PGZ zrezygnowała ze Żmii. Racjonalna decyzja? [KOMENTARZ]

OPUBLIKOWANO: Wtorek, 14 Listopada 2017, 17:08
Wirus IV
Żmija
  • Wirus IV
  • Żmija

Polska Grupa Zbrojeniowa w odpowiedzi na artykuł serwisu rmf24.pl poinformowała, że decyzja o nieuczestniczeniu w programie Żmija związana była z rekomendacjami konsorcjanta. Od września 2016 r. Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne S.A. z Poznania wskazywały w swoich rekomendacjach "na fakt, iż udział w projekcie Żmija w oczekiwanym przez zamawiającego kształcie wiązać się będzie ze stratami finansowymi dla spółki". W związku z powyższym racjonalną decyzją zarządu państwowej spółki była rezygnacja z dalszego udziały w programie, który ostatecznie zrealizuje na mocy umowy z Inspektoratem Uzbrojenia konsorcjum Polskiego Holdingu Obronnego Sp. z o.o. oraz Concept Sp. z o.o.

Serwis rmf24.pl poinformował, że PGZ dobrowolnie zrezygnowała z walki o zdobycie wartego prawie 100 milionów złotych kontraktu na pojazdy dalekiego rozpoznania dla polskiej armii. Według informacji portalu Grupa wycofała się tuż przed rozstrzygnięciem przetargu, a w efekcie tej decyzji zwyciężyło konsorcjum Polskiego Holdingu Obronnego i prywatnej firmy Concept, "co oznacza, że znaczna część pieniędzy z zamówienia trafi na konto tej prywatnej spółki".

Według doniesień rmf24.pl to pod rządami obecnego prezesa Polskiej Grupy Zbrojeniowej Błażeja Wojnicza zapadła decyzja, żeby spółka wycofała się z przetargu. W efekcie w postępowaniu pozostała tylko jedna oferta, która wygrała. RMF FM zwraca uwagę, że największe kontrowersje w całej sprawie budzi fakt, że Błażej Wojnicz w okresie od lutego do kwietnia pełnił jednocześnie funkcję prezesa w Polskim Holdingu Obronnym i Polskiej Grupie Zbrojeniowej, a te podmioty konkurowały ze sobą w postępowaniu. Przetarg rozstrzygnięto natomiast w lipcu 2017 roku. 

Czytaj też: Żmija wybrana na wyposażenie wojsk dalekiego rozpoznania

Polska Grupa Zbrojeniowa w opublikowanym we wtorek komunikacie podkreśliła, że podane w artykule rmf24.pl informacje dotyczące udziału PGZ w programie "Żmija" są nieprawdziwe. "Mając na uwadze powyższe oraz fakt, że PGZ S.A. podjęła decyzję o skierowaniu sprawy na drogę postępowania sądowego i pociągnięcia do odpowiedzialności prawnej autorów przedmiotowego tekstu wzywamy do zaprzestania rozpowszechniania zawartych w materiale nieprawdziwych doniesień" - dodano w piśmie.

Spółka podkreśliła, że nie jest prawdą, że decyzję o wycofaniu się z przetargu podjął prezes Błażej Wojnicz. "Decyzja korporacyjna w tej sprawie zapadła, zanim pan Błażej Wojnicz objął stanowisko prezesa PGZ S.A. Powodem braku udziału w postępowaniu przetargowym dotyczącym programu +Żmija+ były pojawiające się przynajmniej od września 2016 r. rekomendacje konsorcjanta czyli Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych S.A. z Poznania wskazywały na fakt, iż udział w projekcie Żmija w oczekiwanym przez zamawiającego kształcie wiązać się będzie ze stratami finansowymi dla spółki" - poinformowano.

Spółka w swoim komunikacie napisała, że PGZ jak i Polski Holding Obronny są spółkami Skarbu Państwa powiązanymi ze sobą kapitałowo: "Obie spółki są nadzorowane przez ministra obrony narodowej, a wygrana w przetargu przez którąkolwiek z nich oznacza korzyść dla Skarbu Państwa."

