Rzecznik brygady OT: naszym celem jest pomoc mieszkańcom Lubelszczyzny w sytuacjach zagrożenia [Defence24.pl TV]

OPUBLIKOWANO: Wtorek, 14 Listopada 2017, 10:53
Stanula - WOT Lublin

Podczas I Wschodniej Konferencji i Targów Ochrony Granic w studiu Defence24 TV gościem był kpt. Damianem Stanulą, rzecznik prasowy 2 lubelskiej Brygady OT w Lublinie.

Jednostki wchodzące w skład 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej to bataliony lekkiej piechoty. Bataliony te mieszczą się w Lublinie, Chełmie, Zamościu w Białej Podlaskiej a także w Dęblinie. Na chwilę obecną szkolenie podstawowe jest prowadzone w oparciu o batalion lekkiej piechoty w Zamościu. To tam żołnierze uczą się podstaw, szkolą się i to tam również będą składali przysięgę wojskową. Kolejny batalion jaki będzie prowadził szkolenia, to batalion w Dęblinie.

kpt. Damian Stanula, rzecznik prasowy 2 lubelskiej Brygady OT w Lublinie.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

14 komentarzy

abc Czwartek, 16 Listopada 2017, 10:44
Tylu narodowców-patriotów na marszu niepodległości, atak duże problemy z chętnymi do służby w WOT?
tak tylko... Środa, 15 Listopada 2017, 8:37
W całej historii ludzkości, zawsze potencjalny agresor robił i robi wszystko, aby wśród ludności państwa będącego celem ataku było jak najmniej broni. Dokładnie te same cele realizuje dzisiaj Rosja względem Polski, wszelkimi sposobami chce zapobiec, aby uzbrojenie nie dostało się w ręce ludzi chcących za darmo i spontanicznie bronić niepodległości swojego kraju...
tak tylko... Środa, 15 Listopada 2017, 8:26
Wszelkie ataki na OT pokazują tylko jak jak wielka jest presja wrogów Polski, by ośmieszyć i zdezawuować powstawanie tej formacji. Sensowność powstania OT jest tak oczywista i była wielokrotnie na tym forum poruszana, że przypominanie setny raz argumentów nie do podważenia przemawiających za, robi się już nudne, przynajmniej dla spontanicznie biorących tutaj udział w dyskusji czytelników. Niestety propaganda wrogiego Polsce państwa nie działa spontanicznie, tylko systematycznie i przy każdym kolejnym artykule dotyczącym OT na nowo pojawiają się te same zarzuty, które już wielokrotnie były obalane przez czytelników. No, ale ile razy można tak robić "w koło Macieju"? Czytelnicy odpuszczają i ignorują zarzuty wrogiej propagandy, bo to walka z wiatrakami. Jaki mamy efekt? Większość wpisów jest zgodna z interesem wrogiego Polsce państwa. Na Kremlu korki od szampana lecą w górę, efekt osiągnięty...
D'Amato Wtorek, 14 Listopada 2017, 20:47
Podwyżki już były? Nie? Spoko spoko, na pewno będą.
Obywatel RP Wtorek, 14 Listopada 2017, 19:08
Interesuje się OT. Czy ktoś mi wytłumaczy racjonalnie dlaczego "pompuje się" (mam na myśl: wyszkolenie, szybkość tworzenia oraz sprzęt) brygady tworzone na południu kraju, tj. lubelską OT i podkarpacką OT a zaniedbuje 1 Podlaską Brygadę OT. Skoro główny kierunek uderzenia z Rosji biegnie przez Brześć nad Bugiem i Białystok. W prostej linii wynosi ok. 200 km od Warszawy. Przecież nikt nie będzie nacierał dłuższą drogą niż z Kaliningrad, Grodno i Brześcia. Kierunek południowy jest jedynie taktycznym odciągnięciem/związaniem walką. Między innymi tak zrobili Niemcy w 1939 roku.
Cezar Wtorek, 14 Listopada 2017, 18:24
Juliusz Ćwieluch: Pan chyba nie przepada za Wojskami Obrony Terytorialnej?

Gen. Różański: Wręcz przeciwnie. Ja uważam, że to świetny pomysł. Tylko realizacja kompletnie do bani. [...] Jeśli kluczowe jednostki straciły już ponad ośmiuset żołnierzy zawodowych, których skuszono do WOT, a czasem wręcz zmuszono do przejścia do WOT, to proszę mi powiedzieć, jak się to przełoży na potencjał sił zbrojnych?

Juliusz Ćwieluch: Ośmiuset żołnierzy, choćby najlepszych, nie decyduje o przyszłości armii.

