Indie szukają nowego czołgu

OPUBLIKOWANO: Wtorek, 21 Listopada 2017, 11:33
Arjun Mk II
t-90 india
T-72 Ajeya mod indie
  • Arjun Mk II
  • t-90 india
  • T-72 Ajeya mod indie

Indyjskie wojska lądowe oficjalnie rozpoczęły program poszukiwania nowego czołgu podstawowego, który ma prowadzić do zastąpienia przestarzałych czołgów rodziny T-72, znanych w Indiach pod nazwą „Ajeya”. Wystosowane zostało zapytanie o informację (RFI) do zagranicznych producentów czołgów, którzy mogą zostać partnerami w programie nowej, ciężkiej platformy gąsienicowej określanej jako FRCV (ang. Future Ready Combat Vehicle).

Według założeń programu wybrany partner miałby pomóc w zbudowaniu nawet 1770 czołgów. Termin obecnego zapytania o informację mija 20 grudnia 2017 (podobne zapytanie zostało wystosowane do producentów w 2015 roku).

Platforma FRCV ma posłużyć jako baza dla różnych wersji pojazdów, jak nośnik mostu czołgowego, czołg torujący, haubica samobieżna, samobieżny artyleryjski system przeciwlotniczy, wóz obserwatorów artyleryjskich, wóz rozpoznania inżynieryjnego a także wóz ewakuacji medycznej. Program zakłada również powstanie lekkiej platformy gąsienicowej oraz platformy kołowej.

t-90 india

Indyjskie czołgi T-90 Bhishma. Fot. Indian Army

Zgodnie z założeniami nowy czołg ma odpowiadać standardom przyszłego pola walki przez 40-50 lat, mieć masę na poziomie 50 ton, być uzbrojonym w armatę kalibru 120/125 mm (z teoretyczną szybkostrzelnością 6-8 pocisków na minutę) oraz dodatkowo sprzężony i przeciwlotniczy karabin maszynowy. Czołg powinien posiadać zdolność użycia różnych typów amunicji w tym przeciwpancernych pocisków kierowanych.

Indyjscy wojskowi podkreślają również, że nowy czołg ma „zapewnić dominację na rozszerzającym się polu bitwy, charakteryzować się świadomością sytuacyjną w czasie rzeczywistym, zwinnością w każdym terenie i dużą mobilnością, precyzyjną, zabójczą siłą ognia, wielowarstwową ochroną, oraz zwiększającym się użyciem nowoczesnych rozwiązań technicznych”.

T-72 Ajeya mod indie

Zmodernizowany indyjski czołg T-72 Ajeya Mk II (Combat Improved Ajeya). Fot. cell105/Wikipedia CC BY 2.0


Oczekuje się, że zapytanie ofertowe zostanie wystosowane do producentów w połowie 2018 roku. Wedle nieoficjalnych informacji Indusi są zainteresowani konstrukcjami, takimi jak rosyjski T-14, ukraiński T-84M Opłot, francuski AMX Leclerc oraz koreański K2 Black Panther. Program FRCV może być zagrożeniem dla innego indyjskiego programu przyszłego czołgu podstawowego FMBT (ang. Future Main Battle Tank), za który odpowiedzialne jest DRDO (ang. Defence Research and Development Organisation), czyli organizacja odpowiedzialna za opracowanie indyjskiego czołgu Arjun.

Flota indyjskich czołgów składa się głównie z wozów o radzieckim i rosyjskim pochodzeniu. Obecnie Indie dysponują czołgami T-72 Ajeya (odebrano blisko 2500 czołgów, nawet 1800 może zostać zmodernizowanych do wersji Mk II - Combat Improved Ajeya), T-90 Bhishma (ok. 1600, docelowo 2011 wozów różnych wersji) oraz indyjski czołg Arjun (obecnie 248 wozów wersji Mk I, a docelowo kolejne 118 wozów udoskonalonej wersji Mk II). 

