Husar – ciężki Pegaz z Poznania

OPUBLIKOWANO: Wtorek, 07 Listopada 2017, 15:10
Husar
Husar
Cobra II
Cobra II
Cobra II
Cobra II
Husar PGZ
Husar Pegaz
Husar Pegaz
Husar Pegaz
  • Husar
  • Husar
  • Cobra II
  • Cobra II
  • Cobra II
  • Cobra II
  • Husar PGZ
  • Husar Pegaz
  • Husar Pegaz
  • Husar Pegaz

Państwowa Spółka H-Cegielski Poznań S.A. proponuje Wojsku Polskiemu w programie wielozadaniowego pojazdu wojsk specjalnych Pegaz transportery opancerzone Husar, opracowane w dwóch wariantach: z partnerem czeskim i tureckim. Oba pojazdy charakteryzuje duży zapas masy, a propozycji towarzyszy pakiet wsparcia w cyklu życia.

Nie tylko żołnierze Wojsk Specjalnych, ale też Wojsk Lądowych i Żandarmerii Wojskowej czekają na ostateczne rozstrzygnięcia w programie pozyskania Wielozadaniowego Pojazdu Wojsk Specjalnych (WPWS) o kryptonimie Pegaz. Według wcześniejszych informacji MON planował przekazanie 105 sztuk takich opancerzonych wozów w układzie 4x4 dla Wojsk Specjalnych i Żandarmerii Wojskowej przy docelowych potrzebach sięgających 280 pojazdów, ale też dodatkowo kilkaset podobnych/identycznych pojazdów (w 2012 roku mowa była o łącznie 300 sztukach) zostanie pozyskanych dla Wojsk Lądowych.

Faktyczne rozpoczęcie tego programu nastąpiło już w 2011 roku, gdy opracowano wymagania operacyjne. Tak długi czas jego trwania nie zniechęcił potencjalnych wykonawców zadania, a wprost przeciwnie, przyczynił się ostatnio do zwiększenia liczby oferowanych modeli, a więc i wzrostu konkurencji wśród oferentów.

Do zgłaszających zainteresowanie programem firm lub konsorcjów w postaci między innymi Rheinmetall MAN Military Vehicles, Krauss-Maffei Wegmann oraz Rosomak S.A. z pojazdem AMPV, General Dynamics European Land Systems i IMS Griffin Sp z o.o. z Eagle V, Thales z Hawkei i AMZ-Kutno Sp. z o.o z Turem V dołączyła krajowa spółka H. Cegielski-Poznań S.A. (HCP).

Przy czym HCP oferuje w zasadzie dwa pojazdy, czyli powstały w kooperacji z czeską Tatra Defence Vehicles A.S. (działającą w ramach holdingu zbrojeniowego Czechoslovak Group – CSG) jeden z najmłodszych wozów w tej kategorii na świecie oraz drugi model, tym razem oferowany wraz z tureckim Otokar Otomotiv ve Savunma Sanayi A.Ş. w postaci zmodyfikowanego wozu Cobra II. W przypadku wyboru jednego z nich przez MON, pod nazwą Husar produkowany on będzie w HCP w kooperacji z innymi polskimi podmiotami.

Husar

Fot. Marta Rachwalska / Defence24.pl

W tym miejscu trzeba też nadmienić, że długotrwały proces pozyskania może również przyczynić się do zmiany priorytetów w samym MON i w konsekwencji oprócz już wyżej wymienionych odbiorców nowych platform zainteresowanie nimi wyrażą Wojska Obrony Terytorialnej lub podległe Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji – Straż Graniczna, policja – w tym jej jednostki antyterrorystyczne.

Sama HCP deklaruje też przystąpienie ze swymi zmodyfikowanymi pojazdami do udziału w programie pozyskania nowego Lekkiego Opancerzonego Transportera Rozpoznawczego kryptonim Kleszcz. Natomiast proponowane dla Pegaza pojazdy, w obu przypadkach, charakteryzują się dopuszczalną masą całkowitą rzędu 13-15 t, co w założeniu ma zapewniać im duży potencjał rozbudowy i zdolności przyjęcia dodatkowego wyposażenia.

„Czeskiego” Husara wyróżnia przede wszystkim duży konstrukcyjny zapas nośności wozu. Przy masie własnej 11 900 kg, ładowność 1600 kg i DMC 13 500 kg, konstrukcyjnie może ona osiągnąć nawet do 15 000 kg. Dzięki temu w wypadku kolejnych modernizacji, wykorzystania wozu do stworzenia na jego bazie zabudów specjalnych czy po prostu przekroczenia ładowności wynikającej chociażby z bojowego użycia w nieprzewidywalnej obecnie sytuacji, konstrukcja pojazdu będzie nadal wytrzymywać obciążenie, a jego wzrost nie spowoduje istotnego zwiększenia kosztów eksploatacji.

Oczywiście otwarte jest pytanie czy – w wypadku wyboru Husara – wojskowi zaakceptują obecną DMC wozu czy potrzeba będzie ją redukować do 10 000 kg, co mogłoby wpłynąć na obniżenie jego walorów użytkowych lub poziomu zapewnianej ochrony.

Ponadto, kapsuła tworząca kabinę załogi nie jest konstrukcją spawaną, ale sklejaną i skręcaną za pomocą śrub. Umożliwia to szybką wymianę np. ostrzelanego boku bez konieczności wykonywania długotrwałych i skomplikowanych technicznie napraw w zakładach producenta lub zastosowanie tymczasowego remontu w warunkach polowych, nie gwarantującego jednak odzyskania 100 proc. sprawności.