PGZ odniosła się również do zarzutu dotyczącego tego, że Wojnicz pełnił jednocześnie funkcję prezesa w Grupie jak i w PHO.

"Podejmując decyzję co do wyboru Błażeja Wojnicza na stanowisko prezesa zarządu PGZ, Rada Nadzorcza PGZ wiedziała, że jednocześnie pełni on funkcję prezesa zarządu PHO i nie dostrzegła w tym fakcie konfliktu interesów. Należy również podkreślić, że obejmując stanowisko prezesa PGZ Błażej Wojnicz zaprzestał pobierania wynagrodzenia z tytułu zajmowania stanowiska prezesa zarządu PHO (przysługujące mu z tego tytułu wynagrodzenie począwszy od marca 2017 roku było przekazywane na cele charytatywne)" - poinformowano w komunikacie.

Biuro prasowe państwowej spółki dodało przy tym, że "PGZ S.A. po otrzymaniu pytań dotyczących postępowania w programie „Żmija” od autorów publikacji wyraziła wolę spotkania z dziennikarzami i przedstawienia także stosownych, nie objętych tajemnicą przedsiębiorstwa, dokumentów. Przedstawiciele redakcji nie byli jednak zainteresowani szczegółowym zapoznaniem się z przedmiotową sprawą." 

Rezygnacja z udziału w programie Żmija racjonalną decyzją? 

Należy podkreślić, że decyzja PGZ o nieuczestniczeniu w programie "Żmija" można uznać za racjonalną mając na uwadze, że spółka nie miała w ofercie sprzętu spełniającego wymagania wojska. Ewentualne opracowanie takiego pojazdu wiązałoby się przy tym ze znacznymi kosztami po stronie PGZ, a prawdopodobnie i tak spółka nie byłaby wstanie dostarczyć sprzętu zgodnie z założonym harmonogramem.

W większości krajów świata i to nawet w krajach z tak zaawansowanym przemysłem zbrojeniowym jak Francja, Włochy, Niemcy czy Izrael część sprzętu dla rodzimych sił zbrojnych zamawiana jest u różnych dostawców. Ma to związek z tym, że państwowy przemysł, w przypadku Polski skupiony wokół jednego przedsiębiorstwa nie jest wstanie zapewnić wszystkich potrzebnych kategorii uzbrojenia bądź rozwijanie kompetencji w poszczególnych obszarach jest nieopłacalne bądź trwałoby za długo. Nie inaczej jest w Polsce i dlatego nie należy oczekiwać, że PGZ będzie uczestniczyć i mieć możliwość przedstawienia najkorzystniejszej oferty we wszystkich przetargach na nowe wyposażenie dla Sił Zbrojnych RP.

Na ten aspekt zwrócił uwagę wiceszef MON Bartosz Kownacki, który we wtorek stwierdził w RMF FM, że udział w postępowaniu byłby nieopłacalny dla PGZ, a także wyraził opinię, że zwycięstwo prywatnej firmy nie jest niczym nadzwyczajnym. Kownacki powiedział także, że nie należy oczekiwać by 100% zamówień dla polskiej armii była realizowana wyłącznie przez przemysł państwowy. 