Czytaj też: Indie: testy izraelskiej amunicji czołgowej

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

76 komentarzy

januszek 94 Środa, 22 Listopada 2017, 19:56
Według wszelkiego prawdopodobieństwa - T-72 znajdzie następcy w Rosyjskim rozwiązaniu modernizacji tego typu ! Innej współpracy raczej nie widzę - wieloletnia współpraca dalej będzie się rozwijać - mimo naszej nie chęci do ruskich ( rusofobia ) ?
Jacek Środa, 22 Listopada 2017, 13:37
Warto wspomnieć, że Pakistan będący potencjalnym (i nie tylko) przeciwnikiem Indii, w latach 90. XX wieku zakupił na Ukrainie ponad 300 czołgów T-84UD.
Obecnie Ukraina prowadzi rozmowy z Pakistanem w sprawie ewentualnej sprzedaży 100 czołgów T-84 Opłot.
W związku z powyższym zawarcie pancernego kontraktu z Delhi, to jedynie mrzonki Kijowa i nie tylko...
magazynier Środa, 22 Listopada 2017, 12:20
Gdzie przebiega granica między Indiami a Pakistanem? To pustynie. Leclerc musi utrzymywać we wnętrzu stałą temperaturę z dokładnością do 1 stopnia ze względu na elektronikę na pokładzie. Przeglądy techniczne w autoryzowanej stacji co 200 km. To jak z odwiedzinami autoryzowanego serwisu po wymianie opony w francuzie. T-90 nie ma takich wymagań. Czy daje większe szanse załodze?
De Retour Środa, 22 Listopada 2017, 18:09
ZEA wyslaly 70-80 Leclercow do Jemenu. Było zero problemów z utrzymaniem ich w "gotowości bojowej", co podkreślają wszystkie analizy konfliktu. Nawet wysłali oficjalny list do Francji z podziekowaniem.  Więc opowieści o 1 stopniu i 200 km możesz między bajki włożyć.  Jeżeli chodzi o poziom ochrony, to wszystkie uszkodzone przez miny, PPK itd zostały przywrócone do służby. Poległ jeden pilot czołgu. W efekcie Saudowie byli zainteresowani kupnem, ale sprawa ucichla. Obecnie są modernizowane.
dfg Wtorek, 21 Listopada 2017, 19:50
Nie szalejcie tym naszym poradzieckim złomem. Indie doszły do wniosku, że ich poradziecki złom trzeba zastąpić, a wy proponujecie żeby zastąpili swoje radzieckie rupiecie naszymi? Przecież one niewiele się od siebie różnią.
Z czym do ludzi?
Swoją drogą ciekawe co wybiorą. W tym przedziale wagowym jaki chcą, to niewiele mogą znaleźć, jeśli nie nic.
Rysio Środa, 22 Listopada 2017, 11:18
Czytałeś powyższy tekst? A jak przeczytałeś to zrozumiałeś? Chyba nie, bo Indie mają 1600 T-90 i chcą, jak artykuł podaje, dokupić 411.
Tankred Wtorek, 21 Listopada 2017, 16:32
Leclerc jest produkowany? Dla kogo? Czy chcą kupić coś i wyprodukować to w Indiach. Ciekawe jakie wnioski po Rafal. Jakby Francuzi dostali taki kontrakt to byliby bardzo mocni w tych Indiach
Legion Wtorek, 21 Listopada 2017, 21:47
Już nie jest, ale linia produkcyjna może zostać wznowiona z tego co wiadomo.
Marek Wtorek, 21 Listopada 2017, 20:06
Odnoszę wrażenie, że oni chcą robić sami przy pomocy zewnętrznej firmy. Jest jednak coś, czego nie rozumiem.
O ile Opłot by się załapywał, to Leclerc i K-2 są pojazdami o masie wyższej niż jest mowa w wymaganiach.
Ad_summam Wtorek, 21 Listopada 2017, 16:25
Chciało by się nawiązać współpracę....
Czołgista Wtorek, 21 Listopada 2017, 15:21
Tylko PT-91 Twardy !!!
Marek Wtorek, 21 Listopada 2017, 14:29
Ciekawe czemu kolejnych T-90, które pono doskonale sprawdziły się w Syrii jakoś nie chcą?
vvv Środa, 22 Listopada 2017, 13:29
jak sie doskonale sprawdzily? polowa t-90 zostala utracona bezpowrotnie.
gosc Piątek, 24 Listopada 2017, 11:57
w syrii utracono 2 szt t-90.
wiarus Wtorek, 21 Listopada 2017, 13:49
Ma odpowiadać standardom pola walki przez 50 lat? I pytają o T-84 Opłot?
Żarty
kj1981 Środa, 22 Listopada 2017, 13:44
Tu chodzi o to, czym dysponują potencjalni przeciwnicy Indii (gł. Pakistan, bo Chiny są oddzielone Himalajami), a nie porównywanie się z armią USA lub Bundeswehrą. Na ich sąsiadów Opłot będzie wystarczający przez co najmniej 20 lat.
niki Wtorek, 21 Listopada 2017, 13:10
Indie zrobiły ostatnio zwrot ku USA ale to państwo nowych czołgów już nie produkuje.
bobo Wtorek, 21 Listopada 2017, 17:28
Zrobiły też zwrot ku Japonii a raczej Japonia zrobiła zwrot ku Indiom. A taki Type 10 spełniałby wszystkie wymagania Hindusów oczywiście poza ceną.
Marek Wtorek, 21 Listopada 2017, 15:21
Przecież oni najwyraźniej nie chcą kupować u kogoś nowych czołgów, tylko przy pomocy zagranicznej firmy robić je u siebie. Coś tak, jak kiedyś zrobili Koreańczycy. Amerykanie odpadają jednak z góry. Gdyby nawet poszli na to, by Hindusi przy ich pomocy zrobili sobie coś podobnego do Abramsa, to nie takiego pojazdu oczekuje indyjska armia. Parz na ograniczenie dotyczące masy. Oni chcą mieć stosunkowo lekki i mobilny czołg. Dziwne, że nie zwrócili uwagi na Type 10.
rafffffffffff Wtorek, 21 Listopada 2017, 12:46
Dołączylibyśmy się do nich, to i cena byłaby lepsza. Inną sprawą jest, że oni by też musieli tego chcieć, a najczęściej kraje kupują wszystko samodzielnie bo nie mogą się dogadać.
Grzyb Wtorek, 21 Listopada 2017, 12:44
Wg nieoficjalnych danych hindusi są zainteresowani Armatą, Lecklerkiem, Opłotem i Black Panther. Wątpię czy Rosjanie będą chcieli się podzielić swoim nowym tworem, przynajmniej zanim usuną usterki wieku dziecięcego i sami nie naprodukują wystarczającej ilości na potrzeby swojej armii. Ukraińcy nie mogą zakończyć rozgrzebanego kontraktu zagranicznego oraz dostaw dla swojej armii. Na chwilę obecną pozostaje więc Lecklerk i Pantera. Z czego Koreanczykom jest bliżej mentalnie i logostycznie do Indii. Jak myślicie?
Geoffrey Wtorek, 21 Listopada 2017, 20:56
Hindusi nie potrzebują ukraińskich mocy produkcyjnych, bo chcieliby produkować czołgi u siebie. Potrzebują technologii. A tę można najłatwiej kupić od Ukrainy.
MK Wtorek, 21 Listopada 2017, 17:48
Ukraińcy w tym roku wysyłają ostatnie 13 spośród 49 zamówionych przez Tajlandię BM Opłot i szykują się do wyprodukowania 10 zamówionych w tym roku przez SZU.
Skąd "znafcy" biorą te swoje bzdury?
Grzyb Czwartek, 23 Listopada 2017, 9:37
Artykuł z dnia 11.01.2017. Minister obrony Tajlandii Prawit Wongsuwon oficjalnie zrezygnował z niedokonczonego przez Ukraińców kontraktu na Oploty i podpisał umowę z Chińczykami na dostawę 28 czołgów VT-4. Właśnie stąd snafcy biorą tego typu informacje.
yaro Wtorek, 21 Listopada 2017, 16:09
Może być jak z Brahmosem (nie mylić z pociskiem), że będzie to wspólna firma co coś takiego opracuje wykorzystując wiedzę Rosjan i pieniądze Indii, ale nie dadzą im technologii Armaty.
