Ekspert NATO dla Defence24.pl: Rosja tnie budżet wojska, ale będzie kontynuować zbrojenia

OPUBLIKOWANO: Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 13:05
Armia 2016
BTR-82A
ka-52
T-14
Christie
  • Armia 2016
  • BTR-82A
  • ka-52
  • T-14
  • Christie

Cięcia na rok 2017 są mniejsze niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka (...) Przy zakładanym budżecie Rosja nadal będzie mogła podnosić swoje zdolności poprzez zakupy sprzętu, wzrośnie też proporcjonalny udział nowoczesnego wyposażenia na stanie sił zbrojnych. - mówi w rozmowie z Defence24.pl Edward Hunter Christie, NATO Defence Economist.

Małgorzata Krakowska: Zgodnie z danymi ministerstwa finansów Rosja planuje redukcję nakładów na obronę z 3,8 do 2,8 bln rubli, czyli o ponad 25 procent. Czy to oznacza, że Moskwa rezygnuje lub ogranicza wieloletni plan zbrojeń?

Edward Hunter Christie, NATO Defence Economist: Cięcia na rok 2017 są mniejsze niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Wydatki na obronność wzrosły pod koniec 2016 roku. Przyznano wtedy dodatkowo 700 mld rubli dla sektora wojskowego, które są przeznaczone na spłatę pożyczek, udzielonych przedsiębiorstwom branży zbrojeniowej przez rosyjskie banki (red. w 2010 r. rosyjski sektor bankowy włączył się w realizację ‘Programu Zbrojeń do 2020 r.’).

Spłata kredytów nie współgrała z żadnym z wydatków na obronność w 2016 r. Według oficjalnych statystyk podają sumę 3,776 bilionów rubli, ale faktycznie wydano 2,983 biliona rubli. Według danych na 1 września 2017, (roczny - red.) budżet obronny ma wynosić 2,872 biliona rubli (niemal 50 mld dolarów - red.). Jest on mniejszy o 3,7 procent niż w 2016 r., jest to raczej niewielkie cięcie.

O wiele ważniejszy jest wyraźny trend zmniejszenia wydatków na obronność w dłuższej perspektywie. W dokumencie datowanym na 3 października, rosyjskie ministerstwo finansów zaproponowało aby w 2020 r. wydatki na obronność wyniosły 2,808 bln rubli. Wydawać by się mogło, że to raczej niewielka zmiana w porównaniu do poziomu z 2016 r.. Ale jeżeli weźmiemy pod uwagę inflację, opierając się o prognozy Międzynarodowego Funduszu Monetarnego, wydatki będą o 26,5 procent niższe niż w 2016 r. 

Przyjmując taki scenariusz, zamówienia obronne - a co za tym idzie nakłady na amunicję i sprzęt będą w ujęciu realnym zmniejszać się w podobnym stopniu w ciągu kilku kolejnych lat. 

BTR-82A

Choć w Rosji opracowywane są generacyjnie nowe pojazdy bojowe, to większość procesu modernizacji opiera się o istniejące konstrukcje, jak transporter BTR-82A (na zdjęciu). Fot. mil.ru.

Jak zmniejszone wydatki wpłyną na rosyjski potencjał?

Biorąc pod uwagę, że poziom nakładów w 2016 roku był dość wysoki, wydatki zmniejszone nawet o jedną czwartą, w ujęciu realnym, nadal pozwolą na znaczne zakupy nowego i zmodernizowanego sprzętu. Przy zakładanym budżecie Rosja nadal będzie mogła podnosić swoje zdolności poprzez zakupy sprzętu, wzrośnie też proporcjonalny udział nowoczesnego wyposażenia na stanie sił zbrojnych tego państwa. W rezultacie, potencjał militarny Moskwy zwiększy się na przestrzeni kolejnych kilku lat.

W 2014 roku, Unia Europejska i Stany Zjednoczone nałożyły sankcje, które uderzyły również w rosyjski sektor wojskowy. Jakimi kryteriami kierowano się opracowując restrykcje obejmujące również przemysł zbrojeniowy?

Sankcje miały szerokie spektrum. Poza ograniczeniem eksportu sprzętu wojskowego i technologii podwójnego zastosowania, restrykcje finansowe uderzyły w najważniejsze fabryki przemysłu zbrojeniowego oraz państwowe banki. Celem było zakłócenie pracy całego przemysłu wojskowego.

Christie

Edward Hunter Christie. Fot. Edward Hunter Christie.

W jakim stopniu zachodnie sankcje negatywnie wpłynęły na stan rosyjskiego potencjału obronnego? Które elementy zostały najbardziej narażona na restrykcje, a w jakich obszarach Rosja okazała się odporna?

Możemy powiedzieć, że sankcje gospodarcze i finansowe miały zarówno pośredni jak i bezpośredni wpływ.

Pośredni wpływ można zauważyć m.in. w wynikach makroekonomicznych rosyjskiej gospodarki. Wzrost gospodarczy został znacznie spowolniony wskutek nałożenia sankcji finansowych na rosyjskie banki (red. tempo wzrostu gospodarczego utrzymuje się obecnie na poziomie 1 do 2 procenta PKB rocznie), nawet jeżeli wziąć pod uwagę spadek cen na rynku ropy naftowej. Co za tym idzie, obniżyły się wpływy z podatków, co było kolejnym czynnikiem wymuszającym wdrożenie wspominanych wcześniej cięć. Również presja wywierana na rosyjski sektor bankowy przyspieszyła decyzję co do spłaty pożyczek związanych z wydatkami na obronność. 

Nałożone sankcje miały również bezpośredni wpływ na rosyjski kompleks przemysłowo-obronny. Zakres sankcji objął bowiem eksport do Federacji Rosyjskiej sprzętu wojskowego oraz technologii podwójnego zastosowania. W wyniku ograniczeń, rosyjskie koncerny wojskowe były zmuszone do szukania alternatywnych rozwiązań bądź opracowania własnych, co po pierwsze było kosztowne, a po drugie powodowało znaczne opóźnienia w produkcji.