PAP/AH

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

56 komentarzy

tarzan Czwartek, 16 Listopada 2017, 10:24
Ta sprawa pokazuje jak dalece upodabniamy się do PRL, przecież te wszystkie przetargi obecnie się odbywające to... fikcja.
Captcha Czwartek, 16 Listopada 2017, 10:04
WWZM Poznań się wycofal podobne jak AUTOSAN bo nie można oferować auta którego jeszcze nie zaczęto rysować a gdzie badania prototypu a gdzie homologacja.
Captcha Czwartek, 16 Listopada 2017, 10:03
WWZM Poznań się wycofal podobne jak AUTOSAN bo nie można oferować auta którego jeszcze nie zaczęto rysować a gdzie badania prototypu a gdzie homologacja.
Mel Środa, 15 Listopada 2017, 17:11
Specjalsi dostaną MadMaxa.
artur Środa, 15 Listopada 2017, 16:21
Można mieć 10 takich samochodów, no 15 ale to wszystko. Ten samochód nie nadje się polskie warunki klimatyczne! Zamówienie 100 sztuk jest bez sensu!
Infernoav Środa, 15 Listopada 2017, 20:36
Dziwne bo takie pojazdy ma w dużej ilości armia USA i sprawdzają się nawet w kole podbiegunowym.
jang Środa, 15 Listopada 2017, 13:18
taaak.. Moja żona też mawia ,że korzystniej pójść na obiad do restauracji niż gotować w domu..Szczegóły kalkulacji utajnia. Po co MON taka wielka firma jak państwowe PGZ skoro zamawia dość typowe ,wielkie serie poza nią??
Harry 2 Niedziela, 19 Listopada 2017, 16:44
Sprawa jest prosta. Idąc do restauracji na obiad: nie marnujesz czasu na gotowanie, nie dokonujesz zakupu produktów na obiad, nie zużywasz gazu bądź prądu do podgrzania, nie myjesz naczyń czyli nie zużywasz wody ani środków do mycia naczyń ani kremu do rąk po pracy. Nie wycierasz po umyciu naczyń rąk ręcznikiem papierowym/bawełnianym czyli rzadziej kupujesz worki na śmieci bądź rzadziej pierzesz ręczniki. Masz też więcej czasu by zająć się żoną czyli ma kobieta rację.
As Środa, 15 Listopada 2017, 11:26
Żaden zachodnia firma nie wystartuje w przetargu MON, jeśli uczestnikiem wyścigu będzie rodzimy podmiot, a może raczej pomiot uwikłany w partyjne i osobowe powiązania. Jak dla mnie to żenada goni fikcję. O właśnie fikcja to może być dobra nazwa niejednego programu modernizacyjnego MON.
Zenek Środa, 15 Listopada 2017, 10:56
Znam prezesów w spółkach PGZ którzy mają pod sobą 3 (trzy) firmy.
men Środa, 15 Listopada 2017, 10:46
Przykład "żmij" wskazuje na skalę wynaturzeń systemu obronnego, a w tym przemysłu obronnego RP. Niejasne powiązania, brak, a jak już to "dziwne" decyzje itp, a wszystko to w coraz większym zakresie Tajne/poufne. Stara maksyma mówi że utajnianie wszystkiego jest wynikiem postępującego bałaganu i chaosu a nie potrzeby tajności. Jakoś Amerykanie nie mają problemów z ujawnieniem nawet zaniedbań w ich MW i to publicznie.
Ponadto jeśli chodzi o PGZ to gołym okiem widać totalne zapóżnienie intelektualno-technologiczne gremiów kierowniczych tego tworu. Niech ktoś z forumowiczów poda jakiś przykład przełomowej, przyszłościowej ( ale realnej) finansowo, przemysłowo, platformy, produktu Made in PGZ - wszystko to zachowawcze, wtórne.
Moim zdaniem nawet z programu "żmija" da się wycisnąć więcej- nawet propozycje dla "mustanga". W sytuacji pozytywnego sprawdzenia przyjętej koncepcji , można się pokusić o rozwinięcie tego podwozia/silnika/układu przeniesienia mocy - hybryda( w końcu to podzespoły Toyoty) poprzez rozstawienie osi stworzyć następne wersje pod "mustanga", 5/7/9/12 osób - da się , nawet dołożyć 3 oś - jak w Defenderze lub Mercu G. Wtedy mówimy o tysiącach szt a nie o ok 100 co daje efekt skali, o ujednoliceniu floty sam os-teren w WP nie wspominając. - takie tam marzenie
MadMax Środa, 15 Listopada 2017, 10:42
Jeśli ten wóz ma być uzbrojony, to PGZ i tak się włączy w temat.
pp Środa, 15 Listopada 2017, 10:16
jak to? byl prezesm 2 konkurencyjnych firm? to mozliwe chyba w Polsce....
Blagam sprawdzcie na jakie cele poszly te pieniadze jednak nie to jest najwaznuejsze. komunikat o kasie to zaslona dymna. wazniejsze jest dzialanie na szkode spolki...
Ali Środa, 15 Listopada 2017, 15:59
To nie są konkurencyjny firmy. Tylko powiązane kapitałowo PHO jest w części właścicielem PGZ
Ramon Czwartek, 16 Listopada 2017, 12:26
W tym postępowaniu były to podmioty konkurujące ze sobą.
say69mat Środa, 15 Listopada 2017, 10:05
@def24.pl:
PGZ zrezygnowała ze Żmii. Racjonalna decyzja?