Davien Wtorek, 21 Listopada 2017, 18:32
Yaro jedynie T-14 spełnia wymagania dotyczące masy ale tak jak piszesz to szybciej byłby jakis wspólny projekt niz T-14
Namaśle Wtorek, 21 Listopada 2017, 15:39
Logostycznie może l iak, ale mentalnie to zupełnie inna galaktyka. Co do reszty to wątpliwe by jaka kolwiek aktualnie dostępna maszyna była w stanie spełnić wyśrubowane wymagania indiańskich wojskowych. Wygląda na to że będą musieli sami opracować technologię pancerzy adamentowych i napędów antygrawitacyjnych.
zxcvb Wtorek, 21 Listopada 2017, 14:18
Z Rosjanami może się udać jeśli będzie to część szerszej współpracy. Oba kraje mają lokalnego konkurenta w postaci Chin, którego trzeba będzie zrównoważyć, więc jest pole porozumienia.
Ygrek Wtorek, 21 Listopada 2017, 16:21
Rosjanie odpadają bo T14 to makieta.
Tito Środa, 22 Listopada 2017, 9:24
Buhahaha...! Już tylko w polsce mają taką nadzeję
Ygrek Środa, 22 Listopada 2017, 16:08
Już nawet Putin przestał mieć nadzieję że ta makieta wejdzie na uzbrojenie rosyjskiej armii. Dlatego na gwałt modernizuje T72B, których posiada tysiące.
gosc Piątek, 24 Listopada 2017, 11:59
jaki y ,zero,nie y.
xyz Wtorek, 21 Listopada 2017, 19:16
Ygrek to makieta.
sarkafarka Wtorek, 21 Listopada 2017, 12:40
Mają rozmach.
Obserwator Wtorek, 21 Listopada 2017, 14:06
W końcu jest ich prawie miliard ludzi, a nas niecałe 40 mln., więc nie bardzo jest co porównywać, również pod względem powierzchni i PKB.
Whiro Środa, 22 Listopada 2017, 6:20
Dodaj sobie do tego miliarda jeszcze z 25%.
tomek31 Wtorek, 21 Listopada 2017, 16:18
U nas 38,5 mln ludzi wytwarza prawie 500 mld. dolarów (pkb), a u nich prawie miliard ludzi wytwarza raptem 4 razy więcej czyli 2000 mld. dolarów. Czy to jest jakiś super wynik jak na taki duży kraj jak Indie to nie wiem, i bardzo duże kontrasty społeczne razem z biedą, można narzekać na Polskę ale czegoś takiego u nas nie ma. Natomiast powierzchnia kraju nie ma nic do rzeczy, to może fajnie wygląda na mapie ale nic nie oznacza, wystarczy spojrzeć na niewiele większą od Polski Japonię, Niemcy, Wlk. Brytanię, czy Francję czyli bardzo potężne gospodarki, no chyba ze mówimy o surowcach ale z tym róznie bywa a te i tak kiedyś się skończą.
Sprostowanie Wtorek, 21 Listopada 2017, 21:55
PKB w naszym kraju wytwarza około 15-16 mln ludzi a nie 38.
cris Środa, 22 Listopada 2017, 7:55
No widzisz, a w Indiach nawet dzieci pracują.
Sprostowanie Środa, 22 Listopada 2017, 9:16
I dlatego mają tylko cztery razy większe od naszego. To kwestia organizacji pracy. Czyli jej wydajności.
tomek31 Środa, 22 Listopada 2017, 12:05
Z ta pracą dzieci to "cris" żartował raczej, chociaż nie siedzę w tym aż tak dokładnie , generalnie wniosek jest ten sam co w poprzednim moim komentarzu czyli nawet gdyby brać tylko ludzi pracujących to u nich nie jest wcale tak rewelacyjnie patrząc chociażby na Chiny które z kolei mają 5 razy większą gospodarkę od Indii a tylko 1,5 raza więcej ludności, o ale to taki pikuś, w końcu co to jest 1,5 mld. ludzi. Generalnie nie narzekajmy na Polskę.
Whiro Środa, 22 Listopada 2017, 21:30
Ludność Indie jest prawie identyczna z ludnością Chin. Różnica to max 100 mln.
Roshedo Wtorek, 21 Listopada 2017, 12:39
a może by im tak opylić nasza modernizacje T-72 do standardu PT-17 (albo chociaż do do PT-91 Malaj). Zawsze to jakiś zastrzyka dla krajowego Bumaru który dzięki temu może mieć kase na rozwój. A i Indie to nasz tradycyjny klient uzbrojenia (WZT-2, WZT3, Iskry, elementy pancerzy reaktywnych do czołgów właśnie itp.). Antoni zbudź się i dopomóż polskiemu państwowemu przemysłowi :-)
Qba Wtorek, 21 Listopada 2017, 18:47
Przecież Bumar został wykluczony, bo zawalił kontrakt na WZT-3.
Marek Wtorek, 21 Listopada 2017, 23:22
Przecież oni nie chcą więcej "cudownych" T-90 od tych, które już wcześniej postanowili zrobić u siebie. Więc gdyby nawet nie było wtopy z WZT-3 i tak nie byłoby o czym gadać.
wolfgang Wtorek, 21 Listopada 2017, 14:37
A jaka jest przewaga kartonowego PT - 17 czy nieco już starawego Malaja nad ichnim T-72 Ajeya Mk II (Combat Improved Ajeya)?
Extern Wtorek, 21 Listopada 2017, 23:24
No w Malaju to siedzi sporo szpeju z Leclerca. Bumarowi jako jedynemu udało się wsadzić do t-72 francuską przekładnię, APU, SKO itp.
Wolfgang Środa, 22 Listopada 2017, 13:51
No tak, ma Sagem Savan-15 (sam w sobie już nieco latek ma...) i przekładnię Renka do archaicznego już (technicznie) silnika S-1000R. Ale zapominasz o tym, że właśnie ze względu na kłopoty z napędem S1000 + ESM350 Renka i ww. SKO Savana wystąpiły gigantyczne opóźnienia z dostawami i zamiast ok 150 wozów zamówienie skończyło się na 48. Do tego problemy z silnikiem występują do dziś... Wsadzenie SKO i nowej przekładni to naprawdę nie jest jakiś super wielki wysiłek...
Dropik Wtorek, 21 Listopada 2017, 12:37
Niech ci co krzyczą że damy radę popatrza na "indian" i ich czołg Arjun
Marek Wtorek, 21 Listopada 2017, 14:08
To z kolej ty teraz popatrz się na ograniczenia dotyczące masy. Bo to z nią właśnie Hindusi mają problem w przypadku MK II. Jak sądzę w ich potrzeby nie wstrzeliłby się także ani Abrams ani nowy Leopard, bo oba są na to za ciężkie
Davien Wtorek, 21 Listopada 2017, 18:33
Każdy czołg z tego zestawienia co się podobno stara o kontrakt poza Armata jest za ciężki.: Opłot-M 51ton, dwa pozostałe 54-57 ton.
Marek Wtorek, 21 Listopada 2017, 22:44
Opłot to bajka, bo tylko jedna tona więcej. Ariun, to już zupełnie inny przypadek nawet w stosunku do K-2, czy Leclerca. Obecnie MK II to zdaje mi się 68 ton. Najwyraźniej konstruktorzy konsekwentnie wzorowali się na pojeździe niemieckim.
Extern Wtorek, 21 Listopada 2017, 16:03
Japoński Type-10 się łapie.
Swoją drogą gdybyśmy nie byli skazani na Leoparda.to byłby to również i dla nas idealny czołg.
Marek Wtorek, 21 Listopada 2017, 19:58
Masz rację.
Pisałem o tym nieco wyżej.
I także się dziwię, że nikt u nas nie zainteresował się Type-10.
Grzyb Wtorek, 21 Listopada 2017, 22:28
Niestety nie mogę znaleźć źródła ale jestem pewny, że gdzieś czytałem, że Włosi i Japończycy są bardzo restrykcyjni w kwestii swoich czołgów.
Extern Środa, 22 Listopada 2017, 9:25
Japończycy ostatnio zmienili prawo i dopuszczają już sprzedaż broni i technologii, ale fakt to świeża sprawa i bylibyśmy pierwsi.