Husar Pegaz

Fot. HCP

W pojeździe wykorzystano już sprawdzone rozwiązanie podwozia ciężarówek oferowanych przez Tatrę – centralna rura szkieletowa z niezależną ramą zawieszenia kół (półosie zawieszone pneumatycznie z wahaczami i amortyzatorami).

Daje ono nie tylko dobre właściwości terenowe, ale też obniżenie kosztów eksploatacji czy możliwość dalszej rozbudowy (np. zbudowanie pojazdu w układzie 6x6 poprzez modułowe dołączenie kolejnej osi). To rozwiązanie zapożyczone między innymi z dużo większych ciężarówek przyczyniło się poniekąd do osiągnięcia dość wysokiego DMC, ale z szeregiem wymienionych już wcześniej zalet wozu.

Niezależne zawieszenie kół z pneumatyczną amortyzacją na obu osiach można regulować nawet w czasie jazdy (prześwit 390 mm z możliwością dalszej modyfikacji do 420 mm). Na wozie zastosowano opony o rozmiarze 14.00 R20 z instalacją do ich pompowania ze stanowiska kierowcy.

Taka konfiguracja pozwala na dostosowanie podwozia nie tylko do zmiennych warunków terenowych prowadzonych działań, zmniejszenie prawdopodobieństwa trafienia czy zwiększenie zakres naprowadzania uzbrojenia, ale też na podniesienie poziomu bezpieczeństwa od wybuchowego działania np. min czy IED (zwiększenie odległości od podłoża).

Pojazd jest w stanie działać w ekstremalnych warunkach klimatycznych, przy temperaturze otoczenia od -32 do +490 C.

Cobra II ma również większą DMC wynoszącą 13 000 kg, ale może przewieźć do 9 w pełni wyposażonych żołnierzy i na jej bazie powstał już szereg wersji specjalistycznych. Do tych ostatnich możemy zaliczyć pojazd rozpoznawczy, dowodzenia, opancerzony pojazd interwencyjny czy nośnik różnych systemów uzbrojenia, jak zestawy przeciwpancerne lub przeciwlotnicze.

HCP wraz z firmą Otokar oferuje przy tym szereg własnych rozwiązań wyposażenia pojazdu a także symulator dla kierowcy czy załogi wozu, obniżający koszty szkolenia jak i samej jego eksploatacji.

Cobrę II cechuje otwarta architektura zainstalowanego w niej systemu oprogramowania jak np. graficznego interfejsu użytkowania przeznaczonego dla kierowcy wozu czy pokładowego systemu do diagnostyki i testowania kluczowych mechanizmów i podzespołów. Jest to konstrukcja już sprawdzona w warunkach bojowych, a podstawę do jej opracowania stanowi długoletnie doświadczenie firmy Otokar jak i wnioski wyciągnięte z eksploatacji podobnych wozów w armii tureckiej.

Cobra II

Fot. Marta Rachwalska / Defence24.pl

Pojazd proponowany w kooperacji z partnerem tureckim – w jednej z wersji –  cechuje możliwość pokonywania przeszkód wodnych pływaniem, ale przy ograniczonej do poziomu II wg STANAG 4569 odporności balistycznej i specjalnie ukształtowanym dnie redukującym w pewnym stopniu zdolność do poruszania się w trudnym terenie. Wóz ten ma również opancerzenie kluczowych zespołów jak np. silnika oraz zamontowanego wyposażenia dodatkowego.

Oczywiście oba pojazdy (podobnie jak i inne proponowane w programie Pegaz) mają możliwość zamontowania na nich zróżnicowanego uzbrojenia w postaci ręcznie sterowanych stanowisk jak i zdalnie sterowanych modułów uzbrojenia, zestawów z wyrzutniami przeciwpancernymi i przeciwlotniczymi (kombinowanymi), stacji radiolokacyjnych różnego przeznaczenia, systemów łączności i przekazywania danych, masztów z głowicami optoelektronicznymi.  

Dodatkowo oba pojazdy można wyposażyć w systemy samoosłony, aktywny system ochrony (ASOP), systemu ochrony NBC. Zarówno poziom jak i konfiguracje dodatkowego opancerzenia można indywidualnie dobierać oraz istnieje możliwość jego wymiany. Na obu transporterach przewidziano też instalację kolejnych włazów, kamer obserwacyjnych, systemów zabezpieczeń, głowic optoelektronicznych i innych elementów/układów – zgodnie z życzeniem potencjalnego klienta.

Husar PGZ

Fot. HCP

Podejście firmy HCP

HCP chce prowadzić prace wraz z prężnie działającą Tatra Defence Vehicles specjalizującą się m.in. w projektowaniu i produkcji opancerzonych pojazdów specjalnych czy rozwijającym się tureckim Otokarem oferując nowe rozwiązania na krajowym (a z czasem międzynarodowym) rynku, ponownie wchodzi w obszar produkcji pojazdów specjalnych. Sprzyja temu ponad 80-letnia tradycja w budowie sprzętu specjalnego czy odzyskana koncesja na produkcję systemów uzbrojenia. 

Spółce zależy przede wszystkim na zupełnie nowym podejściu do tak specyficznego klienta jakim jest wojsko, a sama oferta obejmuje również pakiet szkoleniowy, wsparcia eksploatacji czy ścisłej współpracy w celu przeprowadzenia dalszych modyfikacji.

Same założenia programu produkcji Husara mają nie tylko wpływać na rozwój samego zakładu, ale i całego polskiego przemysłu (ścisła kooperacja z innymi krajowymi podmiotami). Ewentualna produkcja ma być elementem rozwoju gospodarczo-strategicznego kraju.

