejszy okręt polskiej MW ?!?!?! Żenada ...
wersa Środa, 22 Listopada 2017, 10:15
Wiecie dlaczego u nas są tylko trałowce? bo to są okręty tanie, pozbawione uzbrojenia, dobre na propagandową medialna papkę dla ludu. Takie okety nie mają racji bytu bez osłony a tej osłony nikt w naszej flocie nie jest wstanie im zapewnić. Wszystkie nasze okety sa pozbawione skutecznej obrony przeciwlotniczej, wszystkie. Bajdy, jakie niektórzy tu piszą o tym że bałtykj jest zasłany minami to proste tanie wytłumaczenie dlaczego nasza flota tylko trałowcami stoi. Żadna inna flota z państw mających dostęp do Baltyku nie posuiada tylko i wyłącznie rozbudowanych do granic absurdu floty trałowców. Dziwne że jakoś im miny nie przeszkadzają tylko nam. Dlaczego Ślązaka nie dozbroi się w rakiety? RBS są. Orkany nie pływają z pełną jednostka ognia i spokojnie te 2 stelaże można postawić. Brak rakiet plot to już w ogóle kuriozum...w okret wpakowano ponad 1mld złotych i teraz skąpi się na 200mln aby dokupić rakiety. Nasza marynarka jest całkowicie bezbronna. Każdorazowe wyjście z portu trałowców na rozminowywanie to ich samobójstwo. Kto im zapewni osłonę? Patrioty z Warszawy?. Kto się bawi w miny w XXI wieku? EPOKA RAKIET PANOWIE. Oket fajny, super że jest po tylu latach ale gdzie kolejne zamówienie na 2 sztuki? będą czekać rok, dwa trzy lata? taki gadżet na defilady. Testy TRYTONa 35mm zakończone i co ? cisza? tak poszło kiepsko? nieśmiertelny Wróbel to żenada w naszych czasach, równie dobrze mogli tam zamontować WKM i to w otwartym stanowisku aby było taniej. Nasza armia taniością stoi.
Niezależny Środa, 22 Listopada 2017, 12:42
Co ty człowieku bredzisz? Trałowce/Niszczyciele min są po to żeby zapewnić pływalność w torach żeglugowych, mają dbać o to żeby statki przede wszystkim cywilne mogły swobodnie pływać na wodach terytorialnych, Bałtyk jest mały i płytki, a osłonę temu okrętowi dadzą samoloty i obrona wybrzeża. Są to bardzo ważne w naszym przypadku okręty, a to że są tanie i mało to inna sprawa, ale na pewno nie są na pokaz i do podniecania się .
Red Środa, 22 Listopada 2017, 16:54
Samoloty dadzą osłonę trałowcom??? Jakie samoloty? Chodzi o 10 Su-22, lub samoloty Bryza... jaka obrona wybrzeża? Jeden dywizjon rakietowy? Z czym do ludzi...
zdrugiejstrony Środa, 22 Listopada 2017, 9:57
Ten okręt ma wyposażenie i uzbrojenie porównywalne do okrętów tej klasy operujących na podobnych akwenach. Jest OK. Nie ma co trollować.
Niezależny Środa, 22 Listopada 2017, 12:50
Jak na okręt tej klasy jest w czołówce w swojej klasie, brakuje tylko tego nowego zestawu 35mm i ze 4 sztuk wyrzutni GROM. Ale Wróbel II też będzie spoko dla tak małego krętu, pod warunkiem że zrobią mu automatykę, wtedy rakiety atakujące okręt też będzie można zwalczać, bynajmniej te "zwykłe" nie manewrujące, np ze śmigłowców i samolotów .