Przykładem są okrętowe silniki diesla, które Rosja zamierzała kupić od Niemiec. Musiały one jednak zostać zastąpione zmodyfikowanymi silnikami krajowej produkcji. Z upływem czasu Rosja będzie nadal starała się pozyskiwać alternatywne rozwiązania od innych państw bądź bazować na wyrobach krajowej produkcji. Kłopoty, w których znalazł się rosyjski przemysł wojenny świadczą o zasadności utrzymania sankcji.

T-14

Fot. kremlin.ru.

Na początku października rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu stwierdził, że jego kraj “nie wyklucza wojny z NATO”. Również tegoroczne manewry Zapad pozostają geopolitycznym i militarnym wyzwaniem dla Sojuszu Północnoatlantyckiego. Z drugiej strony prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump bywa krytykowany za wywieranie presji na państwa członkowskie niewystarczający wkład w budżet bloku. Czy zgodziłby się Pan z opinią, że Stany Zjednoczone za bardzo naciskają na państwa członkowskie jeżeli chodzi o wydatki na obronność?

Nie zgodzę się z tym. Podczas szczytu NATO w Walii w 2014 r., wszyscy sojusznicy zatwierdzili Zobowiązanie na Rzecz Wydatków Obronnych (Defence Investment Pledge). Deklarację podpisały głowy państw wszystkich państw NATO. Głównym założeniem Defence Investment Pledge jest osiągnięcie wskaźnika wydatków obronnych na poziomie minimum 2 procent PKB do 2024 roku przez państwa członkowskie, które obecnie nie dochowują tego zobowiązania.

Po latach cięć, w 2015 roku pierwszy raz odnotowano realny wzrost wydatków na przeznaczanych na obronę przez państwa europejskie i Kanadę. W 2016 roku proces ten był kontynuowany, a na 2017 roku prognozujemy zwiększenie nakładów o 4,3 proc. 

W tym roku dwadzieścia pięć państw NATO planuje zwiększyć realne wydatki na obronność. Inwestycje te leżą w interesie nas wszystkich i są jeszcze bardziej potrzebne ze względu na to, że znajdujemy się w najbardziej złożonym i nieprzewidywalnym środowisku bezpieczeństwa od lat.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

57 komentarzy

Capri Piątek, 10 Listopada 2017, 12:38
Teoretycznie zbrojenia zwiększają stan bezpieczeństwa każdej ze stron.
spójrzmy na ten problem z innej perspektywy.
Jaki poziom uzbrojenia okaże się krytyczny dla bezpieczeństwa całej Ziemi? Czy przypadkiem tak jak zresztą przewiduje Stephen Hawking, sami nie urządzimy gigantycznej eksplozji w Układzie Słonecznym.
zaletą tej możliwości jest to, że w końcu w tej części Wszechświata zapanuje spokój.
halny Wtorek, 07 Listopada 2017, 23:17
USA dokładają maksymalnych starań do jak najszybszego stworzenia broni hipersonicznej — podaje periodyk Scout Warrior.

Według danych gazety takie dążenie jest związane z niedawnym raportem resortu, zgodnie z którym Rosja i Chiny już testują broń hipersoniczną. Amerykańscy naukowcy również od kilku lat badają możliwości lotów hipersonicznych.
Według słów głównego pracownika naukowego sił powietrznych USA Jeffreya Zachariasa stopniowy postęp w tej sferze wymaga dziesięcioleci ciągłego rozwoju technologicznego. Dodał, że lot hipersoniczny drona rozpoznawczego ma odbyć się w latach 2030, a hipersoniczny dron wielokrotnego użytku zostanie wystrzelony nie wcześniej niż w latach 2040.

No to mamy już jasność kto rządzi w technologiach hipersonicznych i kiedy USA dogonią bankrutująca Rosję w tej technologii.
bender Środa, 08 Listopada 2017, 14:47
Otoz niekoniecznie. Czym innym jest pocisk hipersoniczny (bron hipersoniczna), a czym innym dron hipersoniczny. Ten pierwszy duza predkoscia ma zwiekszac prawdopodobienstwo skutecznego trafienia celu. Duza predkosc ma zniwelowac technologiczne zapoznienia w rozwoju technologii stealth czy manewrowalnosci pociskow manewrujacych. I taka technologie od pewnego juz czasu rozwijaja Rosja, Chiny czy Indie. Nie potrafia zrobic pociskow w technologii stealth, z manewrami (takich Kalibrow na ten przyklad) czy chocby skrytym podejsciem tez jest slabo, wiec polozenie nacisku na predkosc wydaje sie rozsadnym obejsciem wlasnych brakow. Jestem przekonany, ze prace prowadzone w tym obszarze znaczaco zwiekszyly zrozumienie problemow wystepujacych przy locie hipersonicznym, ale... technologia pocisku hipersonicznego nie rozwiazuje wszystkich problemow jakie stwarza koncepcja hipersonicznego drona. Pocisk hipersoniczny to dalej tylko pocisk. Natomiast dron hipersoniczny powinien byc urzadzeniem wielokrotnego uzytku z dwukierunkowa komunikacja rowniez podczas lotu hipersonicznego i juz te dwa wymagania sa niezwykle trudne do spelnienia. Nie sadze, zeby w tej dziedzinie konkurencja miala istotna przewage nad USA.
Rabek Wtorek, 07 Listopada 2017, 19:28
Pamiętacie kto powiedział "Rosja to kolos na glinianych nogach"?Oczywiście to był ten knypel z wąsikiem.Sowiecka propaganda często przywoływała te słowa napawając się tym jak to knypelek sie pomylił w ocenie siły ZSRR.Otóż się nie pomylił.Dowodem tego była największa klęska militarna w historii świata. Klęska Armii Czerwonej w roku 1941.Nie przewidział jednak współpracy USA-ZSRR i lend-lease act, dzięki której to umowie Sowieci w ogóle byli w stanie wygrać wojnę z Niemcami.Dziś Rosja jest taka sama jak wtedy: kolos na glinianych nogach.Rożnica polega na tym , że Rosja dziś nie ma żadnych liczących się sojuszników.I raczej nie będzie miała w potencjalnym konflikcie z NATO. Chiny pewnie by jeszcze ją dobiły jak Sowieci Polskę w 1939.Pozostaje Putinowi tylko szczerzyć zęby i bardzo uważać by ktoś ich nie wybił.
szajswaffe Środa, 08 Listopada 2017, 1:09
Tia... to że lend-lease wygrało wojnę dla ZSRR to taki nowy mit funkcjonujący mniej więcej od 2014 r. Konwoje często były wstrzymywane bo duża część tej mało wartościowej bojowo pomocy (np. czołgi szerman) leży na dnie, do dzisiaj się to wyławia z wody... pomoc z lend-lease stanowiła 5% potrzeb frontowych (w szczytowym okresie) Wielka Brytania otrzymała z tego więcej niż ZSRR.

