Hiszpania: Rosja podsycała kataloński separatyzm

OPUBLIKOWANO: Poniedziałek, 13 Listopada 2017, 15:34

W poniedziałek rząd w Madrycie oskarżył Kreml o prowadzenie działań uderzających w integralność terytorialną Hiszpanii poprzez podsycanie kryzysu politycznego w Katalonii. Madryt zapowiedział, że przedstawi sprawę na forum Unii Europejskiej.

Jak poinformował Alfonso Dastis, minister spraw zagranicznych Hiszpanii, Madryt przedstawi szczegóły dotyczące wpływu Rosji na podsycanie konfliktu w Katalonii podczas poniedziałkowego spotkania ministrów spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej. “Potwierdziliśmy rosyjską interwencję w kryzys kataloński, w szczególności za pośrednictwem internetu” - dodał Dastis.

Szef hiszpańskiego MSZ ujawnił, że w poniedziałek poinformuje szefów dyplomacji innych państw UE o działaniach Moskwy związanych z kryzysem w Katalonii, które miały charakter “służący manipulacji i dezinformacji”. Przedstawiciele hiszpańskiego rządu dotychczas ogólnikowo wskazywali na zaangażowanie Rosji w kwestii podsycania kryzysu katalońskiego. Zazwyczaj za pośrednictwem mediów rząd Mariano Rajoya informował, że posiada wiedzę o zaangażowaniu rosyjskich hakerów w promowanie nieuznawanego przez Madryt referendum niepodległościowego.

Czytaj więcej: Katalońskie referendum wzmocni podziały w Europie. Niebezpieczna okazja dla Moskwy [KOMENTARZ]

Jednym z nieprzyjaznych działań wobec Hiszpanii miało być też spotkanie Oriola Solera, promotora katalońskiego separatyzmu, z osobami powiązanymi z Moskwą, m.in. z australijskim dziennikarzem Julianem Assangem, założycielem portalu WikiLeaks. “Istnieje bardzo dużo przesłanek, aby twierdzić, że ten pan oraz kilka innych osób próbuje wpływać na sytuację w Katalonii” - powiedział w poniedziałek hiszpańskim mediom Dastis.

9 listopada dziennik “El Pais” powołując się na rządowe źródła ujawnił, że gabinet Rajoya posiada liczne dowody na “rozmaite formy działań” podejmowane z terytorium Rosji i państw pozostających w jej orbicie, służących politycznej destabilizacji w Katalonii. W sobotę wydawany w Madrycie dziennik opublikował badanie amerykańskiego George Washington University (GWU), z którego wynika, że Rosja za pośrednictwem swoich sojuszników w Ameryce Południowej, szczególnie w Wenezueli, niszczy wizerunek Hiszpanii w związku z katalońskim kryzysem.

Ze studium GWU wynika, że aż 32 proc. wszystkich negatywnych informacji na temat Hiszpanii, przekazywanych przez prokremlowskie media – Sputnik i Russia Today – rozsyłanych było z kont wenezuelskich sympatyków reżimu w Caracas. Wiadomości te dotyczyły głównie kryzysu w Katalonii. Amerykańscy eksperci, którzy przestudiowali ponad 5 mln informacji przesłanych za pośrednictwem portali społecznościowych pomiędzy 29 września a 5 października, wskazali, że aż 30 proc. wszystkich kont informujących na bazie portalu Sputnik i telewizji Russia Today o sytuacji w Katalonii, rozpowszechnianych było przez konta anonimowych użytkowników.

30 września, czyli w przeddzień nieuznawanego przez Madryt referendum niepodległościowego w Katalonii, hiszpańskie media ostrzegały, że Rosja wpływa za pośrednictwem internetu na plebiscyt. Wskazywały one, że osoby i instytucje powiązane z Kremlem w ostatnich godzinach przed plebiscytem zwiększyły liczbę publikowanych informacji na jego temat aż o 2000 proc.