PL1 Środa, 22 Listopada 2017, 8:23
Ile ten nieuzbrojony stateczek przetrwa na morzu??? ile przetrwa nasz supernowoczesny ŚLĄZAK ?? Dwa okręty a prawie żadnego uzbrojenia do ochrony własnej.Komuś bardzo zależy żeby nasza MW dalej leżała na dnie
Extern Środa, 22 Listopada 2017, 10:11
Ale zdajesz sobie sprawę że ten stateczek będzie operował pod parasolem nabrzeżnej OPL i NDRa czyszcząc z min drogi wejścia i wyjścia do naszych portów. Jakieś bardzo mocne na nim uzbrojenie to by było marnotrawstwo bo jego zadania to grabić dno w okolicach portów.

Może wróbel na dziobie to przesada, ale jak rozumiem to jest tylko tymczasowe i docelowo będzie tam postawiony jakiś Tryton gdy skończą go już testować na OHPie
Max Mad Środa, 22 Listopada 2017, 13:12
Tryton jest testowany na Kaszubie a nie na OHP. To raz.
Wedle najnowszych informacji może być tak że Tryton zostanie skasowany i pozostanie w jednym prototypie. To dwa.
Akanios Czwartek, 23 Listopada 2017, 9:54
Skąd masz informacje i kasacji programu Tryton?? Jeśli wnioskujesz jedynie po informacji o zainteresowaniu IU pozyskaniem nowych armat 23 mm - to moim zdaniem jest to nadinterpretacja. na przykład :po 4 Wróble są na 5 okrętach desantowych Lublin (transportowo minowych jak ktoś chce), do tego dochodzi kilkanaście trałowców redowych, zbiornikowce, stacje demagnetyzacyjne, kutry desantowe, ORP Czernicki itd - na tych okrętach Trytona nie zamontują przez co konieczna może być wymiana na nowe Wróble. Pzdr.
cdee Środa, 22 Listopada 2017, 7:45
jeszcze zamówic 5 szt
Bartek Środa, 22 Listopada 2017, 6:34
Miejmy nadzieję że wykorzystane zostanie doswiadczenie z tej konstrukcji. Teraz powinni poplynac gdzies gdzie faktycznie moga zdobyc praktyke. Dopiero wtedy zrobimy kolejny krok do przodu.
atam Środa, 22 Listopada 2017, 0:48
kolejna kasa wyrzucona w błoto - zadnych wartosci bojowych tak jak i cala nasza smieszna MW ktora tak nam jest potrzebna jak piate kolo u wozu - tym bardziej na Bałtyku! co poniektorzy zapomnieli ze czasy II wojny swiatowej juz dawno sie skonczyly a rozpoznanie , namierzanie , uzbrojenie i srodki do ich przenoszenia poszly do przodu wiec taki okrecik to moze byc dobry ale do polowu dorszy i sledzi bo jego dlugosc zycia w czasie wojny to bedzie czas dolotu rakiety do niego wystrzelonej przez przeciwnika - i to stojac jeszcze w porcie!
Marek Środa, 22 Listopada 2017, 14:55
1 - MW jak najbardziej jest nam potrzebna i to na Bałtyku. Tak jak potrzebna jest Niemcom, Finom, Szwedom i Rosjanom. Tak więc proszę nie pisać herezji.
2 - Co poniektórzy wiedzą, że czasy II Wojny się skończyły. Co więcej wiedzą jaki jest postęp w budowie okrętów i co potrafi nowoczesna fregata.
3 - To jest właśnie okręt do połowu. Tyle, że nie dorszy ani śledzi, tylko szkodliwych rzeczy, które ktoś chciałby gdzie nie trzeba postawić.