Gen. Różański: Policzyłem, ilu żołnierzy WOT złożyło przysięgę wojskową. Wyszło mi, że tysiąc. Najsłabiej skompletowane brygady mają większą liczebność. A przypominam, że minister obiecał trzy brygady do końca roku. Ponieważ obrona terytorialna to oczko w głowie ministra, więc pewnie trzeba będzie podebrać więcej żołnierzy z linii i można będzie ogłaszać sukces. [...] Jak dodamy do tego, że do WOT można przyjmować nawet osoby z kategorią D, czyli niezdolne do służby wojskowej, to już będziemy mieli pełen obraz tej formacji. [...] 99,9 procent wypadków w wojsku jest konsekwencją ludzkiej głupoty, nieprzestrzegania standardów i regulaminów. Dlatego z trwogą spoglądam na te dzisiejsze projekty, że ktoś chce w ciągu szesnastu dni wyszkolić żołnierza i wyrobić w nim nawyki, na przykład posługiwania się bronią w sytuacjach zagrożenia. Nie, to po prostu nie może się udać. Przynajmniej mój lekko podstarzały generalski łeb tego nie przyjmuje.[...] Sponsorem WOT jest regularna armia. Armia, która nie opływa w luksusy, jeśli chodzi o sprzęt i wyposażenie. Zamiast jednej porządnej armii będziemy mieli dwie. Jedną źle wyposażoną, drugą źle wyszkoloną. [...]

fragment książki "Generałowie"...
Oki Wtorek, 14 Listopada 2017, 16:04
A jak zamierzają pomagać? Nie są zdolni do szybkich działań np. podczas ataków terrorystycznych bo MON nie ufa swoim żołnierzom i utworzył centralne magazyny dla OT(chyba ewenement w skali świata), nie mają praktycznie, żadnych pojazdów specjalistycznych o przeszkoleniu nie mówiąc. Oferują jedynie niewykwalifikowaną siłę roboczą a to może oferować każdy. Poza tym do takich spraw jest niedoinwestowane OSP które faktycznie robi robotę i faktycznie jest dyspozycyjne.
ZZ Środa, 15 Listopada 2017, 12:52
OT nie jest dyspozycyjne, bo ma sprzęt w magazynach, za to OSP jest dyspozycyjne, bo ma sprzęt w remizach.

W Wielkiej Brytanii żołnierze Territorial Army też nie posiadali broni służbowej w domu. Jak rozumiem brytyjskie MON nie ufało swoim żołnierzom, i też był to ewenement w skali świata?
vvv Wtorek, 14 Listopada 2017, 12:16
1,5mld w 2017, 1,8mld w 2018 roku, kanibalizacja WP...a zadania i szkolenia te same do NSR ale nsr robi to samo ale za 1/20 kasy. sa wazniejsze priorytety niz ot ktora juz istnieje jako NSR
Lewandos Wtorek, 14 Listopada 2017, 15:39
Zobacz doświadczenia z ATO... Kto tam walczył... Zawodowcy, czy ochotnicy...
vvv Wtorek, 14 Listopada 2017, 20:29
no wlasnie jak sobie radzily ochotnicze bataliony w 2014 i 2015? kocial ilowanski byl wina ochotnikow ktorzy byli dziesiatkowani przez artylerie i czolgi i opuscili swoje stanowiska w autobusach :) srednie straty ochotniczych batalionow wynosily okolo 80-90% stanu, zostaly rozwiazane i przeksztalcone w zmech. w momencie wpadniecia kilku tys zawodowych rosjan armia Ukrainy i ochotnikow zostala rozbita w pył w kilka dni
Qwe Wtorek, 14 Listopada 2017, 17:59
Tylko to nie są żadne doświadczenia. Rosji nie zależy na zbrojnym pokonaniu Ukrainy. Gdyby jej zależało wysłała by do Donbasu kilka dywizji i wojna skończyła by się paradą armii rosyjskiej w Kijowie. To o chcieli Rosjanie zdobyli, do Rosji wrócił Krym, a w Donbasie Kreml ma konflikt, który będzie mógł zamrażać i odmrażać w zależności od potrzeb politycznych, po to, żeby destabilizować Ukrainę i uświadamiać Zachodowi, że sojusz z Ukrainą oznacza automatycznie konflikt z Rosją. Będzie potrzeba narobić zamieszania Rosjanie wyślą do Donbasu kilka batalionowych grup bojowych spadochroniarzy albo wojsk zmechanizowaną. Na Ukrainę to wystarczy.
Zen Wtorek, 14 Listopada 2017, 14:28
To NSR do likwidacji, do niczeog sie nei nadaje.
vvv Wtorek, 14 Listopada 2017, 20:30
szkola z podstawy i na sprzecie jaki do tego jest odpowiedni. OT tez bedzie szkolilo z podstaw amatorow ale za to w cenie budzetu naszych sil powietrznych :)