Jednak jakby już jest pozamiatane, wychodzi na to że MON jednak nie chce aby Polska w sprawie broni pancernej była niezależna od sąsiadów z zachodu i za 20 lat będziemy prosili Niemców i Francuzów aby sprzedali nam trochę eksportowych wersji LEO3.
Feluś Środa, 22 Listopada 2017, 14:35
Myślę że raczej będziemy pozyskiwać wycofywane Leo 2A7. Cena nowych Leo 3 może być absurdalna albo jeszcze większa !
Grzyb Środa, 22 Listopada 2017, 22:11
I tak najpewniej będzie...
Ramon Środa, 22 Listopada 2017, 17:49
Czy cena Ferrari jest absurdalna?
Dla biedaka tak. Dla osoby, do której adresowana jest oferta marki Ferrari - nie.
Z Leo 3 będzie podobnie, my jesteśmy biedakami.
Feluś Środa, 22 Listopada 2017, 19:12
Dlatego właśnie będziemy pozyskiwać Leo 2 :-(( Trzeba też wziąć pod uwagę oczekiwaną ilość pozyskanego sprzętu. My w obecnym czasie (sytuacji bezpieczeństwa) chcemy utrzymywać możliwie jak największy stan posiadania jednostek pancernych. Gdy tymczasem Niemcy i Francja zadowalają się (jak na ich potencjał) znacznie mniejszym potencjałem pancernym. Dlatego pewien poziom cenowy nowego Leo mógłby pozwolić i nam pozyskać np 150-170 nowych MBT ale np nie 400 czy więcej.
Marek Wtorek, 21 Listopada 2017, 12:19
Słusznie postawili warunek 50 ton masy. Najbardziej przereklamowany zlom współczesnego pola walki odpada w przedbiegach.
yaro Wtorek, 21 Listopada 2017, 16:14
To naturalna masa czołgu wszystko co powyżej nadaje się do obrony okopów lub innych miejsc, ale nie nadaje się do ataku .... choć raz w tym przypadku Hindusi pomyśleli racjonalnie.
Bo Wtorek, 21 Listopada 2017, 20:14
Tez zawsze twierdzilem jak yaro, ze ciezki T14 to zlom nawet Hindusi ta wydmuszke bez silnika wysmiali.
Davien Wtorek, 21 Listopada 2017, 18:36
I jakos te cieżkie nie nadające się do ataku czołgi rozjechały rosyjskie leciutkie maszyny nie tracac ani jednego od ich ognia:)
Rosyjskie czołgi sa lekkie z 2 powodów: braku wytzymałych pancerzy warstwowych jak na Zachodzie i odpowiednio mocnych silników wiec powodzenia w kiepskiej propagandzie:)
Nojatotamnwm Środa, 22 Listopada 2017, 0:01
No to porównajmy pancerz warstwowy na kadłubie przeciwko KE T-80U i M1A1 z 1985 r.
T-80U ok. 600 mm RHA + Kontakt 5
M1A1 ok. 490 mm RHA
Ładnie widać dlaczego Niemcy określili T-80U najlepiej opancerzonym czołgiem Zimnej Wojny.
Mocne silniki to nie problem. Problemem jest stworzenie małego silnika do małego czołgu.