4 - Sugeruję sobie także sprawdzić jakie jest znaczenie transportu morskiego dla ogółu narodowej gospodarki.
onyx Środa, 22 Listopada 2017, 0:12
Wreszcie nowy okręt w Marynarce RP co cieszy ale kompletnie bezbronny co smuci. Specjalistyczny drogi okręt, dużo sensorów, świetny SKO i ... zerowa ochrona OPL. Tryton nawet jeśli zostanie zamontowany nie stanowi poważnej ochrony przeciwko pociskom przeciwokrętowym a WKMy i Wróbel to uzbrojenie do walki z piratami w Zatoce Adeńskiej a nie z nowoczesnymi środkami napadu powietrznego. Aż prosi się o przynajmniej stanowisko typu Poprad/Kusza uzbrojone w przeprogramowane Pioruny (odbicie IR od powierzchni morza) oraz wyrzutnie typu Osa (ze zmodernizowanymi 9K33M3) choć można było od razu uruchomić na nowo projekt Ptaki (ESSM, Grudziądz i Raytheon). KDA 35 z amunicją programowalną efektywny to zasięg ok 4km spoza tej odległości okręt jest bezbronny i odpalenie pocisku z 5 km nie da odpowiedniej ilości czasu na reakcję i tak słabych systemów obronnych. Tyle setek milionów dolarów włożonych w okręt a zatopić go może przedpotopowy ruski Termit
lol Wtorek, 21 Listopada 2017, 19:45
Piszą na innych stronach, że kilka państw jest zainteresowanych zakupem tego cuda. Ciekawe czy to prawda czy tylko "fejknius". Może coś w tym jest. W końcu Polska niszczycielami min stoi(i niczym więcej), więc może ktoś chce uzupełnić własną flotę o taką jednostkę.
CB Środa, 22 Listopada 2017, 16:27
Spoglądając na mapę widać od razu, że wszystkie (prawie) kraje z basenu morza Bałtyckiego czy nawet Północnego, same budują okręty i mają w tym dużo bogatsze doświadczenia niż my. W grę mogą wchodzić jedynie trzy tzw. "kraje bałtyckie", ale u nich też średnio z pieniędzmi i raczej wybierają okręty z demobilu niemieckiego czy holenderskiego.
Patrząc dalej, państwa śródziemnomorskie też raczej nie będą zainteresowane, więc pozostają jeszcze ewentualnie Rumunia oraz Bułgaria z basenu morza Czarnego, ale też szczerze wątpię w ich zainteresowanie.
Niestety, ale na wielki rynek zbytu na taki produkt bym nie liczył.
Max Mad Środa, 22 Listopada 2017, 13:14
Klasyczny zabieg marketingowy. Wrzuca się notkę jakoby kilka państw jest zainteresowanych w żadnym wypadku nie podając jakie to państwa. No czasami podaje się region ale odpowiednio bogaty w państwa by można było spekulować. Takie teksty możesz między bajki włoży.
kubuskow Środa, 22 Listopada 2017, 10:21
Też jestem ciekaw czy to się potwierdzi?
Jeżeli tak to znaczy, że polski przemysł zbrojny się rozwija i to jak widać na szczęście bez przewodniego udziału partii (skarbu państwa).
polak mały Wtorek, 21 Listopada 2017, 19:33
Kompletnie nie rozumiem sensu inwestowania w niszczyciele min. Marynarka nie ma podstawowego wyposażenia, zdolność ofensywna jest żenująca, a my wydajemy kasę na kręty mało przydatne w dzisiejszych realiach.
Mar Środa, 22 Listopada 2017, 1:34
Bałtyk jest największym akwenem z zatopiony arsenałem broni chemicznej i klasycznymi minami to jest jedyna jednostka tak naprawdę wykorzystywana w czasie pokoju w maksymalnym zakresie
Gawrobryk Wtorek, 21 Listopada 2017, 21:48
Są tak samo potrzebne jak fregaty i korwety. Jeśli chcemy aby NATO miało cokolwiek do powiedzenia w przypadku wojny, to musimy mieć otwarte porty do wyładunku pomocy. Bałtyk jest idealnym akwenem do prowadzenia wojny minowej. Poza tym tylko takie okręty potrafimy budować.