W tygodniu poprzedzającym kataloński plebiscyt władze w Madrycie zamknęły ponad 140 różnych stron internetowych dotyczących referendum. Po kilku dniach od zamknięcia wiele z nich pojawiło się ponownie na innych serwerach. Według hiszpańskich służb bezpieczeństwa ich operatorami w wielu przypadkach byli hakerzy z Rosji oraz “państw znajdujących się w orbicie Moskwy”.

PAP - mini

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

25 komentarzy

Cynik Wtorek, 14 Listopada 2017, 14:38
W sumie to dobrze. Takie zachowania może w końcu uzmysłowią krajom zachodnim, czym naprawdę jest Rosja, jakie metody stosuje i czemu Polska tak reaguje na różne rosyjskie ruchy.
Kiks Wtorek, 14 Listopada 2017, 12:38
Ruscy nie mogli dać nam lepszych prezentów. Światu otwieraja się oczy i mam nadzieję, że nowy worek z sankcjami.
Zaxa Wtorek, 14 Listopada 2017, 10:02
Rosja to niebezpieczny kraj, który przez setki lat ciemiężył, niszczył i nastawiał przeciw sobie narody słowiańskie. Dzisiaj macki Rosji sięgają dalej i próbują zaszkodzić całej Europie. Czym mniej Rosji w życiu innego Państwa, tym lepiej.
Polak mieszkajacy w Hiszpanii 11 lat Wtorek, 14 Listopada 2017, 8:26
We wrzesniiu swoje przedstawicielstwo dyplomatyczne w Katalonii otworzyla...Osetia Poludniowa.
jacha Wtorek, 14 Listopada 2017, 7:52
Ciekawsze jest to kto podsyca konflikt wewnętrzny w Polsce - a nie jest to Rosja
Geoffrey Wtorek, 14 Listopada 2017, 10:29
Jak to nie? Spójrz na wpływy rosyjskich służb na Ukrainie i w Niemczech. Wyciągnij z tego średnią ( bo my znajdujemy się gdzieś pośrodku) i będziesz miał obraz sytuacji w Polsce.
yaro Poniedziałek, 13 Listopada 2017, 20:16
No pewnie, że podsycała. Przecież znaczna część wybrzeża Katalonii ma działki i kwatery wykupione przez Rosjan.
AWU Poniedziałek, 13 Listopada 2017, 16:47
Dlaczego Rosja, kraj który gdyby był częścią cywilizacji byłby bogatszy niż Szwajcaria, Norwegia i Kanada razem wzięte nie zajmie się reformie a natomiast tylko potrafi bruzdzić? Nigdy nie dorównają USA czy Europie a biorąc pod uwagę wzrost siły ChRL idą na pewną zgubę.
polak mały Poniedziałek, 13 Listopada 2017, 20:43
Dlatego właśnie, że oni od 500 lat są w opozycji do cywilizacji zachodu. Uważają się za spadkobierców Bizancjum, a od czasu ataku krzyżowców na Konstantynopol i zdemolowania miasta, ta wschodnia część chrześcijaństwa daży nas niepohamowaną nienawiścią i nieufnością. Jedyne, co może zmienić sytuację, to całkowity rozpad Rosji i jej kleptokratycznej władzy w takim kształcie, jaki dziś znamy, i usunięcie z ich systmu społeczno-politycznego tych destrukcyjnych treści. Zacząć musielibyśmy od pozbycia się cyrylicy, decentralizacji władzy, demokratyzacji, otwarcia kraju na handel (rezygnacja z protekcjonizmu). To dlatego Rosja gra na zniszczenie UE, bo wie, że zjednoczona Europa, to siła, która w końcu ją zniszczy - i to nie militarnie, ale po prostu, jako bardziej atrakcyjny koncept kulturowy.
LL Wtorek, 14 Listopada 2017, 11:54