Po za tym różnica jest taka, że Rosja posiada triadę nuklearną 7300 głowic i nie wiadomo ile mniejszych ładunków taktycznych (mówi się o 40 000), więc tylko samobójca wypowie Rosji wojnę.

A Hitler oczywiście popełnił błąd atakując ZSRR, nie miał szans od początku wygrać tej wojny, nie miał zasobów, jego zaopatrzenie nie potrafiło dowieźć mundurów zimowych (bo to kolejny mit że Niemcy ich nie mieli, mieli, tylko logistyka nawet z francuskimi ciężarówkami nie wyrabiała) Ta inwazja była od początku samobójcza i tylko wielkiej czystce i poczatkowej niekompetencji Stawki, Niemcy odnosili początkowe sukcesy. Przez pół roku...
polak mały Środa, 08 Listopada 2017, 13:18
To, że lend-lease nie przyczyniło się w stopniu decydującym do zwycięstwa, to ruski mit podtrzymywany od 1945r. Sprawdź sobie najpierw co do ZSRR trafiło a potem się wymądrzaj. Dla twojej wiadomości - konwoje dostarczyły 50% dostaw. Reszta do szlak południowy i ok. 10% przez Alaskę. Co do czołgów Sherman: były dużo lepsze od ruskich i bardzo lubiane przez załogi. O tym, jak je oceniali sowieci świadczy fakt, że trafiały w pierwszym rzędzie na wyposażenie jednostek gwardyjskich.
lukas123 Niedziela, 12 Listopada 2017, 20:24
Czołgi sherman lepsze od T-34? No proszę. Nie osmieszaj się. Nawert mimo dzisiejszej propagandy widać, że sherman to był czołg który częsciej był trumną niż narzędzie do zabijania. T-34 do momentu wypuszczenia tygrysa przez niemców nie miał przeciwnika.
polak duży Sobota, 11 Listopada 2017, 14:29
To, że lend-lease przyczyniło się w stopniu decydującym do zwycięstwa, to mit stworzony
po 1990 r. i podtrzymywany przez pewne "towarzystwa" do dziś. Sprawdź sobie najpierw RZETELNIE "ile" do ZSRR trafiło a potem się wymądrzaj. Dla twojej wiadomości : z całości programu LL o wartości 50,1 mld ówczesnych dolarów, ZSRR otrzymało "astronomiczną" kwotę ... 11,3 mld. tj. 22%. Wielka Brytania dostała 31,4 mld $ (62,7%). Wkład USA w wysiłek wojenny ZSRR stanowił 3,5 krotność pomocy udzielonej ... Wolnym Francuzom. ( Wiadomo wszak jak potężny był ich wkład w
wysiłek wojenny, i ilu-milionową armię de Gaulle prowadził za sobą)... Ale oczywiście można, chłopaki, udawać że LL to był program pomocy ZSRR, a nie program pomocy USA i Kanady dla państw walczących, w którym ZSRR jednym z beneficjentów.
P.S.
A żeby było śmieszniej, ZSRR spłaciło grzecznie właściwie całość długu. Ale wszak każdy doskonale znający jedynie słuszna aktualnie "wersję" historii IIWS wie, że to USA "uratowało" ówczesny ZSRR.
AA Wtorek, 07 Listopada 2017, 9:49
Wbrew pozorom sankcje są dla kleptokratów z Kremla dotkliwe, za chwilę mogą dojść do wniosku, że potrzeba nowego otwarcia, resetu, a wy towarzyszu Władymirze musisz odpocząć. Niemożliwe?

Chruszczow tez wydawał się nie do ruszenia, a trzask - prask i z genseka został "zasłużonym emerytem". Chruszczow rozpętał awanturę kubańską i przegrał, Putin utknął na Ukrainie (przepraszam Noworosji) i szans na zwycięstwo nie widać.
Orm Bywaly Wtorek, 07 Listopada 2017, 12:20
Tylko zauważ że Wowka tak naprawdę ,na razie to jest do przodu , najważniejszy cel osiągnoł .Krym wrócił do mateczki,,co dało poparcie mas i obudzenie społecznych snów o mocarstwie,,,troszkę odsapnie, wzmocni siły, przejmie władzę w republikach Noworosji i przyłączy znów do macierzy,,ponieważ reakcją świata jest bylejaka
bender Wtorek, 07 Listopada 2017, 14:58
Zgubiles leibmotiv naszej dyskusji czyli sankcje. Wowka moze sobie posiedziec czy posapac, ale jak mawia przyslowie z pustego i Salomon nie naleje .Od dwoch lat rosyjska gospodarka sie zwija, a nie zwieksza i mimo uporczywych prob roznych agentow wplywu (czytaj glow panstw i miedzynarodowych korporacji) nic nie wskazuje, zeby przywrocono 'business as usual' w relacjach handlowych z Zachodem..
realizm Wtorek, 07 Listopada 2017, 4:16
W odniesieniu do Rosji trzeba pamiętać o jej specyficznym kodzie cywilizacyjnym, wzmocnionym przez bolszewizm. Jest to państwo zorganizowane na wzór obozu wojskowego (cywilizacja turańska - mongolska) , w którym pełnię praw posiada tylko wódz, zaś wszystkie organy i instytucje państwowe skonstruowane są w taki sposób, aby siły społeczne wyzyskiwać w kierunku ekspansji zewnętrznej. Tutaj lwią większość zasobów wykorzystuje się do budowania armii, która potrzebna jest po to, by, w momencie wyczerpania się zasobów, podjąć wyprawę po łupy na terytoria zewnętrzne. Po zdobyciu zasobów koło się zamyka.