polak mały Środa, 22 Listopada 2017, 15:39
Nasze porty pozostaną otwarte, bo Rosja ma duże zdolności uderzeniowe floty, ale praktycznie żadnej możliwości minowania z wody, czy spod wody - jest to skrajnie niebezpieczne - w dzisiejszych warunkach pozycji okrętu na bajorze zwanym Bałtykiem ukryć się nie da. Pozostaje minowanie z powietrza. A to oznacza, że samolot musi nadlecieć nad dany obszar, zmniejszyć prędkość i zrzucić te miny. Wiadomo, że podejścia do portu się w ten sposób nie da zaminować, bo każdy samolot stanie się obiektem ataku, a szlaki żeglugi - no może i się da, tylko, że to nie ma sensu, bo trzeba byłoby postawić setki, jeśli nie tysiące min, czyli wykonać setki lotów. Wobec przewagi lotnictwa NATO i możliwego wejścia na Bałtyk okrętów z AEGIS, jest to dla Rosji nieopłacalne.

Poza tym - pomoc? No weź. Nasze porty nie zostaną wykorzystane dopóki na wodzie będzie się unosił choć jeden ruski okręt.

Że tylko takie potrafimy budować - i to jest celne spostrzeżenie. Tylko czy to ma być wystarczający powód? Skoro nie potrafimy wyprodukować czołgu, a dobrze nam idzie z taczkami, to powinniśmy kupić armii np. milion taczek?
Dla mnie jest to głupie. Jak mamy problem z technologią, do zbudujmy kadłub a system walki kupmy od Niemców czy USA. To miałoby sens.
W tej chwili twierdzę, że ten śmieszny okręcik to bezużyteczny złom, a pomysł kupienia dodatkowych jest równie szkodliwy, jak program Orka (czyli okręty podwodne).
Marek Czwartek, 23 Listopada 2017, 8:45
A bierzesz pod uwagę, że ktoś może pobawić się w minowanie niekoniecznie przy pomocy typowego okrętu wojennego, oraz to, że obecne miny to takie zwierzaki, które można zaprogramować tak, że uzbroją się w określonym czasie?
Poza tym o ile jest mi wiadomo, okręty podwodne mogą stawiać miny. Trzy Klio za jednym razem mogą sumarycznie zostawić 72 szt. takich "niespodzianek" A wytropienie tych okrętów na doskonale nadającym się dla podwodniaków Bałtyku wcale nie jest tak łatwe jak sądzisz.
matbosman Czwartek, 23 Listopada 2017, 7:20
Zapomniałeś o jednym drobiazgu: do minowania nie jest potrzebny okręt, wystarczy odpowiednio przerobiona byle krypa cywilna pływająca od portu do portu...
Maluch Wtorek, 21 Listopada 2017, 18:57
Jakie jest uzbrojenie tego Kormorana?
z lądu Wtorek, 21 Listopada 2017, 18:29
Szarej farby zabrakło czy malowanie jeszcze nie dokończone?
t Wtorek, 21 Listopada 2017, 22:39
Tam są wyloty spalin i kadłub się brudzi...
CB Wtorek, 21 Listopada 2017, 21:45
To jest standardowe malowanie okrętów tej wielkości praktycznie we wszystkich marynarkach świata. Małe kominki na śródokręciu za masztem, to tylko wydechy z agregatów, a z silników głównych są właśnie na burtach w części rufowej. Stąd rufy maluje się na czarno, żeby nie było widać sadzy.
z lądu Środa, 22 Listopada 2017, 11:03
Dzięki za wyjaśnienie. Z daleka wygląda jakby okręt był o 1/4 mniejszy. Jak kamuflaż.