say69mat:
Wydaje się, że nie jest tu zasadniczym problemem racjonalizm decyzji. Tylko kwestia wyboru koncepcji dla pojazdu dla jednostek dalekiego rozpoznania. Przyjmując za punkt odniesienia pojazdy tego typu znajdujące się na wyposażeniu US SOCOM, lub - opracowane w Czeczenii - pojazdy rodziny Chaborz M3/M6.
PRS Środa, 15 Listopada 2017, 8:13
,,przysługujące mu z tego tytułu wynagrodzenie począwszy od marca 2017 roku było przekazywane na cele charytatywne"
Do Torunia?
stary Środa, 15 Listopada 2017, 8:01
Samochód nie samochód ale cena ho ho.
Środa, 15 Listopada 2017, 11:06
Ten "nie samochód" wyraźnie jest wzorowany na pojeździe z kultowego filmu sf "Mad Max". Do naszych klimatów zupełnie się nie nadaje, ale może kupią go Australijczycy?
rmarcin555 Środa, 15 Listopada 2017, 7:57
Dajcie firmie spokój. Nie mieli produktu, ale dostali polecenie aby się do przetargu zgłosić. To już było i to całkiem niedawno - Autosan.
Ramon Środa, 15 Listopada 2017, 7:53
Jak można być jednocześnie prezesem dwóch spółek konkurujących ze sobą w walce o zamówienie z MON?
czytelniczka Środa, 15 Listopada 2017, 10:17
No przecież czytał kolega, że nie dostrzeżono konfliktu interesów.
Ramon Środa, 15 Listopada 2017, 13:32
To nie oznacza że go nie było.
jang Środa, 15 Listopada 2017, 13:20
ani Kodeksu Spółek Handlowych
lol Środa, 15 Listopada 2017, 0:10
Autosan bis?
doktorinio Wtorek, 14 Listopada 2017, 23:56
A co takiego złego jest w tym, że wygrywa prywatna firma? Jeśli nie będzie prywatnej konkurencji to pogłębi się zacofanie przemysłu obronnego. Przykład to podwozia do Kraba - 10 lat prac i lipa kompletna. Nie umiemy wytworzyć nowoczesnego produktu. Tak jak przez 10 lat nie potrafimy połączyć wierzy Rosomaka z Spike. W innych krajach to chleb powszedni. Myślę że dla prywatnych firm też
Extern Środa, 15 Listopada 2017, 18:01
Co ty piszesz jakie 10 lat na wieżę do Rosomaka. Kontrakt na ZSSW-30 z HSW i WBE MON podpisał w 2013 roku.

Krab został odmrożony w 2008 roku a w 2014 po dwóch latach badań i przepychanek podjęto decyzję że rezygnują z podwozi Kalina bo wystąpiły te wady w stali pancernej która z 8 lat leżała pod zakładem Bumar i czekała aż decydenci się zdecydują do którego muzeum oddać istniejące dwa w pełni sprawne egzemplarze prototypowe.
Dopiero jak w 2006 roku na pokaz strzelania przyjechali Hindusi i byli zachwyceni wynikami to decydentów nagle otrzeźwiło jaki potencjał mają.
Niestety było już lekko za późno Bumar 3/4 zakładu sprzedał developerom pod osiedla mieszkaniowe, pozwalniał najlepszych fachowców i był już na skraju upadku a HSW nie zbankrutowała tylko dlatego bo sprzedała Chińczykom cały swój dział produkcji cywilnej.
mario Środa, 15 Listopada 2017, 9:11
Dokładnie, a tych troli to mam już dość. Jak by wygrała PGZ to byłby by płacz i ból... ,ze dyskryminiacja prywatnych firm i ze tylko wpieranie zwiazkow zawodowych... a teraz jak wygrala prywatna to bol i zal ,ze nie panstwowa.... masakra.