Rosja bolszewicka (a z takim właśnie bytem, a nie mityczną kontynuacją Rosji carskiej, mamy do czynienia na wschodzie) zawsze była słaba. Ale słaba tylko w kategoriach świata zachodniego - słaba gospodarczo, edukacyjnie, technologicznie, moralnie, zawsze stojąca w obliczu depopulacji. Natomiast ten wielkorusko-sowiecki obóz wojskowy w każdej chwili - kulą naganta i perfekcyjną propagandą - może zapędzić do walki kilka milionów ludzi uzbrojonych w pordzewiałe żelastwo, ale za to głodnych i żądnych wyrównania rachunków z tymi, którzy mają to, czego nie mają oni.

To niebezpieczne państwo, a tym bardziej niebezpieczne im słabsze - im mniej zasobów wewnątrz, tym silniejszy imperatyw ekspansji.

Dlatego niech nie uspokajają nas liczby wskazujące na zmniejszenie wydatków na zbrojenia. Rosja, dopóki nie upadnie ostatecznie w obecnym kształcie, zawsze będzie miała za cel podbicie zachodu i zniszczenie jego cywilizacji, a z przyczyn geograficznych i historyczno-psychologicznych - w pierwszym rzędzie wyniszczenie Polski.

Trwa nasz wyścig z czasem. Musimy nie tylko zbudować potencjał obronny dający się wymierzyć ilością i jakością uzbrojenia czy liczbą żołnierzy, ale psychologicznie przygotowujący społeczeństwo do świadomości, że wojna z Rosją, jeśli nastąpi, będzie wojną ostateczną, na wyniszczenie z jednej i o przetrwanie z drugiej strony.

O ile to pierwsze - budowa armii - wydaje się dziś w zasięgu naszych możliwości, o tyle drugie, przy obecnym stanie moralnym polskiego społeczeństwa, zdaje się być postulatem osiągalnym tylko przy udziale jakiegoś pozaracjonalnego czynnika zewnętrznego typu Opatrzność, zatem nie do osiągnięcia w przewidywalnej perspektywie.

Na zmiany w Rosji, dopóki istnieje tam ciągłość władzy bolszewików/KGB-istów, nie ma co liczyć.

Mamy zatem sytuację bez wyjścia: musimy się zbroić i przygotowywać do prowadzenia samodzielnego, pełnoskalowego konfliktu z Rosją, przy jednoczesnej świadomości, że wygranie go jest mało prawdopodobne.
Rfl Środa, 08 Listopada 2017, 1:33
Nieprawda. Polskie spoleczenstwo potrafi sie niebywale zmobilizowac w obliczu realnego zagrozenia. Polska wola przerwania jest duzo wieksza niz radziecka wola grabiezy (o podboju nie wspominam poniewaz z historii wiadomo ze Rusy nigdy niczego nie podbily, zawsze tylko "wchlanialy"). Polska ma ducha bojowego a obecnie jestesmy w okresie "obrastania w piorka" czyli budowy infrastuktury i instytucji, bogacenia sie, nabywania i rozwijania technologii. Polska robi ogromny postep. Widze to tym bardziej mieszkajac na tzw. zgnilych Zachodzie i obserwujac sytuacje
Sailor Wtorek, 07 Listopada 2017, 13:07
Mniej więcej poprawna analiza. Zgadzam się również z tym, że musimy mieć silną armię. Niestety jak pokazały ostatnie dwa lata nie zanosi się na to. Modernizacja praktycznie leży i kwiczy, a to co widzimy to zwykła pozoracja. Niemniej jednak teraz jesteśmy w troszkę innej sytuacji geopolitycznej. Polska należy do najsilniejszego sojuszu wojskowego w historii świata i Rosja musi się z tym liczyć. Tym bardziej, że teraz Rosjanie nie mają żadnych sojuszników. Gdyby nie amerykańska pomoc to Niemcy by wygrali. Sowieccy żołnierze jedli amerykańskie konserwy, latali na amerykańskich samolotach (22 tyś.), jeździli amerykańskimi samochodami (427 tyś), walczyli na amerykańskich czołgach (13 tyś.). Dochodzi do tego odzież, buty, paliwo, a nawet drut telefoniczny. Tylko jakimś ciekawym trafem nie widać tego na rosyjskich filmach:) Ot taka ich wdzięczność. Teraz nikt im nie pomoże. Chyba, że Chińczycy pomogą im zagospodarować cześć Syberii. Poza tym za zachodnią granicą nie mamy wrogiego nam państwa (chociaż nasi politycy usiłują to zmienić). Niemniej jednak jak Putin zostanie przyparty do muru to może być nieobliczalny bo dosłownie będzie walczył o życie. Chociaż moim zdaniem po drodze ma przystawkę w postaci Białorusi. Chociaż ta przystawka mizerna to na jakiś czas wystarczy. Ale potem czas będzie leciał szybko i musimy być na to gotowi. Ważne też jest aby Ukraina nie wpadła w łapy Rosjan gdyż wówczas będziemy mieć faktycznie przechlapane.
Tom Wtorek, 07 Listopada 2017, 1:16
Rosyjskie wydatki i tak sa dosc spore jak na PKB. Wiec raczej male ich zmniejszenie to nic wielkiego. Z tym 25% to przesada. Moze liczmy na jakies 5% - 10%. Trzeba zobaczyc za kilka lat ile to bedzie % PKB i ile w USD.