Cobra II

Fot. Marta Rachwalska / Defence24.pl

Nawiązano już współpracę z Wojskową Akademią Techniczną, Akademią Sztuki Wojennej czy Politechniką Warszawską. Ma to być nie tylko współpraca na polu wymiany doświadczeń w zakresie użycia techniki uzbrojenia czy konstrukcji specjalnych, ale H.CEGIELSKI-POZNAŃ S.A. chce też uczestniczyć w promowaniu polskiej techniki poprzez stypendia dla najzdolniejszych studentów czy finansowanie prac badawczych. W zainteresowaniu firmy leży wsparcie rozwoju przyszłych kadr inżynierskich zasilających nie tylko spółkę, ale i inne krajowe podmioty gospodarcze.

Przygotowano również ofertę współpracy skierowaną do innych państwowych czy prywatnych podmiotów oferujących chociażby podzespoły lub komponenty do Husara, osprzęt czy wyposażenia specjalistyczne. Docelowo przecież zakłada się uzyskanie przynajmniej 70 proc. polonizacji tego wyrobu (samodzielnie lub w kooperacji z krajowymi podmiotami), jego dalszy rozwój, oraz stworzenie ponad 1500 nowych miejsc pracy.

HCP wraz z pojazdami oferuje analizę kosztów ich cyklu życia, która pozwala na właściwe ich wykorzystanie do realizacji zaplanowanych zadań na polu walki.

H.CEGIELSKI-POZNAŃ S.A. zamierza działać w systemie tzw. „dual use” czyli produkcji podwójnego zastosowania oraz współistnienia w jednej fabryce produkcji na rynek cywilny oraz specjalny. Cegielski obecnie rozwija nowe technologie, jak pięcio-fazowe silniki elektryczne przeznaczone do napędu różnych pojazdów, a przy tym cechujące się małymi rozmiarami i relatywnie dużą mocą, własne rozwiązania w zakresie serwisu turbin wiatrowych czy gospodarki odpadami.  

Husar Pegaz

Fot. HCP

Już na MSPO w Kielcach spółka poinformowała o podpisaniu umowy o współpracy z CSG odnośnie produkcji reaktywowanych pojazdów ciężarowych marki AVIA. HCP zajmie się projektowaniem i dostawą do nich napędów elektrycznych, które to z powodzeniem mogły by też zostać z czasem zastosowane w odmianach specjalnych czy nawet militarnych Husara.

Jak podają globalne analizy rynku pojazdów opancerzonych w układzie 4x4 i przedziale masowym od 8000 do 14 000 kg, jednym z podstawowych ich parametrów jest zapewnienie odpowiedniego stopnia przeżywalności dla załogi takiego wozu i przewożonych w nim żołnierzy. Najwyżej ocenianym parametrem jest z kolei uniwersalność zastosowania takich konstrukcji a np. układ napędowy, zawieszenie czy szereg innych rozwiązań są skalsyfikowane pośrodku, wyróżniając lub nie poszczególne konstrukcje z ogólnej dużej liczby dostępnych modeli takich pojazdów.

Przedstawiciele HCP deklarują, że ich propozycja oparta jest na założeniu wsparcia rozwoju kraju i zawiera pakiet związany z cyklem życia wozu. Ponadto, dopuszczalna masa całkowita obu pojazdów znacznie ponad 10 ton daje w ich opinii duży potencjał rozwojowy, jeżeli chodzi o tworzenie ich wersji specjalistycznych, dodawanie opancerzenia czy nowego wyposażenia w trakcie służby. Oferowane przez HCP pojazdy to przejaw nowatorskiej myśli technologicznej oraz podwaliny do budowy sprawnego systemu obronnego różnych formacji Wojska Polskiego oraz służb mundurowych.

Przebieg programu Pegaz będzie zależeć od wymagań MON i przyjętej koncepcji opancerzonego pojazdu wielozadaniowego 4x4. Najświeższe informacje mówią, że pozyskanie pojazdów Pegaz powinno rozpocząć się od 2021 roku.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

70 komentarzy

Casperro Czwartek, 09 Listopada 2017, 10:50
Po co zandarmerii wojskowej 10 tonowy woz opancerzony?
anakonda Czwartek, 09 Listopada 2017, 9:11
a ten Cegielski to nie słup przypadkiem? jakie nibyoni maja kompetencje i doświadczenie w budowie pojazdów dla wojska o cywilnych nie wspominajac? Cos takiegomoże robic jednie Jelcz ew.inna fabryka zajmujaca sie produkcja jak i rozwojem aut inaczej cały miszmasz skonczy sie wraz z zamówieniamo wojska nie wnosząc nic do naszej gospodarki
man42 Czwartek, 09 Listopada 2017, 16:11
Cegielski powinien podjac produkcje kazdego sprzetu ktorego nam brakuje maja puste hale a ty chcialbys wszystko kupowac za granica
anakonda Sobota, 11 Listopada 2017, 10:36
niechciałbym ale branie sie kogos za cos czego nieumie i w czym nie ma doświadczenia zle wróży bardzo zle a jeszczew gożej jeśli idzie o nasze bezpieczeństwo to ryzyko jest jak zakładanie sobie stryczka na głowe myślac że po przewruceniu stołka nic sie nie stanie.Podmiot odpowiadajacy za nasze bezpieczeństwo musi miec experience
Qwarrttet Środa, 08 Listopada 2017, 16:50
Panowie, laik jestem. Jak dac takiemu 12,7 mm na dachu ze zdalnym sterowaniem, to czy w naszych warunkach ten wóz aż tak bardzo ustępuje Rosomakowi? Na przeszkoleniu na studiach strzelałem z takiego kalibru, potężna broń i większość ścian w miastach by rozbiło pewnie. A cały pojazd od Rosomaka tańszy sporo na pewno
Smuteczek Poniedziałek, 13 Listopada 2017, 10:36
To tak jakbys chciał porownywac malucha z autobusem
LOL Czwartek, 09 Listopada 2017, 8:30
Kolego, co ty chcesz porównywać? Przecież to zupełnie inne pojazdy, o innym przeznaczeniu.
TECHNOLOG Środa, 08 Listopada 2017, 12:50
Bardzo ciekawe, czyli jak zamącić wodę aby pływały tylko NASZE ryby.