W1P Wtorek, 21 Listopada 2017, 17:27
I co ten okręt da naszej Marynarce Wojennej??? NIC,kto dzisiaj bawi się minami jak na brzegach stacjonują wszędzie Nadbrzeżne dywizjony rakietowe a na morzach pływają kutry wypchane rakietami przeciwokrętowymi.A ten stateczek może i zatopi inny jak da całą naprzód i staranuje ten drugi.Jednym słowem nasza MW leży dalej na dnie
Marek Wtorek, 21 Listopada 2017, 20:36
Kutry, nawet wypchane rakietami, każda rozsądna marynarka wojenna posłała do huty na żyletki.
I słusznie.
Bo taki okręt, to nie mogący dowieźć tych rakiet gdzie trzeba, malowany na szaro gwarantowany grób dla załogi.
W1P Środa, 22 Listopada 2017, 8:26
Chodziło mi bardziej o to że ile ten nieuzbrojony okręcik przetrwa na morzu w razie konfliktu??? Takie okręciki to dobre są na parady a nie do walki.Kolejny to nasz Ślązak który jeszcze nie wiadomo kiedy wypłynie z troszeczkę lepszym ale równie marnym uzbrojeniem.To my budujemy Marynarkę Wojenną czy okręciki na parady??
Marek Środa, 22 Listopada 2017, 14:58
Przecież to jest wyspecjalizowany okręt, który nie służy do walki z innymi okrętami, a takie jak ten także są potrzebne.
Pim Wtorek, 21 Listopada 2017, 20:28
Mina morska, nawet ta prymitywna - kotwiczna może zostać postawiona z wszystkiego co pływa i jest większe od szalupy. W taki sposób stawiano miny w czasie wojny Iracko - Irańskiej w cieśninie Ormuz. Postawienie kilku sztuk na torze podejściowym do dużego portu może mieć duże konsekwencje. Postawienie miny dennej z programowalny zapalnikiem na podejściu do np. Gazoportu to już uderzenie w sektor przemysłowy, który my uważamy za strategiczny. Koszt/efekt takiej operacji doskonały. Kilkoma minami wartymi mniej od jednej jednostki rakietowej możesz osiągnąć więcej. Dlatego możliwości wykrywania i likwidacji różnych typów min to z naszego punktu widzenia potrzeba nie kaprys.
bobo Wtorek, 21 Listopada 2017, 18:58
Okręty podwodne mogą stawiać miny. Z drugiej strony ten Kormoran powinien wypełniać także rolę patrolowca a patrolowiec Ślązak powinien wrócić do roli rasowej korwety. I gdyby nie to, że jednak utworzono Dywizjon Rakietowy oraz kupiono rakiety RBS-y dla Orkanów to można by pomyśleć, że komuś mającemu wpływy bardzo zależy na blokowaniu rozbudowy polskiego potencjału obronnego. No ale Dywizjon Rakietowy jest więc chodzi o kasę. Tzn. eksploatacja serii korwet kosztowałaby majątek. Z drugiej strony jeżeli zamierzamy sprowadzać gaz i ropę droga morską to bez okrętów klasy co najmniej fregata się nie obejdzie.
KOSA Wtorek, 21 Listopada 2017, 18:29
CO za głupi wpis Po co Niszczyciel min ...? Brak słów . Szkoda , że wciąż nie ma zamówień na kolejne dwa z opcja na kolejne 3. A Armata Tryton mam nadzieję , że będzie lada chwila. I umowa na zakup kolejnych nie będzie trwała jak budowa GAWRONA - dekady !!! Trzymam kciuki za MON By w końcu odważne decyzje podjęli. A nie zabawy w obiecanki Czapla Miecznik. etc ... Tylko Obiecanki .... ? Kiedy w końcu te DECYZJE I Zakupy. Marynarka potrzebuje Kolejnych Niszczycieli i Korwet .
W1P Środa, 22 Listopada 2017, 8:19
Ile ten niszczyciel min przetrwa bez żadnego uzbrojenia choćby przeciwlotniczego na morzu??? Zwykły kajak z jednym działkiem do niszczenia min,nic więcej
X Wtorek, 21 Listopada 2017, 23:30
ale jednak może odpowiedz - "po co niszczyciele min ?"