Rosja moze w tej chwili ma znacznie wiekrze mozliwosci niz polaczona Europa ale Rosja ma znacznie wiecej wrogow niz tylko Europa.
polak mały Środa, 08 Listopada 2017, 13:20
Weź pod uwagę, że 1% PKB to kilka p% w budżecie. Obecnie rosyjski budżet to w ok. 40% wydatki wojskowe. A ten ciemny lud to łyka. Ot, Rosja.
lukas123 Niedziela, 12 Listopada 2017, 20:28
40%? Może w usa. W rosji nie przekracza 5 %. Dodajmy nieoficjalne wydatki to może 7-8%. To i tak mniej. W rosji na wojsko wydaje się pieniądze z głową a nie jak w usa gdzie niedopracowany buble w postacji F-35 sprzedaje się zanim skończy się prace nad nim.
as Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 22:19
"Rosja nigdy nie jest tak slaba, ani tak silna na jaka wyglada", ciagle aktualne
kubuspuchatek Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 22:13
Co wy się tak martwicie o Rosję. Wielki ekspet z NATO, który Rosję zna z obrazków i pewnie nie zna ani słowa po rosyjsku. Takich ekspertów na pęczki z wiedzą z internetu. Na forum też mamy paru takich mistrzów wikipedii.
Może lepiej wypowie się o nakładach takich tuzów NATO jak Niemcy, Rumunia czy Polska , Litwa , Łotwa.
My też zwiększamy budżety do 2030 r a realnie to zwiększamy muzeum i grupy rekonstrukcyjne.
Tak zwiększamy te wydatki że do ratowania ludzi na morzu będziemy wysłać grupy rekonstrukcyjne, tak samo jak nasze pancerne muzeum. Ostatnio jak przyszła powódź to jedyne transportowe amfibie to 60 letnie radzieckie złomy.
Rojsa w tym roku przyjęła na uzbrojenie 7 nowych pułków S400 - ile NATO Patriotów? , ok 30 SU30 i 15 Su-35, kilkanaście Su-34 - nie jakieś 40 letnie modernizowane trupy - tylko nowe. Ile nowych śmigłowców uderzeniowych pojawiło się w Europie? Ile modernizowanych czołgów.
Ten Abrams Sep3 będzie dopiero w 2020 r. Ile nowych okrętów podwodnych przyjęły na uzbrojenie członkowie NATO w Europie? Całe NATO opiera się tylko na USA - reszta to taki kwiatek na kożuchu - dodatek.
Ile elektrowni atomowych buduje się w Europie? wow całe 0 - a w Rosji - 5 NOWYCH elektrowni atomowych - jakie to koszty to lepiej nie wspominać bo Polska do spółki z Litwa, Łotwą nie ma na to kasy w najbliższych 10 latach i prosi na kolanach Chińczyków, o głupie lotnisko musi klękać po pieniążki - a ile nowych lotnisk buduje Rosja - ok 5 NOWYCH od 0 większych niż nasze Okęcie. Ile stacji metra? Ile ruruciągów - Siła Syberii, Turecki Potok, ile zwykłych elektrowni? - w Polsce 0 u nich ok 8.
A wasze towarzystwo kubusiowe wie żę produkcja prądu wlicza się do PKB? ooo nie wiedzieliście - więc te 10 nowych elektrowni w Rosji co wyprodukuje - ano realny wzrost PKB.
Na ile reaktorów Rosatom ma zamówienia? - na 10-12 - właśnie rozpoczął budowę reaktorów w Iranie - ma zamówienia na 130 mld dolarów - ta kasa zostanie u nich - i z tego mogą sfinansować badania i rozwój.
Ile z naszego PKB zostanie w Polsce ile sfinansuje rozwój naszych firm? - Opla, Fiata, LM, i tysiąca innych. - odpowiedź retoryczna.
Ale dalej wierzcie bajaniom Sorosa i spółki jak to świetnie sprywatyzowaliśmy cały przemysł. Rosjanie zrobili to samo, tylko przedsiębiorstwa przeszły w ręce Rosjan - a teraz ci nie mają wyjścia - jak chcą dalej czerpać zyski muszą się nimi dzielić.
Wicie ile Gazprom sfinansował basenów w ciągu 3 lat - ponad 100 nowych basenów wybudował z własnej kasy - ile szkół i basenów wybudował w Polsce Opel? Fiat? i inni - podpowiem CAŁE 0 - ile szkół - całe 0.
USA wie że zbliża się koniec ich panowania i rolowania długów - bo USA to już piramida finansowa zbudowana na pijarze i spekulacjach giełdowych.
I stąd te histeryczne sankcje, stąd te budowanie strachu aby kupować ich złom w cenie złota aby utrzymać imperium na powierzchni.
Rosjanie wiedzą co się zbliża muszą być gotowi na czas - a u reszty trwa bal na Tytaniku
J0231 Wtorek, 07 Listopada 2017, 12:30
"ok 30 SU30 i 15 Su-35, kilkanaście Su-34 - nie jakieś 40 letnie modernizowane trupy"
Su-30(Su-27PU) to dwumiejscowy ciężki myśliwiec przewagi powietrznej zbudowany na początku lat 90. na bazie płatowca szkolno-bojowego samolotu Su-27UB. Stary złom.

Pierwszy prototyp Su-35 powstał z modyfikacji istniejącego egzemplarza Su-27 i oblatany został w czerwcu 1988r. W roku 1996 zbudowano pierwsze 3 seryjne egzemplarze. Stary złom.

Modernizowane F-16 i F-15 to technologia 21 wieku z najnowszej generacji awioniką.

Kolejny przykłady pisania bajek:
"Ten Abrams Sep3 będzie dopiero w 2020 r."

Ten Abrams SEPV3 już jest wprowadzany do służby.
http://www.defence24.pl/676278,najnowszy-wariant-abramsa-w-sluzbie

W 2020 będzie już kolejna wersja SEPV4.
J23 Środa, 08 Listopada 2017, 8:20
W 2020 będzie już kolejna wersja SEPV4.