Ale na poważnie:
1. "rozbierając" konstrukcje na "drobne" otrzymujemy: a) korpus pancerny, b) układ przeniesienia mocy (od silnika przez przekładnie do zawieszenia, c) wyposażenie.
2. zdolności produkcyjne w zakresie korpusu posiada w Polsce 5 zakładów: WZM Poznań, Sieminowice, Jelcz, HSW, Łabędy. Roczną docelową zdolność produkcyjną tych zakładów łącznie w zależności od wariantu organizacji można oszacować na 2-5 tys. korpusów rocznie!
3. Analogicznie można oszacować zdolności montażowe tych zakładów.
4. Przeniesienie mocy to import lub licencja.
5. Wyposażenie: krajowy przemysł obronny.

Pytanie retoryczne: PO CO NOWE DODATKOWE I ZBĘDNE MOCE PRODUKCYJNE?
mercedes Środa, 22 Listopada 2017, 20:39
Dokładnie TAK!!!

Są też gotowe rodzime konstrukcje po wstęĻnych testach. NP MRAP Germaz na podwoziu Mercedes Unimog Defence
WP Środa, 08 Listopada 2017, 14:20
"kilka tysięcy" korpusów rocznie to chyba przy założeniu, że siedzą i nic innego nie klepią
DDT Środa, 08 Listopada 2017, 12:11
Może w pierwszej kolejności sami by zakupili, tak ze 200 szt. dla własnej armii? Wydają chyba niewiele ponad 1%.
Krzysiek z Wrocławia Poniedziałek, 13 Listopada 2017, 14:35
95% produkcji TATRY to eksport. W PL też mamy prywatne firmy, które doskonale radzą sobie na rynkach zagranicznych a Polsce są niszczone bo prywatne.
bp1 Środa, 08 Listopada 2017, 10:11
A cóż to takiego zaprojektowała firma widmo H-Cegielski SA we współpracy z Czechami i Turkami ? Jaja sobie robicie ?
tak tak tak Środa, 08 Listopada 2017, 7:46
kupno tego pojazdu w programie pegaz jest ważne w końcu będzie godny następca
tylko to a nie jakieś dingo mustangi itd.
cdee Środa, 08 Listopada 2017, 7:13
przestac olewac Czechów i wejsc z nimi we współprace w wielu innych dziedzinach. Przestańmy sie na siebie boczyc
Marek Sobota, 18 Listopada 2017, 23:02
Tyle tylko, że to nie jest sprawa olewania Czechów, tylko ich przerost formy nad treścią. Swego czasu mieli na przykład doskonałe Dany, które do dziś uważają za swoje. Tyle tylko, że fabryka, które je robiła teraz już jest słowacka a nie ich. Lepiej by było, żeby odpuścili sobie megalomanię i pozbierali się wreszcie.
Łukasz Środa, 08 Listopada 2017, 13:09
Niby skąd pomysł, że Czesi będą chcieli wejść we współpracę.
ddd Czwartek, 09 Listopada 2017, 14:28
A skąd niby pomysł, że nie ? W biznesach liczy się zysk, właścicieli mało obchodzi czy ich firma będzie produkowała ich pojazdy w Polsce czy w Czechach. Hajs ma się zgadzać a firma mieć regularne zamówienia i aktywnie biorące udział w akcjach wozy, które produkuje co poprawi znacząco ich wiarygodność. To z kolei przyniesie nowe zamówienia.
Leon Piątek, 10 Listopada 2017, 14:22
Nie widać z ich strony jakiejś chęci współpracy, wspólne zakupy grupy V4 nie istnieją, nie kupują od nas niczego (choćby ostatnio radarów obserwacji sytuacji powietrznej), Rosomak też beee, także nie widzę powodów dlaczego mielibyśmy wchodzić w Husarza a to gdzie będą go produkować mało mnie obchodzi.
Nesher Piątek, 10 Listopada 2017, 18:40
A co mogliśmy kupić w Polsce? Rosomak nie brał udziału w czeskim przetargu. Zamiast Rosomaków Finowie zarejestrowali oryginalną Patrię, ale Pandur był tańszy, a GDLSE oferował wyższy udział czeskiego przemysłu (do końcowego montażu i rozwoju specjalne wersje, takie jak ambulans lub pojazd badawczy z radarem i bez niego, był odpowiedzialny czeską państwową spółkę VOP CZ).
Jeśli chodzi o radary, chcemy najlepszego rozwiązania na rynku, więc wybraliśmy ELM 2084 MMR z Izraela. Tylko fanatyczni polscy nacjonaliści mogą uwierzyć, że polski radar może być lepszy niż produkt Elty lub Saaba (inny uczestnik przetargu). Nawiasem mówiąc, polski producent radarów został zaproszony do przetargu, ale nie odpowiedział. Dlaczego?