Mniejszy czołg jest tańszy i tym najwyraźniej kierowano się tworząc T-64 (do tego wykorzystano automat, który umożliwiał mniejszy rozmiar pojazdu z czego skorzystano.
Davien Środa, 22 Listopada 2017, 13:03
I znowu kit wciskasz bo M1A1 miał 600mm na kadłubie wiec kolejna wpadka, Pancerza wieży nawet nie będę porównywał bo w T-80U tto 700mm a w M1A1HA to 900mm i do tego pancerza M1 nie pominiesz jak Kontakt-5 na T-80 przy pomocy specjalnej amunicji:)
Rosjanie nie posiadali ani odpowiedniej mocy silników ani pancerzy warstwowych projektujac T-64 i jedyne co mogli zrobic by zachowac jako taka mobilnośc to zmniejszyc wymiary i masę czołgu. Stąd wział się autoloader, bo ładowniczy był jedyna osoba którą mogli usunać
Nojatotamnwm Środa, 22 Listopada 2017, 14:38
M1A1 z 1985 ma z 490 mm na kadłubie
M1A2 HA z 1988 ma 600 mm.
Widać że mylisz te dwa pojazdy.
Pancerz M1A1 HA nie ochroni przed PPK z penetracją 1000 mm RHA.
A T-80U z Kontaktem 5 ochroni. Na nowsze pociski są ERA takie jak Relikt.