- I będzie ważyła 80 ton
bender Wtorek, 07 Listopada 2017, 11:37
Pocieszne te Twoje argumenty :-D
- Rosja zbuduje 5 lotnisk. I ślicznie. Widać mają potrzebę na dodatkowe lotniska w tym bezkresnym kraju. W takiej Afryce, gdzie bogato to nie jest, ale też występuje potrzeba rozwoju komunikacji planuje się budowę około 100 nowych lotnisk. I czy to świadczy, że Afryka rządzi światem?
- W Rosji zbudują 5 elektrowni atomowych. W Niemczech wyłączą więcej. Czy przez to Rosja będzie bogatsza lub chociaż sprawniejsza od Niemiec? Będą marnować energie na ogromną skalę jak dotąd zatruwając środowisko jeszcze bardziej niż teraz.
- Model prywatyzacji po rosyjsku naprawdę nie jest godny polecenia. Nazywa się złodziejstwem, nepotyzmem i oligarchią. Najśmieszniej, że dzięki temu modelowi za wszystko co robią muszą płacić 2 razy tyle ile to naprawdę kosztuje. Rosyjskie stadiony - najdroższe na świecie. Rosyjskie drogi - najdroższe na świecie. Olimpiada? Wiadomo. Te wspomniane przez Ciebie lotniska, elektrownie czy baseny na pewno też będą droższe niż być powinny.
- Pomoc Iranowi w programie atomowym to jak pomoc Korei Północnej czyli gra przeciw mieszkańcom naszej planety. Dostaliby za to sankcje ONZ, ale prawo weta w Radzie Bezpieczeństwa ich przed tym chroni. W każdym razie nie jest to nic, z czego można by być dumnym.
- A co do PKB Rosji to wg. mojego ulubionego rocznika statystycznego online pomimo wszelkich wysiłków gospodarka się im zwija: -2.8% w 2015 i -0.2% w 2016 est.
gosc Wtorek, 14 Listopada 2017, 8:46
w 2017 + 2 %
Wojt Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 17:32
Tak czy inaczej Rosja się zwija a Polska rośnie. Teraz wydają 50 mld $ a za 10 lat to będzie maks 30 mld. Do tego poziomu to i my w tym czasie dojdziemy.
Wystarczy zacząć wreszcie wydobywać to co mamy pod ziemią a mamy tyle że trudno to wyrazić w pieniądzach bo się kończy percepcja dużych liczb.
Suwalskie 2-3 bln (nie miliardy, biliony) USD, węgiel na Lubelszczyźnie 4 bln USD, pierwiastki ziem rzadkich, ropa, gaz (normalny, nie łupkowy), geotermia.
Ktoś to próbował policzyć i wyszedł kosmos. Kuwejt czy Arabia Saudyjska to biedota.
yaro Wtorek, 07 Listopada 2017, 10:35
jak tak to mocno Cię interesuje to doczytaj sobie jakie Rosja posiada pokłady gazu i ropy łupkowej i obyś nie dostał zawrotu głowy
Tomo Wtorek, 07 Listopada 2017, 7:10
To teraz policz sobie to co wydobywać mogła by Rosja. A percepcja dużych liczb to chyba u ciebie się kończy. Roczny PKB Niemiec to 3,5 biliona $ . Nawet jakbyś rocznie kopał za 1 mld (czyli wymienionych złóż masz na kilka lat) nie zbliżysz się do Niemieckiego PKB. Nie zbudujesz potęgi na tym co z ziemi wykopujesz.
Rumcajs Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 23:34
Te "Suwalskie" biliony to faktycznie są, ale koszt ich pozyskania też wynosi biliony. Nie opłaca się wydobywać.
LNG second (d. Nabucco first) Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 22:32
Ja tam nie jestem przekonany czy nie wypaczyłoby to nam systemu gospodarczego i nie ściągnęła na głowę nieprzyjaciół. Choroba holenderska jest dość dobrze opisana w książkach do ekonomii.
Polanski Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 21:54
Wystarczy rozwijać się 7% rocznie żeby za 15 lat mieć gospodarkę wielkości rosyjskiej. A jest to możliwe ponieważ nie jesteśmy na wysokim poziomie rozwoju. Dużo nam jeszcze brakuje.
LNG second (d. Nabucco first) Wtorek, 07 Listopada 2017, 10:55
Wątpię, żebyśmy przekroczyli średnio 4,5% r/r. To jest kwestia sądownictwa, uwarunkowań demograficznych, bycia w UE, braku dekomunizacji i wielu innych. Mimo to świat w 2017 ma podobno zrobić około 3% więc nasze dzisiejsze wyniki wrażenia takiego nie robią. Cała Europa jest do reformy - nie mamy innowacyjności.
Polanski Wtorek, 07 Listopada 2017, 15:03
Wystarczy tylko ustanowić wolność gospodarczą. Resztą się już sami zajmiemy. Wystarczy przyjrzeć się Chinom. Zamordyzm polityczny i wolność gospodarcza. 7% w Naszym wypadku jest jak najbardziej możliwe.Ale wymagało by to likwidacji 3/5 administracji. Kto się odważy?
anda Środa, 08 Listopada 2017, 22:26
a odlicz dotacje Unii, napływ gotówki z emigracji i wtedy zobaczysz jaki mamy wzrost gospodarczy. Jak się skończą dotacje i malejące kwoty przesyłek pieniężnych / rodzice wymierają / to nasz z wrost będzie 0,02 %
LNG second (d. Nabucco First) Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 17:21
"W dokumencie datowanym na 3 października, rosyjskie ministerstwo finansów zaproponowało aby w 2020 r. wydatki na obronność wyniosły 2,808 bln rubli. Wydawać by się mogło, że to raczej niewielka zmiana w porównaniu do poziomu z 2016 r.. Ale jeżeli weźmiemy pod uwagę inflację, opierając się o prognozy Międzynarodowego Funduszu Monetarnego, wydatki będą o 26,5 procent niższe niż w 2016 r."
W 2020 wydatki będą niższe o około 25% - a prawdziwa rewolucja na rynku gazowym w Europie w 2020 dopiero będzie się zaczynała... Po kolejnych 2-3 latach będziemy mogli dopiero określić w jakim stopniu Rosja zdołała obronić swoje pozycje.
yaro Wtorek, 07 Listopada 2017, 7:07
Jak podaje nawet samo def24 przyrost sprzedaży samego gazu do europy w stosunku do 2016 roku to ponad 14% i rośnie, Turkish Stream juz dociera do wybrzeża Turcji, Rosja wchodzi w skroplony gaz, wydobycie ropy większe niż w AS (i to też dane z naszych mediów ). Ciekawe co też takiego ustalono na spotkaniu króla AS, na Kremlu. Zobaczymy, faktycznie lata 2020-2022 mogą być pod tym względem ciekawe.
Polanski Wtorek, 07 Listopada 2017, 15:05
Tylko w AS koszty to 20$ a w Rosji 50$. Łabędzi śpiew. Jak sie wszyscy wkurza to cena może spaść do 20$ i co wtedy? Na jak długo wystarczy tego największego na Świecie wydobycia?
yaro_fan_Polanskiego Wtorek, 07 Listopada 2017, 18:54
Ministerstwo energetyki podało koszty wydobycia ropy w Rosji.