Mówiąc prościej, polski przemysł militarny nie ma systemu lub technologii, które mogą być teraz interesujące dla czeskiej armii. Wszystkie systemy oferowane przez polski przemysł, możemy kupić w domu lub za granicą o wyższej jakości i taniej. Przeciwnie, niektóre czeskie technologie, takie jak ciężarówki Tatra, pistolety, automatyczne karabiny szturmowe, moździerze lekkie, są konkurencyjne na rynku światowym, a polska armia kupuje niektóre z nich (np. RPG 75 lub Antos).
Rah Warsz Niedziela, 12 Listopada 2017, 15:41
Guzik byście kupili... PIT Radwar oskarżaliście o przestarzałe technologie co było zwykłą manipulacją ale za to miałem niezłą zabawę jak wybraliście Pandury z tymi gołymi stanowiskami Elbit RCWS-30 (u nas odpadły w testach na modernizację BWP1). Cierpicie na lekką manię wielkości - przykry "nabytek' po kilkusetletnim pobycie w ramach pewnego cesarstwie gdzie nie mówiono po czesku ;). Brena możecie sobie zatrzymać, żaden cud, poważnie. Podwozie Tatry jest ok podobnie jak RPG 75 jako lekki, prosty i tani granatnik dla WOT i WL (zamiennik starego Komara). Ponad to nic nie macie co mogło by zainteresować polską stronę, taka prawda.
Nesher Niedziela, 12 Listopada 2017, 20:56
OK, sprawdźmy naszą sytuację. Mamy Pandura ze zdalnie sterowaną wieżą z wbudowanymi pociskami Spike. Polska Patria ma wieżę stadardową bez pocisków. Wiem, że polski przemysł przygotowuje nową wieżę, ale regularne jednostki wciąż mają tę starą. Więc nie jestem pewien, kto jest w najgorszej sytuacji.
Jeśli chodzi o radary, PIT miał szansę uczestniczyć w przetargu, ale nie odpowiedzieli. Dlaczego? A tak przy okazji, czy PIT jest tak dobry, jak mówisz, kto jeszcze (oprócz polskiej armii) kupuje ich radary? Nikt. I tak samo, możemy powiedzieć o wszystkich produktach polskiego przemysłu wojskowego. Wystawia tylko jeden klient, polska armia.
Pandur nie jest najlepszym pojazdem na świecie (Rosomak też nie), ale mamy prawo produkować nie tylko dla armii czeskiej, ale także dla niektórych innych krajów i CSG ma sukces, w zeszłym roku podpisał dwa kontrakty dla Pandura. Jeden dla czeskiej armii, drugi dla Indonezji.
A Bren? Bren 2 to bardzo dobry karabin. Czy uważasz, że specjaliści GIGN są głupi, gdy wybrali Bren 2 jako nowy standardowy karabin? Pytam, kto kupuje polskie karabiny? Nikt.
Podsumowując, czeski przemysł wojskowy koncentruje się na kilku segmentach, które są konkurencyjne i odnoszą sukcesy na światowym rynku. Dowodem prawdy jest to, że polska armia kupuje również niektóre systemy.
Z drugiej strony polski przemysł militarny stara się wyprodukować prawie wszystko. Rezultatem są drogie produkty o średniej jakości, których nikt nie kupuje.
Jeśli porównasz np. pistolety lub pistolety maszynowe z CZ z polskimi produktami, lub Tatra ciężarówki z Jelcz lub pasywne radary z ERA z polskimi odpowiednikami, to nie jest ten sam sport.
Niemniej uważam, że współpraca polsko-polska jest możliwa i może być konkurencyjna. Ale Polska musi zdać sobie sprawę, że nie była, nie jest i nie będzie super mocą, a współpraca możliwa jest tylko na zasadzie zwycięzcy - zwycięzcy. W przeszłości tak działało, a połączenie czeskiego technicznego know-how z polskimi zdolnościami produkcyjnymi (tj. Kombinacja czeskich mózgów i polskich rąk) było w stanie zaoferować konkurencyjne produkty, takie jak OT 64 SKOT lub DANA. Ale nie przeciwnie.
Marek Sobota, 18 Listopada 2017, 14:03
"Ale Polska musi zdać sobie sprawę, że nie była, nie jest i nie będzie super mocą, a współpraca możliwa jest tylko na zasadzie zwycięzcy - zwycięzcy. W przeszłości tak działało, a połączenie czeskiego technicznego know-how z polskimi zdolnościami produkcyjnymi (tj. Kombinacja czeskich mózgów i polskich rąk) było w stanie zaoferować konkurencyjne produkty, takie jak OT 64 SKOT lub DANA. Ale nie przeciwnie. "

