Kolejna kolizja amerykańskiego niszczyciela

OPUBLIKOWANO: Niedziela, 19 Listopada 2017, 11:17

Amerykański niszczyciel USS „Benfold” zderzył się z holownikiem w okolicach Japonii. Na szczęście tym razem nikt na obu jednostkach nie odniósł obrażeń.

Amerykanie potwierdzili, że ich niszczyciel rakietowy typu Arleigh Burke USS „Benfold” zderzył się z japońskim holownikiem. Do zdarzenia doszło w Zatoce Sagami we wschodniej Japonii (prefektura Kanagawa). Jest to już piąty w tym roku wypadek jednostki pływającej należącej do siódmej Floty.

Czytaj także: Lekceważenie szkolenia przyczyną wypadków amerykańskich okrętów [ANALIZA]

Jak na razie komunikaty wskazują, że to holownik w czasie ćwiczebnego holowania stracił napęd i uderzył w kadłub amerykańskiego okrętu. Niszczyciel nie doznał praktycznie żadnych uszkodzeń (poza zadrapaniami na burcie) i pozostał na morzu. Natomiast holownik został odholowany do Japonii, do portu Yokosuka.

W czasie wypadku nikt nie został ranny, ale Amerykanie rozpoczęli dochodzenie w tej sprawie.

Czytaj także: Amerykanie zamawiają niszczyciele rakietowe

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

11 komentarzy

Old School Poniedziałek, 20 Listopada 2017, 14:40
Odgrzewam stary Ruski dowcip: jak podaje Agencja TASS w godzinach nocnych zatonął amerykański krążownik na skutek zderzenia z górą lodową. Załoga Góry Lodowej została niezwłocznie odznaczona orderami i medalami. Tyle w temacie.
mucha Niedziela, 19 Listopada 2017, 17:52
moze niech zaczna plywac na pontonach i materacach - armia USA od jakiegos czasu to pasmo wypadkow , katastrof i żenujacych incydentow spowodowanych przez ich zolnierzy
Willgraf Niedziela, 19 Listopada 2017, 13:11
efekt personelu z łapanki...jak widać każdy w USA może być w Marynarce...dlatego już przegrali szkoleniowo i kadrowo, dopóki tego nie zmienią , bo te załogi nie są zdolne do walki, to zbieranina ludzi którzy nigdy nie powinni trafić do Armii czy Marynarki
Marek Niedziela, 19 Listopada 2017, 19:46
Nie przesadzaj. Tym razem wychodzi, że amerykański personel nie miał z tym nic wspólnego. Nie wykluczone, że dotyczy to także japońskich marynarzy z holownika. To mniej więcej coś takiego, jakby w twoim samochodzie nawaliły hamulce. Niekoniecznie Ty musisz być temu winien.
AAK Niedziela, 19 Listopada 2017, 12:20
Och ci Japończycy - a dopiero co odwiedził ich kraj Tramp i prosił o pomoc , a tu atakują niby niechcący ale trafili bez nawigacji ja by bomba ?
Jacek Niedziela, 19 Listopada 2017, 12:14
W dniu 31 stycznia br. amerykański krążownik rakietowy USS "Antietam" (CG-54), typu Ticonderoga został zepchnięty przez silny wiatr i prąd z kotwicowiska w pobliżu United States Fleet Activities Yokosuka u wejścia do Zatoki Tokijskiej. Osiadłszy na mieliźnie, okręt utracił 4.200 litrów (1.100 galonów) paliwa, które wyciekło do morza. Uszkodzona jednostka US Navy została odholowana do bazy morskiej w Yokosuce...
W dniu 9 maja br. na Morzu Wschodniochińskim amerykański krążownik rakietowy USS „Lake Champlain" (CG-57), typu Ticonderoga zderzył się z z południowokoreańskim kutrem rybackim. Obie jednostki o własnych siłach powróciły do swoich macierzystych portów...
W dniu 17 czerwca br. na południowy zachód od wyspy Honsiu amerykański niszczyciel rakietowy USS „Fitzgerald” (DDG 62), typu Arleigh Burke zderzył się z filipińskim kontenerowcem ACX „Crystal”. Wskutek kolizji uszkodzone i częściowo zalane zostały pomieszczenia mieszczące elementy maszynowni i urządzenia łączności radiowej, a także obszar przeznaczony dla załogi okrętu. Według US Navy poważnie naruszona została też podwodna struktura kadłuba, a naprawa jednostki może potrwać nawet ponad rok. Potwierdzono śmierć 7 członków załogi okrętu, którzy wcześniej uznawani byli za zaginionych...
Davien Niedziela, 19 Listopada 2017, 14:59
A co to ma wspólnego z tym wypadkiem zawinionym całkowicie przez holownik?
beryl Niedziela, 19 Listopada 2017, 12:02
to żaden przypadek .że tyle tych kolizji . Co miesiąc kolizja. Pewnie ich radary są oślepiane . Pytanie - kto to robi ,i po co ?
Whiro Niedziela, 19 Listopada 2017, 14:10
A niby jaki radar miał widzieć ten holownik jak był oddalony od niego o 100 m w porcie?
Marek Niedziela, 19 Listopada 2017, 13:44
Przecież tym razem przyczyną kolizji była awaria holownika, więc o co ci chodzi?
CB Niedziela, 19 Listopada 2017, 13:26
No nie przesadzajmy. Skoro to było podczas ćwiczebnego holowania, to byli od siebie o kilkanaście/kilkadziesiąt metrów i się widzieli. Akurat "stłuczki" z holownikami podczas różnych manewrów zdarzają się dosyć często i to na całym świecie.