Koszt wydobycia ropy w Rosji wynosi od trzech do ośmiu dolarów za baryłkę — przekazał wiceminister energetyki Anton Iniuciun.
„Niskie koszty wydobycia ropy, na poziomie trzech-ośmiu dolarów za baryłkę, i zwiększenie głębokości przerobu z 70 do 80% (w wielu rafineriach wskaźnik ten wynosi ponad 98%) nasza baza zasobowa pozostaje jedną z najbardziej konkurencyjnych na świecie" — powiedział wiceminister energetyki.

Jak powiedział Iniciun, w 2016 roku Rosja nie tylko utrzymała pozycję lidera w dostawach gazu na rynki światowe, gdzie jej udział wyniósł 20%, ale też przywróciła sobie pierwsze miejsce w dostawach ciekłych węglowodorów. Jej udział w eksporcie ropy wyniósł 12%, a produktów ropopochodnych 9%
W marcu minister energetyki Aleksander Nowak informował, że znane zapasy ropy i gazu starczą Rosji na ponad 50 lat, a koszty wydobycia wynoszą od 10 do 15 dolarów za baryłkę.
Rok wcześniej wiceminister energetyki Kiriłł Molodcow mówił, że koszty wydobycia baryłki ropy wynosi średnio około dwóch dolarów, a koszty wydobycia z trudno dostępnych złóż dwadzieścia dolarów. Szef Rosniefti Igor Seczin natomiast ocenił koszty wydobycia ze złóż spółki na poziomie trzech dolarów za baryłkę.
Infernoav Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 20:09
Rosją słabnie, musimy przetrwać jeszcze 20-25 lat. Nie chodzi tylko o gospodarkę, ale i o populację.
Buba Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 15:29
Dyngi się kończą,już po 4-latach. Jak to się mówi kto mieczem wojuje od miecza ginie.
turpin Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 14:49
Dla porzadku warto dodac, ze wydatki zbrojeniowe - w sensie bezwzglednym, a nie % GDP - samej europejskiej czesci NATO sa okolo czterokrotnie wyzsze od rosyjskich. I rosna, nie maleja.
tulipan Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 16:32
Dokładnie tylko to się nie przekłada na projekty i uzbrojenie a przekłada sie na uposażenie czyli krótko mówiąc nic z tego nie ma.
Kiks Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 14:48
Sankcje nigdy nie powinny zostać zniesione. I ograniczać do maksymalnego, możliwego poziomu zakupy węglowodorów z CCCp.
Patriota Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 14:26
No dobra wiadomosc, teraz albo mniej cwiczen z rozmachem pokoju zapad., albo mniej sprzetu. Ciekawe co wymyslil rosjanie.
obalaczmitow Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 14:08
Rosja bankrutuje. I dobrze
nie_kradnij_komuś_nicka_bo_wstyd Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 21:27
Jak zmniejszone wydatki wpłyną na rosyjski potencjał?