Niestety Europa właśnie z entuzjazmem niszczy ów koncept kulturowy. Za 10-20 lat nie będzie Europy takiej jak teraz. Wówczas mam nadzieję, ze atrakcyjny koncept kulturowy będzie reprezentowała centralna Europa. O ile wcześniej nas ktoś nie sprzeda albo Rosjanom albo Zachodniej Europie. Na zachodzie nie ma już czego ratować - to dogorywanie.
Geoffrey Wtorek, 14 Listopada 2017, 10:13
Polak Mały - nie mieszaj do tego Bizancjum. Grecy to nieodłączna część kultury europejskiej. Rosja natomiast jest państwem wyrosłym z tradycji Złotej Ordy, z azjatyckim, absolutystycznym rozumieniem władzy, gdzie Chan jest właścicielem całego majątku i wszystkich mieszkańców państwa. Rosja jest współczesnym państwem "koczowniczym", którego istnienie opiera się na ekspansji. Rosja nie ma własnych, etnicznych granic, więc albo się rozszerza, podbijając sąsiadów, albo się kurczy, bo wyzwalają się uprzednio podbite narody. Tak to działa.
Gojan Wtorek, 14 Listopada 2017, 6:26
@polak mały: "To dlatego Rosja gra na zniszczenie UE, bo wie, że zjednoczona Europa, to siła, która w końcu ją zniszczy - i to nie militarnie, ale po prostu, jako bardziej atrakcyjny koncept kulturowy".
@Gojan: Zastanawiam się, kto pchnął Anielę Merkel do zaproszenia (31.08.2015 r.) muzułmańskich imigrantów do Niemiec, co zdestabilizowało Niemcy i Europę. Jest dla mnie jasne, że maczał w tym palce "filantrop" Jerzy Soros. Ale może i Putin? W końcu obaj są zainteresowani destabilizacją Zachodu, choć każdy z innych pobudek: Soros - bo Zachód jest wciąż zbyt mało "otwarty", a Putin - bo "zjednoczona Europa, to siła...". Podobny alians zawarli Hitler i Stalin w 1939 r., mimo odmiennych oficjalnie wyznawanych ideologii.
Geoffrey Wtorek, 14 Listopada 2017, 10:36
Gojan, a dlaczego nagły exodus uchodźców do Europy zaczął się dokładnie po zajęciu przez Rosję Krymu i agresji na Ukrainę? Czy nie po to, żeby Europa była zajęta i nie interesowała się sprawami Europy Wschodniej? A skąd nagle uchodźców z Afryki stać było na przemytników ludzi ? Co do Sorosa, to według mnie przedstawiciel klasy, której zależy tylko na pieniądzach, na "społeczeństwie konsumpcyjnym", i tylko w sensie "rynków zbytu" rozumie demokrację.
Gojan Wtorek, 21 Listopada 2017, 15:15
Przyznam, że nie brałem dotąd poważnie roli Rosjan akurat w podsycaniu separatyzmu Katalonii. Ale rzeczywiście z Rosją może być tu coś na rzeczy. Zwłaszcza jeśli „we wrześniu swoje przedstawicielstwo dyplomatyczne w Katalonii otworzyła Osetia Poludniowa” (wg @Polak mieszkajacy w Hiszpanii 11 lat). Bo i Ruch Autonomii Śląska, jak się lepiej przyjrzeć jego retoryce i obsadzie, jest (moim zdaniem) inspirowany przez władze Rosji (co nie wyklucza udziału Niemiec).
Jednak nie traktowałbym Sorosa, jako zainteresowanego tylko pieniędzmi, bo on ma już ich dostatecznie dużo. Nadal uważam, że może on przykładać rączkę do podsycania separatyzmów w UE. Przecież sama koncepcja Euroregionów (w Polsce wprowadzonych w ramach reformy administracji Buzka) wywodziła się z założeń UE, że należy wzmacniać regiony („tzw. „małe ojczyzny”) i osłabiać tradycyjne państwa, bo istnienie tych ostatnich stoi na przeszkodzie zlania się UE w „Stany Zjednoczone Europy”. Czyżby teraz „elity” UE same się tego przestraszyły?
Więc może Putin i Soros mają w Katalonii jakiś wspólny interes i idą tu pod rękę?