Juże w latach 40 Rosjanie posiadali silnik o mocy 1050KM. Więc to ze nie potrafili to zwykła bzdura.
Po prostu postanowili stworzyć czołg o niskiej sylwetce i nie zbyt drogi. Np. amerykański MBT-70 był wielki i nieoplacalny finansowo w produkcji.
Davien Środa, 22 Listopada 2017, 23:06
M1A1 ma 600mm na kadłubie wiec czemu sciemniasz.
Modernizacja M1A1HA dotyczyła głównie pancerza wieży który wynosi ok 800-900mm RHA dla kinetycznych i ponad 1300 na kumulacyjne wiec powodzenia w strzelaniu w nia ppk:))
T-80U z Kontakt -5 ma pancerz na kinetyczne na wieży i kadłubie ok 780mm a na kumulacyjne tez ok 1300 ale jedynie na te pierwszej generacji tandemowe i pojedyńcze.
Pociski jak M829A3 i DM-53/63 penetrują tez bez wiekszego trudu Relikt wiec powodzenia .
Rosjanie nie posiadali aż do lat 80-tych silnika czołgowego o mocy pow 1000km a i to były to jedynie prototypy wszystkie czołgi z serii T-72/90 napędzane były modyfikacjami antycznego W-2 z t-34. Na T-80 z braku odpowiednich silników zastosowali turbinę ale wyszło im jak ze wszystkim czyli kiepsko. Do tego brak pancerzy warstwowych klasy Chobcham i mamy rosyjskie czołgi. Już dawno rosjanie opracowali pocisk 3BM22 penetrujący ERA tylko odrzucili go jako całkowicie nieskuteczny przeciwko czołgom zachodnim, ciekawe czemu?:)
Nojatotamnwm Czwartek, 23 Listopada 2017, 17:27
M1 w latach 80 miał trzy konfiguracje pancerza (przeciw KE):
Kadłub:
M1 420mm RHA 1980r.
M1IP i M1A1 490mm RHA 1984r.
M1A1HA 580mm RHA 1988r.