Myślę, że to właśnie arogancja była przyczyną rozpadu Czechosłowacji na dwa odrębne państwa. Może więc czas najwyższy dla własnego dobra z nią skończyć?
Nie twierdzę, że ambicja to coś złego. Ale powinniście chłopaki zrozumieć, że ogranicza i ograniczać was będzie coś, co nazywamy skalą. Znacznie bardziej niż kiedyś Czechosłowację.
Rah Warsz Poniedziałek, 13 Listopada 2017, 21:01
Ileż Czechy mają tych Pandurów i jakie na nie poszły środki, nie mówiąc o problemach zimą z otwartą architekturą RCWS 30? Prawda, grzebią się w Polsce z tym i pociskami przeciwpancernymi, ale robimy to sami a nie kupujemy gotowe rozwiązanie. Spika u siebie produkujemy (częściowo ma się rozumieć) i serwisujemy. Co do Rosomaka to kilkadziesiąt wprowadzonych w nim zmian (po doświadczeniach z Afganistanu i inny misji) wprowadzili też Finowie w AMV, są obecnie wreszcie opracowywane i wprowadzane wersje specjalistyczne. Produkcja Rosomaka także jest możliwa na inne rynki zbytu. Radwar może nie jest best of the best ale jest oparty na krajowych rozwiązaniach co zapewnia nam sporą niezależność, a znasz wiele krajów które produkują stacje radarowe samodzielnie? Czy wyroby Radwaru są nieznane, raczej nie - podpytaj choćby w Indiach. Co do przewagi pasywek ERA, poczekajmy na PET/PCL, wchodzi także Bystra i kilka innych nowości. Bren i to jedynie 2 (1 była niedopracowanym bublem wprowadzonym na szybko) jest niezłym sprzętem, ale nie powala, to po prostu niezły średniak, ok. Dlaczego wybrali go Francuzi dla swoich sił specjalnych - bo po pierwsze kaliber 7,62 x 39 - nie ma wielu nowych konstrukcji na świecie wprowadzonych w tym kalibrze, a po drugie Francuzi pozbyli się (zaorali) możliwości konstruowania i produkcji ręcznej broni palnej - niebywałe:). Broń krótka CZ jest dobra, nie zaprzeczę ale to głównie rynek cywilny, kończą się testy PR 15 i z tego co słychać będzie udana broń krótka dla wojska i innych służb. Prawdą jest też to co powiedziałeś, że Warszawa próbuje robić wiele rzeczy w różnych dziedzinach co wychodzi średnio. Tak, ale lepiej mieć sprzęt ze średniej półki nie będąc od nikogo zależnym niż kupować wszystko topowe za grube pieniądze i być zależnym w każdej dziedzinie od innych i kaprysów geopolityki (nauczkę mieliśmy wiele razy i chyba wyciągnęliśmy jakieś wnioski), co możemy robimy sami. Nie porównuj proszę Czech i Polski bo to różne kraje i różne położenie geopolityczne. Czechy graniczą z każdej strony z krajami NATO lub UE lub jedno i drugie. My jesteśmy wschodnią flanką, mamy naszych kochanych młodszych wyrośniętych braci na wschodzie i lekko niestabilnych sąsiadów zresztą za sprawą tych pierwszych. No daj spokój z Daną (zresztą udaną) i Skotem inne czasy... My klepaliśmy co nam wielki brat pozwalał ot choćby proste śmigłowce, samoloty szkolne, małpie wersje t72 i wiele innych cudów. Pod tym względem Praga miała więcej luzu (ale tylko pod tym), nam tak Moskwa nie ufała ... i słusznie zresztą :) Moskale byli ostrożni (czy to nie Lenin wymyślił powiedzenie o pożytecznych idiotach i sznurze - przebiegłe szelmy). Pamiętaj, broń choćby najlepsza sama nie walczy. Ja też uważam, że współpraca jak najbardziej ok. Z tą jednak różnicą, że nie zachwycałbym się z "Kombinacją czeskich mózgów i polskich rąk" bo obie strony mają ciekawe dla siebie rozwiązania do zaoferowania. Dalej widzę tę "manię wyższości" ;) i powtarzam, te kilkaset lat wspólnoty z sąsiadem z zachodu braciszkowie pozostawiły pewien brzydki ślad... Pycha zawsze kroczy przed upadkiem, lepiej żeby Praga i Warszawa się porozumiały i dogadały bo tylko na tym zyskają one i reszta Wyszehradu.
jan Środa, 08 Listopada 2017, 1:12
zaczepic dzialko od f35, dac pieruna, spika i maszt 15m. ZaMESKOwac to wszystko a zaloga niech sie bawi dronami i mamy swietny woz rozpoznawczo-partyzancki dla WOT xd
KM Środa, 08 Listopada 2017, 10:42
I jeszcze działo laserowe. A WOT to nic innego jak ochotnicza straż pożarna, powinni sprzęt po zawodowcach wycofany otrzymywać a nie marzyć super nowościach.
fatba Środa, 08 Listopada 2017, 19:51
Nie wiem po co ten hejt na WOT? To jest takie samo wojsko jak każde inne. Wycofany sprzęt powinny dostać kółka strzeleckie.
wqq Poniedziałek, 13 Listopada 2017, 20:13
Ustawą nie wyszkoli się strażaka na żołnierza w 16 dni w roku .Więc wojsko takie samo tylko w myśl obowiązującego prawa a praktycznie ..praktycznie to NIC.I nie opowiadajcie że to sami patrioci. 500 + karabin czyni na wschodzie cuda.Gorzej jest na zachodzie kraju. W myśl tej tezy człowiek chcący zarobić już jest patriotą i to wielkim.Nie ma co się licytować kto patriota a kto nie .Faktem jest to że na razie ta formacja to poziom pospolitego ruszenia , może jak ktoś odsłuży z 15 lat w WOT to coś będzie sobą reprezentował bo puki co to tylko marketing uprawiany przez AM.
happy Środa, 22 Listopada 2017, 20:22