Biorąc pod uwagę, że poziom nakładów w 2016 roku był dość wysoki, wydatki zmniejszone nawet o jedną czwartą, w ujęciu realnym, nadal pozwolą na znaczne zakupy nowego i zmodernizowanego sprzętu. Przy zakładanym budżecie Rosja nadal będzie mogła podnosić swoje zdolności poprzez zakupy sprzętu, wzrośnie też proporcjonalny udział nowoczesnego wyposażenia na stanie sił zbrojnych tego państwa. W rezultacie, potencjał militarny Moskwy zwiększy się na przestrzeni kolejnych kilku lat.
-----------------
Czytałeś wywiad ?? Pod względem wprowadzanego nowoczesnego uzbrojenia nic się nie zmienia będzie tak samo dobrze jak do tej pory.
bender Wtorek, 07 Listopada 2017, 11:07
Pan ekspert powiedział, że pomimo mniejszych nakładów modernizacja postępuje, co głownie oznacza, że rosyjskie siły zbrojne znajdowały się i wciąż się znajdują w ciemnej jamie (albo jak ktoś woli, że nawet małe zmiany oznaczają wzrost potencjału). Poza tym świadczy to o determinacji Kremla do kontynuowania wydatków zbrojeniowych nawet kosztem innych obszarów budżetowych. Ale pan ekspert powiedział też, że uwzględniając inflację rosyjskie wydatki zbrojeniowe w 2020 będą o 26,5 procent niższe niż w 2016 r. A to oznacza, że sankcje działają i że rosyjski imperializm da się zatrzymać gospodarczo. Czyli zamiast czołgów Armata będą zmodernizowane T-72 i w mniejszej ilości niżby generałowie chcieli; zamiast transportera Bumerang będzie odświeżony BTR czy BMP; zamiast samolotu 5 generacji odświeżone MIG-31, itd, itp. Przy jednoczesnym wzroście wydatków obronnych na Zachodzie oznacza to, że Rosjanom nie uda się zmniejszyć dystansu w siłach konwencjonalnych do NATO. I bardzo dobrze! Prawdopodobieństwo wojny spada :-)
As Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 14:03
Żeby u nas była taka bieda w armii jak pisze się o Rosji to byłaby bajka. Rosjanie mogą nie jeść, a gotowi są 50% pkb przeznaczyć na armię.
Rafał Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 17:42
W 2016 wydali około 5,3 % PKB więc do 50% im jeszcze daleko zresztą gdyby wydawali te 50% to ruscy zamiast na wojnie umieraliby z głodu i chorób na ulicach.
Lolek Wtorek, 07 Listopada 2017, 12:13
Zabawne, że ludzie nie widzą różnicy między PKB a budżetem państwa. Wydać z budżetu państwa sumę równą 50% PKB nie sposób.
tak tylko... Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 13:50
Siła Rosji wynika z niezwykłej służalczości, a wręcz niewolniczego poddaństwa Rosjan wobec sił sprawujących władzę. Już kilkaset lat temu, trafnym było stwierdzenie, że Rosjanin może być nawet upodlonym niewolnikiem, ale niewolnikiem cara, władcy świata. Do dnia dzisiejszego nie wiele uległo zmianie, Przeciętny Rosjanin może jeść kartoszki i przepijać spirytem, to mu wystarczy. Ważne, by sąsiedzi Rosji żyli w trwodze.
Nie wiem, czy wiecie Państwo, że budżet Rosji (w porównaniu do tego z przed ukraińskiej awantury) zmniejszył się o 40%, pieniędzy brakuje na wszystko, tylko nie na zbrojenia. To jest siła Rosji, można upodlić ludzi tnąc wszelkie wydatki na socjal, infrastrukturę, szkolnictwo, naukę, czy opiekę medyczną. Rosjanie to zniosą, bo od 600 lat nie doświadczają niczego innego od władzy jak tylko wdeptywania obcasem w ziemię. Siła Rosji wynika z niewolnictwa poddanych, którzy zniosą wszelkie cierpienia i niedogodności. Władza cara ponad wszystko...
Na Zachodzie mieszkańcy są jacyś dziwni, potrafią wyjść na ulicę by zamanifestować swój sprzeciw...
b Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 17:51
Nie do konca to prawda co np. wykorzystal Lenin przy niemieckiej pomocy finansowo - organizacyjnej. Teraz ten moment moze byc o tyle blizszy, ze Rosja czy to carska czy radziecka byly calkowicie odizolowane od swiata i obywatele znali tylko swoja gubernie czy obwod teraz to wyglada inaczej. Rosjanie odwiedzaja Europe, Turcje i widza jaka jest przepasc w poziomie zycia, tu juz zadne klamstwa nie pomoga. Przez lata im wmawiano, ze sa najsilniejsi, najbogatsi a teraz sie okazuje, ze za miesieczne zarobki w Rosji mozna kupic 2 butelki przyzwoitej whiskey.
dopowiem ....tak tylko Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 17:49
To samo można powiedzieć kolego tak tylko .. o Polsce po 89r. - nasze PKB zmniejszyło się o 90 % . Plan Balcerowicza słynny Sachsa ? I jak obecnie wyglądamy gdyby tu Niemcy , Francuzi , Wielka Brytania i inni kapitaliści nas nie eksploatowali - jak widać embargo to nam założyli po 89r. i do dziś nie mamy nic - prócz montowni ? O wojsku już lepiej nie wspominać - pozostałości po CCCP i PZPR coraz bardziej się starzeją - można to zakwalifikować jako złom ? A myślenie o wojsku poszło w zapomnienie ?
bender Wtorek, 07 Listopada 2017, 10:14
Mylisz sie lub celowo klamiesz.
PRLowski PKB to nie byl zaden cud gospodarczy, a w permanentnym kryzysie bylismy juz od 1979 (nie wspominajac wczesniejszych dekad, gdzie rozowo tez nie bylo). Gdyby nie Wilczek a potem Balcerowicz to polska gospodarka bylaby w takiej samej runie jak na Ukrainie lub nawet gorzej (w 1990 wciaz mielismy mniejszy PKB per capita niz oni), a Rosjanie rozdawaliby karty. Ale nic z tego. Ostatnie 28 lat to prawdopodobnie okres zrownowazonego ale najszybszego wzrostu w naszej historii. Transformacja wyszla nam znacznie lepiej niz wielu innym krajom w regionie. A tym co zmiany wychodzily gorzej to glownie z powodu politycznych, korupcyjnych, mafijnych i innych macek Kremla. My dzieki Bogu ucielismy je dosc szybko i sprawnie.
Whiro Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 20:41
Bo jesteśmy za biedni aby inwestować w wojsko i państwo równocześnie duże sumy. Nie chcę gadać bzdur, ale Polska już wkrada się do grona państw rozwiniętych. Za komuny byliśmy krajem 3 świata, no chyba że wierzysz w bzdety o tej 9 gospodarce świata.
gts Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 17:47
Dokladnie jest tak jak mowisz. Mentalnosc rosjanina jst wlasnie taka. Ich poczucie wyzszosvi sprawia ze inaczej rozumieja wolnosc czy wielkosc. Dla nich lepiej byc biednym sluga wodza budzacego strach na swiecie, w wielkim imperium niz zyc w spokoju i dostatku w krajach bez takich aspiracji...
Rafał Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 17:46
A co z 1917 rokiem nawet Rosjan władza nie może w nieskończoność cisnąć.
LNG second (d. Nabucco First) Poniedziałek, 06 Listopada 2017, 17:25
To nie siła Rosji tylko jej słabość. Niewolnik nie nadaje się do wytwarzania jakichkolwiek bardziej wyrafinowanych technicznie produktow. M.in. dlatego Rosja ma taki problem z nadążaniem w kwestiach cywilizacyjnych.
lukas123 Poniedziałek, 13 Listopada 2017, 19:19
Podasz jakiś przykład gdzie rosja ma taki problem? Czy tylko tak poprostu sobie napisałeś?