Wieża:
M1 400mm RHA 1980r.
M1IP i M1A1 450mm RHA 1984r.
M1A1HA 680mm RHA 1988r.
I przy okazji wychodzi, że z Kontaktem 5 T-80U ma lepsze opancerzenie niż M1A1HA.
M829A3 i DM-53/63 penetrują, ale ze sporymi stratami.


3BM22 z penetracją 440 mm RHA na 2km to bardzo skuteczny pocisk mogący przebić większość ówczesnych zachodnich czołgów III generacji na tej odległości.

"Rosjanie nie posiadali aż do lat 80-tych silnika czołgowego o mocy pow 1000km"
M50T moc 1050 KM z 1948 r.
Więc nie fantazjuj.
Karol1987 Środa, 22 Listopada 2017, 7:35
No to jest niewątpliwie prawda, że radziecki sprzęt jest produkowane wg klucza dużo i tanio. Jakość adekwatna.
Marek Wtorek, 21 Listopada 2017, 23:06
Przypuszczam, że post mojego imiennika odnosi się do Abramsów, których nie lubi.
Jednak po części zgadzam się z nim i z yaro. Nie bez przyczyny Hindusi w odróżnieniu od Europejczyków czy Persów nie wykształcili u siebie ciężkiej kawalerii. Teraz oczekują nowoczesnego czołgu przystającego do ich warunków terenowych. Takie potwory jak Leo 2A7, Abrams, czy ich nowy Ariun, po prostu jak na nie zbyt dużo ważą. Zresztą cięższe Ariuny także będą mieli jakby co.
jo81 Wtorek, 21 Listopada 2017, 12:19
tylko BUMAR !
Qba Wtorek, 21 Listopada 2017, 18:45
Bumar jest wykluczony za zawalony kontrakt na WZT
Grzyb Wtorek, 21 Listopada 2017, 16:42
Nasz Bumar razem z resztą PGZ powinien się dogadać z Rheinetallem i zacząć tworzyć nasz własny czołg. 4 generacja nam nie grozi ale czołg generacji 3+ spokojnie byśmy dali radę skleić. Trzasnąć z tysiąc sztuk i nie oglądać się na francusko - niemieckie plany. Tym bardziej że zanim Leo3 będzie dostępny na rynku minie z 15 lat.
Marek Środa, 22 Listopada 2017, 7:34
Na razie jest niedopracowana Armata. Poza tym czwarta generacja akurat przez czas jakiś jeszcze nikomu nie grozi. W przypadku dogadania się z RM jednak wcale bym jej nie wykluczał. Przecież ta firma ma własną wizję tego typu czołgu. A, że nie słychać na jej temat zbyt wielu konkretów, to już inna sprawa.
Lajkonik Wtorek, 21 Listopada 2017, 20:58
Dogadać się z Japonią z type 10 lub zrobić klona z nimi i zaproponować też Indiom Birmie to byloby ok.4000 szt. Więc cena byłaby mniejsza