Willgraf Wtorek, 21 Listopada 2017, 17:16
regułą jest od lat ,że na polskich tzw. okrętach ze świecą szukać tzw. uzbrojenia
Pim Wtorek, 21 Listopada 2017, 15:33
Ciekawi mnie kwestia użytkowa. Jak sprawdzi się kadłub ze stali anamagnetycznej? Takie kadłuby robili tylko Niemcy. Mieli problemy technologiczne przy kadłubach Ubotów. Jak nam to wyjdzie w praktyce?
(Wiem, to nie jest problem bo mamy inżynierów...)
?? Wtorek, 21 Listopada 2017, 19:47
Ruscy chyba też się bawili lub nadal bawią w tej stali. Orzeł (Warszawianka) nie jest przypadkiem ze stali amagnetycznej??
Księgowy Wtorek, 21 Listopada 2017, 15:31
Jeśli Kormoran II jest udaną jednostką, z szansą na eksport, to zastanawiam się, czy na jego podstawie nie można opracować korwet zwalczania okrętów podwodnych.
dfg Środa, 22 Listopada 2017, 16:53
A widziałeś jaki ma zasięg ten stateczek? A jaką prędkość? Chcesz ścigać OP po rzekach i jeziorach?
CB Wtorek, 21 Listopada 2017, 21:52
Kształt kadłuba, materiał z którego jest wykonany i cały napęd okrętu trzeba zmienić. To samo, co oczywiste, jest z uzbrojeniem i wyposażeniem radio-elektronicznym. Więc trzeba zaprojektować praktycznie nowy, inny okręt.
Jął ziął Wtorek, 21 Listopada 2017, 20:48
Powiększyć o 1/3, mocniejsze silniki i uzbrojenie i mamy korwetę.
nedah Czwartek, 23 Listopada 2017, 10:26
czyli jak do malucha dołożymy spojler i silnik TDI z VW to będzie porshe?
zły Środa, 22 Listopada 2017, 8:40
Zaprojektowałaś kiedyś cokolwiek?
Pim Wtorek, 21 Listopada 2017, 20:21
Niszczyciel min jest zbyt wyspecjalizowany by go przerabiać na cokolwiek. Napęd cykloidalny ma zastosowanie jedynie w tej klasie. Lepiej projektować od podstaw nowy okręt.
LATARNIK Wtorek, 21 Listopada 2017, 14:59
fajnie..no to odnośnik mamy ..czas bo go skonfigurować ..a może iść dalej i stworzyć hybrydę "Kormorana" z "Visby" i "Haminą"
Marek Wtorek, 21 Listopada 2017, 21:12
Po co?
Dziś każdy z nich ma już za chude uszy.
miik Wtorek, 21 Listopada 2017, 13:51
28 listopada czekam na podpisanie kontraktu na 2 kolejne okręty panie ministrze Kownacki.
Wiesiek Wtorek, 21 Listopada 2017, 13:48
Nieoficjalnie mówi się że będą kolejne nie dwa lecz trzy jednostki
Max Mad Wtorek, 21 Listopada 2017, 17:43
A na co cztery jednostki skoro operujemy obecnie trzema i w pełni to zaspokaja potrzeby na niszczyciele min MW?
Marek Wtorek, 21 Listopada 2017, 23:42
Może dlatego, że wcześniej nie przypływały tu potencjalne bomby paliwowo-powietrzne w postaci gazowców?
Max Mad Środa, 22 Listopada 2017, 13:17
Przypływały tankowce, nie mniejsze zagrożenie. Oczyszczaniem portów i ich najbliższych okolic to rola trałowców bazowych a nie niszczycieli min.