Ciekawski Poniedziałek, 13 Listopada 2017, 20:17
I to jest właśnie zastanawiające, nie znam kraju od środka, ale może jest już tak spaczony, że nie ma takiej możliwości.
CB Poniedziałek, 13 Listopada 2017, 19:56
Bo wtedy taki Putin i jemu podobni oraz różni oligarchowie nie mogliby rządzić i robić swoich interesów kosztem państwa i społeczeństwa? Im bardziej cywilizowany kraj, tym mniejsze pole do nadużyć. Nam niestety też jeszcze dużo brakuje do takiej Szwajcarii czy Norwegii...
PK Poniedziałek, 13 Listopada 2017, 16:35
Wcześniej Hiszpanów nie interesowały zbytnio poczynania Rosji i to co dzieje się na wschodniej flance NATO/UE. Jak to wszystko szybko się zmienia...
Marek Wtorek, 14 Listopada 2017, 12:10
Przecież tak już raz było, że Rosjanie mieszali się w sprawy wewnętrzne Hiszpanii. Wysyłali tam wówczas nie tylko sprzęt, ale także doradców wojskowych.
Gość Poniedziałek, 13 Listopada 2017, 16:21
Ja mam podobne odczucie ,w WB też już drapią się po głowach , że ktoś z zewnątrz w sprawie Breksitu im też sadzał ręce. Nie muszę wiele zgadywać , kto gra na rozpad w Unii i robi bałagan w Europie.
pg Poniedziałek, 13 Listopada 2017, 16:10
Jakoś mało to zaskakujące. Gdzie tylko można podsycić jakiś konflikt, coś zniszczyć, kogoś osłabić - w tym Rosja macza palce. Oczywiście nie robią tego z sympatii do Katalonii, ani z antypatii do Hiszpanii - oni już tak po prostu mają, żeby realizować swoje interesy ze szkodą dla innych. A nawet, jeśli nie mają bezpośrednich interesów, to szkodzić innym nie zaszkodzi - taka długofalowa strategia.
Sebo Poniedziałek, 13 Listopada 2017, 16:06
Bo szeroko pojety zachod nie niszczy wizerunku panstw im nieprzychylnych? To wszystko dziala w obie strony.
tak tylko... Poniedziałek, 13 Listopada 2017, 15:48
Drodzy Hiszpanie, no nie przesadzajcie, może Rosjanie ingerowali, może podsycali, może podburzali, ale to nic istotnego. Mogę się założyć, że w "odwecie" podpiszecie z Rosją jakieś intratne kontrakty. wzmacniające waszą zależność od Rosji. Pieniądze, pieniądze, te są najważniejsze, Dacie radę, nie tacy jak wy się sprzedają.,.
el oro de moscu Wtorek, 14 Listopada 2017, 18:05
510 ton hiszpańskiego złota. Artur Staszewski oficjalnie radziecki przedstawiciel handlowy w Barcelonie, naprawdę podwładny szefa NKWD w Hiszpanii, pana życia i śmierci po stronie republikańskiej Aleksandra Orłowa. Polacy w 1939 roku wywieźli z kraju "tylko" 90 ton złota. Władimir Putin pierwsze 30 milionów dolarów zarobił jako podwładny mera Petersburga Anatolija Sobczaka, organizując żywność dla ubogich. Kagiebiści usiłują zgrywać rosyjską arystokrację, a są jedynie ludźmi o mentalności drobnych cwaniaczków- złodziejaszków. To wszystko tak a propos "dąbrowszczaków" nieugiętych bojowników z frankistowskim faszyzmem, na takich złodziei to i admirał Canaris był za krótki. Nie będę wspominał, że w pierwszych latach po wojnie domowej w Hiszpanii szalała inflacja, tak towarzysze zadbali o bratni naród hiszpański.
Geoffrey Wtorek, 14 Listopada 2017, 10:37
Przy bliższym poznaniu Rosja zyskuje....... wrogów :)
Góral Poniedziałek, 13 Listopada 2017, 22:14
Dobre! Bardzo dobre!