gwarantuje ci ze po 16 dniach szkolenia, mlody i sprawny zolnierz WOT bedzie stanowil wieksza wartosc bojowa niz przyspawany przez lata do stolka "zawodowiec" z oficerskimi szlifami i zaawansowana otyloscia.
Ps. widac ze zarowno wsrod przeciwnikow jak i zwolennikow WOT idealistow nie brakuje. Jedni mysla ze wszyscy zawodowi sa jak ci z Gromu, ci drudzy znowu uwazaja ze ochotnicy WOT beda jak gminni Rambo. Proponuje obydwu stronom zejsc na ziemie i trzezwo patrzyc na swiat
Turbo Szwej Środa, 08 Listopada 2017, 22:15
Nie takie jak każde inne.
Wiem co piszę.
b Czwartek, 09 Listopada 2017, 4:38
Pewnie, ze nie bo ida tam sluzyc ludzie z patriotyzmu a nie dla wczesniejszych emerytur i przywileji.
Vertingetorix Czwartek, 09 Listopada 2017, 11:57
To jak im zabrać uposażenie to wszyscy zostaną i nikt nie odejdzie? No, stawiasz odważne tezy chłopcze.
Max Mad Czwartek, 09 Listopada 2017, 8:44
To niech zrezygnują z wynagrodzenia jak im patriotyzm wystarcza cwaniaczku.
Tom Wtorek, 07 Listopada 2017, 22:56
Kupic Forda i przerobic na potrzeby ktore na pewno w PL sa w tysiaciach egzemplazy. Moze nie idealne ale $ nie ma za duzo.
zuzak Wtorek, 07 Listopada 2017, 22:14
Zdumiewające zjawisko-wszyscy piszą że zakupiony sprzęt ma dać najwiecej polskiej gospodarce a najlepiej jak sami Polacy to zrobia bo pieniadze przecież zostaną w kraju- typowy bełkot każdego polityka I To jest najważniejsze ,a nie to czy sprzet będzie dobry...
To ja proponuje wszystkim którzy tak myślą by nie kupowali VW,Toyot,Peugotów czy innego tam zachodniego badziewia.Zróbmy sobie taką nową syrenkę albo warszawę (wiadomo polskie to lepsze) i będziemy wszyscy nimi jeżdzic- jaka wspaniała oszczędność dla finansów panstwa! Będziemy prawdziwymi patriotami a jakże,wzmocnimy naszą gospodarkę! Tylko gdyby jednak doszło do tego czego nikt nie chce za tego typu myślenie zapłacimy rzędami drewnianych krzyży naszych żołnierzy
zeus89 Środa, 08 Listopada 2017, 8:44
Zdumiewiające, że porównujesz coś co produkujemy i umiemy produkować do czegoć czego nie produkujemy i nie umiemy produkować.
mwa Środa, 08 Listopada 2017, 10:46
@zeus89 A skąd Ci przyszło do głowy że produkujemy czy umiemy produkować Huzary? Przecież to są konstrukcje de facto zagraniczne, jedynie "spolonizowane", coby tacy jak Ty wbili się w poczucie narodowej dumy i nie zwracali uwagi jak kaska wypływa z budżetu.
zeus89 Czwartek, 09 Listopada 2017, 8:50
Znam trochę osób podobnych do ciebie, które na dźwięk słowa "polskie" dostają wysypki i piana im cieknie z ust. Zrozumcie w końcu, że my nie jesteśmy afrykańskim plemieniem, które dopiero co odkryło ogień. Jesteśmy w stanie zbydować samochód pancerny i nie tylko takie rzeczy jesteśmy w stanie budować bo to po prostu nie jest technicznie skomplikowany sprzęt. Takie uwagi jakie stawiecie to rozumiem jakbyśmy chcieli własny myśliwiec piątej generacji budować ale z samochodem damy sobie radę i nie będzie on ustępował konkurencji.
Extern Środa, 08 Listopada 2017, 13:02
Duma nie duma, ale jak będziemy tylko kupowali sprzęt za granicą to nie wiem czy nam wystarczy pól na obsadzenie tylu ziemniaków żeby z ich sprzedaży za granicę starczyło pieniążków na ten zachodni sprzęt który chcecie tak tysiącami kupować.
yol Czwartek, 09 Listopada 2017, 8:28
a na jakim to sprzęcie wojskowym ktokolwiek cokolwiek w Polsce zarobił? Litwini kupują taniej gotowe (najlepsze) produkty - takie jakich potrzebuje armia, a my chcemy od razu całe fabryki, bo ważne są miejsca pracy a nie potrzeby żołnierzy
Zoltar Środa, 22 Listopada 2017, 10:43
Litwa jest malutka i wojska ma mało. Po co jej fabryki sprzętu? Dla jednego czy paru batalionów? My jesteśmy 5-6 razy więksi (armia Litwy to ok. 20 tysięcy ludzi całość).
Jeśli chcemy mieć 150 tysięcy wojska, to fabryki też by się przydały.
Marek Sobota, 18 Listopada 2017, 14:12
No to powiedz mi jeszcze jak ty sobie wyobrażasz, żeby Liwa, która w odróżnieniu od nas nie posiada odpowiednich fabryk, produkowała taki sprzęt, jaki kupiła u siebie?
TRAKTORZYSTA Wtorek, 07 Listopada 2017, 21:07
OK ..dopracowany 4x4 i do tego robiony przez podmioty które znają problematykę tzw "terenu"...jest tylko jedno ale instytucja specjalnej troski zwana Inspektoratem Uzbrojenia realizują tylko i wyłącznie zamówienia polityczno -propagandowe więc ich warunki to musi być pojazd odpowiadający wytrzymałości STANGA -8 z opcją do 10 ,posiadający umiejętności pływania oraz system plot i ppanc umieszczony tak żeby nie był widoczny
a co Poniedziałek, 13 Listopada 2017, 20:19
I to będzie koronny argument na nie dla tego produktu .Oczywiście kupimy HONKERA 5 i pół bo trzeba rozwijać Polski przemysł obronny a armia ma doświadczenie w eksploatacji .
asd Wtorek, 07 Listopada 2017, 20:56
Jeśli chodzi o Cegielskiego to wszystko spoko oprócz tego że Huzar jest oparty na przed potopowej "Tatrze" z kierownicą jak od skody Favorit.. jak dla mnie nie i krzyż na drogę... chyba że zmienią na Polskie podwozie..