Marek Czwartek, 23 Listopada 2017, 8:47
A bierzesz pod uwagę to, że ktoś może wpaść na pomysł, żeby stawiać zagrody minowe nie tylko w najbliższych okolicach portów?
oskarm Wtorek, 21 Listopada 2017, 23:06
@Mad Max
206FM, to nie jedyne okretowe sily przeciwminowe MW, ktore w niedalekim czasie trzeba. edzie zastapic.
Max Mad Środa, 22 Listopada 2017, 13:16
Kormoran jest za duży by robić za trałowiec bazowy.
CB Środa, 22 Listopada 2017, 7:36
Ale do zastąpienia plastików wystarczy chyba coś mniejszego i tańszego. Ja się cieszę, że w końcu wprowadzamy coś nowego, ale żebyśmy nie przegięli w drugą stronę i nie zostali największym posiadaczem niszczycieli min i holowników, kosztem braku innych okrętów.
ojej*) Wtorek, 21 Listopada 2017, 13:47
Ma uzbrojenie manewry? Kiedy? jaki?
rowi Wtorek, 21 Listopada 2017, 13:41
czy ktos moze wie dlaczego nie ma tej testowanej armaty morskiej tylko ''Wrobla'' II?
Jąkała Wtorek, 21 Listopada 2017, 20:52
Wróbel będzie tymczasowo. Później Armata 35mm. Potwierdzone na stronach MON. Ludzie nie wypisujcie głupot jak nie macie wiedzy a tylko domysly.
CB Środa, 22 Listopada 2017, 7:32
Na stronach MON takie informacje wiszą od kilku lat, od kiedy tylko zaprojektowano Kormorany, więc trochę słabe to "potwierdzenie". Natomiast kiedy Tryton zostanie przyjęty oficjalnie na uzbrojenie (i czy w ogóle) ciągle nie wiadomo. Szczegółowych informacji z prób i testów też chyba nie ujawniono, a wiadomo tylko tyle, że je zakończono i podobno wypadły dobrze.
Księgowy Wtorek, 21 Listopada 2017, 15:27
Niestey chyba tak zostanie - na stronie IU jest informacja o rozpoczęciu dialogu technicznego na zakup 23 mm armaty morskiej - można przypuszczać, że to dla kolejnych okrętów tej serii. Smutne jest to, że dla naszych decydentów ważniejsze jest zadowolenie związkowców z ZM Tarnów, niż bezpieczeństwo okrętu wartego 500 ml PLN wraz z 45 osobową załogą.
Marek Wtorek, 21 Listopada 2017, 14:47
Bo takie było założenie na samym początku.
opos Wtorek, 21 Listopada 2017, 14:33
Widocznie jeszcze nie skończyli testów na Kaszubie
Hens Wtorek, 21 Listopada 2017, 14:26
Od początku programu zakładano że nowa armata będzie dopiero na kolejnych jednostkach tego typu, prototyp ma ją otrzymać w późniejszym czasie. Chodziło głównie o uniknięcie opóźnień w oddaniu okrętu gdyby przedłużyły się prace nad armatą (pierwotnie Kormoran miał wejść do służby w zeszłym roku jeśli mnie pamięć nie myli).
iwor Wtorek, 21 Listopada 2017, 13:56
sam sobie odpowiedziałeś
bobo Wtorek, 21 Listopada 2017, 13:12
A za rok na setną rocznicę bandera na Adelajdach.
kim1 Wtorek, 21 Listopada 2017, 15:25
Trzymam za to kciuki chociaż szanse coraz mniejsze.
Akanios Wtorek, 21 Listopada 2017, 19:40
Chyba co raz większe... Podczas niedawnej wizyty szefa australijskiego MON był ten temat poruszany. Pisała o tym prasa australijska a u nas przeszło bez echa, zapewne przez tzw. "znafców tematu" który woleliby 17 lat budowane patrolowce. Adelaidy są potrzebne na już, potem (lub równolegle) musi nastąpić zmiana prawa zamówień publicznych i możliwa będzie budowa fregat w Polsce - to jest pożądany scenariusz. Pzdr.