Jestem zdania ,ze sprzet i technologie "niekrytyczne" powinny byc produkowane w ramach rynkowej konkurencji - jak pojazdy lekkie itd.
Cynik Wtorek, 14 Listopada 2017, 22:44
Nie trzeba być znawcą tematu aby wszystko zrozumieć. Przepłacamy za auta pseudo-terenowe, które w warunkach zimowych spowoduje że żołnierze nabawią się odmrożeń. Ktoś miał dobry pomysł na interes.
Whiskas Środa, 15 Listopada 2017, 7:28
a quady mają z zadaszeniem;/
MadMax Środa, 15 Listopada 2017, 10:59
I skutery śnieżne też.
ansuz Wtorek, 14 Listopada 2017, 21:51
Ten kraj zawsze będzie repliką bananową, chyba że Polacy wreszcie się ockną i oddadzą władzę skrajnej prawicy, która brutalnie i ostatecznie rozliczy każdego przyłapanego aferzystę, oraz ich najbliższe rodziny... Po takiej "kuracji" kraju populacja zmniejszy się może o 1%, ale PKB urośnie o 50%
Marek1 Środa, 15 Listopada 2017, 12:07
taaa ... Niemcy już to przerabiali w latach 1933-45. Tam też się dogadali skrajna prawica z NSDAP. O ile % spadła populacja Europy w tym okresie ? Chcesz powtórki z Polską w roli głównej ... ?
Extern Środa, 15 Listopada 2017, 16:03
O ile mi wiadomo to w Niemczech w latach 1933-1945 rządziła narodowo-socjalistyczna partia faszystowska czyli jakby nie patrzeć jednak pewna odmiana partii lewicowej.

Więc może "ansuz"owi chodziło o oddanie władzy w Polsce Korwinowi który jest jedynym u nas przedstawicielem skrajnej prawicy.
ansuz Środa, 15 Listopada 2017, 14:56
W Zachodniej Cywilizacji zawsze jakość była stawiana ponad ilość...;)
JKK Środa, 15 Listopada 2017, 7:14
A kto to konkretnie jest, żebym wiedział na ķogo głosować
Harry Środa, 15 Listopada 2017, 7:12
Akurat skrajna prawica pod względem gospodarczym skłania się ku komunizmowi. A komunizm zawsze bankrutuje.
Victor Środa, 15 Listopada 2017, 17:14
Harry, niech Pan swoje opinie na temat bankructwa komunizmu przekaże Chińczykom. Niedługo prześcigną USA i będą największą gospodarką świata wychodząc z ustroju, który "zawsze bankrutuje". Co oczywiście nie znaczy, że zazdroszczę Chińczykom...
Harry Środa, 15 Listopada 2017, 21:08
W Chinach NIE MA komunizmu. W Chinach jest KAPITALIZM, do niedawna w XIX wiecznej postaci, którą zachwycony był cały świat lokując w Chinach produkcję. Powoli, wraz ze wzrostem wynagrodzeń pracowników i rozwojem ochrony socjalnej, zaczyna nabierać cech zachodnioeuropejskich. Jest to kapitalizm rozwijany przez partię komunistyczną, państwowy kapitalizm.
Ale to kapitalizm a nie komunizm.
Xd kek Środa, 15 Listopada 2017, 10:26
Włoski korporacjonizm w czasach Mussoliniego, dobrze sobie radzil, tylko nie był to system na czas wojny. Więc faszyzm >nazizm i komunizm radziecki.
ansuz Środa, 15 Listopada 2017, 9:25
Powtarzasz bolszewicką propagandę a fakty sa takie:

- III Rzesza rozkwitła gospodarczo
- Hiszpania gen. Franko stała się nowoczesnym państwem
- Włochy pod rządami Mussoliniego wkroczyły w erę nowożytną i jedyny raz w historii zlikwidowano mafię
- Chile pod rządami Pinocheta przeżyło cud gospodarczy!
jang Środa, 15 Listopada 2017, 13:27
1/III Rzesza była w 1938 faktycznym bankrutem i musiała napadać na sąsiadów
2/proponuję pojechać i popytać Hiszpanów skoro książki ,publikacje to też dla Pana propaganda
3/..i pewnie dlatego po Mussolinim .. SAMI mało co nie wprowadzili komunizmu???Rozumiem,że ślady kultury budowanej podobno od czasów Rzymu to Mussolini pozostawił?
4/po socjaliźmie Allende, każde życie było cudowne Zwłaszcza za pieniądze amerykańskiego podatnika
Harry Środa, 15 Listopada 2017, 13:20
Pomijając kwestię, że III Rzesza była mocno zadłużona już przed wybuchem II WŚ, Hiszpania prawdziwy rozwój przeżyła po wstąpieniu do UE a Mussolini odbudował pozycję Watykanu kosztem włoskiej gospodarki to w moim poście chodziło o to, że skrajna prawica w Polsce nie jest zwolennikiem kapitalizmu tylko komunizmu.
Mietek Środa, 15 Listopada 2017, 12:34
III Rzesza Panie szanowny to się ogromnie zadłużyła. Wie Pan?
oko Środa, 15 Listopada 2017, 15:47
ale nie w poczatkowych latach drogi Panie ...
Boczek Środa, 15 Listopada 2017, 19:31
Ależ oczywiście już od początku. Zapoznaj się z pojęciem Mefo i Mefo-Weksel - "zwykła" piramida (trochę bardziej zakamuflowana).
ansuz Środa, 15 Listopada 2017, 14:54
Nie bardziej niż Ameryka dzisiaj, ale i tak nikt zdrowy nie twierdzi, że Ameryka jest biedna.
Junger Środa, 15 Listopada 2017, 22:59
USA to kraj kapitalistyczny a III Rzesza była rządzona przez narodowych socjalistów co miało przełożenie na ustrój gospodarczy.
operator Wtorek, 14 Listopada 2017, 19:46
"Według informacji portalu Grupa wycofała się tuż przed rozstrzygnięciem przetargu..."

Dlaczego zatem PGZ startowała w tym przetargu skoro nie byli w stanie się z niego wywiązać? Fakt, że prezes PGZ był wcześniej prezesem PHO a przez trzy miesiące łączył obie funkcje jest wystarczając o śmierdzącą sprawą.
Arek Środa, 15 Listopada 2017, 7:46
Dlaczego? kasa to tylko PGZ umie wyciągać od rządu, nie dając za wiele w zamian. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę.
zby79 Wtorek, 14 Listopada 2017, 18:55
Dlaczego byłoby nieopłacalne dokończenie Żmii? Przecież nie znali ceny PHO. Poza tym mam nadzieję, że "zwycięstwo prywatnej firmy nie jest niczym nadzwyczajnym" będzie dotyczyć również innych przetargów.
obserwator Środa, 15 Listopada 2017, 10:18
Nie znamy warunków postępowania o zamówienie. Jednak po ostatnim "wystrzale cenowym" w następcy HONKER WZM Poznań - który, jak czytamy, był dedykowany przez PGZ do tego projektu - cena za Żmiję mogła być też przerażająca.
Po drugie firmy prywatne racjonalniej gospodarują finansami i z tego powodu ich cena jest atrakcyjniejsza.
pamcy Wtorek, 14 Listopada 2017, 18:54
Przystępuje się do negocjacji i przetargu nie mając produktu do zaoferowania! Genialne!
Miź Środa, 15 Listopada 2017, 7:45
TO, akurat, jest normalne :0(. Większość przetargów, aktualnie, tak jest załatwianych.
LL Wtorek, 14 Listopada 2017, 22:16
Genialne to sa krokodyle lzy niemieckich mediow ze MON daje zarobic polskim prywatnym firmom zamias PGZ. Nigdy bym sie nie spodziewal takiej hipokryzji.
NN Środa, 15 Listopada 2017, 7:15
Tylko dlaczego "daje zarobić" pieniędzmi podatnika? Przecież Concept to tylko pośrednik. Nie taniej byłoby kupić bezpośrednio u producenta?