Rah Warsz Sobota, 11 Listopada 2017, 23:27
Przedpotopowe podwozie? Ależ to rozwiązanie jest jednym z najlepszych rozwiązań na rynku. Kierownica od Skody Favorit? Poważnie?? Chyba przesadziłeś.
Krek Środa, 08 Listopada 2017, 8:57
polskie podwozie??? :D
Od nyski albo żuka??? :D
KrzysiekS Wtorek, 07 Listopada 2017, 18:43
Jakoś przemawia do mnie Tatra naprawdę są nieźli i współpraca w regionie.
ojciec Wtorek, 07 Listopada 2017, 18:17
Nic i tak z tego nie będzie. Dopóki ktoś nie zrobi porządku z Inspektoratem Uzbrojenia tak jak z sądami próbuje się robić to nic z takich programów nie będzie bo przecież Inspektoratowi chodzi o to aby gonić króliczka a nie go złapać.
kojiki Środa, 08 Listopada 2017, 8:46
Dobry Antonio nic nie może zrobić przez zły inspektorat.
Max Środa, 08 Listopada 2017, 2:55
Zgadzam sie
Behap Wtorek, 07 Listopada 2017, 22:07
Problem jest o wiele bardziej złożony bo IU tylko ogarnia papiery od strony administracyjnej a faktyczny wybór specyfikacji zależy od gestora i tu jest większy problem bo gestor bardzo często sam nie wie czego chce albo chce sprzęt tożsamy z używanym tylko "lepszy" i zaczynają się schody jak w przypadku następcy Honkera. Zresztą nie ma się czemu dziwić bo jak powiedzieć czego się chce z obecnego sprzętu jak używa się sprzętu projektowanego niedługo po IIWŚ i według jej wymagań.
Razparuk Wtorek, 07 Listopada 2017, 17:25
NA LOTR chyba PARS 4x4 byłby best...ale cóż wezmą Thalesa pewnie.
anakonda Niedziela, 12 Listopada 2017, 13:05
bo australijczycy uzależniają sprzedanie nowowyremontowanych Adelajd od tego właśnie kontraktu a tam zyskujemy OPL i inne technologie rakietowe ,tyle że Pars idealnie wkomponował by się w miejsce po BRDM-ach
dldkdidiri Wtorek, 07 Listopada 2017, 16:38
Kupić kilkaset zamiast deputatow weglowych
Napoleon Niedziela, 12 Listopada 2017, 3:34
Ja to bym kupił po dwa miliony. Po milionie na kaźdy brzeg Wisły.
szeregowy Kowalski Wtorek, 07 Listopada 2017, 16:29
Ta Cobra wygląda jak normalny solidny samochód. Nie to co ostatnio kupiona Żmija dla specjalsów - bez drzwi.
Max Mad Wtorek, 07 Listopada 2017, 16:28
"HCP deklaruje też przystąpienie ze swymi zmodyfikowanymi pojazdami" - Jakimi swoimi? Palca nie przyłożyli do tych pojazdów i są tylko frontem dla obu zagranicznych firm. Które dodam dobrze kombinują by sobie słupa załatwić państwowego, wiadomym jest że MON ma parcie na państwowe firmy i krzywo patrzy na prywatne teraz. Powinno być, Otokar i Tatra prezentują za pośrednictwem HCP swoje pojazdy a nie na odwrót. No nie róbmy ludzi w balona.
rydwan Wtorek, 07 Listopada 2017, 21:45
dokładnie jak napisałes ,wszystko pieknie ubrane i podane na tacy a rzeczywistość zupełnie inna .Nie chce sie wypowiadać o jakosci produktów ale ta pływalnosc Cobry wydaje sie iluzoryczna i zupełnie nieużytkowa ale Cobra ma juz testy bojowe za soba i chyba może poczuc sie faworytem choć za czechami przemawia wyszechrad czyli spójność interesów ,a może by tak przy okazji dołączyc do tureckiego programu śmigłowca szturmowego ? jeśli miał by on wykorzystac technologie pozyskana od Krokodyla to czemu nie?
emeryt Wtorek, 07 Listopada 2017, 16:06
Husar ??? Dlaczego nie Husarz albo chociażby Huzar?
hermanaryk Piątek, 10 Listopada 2017, 11:02
Husarz nie ma z huzarem wiele wspólnego. To tak, jakbyś zestawiał czołg z bwp. "Husar" to "huzar" po czesku.
seba Środa, 08 Listopada 2017, 10:12
Niemiec będzie miał trudność z wymową.
Max Mad Środa, 08 Listopada 2017, 11:49
Nie ma żadnej, też mieli swoich huzarów i problemów z wymową nie było żadnych.
Andrzej Wtorek, 07 Listopada 2017, 20:03
Huzar to lekka jazda konna węgierska, a nazwa husarz może stwarzać kłopoty za granicą. Tak sobie kombinuję.
zenek Wtorek, 07 Listopada 2017, 15:58
jak można 6 lat się bujać z zakupem zwykłego środka transportu?
Behap Wtorek, 07 Listopada 2017, 22:09
Kasa, kasa, kasa. No i wojsko w sumie bardzo boi się nowości i niestandardowych rozwiązań(a obecnie wszystko jest dla nich niestandardowe).
Ślązak Wtorek, 07 Listopada 2017, 15:42
Z pojazdów które spełnią wymagania należy wybrać ten który najwięcej da gospodarce.
skiud Wtorek, 07 Listopada 2017, 22:14
Zejdź na ziemię chłopie. Ile to zyska gospodarka, przy produkcji 70proc. z ok 300 opancerzonych samochodów? Palety z Euro? Raczej trzeba by tyle dołożyć żeby zacząć. A może widzisz tam, w tych wozach jakieś wysublimowane technologie?
Ślązak Środa, 08 Listopada 2017, 14:56
Pełny serwis u nas w kraju, zamówienia w naszym przemyśle od zwycięscy przetargu , masz rację to nie jest gigantyczne zamówienie ale warto zastanowić się z kim zyskamy najwięcej to coś złego?
zxcvb Wtorek, 07 Listopada 2017, 15:33
I się jeszcze okaże, że będzie w podobnej cenie co proponowana przez PGZ przeróbka Forda :P