Budżet podkomisji smoleńskiej: po 6 mln zł w 2017 i 2018 r.

OPUBLIKOWANO: Środa, 08 Listopada 2017, 14:52
Dworczyk

Środki na podkomisję smoleńską w 2017 r. zaplanowano na poziomie 6,18 mln zł, ale wszystko wskazuje, że faktyczne wydatki będą o wiele niższe. Budżet podkomisji na 2018 r. ma również wynosić 6 mln zł – poinformował w środę posłów wiceszef MON Michał Dworczyk.

Wiceminister reprezentował resort na posiedzeniu sejmowej komisji finansów publicznych, która zapoznała się m.in. z opinią na temat budżetu obronnego na przyszły rok. Wśród tematów, które interesowały posłów opozycji, był budżet podkomisji, którą MON powołało w lutym 2016 r. do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej. Dworczyk poinformował, że zarówno w 2017, jak i w 2018 r. wyniesie on nieco ponad 6 mln zł.

Jeśli chodzi o wydatki na podkomisję smoleńską, na ten rok zapreliminowana była kwota 6,18 mln zł. Wszystko wskazuje na to, że ta kwota nie zostanie zrealizowana, tzn. będą to wydatki o wiele niższe. Natomiast w roku przyszłym resort nie przewiduje zwiększenia tej kwoty, czyli też jest zaplanowana kwot na poziomie 6 mln zł.

wiceszef MON Michał Dworczyk

Dane podane teraz przez MON różnią się od tych, o których ministerstwo informowało w lutym. Wówczas, w odpowiedzi na pytania niżej podpisanego (wtedy dziennikarza PAP), sekretariat podkomisji poinformował, że jej budżet zaplanowany na 2017 r. to 2 mln zł.

Nie wiadomo, skąd wzięły się różne kwoty podawane przez resort. Można przypuszczać, że po lutym zapadła decyzja o przesunięciu środków w ramach budżetu MON, co jest częstą praktyką.

W lutym MON poinformowało także, że budżet podkomisji na 2016 r. miał wynosić 4 mln zł, ale wydatki faktycznie wyniosły nieco ponad 1,4 mln zł. Jak dodano, w tej kwocie były wynagrodzenia członków podkomisji i współpracujących z nią ekspertów, "niezbędne ekspertyzy oraz koszty związane z funkcjonowaniem podkomisji".

Podkomisja do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej została powołana w lutym 2016 r. przez ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza, który do końca ubiegłej kadencji Sejmu kierował złożonym z posłów PiS parlamentarnym zespołem ds. katastrofy polskiego samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem. Podkomisja działa w ramach Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego.

Badanie katastrofy smoleńskiej w Polsce przeprowadziła KBWLLP, którą kierował ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller. Jej raport został opublikowany w lipcu 2011 r.

Wciąż trwa prokuratorskie śledztwo w sprawie katastrofy. Pierwotnie prowadziła je Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Po likwidacji osobnej prokuratury wojskowej w 2016 r. śledztwo przejęła Prokuratura Krajowa.

Rafał Lesiecki

Czytaj więcej: Podkomisja: zachowanie rosyjskich nawigatorów odbiegało od standardów

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

8 komentarzy

maniek Czwartek, 09 Listopada 2017, 12:54
12 BANIEK WYWALONE W BŁOTO A BYŁYBY WYREMONTOWANE BUDYNKI I STRZELNICE WOJSKOWE !!!
Realista Czwartek, 09 Listopada 2017, 7:43
Zakładając cenę Grota na 10 tyś to za 6 mln jest karabinek dla 600 z WOT. Za drugie 6 mln można dla tych 600 chłopa kupić 5 tyś sztuk amunicji " na głowę" - licząc po 2 zł / sztukę czyli drożej niź w sklepie.....
Bryza Czwartek, 09 Listopada 2017, 7:39
Nie żadna komisja, a podkomisja. Niby nic, ale doskonale pokazuje to o czym pisał Łużyce. Nikt w tym zespole nie ma żadnego doświadczenia w badaniu katastrof lotniczych. A wszyscy mający jakiekolwiek pojęcie o lotnictwie ulatniają się z czasem.
Zaś co do wyciętych i zmanipulowanych fragmentów. Szkoda komentować. Zarzut powtarzany po wielekroć... od dawien dawna. A nie jesteśmy nawet bliski złożenia aktu oskarżenia przeciwko domniemanym wycinaczom. Pokazuje to tylko słabość tego kłamstwa.
Łużyce Środa, 08 Listopada 2017, 18:21
To już jest pierwsza komisja w historii, której żaden członek:
-nie był na miejscu katastrofy
-nie oglądał wraku,
-nie ma żadnego doświadczenia w badaniu katastrof lotniczych.
A minęło już ponad 7 lat.
CB Czwartek, 09 Listopada 2017, 1:59
-pracują tylko na kopiach czarnych skrzynek zrobionych przez poprzedników i nawet znajdują tam wycięte, nieodczytane i zmanipulowane fragmenty... A polecieć odsłuchać oryginały i zrobić swoje kopie nikt z komisji nie miał czasu...
probus Czwartek, 09 Listopada 2017, 22:04
Jedna ze skrzynek, polskiej produkcji, trafiła do Polski wkrótce po tragedii. Jej zapis pokrywa się z pozostałymi.
Hip Czwartek, 09 Listopada 2017, 9:10
No i jeszcze tylko 6mln. rocznie, ale chyba, prawie na pewno, nie będzie więcej...
to dopiero sukces przez duże S jak socjalizm.
Tankred Sobota, 11 Listopada 2017, 18:06
Powinno być 40 mln.